Dodaj do ulubionych

Byle przetrwać

07.01.11, 10:33
A to ci nowina. To ze amerykanie weszli polozyc lape na surowce ktore oficjalnie odkryto dopiero kilka miesiecy temu to "oczywista oczywistosc". I sa zdziwieni ze polacy nie chca narazac tylkow dla ich zyskow? A niby z jakiej racji mieliby nasi zolnierze ginac w tej wojence ktora nas w zaden sposob nie dotyczy? PiSuarowski rzad w ramach programu wchodzenia w cztery litery wielkiemu bratu zza oceanu wyslal naszych do Afganistanu. I tyle ze my nie mamy w tym bussinessu zadnego. Mialy byc zniesione wizy w rewanzu, lata mijaja wizy wciaz sa wymagane. To i dobrze ze polak nie idiota i chroni swoja skore. Zycie ma sie tylko jedno a stracic je, albo zostac kaleka to rzecz nieodwracalna. Jesli koroporacje polnocnoamerykanskie chca wydobywac zloza, to niech wynajma sobie najemnikow z blackwater czy tez jak sie obecnie ta banda pod przywodztwem delegatow CIA nazywa. A nasi niech wracaja z zarobkiem do domu.
Obserwuj wątek
    • stad-gazeta Byle przetrwać 07.01.11, 10:41
      Nie ma się co dziwić, że szukają dupochronów skoro psy łańcuchowe i prokuratorstwo tylko szuka okazji żeby im się do tych dup dobrać - przykład Nangar Khel. Tak to jest jak się wysyła armię defiladową na wojnę a wmawia społeczeństwu że jedziemy zabezpieczać wodę i łączność.
      • dd1987 Re: Byle przetrwać 07.01.11, 14:23
        i właśnie o to chodzi, takich prokuratorów to ja bym zwolnił na miejscu, kpina, ponadto uważam że prokurator który stawia zarzuty a w 50% spraw przegrywa czyli sąd orzeka uniewinnienie powinien stracić pracę bo widać że się nie zna na robocie. Takie stawianie zarzutów to zwykłe asekurantctwo i rujnowanie ludziom życia bo sprawy toczą się latami.
        • nie_czytaj_tego Re: Byle przetrwać 07.01.11, 14:58
          Trzeba oddzielić dwie sprawy: skuteczność polskiego wojska i sens uczestnictwa w tej całej wojence.

          Co do skuteczności to się nie wypowiadam bo nie wiem.

          A jeżeli chodzi o uczestnictwo to ja się pytam, czemu Polska to taki po!@#$ny kraj w którym wysyła się wojska na drugi koniec świata bez żadnego większego planu, bez upublicznionej analizy zysków/strat i możliwości/zagrożeń? I czemu nie można osądzić i wsadzić do pierdla tych którzy takie rozporządzenia wydają?

          Ale co tu się dziwić - Jaruzela już naście lat sądzą i nie mogą dojść do tego czy był winny czy nie.

          Ehhhh szkoda gadać.....
          • tschort Czyli myślą chłopaki. To dobrze. 07.01.11, 15:57
          • markki Re: Byle przetrwać 07.01.11, 20:25
            Proponuję zrzutkę na broń i amunicję dla autorowi artykułu (Marcin Górka) i tych blogoświń, które chcą więcej ofiar w Afganistanie (i gdzie indziej - Haiti dla Bonaparego?), pod warunkiem, że pokażą jak się umiera za... no wlaśnie, za co?
            Polskie kałasze są względnie tanie - odżałujemy... (www.gunbroker.com/Auction/ViewItem.aspx?Item=209641318#PIC).
            A wielką satysfakcję sprawi nam fakt, że autor zerwie z błędną polityką coby: <<"wytrwać u boku Amerykanów do 2014 r. z jak najmniejszymi stratami w ludziach">> i zostanie nagrodzony (pośmiertnie), przemową dowodzącego oficera amerykańskiego... no bo na wdzieczność narodu Afgańskiego nie ma co liczyć - kto lubi stacjonowanie obcych wojsk - pamiętacie to?
            • waw33 Re: Byle przetrwać 08.01.11, 20:47
              Zle myslisz! Walczący tam Amerykanie myślą podobnie - jak Polacy o swoich politykach - którzy ich na tę wojnę wysłali, ale w US Army jest kod honorowy, który obowiązuje: nie ma zostawiania innych żołnierzy bez pomocy. Bo jesli Polacy się w Afganistanie chowają jak szczury po kątach, to oszukują nie polityków, ale tych amerykańskich chłopaków w mundurach, którzy giną tam setkami, bo walczą i nie mają wyboru. Albo się uczciwie walczy jako strona w konflikcie, albo się tylko czeka jak prostytutka na łatwe amerykańskie dolary i puszki!
        • waw33 Taktyka > robienie sojusznika w jajo 07.01.11, 15:27
          ROBIENIE SOJUSZNIKA PODCZAS WOJNY W JAJO I BRANIE OD NIEGO ZA TO KASY TO WYJĄTKOWE KU...O! Trzeba było tam wogóle nie jechać!
          • tomek854 Re: Taktyka > robienie sojusznika w jajo 07.01.11, 15:48
            Widzisz, problem polega na tym, że nas sojusznik robi w jajo a my sami za to płacimy. Krwią i pieniędzmi.

            Jak dla mnie po prostu powinni się wycofać tu i teraz i już. Hiszpanie się wycofali po zamachach w Madrycie, wszyscy na nich psioczyli, a teraz mają spokój.
            • waw33 Re: Taktyka > robienie sojusznika w jajo 07.01.11, 15:56
              Od '89 Polska jest suwerennym i wolnym krajem! Wolnym do podejmowania własnych decyzji. Głupi polscy politycy podlizujący się USA moralnie nie usprawiedliwiają dekownictwa polskich najemników. Wyjazd był na ochotnika! Nikt ich nie zmuszał, więc nie rób z Polaków ofiar do kwadratu.
              • tschort To sam korwa jedź i nadstawiaj pusty łeb dla idei 07.01.11, 16:00
                • waw33 Re: To sam korwa jedź i nadstawiaj pusty łeb dla 07.01.11, 16:06
                  Po jakiego wała tam jechali, skoro nie chce im się walczyć? Jak mi nie pasuje, to nie idę do wojska. Proste!
                  Trzeba było podjąć męską decyzję PRZED wyjazdem (jeśli się zdecydowali, to dotrzymać słowa) a nie potem się ośmieszać. Przecież jak nas "sojusznicy" wy...li w 1939 to podobno było be.
                  • tschort Re: To sam korwa jedź i nadstawiaj pusty łeb dla 07.01.11, 16:33
                    Jak trochę pożyjesz to zmądrzejesz (albo i nie). Normalni ludzie jadą po kasę, część chce postrzelać, ale ci są właśnie tłumacza się od kilku lat przed sądem dzięki pisowcom-Szmaciarewiczom. Politycy ich wysyłają żeby polizać dupę Amerykanom jak Kwaśniewski albo dla żony, jak Sikorski. Ale zabieraj dupe w troki, idź do armii i lataj za talibami. Może ci łeb odstrzelą i zostaniesz posmiertnie odznaczony. Rodzina dostanie parę złotych jako odszkodowanie i wszyscy będa szczęśliwi:-D
                    • waw33 Re: To sam korwa jedź i nadstawiaj pusty łeb dla 07.01.11, 16:44
                      Taaak, filozofię zyciową to ty masz tak normalna jak złodziej samochodów w Niemczech. Po co mam pracować za darmo w Kraju czy dać się wykorzystywać za granicą...
                      • czasnapiwo Żołnierze??? kpicie sobie - to są zwykli najemnicy 07.01.11, 16:50
                        Nie widzę w tym nic dziwnego, człowiek, który morduje innych za pieniądze jest najemnikiem - nie dziwię się wiec że nie ma w nim specjalnej motywacji do narażania własnej d***!
                        --
                        czasnapiwo.blogspot.com/2010/11/papierosy-przemys-tytoniowy-historia.html
                        • waw33 Re: Żołnierze??? kpicie sobie - to są zwykli naje 07.01.11, 16:58
                          W takim razie trzeba sprawdzić ile srebrników będą teraz płacili w Wybrzeżu Kości Słoniowej. Zanosi się na małe pif-paf lub na walkower. Obstawiam na frakcję do której nie zaciagną się Polacy;)
      • baby1 Re: Byle przetrwać 07.01.11, 14:24
        Mają rację, że wybrali taką taktykę. Tylko po co czekać do 2014 roku? Przecież prezydent kłamczuch obiecał wyjście z Afganistanu już w tym roku.
        • waw33 To jeszcze nie sabotaż, ale blisko 07.01.11, 15:44
          Na wojnie to jest tak: jak się militarnie zobowiązałeś, to słowa dotrzymuj, bo inaczej wyjdzesz na dekownika, szmatę, kolaboranta! Przymusowego naboru na wyjazd nie było, no ale była przecież amerykańska kasa do wzięcia.

