Dodaj do ulubionych

Czytanie. Reaktywacja?

18.01.11, 13:17
no nareszcie ważny temat, bo oglądanie codziennie rozbitego samolotu i zaciętych mord pseudopolityków, którzy umieją tylko o tym, doprowadza mnie do haftu
"orliki kultury" popieram
kopanina piłki to hodowla kiboli
Obserwuj wątek
    • agent.orange Czytanie. Reaktywacja? D**pa a nie reaktywacja 18.01.11, 13:19
      Ludzi nie stać na książki i prasę więc zaczynają odwiedzać biblioteki.
      • q-ku nie stać Cię? A jaki masz TV - ile cali? 18.01.11, 15:18
        Ci których "nie stać" na książki mają wszyscy LCD lub plazmy 40 cali i więcej
        niejednokrotnie sprawdziłem na takich osobnikach
        • wnukstalina Re: nie stać Cię? A jaki masz TV - ile cali? 18.01.11, 15:50
          Chociaż buractwa nie cierpię a fakt, że im większe buractwo, tym ekran większy ale proste dzielenie 4000 zł na 4 lata (minimalny okres życia TV) i na 50 zł średniej ceny dobrej książki daje 20 książek na rodzinę przy tym odbiorniku się gromadzącą, przy 4-osobowej po 5 książek na rok na łba. Owszem i to jest dobry wynik ale z biblioteki w tym czasie dobry czytelnik wypożyczy i przeczyta 50 książek, po co więc ma więc ograniczać się do tych 5?
          • maaac Re: nie stać Cię? A jaki masz TV - ile cali? 18.01.11, 17:18
            :) dla mnie zakupy książek zostały przyhamowane z innego powodu.
            Nie ma ich już gdzie kłaść.
            • q-ku aa, widzisz, a ja niedrogo obudowałem półkami 18.01.11, 20:50
              ściany od góry do dołu
              jest PIĘKNIE w domu z książeczkami
              a jak świetnie w takim wnętrzu brzmi dobra muzyka
              • bezzebnypirat popieram: nie ma gdzie tego trzymac 27.01.11, 13:44
                Niestety dobrze to wyglada we wnetrzu w stylu Ludwika XIV czy na meblach 'gdanskich', nie w nowoczesnym, nieco minimalistycznym domu. Mam ten sam problem, niedawno wywalilismy z piwnicy kilka kartonow ksiazek zbieranych jeszcze przez moich rodzicow za mlodu - nie ma kompletnie gdzie tego trzymac. Nie ma tez po co, bo w zasadzie nie wracam do przeczytanej juz ksiazki (wyjatki to oczywiscie encyklopedie itp).
                • maaac Re: popieram: nie ma gdzie tego trzymac 27.01.11, 14:27
                  A ja lubię wracać.
                  Niestety książki beletrystyczne, zwłaszcza jak mnie "wessie" akcja potrafię "skonsumować" z szybkościa jednego wieczora.
                  Jak grubsza, a ja nie mam czasu, zostaję przystanki autobusowe i autobusy jak nie ma tłoku, to maks tydzień.
                  No i potem jak "nie ma czego czytać" to trzeba się pocieszac powtórkami wyciągniętymi z półki.

                  A co do półek to jest dokładnie tak jak piszesz. W dużych mieszkaniach przedwojennej inteligencji było gdzie te książki składować. Gdzie dziś je położyć by nie zagracić na twardo mieszkania? Zwłaszcza jak się ma kilkutysięczny księgozbiór?
                  • nople Re: popieram: nie ma gdzie tego trzymac 27.01.11, 15:45

