Dodaj do ulubionych

Kogoż to martwi los emeryta

18.01.11, 06:11
Dobry tekst!!! Ja bym wywalil te osoby z izby na zbity pysk gdybym byl szefem jednego z ofe!!!

Czy naprawde Gazeta i internauci maja bronic naszych pieniedzy!!!!???? Dobra kampania to koszt kilku mil zlotych, a zyski dla OFE beda duzo wieksze. Niestety zatrudniaja jakies porachy i taki jest skutek.
Obserwuj wątek
    • aekielski Kogoż to martwi los emeryta 18.01.11, 06:40
      Politycy są przejęci losem emeryta za 30, 50 lat. Ten dzisiejszy jest dla nich niemal szejkiem z Arabii Saudyjskiej. Czysta obłuda.
    • ax222 Kogoż to martwi los emeryta 18.01.11, 07:22
      Jeżeli autor nie wie, komu wierzyć, to niech przed krajem nie popisuje sie swoją głupotą. Póki co OFE to jakiś realny majątek w akcjach czy obligacjach, a ZUS to tylko księgowe zapisy rządowych obietnic. Osobiście zaś większą wiarę pokładam w rynek kapitałowy niż obietnice Pinokia...
      • najlepszygeorge Re: Kogoż to martwi los emeryta 18.01.11, 16:40
        Zanim zaczniesz kogoś oceniać to zapoznaj się dokładnie z tematem.
        Mianowicie rozchodzi się o to, że w obecnej sytuacji państwa nie stać na 2 rodzaje sysemu emerytalnego.

        W papiery wartościowe to można inwestować nadwyżki, a nie brać na to kredyt jak to jest obecnie.
        • ax222 Re: Kogoż to martwi los emeryta 19.01.11, 07:30
          Aha. Czyli w imię tego, że obecni emeryci muszą dostać swoje emerytury, ja mam jej nie dostać?
    • 2_mirabelka40 Kogoż to martwi los emeryta 18.01.11, 09:51
      Ciekawe, że Pani Prezes sama napisała tekst zamieszczony w internecie. Szkoda, że sama nie ma sobie nic do zarzucenia. Oczywiście taka reklama też kosztuje, Pani Prezes zapomniała powiedzieć, że to z zarobionych na klientach pieniędzy. Gdyby OFE nie lokowało pieniędzy głównie w obligacjach skarbu państwa to straciłyby więcej w 2008 roku i ciekawe, które by na rynku zostały.
      • mada.kinhcim Kogoż to martwi los emeryta? na pewno nie GW 18.01.11, 10:06
        Ale bardziej od żonglowania liczbami drażni strojenie się Izby w szaty obrońców emerytów. Gdzie była przez lata, gdy "Gazeta" walczyła o obniżkę emerytalnych prowizji?
        Gdzie Byla Gazeta przez lata 1998-2005, gdy powtarzala za "ekspertami" jaki to mamy najlepszy na swiecie system emerytalny i jak nas za niego chwala, Ci co sami jak ognia boja sie jego wprowadzenia. My jeszcze pamietamy, nie wszyscy czytelnicy GW-na maja po 15 lat. I kto tu sue stroi w szatki obroncow emerytow. PTE beda placic outdoorowcom, a nie gazetom za reklamy i budzetu tylko skromny 1 mln. Jak toak mozecie powiedzial dzielny niezalezny dziennikarz ;-)
    • rwakulszowa Cynizm i hipokryzja 18.01.11, 11:30
      Bezczelnośc i hipokryzja tych złodziei z OFE i takich osób jak prof. Marek Góra i pani Lewicka przekracza wszystkie wyobrazenia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.
      Ukradli miliardy ze skladek i udają obrońców emerytow !
    • ahk4iepaiv8u brońcie.. 18.01.11, 11:46
      "Brońcie swoich pieniędzy!".. zapomnieli dodać "..żeby zostały w naszej kieszeni".
      Dla OFE wpłaty w dowolnej wysokości ( podobnie jak dla ZUS ), to
      PIENIĄDZE ( zysk, kasa etc. ) uzyskiwane BEZ JAKIEJKOLWIEK PRACY.
      Nic dziwnego że wszyscy tak się o nie biją - oprócz właścicieli. Ponieważ
      właściciele są z natury rzeczy podzieleni na mróweczki, stąd w żadnej
      batalii o pieniądze nie są w stanie wziąć udziału.. mogą tylko patrzeć
      jak rządy, fundusze i inne worki bez dna zagryzają się o darmowy dochód,
      próbując zapędzić i zmanipulować bezmyślny tłum, żeby to do lewej, a nie
      do prawej, górnej czy dolnej kieszeni płynęły pieniążki..
      • ahk4iepaiv8u Re: brońcie.. 18.01.11, 11:48
        "Albo przeprowadzić kampanię edukacyjną tłumaczącą, o co w całej reformie emerytalnej chodzi."
        A o co chodzi, poza wyciągnięciem jak największego kawałka z pieniędzy
        z jakich mnie ograbiono? Każdemu chodzi o to samo, z tą różnicą, że w tym
        towarzystwie tylko ja jestem ZARABIAJĄCYM te pieniądze z PRACY - czyli
        pewnym WYSIŁKIEM włożonym w uzyskanie ich. Wszyscy pozostali, zusy, ofe,
        skarbówki, nfz-ty, czy cokolwiek tam jeszcze jest, aby je dostać,
        nie robią NIC poza żądaniami ich otrzymania. WYŁĄCZNIE je zbierają i WYDAJĄ.
        • ahk4iepaiv8u Re: brońcie.. 18.01.11, 12:15
          Ah! Trwa BITWA o to kto w większym, a kto w mniejszym stopniu OGRABI mnie
          z pieniędzy KTÓRYCH JESZCZE NIE ZAROBIŁEM, jakież to podniecające!
          Obydwóm stronom chodzi oczywiście o moje dobro w przyszłości - wprawdzie
          jedynym powodem dla którego nie będę w stanie zapewnić sobie w przyszłości,
          jest to że byłem w stanie zapewnić sobie je dotąd - dzięki czemu było z czego mnie
          ograbiać, ale dla wszystkich żądających udziału jasne jest, że bez nich sobie
          nie poradzę, i jedynie dzięki temu że w wyniku ich działań odbierano mi dochody
          przez ostatnie lata - możliwe było dla mnie ich wypracowanie!
          Jedna strona używa jako argumentu widmowego majestatu "państwa" i "prawa",
          czyli w praktyce siły przymusu, druga dotychczasowo zrabowanych dóbr, usiłując
          przy ich pomocy skorzystać z siły kilofów i zgniłych pomidorów bydła zapędzonego
          "kampaniami edukacyjnymi" !
          Obydwie strony mają armię swoich funkcjonariuszy - pracowników i urzędników - których posłuszeństwo zapewniają sobie poprzez udział w uzyskanych bez wysiłku dobrach, często odwołując się do szantażu kredytowo-profitowego. Lepiej obdzielonych nie muszą szantażować - wystarczy wysokość darmowego udziału,
          słabiej obdzielonych - szeregowców - z natury rzeczy muszą mobilizować wizją
          głodu z dala od wąziutkiego strumyczka darmowego jedzenia i utrzymania.
          Tylko jednej ze stron nie wolno za żadne skarby zatrzymać uzyskanych dóbr,
          tej, która je stworzyła. Ponieważ wtedy pasożyty i złodzieje, którzy nie potrafią robić
          NIC wartościowego musieliby wybierać pomiędzy zrabowaniem dóbr przemocą, zdechnięciem z głodu, albo podjęciem się jakiegokolwiek realnego wysiłku..
          W takiej sytuacji "naturalnym" biegiem rzeczy jest dążenie do kontynuowania uczty za wszelką cenę, byle zachować fałszywą użyteczność dla dobra obdzieranych ze skóry.. bleee
    • off-ice Emerycie - umiesz liczyć, licz na SIEBIE!!! 18.01.11, 12:22
      Naprawdę nie rozumiem zupełnie tego zdziwienia, że zarządy OFE bronią swoich zysków???????????? Przecież jako przedsiębiorstwa rynkowe zostały powołane do tego aby takie zyski dla siebie generować, z czego się wywiązują. Jakoś nikt nie oburza się, jak partie polityczne za nasze pieniądze (i to całkiem spore) reklamują same siebie przed każdymi wyborami, choć z góry już wiadomo, że nic z tego co na tych bilboardach i reklamach obiecują – w rzeczywistości NIE ZREALIZUJĄ!!!!
      Sprawa wysokości emerytur, dla zarządów OFE jest raczej kwestią wtórną. To przecież jest zupełnie zrozumiałe, że tak jak my teraz raczej nie interesujemy się kondycją finansową OFE, tak samo OFE nie przejmują się zbytnio wysokością przyszłych emerytur - OFE przede wszystkim realizują zapisy ustawy i dbają o to by nie zbankrutować. I moim zdaniem nie ma tu nic nienormalnego - każdy musi zająć się własnym interesem - OFE swoim, a przyszli emeryci - swoim. Jeśli ktokolwiek myśli, że wpłacając przez kilkanaście lat do OFE po kilkadziesiąt zł miesięcznie, uzyska z tychże OFE w cudowny sposób emeryturę w wysokości kilku tysięcy zł, wypłacaną przez kilkadziesiąt lat, to albo jest nienormalny, albo naiwny jak dziecko, które jest święcie przekonane, że pieniądze biorą się z bankomatu.