          Po jaki kij tam jadą, jeśli nie zgadzają sie z tą wojną, to trzeba było się zastanawiać PRZED wyjazdem, a nie robić kaszanę czy sabotaż po fakcie. Nieładnie!

          Amerykanie pewnie się teraz pewnie na wyścigi rzucą do rakietowej obrony Polski.
      • watako23 I dlatego amerykanie rządzą tym światem 07.01.11, 14:41
        Bo u nich wojsko ma walczyć i jak trzeba to ginąć. My równamy do wspaniałej europy gdzie żołnierze co najwyżej fajnie wyglądają na zdjęciach i nieźle zarabiają. Przy pierwszej ofierze śmiertelnej od razu cały naród zastanawia się jak to możliwe że oni zginęli :)
        • depegie Re: I dlatego amerykanie rządzą tym światem 07.01.11, 14:47
          A co to niby, nasza wojna ? Wstyd ci, ze nie pokazuja mestwa polskiego oreza ? Ja sie ciesze, ze nie sa kretynami ktorzy beda narazali zycie w nie swojej sprawie. Maja zarobic i wrocic calo , wszystko. Kogo obchodzi co Amerykanie o nich mysla.
          • azsxdcf Re: I dlatego amerykanie rządzą tym światem 07.01.11, 15:08
            w 1939r. też nikt nie chciał wychylać głowy "bo to nie jego sprawa"
            ani w 39 ani później kiedy wiadomo było o obozach koncentracyjnych
            w autobusie jak gnojek kradnie torebkę też nie twoja sprawa,
            w 2008r. Gruzja niech sobie radzi sama
            dla świętego spokoju Tybet i Koreę Płn trzeba zostawić w spokoju
            jakże wzorowo postąpiono w latach 90' wobec Ruandy, przecież to nie twoja sprawa

            takich cwaniaczków typu "nie moja sprawa" trzeba jako pierwszych lać po pysku
            inter globaliści pacyfiści się znaleźli k-wa
            potrafią szczekać na kaczora to już inteligenci z nadania
            tfu
            • nie_czytaj_tego Re: I dlatego amerykanie rządzą tym światem 07.01.11, 15:25
              A potrafisz odróżnić pojęcie ochrona SWOICH interesów i obrona CZYICHŚ interesów?

              Czemu nikt się tak nie troszczy o zabezpieczanie naszych interesów tak jak my się troszczymy o interesy innych? USA jest tutaj najlepszym przykładem. Byliśmy w Iraku, jesteśmy w Afganistanie, kupiliśmy sprzęt, udostępnialiśmy więzień do dręczenia wrogów ju es end ej i co z tego mamy?
              Wizy niet (nie mówię już o tym, że na lotniskach traktowano nas na równi z talibami)
              Intratne kontrakty w Iraku niet
              Patrioty niet
              Tarcza (nie wspominając o tym, że zgadzając się na nią naraziliśmy się na spięcia z Rosją, a Amerykanie nas olali ciepłym moczem) niet
              Offset do f16 też coś nie słychać

              No to ja się pytam na co to wszystko?
              • a.k.traper Interesy robia Amerykanie, my próbujemy. 07.01.11, 15:50
                Odgrywamy role podwykonawcy u generalnego wykonawcy, skłądamy ofertę z nadzieja że nam coś zaproponują i nie pogonia przed czasem czego symptomy widać.
                By mieć kontrakty trzeba o nie walczyć, nie tylko zbrojnie, bardziej poza kulisami, mając argument że jednak coś tam zainwestowaliśmy, to juz nie wojsko ale biznes, dyplomacja, polityka, to ściśle powiazane, trudno mi powiedzieć jaki wpływ miała likwidacja służb ale pewne jest że na całym świecie byli pracownicy w tych branżach używają swoich kontaktów i wpływowych znajomości, może ktoś inny był opłacony albo szantażowany albo ze zwykłej ideologicznej głupoty?
                Co do elementów Tarczy czy Patriotów, to widać zwyczajna naiwność i brak zastanowienia nad pewnymi wydarzeniami, w Polsce takie instalacje bez uzgodnienia USA-Rosja nie powstaną, i trzeba być albo nawiedzonym albo cieżko mysleć by tego nie wiedzieć, tym bardziej że Jankesi wprowadzają zmiany w tym systemie a Patrioty są już końcówka tej myśli, sa już nowsze rozwiązania w których polskie firmy mają pewne sukcesy i w to nalezy inwestować.
                Pisząc o offsecie nalezy podawać co miało byc w ramach niego gdyz wiele osób nie wie i nie zwraca uwagi na ten problem.
                Gdyby znieśli wizy, pewnie byśmy odtrabili sukces i przez następne 10 lat tym żyli chociaż większość społeczeństwa się tam nie wybiera, no ale USA uważa nas za najlepszych sojuszników:)
                Jesteśmy dobrzy w paradach, pokazach i grochówce i opowiadaniu o naszej wielkości, jak przychodzi do wykonania to przy pytanie dlaczego własnie tak? otrzymujemy odpowiedź a bo ja myslałem. Ano właśnie, wziął i myślał, tylko o czym?
                By z Jankesami, Angolami czy Rosjanami pracować i się rozumieć trzeba najpierw sobie przyswoić ich tok myślenia a nie myśleć samemu.
            • depegie Re: I dlatego amerykanie rządzą tym światem 07.01.11, 15:28
              Tak ? Rozumiem ze chetnie pojdziesz zginac za wolna Koree, za Rwande itp. ? Czy moze w swoim patriotyzmie to tylko pouczac i szafowac ludzkim zyciem umiesz - ale nie twoim, tylko bliznich? Patriota zza ekranu z sloganami dla poprawy poczucia wartosci marnego jestestwa?

              Wazniejsza dla mnie skradziona torebka niz Irak , ktory nijak nam nie zagraza, ani zyskow nie da, a bynajmniej porzadku tam USA nie wprowadza...

              Dlaczego o dobru najwiecej mowia ci , ktorzy g... robia, a chelpiacy sie jak tylko jakis drobiazg uczynia? A 'najmadrzejsi' zawsze ci, ktorzy infantylni i pyszni ?
              To nie takie proste dziecinko... Daleko mi do pacyfizmu, ale mam choc troche z tego, czego Tobie i twojemu wodzowi brakuje : trzezwa ocena sytuacji i wlasnych mozliwosci.
      • decent76 jestem dumny z nich na kiego mają się wychylać 07.01.11, 14:55
        po kiego grzyba ta wojna - czy ktoś myśli że za 4 lata talibowie się przebiorą i znikną pójdą na ryby grzyby ????
        Czy Polacy mają ginąć tylko dlatego bo tak chce USA kiedyś tak chciało USSR - jeżeli sam naród nie ma ochoty wprowadzać demokracji oraz wisi im czy rządzą nimi Talibowe czy rząd marionetek to po co ta walka o demokrację dla nas ??? Dla geopolitycznego spokoju ???? Aby się islam nie szerzył ??? Bo ja nie wiem w jakim celu są tam nasi żołnierze nawet kasy z tego nie będzie....
      • onefoks Re: Byle przetrwać 07.01.11, 15:52
        popieram z małą dygresją że Ameryrykanie za 11-y września mają święte i niezbywalne prawo tłuc to tałatajstwo.
    • quiconque ja też jestem podirytowana 07.01.11, 11:00
      obecnością naszych wojsk w Bogu ducha winnym Afganistanie. Do domu marsz !!
      A z pakietu afgańskiego zrobić pakiet dla emerytów
      • wojtek-gdansk Niestety nie Bogu tylko Allachowi ... 07.01.11, 11:29
        ...a to nie to samo. Bo jak Allachowi tego ducha winni, to w sprawie spłacenia tej winy chętnie wymordują tysiące niewiernych bo właśnie Bogu ducha winnych.
        Ta wojna jest prosta ale tylko dla naiwnych, a naiwni są niebezpieczni, nie tylko dla siebie.
      • a.k.traper Zapytaj "najemników" czy chcą do domu? 07.01.11, 14:23
        Od początku misji, już w Iraku byłem pewny że pojadą po "dulary" a nie by się narażać, więcej barwnych opowieści po przyjeździe niż w dobrych książkach, nauczeni kombinować i nie wychylac się, sprawa z prokuraturą jest im jak najbardziej na rękę, generał ma za nich podejmować decyzję a może żandarmeria z kapelanem?
        Mierzi mnie tylko przeznaczanie kasy na unowocześnianie tych ciur obozowych, zamiast nowych helikopterów, transporterów i mundurów dac to co mają tubylcy, sandały, beret i "giwerę" plus Honkera z kogutem by widziano jak "państwo" jadą, nie trzeba ich z powrotem przywozić.
        Powiem tak, ci co znają nasze wojsko i w nim troche przebywali, potwierdzą że niewiele się zminiło wśród "trepostwa" i nadal siła bojowa jest znikoma, nic nie da najnowocześniejszy sprzęt, skoro ulubionym zajęciem jest fotografowanie się z gadżetami i barwne opowieści przy gorzałce o tematach w których amerykańscy marines to muzyczne OHP, słyszałem to wiem.
        Chciałbym zakończenia tych "misji" by sie nie wstydzić tej "armii", bo szkłem dupy nie podetrze".
    • flipvert Re: Byle przetrwać 07.01.11, 11:15
      Kilka slow tytulem sprostowania bledow rzeczowych w Twojej wypowiedzi.
      Po pierwsze,nie mozna mowic,ze nas ta wojenka w zaden sposob nie dotyczy,bo to operacja NATO,do ktorego Polska nalezy.To dzialanie w ramach naszych zobowiazan sojuszniczych.
      Po drugie,to nie rzad PiS tylko Leszka Millera podjal decyzje o udziale naszych wojsk w tej operacji.
      Zgadzam sie pod pewnymi wzgledami z tym,co mowisz.W koncu niektore kraje czlonkowskie NATO sa jeszcze mniej aktywne i jakos gromy nie leca na glowy tamtejszych politykow.Dlaczego niby nasza armia mialaby sie bardziej przykladac?Tutaj jednak kryje sie tez pewien paradkos.Skoro zglosilismy udzial pierwszoliniowych jednostek bojowych,to tak wlasnie powinny sie one zachowywac czyli brac aktywny udzial w walce.Zolnierze walczacy w Afganistanie to jednak zawodowcy i ochotnicy,ktorzy wiedzieli,ze jada na wojne i rozumieli,ze pieniadze,ktore tam dostaja sa wyplacane za walke.Taki los zawodowej armii,nie ma teraz co plakac i trzasc gatkami.Jesli ktos nie chce walczyc,to niech poszuka innej pracy.Kolejnym aspektem tego typu misji jest mozliwosc zdobycia doswiadczenie bojowego,ktorego nie da sie zdobyc w zaden inny sposob.Trzeba walczyc.
      Taka ich praca i za to dostaja pieniadze.
      Rozumiem obiekcje zolnierzy i zdaje sobie sprawe z problemow z jakimi borykaja sie ci trwale okaleczeni na misjach,ale to juz sa typowo polskie niedociagniecia i balagan.Zolnierze o nich wiedza na dlugo zanim zglosza sie do udzialu w misji.
      Ocena moralna naszego zaangazowania w Afganistanie to zupelnie inna sprawa.
      W przeciwienstwie do Ciebie nie uwazam,ze warto jechac na wojne w zamian za zniesienie wiz do St.Zjednoczonych.Nie pochwalam naszego udzialu w tej wojnie.Od poczatku uwazalem,ze to blad,ale skoro juz tam jestesmy,to powinnismy robic,co do nas nalezy.
      • stad-gazeta Re: Byle przetrwać 07.01.11, 12:16
        Kilka słów tytułem sprostowania, bledow rzeczowych/logicznych w Twojej wypowiedzi. Podstawowym jest to, że chyba nie za bardzo zdajesz sobie sprawę jak rozumiane jest słowo „ochotnik” w armii. Stąd dalsze błędy w rozumowaniu. Przypomnij sobie również, od kiedy mamy „armię zawodową” a od kiedy uczestniczymy w operacji w Afganistanie. Nie porównujmy w żaden sposób działania wojsk naszych z USA. Nie chodzi mi o wcale o wyposażenie czy doświadczenie, ale charakter ich działań. Jankesi pojechali na wojnę, nasi decydenci bali się jak ognia tego słowa. Z tego wynikają np. różnice w ROE i sposób rozwiązywania incydentów, kiedy ofiarą ostrzału są cywile.
        • flipvert Re: Byle przetrwać 07.01.11, 13:11
          WSZYSCY wyjezdzajacy na misje musza wyrazic na to zgode/zglosic sie na ochotnika.Nawet teraz w armii zawodowej(co wedlug mnie jest kompletnym absurdem,bo skoro zolnierka to zawod i panstwo placi pensje,to panstwo ma prawo decydowac,gdzie swoich najemnikow wysle).Jednostki wyslane do Afganistanu(i Iraku,i na misje ONZ) nie mialy w skladzie zolnierzy z powszechnego poboru a TYLKO I WYLACZNIE kontraktowych i zawodowych,ktorzy i tak zglaszali sie do tych wyjazdow na ochotnika(zdaje sobie sprawe z tego,kiedy polska armia przeszla calkowicie na zawodowstwo).
          Nie jest istotne w jaki sposob politycy mowili o misji w telewizji.Wazne jest jak jej istote postrzegali wojskowi a oni wiedzieli,ze jada na wojne.Nawet jesli-albo az-z partyzantka.Politycy takze o tym wiedzieli,ale z oczywistch wzgledow nie nazywaja rzeczy po imieniu.
          • 1zorro-bis Byle przetrwać.....za 10.000 ZL ?! 07.01.11, 13:17
            czy ktos z was policzyl ile w ciagu roku zginelo kierowcow ciezarowek na pieprzonych polskich drogach? Za duzo mniejsza forse! Wiec przestanmy plakac nad tymi "gierojami" w Afganistanie! Wykonuja SWOJ zawod za duza forse.
            • vigilansx Re: Byle przetrwać.....za 10.000 ZL ?! 07.01.11, 14:41
              1zorro-bis napisał:

              > czy ktos z was policzyl ile w ciagu roku zginelo kierowcow ciezarowek na pieprz
              > onych polskich drogach? Za duzo mniejsza forse! Wiec przestanmy plakac nad tymi
              > "gierojami" w Afganistanie! Wykonuja SWOJ zawod za duza forse.
              ciekawsze jest ilu ludzi ci kierowcy ciężarówek zabili
          • stad-gazeta Re: Byle przetrwać 07.01.11, 13:41
            Ja może się powtarzam, ale chyba nie za bardzo zdajesz sobie sprawę jak rozumiane jest słowo „ochotnik” w armii. Czy wydaje Ci się, że wygląda to tak, że jest odprawa i dowódca mówi: nasza jednostka została skierowana na misję, ochotnicy wystąp! ??
            • flipvert Re: Byle przetrwać 07.01.11, 13:58
              Chyba nie bardzo rozumiem jak WEDLUG CIEBIE slowo "ochotnik" jest rozumiane w armii,ale chetnie o tym poczytam.
              Jednostki wybrane do udzialu w misji NATO w Afganistanie JUZ WTEDY skladaly sie z zolnierzy ZAWODOWYCH I KONTRAKTOWYCH(wlasnie dlatego wybrano te a nie inne jednostki),ktorzy na ten wyjazd musieli wyrazic swoja zgode(czego,jak juz mowilem,zupelnie nie rozumiem).Nie wyslano zadnego zolnierza z powszechnego poboru,bo bylo to niezgodne z polskim prawem(co wydaje sie oczywiste,bo poborowi maja bronic swojego kraju a nie jego interesow w misjach zagranicznych,nawet w misjach ONZ obowiazuja te same zasady).
              Zawodowi zolnierze zawodowo paraja sie wojna.To ich wybrana profesja i panstwo ma prawo wymagac by wykonywali ja rzetelnie skoro to panstwo im placi.
              • turpin szkoda czasu na speca od Ctrl+C Ctrl+V 07.01.11, 14:12
                Flipvert, wypowiadasz się nader rozsądnie (w pełni zgadzam się z twoim dłuższym postem powyżej - nic dodać), zatem nie marnuj elektronów na dyskusje z trzeciorzędnym trollem.
                • flipvert Re: szkoda czasu na speca od Ctrl+C Ctrl+V 07.01.11, 14:28
                  Swiete slowa.
                • stad-gazeta Re: szkoda czasu na speca od Ctrl+C Ctrl+V 07.01.11, 14:34
                  A jaki jest twój merytoryczny wkład w dyskusję?
                  Chętnie poznam twoje przemyślenia nt historii lub wojskowości.
              • stad-gazeta Re: Byle przetrwać 07.01.11, 14:29
                W idealnym świecie było by dokładnie tak jak mówisz.
                Żyjemy niestety w troszkę bardziej skomplikowanym.
                • flipvert Re: Byle przetrwać 07.01.11, 14:50
                  Jednym slowem,wiedzac ze nie masz racji nie potrafisz niestety przyznac,ze racje ma Twoj rozmowca.Szkoda.Niezbyt to eleganckie.
                  Jak do tej pory wszystkie Twoje wypowiedzi bazowaly na niedomowieniach,banalach i powtarzaniu bez zrozumienia tego,co napisalem a potem ubarwieniu tego kolejna porcja banalow.
                  Oczekuje konkretow.To bardzo urozmaica dyskusje.
                  • stad-gazeta Re: Byle przetrwać 07.01.11, 15:05
                    Jedno wyjaśnienie, zapytanie o wkład w dyskusję dotyczyło „turpina”.
                    Co do Ciebie to ja też bym chciał, żeby na wojnę wysyłano tylko ochotników. Jeszcze lepiej żeby mieli od początku odpowiednie umocowanie prawne by brać udział w konflikcie zbrojnym. Zostali wyposażeni zgodnie z wymogami misji. Obywatele powinni widzieć, dlaczego wysyłamy tam swoich żołnierzy / na co ida ich pieniądze z podatków.
                    Prawda jest taka, że jak przychodzi rozkaz do jednostki to jadą wszyscy i nie ma gadania. A politycy w TV gadają jakieś bzdury o niesieniu pomocy bratniemu narodowi i szerzeniu demokracji.
                    • flipvert Re: Byle przetrwać 07.01.11, 15:59
                      Jak juz wczesniej klikakrotnie wyjasnilem,fakty nie zgadzaja sie z tym,co piszesz.Jesli o tym nie wiesz,to poszukaj informacji i wtedy dopiero wlacz sie do dyskusji.jesli wiesz,to po prostu klamiesz,bo nie umiesz,ze nie masz racji.
                      W jednym i w drugim wypadku dalsza moja rozmowa z Toba nie ma sensu.
                      • stad-gazeta Re: Byle przetrwać 07.01.11, 19:17
                        ok, rozumiem, jeśli ktoś myśli inaczej niż ty to znaczy że kłamie. Powoli się zgadzam, że powinniśmy zakończyć tą konwersację...
                      • stad-gazeta Re: Byle przetrwać 07.01.11, 19:18
                        Wskaż mi proszę te fakty i jesli nie za dużo wymagam, odpowiedz na jedno proste pytanie, czy rozmawiałeś kiedyś choć raz z jednym żołnierzem zawodowym?
                        • flipvert Re: Byle przetrwać 07.01.11, 19:32
                          Fakt 1. Na misje zagraniczne jezdza wylacznie zolnierze zawodowi lub kontraktowi(kiedys).
                          Fakt 2. Zeby na taka misje wyjechac musza zglosic sie na ochotnika lub wyrazic na to zgode.
                          Fakt 3. Bez podpisania takowych dokumentow zolnierz na misje wyslany byc nie moze.
                          Fakt 4. Jednostki wybrane do udzialu w misji NATO w Afganistanie skladaly sie w wiekszosci z zolnierzy zawodowych i kontraktowych juz w czasie,gdy podjeto decyzje o ich wyjezdzie.
                          Fakt 5. Zolnierze z poboru nie mogli sluzyc na misjach zagranicznych.
                          Fakt 6. Decyzje o udziale polskich wojsk w tej misji podjal rzad J.Millera.
                          Fakt 7.Udzial w misji ISAF jest wypelnieniem zobowiazan sojuszniczych wynikajacych z naszego czlonkostwa w NATO.

                          Moj bliski przyjaciel jest zawodowym zolnierzem.Sluzy od 14 lat.Rozwaza zgloszenie sie do udzialu w misji w Afganistanie.

                          Twoj poprzedni post pozostawie bez komentarza.
                          • stad-gazeta Re: Byle przetrwać 08.01.11, 11:20
                            Bardzo ładnie, wszsytko się zgadza oprócz pkt nr 2 o czym mówię ci od początku. Chociaż widzę że i tu zmieniłeś zdanie i już nie obstajesz sztywno, że jadą tylko ochotnicy ale również żołnierze wyrażający na to udział w misji zgodę. Brawo, chwali się.
                            • flipvert Re: Byle przetrwać 08.01.11, 15:01
                              Nie lubie cytowac sam siebie,ale jak mus to mus:"WSZYSCY wyjezdzajacy na misje musza wyrazic na to zgode/zglosic sie na ochotnika."To pierwsze zdanie mojego drugiego postu.Wydaje sie dosc oczywiste,ze skoro okreslona jednostka skladajaca sie w wiekszosci z zawodowych zolnierzy zostala wyznaczona do udzialu w misji,to trudno mowic o ochotnikach.Wciaz jednak zolnierze maja prawo odmowic udzialu w tejze misji.
                              Wciaz nie podales ani jednego argumentu na poparcie Twoich nader mglistych twierdzen.
                              Chcialbym uslyszec jakies konkrety.Dopoki nie bedziesz potrafil uzasadnic swoich opinii-nazwijmy je tak z braku lepszego okreslenia-nie bede odpowiadal na Twoje posty.Podaj troche faktow,jak zrobilem to ja,kiedy tego zazadales.
              • vigilansx Re: Byle przetrwać 07.01.11, 14:46
                flipvert napisał:

                > Zawodowi zolnierze zawodowo paraja sie wojna.To ich wybrana profesja i panstwo
                > ma prawo wymagac by wykonywali ja rzetelnie skoro to panstwo im placi.
                to, że państwo płaci zawodowym żołnierzom nie znaczy, że może sobie swobodnie decydować o ich losie, musi się trzymać ustaw, które nakładają, i słusznie różne ograniczenia na państwo;
                nauczyciel akademicki też jest opłacany przez państwo, czy to znaczy, że państwo może go swobodnie przerzucać z uczelni na uczelnię? oczywiście, że nie
                • flipvert Re: Byle przetrwać 07.01.11, 14:54
                  Nie zbaczajmy z tematu.Dyskutujemy o zawodowstwie(lub jego braku)armii polskiej.Nauczanie akademickie nie ma tu nic do rzeczy.
                  • stad-gazeta Re: Byle przetrwać 07.01.11, 15:12
                    Gwoli ścisłości, warto by było jeszcze zdefiniować pewne terminy. Ne mylmy uzawodowienia armii z profesjonalizacją.
              • majare1 Re: Byle przetrwać 07.01.11, 15:01
                Polski żołnierz (obojętnie czy zawodowy, czy z poboru)ma bronić przede wszystkim własnego kraju, a nie interesów Stanów Zjednoczonych. Polski żołnierz już wystarczająco się wykrwawił w historii na wszystkich frontach pierwszej i drugiej wojny światowej i my jako kraj nic później z tego nie mieliśmy. Śmietankę spił kto inny.
                • flipvert Re: Byle przetrwać 07.01.11, 16:19
                  A ja wychodze z zalozenia,ze zolnierz zawodowy ma przede wszystkim wykonywac rozkazy.Ci,ktorzy decyduja o uzyciu wojska maja sie martwic o strone moralna przedsiewziecia.I jedni i drudzy(zolnierze i politycy)maja byc ze swoich dzialan odpowiednio rozliczani i odpowiednio wynagradzani.
          • miczum Re: Byle przetrwać 07.01.11, 15:11
            Zapomniałeś dodać, że ci "ochotnicy" w przeważającej większości przypadków byli przymusowymi ochotnikami, bo jak nie zgodziłeś się to mogłeś zapomnieć o jakiejkolwiek karierze w wojsku, odpowiednio by cie potem udupiono. Popytaj tych, którym złożono takie oferty nie do odrzucenia.
            • flipvert Re: Byle przetrwać 07.01.11, 16:24
              Wolisz stracic prace czy zycie?Jesli ktos podejmuje sluzbe zawodowa w armii,to czyni to swiadom ryzyka,ktore sie z tym zawodem wiaze.To zawod bardzo specyficzny i nie wszyscy sie do niego nadaja.Trzeba miec,jak to sie mowi "powolanie".
              Szczerze mowiac uwazam,ze w zawodowej armii zolnierz nie powinien miec prawa decydowania o tym,czy chce wziac udzial w misji.Od tego tylko krok do stwierdzenia,ze w obronie wlasnego kraju tez walczyc nie beda,bo przeciwnik jest np.silniejszy.
          • tomek854 Re: Byle przetrwać 07.01.11, 15:55
            flipvert napisał:

            > WSZYSCY wyjezdzajacy na misje musza wyrazic na to zgode/zglosic sie na ochotnik
            > a.Nawet teraz w armii zawodowej(co wedlug mnie jest kompletnym absurdem,bo skor
            > o zolnierka to zawod i panstwo placi pensje,to panstwo ma prawo decydowac,gdzie
            > swoich najemnikow wysle).

            Tylko że do obowiązków zawodowego żołnierza należy bronienie ojczyzny a nie ganianie talibów na drugim końcu świata. Dlatego się ich teoretycznie pyta o zgodę.

            Teoretycznie, bo w praktyce wygląda to tak:
            - mam dwie wiadomosci: dobra jest taka, że szukamy ochotników do Afganistanu. Zła jest taka, że będą zwolnienia u nas w jednostce.

            Autentyk.
            • flipvert Re: Byle przetrwać 07.01.11, 16:36
              Do obowiazkow zawodowego zolnierza nalezy wykonywanie rozkazow.Do obowiazkow panstwa nalezy wywiazywanie sie ze zobowiazan wobec sojusznikow czyli np.udzial w misji NATO w Afganistanie.
              Jak juz pisalem w poprzednim poscie,z pracy w armii mozna zrezygnowac jesli uzna sie,ze ryzykowanie zycia(ktore jest wpisane w ten zawod od zarania dziejow)to za duzo.Lepiej byc bezrobotnym niz martwym.Jestem przeciwny prawu zawodowego zolnierza do decydowania czy chce na wojne jechac czy nie.Podpisujac kontrakt zobowiazal sie wziac udzial w kazdym konflikcie zbrojnym,w ktorym bierze udzial panstwo.To jego praca.Walczyc tam,gdzie wysle go panstwo polskie.
      • zgwalcony_panicz Re: Byle przetrwać 07.01.11, 15:13

        * 1 – 14 sierpnia 2007 por. Łukasz Kurowski – wymiana ognia
        * 2 – 26 lutego 2008 st. kpr. Szymon Słowik – eksplozja miny
        * 3 – 26 lutego 2008 kpr. Hubert Kowalewski – eksplozja miny
        * 4 – 8 kwietnia 2008 kpr. Grzegorz Politowski – eksplozja miny
        * 5 – 20 czerwca 2008 por. Robert Marczewski – eksplozja miny
        * 6 – 20 sierpnia 2008 plut. Waldemar Sujdak – eksplozja miny
        * 7 – 20 sierpnia 2008 kpr. Paweł Szwed – eksplozja miny
        * 8 – 20 sierpnia 2008 kpr. Paweł Brodzikowski – eksplozja miny
        * 9 – 10 lutego 2009 st. chor. szt. Andrzej Rozmiarek – wypadek drogowy
        * 10 – 10 sierpnia 2009 kpt. Daniel Ambroziński – wymiana ognia
        * 11 – 4 września 2009 sierż. Marcin Poręba – atak na konwój
        * 12 – 8 września 2009 kpr. Artur Pyc – zmarł w polskim szpitalu, w wyniku odniesionych ran; eksplozja miny (22 maja 2009)[23]
        * 13 – 10 września 2009 kpr. Piotr Marciniak – wymiana ognia
        * 14 – 9 października 2009 kpr. Szymon Graczyk – eksplozja miny
        * 15 – 9 października 2009 kpr. Radosław Szyszkiewicz – eksplozja miny
        * 16 – 19 grudnia 2009 kpr. Michał Kołek – wymiana ognia
        * 17 – 12 czerwca 2010 plut. Miłosz Górka – eksplozja miny
        * 18 – 15 czerwca 2010 kpr. Grzegorz Bukowski – ostrzał bazy[28]
        * 19 – 26 czerwca 2010 plut. Paweł Stypuła – rozbrajanie miny[29]
        * 20 – 6 sierpnia 2010 st. kpr. Dariusz Tylenda – eksplozja miny[30]
        * 21 - 27 września 2010 sierż. Kazimierz Kasprzak - eksplozja miny[31]
        * 22 - 14 października 2010 st. szer. Adam Szada–Borzyszkowski - ostrzał moździerzowy[32]

        Jak widzisz flpivert większość polskich żołnierzy nie zginęła w walkach tylko od ekspolzji min, Doświadczenie w rozbrajaniu ładunków wybuchowych Polacy mogą zdobywac na rodzimych pligonach. Nie podzielam Twojego zdania, że jak ktoś już się w coś zaangażował to musi to robić, jak wejdziesz w g.ó.w.n.o to chcesz z niego wyjść i wytrzeć but czy skoro już w nie wszedłeś to brniesz dalej
        • axenrolle Re: Byle przetrwać 07.01.11, 16:13
          Idąc tokiem twego rozumowanie można powiedzieć że i w ubiegłym roku większość żołnierzy ISAF nie zginęła w walkach tylko od wybuchu miny tj 368 na 711 zabitych.Można powiedzieć że chłopcy chcieli się trochę rozerwać no i się rozerwali.
        • flipvert Re: Byle przetrwać 07.01.11, 16:14
          Taka jest natura tej walki z partyzantka.Moze gdyby polskie oddzialy podjely dzialania aktywne,to gineloby wiecej zolnierzy i w innych okolicznosciach.Nie o tym rozmawiamy.
          Twoje bardzo kolokwialne stwierdzenie o wchodzeniu w rozne rzeczy nijak nie pasuje w tej sytuacji.Wdepneli w to g... zaciagajac sie do armii jako zawodowcy reszta to konsekwencje tej decyzji.Przyjmujac te prace(bo to jest praca i nic wiecej)podjeli ryzyko.Niektorzy zaplacili za to zyciem.Taki jest los zawodowego zolnierza i takie jest jego ryzyko zawodowe.Mozna zginac,ale mozna tez zarobic.Nikt ich sila do armii nie wcielil.Nikt ich do wyjazdu nie zmusil.
          Co do twojego stwierdzenia n/t rozbrajania ladunkow na polskich poligonach,to powiedzialbym,ze skoro az tylu z nich ginie od wybuchow min i domowej roboty ladunkow,to chyba jednak nie da sie tego nauczyc na wlasnym podworku.Albo nasi zolnierze sie do tej nauki slabo przykladaja.
    • art.usa Polangchan amerykano schö nö di, Stasse dö amerykano sara har nö wukra 07.01.11, 11:15
      To nie Polska wojna, tylko Jankesów.
      Już każdy pot Polskiego żołnierza to za dużo,
      o Polskiej krwi niewolno ani wspominać.

      Co czeka rannego żołnierza w Polsce;-
      - Jeżeli jest ranny to się wymigiwał przed wojną i chciał se tylko poleżeć w lazarecie.
      - Ma psychiczne problemy -nygus rżnie świra.
      - stracił nogę- chce renty, ale niedostanie tak szybko, może mu nowa noga wyrośnie.
      - stracił oko- za to mu się węch poprawił, nygus.

      Polski lekarz wojskowy: Polak to w zasadzie zawsze symulant.
      • stad-gazeta Re: Polangchan amerykano schö nö di, Stasse dö am 07.01.11, 12:15
        Kilka słów tytułem sprostowania, bledow rzeczowych/logicznych w Twojej wypowiedzi. Podstawowym jest to, że chyba nie za bardzo zdajesz sobie sprawę jak rozumiane jest słowo „ochotnik” w armii. Stąd dalsze błędy w rozumowaniu.
        Dodatkowo, przypomnij sobie również, od kiedy mamy „armię zawodową” a od kiedy uczestniczymy w operacji w Afganistanie. Nie porównujmy w żaden sposób działania wojsk naszych z USA. Nie chodzi mi o wcale o wyposażenie czy doświadczenie, ale charakter ich działań. Jankesi pojechali na wojnę, nasi decydenci bali się jak ognia tego słowa. Z tego wynikają np. różnice w ROE i sposób rozwiązywania incydentów, kiedy ofiarą ostrzału są cywile.
        • art.usa Polangchan amerykano schö nö di, Stasse dö amerikano sara har nö wukra 07.01.11, 12:59
          stad-gazeta napisał:

          > Kilka słów tytułem sprostowania, bledow rzeczowych/logicznych w Twojej wypowied
          > zi. Podstawowym jest to, że chyba nie za bardzo zdajesz sobie sprawę jak rozumi
          > ane jest słowo „ochotnik” w armii. Stąd dalsze błędy w rozumowaniu.
          >
          > Dodatkowo, przypomnij sobie również, od kiedy mamy „armię zawodową”
          > a od kiedy uczestniczymy w operacji w Afganistanie. Nie porównujmy w żaden spo
          > sób działania wojsk naszych z USA. Nie chodzi mi o wcale o wyposażenie czy dośw
          > iadczenie, ale charakter ich działań. Jankesi pojechali na wojnę, nasi decydenc
          > i bali się jak ognia tego słowa. Z tego wynikają np. różnice w ROE i sposób roz
          > wiązywania incydentów, kiedy ofiarą ostrzału są cywile.

          Kręcisz lody jak rzadko.
          Cywile?, tam niema cywily, to wszystko to banda.
          A kto z tych niby cywily z bandą nie współpracuje, to po nim jak po ptakach u Jankesów.
          Tak same sobie spadają z nieba, niby Polak w śmigus dyngus.

          Ochotnik.
          Tym masz pojęcie o życiu, niby ciele na łańcuchu w potopie rzecznym.
          Co ci będę tłumaczył, jesteś jeszcze za daleko do tyłu.
          Może za parę lat, albo i więcej.
    • 0.bart Byle przetrwać 07.01.11, 11:23
      Nie nasza wojna.Na piesze patrole przez wioski obowiązkowo wysyłac ministrów,premierów i prezydentów "wizytujących".Chłopaki,skoro,ci "wizytanci" nie pozwalają im wracac, mają siedziec w obozie ,w kamizelkach i hełmach.Najważniejsze to wrócic.Reszta to nie nasze bzdury.
    • willx Re: Byle przetrwać 07.01.11, 11:25
      Choć taką postawę w pełni rozumiem - nie nasza wojna, żadnych korzyści w zamian.
      To jednak powstaje pytanie w takim razie - ile to kosztuje. I czy w takim razie ma to jakikolwiek sens. Skoro i tak nie mamy od USA nic w zamian to wysyłanie żołnierzy na wycieczki po to, by płacić ogromne pieniądze im, wdowom i co jakiś czas robić żałobę na pokaz służy czemukolwiek. Do tego na pewno jest tam jakiś kapelan w randze (oczywiście) generała, który dostanie gigantyczną emeryturę.
      A w kontekście tego, co można przeczytać o naszych Szwejkach inaczej powinny od dzisiaj brzmieć polskie dowcipy wojenne o Czechach, Francuzach i Włochach.
    • trajkotek byle co upolować 07.01.11, 11:37

      trzeba to im powiedzieć w prostych słowach - jeśli imamy razem iść na dalekie polowanie, to najpierw musimy mieć gwarancję, że nic nam się nie stanie ... wtedy się też lepiej poluje
      • 1zorro-bis 10.000 zlotych dla szeregowca??! 07.01.11, 11:43
        no, to nie ma co tych "bochaterow" zalowac jak im granat nogi z dupy powyrywa. Na polskich drogach ludzie gina za darmo....
        • art.usa Re: 10 tyś. wielki święty jak że mała nagroda cała. 07.01.11, 13:16
          1zorro-bis napisał:

          > no, to nie ma co tych "bochaterow" zalowac jak im granat nogi z dupy powyrywa.
          > Na polskich drogach ludzie gina za darmo....

          Izoro tak wygląda że byś się sam zgłosił na ochotnika, albo się mylę czy nie mam racji.

          Powiedzenie żołnierza:
          Masz pieniądze w Polsce na koncie?
          Tak.
          żona ma dojście?
          Tak.
          A skąd wiesz że twa żona to jeszcze twa.
          No kurde.
          To i nie wiesz czy tam jeszcze pieniądze są.

          Pół roku dla młodej kobiety, to dłłłłłłłłłłługo, okrutnie dłłłłłłługo.
          Pół roku bez kobiety, bez alkoholu, codziennie ostrzał, nie wiesz czy jutro
          jeszcze zobaczysz swe dzieci. Nie to że zginiesz.
          Baba spieprzy z pieniędzmi dziećmi zrobi zastrzeżenie że ci dzieci nie wolno widzieć.
          Co dziennie tylko rygor i szykany.
          To wszystko za parę papierków.

          Niejeden młody dostał do głowy.

          Wstydźcie się.
    • wojtek-gdansk Tylko tchórze mają pełne gacie strachu 07.01.11, 11:43
      Obrzydliwe są te wasze targi: a co z tego będziemy mieli, a wiz nam nie dają, a Afganistan niewinny, a to Jankesów biznes ...
      Czy to aby na pewno piszą Polacy?
      Zapomnieli, jak szydzili, że Francuzi nie chcieli umierać za Gdańsk?
      Nie wiedzą co znaczy być sojusznikiem?
      Niech się tchórze nie pchają do armii bo to nie jest miejsce do dekowania się.
      Nie radzą sobie w cywilu i znaleźli sobie przystań.
      A jakby tak znowu jakiś kretyn rozpętał kocioł w Europie to byśmy wypatrywali tych pogardzanych tu co krok Jankesów.

      • morswin114b Re: Tylko tchórze mają pełne gacie strachu 07.01.11, 14:16
        Francuzi nie chcieli umierać za Gdańsk, wobec czego niecały rok później musieli umierać za Paryż, aczkolwiek szło im to dosyć opornie.
        Nie bardzo jednak rozumiem w imię jakiej logiki my mamy umierać za Kabul ? Czyżby Afganistan szykował inwazję ?
        • babaqba Re: Tylko tchórze mają pełne gacie strachu 07.01.11, 14:27
          Islamiści szykują inwazję, co prawda w planie mają podgryzanie terroryzmem i walkę macicami arabskich kobiet, ale to jest wojna i ona już trwa.

          Martwią mnie komentarze w tym wątku, bo widać jak rodacy mało rozumieją. Właściwie nic.
        • wojtek-gdansk Nie szykuje inwazji tylko już prpowadzi wojnę 07.01.11, 19:44
          Jak tego nie widzisz, przemyj oczy.
      • majare1 Re: Tylko tchórze mają pełne gacie strachu 07.01.11, 15:11
        wojtek-gdansk napisał:

        > Obrzydliwe są te wasze targi: a co z tego będziemy mieli, a wiz nam nie dają, a
        > Afganistan niewinny, a to Jankesów biznes ...
        > Czy to aby na pewno piszą Polacy?
        > Zapomnieli, jak szydzili, że Francuzi nie chcieli umierać za Gdańsk?
        > Nie wiedzą co znaczy być sojusznikiem?
        > Niech się tchórze nie pchają do armii bo to nie jest miejsce do dekowania się.
        > Nie radzą sobie w cywilu i znaleźli sobie przystań.
        > A jakby tak znowu jakiś kretyn rozpętał kocioł w Europie to byśmy wypatrywali t
        > ych pogardzanych tu co krok Jankesów.
        >
        Właśnie dlatego że pamiętamy nie powinniśmy ginąć za cudzy interes. Zostawiono nas samych podczas wojny w obronie własnego kraju, nie żeby zdobyć złoża ropy lub innego surowca i napchać kabzę.
        • wojtek-gdansk To nie jest cudzy interes, to jest nasz interes .. 07.01.11, 19:46
          ... to wojna o nasze istnienie.
          • markki Re: To nie jest cudzy interes, to jest (NIE) nasz 08.01.11, 07:05
            >>"To nie jest cudzy interes, to jest nasz interes .."<<
            -A skąd temu (...) takie pomysły przychodzą: widać nie zna starej piosenki… "Boże pozwól bym potrafił gdy Ojczyzna mine zawoła, zamiast piersi wypiąć DUPĘ... bo ta nafta nie jest MOJA..."
            (A to nie nafta nawet, tylko rurociąg...).
            Więc, obecna doktryna użycia wojska (bo to jest doktryna, a nie inicjatywa indywidualnych dowodców - (w armii nie ma przypadków) jest słuszna.
            A jeśli autor artykułu, lub jakiś inny blogcymał koniecznie chce - to proszę do Afganistanu... pokaż jak się to robi, broń i amunicję doślemy, jak tyko autor (i inni) znajdą się na "pozycjach wysuniętych".
            A poza tym to już wszystko było: Santo Domingo, Samossierra... te poboczne awantury nic NIGDY nie zmieniły, a kosztowały straty, które jeśli już musiały być poniesione, to mogły być użyte tam gdzie naprawdę byly potrzebne...
    • volflarsen Polack -chłopak do bicia 07.01.11, 12:01

      Ciekawe-Amerykanie mają żal o biernośc do wielu kontyngentów narodowych ale po głowie w prasie dostali oczywiście tylko Polacy-bo nie wierze ze artykuł w Timesie powstał bez udziału wierchuszki militarnej USA.

      Nawet Slowacja jest bardziej cool dla Yankesów-Polackom mozna dowalać jak i gdzie sie chce.
      • sedaluk Re: Troche faktow. 07.01.11, 12:34
        Wejscie Amis so Afganistanu mialo sens, bylo tez super przeprowadzone i przy pomocy
        samych Afganow zakonczono terror Talibanow. Czy zapomnieli juz rytualne rozstrzeliwania
        na stadionach, kamieniowania i zapraszania wszystkich mozliwych islamskich oszolomow
        z calego swiata? Tam nie ma surowcow, nawet nie mozna nic wywiesc-ta rytualna
        mantra nie ma sensu.
        Ale w islamskich szkolkach w Pakistanie pierze sie mozg setkom tys. nowych meczennikow,
        Ich jedynym celem jest walka z niewiernymi i droga do raju. W tej drodze jest dla nich oczywiste -kazdy dobry moslem ma stac po jego stronie , wspomagac, dawac kobiety za zony itd. To jest motor tej wojny i tu konca nie widac. Przekupywaie tych mlodych chlopcow
        jest trudne-oni nic innego nie sa nauczeni jak klepac sury , strzelac z kalasza i robic zasadzki
        minowe. I to jest jak hydra-bo dla tych biednych rodzin oddanie tych niezliczonych chlopcow
        do koranowych szkolek to jednoczesnie jedyne wyjscie i zarazem honor.
        A polscy zolnierze stoja tam w posrodku z rozdziawionymi gebami.
        Ale cieszy mnie ich zdrowa postawa-dobry zolnierz to ten, co calo wraca do domu.
        A jak do tego kasa sztymuje to tym lepiej.
        • nieprawomyslny Re: Troche faktow. 07.01.11, 14:34
          sedaluk napisał:

          > Ale w islamskich szkolkach w Pakistanie pierze sie mozg setkom tys. nowych mecz
          > ennikow,

          --część tych "męczenników" wydaje się wypisywać lewacko-pacyfistyczne pierdy na forach GW.
    • dlugpubliczny Byle przetrwać 07.01.11, 12:44
      Ciekawe jest to, że żaden z przedmówców nie zainteresował się stanem polskiej armii (który to stan określałbym jako zbiór dziadków, których jedynym celem jest emeryturka w wieku 35 lat) tylko niczym wściekłe pieski ujadają 'o wojnie USA'.

      Co to ma do rzeczy?
    • susenka Ile wojska? 07.01.11, 12:55
      Przed kilkoma dniami wpadał mi w ręce książka Markowskiego i Miliaczenki "Specnaz w Afganistanie". Znaleźć można w niej naprawdę ciekawe, zasługujące na uwagę, analizy działań wojsk rosyjskich w tym kraju. Przykład pierwszy z brzegu. Na około 110 batalionów bojowych, 60 % z nich chroniło swe bazy i ważne obiekty,a tylko 40 % wykonywało zadania typowo bojowe. Poza tym autorzy potwierdzają, chociaż nie wprost, starą prawdę, że w działaniach przeciwpartyzanckich stosunek sił winien wynosić co najmniej 80:1. Pytanie, ile wojska należy więc użyć by odnieść zwycięstwo nad talibami?.
      • stad-gazeta Re: Ile wojska? 07.01.11, 14:10
        Były operator SASu, Tom Carew napisał wspomnienia „Dżihad”. Tytuł godny polecenia, opowiada jak „zachód” szkolił bojowników w obozach w Pakistanie a potem wyposażonych stingery przerzucał do Afganistanu.
      • janspruce Re: Ile wojska? 07.01.11, 14:30
        >110 batalionów bojowych, 60 % z nich chroniło swe bazy i ważne obiekty,a
        > tylko 40 % wykonywało zadania typowo bojowe

        Polski kontyngent liczy 2600 zolnierzy a tylko 400 wypelnia jakies tam zadania bojowe polegajace na wyjazdach z bazy. O walce od Nangar Khel nie ma mowy.

        Czyli co? 15% w akcji (90% to kontraktowi bez przyszlosci w armii) a reszta zawodowych zlewow grzeje dupe przy sztabie.
        Dane zaczerpnolem z art, w Wyborczej sprzed paru miesiecy.
    • koham.mihnika.copyright to nie jest polska wojna 07.01.11, 12:57
      niech wysiadaja ci, ktorzy maja z tego korzysc. My doplacamy.
      • tatanka.jotanka Poczekaj aż Ruski przylezie z Kaliningradu 07.01.11, 14:05
        Jak Ruski przylezie z Kaliningradu, John przed komputerem w pubie w Nevadzie, też powie że to nie amerykańska wojna, i Woj Sam nie wysle do Was 101 Powietrzno-desantowej.
        • baby1 Re: Poczekaj aż Ruski przylezie z Kaliningradu 07.01.11, 14:32
          A po co ten Ruski ma przyleź z Kaliningradu?
          Czyżbym coś przeoczył?


          tatanka.jotanka napisał:

          > Jak Ruski przylezie z Kaliningradu, John przed komputerem w pubie w Nevadzie, t
          > eż powie że to nie amerykańska wojna, i Woj Sam nie wysle do Was 101 Powietrzno
          > -desantowej.
          • stara.beata Re: Poczekaj aż Ruski przylezie z Kaliningradu 07.01.11, 15:50
            baby1 napisała:

            > A po co ten Ruski ma przyleź z Kaliningradu?
            > Czyżbym coś przeoczył?

            Przeoczyłeś, że udajesz kobietę, że podczas białorusko-rosyjskich manewrów wojskowych ćwiczono atak na kraje bałtyckie i Polskę, że nie masz pojęcia o Rosyjskiej doktrynie wojskowej, bo nie słyszałeś o występującym tam pojęciu "bliska zagranica", przeoczyłeś sowieckie czołgi na ulicach Pragi, Budapesztu, rosyjskie czołgi w Gruzji, kilkudziesięcioletnią okupację krajów bałtyckich, wojnę w Czeczenii. Długo by wymieniać.
            • axenrolle Re: Poczekaj aż Ruski przylezie z Kaliningradu 07.01.11, 16:23
              Przeczytaj sobie tło operacyjno - taktyczne jakie używa WP podczas ćwiczeń z wojskami , na mapach, dowódczo- sztabowych , treningów sztabowych , gier wojennych,itp. Dowiesz się kogo uważamy za przeciwnika i gdzie on się znajduje . Tylko niech cie przypadkiem nie zmylą kretyńskie nazwy państw i zmienione granice. Ach ta przebrzydła Rosja , jak to dobrze że USA nasz sojusznik i matka nasza nigdy na nikogo nie napadły.
              • stara.beata Re: Poczekaj aż Ruski przylezie z Kaliningradu 07.01.11, 17:22
                Trudno uważać za przyjaciela kogoś, kto prowadzi agresywną politykę imperialną, kwestionuje prawo Polski do samostanowienia, uważając ją za swoją strefę wpływów. Kogoś, kto jest jedynym realnym militarnym zagrożeniem dla Polski. Nikt o zdrowych zmysłach przecież nie stwierdzi, że polskie wojsko stanowi zagrożenie militarne dla Rosji.
                • axenrolle Re: Poczekaj aż Ruski przylezie z Kaliningradu 07.01.11, 18:03
                  > kwestionuje prawo Polski do samostanowienia
                  Tak? Gdzie i kiedy Rosja kwestionuje prawo Polski do samostanowienia? Może coś przeoczyłem?
        • waw33 Re: Poczekaj aż Ruski przylezie z Kaliningradu 07.01.11, 19:14
          W tym całe sedno!
    • dublin24 Byle przetrwać 07.01.11, 12:58
      Tez bylbym calkowicie bierny na takiej misji.
      Pamietacie o wiosce Nangar kel , i jak ciagano po sadach tych ktorzy nie byli bierni ?
      Skad oni maja wiedziec ze wywiad jest 100% trafny i rozkaz np ostrzelania zabudowan nie doprowadzi mnie do celi wieziennej ? Przeciez afganistan to nie wioska w swietokrzyskim.

      Amerykanie bronia i chronia swoich zolnierzy bo wiadomo ze na wojnie nie da sie uniknac strat wsrod cywili, szczegolnie jak wrog sie pod nich podszywa, a Polski rzad pomiata wlasnymi zolnierzami.
      Nie moglem wierzyc wlasnym oczom widzac jak PODEJRZANYCH w sprawie nangar kel ,przed kamerami doprowadza sie do sadu z wykreconymi rekami i zgietymi do ziemi karkami jak najgorszych kryminalistow. Po tym co zobaczylem NIGDY W ZYCIU nie poszedlbym sie bic za ten kraj .
      • art.usa Re: Byle przetrwać i do domu na dobre piwo i gorzałę 07.01.11, 13:23
        dublin24 napisał: Brawo dublin!

        > Tez bylbym calkowicie bierny na takiej misji.
        > Pamietacie o wiosce Nangar kel , i jak ciagano po sadach tych ktorzy nie byli b
        > ierni ?
        > Skad oni maja wiedziec ze wywiad jest 100% trafny i rozkaz np ostrzelania zabud
        > owan nie doprowadzi mnie do celi wieziennej ? Przeciez afganistan to nie wioska
        > w swietokrzyskim.
        >
        > Amerykanie bronia i chronia swoich zolnierzy bo wiadomo ze na wojnie nie da sie
        > uniknac strat wsrod cywili, szczegolnie jak wrog sie pod nich podszywa, a Pol
        > ski rzad pomiata wlasnymi zolnierzami.
        > Nie moglem wierzyc wlasnym oczom widzac jak PODEJRZANYCH w sprawie nangar kel ,
        > przed kamerami doprowadza sie do sadu z wykreconymi rekami i zgietymi do ziemi
        > karkami jak najgorszych kryminalistow. Po tym co zobaczylem NIGDY W ZYCIU nie p
        > oszedlbym sie bic za ten kraj .

        Ostatnio pieprzyłeś głupoty.
        Skąd ten przewrót mądrości naraz u ciebie.

        Cieszy mnie że ty to dobrze zrozumiałeś,
        choć mam podejrzenie że jesteś PISowiec,
        a wiesz tych to nie lubię.
      • tatanka.jotanka Nangar Khel 07.01.11, 14:17
        Jest oczywiste ze nasi żołnierze mają Nangar Khel gdzies w tyle głowy. Nikt nie chce byc ciagany po sadach z zarzutami o mordestwo, gdy on wykonywał tylko swoje zadanie, i przypadkowo w czyms sie pomylił.

        Ale debile w Polsce tego nie rozumieją co to jest akcja bojowa, a "afgańscy" zołnierze w kajdankach dobrze wpływają na sondaże przedwyborcze w w tym płytkim społeczeństwie.
      • markki Re: Byle przetrwać 08.01.11, 07:18
        Ameryka zawarła szereg dwustronnych umów z wieloma krajami, zapobiegając (w teorii) oskarżeniu swoich żołnierzy o zbrodnie wojenne przed sądami międzynarodowymi, ale nie rozciągnęła tego pokrycia na "sojuszników". Więc najgorszy scenarjusz byłby gdyby Polska póżniej latami była ciągana do Hagi, lub gdzie indziej dlatego, że ktoś kazał Polskiemu pododziałowi otwożyć ogień bez sensu.
        Dlatego wspomniana sprawa była potrzebna - jako ostrzeżenie "wy nie jesteśmy wyjęci spod prawa międzynarodowego". Ponieważ jest prawo międzynarodowe miśu... i kiedyś, póżniej może być użyte.
    • mer-llink "Podirytowani" Amerykanie? 07.01.11, 13:46
      Na frontowej stronie Redakcja dała odsyłacz do art. taki: "Amerykanie podirytowani biernością Polaków".
      Czy chce Redakcja dac znac, że Amerykanie co prawda poirytowali się, ale tylko trochę? Tak "pod..."?
      Oj, korekto, korekto...
    • xolaptop Byle przetrwać 07.01.11, 14:04
      Jeżeli to prawda, to po raz pierwszy chciałbym pochwalić tych jełopów na górze.
    • prawdziwy-moher Byle przetrwać 07.01.11, 14:06
      PKP,Armia,,emerytury i drogi.
      Nic w Polsce nie dziala za tego rzadu.Takich nieudacznikow w Panstwie mozna znalesc w kazdym Zakladzie Karnym.
    • prawdziwy-moher Byle przetrwać 07.01.11, 14:08
      Z polskiej armi rzadu PO-smieje sie swiat.Nawet w samym Afganistanie sie smieja.Wstyd.
      • stara.beata Re: Byle przetrwać 07.01.11, 16:00
        prawdziwy-moher napisał:

        > Z polskiej armi rzadu PO-smieje sie swiat.Nawet w samym Afganistanie sie smieja
        > .Wstyd.

        Na miejsce świetnych, sprawdzonych dowódców zatrudnili tych po szkołach moskiewskich. Agenci FSB zacierają ręce, a inni świetni dowódcy widząc co się dzieje, sami podali się do dymisji
    • pandzik Byle przetrwać 07.01.11, 14:10
      Jakby nie patrzeć, skoro już tam jesteśmy to dajmy z siebie więcej.

      Jak nie to do domu, bo nie mam ochoty płacić takich pieniędzy jakiemuś tępemu szeregowcowi za siedzenie w ciepłym hangarze i granie w PS.
    • tow_beton trepy nie wojsko 07.01.11, 14:12
      z nieudacznika nie będzie żołnierza, a w większości tacy idą na trepa.
      • ezar2 Re: trepy nie wojsko 07.01.11, 14:35
        Beznadzieja i marnotrawienie moich podatków. Jeszcze parę takich chwalebnych akcji jak ta w Afganistanie i naprawdę będziemy mieli najlepszą armię łazików i dekowników na świecie.
        Ciekawe czy ktoś na koniec misji zrobi podsumowanie zysków i strat.. Yyyy zaraz mamy same straty? Proszę tylko mi tu nie wciskać głodnych kawałków o wzroście wartości bojowej żołnierza który powrócił z misji bo akurat mam codziennie możliwość podziwiania naszych dzielnych wojaków maszerujących rano do pracy tfu... znaczy się do służby.
        W razie wybuchu jakiegoś konfliktu zbrojnego w którym na poważnie potrzebna była by interwencja polskiej armii 50% służących by uciekała bez płot a reszta albo by się postrzeliła przypadkiem z własne broni lub też okopała by się i ogłosiła abdykacje wywieszając białą flagę w kabinie numer 3 w koszarowej toalecie. Patrz kapitan Bednarz.
        • tow_beton Re: trepy nie wojsko 07.01.11, 15:59
          jestes w błędzie. Mimo wszystko taka misja jest lepsza niz siedzenie w koszarach w kraju i chlanie wódy. Zawsze czegoś tam się nauczą, zobacza jak działa prawdziwe wojsko USArmy, niektórzy prochu powąchają.
    • tomspeed Re: Byle przetrwać 07.01.11, 14:12
      A czemu oni siędziwią?
      Dlaczego mamy ginąć za kraj, który nie cche u siebie pokoju?
      Dlaczego mamy ginąć za kraj w którym mieszkańcy tłukąsię między sobą i mają gdzieś pokój?

      tomspeed.blox.pl/html
    • rojberek Phi! I to ma być to wojsko, które jest dumą... 07.01.11, 14:14
      ... narodową? Czyli gdyby dzisiaj Niemcy (oczywiście to takie sobie fiction) najechali na Polskę, to ta poddałaby się nie po 3 tygodniach jak w XX wieku ale gdzieś po 3 dniach chyba ;-))))
      • ojca Re: Phi! I to ma być to wojsko, które jest dumą.. 07.01.11, 15:39

        Wystarczyłaby 1 włoska brygada orkiestry dętej. ;)
      • pendrek_wyrzutek Angielskie zwroty 09.01.11, 02:45
        rojberek napisała:

        > oczywiście to takie sobie fiction

        Fiction to po polsku fikcja, rodzaju żeńskiego,
        więc chyba powinno się powiedzieć "taka sobie fiction",
        a najlepiej nie mieszać dwóch języków w jednym zdaniu.
    • kwiecien45 I tak trzymać, Chłopaki 07.01.11, 14:15
      To jest genialna strategia, która nie pozwala wprawdzie wygrać ale nie daje też przegrać. Szczegolnie tam gdzie nie ma nic do wygrania...
    • road_66 Przecież wszyscy polscy politycy mówią o "misji" 07.01.11, 14:15
      Polska miała niby zajmować się na bliskim wschodzie "szkoleniami". Nikt nie mówi o wojnie, toteż żołnierze nie jadą na wojnę. Nikt tam nie jedzie ginąć, jadą tam bo jak tłumaczą się politycy "takie są zobowiązania". To nie jest ich wojna. Dlaczego mieliby narażać życie?

      Amerykanie mają wojnę, to niech się w nią bawią.
    • oz_patryk Byle przetrwać 07.01.11, 14:15
      Co to za zdziwienie? co my mamy dzięki pomocy amerykanom? żę nam sprzedali w promocji rozpadające się f16? że fabryka daewoo na żeraniu przeszła na skarb państwa? to było dawno i nie prawda! AMERYKANIE CHCECIE ŻEBY NASI ŻOŁNIERZE SIĘ PRZYKŁADALI TO DAJCIE IM PIENIĄDZE I SPRZĘT. a nie, polacy biegają piechotą lub jakimś lekkim sprzętem a tamci wożą cztery litery w dobrze wyposarzonych i doposarzonych pojazdach i się dziwią polakom. Ciekawe dla czego zaczełi się dziwi w sytuacji w której mówimy coraz głośniej o wycofaniu wojsk.
      • wtopek co to bredzisz? 07.01.11, 14:27

        • wtopek Re: co to bredzisz? 07.01.11, 14:27
          jakie "rozpadające" się F16?

          dlaczego mają się niby rozpadać:?
      • babaqba Re: Byle przetrwać 07.01.11, 14:30
        oz_patryk napisał:

        > Co to za zdziwienie? co my mamy dzięki pomocy amerykanom? (...)

        Polak własnej matce nie pomoże, kiedy mu się to nie opłaci, więc twoja postawa mnie nie dziwi. Przykład idzie z góry, w końcu to pasterz Polaka wyciąga rękę po opłatę za każdą czynność magiczną, więc widać tak trzeba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka