ar.co
10.12.10, 20:05
Ciekawe, że ta "determinacja, z którą działał" Lech Kaczyński jakoś nie spowodowała, aby poleciał do Katynia w kwietniu 2008 czy 2009 - ostatni raz był tam bodajże we wrześniu 2007. Przez dwa i pół roku jakoś nie odczuwał potrzeby odwiedzania tego cmentarza. Czyżby ta "determinacja" działała tylko na myśl, że Tuska do Katynia zaproszono, a Kaczyńskiego nie?