      Moim skromnym zdaniem, najlepszym rozwiązaniem byłoby zapewnienie każdemu z budżetu minimalnej emerytury socjalnej (to znaczy takiej, z którą nie można by umrzeć z głodu ok.500zł), a jeśli ktoś chciałby mieć wyższy standard na emeryturze, to musiałby przez całe swoje życie na ten wyższy standard odkładać tyle ile może lub ile chce i w takie instrumenty inwestycyjne jakie mu odpowiadają, łącznie ze skarpetą. Może w końcu raz na zawsze skończyłyby się pretensje o "godną" emeryturę, każdy miałby taką emeryturę, na jaką sobie zapracował.
      • ahk4iepaiv8u Re: Emerycie - umiesz liczyć, licz na SIEBIE!!! 18.01.11, 12:29
        " OFE przede wszystkim realizują zapisy ustawy i dbają o to by nie zbankrutować. I moim zdaniem nie ma tu nic nienormalnego - każdy musi zająć się własnym interesem"

        Z przyjemnością wyjaśniam, że nienormalna jest ustawa, i nienormalne jest to, że zysk uzyskiwany przez OFE nie wynika z pracy, tylko z dojścia do koryta wymuszanych m.in. na mnie świadczeń.
        Co do "minimalnej emerytury socjalnej", uświadamiam, towarzyszu, że coś takiego nie istnieje - bynajmniej nie dlatego że budżetu nie stać, czy też nie byłoby stać, tylko dlatego, że jakiekolwiek, dowolnie niskie świadczenie, uzyskiwane BEZ pracy, albo też niezależnie od pracy włożonej wcześnie, w ciągu życia - ma tendencję wzrostową. ZAWSZE, niezależnie od wszystkiego, "potrzeby" korzystających z emerytury socjalnej będą ROSŁY, zupełnie niezależnie od dostępnych w budżecie środków, czy też ich braku, dziury, długu, deficytu, czy jakkolwiek to zwał.
        Żeby każdy miał taką emeryturę na jaką sobie zapracuje niezbędne jest ZLIKWIDOWANIE wszelkich "minimalnych świadczeń" - wtedy siłą rzeczy JEDYNYM dochodem zgromadzonym "na starość" będą WYŁĄCZNIE dobra uzyskane wcześniej..
        Coś przegapiłem?
        • ahk4iepaiv8u Re: Emerycie - umiesz liczyć, licz na SIEBIE!!! 18.01.11, 12:37
          Tak tak, tendencję wzrostową ma zarówno jednostkowy "dochód" uzyskiwany z tytułu takiego świadczenia ( waloryzacje, kryzys, wzrost cen, wzrost żądań ), jak i ILOŚĆ jednostek przyłączających się do koryta ( "wcześniejsze" emerytury, na lewo uzyskane świadczenia, skracanie "wieku emerytalnego" różnymi sposobami ) .
          Konkludując ilość pasożytów, i potrzeby każdego z nich - wzrastają, BEZ jakiegokolwiek górnego limitu. Kto dożyje swojego końca ze starości na jałmużnie uzyskiwanej znikąd, i pełnym brzuchu bez konieczności żebrania - wygrywa, w jego przekonaniu, "życie",
          kosztem tych, którzy dali się naciągnąć na finansowanie tego "życia" kosztem własnego.
          Witamy w świecie kapitalistycznego socjaliźmu, socjalistycznego kapitalizmu,
          w którym prawica używa jednej a lewica drugiej z tych nazw , zastępujjąc
          je w razie potrzeby nazwą uniwersalną - DEMOKRACJA.
          • off-ice Re: Emerycie - umiesz liczyć, licz na SIEBIE!!! 18.01.11, 13:05
            ahk4iepaiv8u napisał:

            > Tak tak, tendencję wzrostową ma zarówno jednostkowy "dochód" uzyskiwany z tytuł
            > u takiego świadczenia ( waloryzacje, kryzys, wzrost cen, wzrost żądań ), jak i
            > ILOŚĆ jednostek przyłączających się do koryta ( "wcześniejsze" emerytury, na le
            > wo uzyskane świadczenia, skracanie "wieku emerytalnego" różnymi sposobami ) .
            > Konkludując ilość pasożytów, i potrzeby każdego z nich - wzrastają, BEZ jakiego
            > kolwiek górnego limitu. Kto dożyje swojego końca ze starości na jałmużnie uzysk
            > iwanej znikąd, i pełnym brzuchu bez konieczności żebrania - wygrywa, w jego prz
            > ekonaniu, "życie",
            > kosztem tych, którzy dali się naciągnąć na finansowanie tego "życia" kosztem wł
            > asnego.
            > Witamy w świecie kapitalistycznego socjaliźmu, socjalistycznego kapitalizmu,
            > w którym prawica używa jednej a lewica drugiej z tych nazw , zastępujjąc
            > je w razie potrzeby nazwą uniwersalną - DEMOKRACJA.

            Masz jakieś sensowne pomysły - czy tylko uzasadnioną krytykę????
            Jak się okazuje - krytykowanie wszystkim wychodzi najlepiej, gorzej jest wtedy jak trzeba coś konkretnego zrobić.
            • ahk4iepaiv8u Re: Emerycie - umiesz liczyć, licz na SIEBIE!!! 18.01.11, 14:55
              Tak.. i dlatego najwyraźniej to co robiłem dotąd żeby się utrzymać,
              wychodziło mi fatalnie, dlatego żyję na przyzwoitym poziomie,
              i dlatego ma obowiązek wymyślania rozwiązań, żeby udowodnić
              komuś kto ich wymyślić nie potrafi, że ja, oprócz utrzymywania siebie,
              jestem w stanie jeszcze wymyślać rozwiązania? Ani mi w głowie
              oddawać swój rozum który służy mi bardzo dobrze w służbę
              celom w rodzaju "wymyślania rozwiązań", których potrzeba wymyślania
              przeze mnie jest uzasadniana groźbą ataku na mnie, i sugestiami,
              jakobym nie potrafił sobie poradzić. Uzasadniona krytyka to jest dokładnie
              tym na co obecny stan sytuacji zasługuje, nie zasługuje natomiast
              na mój wysiłek w postaci "zrobienia czegoś konkretnego", żeby ktoś,
              kto bezpodstawnie twierdzi, że potrafię tylko krytykować - był zadowolony,
              korzystając z efektów mojej umysłowej czy fizycznej pracy nad "rozwiązaniami".
              ...
              • ahk4iepaiv8u Re: Emerycie - umiesz liczyć, licz na SIEBIE!!! 18.01.11, 15:02
                Tak tak.. obawiam się że jedynym "rozwiązaniem" jakie znasz ty, kochaniutki,
                jest zarzucenie mi że "potrafię tylko krytykować" i czekanie aż JA coś wymyślę..
                A tu niespodzianka.. rozwiązania po pierwsze kosztują, a po drugie tak czy siak
                nie zaslugują na nie ci, których potrzeba "zrobienia czegoś konkretnego" przez kogoś innego, takiego jak ja, oraz zarzut że "umiem tylko krytykować" - jest jedynym co mają do zaoferowania, i po ich wyartykułowaniu będą z otwartą buzią czekać aż
                ktoś "coś zrobi", "coś wymyśli", "poda rozwiązanie", "pomoże rozwiązać problem",
                "znajdzie kompromisowe wyjście z sytuacji" itp...

                NO means NO. Radźcie sobie jak umiecie - o jakichkolwiek rozwiązaniach i propozycjach jakie mógłbym mieć, możemy - ewentualnie - porozmawiać,
                jak strona przeciwna przyzna, że rozwiązań nie ma, wygenerowała wyłącznie dług,
                i przestanie liczyć na "łaskę" ich dostarczenia - a przestanie moje rozwiązania
                obarczać przymusowym pozbawieniem mnie pochodzącego z nich dochodu..
                Wszystko jasne? :)
                • off-ice Re: Emerycie - umiesz liczyć, licz na SIEBIE!!! 18.01.11, 19:29
                  ahk4iepaiv8u napisał:

                  > Tak tak.. obawiam się że jedynym "rozwiązaniem" jakie znasz ty, kochaniutki,
                  > jest zarzucenie mi że "potrafię tylko krytykować" i czekanie aż JA coś wymyślę.
                  > .

                  Szkoda, że nie zrozumiałeś NIC z tekstu który napisałem wcześniej i zaproponowałem konkretne rozwiązanie. No ale żeby to zrozumieć, trzeba najpierw posiąść umiejętność czytania ze zrozumieniem, czego najwyraźniej tobie zabrakło.

                  > A tu niespodzianka.. rozwiązania po pierwsze kosztują, a po drugie tak czy siak
                  > nie zaslugują na nie ci, których potrzeba "zrobienia czegoś konkretnego" przez
                  > kogoś innego, takiego jak ja, oraz zarzut że "umiem tylko krytykować" - jest je
                  > dynym co mają do zaoferowania, i po ich wyartykułowaniu będą z otwartą buzią cz
                  > ekać aż
                  > ktoś "coś zrobi", "coś wymyśli", "poda rozwiązanie", "pomoże rozwiązać problem"

                  Faktycznie masz absolutną rację, lepiej za żadne rozwiązania się nie zabieraj, Polska nie zasługuje na taką karę:]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]

                  > NO means NO. Radźcie sobie jak umiecie - o jakichkolwiek rozwiązaniach i propoz
                  > ycjach jakie mógłbym mieć, możemy - ewentualnie - porozmawiać,

                  No właśnie nie możemy porozmawiać, bo sam stwierdziłeś cytuję :..po drugie tak czy siak
                  > nie zaslugują na nie ci, których potrzeba "zrobienia czegoś konkretnego" przez
                  > kogoś innego, takiego jak ja, " - zatem MISTRZU twe uwagi są zbyt cenne, są SKARBEM, a jak wiadomo skarb trzeba UKRYĆ :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]

                  > jak strona przeciwna przyzna, że rozwiązań nie ma, wygenerowała wyłącznie dług,
                  > i przestanie liczyć na "łaskę" ich dostarczenia - a przestanie moje rozwiązania
                  > obarczać przymusowym pozbawieniem mnie pochodzącego z nich dochodu..
                  > Wszystko jasne? :)

                  Melduję mistrzu - że absolutnie NIE JASNE, ale nie śmiem nawet pomyśleć o tym, abyś miał cokolwiek wyjaśniać. Twoja wiedza i rozwiązania są zbyt cenne i innowacyjne, chyba nawet tak innowacyjne, że sam tego nie możesz objąć swym cennym rozumem :]]]]]]]]]]]]]]]]
              • off-ice Re: Emerycie - umiesz liczyć, licz na SIEBIE!!! 18.01.11, 19:16
                > Tak.. i dlatego najwyraźniej to co robiłem dotąd żeby się utrzymać,
                > wychodziło mi fatalnie, dlatego żyję na przyzwoitym poziomie,

                Wybacz, ale tego szyfru nie rozumiem.