                    Trzeba poszukać takich miejsc na półki, by nie przytłaczały, a ładnie komponowały się z resztą pomieszczenia. Widziałam w tego typu (nowoczesnych) mieszkaniach np. półki nad drzwiami, pod sufitem. Zawsze to lepsze niż wynoszenie książek do piwnicy (nie pozwoliłabym na coś takiego)
                    • maaac Re: popieram: nie ma gdzie tego trzymac 28.01.11, 10:27
                      Jasne, że ich do piwnicy nie wyniosę.
                      Narazie założyłem sobie "bana" (hi hi nie ma to jak nowomowa komputerowa) na zakupy, zastanawiam się nad półkami i czytnikiem e-booków.
    • best.dezynwoltura Czytanie. Reaktywacja? 18.01.11, 13:44
      W mojej bibliotece również zauważyłam wzrost zainteresowania czytelnictwem, frekwencja jest wyraźnie wyższa od czasu, gdy zainstalowano darmowy internet. Trochę mnie to denerwuje, bowiem biblioteka była dla mnie taką oazą ciszy i spokoju, a od kiedy ruch jest większy, straciła niestety tę cechę... Ale przecież jest to biblioteka "publiczna", nie moja własna, więc trudno. A tak poważnie, to cieszy fakt, że coraz większa liczba młodzieży sięga po książki. Bo to nie tak, że czytają książki z biblioteki, gdyż ich nie stać na ich kupno. Jak pokochają czytanie, wówczas będą kupować, bo książki staną się artykułem pierwszej potrzeby.
    • gniewnyleonard Polacy potrafią świetnie czytać 18.01.11, 13:45
      Mamy świetnych lektorów, którzy bez zająknięcia potrafią wyklepać na cały regulator całe tłumaczeni filmu aktorskiego! Wielki wkład w kulturę światową. Wspaniałe rozwiązanie - Catherine D'Eneuve pierwsze dwa wyrazy zdania mówi swoim seksi głosem, a całą resztę ryczy barytonem!
      • 2.pradziad Re: Polacy potrafią świetnie czytać 18.01.11, 15:08
        No, wreszcie ktoś zauważył lektorskie barbarzyństwo, niweczące bez reszty to coś, co sprawia że film może być SZTUKĄ. Do tej pory tylko głusi i świętej pamięci recenzent Kałużyński dopominali się o emisję filmów z napisami i oryginalnym dźwiękiem - jak na całym świecie się praktykuje. Nie jestem jednak naiwny - te lektorskie, tępe wrzaski stały się już normą, której polscy telewidzowie nie dadzą sobie odebrać. Komu chciałoby się znowu mozolnie odczytywać teksty z ekranu, jak można popierdywać w fotelu z zamkniętymi oczami ! A skutki widzimy w internecie. Co najmniej 90 % wpisów obarczone jest horrendalnymi błędami, nie mówiąc już o bełkotliwej treści.
        • maaac Re: Polacy potrafią świetnie czytać 18.01.11, 15:48
          Niestety alternatywą dla lektora nie są napisy ale pełen dubbing.

          To ja już wolę lektora, bo człowiek przyzyczajony do takiego odbioru filmów potrafi go sobie w głowie "wyciszyć" i słyszęc oryginalne głosy a od lektora brać tylko ich znaczenie.

          Dokładnie tą samą sztuczkę się robi przy czytaniu napisów. Wprawna osoba po pewnym czasie zapomina nawet, że treść wypowiedzi zna z napisów, a nie z głosu.

          Pełen dubbing to zabija. Np. wytrwale szukałem oryginalnych - tzn z napisami emisji filmów o Harrym Potterze. Oni mówią taką piękną angielszczyzną. Z drugiej strony raz przypadkiem usłyszałem najnowszą część gwiezdnych wojen z pełnym dubbingiem. Przez pare pierwszych sekund byłem pewien, że chodzi o jakiś pastisz.

          Jedynie pełen dubbing sprawdza się w filmach rysunkowych (Shrek rządzi!!).
          • bruno_ja Re: Polacy potrafią świetnie czytać 18.01.11, 15:58
            W wielu krajach TV wyświetla się filmy z napisami i twierdzi się, że to dla dobra oglądających. Uczą się dzięki temu języków.

            • maaac Re: Polacy potrafią świetnie czytać 18.01.11, 17:17
              Ależ ja tego nie neguję, że napisy są lepsze niż lektor.
              Tyle, że dystrybutorzy filmów zamiast lektora propagują pełen dubbing, a nie napisy.
              Więc walcząc z lektorem defakto otwieracie wolną drogę dla czegoś JESZCZE gorszego od lektora. Tak przynajmniej "coś" z oryginału słychać. Tak nie będzie NIC słychać.

              No ale mam nadzieje, że po cyfryzacji TV jednak uda się wymusić kilka ścieżek dźwiękowych równolegle oraz napisy.
              • gniewnyleonard Znów te bzdety o "słyszeniu" oryginału 19.01.11, 13:30
                maaac napisał:

                > Ależ ja tego nie neguję, że napisy są lepsze niż lektor.
                > Tyle, że dystrybutorzy filmów zamiast lektora propagują pełen dubbing, a nie na
                > pisy.
                > Więc walcząc z lektorem defakto otwieracie wolną drogę dla czegoś JESZCZE gorsz
                > ego od lektora. Tak przynajmniej "coś" z oryginału słychać. Tak nie będzie NIC
                > słychać.
                >
                > No ale mam nadzieje, że po cyfryzacji TV jednak uda się wymusić kilka ścieżek d
                > źwiękowych równolegle oraz napisy.

                Ten, kto twierdzi, że przy lektorze słyszy oryginał, chyba nigdy filmu w oryginale nie oglądał, ani też nie miał okazji oglądać go w pełnym dubbingu. "Opowieści z Narnii" - obejrzyjcie sobie trzy razy kapitalną polską wersję, a potem angielską - zobaczycie, jaki jest urok polskiego dubibngu - naprawdę jest jednym z najlepszych w Europie, a aktorzy grają bardzo naturalnie i nie wyrzymają się do ruchów ust. Duuużo lepszy niż zblazowany, spruty czeski czy węgierski dubbing z "wyrzymającymi" się głosami.
                PS: czy ktoś potrafi mi logicznie wyjaśnić, dlaczego nigdy kobieta nie jest lektorem w filmach aktorskich? Bo nie ma basowego głosu i za słabo zagłusza???? Nawet w filmach typu "Pożegnanie z Afryką" albo "Indochiny" - czyli takich gdzie głównym bohaterem jest kobieta?
                • maaac Re: Znów te bzdety o "słyszeniu" oryginału 27.01.11, 14:59
                  > Ten, kto twierdzi, że przy lektorze słyszy oryginał, chyba nigdy filmu w orygin
                  > ale nie oglądał, ani też nie miał okazji oglądać go w pełnym dubbingu. "Opowieś
                  > ci z Narnii"
                  A ja uważam, że ty opowiadasz bzdety. Ja słyszę. Pełen dubbing filmów aktorskich mnie wkurza. Zwłaszcza, że nie da się "podrobić" tak charakterystycznego głosu jak np. Whoopi Goldberg.

                  > Opowieś ci z Narnii" - obejrzyjcie sobie trzy razy kapitalną polską wersję, a potem
                  > angielską - zobaczycie, jaki jest urok polskiego dubibngu - naprawdę jest jednym z
                  > najlepszych w Europie, a aktorzy grają bardzo naturalnie i nie wyrzymają się do ruchów ust.
                  > Duuużo lepszy niż zblazowany, spruty czeski czy węgierski dubbing z "wyrzymającymi" się
                  > głosami.
                  No to się zachwycaj. Ja jednak wolę słyszeć oryginalne głosy. Jedyny sens ma dla mnie dubbing filmów rysunkowych.

                  > PS: czy ktoś potrafi mi logicznie wyjaśnić, dlaczego nigdy kobieta nie jest lek
                  > torem w filmach aktorskich? Bo nie ma basowego głosu i za słabo zagłusza???? Nawet
                  > w filmach typu "Pożegnanie z Afryką" albo "Indochiny" - czyli takich gdzie
                  > głównym bohaterem jest kobieta?
                  Dlaczego? To zastanów się co to znaczy "głos radiowy"? Jakie osoby dobiera się na spikerów radiowych. Jakoś tak zwykle są to osoby o dość niskich głosach.
              • gniewnyleonard Ile tego pełnego dubbingu masz? 19.01.11, 13:45
                maaac napisał:

                > Ależ ja tego nie neguję, że napisy są lepsze niż lektor.
                > Tyle, że dystrybutorzy filmów zamiast lektora propagują pełen dubbing, a nie na
                > pisy.
                > Więc walcząc z lektorem defakto otwieracie wolną drogę dla czegoś JESZCZE gorsz
                > ego od lektora. Tak przynajmniej "coś" z oryginału słychać. Tak nie będzie NIC
                > słychać.
                >
                > No ale mam nadzieje, że po cyfryzacji TV jednak uda się wymusić kilka ścieżek d
                > źwiękowych równolegle oraz napisy.

                Puknij sie w głowę! Wszędzie, dosłownie wszędzie lektor, nawet w musicalach.
                • maaac Re: Ile tego pełnego dubbingu masz? 27.01.11, 15:01
                  > Puknij sie w głowę! Wszędzie, dosłownie wszędzie lektor, nawet w musicalach.

                  No cóż, młode społeczeństwo jest wygodne. Musi mieć pełny dubbing bo inaczej sobie nie daje rady.
            • gniewnyleonard Powołujesz się na Szwecję? 19.01.11, 13:36
              bruno_ja napisał:

              > W wielu krajach TV wyświetla się filmy z napisami i twierdzi się, że to dla dob
              > ra oglądających. Uczą się dzięki temu języków.
              >
              Szwedom jest łatwo nauczyć się angielskiego, no i ta motywacja. A wcale szwedzki nie jest do angielskiego podobny, no może w stopniu takim jak polski do bułgarskiego albo jeszcze mniej...
              A co z Rumunią czy Jugolandią, gdzie jest takie dziadostwo, że napisy są nawet w programach o zwierzątkach? I gdzie wcale nie lepiej z językami niż w Polsce? O tym już nikt nie mówi.
              Poza tym 80 procent krajów świata praktykuje dubbing lub wielolektorstwo-aktorstwo (Indie, Rosja). Lektor jest tylko w Polsce i w Wietnamie. Nie wiem czy jeszcze nie w Laosie.
              Spróbujcie sobie obejrzeć film z ruskim lektorem, nawet jeśli znacie rosyjski, to nie zrozumiecie, kto do kogo mówi - oto zaleta dubbingu - widać dzięki niemu też można się uczyć języków nie?
          • gniewnyleonard Oryginał słychać? Naprawdę? 19.01.11, 13:37
            maaac napisał:

            > Niestety alternatywą dla lektora nie są napisy ale pełen dubbing.
            >
            > To ja już wolę lektora, bo człowiek przyzyczajony do takiego odbioru filmów pot
            > rafi go sobie w głowie "wyciszyć" i słyszęc oryginalne głosy a od lektora brać
            > tylko ich znaczenie.
            >
            > Dokładnie tą samą sztuczkę się robi przy czytaniu napisów. Wprawna osoba po pew
            > nym czasie zapomina nawet, że treść wypowiedzi zna z napisów, a nie z głosu.
            >
            > Pełen dubbing to zabija. Np. wytrwale szukałem oryginalnych - tzn z napisami em
            > isji filmów o Harrym Potterze. Oni mówią taką piękną angielszczyzną. Z drugiej
            > strony raz przypadkiem usłyszałem najnowszą część gwiezdnych wojen z pełnym dub
            > bingiem. Przez pare pierwszych sekund byłem pewien, że chodzi o jakiś pastisz.
            >
            > Jedynie pełen dubbing sprawdza się w filmach rysunkowych (Shrek rządzi!!).

            Włącz sobie dowolny film na TCM to się zdziwsz, jak "słychać" - no chyba że lubisz się "wsłuchiać" i "wykopywać" resztki spod spodu... Sukcesu!
            • gniewnyleonard Wytrwale szukałeś Harry Pottera? Naprawdę? 19.01.11, 14:27
              A nie wpadłeś na pomysł, żeby pójść do wypożyczalni, wypożyczyć za 5,50 do 8,50 za płytę i miałbyś oryginał i parę innych wersji? Co? 6 złotych to tak dużo? Wiadomo, jak się nauczyło że wszystko bezkarnie można za darmochę ciągnąć z netu? A jak nie ma wypożyczalni - to jest sklep.
              Inna sprawa, że ostatnio pojawił się wydawca płyt, KinoŚwiat, który wydaje wszystko tylko w polskiej wersji - a to jest prawdziwa plaga!
              • maaac Re: Wytrwale szukałeś Harry Pottera? Naprawdę? 28.01.11, 10:32
                Głupcze.

                Szukałem w jakim kinie będzie wyświetlany z oryginalną ścieżką dźwiękową, a nie dubbingiem.

                Jakbyś się naprawdę na filmach znał to byś wiedział, że niektóre filmy jednak trzeba oglądać w kinie, i to najlepiej takim gdzie tacy jak ty profani, nie żrą popcornu i nie siorbią jakiś napojów.
          • gniewnyleonard Skąd to przekonanie? 19.01.11, 13:43
            maaac napisał:

            > Niestety alternatywą dla lektora nie są napisy ale pełen dubbing.
            >
            > To ja już wolę lektora, bo człowiek przyzyczajony do takiego odbioru filmów pot
            > rafi go sobie w głowie "wyciszyć" i słyszęc oryginalne głosy a od lektora brać
            > tylko ich znaczenie.
            >
            > Dokładnie tą samą sztuczkę się robi przy czytaniu napisów. Wprawna osoba po pew
            > nym czasie zapomina nawet, że treść wypowiedzi zna z napisów, a nie z głosu.
            >
            > Pełen dubbing to zabija. Np. wytrwale szukałem oryginalnych - tzn z napisami em
            > isji filmów o Harrym Potterze. Oni mówią taką piękną angielszczyzną. Z drugiej
            > strony raz przypadkiem usłyszałem najnowszą część gwiezdnych wojen z pełnym dub
            > bingiem. Przez pare pierwszych sekund byłem pewien, że chodzi o jakiś pastisz.
            >
            > Jedynie pełen dubbing sprawdza się w filmach rysunkowych (Shrek rządzi!!).

            A skąd to święte przekonanie, że lektor (voice-over) jest w filmach aktorskich mniejszą pomyłką niż dubbing? Bo TV oszczędza i boi się puszczać istniejących superwersji dubbingowych (jak np. E.T.) - żeby widz się za bardzo nie rozwydrzył?
            Wyboraź sobie, że w krajach gdzie króluje dubbing, jest go mniej niż w Polsce obskurnego lektora, jest duuuuużo więcej filmów w werjsi tylko z napisami, a już na pewno nie ma go w musicalach, tak, jak w Polsce robi się - lektor czyta tłumaczenie piosenek na głos - bo to jest tańsze o 30 procent niż napisy. Zadzwoń do Master-Film i spytaj co droższe - lektor czy napisy a sam się przekonasz.
            Poza tym we wszystkich krajach, gdzie jest dubbing, możesz sobie wybrać WO + napisy
          • nople Re: Polacy potrafią świetnie czytać 27.01.11, 15:42
            Tylko i jedynie w filmach animowanych, w zwykłych - to zbyt ciężkie do zniesienia ;)
        • bezzebnypirat lektor vs dubbing - wole lektora 27.01.11, 13:48
          Choc w wiekszosci przypadkow wole filmy z napisami. Ale czasami mam dosc i wlaczam film jako wypelnienie pustego pokoju.

          Przy lektorze mozna wyciagnac intonacje z ori glosu, przy dubbingu... tragedia.

          Wnioski? Kupcie sobie kablowke UPC/dekodery cyfrowe N czy cos podobnego, a bedziecie mogli wybrac sciezke dzwiekowa.
    • photoreporter podatek wzrósł, książki zdrożały, ludzi nie stać b 18.01.11, 14:01
      podatek wzrósł, książki zdrożały, ludzi nie stać by kupić książki...proste.
      • bruno_ja Re: podatek wzrósł, książki zdrożały, ludzi nie s 18.01.11, 14:09
        photoreporter napisał:
        > podatek wzrósł, książki zdrożały, ludzi nie stać by kupić książki...proste.

        Niestety nie dla naszych polityków. Być może wychodzą z założenia, że nieczytającymi rządzi się łatwiej. Albo uważają książki za zbędny luksus, w tym wypadku trzeba się cieszyć, że nie obłożyli książek akcyzą.
    • olias Czytanie. Reaktywacja? 18.01.11, 14:18
      o Boże! 20 lat pracy by ukształtować "nowe społeczeństwo", nowy wspaniały świat, świat kretynów oglądających papkę telewizyjną miałby trafić szlag?! Cały życie Michnika w p.....
    • klopsiki7 Czytanie. Reaktywacja? 18.01.11, 14:19
      Polecam gorąco filię nr 4 na ul. Lodowej w Poznaniu. Najlepsza biblioteka jaką znam! A jestem już zapisany w wielu...
    • antobojar Ksiazka i czytanie-najwazniejszy punkt w programie 18.01.11, 14:23
      rozwoju kultury narodowej...
      Nic nie rozwija wyobrazni i kreatywnosci jak czytanie ksiazek... i radio...
      A wyobrazni i kreatywnosci w doroslym zyciu potrzebuje kazdy.. lekarz i gornik, piekarz i fryzjer..
    • greges58 Czytanie. Reaktywacja? 18.01.11, 15:00
      Owczy pęd za modą ?

      " Pokolenie " Harry'ego Pottera - zaczyna czytać Stiega Larssona...
      ;)
    • pawman przecież to piractwo 18.01.11, 15:03
      czyż nie? z tego nie będzie pieniędzy dla biednych wydawców i pośredników....no i autorów.
    • takisobiejac Sratytaty 18.01.11, 15:18
      Bezsensowny artykuł.
      Kto czytał ten będzie czytać, ot co.
      Ja jestem zapisany w mojej bibliotece już 15 rok (mam 33 lata). Co miesiąc wypożyczam 1 książkę, ale do tego raz na miesiąc kupuję książkę na Allegro + myszkuję po pchlich targach, także kolejka moich książek do przeczytania jest imponująca :))
      Na moje czytanie nie mają wpływu żadne słupki, ankiety czy pikiety "Szabes Cajtung". Ten artykuł to zwykła pismacza popelina.

      djamaladdin.blog.pl
    • magtic Biblioteka = Pirat !!! 18.01.11, 15:27
      Jak wytłumaczycie udostępnianie bez oplaty licencjyjnej?!
      Osądzić i zamknąć wszystkie biblioteki !!!
    • justynatravel Czytanie może być modne 18.01.11, 15:40
      Ano tak, czytanie może być modne, bo w pędzie codzienności mamy co raz mniej sensownych tematów do rozmów. Znajomi szukają inspiracji rozmawiając z tymi, którzy są na bieżąco, czyli z pracownikami bibliotek. Poza tym, gdzie jeśli nie w bibliotece znaleźć dobrego (oczytanego) kandydata na męża. Dyskoteki raczej odpadają, chociaż zależy kto, kogo szuka.


      Coś fajnego dla nastolatka
    • leon.33 Czytanie. Reaktywacja? 18.01.11, 15:59
      Dlaczego jescze antypiraci tu nie dostrzegli pola do dzialania? Przeciez tutaj ludzie czytają za darmo! Wydawnictwa, autorzy no i przede wszystkim ZAIKS nic z tego nie ma! Po prostu skandal :) Trzeba natychmiast zamknac te osrodki dystrybucji darmowych ksiazek. A zarzadzajacym wymierzyc surowe kary ;p
    • szampans Podręczniki 18.01.11, 20:16
      Przez 35 lat byłem wykładowcą na wydziale architektury w Belgii.
      Około 15 lat temu dyrekcja instytutu zobowiązała wykładowców do podania ich podręczników w całości w Internecie. Korzystanie z nich jest możliwe jedynie dla tych, którzy znają kod dostępu (czyli studentów). Przed zajęciami każdy student może przestudiować część teoretyczną i wydrukować sobie tematy ćwiczeń. Jeśli ktoś nie posiada komputera, to może tego dokonać w sali komputerowej instytutu.
      Po powrocie do Polski byłem przerażony cenami wszelkich podręczników, także tych dla uczniów szkół podstawowych i średnich.
      Ekonomia kraju, to także ekonomia w takich dziedzinach, jak szkolnictwo. Tymczasem polscy, niezwykle pazerni wydawcy, sprzedają zeszyty do ćwiczeń wyłącznie z podręcznikami, których przecież można by było używać wielokrotnie. Podobno płacą też nauczycielom, gdy ci zmieniają podręczniki, uniemożliwiając w ten sposób korzystanie z tych z lat poprzednich. Rodzice płaczą i płacą. A przecież mogliby wydać zaoszczędzone pieniądze na chociażby na oprzyrządowanie komputerów ich pociech. Owocowałoby to przez kilka lat i kosztowałoby znacznie taniej.

    • rabbinhood też często odwiedzam biblioteki 27.01.11, 12:03
      ostatnio czytałem Coetzee "Hańba" "Czekając na Barbarzyńców" Lessing "Trawa rośnie", pożyczyłem film na DVD "300" czytam Spiegla i Focusa po niemiecku, wszystko to polecam, koszt 0pln
    • dpp.maketing Re: Czytanie. Reaktywacja? Bo książki drogie 27.01.11, 13:50
      Przy tej cenie książek to nic dziwnego. W necie też wcale nie jest łatwo o darmowe zasoby. W kwestiach naukowych lub popularnonaukowych to można czasami jeszcze coś znaleźć na books.google.pl/, ale jeżeli już chodzi o beletrystykę to jest to bardzo ciężkie, poza tym z dzisiejszych monitorów czyta się wciąż ciężko, no chyba, że krótkie formy takie jak ###_*.dpp ddpppp.blogspot.com/
      ___________________________
      ###_*.dpp
      ddpppp.blogspot.com/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka