Dodaj do ulubionych

Życie w polskich rękach

10.01.11, 04:25

Masz kompleksy kopnij : "zydka, ruska, czarnucha, cygana, zoltka" - poczujesz sie lepiej.
"trzeba było Żyda zmarnić" – ludowe powiedzenie z kieleckiego

Mam w Nowym Jorku wspanialego przyjaciela rodem z Wloclawka o spolszczonym nazwisku Zlotogórski. Jest polskim zydem. Mowi przepiekna polszczyzna. Swobodnie cytuje z pamieci Mickiewicza, Slowackiego, Galczynskiego, Jasnorzewska...Leca.
Po przymusowej emigracji z PRL-u po roku 1968 jako niedoszly magister filologii polskiej przywiozl ze soba do Stanow to co (jak sam podkreslil) bylo dla niego najcenniejsze: swoja rodzinna biblioteke. Gdy ujrzalem jego kolekcje oniemialem to li z zachwytu , to li ze wstydu...mial on wiecej pozycji klasyków polskiej literatury pieknej niz wszyscy moi amerykanscy znajomi polskiego pochodzenia razem wzieci (wlaczajac w to mój wlasny ksiegozbiór).
Mieszkam od lat za granica i z wielkim bólowstydem czytam w polskich publikatorach ksenofobiczne “werbalne rozwolnienie” serwowane zazwyczaj przez osobników z patologicznymi klerykalno-nacjonalistycznymi odchyleniami.
Odczytuje ich “wypowiedzi” jako nieudolna i rozpaczliwa proba leczenia sie z gleboko zakorzenionych kompleksow. O ich intelektualno-moralnym wymiarze nie warto nawet wspominac.
A moze wy pseudopatrioci spod znaku Jankowskiego i Rydzyka powinniscie przeprosic naszych zydowskich wspólobywateli za “szmalcowników”, za Kielce, Jedwabne i równiez za to za nie staneliscie w ich obronie w 1968. Za naszych bogobojnych chlopow, ktorzy po zakonczeniu niedzielnej mszy swietej przeistaczaja sie w hieny cmentarne bezczeszczac miejsca masowej zaglady nie tylko polskich i europejskich zydow. Czy nie powinniscie sie wstydzic za tych polskich “intelektualistów”, dla ktorych twórczosc wielkich polskich poetów Juliana Tuwima i Boleslawa Lesmiana “smierdziala czosnkiem” ? Dlaczego nigdy nie wspominacie o sanacyjnym (ND-ckim) apartaheidzie na polskich uczelniach II RP ?
Jak mozna nie wstydzic sie za Polakow, którzy pamietajac o Bermanach i Rozanskich celowo zapominaja o gwiazdach Dawida na nagrobkach cmentarzy wojskowych zolnierzy polskich pod Narvikiem, Falaise, Tobrukiem czy Monte Cassino?
Na ksenofobicznej liscie pseudo-Polaków, ktorzy uwielbiaja zwac sie “prawdziwymi”(sic!) sa nie tylko osoby pochodzenia zydowskiego. Sa tam nasi najblizsi sasiedzi: “szwaby”, “pepiki”, “kacapy/ruscy” , “zólci”, ”cyganie” i oczywiscie “czarnuchy”.
W 1984 spotkalem bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, którzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajów przyjmujacych emigrantów wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela dogorywal w wiezieniu. Szybko sie urzadzili i oczywiscie “kontynuowali” swoja walke o wolnosc, równosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich posiadlosci otoczonych drutem kolczastym i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w zwiazkach zawodowych bylo zabronione. Delikatnie im to wytknalem. Obruszyli sie na mnie. “Twój mlodzienczy idealizm mozesz sobie wsadzic do d..py. Daj czarnuchom wladze i zobaczysz jak rozpie...dola ten kraj”. Przypomnialy mi sie wtedy slowa Zelaznego Kanclerza o Naszym Narodzie: “wystarczy dac Polakom wladze i sami sie wyniszcza”. Na pozegnanie polecilem im slynna ksiazke “Jadro ciemnosci” napisana przez naszego slynnego Ziomka Jozefa Korzeniowskiego.
Oto co zostalo z etosu robotniczej solidarnosci w naszej chrzescijanskiej moralnosci...
Ale czemu ja sie czepiam ?...Przeciwstawienie sie grzechowi niewolnictwa nigdy nie bylo biblijnym priorytetetem ...
Moze na zakonczenie wspomnijmy Nigeryjczyka Maxwella, który - tak jak wielu Polaków -opuscil ojczyste strony w poszukiwaniu lepszego zycia.
Policja demokratycznej i praworzadnej RP zastrzelila go w imie chrzescijanskiej milosci do blizniego zapewne tylko dlatego, ze nie kopal pilki tak dobrze jak doskonaly i powszechnie szanowany pilkarz naszej narodowej reprezentacji Emanuel Olizabebe...




Obserwuj wątek
    • maczimo Życie w polskich rękach 10.01.11, 08:02
      Gross szykuje się do złotych żniw. Książka jeszcze się nie ukazała a promocja idzie pełna parą.
    • maczimo Re: Życie w polskich rękach 10.01.11, 08:04
      BEŁKOT
    • witaschek Gross dalej twierdzi, ze w Jedwabnem 1600 10.01.11, 08:41
      osob zginlo w jeden dzien, on gwizdze na ustalenia IPN. Dowod, jego strona inernetowa na uniwersytecie. Stoi jak wol pod jego zdjeciem:
      'Jedwabne, where virtually every one of the town’s 1,600 Jewish residents was killed in a single day.'
      www.princeton.edu/history/people/display_person.xml?netid=jtgross

    • jaremma Kurski jak nakradles to oddaj i nie chowaj sie 10.01.11, 09:08
      za Polakow. Niech zlodziej polscy oddadza Zydom co ukradli, a zlodziej zydowski niech oddaja Polakom co ukradli. Albo niech policja sciga zlodzieji polskich i zydowskich. A tak jak to jest na razie to zlodziej polscy i zydowscy zyja jak pany i upraiwaja propagande o tym jak to Polacy rabowali, bo Polacy nie moga gadac jak to Zydzi rabowali - bo jak pisna to zaraz krzyk o natysemityzm.
      Kurski jak nakradles to oddaj!
    • turpin nieco inny wątek, też ciekawy 10.01.11, 09:34
      Dobrze pisze Mądrzejszy Kurski, dobrze pisze tow-rydzyk.

      Drobny detal do uwag tego ostatniego: tak się złożyło, że blisko połowa lekarzy, z którymi pracuję, to Południowi Afrykańczycy (o nader zróżnicowanym pochodzeniu etnicznym i kolorach skóry). Tęsknią za swoją ojczyzną, w przerwach na posiłek regeneracyjny czytają przez internet jakieś tameczne gazety (jak ja czytuję GW), ale woleli stamtąd wyjechać i nie zamierzają wracać, po tym, gdy ludność owego kraju zaczęła na swój sposób urzeczywistniać sny Nelsona Mandeli. I żeby było jasne - nikt z nich apartheidu nie wspomina miło, ich reminiscencje są zdumiewająco podobne do naszych ze stanu wojennego.
    • aaneta Re: Życie w polskich rękach 10.01.11, 10:28
      tow_rydzyk napisała:
      > A moze wy pseudopatrioci spod znaku Jankowskiego i Rydzyka powinniscie przepros
      > ic naszych zydowskich wspólobywateli za “szmalcowników”, za Kielce

      Za Kielce powinna przeprosić ubecja, a jeszcze lepiej NKWD.

      > Oto co zostalo z etosu robotniczej solidarnosci w naszej chrzescijanskiej moral
      > nosci...

      Jaki etos? Jaka robotnicza solidarność? Nigdy nie było czegoś takiego, więc nie miało co zostać. Była ogólna niezgoda na PRL i przede wszystkim na puste półki w sklepach, idea solidarności została do tego sztucznie dorobiona.
      • tow_rydzyk Polecam Ci "Logike dla opornych" - K.Wieczorka 10.01.11, 12:42
        aaneta napisała:

        > tow_rydzyk napisała:
        > > A moze wy pseudopatrioci spod znaku Jankowskiego i Rydzyka powinniscie pr
        > zepros
        > > ic naszych zydowskich wspólobywateli za “szmalcowników”, za K
        > ielce
        >
        > Za Kielce powinna przeprosić ubecja, a jeszcze lepiej NKWD.
        >
        > (...)


        Alez Pani Aneto,
        Pani "logika" jest zdumiewajaca. Jak mozne uczynic UB-ekow odpowiedzialnymi za zamordowanie polskich obywateli zydowskiego pochodzenia skoro prawie caly organ tej instytucji skladal sie przeciez z ....samych zydow....?
        • aaneta Re: Polecam Ci "Logike dla opornych" - K.Wieczork 10.01.11, 13:55
          Nie sądzę, żeby zawartość tej lektury przekraczała moją znajomość logiki i umiejętność stosowania jej praw. Ale dziękuję za troskę :)
          • brat_barnaba Re: Polecam Ci "Logike dla opornych" - K.Wieczork 11.01.11, 20:51
            aaneta napisała:
            > Nie sądzę, żeby zawartość tej lektury przekraczała moją znajomość logiki i umie
            > jętność stosowania jej praw.

            To tylko deklaracja. Tow-rydzyk podał konkretny przykład sprzeczności logicznej w twoim rozumowaniu, której nie obaliłaś.
            • fanpanajurka Re: Polecam Ci "Logike dla opornych" - K.Wieczork 12.01.11, 02:14
              brat_barnaba napisał:

              > aaneta napisała:
              > > Nie sądzę, żeby zawartość tej lektury przekraczała moją znajomość logiki
              > i umie
              > > jętność stosowania jej praw.
              >
              > To tylko deklaracja. Tow-rydzyk podał konkretny przykład sprzeczności logicznej
              > w twoim rozumowaniu, której nie obaliłaś.


              Drogi bracie Barnabo,
              nikt nigdy nie twierdził, że ubecja składała się z "samych żydów"
              A jeśli tak twierdził, to jest myszuge i straszny oszust. ;)
              Natomiast o nadreprezentacji ludu wybranego wśród kierownictwa tej zasłużonej firmy, wiedzą (i potwierdzają to) najstarsze i najbardziej rude wiewiórki z Łazienek, który to park wszak blisko ulicy Koszykowej się znajduje...
              W związku z powyższym usprawiedliwione jest domniemanie, iż kierownictwu owemu zależało, aby poprzez tę kielecką hucpę skłonić "niezdecydowanych" ziomków do jak najszybszego wyjazdu do ziemi obiecanej, która jak kania dżdżu wyczekiwała zastrzyku świeżej krwi do zasiedlenia i walki o lebensraum. Tym razem dla innej "rasy panów".
              Widzisz tu jakąś "sprzeczność logiczną"?
              • tow_rydzyk Polecam Ci "Teorie Logiki Spiskowej" Fanapanajurka 12.01.11, 03:48
                fanpanajurka napisał:

                > brat_barnaba napisał:
                >
                > > aaneta napisała:
                > > > Nie sądzę, żeby zawartość tej lektury przekraczała moją znajomość l
                > ogiki
                > > i umie


                > > > jętność stosowania jej praw.
                > >
                > > To tylko deklaracja. Tow-rydzyk podał konkretny przykład sprzeczności log
                > icznej
                > > w twoim rozumowaniu, której nie obaliłaś.

                >
                > Drogi bracie Barnabo,
                > nikt nigdy nie twierdził, że ubecja składała się z "samych żydów"
                > A jeśli tak twierdził, to jest myszuge i straszny oszust. ;)
                > Natomiast o nadreprezentacji ludu wybranego wśród kierownictwa tej zasłużonej f
                > irmy, wiedzą (i potwierdzają to) najstarsze i najbardziej rude wiewiórki z Łazi
                > enek, który to park wszak blisko ulicy Koszykowej się znajduje...
                > W związku z powyższym usprawiedliwione jest domniemanie, iż kierownictwu owemu
                > zależało, aby poprzez tę kielecką hucpę skłonić "niezdecydowanych" ziomków do j
                > ak najszybszego wyjazdu do ziemi obiecanej, która jak kania dżdżu wyczekiwała z
                > astrzyku świeżej krwi do zasiedlenia i walki o lebensraum. Tym razem dla innej
                > "rasy panów".
                > Widzisz tu jakąś "sprzeczność logiczną"?


                Widzisz Barnabo , pewnej kategorii tzw. "prawdziwych Polakow" logika sie nie ima.
                Zawsze znajda korzystne dla siebie wyjasnienie bez wzgledu na to, kto zakatowal tych niewinnych ludzi (w tym rowniez dzieci) cudem przezywszych Holocaust.
                • fanpanajurka Re: Polecam Ci "Teorie Logiki Spiskowej" Fanapana 13.01.11, 00:45
                  tow_rydzyk napisała:
                  > Widzisz Barnabo , pewnej kategorii tzw. "prawdziwych Polakow" logika sie nie i
                  > ma.
                  > Zawsze znajda korzystne dla siebie wyjasnienie bez wzgledu na to, kto zakatowa
                  > l tych niewinnych ludzi (w tym rowniez dzieci) cudem przezywszych Holocaust.


                  Po pierwsze primo, towarzyszko rydzyk, kto dał wam prawo dzielenia Polaków na tych "prawdziwych" i nie.
                  Po drugie primo, domagaliście się towarzyszko logiiki, ale ponieważ posługujecie się jakąś inną logiką (talmudyczną czy jeszcze inną) to wam moja (logiczna, oparta na analizie ówczesnej sytuacji społeczno-geopolityczno-gospodarczej) odpowiedź nie przypadła do gustu.
                  Rzewnie więc i słodko pierdzicie o katowaniu, tak jakbym fakt katowania i narodowości katów próbował podważyć.
                  Róbta tak dalej a miłość jaką otacza was świat będzie rosła i rosła.
                  Az, któregoś pięknego dnia... pęknie. ;)
            • aaneta Re: Polecam Ci "Logike dla opornych" - K.Wieczork 12.01.11, 10:10
              brat_barnaba napisał:
              > Tow-rydzyk podał konkretny przykład sprzeczności logicznej
              > w twoim rozumowaniu

              Doprawdy? Nie zauważyłam. Gdzie ta sprzeczność? :)
              • tow_rydzyk Nie mozemy uciekac od odpowiedzialnosci moralnej 12.01.11, 11:31
                Szanowna Rodaczko,
                Staraj sie czytac moje argumenty ze zrozumieniem.
                Powiedzialem wyraznie, ze nie interesuja mnie rozgrywki frakcyjne miedzy komunistycznymi klikami w powojennym PRL-u.
                Martwi mnie fakt, ze umyka twojej uwadze moralny wymiar tamtej haniebnej dla nas Polakow tragedii.
                Nie mozemy jako Narod uciec od odpowiedzialnosci za te zbrodnie nawet gdyby sklaniali nas do jej popelnienia Marsjanie. Podczas wydarzen kieleckich P O L S C Y milicjanci, robotnicy, kieleckie bogobojne pospolstwo, normalni prosci chodzacy do komunii i spowiedzi Polacy, ktorzy byli sasiadami tych zydow i wreszcie nasz kler ten lokalny i ten z pobliskiej Czestochowy i z nie tak odleglego Krakowa z panami kardynalami Sapieha i Wyszynskim na czele nie kiwneli palcem aby stanac w obronie tych nieszczesnych badz co badz Polakow (innego wyznania).
                Malo tego panowie Sapieha i Wyszynski (kardynal tysiaclecia - sic!) nie tylko nie odcieli sie od haniebnej zbrodni ale rowniez wyrazili opinie, ze zydzi ( w tym rowniez dzieci i kobiety) sami sprowdazili ten mord na siebie aktywnie mieszajac sie w sparwy polityczne Polski. Wystarczylo przeciez przemowic do rozjuszonego tlumu w ime chrzescianskiej milosci do blizniego nie wspominajac juz o przykazaniu bozym "Nie Zabijaj". (Dopiero posilki wojskowe z zewnatrz wstrzymaly dalszy przelew krwi).

                A teraz odrobine osobistej refleksji. Moi przodkowie sa z czestochowskiego. Rozmawialem z wieloma ludzmi pamietajacymi atmosfere tamtych czasow.
                Przyczyna wrogosci Polakow do powracajacych do kraju swojego urodzenia zydow jest bardziej prozaiczna i przyziemna niz nam sie wydaje.
                Niedobitki tych przeciaz obywateli Polskich probowaly powrocic do swoich domostw/gospodarstw, ktore za Niemca byly skrzetnie rozdrapane..... wiadomo przez kogo. Jest to tak znany fakt, ze powtarzanie go tutaj uwazam prawie za zbyteczny ( ale robie to tylko dla Ciebie). Strach ten byl bardzo podobny do strachu ludzi osiedlajacych sie na tzw. Ziemiech Odzyskanych. Przez dziesieciolecia polscy osadnicy z tych regionow zyli w strachu przed powrotem wysiedlonych Niemcow do swych domostw.




    • pablobodek Życie w polskich rękach 10.01.11, 11:48
      Redaktor Kurski pisze o beneficjentach zbrodni - hitlerowcy, ukraińcy i polska ludność.

      "Łańcuszek wyglądał tak: zatrudnieni przy eksterminacji więźniowie odbierali uśmiercanym walutę, złoto, kamienie i zegarki, które - w tajemnicy przed nadzorującymi obóz esesmanami - przekazywali ukraińskim wachmanom. Ukraińcy szli na wieś, gdzie wymieniali dobra na wódkę, usługi prostytutek i jedzenie. Po powrocie do obozu za jedzenie kupowali od Żydów z Sonderkommanda kolejne kosztowności. Za drutami bułki, kiełbasa i butelka były warte już 300 dolarów albo więcej."
      To cytat z GW z 2008r. "Gorączka złota w Treblince".
      Dalej jest informacja, że ci zatrudnieni więźniowie, Sonderkommando, to było ok. 800 Żydów !!! Nadzorowało ich 100 wachmanów (w większości byli żołnierze Armii Czerwonej), a nad nimi było 20 esesmanów (Niemcy i Austriacy).
      Tak więc łańcuch zbrodni na Żydach rozpoczynali ich rodacy, sami Żydzi !




      Więcej... wyborcza.pl/1,75480,4811664.html#ixzz1AcuZcWZN
      • brat_barnaba Re: Życie w polskich rękach 11.01.11, 21:00
        pablobodek napisał:
        > Tak więc łańcuch zbrodni na Żydach rozpoczynali ich rodacy, sami Żydzi !

        Czyżbyś nie odróżniał wymuszonych czynności sterroryzowanych członków Sonderkommanda od chciwości zdemoralizowanych hien ludzkich rozkopujących groby w celu rabowania zwłok?
    • pablobodek Pytanie do p. Kurskiego 10.01.11, 11:59
      Skąd Pan wziął ten tytuł ?? Czy chce pan pisać o polskich obozach ?
      Obrączka czy złoty ząb wygrzebany z popiołu, dwa czy dwadzieścia lat po wojnie - w polskich rękach - to nie życie . Życie zabierali Niemcy przy pomocy Ukraińców i Żydów (Sonderkommanda).
    • rover1308 Prawda boli.... 10.01.11, 13:13
      ....szacunek panie Jarosławie....za dobry tekst....swoją drogą trzeba być niezłym masochistą aby czytać pana tekst z takim nastawieniem jak wielu powyższych komentatorów....ale skoro prawda boli ....to choć po równo choć z odmiennych przyczyn. Ma pan rację ,że gdyby tezy Grossa nie byłyby tak publicystyczne i ....zgódźmy się... nie głoszone z Nowego Jorku....to odzew byłby zupełnie inny. A tak warto teraz przyjrzeć się Holocaustowi....choćby statystycznie....
      w jakich relacjach 20 do 80 czy odwrotnie 80 do 20 a może 50 na 50 % Polacy przyczynili się do śmierci Żydów. Warto też spojrzeć ....jak Polska Podziemna ,także ta lewicowa reagowała na problem. Może IPN opublikuje coś na temat kościoła a Holocaustu.....apel tow_Rydzyka może okazać się doniosły....
    • leszczjr uwiarygodnienie po latach 10.01.11, 13:54
      opis ekshumacji dziadka Kurskiego daje do myslenia... wsi spokojna, wsi wesola... wlos sie na glowie jezy... mentalnosc w AD 1998 a AD 1948 czy AD 1938 jest taka sama...
    • ajakzupa i po co 10.01.11, 16:16
      I po co wam to było, Polacy?

      Trzeba było kolaborować z Hitlerem, jak to czyniło pół Europy, nie wyłączając (Stalina i ZSRR). Teraz nikt by się was nie czepiał, jak się nie czepiają Hiszpanów, Włochów, Norwegów, Rumunów itd.

      A wy, unieśliście się honorem, to macie za swoje. Kilka hien cmentarnych (oczywiście, nienazwanych z nazwiska), hańbi wasze imię i imię wszystkich Polaków, jacy żyć będą.

      Wywloką wam każdą winę, niczego nie pominą. A kolaborantom mającym na sumieniu miliony zabitych ludzi odpuszczą każdą zbrodnię. Ot!

      Brawo Kurski! Zapewne nasłuchałeś się proboszcza i jego homilii o Ewie, której grzech obciąża każdego człowieka, choćby żył zaledwie kilka godzin. Nadajesz się na proboszcza, panie propagandzisto Kurski. Już nim jesteś.
      • tymon99 Re: i po co 11.01.11, 14:56
        to nie było kilka hien cmentarnych.
    • slawekpl wypadek w Wenezueli 10.01.11, 16:23
      jechalem taksowka nad Orinoko (1990 rok). Przedemna zderzenie malej ciezarowki (3 osoby) z taksowka osobowa (6 osob). Wszyscy zabici. Ze slamsow obok expresowej drogi wylala sie "lawa". Jeszcze z cieplych rozrzuconych trupow wszystko bylo sciagniete w ciagu sekund nie mowiac juz o zawartosci ciezarowki (jakies krazki zoltego sera). Gdzie nie spojrzysz dzicz, zwierzeta - tylko pytam sie czy mam napisac ksiazke o wenezuelczykach jak " morduja" soich rodakow?? A co powiedziec o lasie kabackim i rozbitym tam polskim samolocie i o "akcjach" okolicznych mieszkancow (bylo przeciez juz dawno po wojnie)???? Dobrze przytaczac, przypominac i odkrywac "nieznane" Fakty ale trzeba to zrobic "taktownie" i w relacji do bardzo wielu czynnikow a nie tylko jednego - prowokacji, oczerniania i pdjudzania!!!! Nikomu takie podesjcie do sprawy nie sluzy.
    • echem A by tak może bez hipokryzji? 10.01.11, 18:23
      Grabienie cudzego dobytku i żerowanie na krzywdzie budzi sprzeciw , nie ważne kto to robi. Prawda kochana GW?
      Niecały rok temu Wyborcza flekowała książkę prof. Jasiewicza

      wyborcza.pl/1,97737,7533281,Zrozumialy_odwet_na_Zydach.html
      Jasiewicz przywiązuje się do reguły odpowiedzialności zbiorowej.

      A teraz sama pisze , że "jesteśmy odpowiedzialni" itp.

      Kiedy prof. Jasiewicz podnosił potrzebę zbadania m.in. kto skorzystał materialnie na wywózkach Polaków (w końcu ich mieszkania i dobytek nie rozpłynęły się w powietrzu) i kto zajmował ich miejsca pracy i stanowiska to GW był oburzona:

      Fragmenty relacji mówiące o powszechnym udziale Żydów w nowych władzach na Kresach po 17 września 1939 r. historyk przytacza bezkrytycznie. Nie próbuje zapytać, czy nie wyolbrzymiają zjawiska i czy nie zostały ukształtowane przez antysemickie stereotypy - a przecież ludzka pamięć rządzi się szczególnymi prawami! Kiedy biedny Żyd, przed wojną obywatel nie drugiej, ale trzeciej kategorii, zostaje w ciągu jednego dnia przedstawicielem nowej okupacyjnej władzy - to taka zamiana miejsc w oczach, powiedzmy, przedwojennego policjanta jest tak skrajnym odwróceniem starego i naturalnego porządku rzeczy, że musi zostać zapamiętana.

      Jasiewicz wszystko to opisuje, opatrując jednak komentarzem: "Oczywiście należałoby się zdystansować od uogólnień typu, iż jakaś stosunkowo spora grupa Żydów zarobiła na upadku Polski, ale istnieje potrzeba przebadania tego problemu". Jasne, za majątki, które polscy Żydzi zarobili na upadku II RP, budowali sobie pałace - w niemieckich gettach i w radzieckiej tajdze
      • ianf Re: A by tak może bez hipokryzji? 10.01.11, 20:27
        echem> [...] Niecały rok temu Wyborcza flekowała książkę
        echem> prof. Jasiewicza

        To co prawda nie na temat, ale jaki TEMAT. Profesor Krzysztof
        Jasiewicz, dla tych którzy nie kojarzą, był niegdyś redaktorem
        książki (książki? to jest UPIORNE 1495-stronicowe TOMISZCZE
        w żaden sposób nie dające się utrzymać w rękach, czy przeczytać
        od deski do deski w ciągu jednego życia) ofiarowanej historykowi
        Tomaszowi Strzemboszowi na "Jubileusz 45-lecia Jego działalności
        naukowej" w 1990r., "Europa Nieprowincjonalna". Tom zawiera
        pierwszy w dziejach powojennej polskiej historiografii opis zbrodni
        w Jedwabnem - tak, poprzedzający pierwsze artykuły Andrzeja
        Kaczyńskiego w maju 2000r. w Rzepie, i na długo przed publikacją
        samych "Sąsiadów" po angielsku i polsku (skądś Kaczyński musiał
        się przecież o tym dowiedzieć....)

        Autorem tej monografii (zatwierdzonej do publikacji przez prof.
        Jasiewicza), "Lato 1941 w Jedwabnem : Przyczynek do badań
        nad udziałem społeczności lokalnych w eksterminacji narodu
        żydowskiego w latach II wojny światowej
        ", był oczywiście Jan
        Tomasz Gross, który w ten sposób podziękował Strzemboszowi,
        "Kustoszowi Polski Niewinnej", za własne półwiekowe publicys/
        tyczne milczenie o tych sprawach (o których Strzembosz nie
        mógł nie wiedzieć
        ). W całym tomie jest oczywiście więcej
        podobnych, wielce wzburzających opracowań historycznych.
        Krzysztof Jasiewicz był więc dobrze przygotowany kiedy sprawa
        wyszła na jaw w Rzepie, wydawnictwie Pogranicze, a w końcu
        (listopad 2000r.) stała się podmiotem debaty GW.

        Wyprodukował wtedy jeden artykuł, którego złotą myśl cenię
        sobie do dzisiaj. Tam lansował bowiem motyw zbrodni "tutejszych"
        w Jedwabnem w lipcu 1941 roku jako odwet ludności na domnie-
        maną statystyczną nadliczebność Żydów na tych terenach.
        NIE ŻART. Od tego czasu nie opuszcza mnie wizja podlaskiego
        pogromszczyka z sierpem, czy kłonicą w jednej dłoni,
        a Rocznikiem Statystycznym RP na rok 1931
        (*) w drugiej.
        Słowo b. harcerza!

        (Potem Krzysztof Jasiewicz wyprodukował całą książkę rozwijając
        tę swoją statystyczną, niech będzie że żydoneutralną, wizję dziejów;
        by z czasem zorientować się, że istnieje większe zapotrzebowanie
        rynkowe na naukowe argumenty przeciw-, niż neutralne
        wobec Grossa
        . Zmienił więc zdanie o 180 stopni, i zaczął
        produkować takie gnioty, jak ten krytykowany przez GW. Ale
        to inna historia.)

        (*) zdaje się ostatnie wydanie Rocznika przed wojną zawierające
        dane z Podlasia.
    • ianf Re: Życie w polskich rękach 10.01.11, 20:37
      Super, tylko bardzo bym Cię prosił, żebyś przestał/a publikować
      ten sam, czy kolejne wersje tego samego tekstu pod różnymi
      wątkami. Ja już go bowiem czytałem, i aczkolwiek nie różnimy
      się wiele w ocenach tekstu Kurskiego (tak daleko, jak można je
      wysnuć z Twojego już wcześniej skleconego tekstu), wolałbym
      żebyś napisał/a coś nowego, oryginalnego. Apropos: mylisz się
      co do wymuszanej emigracji marcowej, nikt nikogo oficjalnie
      nie przymuszał, istniały inne ku temu socjotechniki, nad którymi
      Gomółka, który rozpętał tę antysyjonistyczną kampanię, po prostu
      utracił kontrolę. Ale to inny temat.....

      tow_rydzyk> Mam w Nowym Jorku wspanialego przyjaciela
      tow_rydzyk> rodem z Wloclawka o spolszczonym nazwisku
      tow_rydzyk> Zlotogórski. Jest polskim zydem. Mowi przepiekna
      tow_rydzyk> polszczyzna. Swobodnie cytuje z pamieci Mickiewicza,
      tow_rydzyk> Slowackiego, Galczynskiego, Jasnorzewska...Leca.
      tow_rydzyk> Po przymusowej emigracji z PRL-u po roku 1968
      tow_rydzyk> jako niedoszly magister filologi i polskiej przywiozl
      tow_rydzyk> ze soba do Stanow to co (jak sam podkreslil) bylo
      tow_rydzyk> dla niego najcenniejsze: swoja rodzinna biblioteke.
      • tow_rydzyk "Syjonisci do Syjamu" - nasz rachunek sumienia '68 11.01.11, 02:05
        ianf napisał:

        > Super, tylko bardzo bym Cię prosił, żebyś przestał/a publikować
        > ten sam, czy kolejne wersje tego samego tekstu pod różnymi
        > wątkami. Ja już go bowiem czytałem, i aczkolwiek nie różnimy
        > się wiele w ocenach tekstu Kurskiego (tak daleko, jak można je
        > wysnuć z Twojego już wcześniej skleconego tekstu), wolałbym
        > żebyś napisał/a coś nowego, oryginalnego. Apropos: mylisz się
        > co do wymuszanej emigracji marcowej, nikt nikogo oficjalnie
        > nie przymuszał, istniały inne ku temu socjotechniki, nad którymi
        > Gomółka, który rozpętał tę antysyjonistyczną kampanię, po prostu
        > utracił kontrolę. Ale to inny temat.....
        (...)

        Dziekuje za komentarz.

        Nie interesuja mnie rozgrywki pomiedzy roznymi frakcjami rzadzacej wowczas bez spolecznego mandatu kliki.
        Moj problem to zachowanie Nas (prawdziwych) Polakow-katolikow obserwujacych ta niegodziwosc , jaka z rak wladz doswiadczali nasi rodacy (innej wiary).
        Nikt nie kiwnal palcem. Niepodleglosciowa inteligencja, swiat nauki i sztuki, Kosciol Katolicki, weterani wojenni..... nikt absolutnie nikt. Milczenie spowodowane strachem ?...Watpie....
        Natomiast juz 2 lata pozniej podwyzki cen na podstawowe artykuly spozywcze wodke i papierosy wywolaly masowy solidarny protest naszego spoleczenstwa.

        Do dzisiaj mam przed oczyma naszych sasiadow opuszczajacych kraj swojego urodzenia ze lzami w oczach.
        Ironia losu jest to, ze ci osadzani o syjonizm i sympatyzowanie z Izraelem "kosmopolici" w zdecydowanej wiekszosci emigrowali za ocean. Wielu znalezlo schronienie w owczesnej Republice Federalnej Niemiec....

        Lacze pozdrowienia
        • tymon99 Re: "Syjonisci do Syjamu" - nasz rachunek sumieni 11.01.11, 15:07
          tow_rydzyk napisała:

          > Nie interesuja mnie rozgrywki pomiedzy roznymi frakcjami rzadzacej wowczas bez
          > spolecznego mandatu kliki.

          "rozwiązywanie kwestii żydowskiej" to od wieków skuteczny sposób na wyrobienie sobie mandatu. w razie braku żydów wystarczą dowolni inni "obcy".
          • tow_rydzyk Zydzie , wroc !!! 11.01.11, 20:57
            Zgadzam sie z Toba w calej rozciaglosci.
            My Polacy tak jak zreszta wsiekszosc narodow w Europie wschodniej/Azji Zachodniej uzywalismy zydow jako "chlopcow do bicia". Gdy ich zabraklo skaczemy sobie nawzajem do gardel.
    • hobox Życie w polskich rękach 10.01.11, 23:10
      Glęboko zakorzenione kmpleksy istnieja w każdym narodzie. Jeśli chce się o nich mówić to trzeba to robić z pozycji neutralnej. Przeciwstawianie jednego zestawu kmpleksów innemu nie daje szansy na ich rzetelną ocenę. Obecny często u polskich emigrantow kompleks odcinania się od polskich kompleksów jest bardzo charakterystyczną forma wybielania własnej pozycji. Pogardliwe/żartobliwe nazwy członków innych narodowości (czy zawodów) to wszechobecna forma potocznego jezyka w każdym kraju. Amerykańskie „czrnuchy” doczekały się zniesienia segregacji rasowej w USA dopiero w drugiej połowie XX wieku, a wprowadzenie politycznie poprawnego terminu „African American” to sprawa ostatnich lat. Również poczucie wyższosci czy nieomylnosci własnych pogladow, czy bezgraniczną ignorancję znalezć można wszedzie. Osobiscie znam przypadek kiedy pracownik ambasady USA zapytal pracownika polskiej dyplomacji czy Polska brala udzial w II Wojnie Swiatowej...

      Problem z rozliczaniem kompleksow, szczegolnie Polakow wobec Żydow, polega na tymi, że jest to temat chętnie podejmowany przez prasę w sposob nie koniecznie rzetelny - ulubiony motyw to "polskie obozy koncetracyjne". NB polscy publicysci też powinni być bardziej uważni – niemieckie obozy koncentracyjne nigdy nie istnialy w Polsce (ani na terenie Polski) a jedynie na terenie III Rzeszy i okupowanych krajow.
    • hobox Fazy Holocaust 10.01.11, 23:13
      Pan redaktor wstydliwie pominał czwartą fazę nazywaną „Holocaust Industry” – metodyczne grzebanie w prochach ofiar Die Endlösung, choć symboliczne a nie fizyczne, w celu podtrzymywania mitu o narodzie najbardziej ze wszystkich skrzywdzonym w czasie wojny. Wynika z tego potrzeba szczególnych przywilejów dla mniejszości żydowskich na całym świecie i bezgraniczna tolerancja dla poczynań państwa Izrael. Faza ta jest niezwykle istotna, bowiem bez jej uwzglednienia trudno jest rozumieć wiekszość argumentów dotyczących tzw. spraw żydowskich.
    • rodzaj_konta Znów? 10.01.11, 23:33
      tow_rydzyk napisała:
      >
      > Mam w Nowym Jorku wspanialego przyjaciela rodem z Wloclawka o spolszczonym naz
      > wisku Zlotogórski. Jest polskim zydem. Mowi przepiekna polszczyzna. Swobodnie c
      > ytuje z pamieci Mickiewicza, Slowackiego, Galczynskiego, Jasnorzewska...Leca.
      > Po przymusowej emigracji z PRL-u po roku 1968 jako niedoszly magister filologi
      > i polskiej przywiozl ze soba do Stanow to co (jak sam podkreslil) bylo dla nieg

      No ile można Towarzyszu to copy/paste? Ciągle tylko na tym zmywaku i nie ma czasu na napisanie czegoś nowego?

      To wstawiaj tylko linki, nie będziesz zajmował tyle miejsca.
      • sedaluk Re: Klucz 11.01.11, 10:36
        Kluczem do zrozumienia fenomenu wymordowania europejskich Zydow jest konferencja w
        Berlin- Wannsee. Protokoly mialy byc zniszczone-ale jak to bywa, jeden sie zachowal-niejakiego Lutra.
        Tam Heydrich &Co. ostatecznie postanowili fizycznie zlikwidowac ta grupe wszedzie, gdzie
        siega wladza III Rzeszy. Dlatego pro forma dali sobie dac pisemna akceptacje przedstawicieli
        najwazniejszych ministerstw i gospodarki. Nie wszyscy byli przekonani, ale na koncu podpisali.
        Byl styczen 1942, niby jeszcze wszystko bylo super-ale psychoanalitycy podejrzewaja, ze juz
        wtedy panowalo w podswiadomosci tych ludzi przekonanie, ze to wszystko zle sie skonczy.
        Poniewaz wszystkie dotychczasowe plany wysiedlenia czy sprzedania Zydow okazaly sie
        nierealne, postanowiono ten problem w jak najszybszym trybie czasu "rozwiazac".
        Juz po I W.S. Zydi przejeli znaczna czesc gospodarki , panowalo ogolne przekonanie, ze w tym
        celu "zrobiono "rewolucje 1918-wprawdzie sie nie powiodla (w Niemczech sie takie cos nidy
        nie powiodlo)-ale zalamal sie stary porzadek. Kaiser Wilhelm II na wygnaniu w Holandi tak
        miedzy modlitwami z domownikami a rabaniem drzewa to juz wtedy sie wyrazal, ze na Zydow to najlepszy bylby gaz. SS ocenialo, ze nalezy zlikwidowac nawet do 12 mln.
        Do tego celu wykorzystano istniejaca siec KZL-agrow i czesto obok nich w szybkim tempie
        postawiono prymitywne obozy jak Birkenau czy Treblika II.
        Powojenna propaganda w Polsce starala sie wmowic ludnosci, ze obozy zaglady byly dla
        Polakow, a wymordowani tam ludzie to Polacy. Ale transporty-mistrzowsko organizowane
        przez Eichmana-szly z calej Europy-tylko Rumuni nie wydali swoich-Ceaucescu sprzedal ich
        dopiero Israelowi.
        Jednym z powodow tego amoku bylo przekonanie nacjonalsocjalistow , ze w przypadku ich
        kleski Zydzi ostatecznie przejma wladze-mozna powiedziec, sami zatruli sie swoja propaganda
        • aramba Re: Klucz 11.01.11, 13:49
          Czytałeś może taką książeczkę: Sebastian Haffner, Niemiecka ewolucja 1918/1919? Nie? Szkoda.
          • aaneta Re: Klucz 11.01.11, 14:02
            aramba napisał:
            > Czytałeś może taką książeczkę: Sebastian Haffner, Niemiecka ewolucja 1918/1919?
            > Nie? Szkoda.

            Chyba "rewolucja"? Ale mniejsza o to. Co jest w tej książeczce ciekawego, zwłaszcza w kontekście postu Sedaluka? Pytam, bo ja też nie czytałam, a zaintrygował mnie ten temat.
            • aramba Re: Klucz 11.01.11, 14:34
              Tak rewolucja. Przczytaj sama. Warto poświęcić czas (wersja polska jest, niestety, skróconą wersją wersji niemieckiej), żeby dowiedzieć się, co nieco, o charakterze niemieckiej rewolucji roku 1918. Wtedy argumenty o jej "bolszewickości" wydadzą się raczej mało poważne.
              • aaneta Re: Klucz 11.01.11, 14:48
                Gdybym mogła przeczytać, to bym nie pytała. Z pobieżnego guglania wynika, że jest niedostępna, a przynajmniej nie jest łatwo dostępna.

                A czy Sedaluk wspomniał coś o "bolszewickości" rewolucji niemieckiej, czy to taki niuans, że nie zauważyłam?

                "Juz po I W.S. Zydi przejeli znaczna czesc gospodarki , panowalo ogolne przekonanie, ze w tym
                celu "zrobiono "rewolucje 1918"
                • aramba Re: Klucz 11.01.11, 14:59
                  Pardon, o "żydowskości" rewolucji 1918. W bibliotece na pewno dostaniesz. Chadzasz do bibliotek? To nienajgłupszy zwyczaj.
                  • aaneta Re: Klucz 11.01.11, 15:10
                    Wyobraź sobie, że chadzam. Ale masz chyba zbyt wygórowane mniemanie o zawartości polskich bibliotek. Prędzej upoluję na allegro. W każdym razie dziękuję za wskazówkę.
                    • aramba Re: Klucz 11.01.11, 15:16
                      Spróbuj. Warto. Super napisana książka, chociaż tłumaczenie takie sobie.
                      • aaneta Re: Klucz 11.01.11, 15:40
                        Nie musisz mnie namawiać, zwłaszcza że właśnie przymierzałam się do innej książeczki Haffnera, tej o stosunkach niemiecko-rosyjskich. Tę akurat mam w domu, grzecznie czeka na swoją kolejkę.

                        A wracając do meritum: Sedaluk nie twierdzi, że rewolucja 1918 była żydowska, pisze tylko, że panowało takie przekonanie. Skoro nie było to prawdą, jak to się ma do całości jego wywodu? Moim zdaniem Sedaluk próbował wykazać, że w Niemczech było społeczne przyzwolenie na "rozwiązanie kwestii żydowskiej", czy twierdzisz, że to nieprawda?
                        • aramba Re: Klucz 11.01.11, 21:11
                          Wiesz, to jest dość złożona sprawa. Myślę, że trzeba by wyjść od stopnia zasymilowania. Żydzi w Niemczech byli o wiele bardziej zasymilowani niż w Polsce np. (jest taka całkiem dobra książka o nieudanym "eksperymencie" asymilacji Żydów w Polsce, niestety, na śmierć zapomniałem tytułu i nazwiska autora, ale - tak w ogóle - trochę prac na ten temat jest, np. Aliny Całej). W Niemczech Żydzi, to było dobre mieszczaństwo tylko, że chodzące do synagogi, a nie do kościoła albo areligijne. Nie sądzę, żeby w Niemczech panowało powszechne przekonanie, że Żydzi są odpowiedzialni za całe zło świata. Owszem w kręgach w sumie nielicznych postrzeleńców z NSDAP tak, ale oni się przecież nie na tym (to znaczy nie w pierwszym rzędzie) wypromowali. No, a jak już sięgnęli po władze, jak już ustanowili dyktaturę, to mogli robić, co chcieli. W 1933, we wreśniu bodajże, zmarł profesor Leon Lichtenstein, wybitny polski matematyk żydowskiego pochodzenia, który kilka dziesięcioleci pracował w Niemczech. Był szefem katedry w Lipsku. Jak naziści doszli do władzy i zaczęli ustanawiać swoje porządki, to pozbawili go katedry (to znaczy wiadomo było, że z początkiem roku akademickiego Lichtenstein już w Lipsku pracować nie będzie). Profesor pojechał na wakacje do Polski i zmarł na serce w Zakopanem. Jak wszystko na to wskazuje, po prostu za bardzo się przejął. Uroczystości pogrzebowe w Lipsku zgromadziły kwiat niemieckiej profesury, która po przez swoją obecność chciała zamanifestować sprzeciw wobec metod stosowanych przez nazistów. To był ostatni taki protest tego środowiska. Po prostu potem już poszło. Ludzie bali się sprzeciwiać, a poza tym przecież przeciętny Niemiec wierzył, że Ordnung muss sein, że władza wie co robi itd. Trzeba też pamiętać i o tym, że hitlerowcy sami uwierzyli w swoje hasła - taka 'autosugestia', jeśli wolno tak powiedzieć. No i to sekowanie Żydów na wielką skalę, to jest dopiero od roku 1935, kiedy debile Hitlera czuli się już dostatecznie silni i bezkarni. Oczywiście, że istniało w Niemczech coś takiego jak antysemityzm, ale przecież nie tylko w Niemczech, tylko w zasadzie w prawie całej Europie. No, a po wybuchu wojny i po nieudanych próbach przehandlowania Żydów (o czym w takiej Wielkiej Brytanii czy USA nie chce się pamietać) przez hitlerowców, Ci - w swoim obłędzie - postanowili rozwiązać kwestię Żydowsk po swojemu. Co ciekawe, sprawa żydowskiego pochodzenia niektórych wysoko postawionych hitlerowców była powszechnie znana. Taki Heydrich np. był półżydem i nawet, o ile czegoś nie poplątałem, miał nawet jakiś papier na to, że "przezwyciężył w sobie Żyda". Więc, reasumując, byłbym ostrożny z ferrowaniem takich dość radykalnych wniosków jak kolega sedaluk. Z drugiej strony, zdaję sobie sprawę z, jakby to powiedzieć, poetyki forum internetowego.
                          • sedaluk Re: Sebastian Haffner 11.01.11, 23:08
                            Bardzo sie ciesze, ze ktos wymienil jego nazwisko.
                            Jego dwie ksiazki-"Geschichte eines Deutschen" i " Anmerkung zu Hitler" (jedna przed wojna,
                            druga w 1978) bardzo latwo sie czyta i zrobily na mnie duze wrazenie.
                            Jeszcze pare uwag-niemiecka rewolucja 1918 byla autentyczna , wywolali ja w zasadzie
                            marynarze ktorzy nie mieli zamiaru pod koniec wojny umierac za cesarza, ale szybko na czele
                            staneli socjalisci i , niestety, komunisci z Roza Luxemburg i Liebknechtem na czele.
                            Nazisci zrobili potem ta legende o zasztyletowaniu niezwyciezonej na polu walki armi.
                            A przejecie niemieckiej gospodarki przez Zydow to oczywiscie bzdura , ale zawsze w takich legendach jest ziarenko prawdy. W czasie wielkie inflacji 1923, ktora zrobila z Niemcow
                            ludzi bez pieniedzy , oszczednosci i wszelkiego rodzaju lokat, to Zydzi jakby na tym zyskali.
                            Mialo to wiele roznych przyczyczyn ale bardzo bylo potem wygodnie pokazac na nich palcem.
                            • aramba Re: Sebastian Haffner 11.01.11, 23:33
                              Niestety, mylisz się. O marginalnej roli Luxemburg i Liebknechta (nawet mniej niż marginalnej; zresztą to samo dotyczyło w ogóle roli komunistów w czasie tej rewolucji z wyjątkiem Bawarii) Haffner bardzo szczegółowo napisał. O roli Eberta, Noskego i w ogóle SPD - w jaki sposób i dlaczego SPD zdradziła rewolucję - też. Jeśli piszesz o jakiejś wybitnej roli Spartakusowców w roku 1918 i 1919, to rozpowszechniasz po prostu legendy stworzone na własny użytek i przez SPD, i przez hitlerowców, i przez Stalina, i wreszcie przez komunistów, którzy władali NRD. W rzeczywistości nic takiego nie miało miejsca.

                              Ale jacy Żydzi niby tak zyskali na kryzysie roku 1923?
                              • sedaluk Re: Sebastian Haffner 12.01.11, 01:01
                                Twoje ostatnie pytanie to chyba podpucha? A dlaczego papa Rotschild z Frankfurtu rozeslal
                                kiedys synow po roznych panstwach, aby tam zakladali banki?
                                Ale nawet najprostszy zydowski kramarz mial czesto wiecej takiej gospodarczej intuicji jak
                                niemiecki finansista-szczegolnie w takich nietypowych sytuacjach. A sytuacja byla taka, ze jezeli
                                ktos wszystko przepil, to za butelki mial jeszcze wiecej od tego, kto ciezko pracowal i oszczedzal.
                                W 1923 przeszlo w obce rece wiel zakladow, nieruchomosci i biznesu. Wygrali ci, ktorzy umieli
                                na taka katastrafe szybko reagowac. Troche to przypomina historie Chodorkowskiego w Rosji-
                                tylko ze Niemcy byli przynajmniej do 1933 panstwem o wysokiej kulturze prawnej.
                                • aramba Re: Sebastian Haffner 12.01.11, 11:22
                                  No właśnie, dlaczego papa Rotschild wysłał synów zagranicę jak w Niemczech tak dobrze szło?
                                • aramba Re: Sebastian Haffner 12.01.11, 11:31
                                  A poza tym - czy papa Rotschild wysłał synów zagranicę w 1923 czy też, przypadkiem sto lat wcześniej? A z tą intuicją to pojechałeś. Kryzys roku 1923 - wywołany przez niemiecki rząd - mógł bez strat przetrwać tylko ktoś, kto miał oszczędności w obcych walutach, względnie w złocie, ale raczej nie w butelkach. Czy posiadasz jakieś dane na temat tego w jakich walutach oszczędzali, dajmy na to, żydowscy sklepikarze z Frankfurtu? Poza tym czy półżydowscy sklepikarze byli mniej przenikliwi od Żydów "stuprocentowych"? A ćwierćżydowscy? Wielu z nich, tak na marginesie, dowiedziało się o tym, że są Żydami za sprawą ustaw norymberskich.
                                  • sedaluk Re: Sebastian Haffner 12.01.11, 12:08
                                    Oczywiscie, rodzina Rotschildow dzieki rodzinnej bandzie miala duzo wieksze mozliwosci.
                                    Dlatego tez papa Rotschild ich po swiecie rozeslal.
                                    W czasach wielkiej inflacji 1923 ten, kto mial dostep do zlota czy dolarow i mial smykalke do
                                    spekulacji mogl bardzo szybko zrobic niesamowita fortune. Zapewniam cie, nie byl to przecietny niemiecki obywatel.
                                    Pochodze z G. Slaska-jakze bylo nasze zdziwienie gdy na pocz. lat 70-tych
                                    przyszedl list z RFN, ze jest do zwrocenia pareset DM. ktore jakis dziadek pozyczyl na I.WS.
                                    Niestety, nawet tego nie zwrocono z jakis formalnych przyczyn.
                                    Ludzie w patiotycznym uniesieniu oddawali zloto i dewizy na wojne ale skonczylo sie jak wiadomo na Wersalu.
                                    Ta sytuacja w Republice Weimarskiej przyciagnela tez wielu spekulantow z rodzin
                                    spekulantow miejscowych-to byl po prostu rajbach. Szczegolnie bylo to widac w wielkich miastach. Dlatego nietrudno bylo nazistom przekonac ciemny lud, ze nareszcie nadszedl czas
                                    zaplaty. Ale nazisci do konca nie osmielili sie Zydow mordowac w samych Niemczech-to byly
                                    naprawde nieliczne przypadki. A takie sceny jak na ulicach polskich czy ukrainskich miasteczek
                                    byly w samym Reichu nie do pomyslenia.
                                    • aramba Re: Sebastian Haffner 12.01.11, 12:26
                                      A przepraszam, na jakiej podstawie mnie zapewniasz o czym mnie zapewniasz? Oczywiście, że pogromów w Niemczech nie było z bardzo prostej przyczyny, a właściwie trzech przyczyn:
                                      1. Żydów w Nieemczech był bez porównania mniej niż w Polsce.
                                      2. Byli oni w większości już pokoleń zasymilowani i należeli do klasy średniej (wolne zawody).
                                      3. W Niemczech nie było żydowskich miasteczek i wiosek zasiedlonych przez biedotę zajmującą się najczęściej prostym rzemiosłem i handlem.

                                      OK, ja już powiedziałem, co miałe do powiedzenia. Życzę miłego dnia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka