Dodaj do ulubionych

Zwierzęcy jak człowiek

23.12.10, 13:00
Pani Magdo, zgadzam się, ale... właśnie z znów to ale. Dziennikarze alarmują o rażącej niesprawiedliwości wobec ludzi. Chociaż wiem, że dziennikarze czasem działają tak właśnie, żeby wzbudzić litość.
Nie oznacza to, że jestem przeciwny osobom i instytucjom stojącym na straży ludzkiego traktowania zwierząt. Chodzi o to, że kraje takie jak Szwecja, które Pani wymienia uporały się z większością problemów dotyczących ludzi. Dopóki ludziom nie będzie dobrze, nie zastanowią się nad losem "braci mniejszych". Proszę zwrócić uwagę, że nawet w Chinach ludzie kochają zwierzęta jeśli ich na to stać, a przecież obrazki nieludzkiego traktowania zwierząt są tam na porządku dziennym.
Może przemawia przeze mnie cynizm, ale wiem, że najskuteczniejszym sposobem walki o prawa zwierząt jest podnoszeniu poziomu życia ludzi i edukacja.
...i właśnie gdy za oknem mróz -15, a na parkingu przy drodze stoi ciężarowka z transportem zwierząt (widać bo nad paką unoszą się kłęby pary) to ściska mi się serce i na dobrą sprawę nie wiem komu to zgłosić.
Obserwuj wątek
    • porcella Zwierzęcy jak człowiek 23.12.10, 13:10
      Bardzo zła decyzja. Pan Prezydent nie zapracuje na moje poparcie.
    • organmaster ambona - łowiecka?... kościelna! 23.12.10, 13:41
      czytam środę, choć czwartek, i... myk do lustra; ja?, nie ja?!; przyklaskuję, potakuję, się zgadzam; i przypomina mi się historia z ł. (taka mieścina); ksiądz d. głosi, rekolekcje adwentowe; i radzi, by za przykładem benedyktynów tynieckich wybebeszyć cele, mieszkania, życie z rzeczy zbędnych; już w domu - telefon od znajomej, wolontariuszki fundacji prozwierzęcej ; świadczy na posterunku w sprawie zakatowanego, i rzuconego przed obejście psiaka; i sobie pomyślałem; akcentuję ten fakt, bo nieczęsto mi się to zdarza; pytacie - co ma żywot psa do ambony; ano - ma; następnego dnia zagadnąłem kaznodzieję d. - wielebny głosił potrzebę porządków; i widzę, że ludek z g r o b o w ą powagą potraktował apel; kościół, en masse cznia braci mniejszych; czemu?; gdyż z chama - pan, a jaki pan - taki chram; ot!
    • komunista_trocki Zwierzęcy jak człowiek 23.12.10, 13:50
      Dlatego w szkołach powinna być etyka, która uczy empatii, a nie religia ucząca nienawiści i paranoi dotyczącej seksu.
      • patriota-polski Re: Zwierzęcy jak człowiek 23.12.10, 14:14
        Dopiero co czytałem artykuł o edukacji seksualnej. Faktycznie religia powinna czym prędzej zniknąć ze szkół.

      • inkwizytorstarszy Re: Zwierzęcy jak człowiek 24.12.10, 02:19
        Zgadzam się, a poza tym to koścół ludzi traktuje jak zwierzęta, dba o nich tylko wtedy gdy ma z nich korzyść. (nieprawda?-to spróbuj nie zapłacić "kapłanowi" za pogrzeb...)
    • glendanzig Zwierzęcy jak człowiek 23.12.10, 14:04
      Jestem pełen podziwu dla troski publicystki GW o zwierzątka. Trochę mi szkoda, że GW nie dba i nigdy nie dbała w tym samym zakresie nie o zamrożone zarodki nawet (co Pani raczyła wytknąć politykom), ale o dzieci poczęte. No cóż - widocznie są ludzie, dla których ciężki los świątecznego karpia przejmuje ich większą troską niż zabieg aborcji. Ba - poczytują to sobie nawet jako przejaw swojej moralności, człowieczeństwa i posepowych poglądów.....
      • patriota-polski Re: Zwierzęcy jak człowiek 23.12.10, 14:15
        Czy płód bez mózgu jest bardziej świadomy niż karp? Bo śmiem mniemać, że nie.
        • glendanzig Re: Zwierzęcy jak człowiek 23.12.10, 14:51
          W zasadzie o wartościach i moralności się nie dyskutuje, bo jak wiadomo moralnośc jest pojęciem względnym. Więc nie powinienem podejmowac polemiki, zadam tylko pytanie: wedle Twojego stanu wiedzy kiedy system nerwowy płodu (jak to nazywasz) ludzkiego staje się bardziej wrażliwy od mózgu karpia? Kiedy ten mały człowieczek zaczyna silniej odczuwać strach czy ból niż karp? Ja wiem, że dla miłośników aborcji jako metody antykoncepcyjnej dziecko nienarodzone jest tylko zarodkiem - ot taką fasolką siedzącą w macicy. Prawo określa jakiś tam termin, do którego możliwe jest przeprowadzenie aborcji - w Chinach bodajże jest to nawet 8 miesiąc. Widziałeś kiedyś USG 3 miesięcznego dziecka? Ja widziałem 2 razy - swoich dzieci, i zaręczam Ci, że bardziej mnie wzruszały niż karp. Co tam karp - dużo bardziej niż mój pies.
          • patriota-polski Re: Zwierzęcy jak człowiek 23.12.10, 15:52
            Śpieszę się i nie mam czasu sprawdzać dokładnego terminu (w każdym bądź razie dość wczesny, to mniej niż 3 miesiące), ale jako ktoś kto utożsamia człowieczeństwo z czynnością mózgu, człowiekiem nie jest płód, który żadnej takiej czynności nie przejawia - a zatem nie czuje. To jak człowiek, którego odłącza się od respiratora, też niektórzy nazwą to zabójstwem.
            • glendanzig Re: Zwierzęcy jak człowiek 23.12.10, 16:09
              Acha - to 3 miesiące to jeszcze embrion, a 3 miesiące i 1 tydzień to już człowiek? z ciekawości pytam, bo jak patrze na dzieci, które już się urodziły, to jedne zaczynają raczkować jak mają 7 miesięcy, a inne - 10, jeszcze inne nie raczkują wcale? Moja córka mówiła pełnymi zdaniami mając półtora roku, mój syn ma prawie 2 lata i komunikuje się pojedynczymi słowami. Córka czytać zaczęła mając lat 4, dzieci znajomych nie posiadły tej sztuki az do rozpoczęcia szkoły. Nierówno się te dzieci rozwijają, ale to rozumiem dopiero po narodzinach następuje, bo w trakcie życia płodowego wszystkie według zegarka?
              • patriota-polski Re: Zwierzęcy jak człowiek 23.12.10, 19:58
                W okresie prenatalnym różnice w rozwoju sa minimalne. Oczywiście należy dla bezpieczeństwa przyjmowac dolną granicę.
                • glendanzig Re: Zwierzęcy jak człowiek 24.12.10, 09:18
                  W zakresie rozwoju płodu dyskutował nie będę - bo nie jestem specjalistą, podejrzewam zresztą, że Ty też nie, choć nie odstręcza Cię to od wygłaszania poglądów na temat wielkości różnic. Doceniam twój głęboki humanitaryzm i dążenie do ostrożnościowego podejścia do granicy wieku, od którego zaczyna się człowieczeństwo (swoją drogą to ja naprawdę myślałem, że o tym decyduje nie lekarz, a Bóg, transcendencja, indywidualne poglądy itd). Zakończę filozoficznie: ten 2 miesięczny zarodek (embrion? zygota?) ma szanse (być może bardzo, bardzo nikłe) wyrosnąć na miarę Einsteina, Hemingwaya, Keitha Richardsa, Messiego czy Salvadora Dali. A nawet jeśli nie - to ma już bardzo duże szanse wyrosnąć na zwykłego, dobrego człowieka. Karp natomiast może zdechnąć w stawie, albo skończyć po prostu na wigilijnym stole.
              • o.ja.cierpie.dole Re: Zwierzęcy jak człowiek 23.12.10, 20:03
                gdybyś wiedział ile spermy mi się marnuję to bym pewnie siedział już za ludobójstwo
                • glendanzig Re: Zwierzęcy jak człowiek 24.12.10, 09:12
                  No cóż - głębia tej myśli dorównuje błyskotliwemu i ciętemu dowcipowi jej autora. Szkoda tylko, że nie potrafi on wymyslić nic samodzielnie, a próbuje zabłysnąć zdaniem tak starym, jak NIE Urbana. Być może w gronie twoich znajomych takie zdanie wywołuje salwę rubasznego śmiechu czerwonoarmiejca - bo uchodzi za jakże świerze, cięte, dowcipne i postępowe, pomyśl może jednak, że na wielu innych ludziach nie robi żadnego wrażenia prócz zażenowania i obrzydzenia. Uczucia te nie są jednak wywołane zaprezentowanymi poglądami, ale miałkością użytych środków przekazu. "Rusz głową, mi mówią, a ja nie mogę nawet ruszyć ręką" - o kim to Kazik tak śpiewał? Hm.....
                  • o.ja.cierpie.dole Re: Zwierzęcy jak człowiek 24.12.10, 10:48
                    Szczerze, to nie słyszałem ani nie czytałem tej myśli nigdzie wcześniej. Jeśli ją powtórzyłem to przypadkowo ale przyszła mi ona do głowy po przeczytaniu wcześniejszych komentarzy. Nie dajmy się zwariować. A teraz: Wesołych Świąt.
                    • glendanzig Re: Zwierzęcy jak człowiek 24.12.10, 11:05
                      Zgoda: nie dajmy się zwariować rozpaczaniem nad niedolą milionów karpi, dla których nie będą to radosne święta, tudzież niedolą naszych tzw mniejszych braci, skrzywdzonych tym, "że minister Michałowski zlikwidował właśnie jedno z najbardziej sensownych i potrzebnych stanowisk w kancelarii prezydenckiej, mianowicie nieformalnego pełnomocnika do spraw zwierząt" [sic!] - filozof, etyk musiał poświęcić temu swój felieton nawet. Są ważniejsze sprawy. Zdrowych i Wesołych!

      • jezn Re: Zwierzęcy jak człowiek 23.12.10, 21:57
        Miarą człowieczeństwa jest nasz stosunek do zwierząt do dzieci, ludzi starych, kalek.I nie są to rzeczy podlegające gradacji.Jeden zajmuje się dziećmi drugi zwierzętami.Ale jest nas mniejszość.A cywilizacja jest po to żeby nas wszystkich uczłowieczyć.
    • jagus161 Edukacja i jeszcze raz edukacja 23.12.10, 14:10
      To prawda, że skoro nie szanujemy siebie to jak mamy szanować braci mniejszych. Dlatego edukować ten naród od małego. Nie tylko przy okazji jakiegoś światowego dnia i tym podobnie ale na każdym kroku, w szkole, w przedszkolu, w przekazach medialnych. Ponadto zaostrzyć kary i egzekwować je sumiennie za przestępstwa popełniane na zwierzętach i nie zasłaniać się nieznacznym stopniem szkodliwości społecznej, bo to tylko potwierdza stan istniejący, ze np psa można przywiązać do zderzaka samochodu i ciągnąć go tak długo aż mu łeb odpadnie.
      Ze zdumieniem przyjęłam wiadomość o likwidacji stanowiska d/s ochrony zwierząt w kancelarii prezydenta. Może Pan Prezydent zrozumie swój błąd i wróci do stanu poprzedniego.
      Pani Magdo, zgadzam się w całej rozciągłości z głoszonymi w tym miejscu poglądami.
      • samozwaniec1 Prezydent nie potrzebuje opiekuna zwierzat 23.12.10, 14:42
        w Kancelarii.Od tego sa organizacje pozarzadowe.Natomiast jesli juz jakis pelnomocnik,to dlaczego nie do spraw cwiercmilionowej armii ludzi bezdomnych.To stockroc powazniejszy problem,niz miliony bezpanskich psow walesajacych sie po kraju oraz obsrywajacych nasza przestrzen tysiacami ton guana.Trawniki wszystkich parkow to tony guana psiego.Alejki w osiedlach - to samo.W piaskownicach piasek przemieszany z guanem.Nasze dzieci brodza tam i zarazaja sie roznymi swinstwami.
    • gumoleus Ciotko Środko! 23.12.10, 15:05
      Wyrządzanie krzywdy zwierzętom powinno być karane. O wiele surowiej niż teraz. Ale dlaczego powiedz mi nie wzbudzisz sobie choć krzty empatii dla nienarodzonych dzieci. Nie mówię o zygotach, nie jestem katolikiem. Ale aborcja w 20 tygodni ciąży? Czy ruszające się już wtedy dziecko można dalej nazywać tylko "płodem" a aborcję "zabiegiem przerywania ciąży"???
    • antropoid Zwierzęcy jak człowiek 23.12.10, 15:33
      "Za kilka dni zwierzęta przemówią ludzkim głosem."
      -----------------------
      W przeciwieństwie do Kaczyńskiego, który nie przemówi nim nigdy.
    • trajkotek wrażliwość a symetria 23.12.10, 15:42

      W kraju, w którym Kościół, lud, a zwłaszcza jego posłowie są tak wrażliwi, że zgrozą napawa ich myśl o zamrażaniu ludzkich zarodków, zupełnie nieprawdopodobna wydaje się ta znieczulica na los zwierząt.

      W kraju, w którym ludzie są tak wrażliwi na los zwierząt zamraża się ludzkie zarodki i zabija dzieci poczęte zanim się urodzą ...


      ______________
      logika na każdy dzień ...
      • glendanzig Re: wrażliwość a symetria 23.12.10, 15:45
        To nie kraj, to moralność GW.
      • antropoid Re: wrażliwość a symetria 23.12.10, 19:57
        Ale ciebie jakoś ani nie zamrozili, ani nie zabili farciarzu.
      • sinhuesinhue Re: wrażliwość a symetria 23.12.10, 23:01
        OOOo trajkotek juz tu jest - gdzie sperma i jajka jest trajkotek ze swoimi madrościami z radia maryja.
    • cityhouse123 Zwierzęcy jak człowiek 23.12.10, 17:41
      Nie zgadzam się z teorią że ludzie muszą żyć na >godziwym poziomie< by poczuć empatię do zwierząt. Nie trzeba byc zamożnym i wykształconym by odpiąć psa z łańcucha a budę wymościć mu kocem czy choćby waciakiem. I nie trzeba być bogatym i mądrym by nie kupować z plastikowych pojemników ledwo przykrytych wodą, stłoczonych , zdychających karpii (zwanych >żywymi<), - wystarczy wyobrazić sobie jak my byśmy się czuli np.w 10 osób w windzie bez dopływu swieżego powietrza. Nie cierpię christmasu bo kojarzy mi się zawsze z tym niefrasobliwym ludzkim okrucieństwem .
    • helguera Zwierzęta-to dzialka ktorą pani etyk powinna sie 23.12.10, 18:12
      zajmować.Felieton pokazał że w tym temacie idzie jej całkiem calkiem.Wprwadzie słowo KOŚciół ,padło rzecz jasna,ale to jest silniejsze od pani etyk.Jak będzie pisala o zwierzetach ,zawsze może opisac jakiegos kleche co trzyma psa na łańcuchu,czy karpia w foli na plebanie taszczy.
    • tytanya Zwierzęcy jak człowiek 23.12.10, 20:14
      Popisał się nam pan prezydent i jego kancelaria. :(
    • ajakzupa wrązliwosć etyka 23.12.10, 20:19
      Podziwiam Panią Etyk za to, że nie jest taka, jak ci, których opisuje. Pani Etyk nie je mięsa itd.

      A najważniejsze, Pani Etyk napisała także o polityku, który o Polsce z wściekłością hieny mówił, że to dziki kraj, a mogła przecież poprzestać na napisaniu o polityku, który z wściekłością hieny mówił, iż państwo Tuska to dziadowski kraj.
    • amonavis Zgadzam sie z Pania Sroda calkowicie 23.12.10, 21:49
      w szczegolnosci do fragmentu, w ktorym pisze o roli kk (a raczej o kompletnym jego braku) jesli chodzi o stosunek tz. katolikow do zwierzat.
      Zwierzeta sa stokroc lepsze niz ludzie, prosze sobie to zapamietac.Dlatego tez w moim domu krolowa jest nasza Tekla, psiak rasy jamnik.
      • marek.18 Re: Zgadzam sie z Pania Sroda calkowicie 23.12.10, 22:29
        też się zgadzam. zaznaczę tylko ze określenie "bracia mniejsi" jest bardzo krzywdzące. To nie są bracia mniejsi. już jezeli to starsi. My jesteśmy parweniuszami na tym świecie, i tak sie wlasnie zachowujemy jak holota ktora wdarla sie na salony.
        zyczylbym ludziom jednej setnej tej delikatności, jaka ma pierwszy lepszy pies czy kot.
    • ksiadz_gazeta Zwierzęcy jak człowiek 23.12.10, 22:42
      myślałem, że komuchy na na wigilię sucharami z wizerunkiem lenina się dzielą z bliskimi...
    • gowda Zwierzęcy jak człowiek 23.12.10, 23:50
      Podziwiam od lat pania Srode.
      Co by duzo nie mowic ,M. Sroda jest absolutnym skarbem dla Polski.
      Podszczekujace komentarze nic , niestety , nie wnosza do sprawy.

      Wydaje sie, ze w tego rodzaju polemikach zwolennicy kosciola
      dosc bezczelnie obnosza sie z jakims swoim uszkodzeniem intelektu,
      niemalze sie nim chelpiac.
      Zastraszajac nas wszystkich problemami zarodkow ludzkich
      mienia sie byc obroncami zycia.
      Ale czlowiek nie jest przeciez jedyna zywa istota na Ziemi.
      Jesli tak to dlaczego nie bronimy zarodkow czy plodow innych zwierzat ?
      Ten prymitywny antropocentryzm jest i samolubny i obrzydliwy.

      Duzo wyzej stoi tu chocby etyka buddyzmu z pojeciem ahimsy
      (nie krzywdzenie niczego co zywe) czy wzniosle idee jainizmu.
      Z blizszego, naszego juz podworka przypominam "Ostatnia z bajek" Norwida,
      ktory bez zludzen pisze o ludziach jako o mordercach zwierzat:
      "Syn, wnuk, i prawnuk katow nic innego nie poczul wzgledem stworzenia".

      • ajakzupa Re: Zwierzęcy jak człowiek 24.12.10, 00:39
        Święte słowa!

        W krajach buddyzmu itp. nie zarzyna się zwierząt, je się korzonki, byle nie skrzywdzić tego, co żywe, a ludzi to się na rękach nosi. Eden, eldorado i kanada w jednym.

        Tylko ci cholerni Polacy: bydło.
    • malpa-z-paryza glendazing 26.12.10, 20:34
      to nie forum Goscia niedzielnego..

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka