iwoszka.0
29.12.10, 02:51
To wielka strata. Jeździłem tam od lat 70-tych. To było dla mnie miejsce -pomnik. Dobrej współpracy państwa (socjalistycznego!!!) z kosciołem, aktywizującej roli zabytków w rozowju regionu zapóźnionego (wieś z zabitej deskami zamieniła się w kurort - Balcerowicz powinien pokazywać Wigry jako dowód na znakomite działanie rynku!), także wspomnień po wizycie JP II. Szkoda, że urzędnicy koscielni i państwowi nie potrafią się wznieść ponad doraźne interesy. To kolejny dwód na kryzys państwa i koscioła. Dobro społeczne jest niczym dla obu stron. Wielki żal.