janles62 19.12.10, 20:31 anestezjolog poniósł konsekwencje- wątpię polaczki wierzą w lekarzy jak w święte krowy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rockville Kwiatuszek 19.12.10, 21:36 Najpierw bimbo ze Szwecji, a teraz ta zalosna historia. Kazda by chciala miec cycki po galonie kazdy. Jezeli mezczyznie sie nie podobasz, bo masz za maly biust, to po wszczepieniu silikonu on z pewnoscia stwierdzi, ze masz za mala lechtaczke. Odpowiedz Link Zgłoś
mt7 To jest właśnie brak tej pomocy, opieki socjalnej 19.12.10, 21:45 Człowiek zostaje sam z bliskim i nie wie, co ma robić, dźwiga ciężar ponad siły. Powinny przychodzić pielęgniarki, jakieś opiekunki na zmianę, z propozycjami, ze wsparciem, psycholog by się kłaniał. Sama też przeżyłam koszmar z moją nieżyjącą już Mamą. Znikąd pomocy. Hospicja tylko dla chorych na raka, inni mogą zdychać. Nie wiem, czy coś się zmieniło przez 2 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
white_lake wspaniały ojciec 19.12.10, 23:11 Dużo zdrowia i siły, panie Andrzeju. I jak najwięcej uśmiechów Kasi, jeśli na jakąkolwiek poprawę nie ma nadziei. Wyrazy szacunku. Odpowiedz Link Zgłoś
40bolszewikow Kwiatuszek 20.12.10, 00:02 Panie Andrzeju, pani Kasiu... Trzymam kciuki za Wasze wycieczki nad wodę i uśmiechy. Chociaż tyle mogę. Odpowiedz Link Zgłoś
tleonek takie czasy chu... photoshopowe 20.12.10, 00:22 To nie anestezjolog jest prawdziwym winowajcom. To współczesna kultura, media. Później się dziwimy, że są kobiety, dziewczyny, które mają kompleksy. Jak 20 letni facet ma mieć zdrowy stosunek do swojej dziewczyny, która nie ma, bo nie może mieć figury jak modelka z okładki (po kilku godzinach pracy grafika), która ma cellulit, bo mieć może! Dopóki koncerny farmaceutyczne nie "odkryły" tego niezagospodarowanego rynku, nikomu nie przeszkadzało, jak dziewczyna bonda miała cellulit i rzeczywistą sylwetkę, mimo tego była obiektem pożądania!! Sam miałem z tym problem w pewnym momencie, na szczęście się "wyprostowałem". Moja żona ma lekki cellulit, nie ma nóg i figury modelki (choć obiektywnie na pewno jest bardzo ładną kobietą), ale jest wg mnie piękną kobietą! Nie dziwię się żonie, która nie znosi współczesnych feministek. One nie protestują przeciw kulturze, która traktuje kobiety jak przedmiot, która mówi im, że mają pięknie wyglądać, bo tylko wtedy przestawiają prawdziwą wartość, gdy o siebie "odpowiednio" zadbają. One wolą promować łatwą antykoncepcję, z czego bardzo się cieszą koncerny farmaceutyczne, zamiast mówić o odrobienie rozsądku, uczucia, wzajemnego szacunku. Pierwotny instynkt instynktem, ale ja w kobiecie chcę widzieć coś więcej niż nogi, biodra, piersi. Jak człowiek obsesyjnie myśli o wyglądzie, sam się degraduje. Charakter, psychika, uczucie, dusza traci na znaczeniu. Ładne, plastikowe opakowanie, a pod nim niewiele prawdziwej kobiecości. Panie i Panowie, strasznie nam świat spsiał :( Odpowiedz Link Zgłoś
watersnakes2 Re: takie czasy chu... photoshopowe 20.12.10, 07:56 > To nie anestezjolog jest prawdziwym winowajcom. To współczesna kultura, media. Czyli nie ma sensu ciagac po sadach konowalow, gwalcicieli i mordercow masci wszelakiej, bo wszystkiemu winna jest wspolczesna kultura? To moze od razu Michnika czy innego Tellenbacha pozwiemy? Odpowiedz Link Zgłoś
tleonek Re: takie czasy chu... photoshopowe 22.12.10, 01:46 > Czyli nie ma sensu ciagac po sadach konowalow, gwalcicieli i mordercow masci ws > zelakiej, bo wszystkiemu winna jest wspolczesna kultura? > To moze od razu Michnika czy innego Tellenbacha pozwiemy? dużo zrozumiałeś... Czy jak szuka się prawdziwych mocodawców jakiegoś zlecenia zabójstwa, nie sądzi się samych wykonawców? Ludzie nie robią złych rzeczy, bo są z gruntu źli, ale ktoś ich tak wychował, do tego nauczył. Odpowiedz Link Zgłoś
takisobienik Re: takie czasy chu... photoshopowe 20.12.10, 08:34 > Nie dziwię się żonie, która nie znosi współczesnych feministek. One nie protest > ują przeciw kulturze, która traktuje kobiety jak przedmiot, która mówi im, że m > ają pięknie wyglądać, bo tylko wtedy przestawiają prawdziwą wartość, gdy o sieb > ie "odpowiednio" zadbają. One wolą promować łatwą antykoncepcję, z czego bardzo > się cieszą koncerny farmaceutyczne, zamiast mówić o odrobienie rozsądku, uczuc > ia, wzajemnego szacunku. To nie tak... Odpowiedz Link Zgłoś
emilly_davisson Re: takie czasy chu... photoshopowe 20.12.10, 09:11 Tak, to wina feministek, że istnieje głupawa kultura kolorowych pisemek i koncerny farmaceutyczne. To wina feministek, że żony, takie jak Twoja mają kompleksy i że nadchodzi ocieplenie klimatu. Człowieku, idź sobie pobiegaj na śniegu, przewietrz mózg. A potem zajmij się walka z kulturą kolorowych pisemek, bo feministek jest mało i się nie rozdwoją. Na koniec cytat dla wszystkich krytykantów: "Nie pytaj kto ma to zrobić, ale pytaj: kto, jeśli nie ja" Odpowiedz Link Zgłoś
tleonek Re: takie czasy chu... photoshopowe 22.12.10, 02:17 emilly_davisson napisała: > Tak, to wina feministek, że istnieje głupawa kultura kolorowych pisemek i konce > rny farmaceutyczne. To wina feministek, że żony, takie jak Twoja mają kompleksy > i że nadchodzi ocieplenie klimatu. może doczytaj w słowniku, co znaczy kompleks. Moja żona nie ma żadnych kompleksów. Należysz do nurtu, który, gdy ktoś się z nim nie zgadza, ma inne poglądy (a najgorzej, jak konserwatywne), to znaczy, że ma kompleksy albo fobie. Sprawdź sobie w słowniku, jaka jest różnica między kompleksem a brakiem zgody na jakiś stan. Ja nigdzie nie obwiniłem feministek za istnienie kolorowych pisemek czy koncernów farmaceutycznych. Naucz się czytać ze zrozumieniem (może więcej książek zamiast pisemek kolorowych z samymi obrazkami?). Ale swoimi wypowiedziami, kampaniami, także w tych pisemkach nakręcają koniunkturę. > > Człowieku, idź sobie pobiegaj na śniegu, przewietrz mózg. > A potem zajmij się walka z kulturą kolorowych pisemek, bo feministek jest mało > i się nie rozdwoją. Wystarczy mi bieganie na siłowni ;) Na szczęście nie jest ich aż tak dużo (nie przeszkadzałoby mi, gdyby znały faktyczne problemy zwykłych kobiet i się nimi interesowały), za to są strasznie krzykliwe. > > Na koniec cytat dla wszystkich krytykantów: "Nie pytaj kto ma to zrobić, ale py > taj: kto, jeśli nie ja" To się nazywa dyskusją. Człowiek ma zdolność oceniania rzeczywistości jako jedyny gatunek na tej planecie i to dobrze o nim świadczy, jak zadaje krytyczne pytania. A to zdanie to ładnie wyciąłeś z kontekstu :P Odpowiedz Link Zgłoś
sroka75 Re: takie czasy chu... photoshopowe 20.12.10, 11:15 > Nie dziwię się żonie, która nie znosi współczesnych feministek. One nie protest > ują przeciw kulturze, która traktuje kobiety jak przedmiot, która mówi im, że m > ają pięknie wyglądać, bo tylko wtedy przestawiają prawdziwą wartość, gdy o sieb > ie "odpowiednio" zadbają. No to widać twoja żona feministek to nawet "z widzenia" nie zna...(pewnie jeszcze myśli, że większość to samotne, brzydkie lesbijki co nie golą nóg - tak wynika z jej stanu wiedzy nt. feminizmu - o ile mąż czegoś nie przekęcił...;)) Odpowiedz Link Zgłoś
tleonek Re: takie czasy chu... photoshopowe 22.12.10, 02:04 sroka75 napisała: > No to widać twoja żona feministek to nawet "z widzenia" nie zna...(pewnie jeszc > ze myśli, że większość to samotne, brzydkie lesbijki co nie golą nóg - tak wyni > ka z jej stanu wiedzy nt. feminizmu - o ile mąż czegoś nie przekęcił...;)) zna aż za dobrze. Za to Ty znasz ją stanowczo za mało prostaku, żeby Ją tak określać. Przeczytaj tyle książek, naucz się biegle dwóch obcych języków, zostań dyrektorem IT w jednym z największych sklepów internetowych, zaczynając jako początkujący programista, a nie mając żadnego wykształcenia informatycznego, to pogadamy. Bo uznając za ciemnych i zacofanych, tylko dlatego, że nie dają sobie wciskać tej postępowej papki, udowadniasz, jakim sam jesteś prostak. A w ogóle to proponuję Ci, zacznij sobie depilować co tydzień nogi, oczywiście nie dlatego, że to lubisz (no chyba, że jesteś masochistą), ale dlatego, że tego od Ciebie się oczekuje. Najpierw jednak naucz się na prawdę szanować ludzi, szczególnie kobiety i doceniać, co dla nas facetów robią... Odpowiedz Link Zgłoś
sroka75 Re: takie czasy chu... photoshopowe 22.12.10, 10:24 Człowieku nie nakręcaj się...przy takich egzaltowanych i histerycznych postach, aż wykręca z niesmaku i zdziwienia, że istnieje tyle bezinteresownych pieniaczy bez dystansu... >Za to Ty znasz ją stanowczo za mało prostaku, żeby Ją tak okr > eślać. Przeczytaj tyle książek, naucz się biegle dwóch obcych języków, zostań d > yrektorem IT w jednym z największych sklepów internetowych, zaczynając jako poc > zątkujący programista, a nie mając żadnego wykształcenia informatycznego, to po > gadamy. niezręcznie się chwalić cudzymi osiągnięciami...;) >udowadniasz, jakim sam jesteś prostak. ...cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
anus_dei Re: takie czasy chu... photoshopowe 21.12.10, 13:55 > To nie anestezjolog jest prawdziwym winowajcom. To współczesna kultura, media. > Później się dziwimy, że są kobiety, dziewczyny, które mają kompleksy. Jak 20 le > tni facet ma mieć zdrowy stosunek do swojej dziewczyny, która nie ma, bo nie mo > że mieć figury jak modelka z okładki (po kilku godzinach pracy grafika), która > ma cellulit, bo mieć może! Częściowo racja, ale tylko częściowo. Lepiej tu mówić o przyczynach i skutkach niż o winie i konsekwencjach. Po pierwsze winny tu jest jednak głównie czynnik przypadku, bo wiele dziewczyn wykonuje takie zabiegi i nie zapada w śpiączkę. Miała pecha. Ale oczywiście nie byłoby pecha, gdyby nie podjęła w sumie niepotrzebnego ryzyka, które wiąże się z każdym tego typu zabiegiem. Więc pytanie jest - po co ryzykowała? Trochę się przejechała na własnej ambicji i pazerności. Chciała mieć większy biust, żeby jako kobieta mieć większą siłę oddziaływania na mężczyzn. To były bardziej narcystyczne niż neurotyczne pobudki. Każdy z nas ma jakieś wady. Czy one przekreślają nas w oczach płci przeciwnej? Zapewne w przypadku jakiegoś procenta tak, ale reszty nie. Czy nie mogła zdobyć faceta mając mały biust? Oczywiście, że mogła. Z artykułu wynika, że jeden już pełzał u jej stóp. Ale za kiepski był, ona mierzyła wyżej, chciała bardziej zarobionego, imponowała jej kasa, chciała mieć z życia więcej. Jako kobiecie lecącej na prestiż i symbole statusu zapaliło się jej więc światełko, że przecież mężczyźni też na jakieś atrybuty lecą, mogą chcieć czegoś w zamian. Szybko doszła do wniosku, że problem leży w biuście i należy to szybko skorygować, a wtedy klękajcie narody, wielki świat z jego wszelkimi rozkoszami będzie wreszcie na wyciągnięcie ręki. Więc zaczęło się naciąganie nowego, bogatego faceta na operację. To nic, że facet powtarzał, że jej operacja niepotrzebna i że ją akceptuje taką, jaka jest. Przecież to nie musiał być jej ostateczny partner! Może jeszcze lepszy się trafi - też zarobiony, ale np. młodszy, przystojniejszy, lepszy w łóżku... Trzeba zawczasu przygotować sobie pole manewru. No i zaryzykowała. Efekt widać. Ludzie zawsze chcieli więcej, byli pazerni, ryzykowali z tego powodu i często ginęli. Warto o tym pamiętać, zanim całą winę zrzuci się na kulturę, kapitalizm, terror piękności i wpędzanie w kompleksy kobiet, które same nie mają żadnych wymagań i pragną tylko miłości i akceptacji, a wszelkie tego typu zabiegi wykonują ze strachu przed samotnością i odrzuceniem. Nie jest to całkiem nieprawda, ale nie jest to cała prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
basia_z_lasu Re: takie czasy chu... photoshopowe 21.12.10, 19:08 Masz rację, to kultura i media oraz, oczywiście, biznes. Duży cyc stał się modny, gdy na rynku pojawiły się wkłady silikonowe. Wcześniej, 20-30 lat temu, kompleksy miały raczej dziewczyny z za dużym biustem, który był uważany za coś wulgarnego. Może dlagego, żę modelki i aktorki były szczupłe, wysokie i długonogie, a przy takiej sylwetce naturalną rzeczą jest mały biust. Mylisz się natomiast całkowicie co do feministek. To chyba obecnie jedyna grupa ośmielająca się twierdzić, że kobieta jest przede wszystkim człowiekiem, nie - samicą. Jeszcze 20-30 lat temu taki pogląd był normalny. Teraz kobieta ma być "kobieca", żeby złowić faceta, bo bycie żoną i matką jest jedynym możliwym i słusznym celem jej życia. Lansują to zarówno nastawione na komercję media (bo seks się sprzedaje), jak i Kościół. W rezultacie młode dziewczyny opierają poczucie swojej wartości nie na tym, co potrafią same w życiu osiągnąć (bo wtedy zostałyby społecznie potępione jako wredne feministki - sam jesteś przykładem takiego nastawienia), tylko na zdolności do zdobycia mężczyzny, która - powiedzmy sobie szczerze - zależy dużo bardziej od tzw. drugorzędnych cech płciowych niż np. od zawartości mózgu. Odpowiedz Link Zgłoś
tleonek Re: takie czasy chu... photoshopowe 22.12.10, 03:39 basia_z_lasu napisała: > Mylisz się natomiast całkowicie co do feministek. To chyba obecnie jedyna grupa > ośmielająca się twierdzić, że kobieta jest przede wszystkim człowiekiem, nie - > samicą. Jeszcze 20-30 lat temu taki pogląd był normalny. Teraz kobieta ma być > "kobieca", żeby złowić faceta, bo bycie żoną i matką jest jedynym możliwym i sł > usznym celem jej życia. Lansują to zarówno nastawione na komercję media (bo sek > s się sprzedaje), jak i Kościół. W rezultacie młode dziewczyny opierają poczuci > e swojej wartości nie na tym, co potrafią same w życiu osiągnąć (bo wtedy zosta > łyby społecznie potępione jako wredne feministki - sam jesteś przykładem takieg > o nastawienia), tylko na zdolności do zdobycia mężczyzny, która - powiedzmy sob > ie szczerze - zależy dużo bardziej od tzw. drugorzędnych cech płciowych niż np. > od zawartości mózgu. Chyba mnie powaliło, żeby wszystkim odpowiadać, ale coś zasnąć nie mogę. Po pierwsze cechy płciowe dzielą się na pierwszorzędowe, drugorzędowe, trzeciorzędowe, nie pierwszorzędne, drugorzędne. Jakbyś wiedziała o czym mówisz, a nie powtarzała na szybko przeczytaną notkę z jakiejś gazetki (nie zdziwiłbym się, jakby sam dziennikarz źle napisał), byłoby łatwiej ;) Po drugie, samo mówienie, że kobieta jest człowiekiem nic nie znaczy. Dzisiaj wielu ma usta pełne pustych haseł. Kilka przykładów, że feministki wcale nie interesują się prawdziwymi problemami zwykłych kobiet i traktują je jak głupie, proste gąski - kampanie zachęcające do badania piersi czy w ogóle wizyt u ginekologa. Mówią w nich, bądźcie mądre, myślcie więcej o swoim zdrowiu, to nierozsądne unikać badań! Twierdzą, że kobiety się nie badają z lenistwa, głupoty, braku rozsądku, niewiedzy (w końcu nie są tak wykształcone jak feministki ze szkła!). Ty nie wiesz, co trzeba robić, ja wiem, słuchaj mnie! Przecież to obraża te kobiety, one mają rozum i wiedzą, co trzeba robić. Dlaczego się nie badają? Jakby działaczki feministyczne rzuciły swoje prace (w 90% wolne zawody, a jak nie, to wysokie stanowiska), które pozwalają na elastyczny czas pracy, w zależności od innych planów, które pozwalają im na prywatną opiekę zdrowotną (albo rządową), to by wiedziały, że nawet w mieście czeka się na termin pół roku! Nie mówiąc o tym, że niektóre badania wykonuje się tylko w konkretnych fazach cyklu. A wcześniej trzeba się umówić na konsultację ginekologa, na co też jest długi termin. A w ogóle jakieś badania przysługują dopiero po 35 czy 40-tym roku życia (wybacz, ale nie jestem w stanie dokładnie zapamiętać wszystkiego, co mi mówiła żona)! A co mają powiedzieć kobiety spoza miast? One dopiero mają problem! No ale kobiety się nie badają, bo są nierozważne i nieuświadomione. Ale co tam, światłe feministki je oświecają! A jeśli uważasz, że 20-30 lat temu kobiety traktowano jak samice, żal mi Ciebie. Poczytaj więcej, porozmawiaj z ludźmi, a przede wszystkim przestań sugerować się "chorymi" fanatykami niektórych kręgów. "Dziwni" ludzie zawsze byli, co nie znaczy, że reprezentowali i reprezentują powszechne poglądy, czasem tylko ich bardziej widać, bo z reguły są krzykliwi i rzucają się w oczy. Przykłady? Moja ciotka, klasyczne staromieszczańskie wychowanie, określiłabyś ją jako dewotkę. Ale decydowała o domu, o pożyciu z mężem (nie żeby o tym mi mówiła, ale 3 lata z wujkiem i ciotką mieszkałem, żeby wiedzieć co i jak). Wszystkie kobiety (3 ciotki, teściowa, babcie) w rodzinie np. od strony żony są dość albo bardzo tradycyjnymi żonami. Opiekowały się dziećmi, jedna z nich niewiele w życiu przepracowała, bo mąż miał dobrą pracę. Wszystkie są przykładnymi katoliczkami. Co nie przeszkadza im być mocnymi kobietami, decydować o wszystkim w domu, mieć poglądy, normalnie dyskutować. Wszystkie mają mocne charaktery i to nieraz mężowie częściej byli zgodni niż one. Widzisz, mylisz pojęcia. Tradycyjna kultura oznaczała podział zwyczajowy podział ról (mężczyzna zarabia, kobieta opiekuje się domem i dziećmi). Szacunek do kobiety, traktowanie jej obowiązków w domu jako też ciężką pracę cechował każdego dobrego faceta, niezależnie od wieku i wiary. Nie zmuszał kobiety do seksu. Dzieci mieli, bo obydwoje tego chcieli, etc. Jak już pijesz do katolików, to sam Jezus, od którego cały interes się zaczął zabronił odprawiania żon, które się mężowi znudziły, mówił o szacunku i o tym, że pożycie wiąże się miłością, a to wyklucza wykorzystywanie kobiety do zaspokojenia własnych potrzeb. Od kiedy to bycie "kobiecą" ma coś wspólnego z byciem matką i żoną, jako jedynym celem w życiu, jak to ujęłaś? Widzisz, współcześni faceci może i chcą do łóżka zaciągnąć te najatrakcyjniejsze panny, ale żenią się z tymi, które mają w sobie przede wszystkim coś innego. Do bycia dobrą żoną, spłodzenia dzieci i dobrego ich wychowania wielka uroda ani dbanie o świetny wygląd nie są potrzebne. Nie mówię, że to nie ma nigdy żadnego znaczenia, ale na pewno nie priorytetowe (no chyba, że mówimy o celebrytach, którzy traktują żony jako dekorację i zdobycze do pokazania, a rozwody jako standardową procedurę wykonywaną co ileś lat). Jeśli tak jest teraz, to co dopiero kiedyś. Odpowiedz Link Zgłoś
sramy.w.gacie Re: takie czasy chu... photoshopowe 22.12.10, 15:59 Kolego, spuść sobie trochę paseczek, bo ci bije w dekiel. Ile ty masz lat, siedemnaście? Z twoich postów wynika, że jesteś dorosłym facetem, a zachowujesz się jak jakiś świeżo upieczony absolwent gimnazjum, który dorwał komputer i zamiast rozmawiać pluje wszystkim wokół w twarz, poucza, jakby wszystkie rozumy pozjadał i obraża się, gdy ktoś w ogóle ośmieli się z nim polemizować. Albo trochę spuść z tonu, albo zmień forum, bo to już jest naprawdę niesmaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina_1 Re: takie czasy chu... photoshopowe 23.12.10, 02:21 tleonek napisał: Kilka przykładów, że feministki wcale nie int > eresują się prawdziwymi problemami zwykłych kobiet i traktują je jak głupie, pr > oste gąski pewnie, bo feministki żyją na innej planecie dlatego problemy zwykłych kobiet są im obce. Puknij się w głowę!!! > - kampanie zachęcające do badania piersi czy w ogóle wizyt u ginekologa. Mówią > w nich, bądźcie mądre, myślcie więcej o swoim zdrowiu, to nierozsądne unikać ba > dań! Twierdzą, że kobiety się nie badają z lenistwa, głupoty, braku rozsądku, n > iewiedzy (w końcu nie są tak wykształcone jak feministki ze szkła!). te kampanie zachęcające tylko do konkretnych badań pojawiły się około 5 lat temu. I od razu z głośnym atakiem na "głupie kobiety które się nie badają". Czy to nie dziwne? Najpierw plułeś na kulturę czy media które kreują fałszywy obraz kobiety, skutkiem czego jest ten artykuł, a teraz sam dałeś się wciągnąć w te całe kampanie. Kobiety bezdyskusyjnie częściej się badają niż mężczyźni, z tego też powodu leczenie mężczyzn jest o 30% droższe niż kobiet. Tymczasem to kobietom się wmawia, że są głupie (bo się nie badają), że mają ładnie wyglądać itd. Wmawia się im, że "dla ich dobra" ktoś musi za nie pomyśleć więc trzeba wprowadzić przymus badań (bo wokół tego tematu krążysz), a wiele kobiet jest zachwyconych, że ktoś będzie im tyłek i piersi kontrolował. Ty nie wie > sz, co trzeba robić, ja wiem, słuchaj mnie! Przecież to obraża te kobiety, one > mają rozum i wiedzą, co trzeba robić. /.../ > Dlaczego się nie badają? Jakby działaczki feministyczne rzuciły swoje prace (w > 90% wolne zawody, a jak nie, to wysokie stanowiska), które pozwalają na elastyc > zny czas pracy, w zależności od innych planów, które pozwalają im na prywatną o > piekę zdrowotną (albo rządową), to by wiedziały, że nawet w mieście czeka się n > a termin pół roku! gdybyś ty albo twoja przemądrzała żona troszeczkę bardziej się zainteresowali co mówią feministki (choćby na oficjalnych stronach internetowych), to byś nie pisał takich głupot. No ale, po co samemu się wysilać, skoro można wymyślać sobie brednie i wmawiać je feministkom. Tak jest prościej, no nie? A w ogóle jakieś badania przysługują dopiero po > 35 czy 40-tym roku życia (wybacz, ale nie jestem w stanie dokładnie zapamiętać > wszystkiego, co mi mówiła żona)! chodzi zapewne o mammografię, czyli badanie które nie jest obojętne dla zdrowia (promieniowanie). Powinno się je robić po 50 roku życia. A co mają powiedzieć kobiety spoza miast? One > dopiero mają problem! zastanawiające, że gdy o tym piszą czy mówią feministki to nikt ich nie chce słuchać. > Od kiedy to bycie "kobiecą" ma coś wspólnego z byciem matką i żoną, jako jedyny > m celem w życiu, jak to ujęłaś? No przecież sam rozpisałeś się o tradycyjnym podziale ról, gdzie rola kobiety zaczyna się i kończy w domu! Odpowiedz Link Zgłoś
sroka75 Re: ewelina_1 23.12.10, 10:35 szkoda czasu, to regularny troll jest (też się dałam niechcący wciągnąć w dyskusje) - szwenda się po forach pod różnymi nickami i mamla jakieś pierdoły gdzie zawsze występuje jego nieoceniona małżonka (albo jako wzorowa gospodyni domowa albo robiąca karierę ale 100% "kobieca" - w zależności od tematu)...nie ma co sobie psuć tym pajacem świątecznej atmosfery, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki owszem, ryzyko jest.,.. 20.12.10, 11:40 że POMIMO starań i dopełnienia obowiązków coś się wydarzy ale tu łapiduchy jak w reklami Idei - operacja a oni z komórką w łapie ale oczywiście dla sądu ten poszkodowany, kto ma na to pieniądze... Odpowiedz Link Zgłoś
kowalka33 Re: owszem, ryzyko jest.,.. 20.12.10, 18:06 żal tych ludzi naprawdę, jestem ze słupska, kasia zarwała lokalnego producenta okien żonatego , dzieciatego, pamiętam jak jego żona rozpaczała może wtedy ojciec powinien ostro zdzielić w łeb....A wiem że podstarzały lowelas lubi cycate.... Odpowiedz Link Zgłoś
ofra.cohhen Kwiatuszek 21.12.10, 10:18 tak juz to jest z rodzicami, ze nas kochaja nawet kiedy popelniamy najwieksze glupstwo. wzruszylam sie ogromnie przy tym artykule. co za piekna milosc ojcowska. duzo sily i zdrowia zycze! Odpowiedz Link Zgłoś
ndjamena brawo tata 21.12.10, 19:00 tylko z kredytami nie wolno jak jak teraz, wiem, ze mi latwo mowic, ale to równia pochyła Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max To porządnego chłopa los pokarał 27.12.10, 12:58 Najpierw córka lecąca na kasę, potem warzywo. Odpowiedz Link Zgłoś
1.kwazar Kwiatuszek 01.01.11, 23:21 Panie Andrzeju-przesyłam słowa podziwu: dla godności, z jaką znosi Pan swój los i ogromu Pańskiej rodzicielskiej miłości .Nie ma dla człowieka większego bólu niż bezradność w obliczu nieszczęścia własnego dziecka.I tylko prawdziwie Wielki Człowiek potrafi wtedy trwać przy nim mimo wszystko i mimo wszystkim.Z całego serca życzę siły wytrwania. Odpowiedz Link Zgłoś