                Ani mi w głowie
                > oddawać swój rozum który służy mi bardzo dobrze w służbę
                > celom w rodzaju "wymyślania rozwiązań", których potrzeba wymyślania
                > przeze mnie jest uzasadniana groźbą ataku na mnie, i sugestiami,
                > jakobym nie potrafił sobie poradzić. Uzasadniona krytyka to jest dokładnie
                > tym na co obecny stan sytuacji zasługuje, nie zasługuje natomiast
                > na mój wysiłek w postaci "zrobienia czegoś konkretnego", żeby ktoś,
                > kto bezpodstawnie twierdzi, że potrafię tylko krytykować - był zadowolony,
                > korzystając z efektów mojej umysłowej czy fizycznej pracy nad "rozwiązaniami".
                > ...

                Ja nie twierdzę bezpodstawnie, że stać cię jedynie na krytykę - ponieważ SAM TO POWYŻSZYM TEKSTEM POTWIERDZIŁEŚ. :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]
        • off-ice Re: Emerycie - umiesz liczyć, licz na SIEBIE!!! 18.01.11, 13:02
          ahk4iepaiv8u napisał:


          > Z przyjemnością wyjaśniam, że nienormalna jest ustawa, i nienormalne jest to, ż
          > e zysk uzyskiwany przez OFE nie wynika z pracy, tylko z dojścia do koryta wymus
          > zanych m.in. na mnie świadczeń.

          Czyli z przyjemnością muszę zauważyć, że zgadzasz się z tezą, że OFE nie ponoszą tu żadnej winy, bo nie OFE uchwalały ustawy w parlamencie.

          > Co do "minimalnej emerytury socjalnej", uświadamiam, towarzyszu, że coś takiego
          > nie istnieje - bynajmniej nie dlatego że budżetu nie stać, czy też nie byłoby
          > stać, tylko dlatego, że jakiekolwiek, dowolnie niskie świadczenie, uzyskiwane B
          > EZ pracy, albo też niezależnie od pracy włożonej wcześnie, w ciągu życia - ma t
          > endencję wzrostową.

          Zamiast skupiać się na epitetach w stylu "towarzyszu" mógłbyś więcej czasu i wnikliwości poświęcić na zrozumienie tego co czytasz. Zatem proszę o podanie cytatu, w którym to napisałem, że emerytura socjalna miałaby być wypłacona z budżetu bez wcześniejszego zebrania składek od obywateli na pokrycie choć w części tego świadczenia?????????
          Z budżetu - oznacza przecież - z NASZYCH PODATKÓW I SKŁADEK, no chyba że znasz jeszcze jakieś inne tajemne źródła dochodów budżetowych.

          ZAWSZE, niezależnie od wszystkiego, "potrzeby" korzystający
          > ch z emerytury socjalnej będą ROSŁY, zupełnie niezależnie od dostępnych w budże
          > cie środków, czy też ich braku, dziury, długu, deficytu, czy jakkolwiek to zwał
          > .

          Oczywiście, masz rację, dlatego napisałem, że JASNO należałoby określić ZASADY i KONSEKWENTNIE je realizować, to oznacza że ZASADY takie musiałyby znaleźć się w Konstytucji, aby pierwszy z brzegu populistyczny rząd czy parlament nie mogły tych zasad zmienić.


          > Żeby każdy miał taką emeryturę na jaką sobie zapracuje niezbędne jest ZLIKWIDOW
          > ANIE wszelkich "minimalnych świadczeń" - wtedy siłą rzeczy JEDYNYM dochodem zgr
          > omadzonym "na starość" będą WYŁĄCZNIE dobra uzyskane wcześniej..
          > Coś przegapiłem?

          Owszem przegapiłeś - KOSZTY UTRZYMANIA BIEDY!!
          Niestety tak się już jakoś składa, że ludzie bez środków do życia nie umierają cichutko i szybciutko, walczą jak potrafią o utrzymanie się przy życiu - czyli kradną, napadają, zabijają dla zysku i dzieje się to na taką skalę, w jakiej skali występuje bieda. Aby zapewnić reszcie społeczeństwa względną ochronę na ulicy, trzeba albo stworzyć obozy koncentracyjne w których można by zamknąć wszystkich biednych i niestety tam ich utrzymywać (na co środki musieliby dać ci bogatsi), albo każdy bogaty musiałby zaopatrzyć się we własną prywatną ochronę, samochód opancerzony z szybami kuloodpornymi i w okół domu wysoki mur z prywatną załogą ochroniarską do jego obrony.
          Obawiam się, że koszty takich działań WIELOKROTNIE przekroczyłyby koszty wypłat emerytur socjalnych, które na dodatek w większej części byłby finansowane przez samych beneficjentów.
          Czy coś przegapiłem????????????
          • ahk4iepaiv8u Re: Emerycie - umiesz liczyć, licz na SIEBIE!!! 18.01.11, 14:44
            "Niestety tak się już jakoś składa, że ludzie bez środków do życia nie umierają cichutko i szybciutko, walczą jak potrafią o utrzymanie się przy życiu - czyli kradną, napadają, zabijają dla zysku i dzieje się to na taką skalę, w jakiej skali występuje bieda. "

            Well. Skoro ci, którzy nie są w stanie stworzyć zysku, za to chcieliby konkurować z kimś, kto jest w stanie - w zabijaniu, no cóż, powodzenia.. Serdecznie odradzam próby stosowania wobec mnie przemocy, ktokolwiek spróbuje, przekona się co będzie kiedy ja się do niej odwołam.. Argumentację "płać 80% dochodów bo inaczej głodni zamiast pracować rzucą się żeby cię zabić", uznaję za chybioną.
            Mimo, że nie jestem zainteresowany budowaniem obozów ani kuloodpornymi szybami - ani też gromadzeniem takiej ilości bogactw żebym musiał je w ten sposób "chronić", mimo tego nie podejrzewam, żeby koszt takiej "ochrony" był większy niż koszta wymuszane na mnie obecnie. Sądzę, że nie istnieje sposób "konsekwentnego" i "jasnego" określenia zasad na których ktoś miałby otrzymywać pieniądze za darmo, pod groźbą zaatakowania mnie, i miałby "nie otrzymywać ich więcej niż". Dowolna regulacja uchwalona przez rządy czy parlamenty, może być zmieniana przez kolejne rządy i parlamenty, taka jest natura rzeczy.
            Ktoś tu pytał o jakieś "rozwiązania" proponowane przeze mnie, i zarzucał mi że umiem tylko "krytykować". Nie interesują mnie żadne "rozwiązania" - interesuje mnie wyłącznie odciążenie mnie z przymusowych świadczeń, zupełnie nie mam ochoty wysilać swojego rozumu produkując "rozwiązania" problemów stworzonych przez kogoś innego, po to, żeby ten ktoś przeinaczając je i wykrzywiając zyskał uzasadnienie zrzucenia na mnie winy za ich niepowodzenia.
            Nie ma żadnego złotego rozwiązania dla sytuacji "płać albo cię zabiję".
            Oczekuję odciążenia mnie z przymusowych świadczeń, bezterminowo, guzik mnie interesuje kto jakim rozwiązaniem to nazwie, i ktokolwiek zaproponuje cokolwiek innego. ZNIESIENIE obciążeń - i zwolnienie mnie z rzekomego "obowiązku" wymyślania rozwiązań komuś, kto był w stanie wygenerować problem, ale nie potrafi sobie z nim poradzić..
            • off-ice Re: Emerycie - umiesz liczyć, licz na SIEBIE!!! 18.01.11, 19:54
              ahk4iepaiv8u napisał:

              > "Niestety tak się już jakoś składa, że ludzie bez środków do życia nie umierają
              > cichutko i szybciutko, walczą jak potrafią o utrzymanie się przy życiu - czyli
              > kradną, napadają, zabijają dla zysku i dzieje się to na taką skalę, w jakiej s
              > kali występuje bieda. "
              >
              > Well. Skoro ci, którzy nie są w stanie stworzyć zysku, za to chcieliby konkurow
              > ać z kimś, kto jest w stanie - w zabijaniu, no cóż, powodzenia.. Serdecznie odr
              > adzam próby stosowania wobec mnie przemocy, ktokolwiek spróbuje, przekona się c
              > o będzie kiedy ja się do niej odwołam..

              A co będzie????? Bo już się zaczynam bać :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]

              Argumentację "płać 80% dochodów bo inac
              > zej głodni zamiast pracować rzucą się żeby cię zabić", uznaję za chybioną.

              No cóż, mało interesuje mnie, co ty sobie uznajesz, beż żadnych argumentów - to twoje "uznawanie" jest pospolitą BUFONADĄ!!

              > Mimo, że nie jestem zainteresowany budowaniem obozów ani kuloodpornymi szybami
              > - ani też gromadzeniem takiej ilości bogactw żebym musiał je w ten sposób "chro
              > nić",

              Jak na ulicy dopadnie cię głodny menel, lub co jeszcze lepsze kilku takich "gości", to raczej mało ich będzie obchodzić co masz a czego nie posiadasz. Ściągną ci spodnie przez głowę razem z gaciami, a na odchodne dostaniesz "kosę" w plecy, abyś za dużo się nie skarżył na los :]]]]]]]]]]]]]]]]]]

              mimo tego nie podejrzewam, żeby koszt takiej "ochrony" był większy niż ko
              > szta wymuszane na mnie obecnie.

              Tu nie ma co "podejrzewać" - wystarczy sobie policzyć, ale ...... będę zgadywał ....... masz wstręt do liczb :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]

              Sądzę, że nie istnieje sposób "konsekwentnego"
              > i "jasnego" określenia zasad na których ktoś miałby otrzymywać pieniądze za dar
              > mo, pod groźbą zaatakowania mnie, i miałby "nie otrzymywać ich więcej niż".

              A co ty sędzią jesteś, że ciągle „sądzisz”????????

              Dow
              > olna regulacja uchwalona przez rządy czy parlamenty, może być zmieniana przez k
              > olejne rządy i parlamenty, taka jest natura rzeczy.

              To nie jest natura rzeczy, co najwyżej natura ustawodawstwa. Jednak pewne zapisy można zmienić łatwiej a inne trudniej, ale to dla ciebie chyba zbyt skomplikowane, więc nie będę kontynuował.

              > Ktoś tu pytał o jakieś "rozwiązania" proponowane przeze mnie, i zarzucał mi że
              > umiem tylko "krytykować". Nie interesują mnie żadne "rozwiązania" - interesuje
              > mnie wyłącznie odciążenie mnie z przymusowych świadczeń,

              Tylko widzisz chłoptasiu - aby ktoś cię od czegoś uwolnił, to najpierw ktoś od ciebie bardziej kumaty musi coś lepszego wymyślić, co byłoby w stanie cie uwolnić, choć właściwie dlaczego ktoś ma za ciebie myśleć, aby ciebie uwalniać. Jak chcesz się uwolnić, to wyjedź - to najprostsza metoda - w sam raz dla ciebie :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]

              zupełnie nie mam ochot
              > y wysilać swojego rozumu produkując "rozwiązania" problemów stworzonych przez k
              > ogoś innego,

              A ja myślałem, że to ty masz problem bo pisałeś że :''....interesuje
              > mnie wyłącznie odciążenie mnie z przymusowych świadczeń,""
              Widzę, że twój cenny rozum zapętlił się w kwadraturze koła, jakoś szybko, jak na tak cenny egzemplarz.



              po to, żeby ten ktoś przeinaczając je i wykrzywiając zyskał uzasad
              > nienie zrzucenia na mnie winy za ich niepowodzenia.

              WOW!!!! Genialna definicja!!

              > Nie ma żadnego złotego rozwiązania dla sytuacji "płać albo cię zabiję".

              Tylko TYLE?????? Taki genialny umysł i tylko tyle wyprodukował??????
              Hm...... jednak w pełni zasługujesz, aby zabierano ci więcej niż obecnie ci zabierają.

              > Oczekuję odciążenia mnie z przymusowych świadczeń, bezterminowo, guzik mnie int
              > eresuje kto jakim rozwiązaniem to nazwie, i ktokolwiek zaproponuje cokolwiek in
              > nego.

              Tylko że NIKOGO nie interesuje, czego ty oczekujesz. Gdyby to ode mnie zależało, chyba podniósłbym stawkę dla ciebie ekstra. Mając taki skarb (bezcenny rozum obfitujący w bezcenne pomysły), powinieneś płacić dodatkowy podatek od luksusu posiadania takiego bogactwa :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]


              ZNIESIENIE obciążeń - i zwolnienie mnie z rzekomego "obowiązku" wymyślani
              > a rozwiązań komuś, kto był w stanie wygenerować problem, ale nie potrafi sobie
              > z nim poradzić..

              A kto wygenerował problem??????????????? Kto chce być z czegoś zwolniony??????
              Czasem warto umieć czytać, zanim coś się napisze.

              • ahk4iepaiv8u Re: Emerycie - umiesz liczyć, licz na SIEBIE!!! 18.01.11, 23:14
                "Mając taki skarb (bezcenny rozum obfitujący w bezcenne pomysły), powinieneś płacić dodatkowy podatek od luksusu posiadania takiego bogactwa "
                Hmm? tzn czemu powinienem? bo ktoś inny takiego nie posiada, i w związku z tym, za swoją głupotę, postanowił mnie obciążyć? Bo inaczej zdejmie mi gacie przez głowę? To ten rodzaj altruizmu na jaki się powołują wszyscy piewcy altruizmu?
                Nie jestem sędzią, ale mimo to sądzę, że mam rację, i stąd pochodzi ta skierowana wobec mnie furia, przejawiająca się groźbami, karami i podatkami..
                Jeżeli jedyną argumentacją, jaką zdajesz się rozumieć, jest przemoc, nie narzekaj kiedy ktoś w końcu zastosuje ją wobec ciebie.. jak znam życie i tak będziesz,
                bo na tym opiera się tego rodzaju fałszywa logika.. poczekamy, zobaczymy..
                • off-ice Re: Emerycie - umiesz liczyć, licz na SIEBIE!!! 18.01.11, 23:44
                  ahk4iepaiv8u napisał:

                  > "Mając taki skarb (bezcenny rozum obfitujący w bezcenne pomysły), powinieneś pł
                  > acić dodatkowy podatek od luksusu posiadania takiego bogactwa "
                  > Hmm? tzn czemu powinienem? bo ktoś inny takiego nie posiada, i w związku z tym,
                  > za swoją głupotę, postanowił mnie obciążyć?

                  No brawo, dobrze kombinujesz z małą poprawką – bo za swoją głupotę powinieneś sam się opodatkować :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]

                  Bo inaczej zdejmie mi gacie przez
                  > głowę? To ten rodzaj altruizmu na jaki się powołują wszyscy piewcy altruizmu?

                  Nie wiem, na co powołują się piewcy, natomiast dowiedziałem się na co ty się powołujesz.

                  > Nie jestem sędzią, ale mimo to sądzę, że mam rację, i stąd pochodzi ta skierowa
                  > na wobec mnie furia, przejawiająca się groźbami, karami i podatkami..

                  Ja natomiast sądzę, że racji nie masz. Nie zauważyłem również żadnej furii, jak również gróźb. Jeśli ktoś ci groził, to zgłoś to na policję lub do prokuratury.

                  > Jeżeli jedyną argumentacją, jaką zdajesz się rozumieć, jest przemoc, nie narzek
                  > aj kiedy ktoś w końcu zastosuje ją wobec ciebie..

                  Znam również inne argumentacje, natomiast wiem (głównie ze statystyk) że jak pogarsza się sytuacja materialna społeczeństwa, to wzrasta przestępczość. No ale cóż, widać są i tacy, którzy jeszcze o tym nie wiedzą.

                  jak znam życie i tak będziesz
                  > ,

                  Jak będziesz????????

                  > bo na tym opiera się tego rodzaju fałszywa logika.. poczekamy, zobaczymy..

                  To nie jest "logika" tylko STATYSTYKA i na pewno nie jest fałszywa, podobnie brzmi ale to nie to samo - tak jak szczanie w piwnicy to nie to samo co - lanie w Szczawnicy, choć też brzmi podobnie :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]
      • neskim Rząd nie robi emerytom łaski 18.01.11, 12:54
        Jeśli pierwszy po 1989 premier - Mazowiecki - powiedział zagranicznym inwestorom, że wolna Polska będzie długi honorować... Jeśli w jego ślady wstąpiła "semper dziewica kościoła" pani Suchocka i kazała oddać kosztem szkół, przedszkoli i dóbr społecznych majątki katabasom, którzy je czym prędzej przehandlowali -
        to elementarna uczciwość nakazywała tym bardziej oddać ZUS zgromadzone w nim pieniędze emerytów, który Jaroszewicz zagarnął dla socjalistycznego rządu, a rząd wolnej Polski tę grabież usankcjonował...
        I nawet ci, co mają taki obowiązek - pismacy wolnej Polski - nie puszczają pary z gęb tylko trują emerytom dupę że są na garnuszku państwa. Że żyją na łasce społeczeństwa.
        Jeśli grzech pierworodny złodziejstwa dokonanego na narodzie nadal po dwu dekadach trwa, to trudno się dziwić, że złodzieje się tako dobrze czują wśród jelit

        Więc nie pieprzecie, zwłaszcza liczne na tym forum wtyki OFE
        • off-ice Re: Rząd robi emerytom łaskę 18.01.11, 13:13
          neskim napisał:

          > Jeśli pierwszy po 1989 premier - Mazowiecki - powiedział zagranicznym i
          > nwestorom, że wolna Polska będzie długi honorować
          ... Jeśli w jego ślady wst
          > ąpiła "semper dziewica kościoła" pani Suchocka i kazała oddać kosztem szkół,
          > przedszkoli i dóbr społecznych majątki katabasom, którzy je czym prędzej przeh
          > andlowali
          -
          > to elementarna uczciwość nakazywała tym bardziej oddać ZUS zgromadzone
          > w nim pieniędze emerytów, który Jaroszewicz zagarnął dla socjalistycznego rząd
          > u, a rząd wolnej Polski tę grabież usankcjonował
          ...

          A możesz podać ILE państwo miałoby oddać ZUS-owi???????????? Możesz podać jakieś liczby i źródło z którego ewentualnie je podasz???????



          > I nawet ci, co mają taki obowiązek - pismacy wolnej Polski - nie pu
          > szczają pary z gęb tylko trują emerytom dupę że są na garnuszku państwa. Że żyj
          > ą na łasce społeczeństwa
          .

          No oczywiście że emeryci żyją na garnuszku państwa, to wynika z prostych obliczeń. Nie potrzeba do ich wykonania ani wyjątkowej wiedzy ani narzędzi, wystarczy zwykły kalkulator.


          > Jeśli grzech pierworodny złodziejstwa dokonanego na narodzie nadal po dw
          > u dekadach trwa, to trudno się dziwić, że złodzieje się tako dobrze czują wśród
          > jelit

          > Więc nie pieprzecie, zwłaszcza liczne na tym forum wtyki OFE

          Czy chciałeś przez to stwierdzić, że już Adam i Ewa nie odkładali na swoją emeryturę, a kasę brali od innych??????????????????? :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]
          • neskim Re: Rząd robi emerytom łaskę 18.01.11, 14:12
            SAM SOBIE ZNAJDŹ! zamiast mnożyć tu wykrzykniki i znaki zapytania. W 1989 BYŁO O TYM B. GŁOŚNO (Jaroszewicz dokonał skoku na kasę ZUS tylko parę lat wcześniej). Bratkowski też o tym pisał, jeśli wiesz kto to jest, to wiesz i gdzie szukać... Nie prowadzę dyskusji na forum, a na pewno nie z oszołomami. Odpowiadam tylko, by skorzystać z pretekstu uzupełnienia tego, czego nie napisalem. Że
            NA PEWNO BYŁO TO MNIEJ NIŻ MAZOWIECKI ZAOFEROWAł SIĘ SPŁACAĆ ZACHODOWI. Do czego notabene prof. Sachs - doradca MFR i autor (wspołautor?) tzw. Reformy Balcerowicza - usilnie nas zniechęcał, czym wzbudził wściekłość międzynarodowego kapitału. "Z jakiej racjo wolna Polska - pytał - ma spłacać wpychane Gierkowi środki przez Francję i Niemcy (nb. francuskie inwestycje zagraniczne w Polsce do dziś są uważane za wyjątkowe g...) Złośliwi nawet proponowali zamiast długu oddać Gierka Niemcom, których Kanclerz "marzył żeby mieć kogoś takiego w swoim rządzie"
            Czymże zresztą owe 23 mld $ długów narobionych przez Gierka, wobec zadłużenia które później narobili koryfeusze rodzimego neolibarlizmu (po marksiźmie)!
            Tyle chciałem dodać. I basta!
            Over!

          • anka28-5 Re: Rząd robi emerytom łaskę 18.01.11, 14:26
            JEŚLI NIE WIESZ GDZIE SZUKAĆ DANYCH O ZADŁUŻENIU - Główny Dyskutancie - TO ZAPRASZANY NA FORUM W "WYSOKICH OBCASACH"... TAM TWOJA INGORANCJA NIE BĘDZIE RAZIĆ...
          • ahk4iepaiv8u Re: Rząd robi emerytom łaskę 18.01.11, 15:10
            off-ice napisał:
            >
            > A możesz podać ILE państwo miałoby oddać ZUS-owi???????????? Możesz podać jakie
            > ś liczby i źródło z którego ewentualnie je podasz???????
            >
            > Czy chciałeś przez to stwierdzić, że już Adam i Ewa nie odkładali na swoją emer
            > yturę, a kasę brali od innych??????????????????? :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]
            > ]]]

            Zupełnie mnie nie interesuje ile państwo ma oddać zusowi, ile zus ma oddać państwu, ile ofe mają oddać obywatelom, obywatele - OFE, OFE- zusowi, ZUS OFEowi,
            czy dowolna inna kombinacja. Nie interesuje mnie również jaka kwota tych zwrotów czy należności wobec kogokolwiek zostanie jakkolwiek wyliczona przez kogokolwiek innego. Nie interesuje mnie również co robili a czego nie robili Adam i Ewa, i jaki to ma lub nie ma ewentualny związek z obecną sytuacją. Nie robi mi kompletnie
            różnicy KTO jest winny czemu, a kto czemu nie jest, mam na ten temat
            swoje zdanie, ale ono nie ma związku z podstawowym i jedynym postulatem, jaki wygłaszam - Interesuje mnie zwolnienie mnie z obciążeń, bezterminowo i bezwarunkowo.

            Dowolną polemikę z odmową utrzymywania nierobów i żądaniem zwolnienia z przymusowych świadczeń uznaję za próby obciążenia mnie częścią lub całością długów lub odpowiedzialności za długi - za które nie ponoszę winy. Spłacałem
            cudze długi wystarczająco długo, żeby odechciało mi się to dalej robić..
            • off-ice Re: Rząd robi emerytom łaskę 18.01.11, 20:04
              ahk4iepaiv8u napisał:

              > Zupełnie mnie nie interesuje ile państwo ma oddać zusowi, ile zus ma oddać pańs
              > twu, ile ofe mają oddać obywatelom, obywatele - OFE, OFE- zusowi, ZUS OFEowi,
              > czy dowolna inna kombinacja. Nie interesuje mnie również jaka kwota tych zwrotó
              > w czy należności wobec kogokolwiek zostanie jakkolwiek wyliczona przez kogokolw
              > iek innego. Nie interesuje mnie również co robili a czego nie robili Adam i Ewa
              > , i jaki to ma lub nie ma ewentualny związek z obecną sytuacją. Nie robi mi kom
              > pletnie
              > różnicy KTO jest winny czemu, a kto czemu nie jest, mam na ten temat
              > swoje zdanie, ale ono nie ma związku z podstawowym i jedynym postulatem, jaki w
              > ygłaszam - Interesuje mnie zwolnienie mnie z obciążeń, bezterminowo i bezwarunk
              > owo.

              Tylko KOGO twoje problemy interesują????? Kogo to obchodzi, że ciebie coś tam interesuje i to na dodatek bezterminowo i bezwarunkowo????
              Co ty człowieku wciągasz??????
              Jak się nazywa ten "towar"???? Bo wali ci w „bańkę” nieźle :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]

              > Dowolną polemikę z odmową utrzymywania nierobów i żądaniem zwolnienia z przymus
              > owych świadczeń uznaję za próby obciążenia mnie częścią lub całością długów lub
              > odpowiedzialności za długi - za które nie ponoszę winy.

              Ale NIKOGO nie interesuje twoja wina, czy jej brak. Masz płacić bez gadania, bo nie masz lepszych rozwiązań - PO PROSTU.

              Spłacałem
              > cudze długi wystarczająco długo, żeby odechciało mi się to dalej robić..

              Nikogo nie obchodzi, czy ci się odechciało, czy nie. Przecież nikt o to cie nie pyta, masz spłacać, aż spłacisz wszystko - czyli do śmierci:]]]]]]]]]]]]]]]]]]]
              • ahk4iepaiv8u Re: Rząd robi emerytom łaskę 19.01.11, 00:30
                "Tylko KOGO twoje problemy interesują????? "
                Hmm, a kto sugerował że potrafię tylko krytykować, natomiast nie potrafię zaproponować żadnego rozwiązania wymienionych problemów?
                Przecież to nie ja wymieniłem problemy, w rodzaju "kosztów utrzymania biedy",
                i to nie ja pierwszy zasugerowałem, że ktoś powinien coś wymyślić, coś zrobić,
                względnie że ktoś powinien płacić?
                Co to za bełkot? Czy to ja mam problem z kosztami utrzymania biedy? Nie ja.
                Ktoś kto, jak twierdzi, nie jest zainteresowany problemami które wymienia,
                lecz tylko rozwiązaniem ich przeze mnie, twierdzi że owe "moje", tak jak gdybym to ja je wymienił, go nie interesują - i wymawia mi winę w postaci egoizmu..
                Bardzo interesujący tok rozumowania, w wyniku którego ja mam wyłącznie
                placić, a ktoś inny ma wyłącznie korzystać.
                Rien ne va plus, monsieurs, karty zostały już rozdane, wkrótce zbierzecie plony swoich pseudo-wniosków, niezależnie od tego na kogo spróbujecie zrzucić odpowiedzialność za tego rodzaju "logikę" jak opisana powyżej - ona was dosięgnie, ponieważ potencjalni dawcy, tacy jak ja, po prostu w którymś momencie się skończą..
                Jeżeli "nikt mnie nie pyta, i mam spłacać aż spłacę wszystko, czyli do śmierci", nie dziwcie się, że odmówię i pójdę sobie.. powodzenia w szukaniu innych jeleni..
                • off-ice Re: Rząd robi emerytom łaskę 19.01.11, 12:14
                  ahk4iepaiv8u napisał:

                  > "Tylko KOGO twoje problemy interesują????? "
                  > Co to za bełkot?
                  Cieszę się, że w końcu dotarło do ciebie, że taki typ argumentacji "a co to mnie obchodzi" - to bełkot, szkoda tylko że jak ty używałeś tego typu retoryki to za bełkot tego nie uważałeś, dopiero cię olśniło, jak ja użyłem dokładnie tej samej metody - "Tylko KOGO twoje problemy interesują????? "
                  Zatem sam przyznałeś powyższym stwierdzeniem- że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, że jak ty używasz takiej retoryki to jest "cacy" jak inni - to jest "be".

                  >Czy to ja mam problem z kosztami utrzymania biedy? Nie ja.

                  Ależ oczywiście że TY masz z tym problem CYTUJĘ " jedynym postulatem, jaki wygłaszam - Interesuje mnie zwolnienie mnie z obciążeń, bezterminowo i bezwarunkowo. (…) ”

                  - to przecież TY ciągle ględzisz, że chcesz się zwolnić z opłat czyli z utrzymywania kosztów biedy. To jest chyba dla ciebie zbyt skomplikowane, musisz zająć się prostszymi zagadnieniami – np. lepieniem bałwana :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]

                  > Ktoś kto, jak twierdzi, nie jest zainteresowany problemami które wymienia,
                  > lecz tylko rozwiązaniem ich przeze mnie, twierdzi że owe "moje", tak jak gdybym
                  > to ja je wymienił, go nie interesują - i wymawia mi winę w postaci egoizmu..

                  A któż to taki - ten "ktoś" ????

                  > Bardzo interesujący tok rozumowania, w wyniku którego ja mam wyłącznie
                  > placić, a ktoś inny ma wyłącznie korzystać.

                  Przecież nic nie stoi na przeszkodzie, abyś zrobił nieoczekiwaną zmianę miejsc i stanął po tej stronie, która wyłącznie korzysta????? Po co to biadolenie????


                  > Rien ne va plus, monsieurs,

                  Przepraszam bardzo, ale chyba nie gramy w ruletkę, więc daruj sobie te wtrącenia, bo nie świadczą one bynajmniej o twej wiedzy, to jest raczej buractwo.

                  karty zostały już rozdane, wkrótce zbierzecie plony

                  Nie słyszałem o tym, że po rozdaniu kart zbiera się plony, coś ci się miesza chyba jawa ze snem. Po prostu nie wstawaj tak wcześnie, będziesz bardziej wypoczęty :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]

                  > swoich pseudo-wniosków, niezależnie od tego na kogo spróbujecie zrzucić odpowi
                  > edzialność za tego rodzaju "logikę" jak opisana powyżej

                  Powtarzam (choć wiem, że słowo STATYSTYKA jest dla ciebie wręcz niemożliwe do pojęcia) - to nie "logika" - tylko statystyka - i jej się nie oszuka, obojętnie czy karty już rozdane, plony w grze, a rolnik w kasynie :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]

                  - ona was dosięgnie, po
                  > nieważ potencjalni dawcy, tacy jak ja, po prostu w którymś momencie się skończą
                  > ..

                  Zamierzasz odejść z tego świata?????? Niezmiernie mi smutno z tego powodu. Ale zadam ci pytanie - skąd masz pewność, że na tamtym świecie nie ma jeszcze gorszego socjalu niż na tym????? Obyś tylko nie wpadł z deszczu pod rynnę :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]


                  > Jeżeli "nikt mnie nie pyta, i mam spłacać aż spłacę wszystko, czyli do śmierci"
                  > , nie dziwcie się, że odmówię i pójdę sobie.. powodzenia w szukaniu innych jele
                  > ni..

                  Idź, byle niezbyt daleko, bo mama będzie wołać na obiad :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]
      • janu5 Tylko najpierw trzeba wywalić OFE 18.01.11, 15:25
        > Moim skromnym zdaniem, najlepszym rozwiązaniem byłoby zapewnienie każdemu z
        > budżetu minimalnej emerytury socjalnej (to znaczy takiej, z którą nie można by
        > umrzeć z głodu ok.500zł),
        a jeśli ktoś chciałby mieć wyższy standard na eme
        > ryturze, to musiałby przez całe swoje życie na ten wyższy standard odkładać tyl
        > e ile może lub ile chce i w takie instrumenty inwestycyjne jakie mu odpowiadają
        > , łącznie ze skarpetą. Może w końcu raz na zawsze skończyłyby się pretensje o "
        > godną" emeryturę, każdy miałby taką emeryturę, na jaką sobie zapracował.

        Oczom nie wierze. Zaczynasz mądrze pisać. Czegoś się nauczyłeś.
        Teraz czekam ,ąż napiszesz: Tylko najpierw trzeba wywalić OFE- pomyslane jako samograj dla finansjery.
        • off-ice Re: Tylko najpierw trzeba wywalić ZUS 18.01.11, 20:19
          janu5 napisał:

          >
          > Oczom nie wierze. Zaczynasz mądrze pisać. Czegoś się nauczyłeś.
          > Teraz czekam ,ąż napiszesz: Tylko najpierw trzeba wywalić OFE- pomyslane jako s
          > amograj dla finansjery.

          Cały czas mądrze piszę, tylko ty dopiero teraz chyba lekko wytrzeźwiałeś i w końcu to do ciebie dotarło. Lepiej późno niż wcale :]]]]]]]]]]]]]]]]]] Cały czas twierdziłem i twierdzę, że wszelkie kasy przymusowego ograbiania typu ZUS czy OFE powinny być zlikwidowane i każdy we własnym zakresie powinien zainteresować się swoją starością. Tyle tylko, że znam realia i wiem, że teraz nie da się tego wprowadzić, ponieważ żyje jeszcze pokolenie ZUS-owskie. Dlatego też uważam, że OFE są JEDYNĄ platformą po której płynnie można odejść od ZUSu, a w późniejszym terminie (przy ubezpieczeniach tylko w OFE) wprowadzić pełną dobrowolność ubezpieczeń emerytalnych. Przy kontynuacji wpłacania do ZUSU, NIGDY nie uda się tego chorego systemu zmienić, ponieważ państwo zawsze będzie chciało trzymać taką kasę w swojej "kieszeni".
          Tylko przy likwidacji ZUSu uda się zrealizować to o czym napisałem wyżej, a co tak ci się spodobało ".....Może w końcu raz na zawsze skończyłyby się pretensje o " godną" emeryturę, każdy miałby taką emeryturę, na jaką sobie zapracował.

    • ahk4iepaiv8u at off-ice 18.01.11, 15:16
      Konkludując, monsieur, pytasz czy znam jakieś rozwiązania, czy potrafię tylko krytykować. A gdybym tak ja zapytał co waść zrobiłeś, żeby te rozwiązania, których
      się domagasz - usłyszeć, i skorzystać z nich, co? Bo sądzę, że nic.
      Ja pańskich rozwiązań nie potrzebuję ani nie oczekuję, poradzę sobie bez nich.
      A pan najwyraźniej bez moich nie bardzo, skoro tak usilnie prosisz o ich podanie..
      phhmfff
    • ahk4iepaiv8u bardzo chętnie 18.01.11, 16:16
      Bardzo chętnie pójdę w sprawie emerytur na "kompromis" z rządem, zusem, OFE, z aktualnym ministrem bez teki, premierem, prezydentem, prezesem zusu czy kto tam jeszcze ma upoważnienia do reprezentowania mnie :) Pytanie tylko co moi reprezentanci w temacie takiego "kompromisu" do zaoferowania, poza "czasowym wstrzymaniem" utrzymywania ich w jakiejś tam formie? "tymczasową ulgą" w zabieraniu mi przymusem wypracowywanych dóbr? "ugodową postawą" w sprawie obciążania mnie "dobrowolnym obowiązkiem" pozbawiania mnie efektów mojej pracy,
      i długami wynikłymi z ich żarłoczności ?
      Bo ja sądzę, że nic. No to ja poczekam, aż coś będą mieli do zaoferowania, i wtedy wrócimy do rozmów o kompromisach. Nie sądzę, żeby mieli do zaproponowania cokolwiek kiedykolwiek, sądzę, że będę musiał czekać az pozdychają z głodu, po wcześniejszym obdarciu ze skóry każdego kto pozwoli się obedrzeć w jakimkolwiek stopniu, ale poradzę sobie, poczekam, jestem równie młody, co cierpliwy..
      :-)
      • off-ice Re: bardzo chętnie 18.01.11, 20:38
        ahk4iepaiv8u napisał:

        > Konkludując, monsieur, pytasz czy znam jakieś rozwiązania, czy potrafię tylko k
        > rytykować.

        Czy twój wspaniały umysł ma jakieś przerwy w pracy, że nie możesz sklecić paru zadań w jednym poście, tylko rozdrabniasz się na pięć?????

        A gdybym tak ja zapytał co waść zrobiłeś, żeby te rozwiązania, który
        > ch
        > się domagasz - usłyszeć, i skorzystać z nich, co?

        A kogo to obchodzi, o co ty się chcesz pytać?????

        Bo sądzę, że nic.

        Nie będę się wysilał i podawał gotowe rozwiązania bo po co?????

        > Ja pańskich rozwiązań nie potrzebuję ani nie oczekuję, poradzę sobie bez nich.

        No anie pisałem wyżej - ty ich nie potrzebujesz, bo nawet jak byś je dostał, to nie wiedziałbyś co z nimi zrobić.

        > A pan najwyraźniej bez moich nie bardzo, skoro tak usilnie prosisz o ich podani
        > e..
        > phhmfff

        No, bez twoich bezcennych rad, nie mogę przeżyć ani godziny i jestem aktualnie w szoku, nie wiem jak sobie z tym poradzę :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]
        Ale napisz coś jeszcze, to się pośmieję chociaż :]]]]]]]]]]]]]]]]]]

        ahk4iepaiv8u napisał:

        > Bardzo chętnie pójdę w sprawie emerytur na "kompromis" z rządem, zusem, OFE, z
        > aktualnym ministrem bez teki, premierem, prezydentem, prezesem zusu czy kto tam
        > jeszcze ma upoważnienia do reprezentowania mnie :)

        A kim ty jesteś, żebyś szedł na kompromis z rządem MARZYCIELU???????????


        Pytanie tylko co moi reprez
        > entanci w temacie takiego "kompromisu" do zaoferowania, poza "czasowym wstrzyma
        > niem" utrzymywania ich w jakiejś tam formie?

        Żadnego tymczasowego wstrzymania nie będzie, będziesz grzecznie płacił podatki i tyle.

        "tymczasową ulgą" w zabieraniu mi
        > przymusem wypracowywanych dóbr? "ugodową postawą" w sprawie obciążania mnie "do
        > browolnym obowiązkiem" pozbawiania mnie efektów mojej pracy,
        > i długami wynikłymi z ich żarłoczności ?

        Jak sam napisałeś - jesteś młody, a co za tym idzie, twoje wypracowane "efekty" i "dobra" są mizerne i do tej pory więcej od tego państwa brałeś niż mu dałeś. Teraz przez długie lata będziesz spłacał ten dług, bo nikt nie będzie cię utrzymywał za free.

        > Bo ja sądzę, że nic.

        Cóż za przenikliwość umysłu!!!!

        No to ja poczekam, aż coś będą mieli do zaoferowania, i wt
        > edy wrócimy do rozmów o kompromisach.

        Tyle tylko, że nikt nie będzie z tobą dyskutował, bo za cienki w "uszach" jesteś:]]]]]]]]]]]]]]]

        Nie sądzę, żeby mieli do zaproponowania c
        > okolwiek kiedykolwiek, sądzę, że będę musiał czekać az pozdychają z głodu,

        Obawiam się, że wcześniej na ciebie przyjdzie kolej :]]]]]]]

        po w
        > cześniejszym obdarciu ze skóry każdego kto pozwoli się obedrzeć w jakimkolwiek
        > stopniu, ale poradzę sobie, poczekam, jestem równie młody, co cierpliwy..
        > :-)

        To gratulacje - takich właśnie młodych i cierpliwych teraz Polska potrzebuje.
      • amado80 Re: bardzo chętnie 18.01.11, 21:24
        ahk... symbolizuje poglądy dzikiego kapitalizmu z początków XIX wieku. Od tego czasu coś się zmieniło, co ahk... w ogóle negliżuje.
        Jako zupełny egoista nie spostrzega otaczającego świata i społeczeństwa.
        Ma klapy na oczach, widzi tylko własną korzyść.
        Jego pomysły będą dobre tylko dla niego.
        Dziękujemy ahk... za jego pomysły, nie kupimy.
        • ahk4iepaiv8u Re: bardzo chętnie 18.01.11, 22:53
          lol, dzikiego czy nie, jedno jest pewne - na bandę pasożytów, której
          argumentami są głód, potrzeba, żądania i zarzucanie mi że "umiem tylko krytykować",
          pracował nie będę - ani w zamian za "możliwość pozostania przy życiu", ani nagrodę, którą rzekomo miałaby być dla mnie korzyść nie-dla-mnie.. powodzenia w osiąganiu własnych korzyści poprzez korzyści cudze, ja tam wolę osiągać własne bezpośrednio.
          W szczególności bez pośrednictwa rządów, które, jak twierdzą, mi je "umożliwiają"..
          Jakim durniem trzeba być, i jakie klapy mieć na oczach, żeby zapełniać żołądek faktem, że ktoś inny zapełni go moją bułką? :) Jak trzeba być naiwnym, żeby liczyć na jakiekolwiek korzyści z tytułu samego "spostrzeżenia" świata i społeczeństwa?
          Bo społeczeństwo, jak wiadomo, nagradza tych co go spostrzegają, możliwością nicnierobienia i wiecznego raju empatii, natomiast karze tych, co ośmielają się
          powoływać na własną pracę i osiągnięcia, umniejszając lub wręcz negując pasożytniczą rolę "społeczeństwa", rzekomo umożliwiającą osiąganie dochodów w postaci "wdzięczności" za umożliwianie przejadania tego co się wyprodukuje?
          Niezależnie od jakiegokolwiek czyjego zdania na jakikolwiek temat, żołądka,
          kochani altruiści, nie oszukacie, no to poczekajmy i przekonajmy się czyje
          będzie na wierzchu, jak wdzięcznościowego chlebka czy też proponowanych przez kogoś innego działających rozwiązań jakichkolwiek problemów - zabraknie..
          :)
    • mara571 czy znacie to powiedzonko z czasow PRL 18.01.11, 23:09
      "czy sie stoi czy sie lezy X tysiecy sie nalezy".
      OFE dzialaja na tej samej zasadzie: 10, 7, 3,5% od wplaconych skladek idzie dla nich, niezalenie od wynikow ich dzialan.
      Straciles, musisz sie z tym pogodzic, winne sa RYNKI, zyskales miales szczescie.
      Moze nareszcie przyjac zasade, ze OFE moze otrzymac w nagrode na dobre inwestowanie czesc zysow?
      • ahk4iepaiv8u Re: czy znacie to powiedzonko z czasow PRL 18.01.11, 23:16
        Jeżeli tylko cedowanie moich dóbr na "inwestorów" nie będzie przymusowe, czy to ofe czy zus czy kogokolwiek, w żadnym stopniu, nie widzę problemu...
        • off-ice Re: czy znacie to powiedzonko z czasow PRL 18.01.11, 23:46
          ahk4iepaiv8u napisał:

          > Jeżeli tylko cedowanie moich dóbr na "inwestorów" nie będzie przymusowe, czy to
          > ofe czy zus czy kogokolwiek, w żadnym stopniu, nie widzę problemu...

          Czy twoja praca jest opłacana z prowizji od zysku jaki wypracujesz?????
          • ahk4iepaiv8u Re: czy znacie to powiedzonko z czasow PRL 18.01.11, 23:54
            Moja praca jest opłacana zyskiem jaki wypracuję. Natomiast praca OFE moimi pieniędzmi powinna być opłacana prowizją w takiej wysokości, jaką zaakceptuję.
            Natomiast w praktyce jedyne co mi jest oferowane, to moje własne pieniądze plus ewentualny procent o którym nie decyduję, pomniejszony o prowizję, na której wysokość kompletnie nie mam wpływu - nic dziwnego, że udział w tej "inwestycji" jest przymusowy, ponieważ każdy rozsądnie myślący człowiek, bez którego w ogóle nie byłaby zresztą możliwia, natychmiast - gdyby miał wybór - by się z niej wycofał..
            Sens zmuszania ludzi do czegokolwiek jest taki, że sami, dobrowolnie, nie wzięliby w tym udziału. Nazywanie tego "dobrowolnym" udziałem to jest rodzaj triku, oszustwa.
            Jeżeli udział w czymkolwiek rzeczywiście miałby jakąkolwiek wartość, wierz mi, nie trzeba byłoby nikogo przymusem do udziału w tym czymś - prowadzić..
            • off-ice Re: czy znacie to powiedzonko z czasow PRL 19.01.11, 12:31
              ahk4iepaiv8u napisał:

              > Moja praca jest opłacana zyskiem jaki wypracuję. Natomiast praca OFE moimi pien
              > iędzmi powinna być opłacana prowizją w takiej wysokości, jaką zaakceptuję.


              No to pozostaje ci jedynie założyć własne OFE :]]]]]]]]]]]]]]]]]]

              > Natomiast w praktyce jedyne co mi jest oferowane, to moje własne pieniądze plus
              > ewentualny procent o którym nie decyduję, pomniejszony o prowizję, na której w
              > ysokość kompletnie nie mam wpływu

              To jest właśnie TYPOWY fundusz KAPITAŁOWY!! Jeśli uważasz, że są inne fundusze kapitałowe, w których (oprócz twoich wpłaconych pieniędzy i ewentualnego procentu dodanego o którym nie decydujesz), dostajesz coś więcej, lub masz wpływ na wysokość prowizji - to podaj nazwę tego funduszu lub jakiejkolwiek instytucji finansowej na świecie.
              Tylko nie pisz, że twoja wiedza jest zbyt cenna, żeby się nią tu dzielić z "kimś" - bo rozbawisz mnie do łez. :]]]]]]]]]

              - nic dziwnego, że udział w tej "inwestycji"
              > jest przymusowy, ponieważ każdy rozsądnie myślący człowiek, bez którego w ogóle
              > nie byłaby zresztą możliwia, natychmiast - gdyby miał wybór - by się z niej wy
              > cofał..

              Wycofał by się i co dalej ............. ?????????

              > Sens zmuszania ludzi do czegokolwiek jest taki, że sami, dobrowolnie, nie wzięl
              > iby w tym udziału. Nazywanie tego "dobrowolnym" udziałem to jest rodzaj triku,
              > oszustwa.

              A kto twierdzi że składki na OFE są DOBROWOLNYM UDZIAŁEM???????????????

              > Jeżeli udział w czymkolwiek rzeczywiście miałby jakąkolwiek wartość, wierz mi,
              > nie trzeba byłoby nikogo przymusem do udziału w tym czymś - prowadzić..

              Znam wiele zyskownych i wartościowych przedsięwzięć, w których bierze udział jedynie garstka ludzi. W porównaniu z 15 milionowym społeczeństwem ludzi dorosłych - to jest kilka procent takich, którzy dobrowolnie inwestują swoje środki - możesz wyjaśnić DLACZEGO tak jest????? Ty wiesz wszystko, więc nie powinno być to dla ciebie problemem.

      • off-ice Re: czy znacie to powiedzonko z czasow PRL 18.01.11, 23:29
        mara571 napisała:

        > "czy sie stoi czy sie lezy X tysiecy sie nalezy".
        > OFE dzialaja na tej samej zasadzie: 10, 7, 3,5% od wplaconych skladek idzie dla
        > nich, niezalenie od wynikow ich dzialan.
        > Straciles, musisz sie z tym pogodzic, winne sa RYNKI, zyskales miales szczescie
        > .
        > Moze nareszcie przyjac zasade, ze OFE moze otrzymac w nagrode na dobre inwestow
        > anie czesc zysow?

        Sorry, ale jest to trochę idiotyczna zasada - "ze OFE moze otrzymac w nagrode na dobre inwestowanie czesc zysow?"

        To mniej więcej tak, jakby ktoś zlecił ci dostarczyć odbiorcy towar i uzależnił zapłatę za tę usługę od tego, czy odbiorca odbierze przesyłkę i zapłaci. Jeśli zapłaci, wtedy dostaniesz nagrodę w postaci wynagrodzenia, jeśli nie odbierze i nie zapłaci, to wtedy pracujesz za free. Pasuje?????
        Dlaczego uważasz, że OFE mają ponosić część ryzyka za twoją inwestycję????
        Oczywiście ja też uważam, że opłaty stałe są za wysokie i już uległy znaczącej obniżce i nadal pewnie będą się obniżać, natomiast osobiście nie znam takiego funduszu inwestycyjnego spoza OFE, który działałby stricte na prowizji od zysku bez opłat stałych.
        Ryzyko inwestycji powinien ponosić JEDYNIE inwestor, dlatego w OFE powinna być możliwość wyboru ryzyka i wyboru profilu inwestycyjnego. Pewnie kolejne zmiany i do tego doprowadzą.
        • ahk4iepaiv8u Re: czy znacie to powiedzonko z czasow PRL 18.01.11, 23:49
          "Dlaczego uważasz, że OFE mają ponosić część ryzyka za twoją inwestycję????"
          Ponieważ do inwestycji w OFE jestem de facto zmuszany. Nie jest dozwolone
          wstrzymanie się od uniknięcie "inwestycji" w OFE.
          "Ryzyko inwestycji powinien ponosić JEDYNIE inwestor, dlatego w OFE powinna
          być możliwość wyboru ryzyka i wyboru profilu inwestycyjnego. "
          Bardzo chętnie poniosę ryzyko inwestycji, o ile będę w stanie sam zdecydować,
          czy zainwestować swoje pieniądze w OFE czy w co innego. Sytuacja w której
          OFE ponosi zero ryzyka, mianując się jednocześnie "inwestorem", jest dokładną
          odwrotnością proponowanego przez ciebie rozwiązania.
          Zupełnie naturalne jest, że gdybym dobrowolnie cedował swoje pieniądze w dowolnej
          części na OFE, zaoferowałbym nagrodę w postaci udziału w zyskach.
          Natomiast w praktyce wygląda to tak, że cedowanie tych pieniędzy jest na mnie
          wymuszane ustawą, i jednocześnie inwestycja tego rodzaju jest uznawana jako "moja",
          w związku z tym jestem typowany jako jedyny ponoszący ciężar ryzyka.
          W praktyce cała konstrukcja służy wyłącznie temu, żeby obciążyć mnie ciężarem
          negatywnych konsekwencji pozbawiając mnie praw do jakiejkolwiek decyzji,
          ewentualnie pozbawić mnie jak największej ilości zysków - jednocześnie twierdząc,
          że to ja, rzekomo "dobrowolnie", jestem inwestorem..
          Inwestycja nie polega na tym, że pod groźbą długów i kar zabiera mi się pieniądze
          oraz decyduje za mnie jaki procent zysków kto ma otrzymać..
          "Straciles, musisz sie z tym pogodzic, winne sa RYNKI, zyskales miales szczescie"
          Innymi słowy - domniemuje się, że mój ewentualny zysk pochodzi z fartu, szczęśliwego trafu, natomiast ewentualna strata w całości jest z mojej winy.
          Podczas gdy możliwością jaka mnie interesuje najbardziej, i którą się a priori wyklucza, jest roszczenie do uczciwie zarobionych pieniędzy, i ponoszenie ewentualnych strat, ale wyłącznie samodzielnie podjętych decyzji.. Niezależnie od wszystkiego - zaprzecza się, żeby jakakolwiek uzyskana przeze mnie stopa zwrotu była wynikiem mojej gospodarności, i jednocześnie jakikolwiek ewentualny dług był czyjąkolwiek inną niż moją - winą..
          • off-ice Re: czy znacie to powiedzonko z czasow PRL 19.01.11, 13:01
            ahk4iepaiv8u napisał:

            > "Dlaczego uważasz, że OFE mają ponosić część ryzyka za twoją inwestycję????"
            > Ponieważ do inwestycji w OFE jestem de facto zmuszany. Nie jest dozwolone
            > wstrzymanie się od uniknięcie "inwestycji" w OFE.

            No i całe szczęście, że jesteś zmuszany, bo inaczej nie odkładałbyś na swą starość, a później płakał, że nie masz za co "godnie" żyć.

            > "Ryzyko inwestycji powinien ponosić JEDYNIE inwestor, dlatego w OFE powinna
            > być możliwość wyboru ryzyka i wyboru profilu inwestycyjnego. "
            > Bardzo chętnie poniosę ryzyko inwestycji, o ile będę w stanie sam zdecydować,
            > czy zainwestować swoje pieniądze w OFE czy w co innego. Sytuacja w której
            > OFE ponosi zero ryzyka, mianując się jednocześnie "inwestorem", jest dokładną
            > odwrotnością proponowanego przez ciebie rozwiązania.

            A GDZIE TO WYCZYTAŁEŚ - że OFE MIANUJĄ SIĘ INWESTOREM?????????????????????????


            > Zupełnie naturalne jest, że gdybym dobrowolnie cedował swoje pieniądze w dowoln
            > ej
            > części na OFE, zaoferowałbym nagrodę w postaci udziału w zyskach.

            Ty nie możesz DOBROWOLNIE nic cedować - ponieważ z tej dobrowolności na starość byś nie wyżył i później ja musiałbym cię utrzymywać. Masz PRZYMUSOWO płacić tyle, abyś później mógł z tego żyć. A jeśli chcesz płacić więcej niż stawka przymusowa - TO WTEDY możesz sobie wybierać i przebierać, możesz wpłacać i nie wpłacać - masz pełną dowolność.

            > Natomiast w praktyce wygląda to tak, że cedowanie tych pieniędzy jest na mnie
            > wymuszane ustawą, i jednocześnie inwestycja tego rodzaju jest uznawana jako "mo
            > ja",
            > w związku z tym jestem typowany jako jedyny ponoszący ciężar ryzyka.

            W każdej inwestycji ciężar ryzyka INWESTYCYJNEGO ponosi JEDYNIE INWESTOR. Jeśli znasz jakieś przykłady, w których ryzyko inwestycji inwestora ponosi jakaś inna organizacja - to bardzo cię proszę, abyś jak najszybciej podał tą informację, bardzo chętnie zainwestuje tam naprawdę sporą część moich płynnych środków. Czekam.

            > W praktyce cała konstrukcja służy wyłącznie temu, żeby obciążyć mnie ciężarem
            > negatywnych konsekwencji pozbawiając mnie praw do jakiejkolwiek decyzji,
            > ewentualnie pozbawić mnie jak największej ilości zysków - jednocześnie twierdzą
            > c,
            > że to ja, rzekomo "dobrowolnie", jestem inwestorem..

            NIKT NIGDY nie twierdził - że OFE jest DOBROWOLNĄ inwestycją. Jeśli jest inaczej to napisz KTO, KIEDY i GDZIE to napisał?????????????


            > Inwestycja nie polega na tym, że pod groźbą długów i kar zabiera mi się pieniąd
            > ze
            > oraz decyduje za mnie jaki procent zysków kto ma otrzymać..

            Inwestycja zwana FUNDUSZEM EMERYTALNYM - jest właśnie taką inwestycją, w której musisz brać udział i robić to na ściśle określonych zasadach. Ale pocieszę cię, są również inne rodzaje inwestycji (tyle że nieprzymusowe), w których, jeśli się zdecydujesz musisz podporządkować się określonym z góry zasadom, zaś ich złamanie jest dotkliwie karane.

            > "Straciles, musisz sie z tym pogodzic, winne sa RYNKI, zyskales miales szczesci
            > e"
            > Innymi słowy - domniemuje się, że mój ewentualny zysk pochodzi z fartu, szczęśl
            > iwego trafu, natomiast ewentualna strata w całości jest z mojej winy.

            Nic się nie „domniemuje” - prognozy długoterminowe zysków lub strat są opracowywane na podstawie statystyk (znów to wstrętne słowo nie do pojęcia) i trendów rynkowych. Ale to już wiedza nie na twoją skołataną łepetynę. :]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]]

            > Podczas gdy możliwością jaka mnie interesuje najbardziej, i którą się a priori
            > wyklucza, jest roszczenie do uczciwie zarobionych pieniędzy, i ponoszenie ewent
            > ualnych strat, ale wyłącznie samodzielnie podjętych decyzji..

            Przecież nikt nie wyklucza twojego roszczenia do uczciwie zarobionych pieniędzy. Masz swoje konto, na tym koncie zapisywane są twoje wpłaty. Czego jeszcze byś chciał?????

            Niezależnie od ws
            > zystkiego - zaprzecza się, żeby jakakolwiek uzyskana przeze mnie stopa zwrotu b
            > yła wynikiem mojej gospodarności, i jednocześnie jakikolwiek ewentualny dług by
            > ł czyjąkolwiek inną niż moją - winą..

            Stopa zwrotu nie może być wynikiem twojej GOSPODARNOŚCI - ponieważ po pierwsze fundusze nie zajmują się gospodarnością ale jedynie INWESTOWANIEM, po drugie nie może być to TWOJA zasługa, ponieważ oprócz wpłat nie robisz już NIC WIĘCEJ w tym kierunku, aby pomnażać wpłacony kapitał.
            Również nieprawdą jest - "....jednocześnie jakikolwiek ewentualny dług by
            > ł czyjąkolwiek inną niż moją - winą..""
            ponieważ jeśli jakiś fundusz nie wypracuje dla członka OFE MINIMALNEJ STOPY ZWROTU, określonej w ustawie, to musi każdemu uzupełnić tą brakującą kwotę z WŁASNYCH ŚRODKÓW!!!! Ale żeby to wiedzieć, to trzeba choć w zarysie znać ustawę, ale kto by tam się wysilał i czytał te paragrafy drobnym drukiem, jak i bez tego można głupoty wypisywać do woli, wystarczy do tego komputer, klawiatura, monitor i połączenie z siecią :]]]]]]]]]]]]]]]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka