lubat
31.12.10, 09:45
Panie Michnik, jakoś panu jako misjonarzowi nie wierzę.
Robienie z Chodora ikony nieskalanego demokraty, a z Putina bezmyślnego oprawcy, śmierdzi na odległość tanią propagandą.
Nawiasem mówiąc, z pana donosu z prywatnej rozmowy przy wódce, wsadzono na kilka lat (i dalej się prześladuje) człowieka, który nic sobie nie przywłaszczył, nie ukradł miliardów, tylko po pijaku chełpił się co to on może.
Nie czuje pan moralnego kaca i niestosowności swojej obrony Chodorkowskiego?