Dodaj do ulubionych

Autohospicjum - raport o używanych samochodach

24.01.11, 15:48
a moze mi ktos wytlumaczyc dlaczego uzycie czesci ze zlomowanego samochodu szkodzi srodowisku? czy nie jest wrecz odwrotnie? przeciez wyprodukowanie nowej czesci jest obciazeniem dla srodowiska, a nie ponowne uzycie starej. w kazdym razie tak powinno byc.
Obserwuj wątek
    • buj_w_chucie Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 29.01.11, 17:41
      "a moze mi ktos wytlumaczyc dlaczego uzycie czesci ze zlomowanego samochodu szkodzi srodowisku?"

      Jest to bardzo szkodliwe dla srodowiska... producentow czesci.
      • kixx Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 29.01.11, 18:08
        napedza szara strefe?
        a szanowny autor wie,ze ze szara strefa tez jest czescia gospodarki i ze ja napedza?
        ba w zasadzie powinna byc wliczana do PKB
        wyborcza.biz/biznes/1,101562,8144801,Nielegalna_produkcja_bedzie_wliczana_przez_GUS_do.html
        • rozenek_taki Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 29.01.11, 18:24
          Jednym z powodów przyjęcia Wolski do Unii była nadzieja na pozbycie się milionów szrotów, głównie z Rajchu. Na składowanie tego toksycznego złomu nie ma miejsca, ani zgody społeczeństw w krajach "starej" Unii

          • eqan Polska - kraj oszustow i zlodzei 29.01.11, 19:56
            Polska - kraj oszustow i zlodzei, oparty na rzadach kolesi i dyletantow. Tylko tu tworzy sie prawo, ktore umozliwa robienie przekretow w kazdej dziedzinie, choc mozna po prostu przekopiowac dobre, skuteczne przepisy i zasady z innych panstw.
            • hektor_wektor Re: Polska - kraj oszustow i zlodzei 29.01.11, 21:19
              eqan napisał:

              > Polska - kraj oszustow i zlodzei, oparty na rzadach kolesi i dyletantow. Tylko
              > tu tworzy sie prawo, ktore umozliwa robienie przekretow w kazdej dziedzinie, ch
              > oc mozna po prostu przekopiowac dobre, skuteczne przepisy i zasady z innych pa
              > nstw.

              Oczywiście częściowo masz rację. Tak samo jak można by stworzyć lepszy cennik mandatów. Ale im wyższe mandaty, tym większa pokusa o łapówkarstwo wśród policjantów, itd.
              Z tym złomem można by sobie świetnie poradzić. Tylko pierwszy rząd, który zacznie na poważnie ciąć tę sprawę, polegnie bardzo szybko i zostanie zastąpiony przez "przyjaźniejszych" dla "środowiska".

              Gdyby chcieć, to w miastach można by stworzyć strefy ekologiczne na miarę miast niemieckich i nikt by się nam tego nie uczepił, bo nie byłby to zakaz swobody obywatelskiej w zakupie starego auta, uiszczania gigantycznego podatku, czy tym podobne. Tylko co stanie się z włodażami miasta, którzy podniosą rękę w geście eko-pozdrowienia? Czarno, nie zielono to widzę.

              PS. Już widzę jak do eko-strefy nie mogą wjechać dziesiątki starych zdezelowanych dostawczaków, siada handel na straganach, w małych sklepikach, etc. To były dopiero kataklizm. ;]

              PS. Wyjście jest jedno: przez zachodnią, północną, a nawet miejscami południową granicę.
              • rozenek_taki Re: Polska - kraj oszustow i zlodzei 29.01.11, 21:32
                Niemcy byli sporymi entuzjastami otworzenia granic do dawnych demoludów właśnie z tego powodu: chcieli się pozbyć badziewia na kółkach, które na wschód od nich było kojarzone z symbolem statusu. Do dzisiaj zresztą sporo ludzi kupuje samochody żeby pokazać innym swój sukces: fura, skóra i komóra. Człowiek używający metra czy autobusów miejskich jest kojarzony z kimś gorszym - przepaść kulturowa Wschodu to smutny fakt.

                • alicja.30.tysiecy ~~~ Dziennikarska nowomowa... 29.01.11, 22:26
                  Dziennikarska nowomowa:
                  "Popierany przez Obamę program "Cash for Clunkers", (gotówka za graty), choć kosztowny, przysporzył PKB ponad 4 mld dol. i uratował 60 tys. miejsc pracy."

                  Krotko mowiac: wzial z pieniedzy podatnikow (bo przeciez nie swojej) kase, zaplacil nia za to, zeby stare samochody ludzie zamienili na nowe, ratujac iles miejsc pracy. Kto stracil?

                  Rownie dobrze moznaby zaczac wybijac w oknach wszystkie szyby, zeby napedzic rynek szklarzy i uratowac miejsca pracy. Czy wszyscybysmy na tym zyskali? Czy wartosc naszego majatku bylaby wieksza w wyniku wytluczenia szyb i wstawienia nowych?
                  • northyorkshire Bzdura bzdurę i bzdurą pogania 29.01.11, 23:58
                    Jak możma napisać że, Polacy kochają uzywane auta? Trzeba być kompletnym idiotą, aby pisać takie bzdury!
                    Pracuję na gó...anym stanowisku i mam gó...aną pensję, ale w Anglii, nie w Polsce. Moim odpowiednikiem jest np. kasjer/ka w supermarkecie. Stać ją na kupno nowego VOLVO kombi z V6-tką? Nie, nie stać i nawet o takim nie marzy! A mnie stać! Nie piszę tego aby pokazać jaki to ja jestem gonzo, tylko po to aby pokazać jaki debilny jest sposób myslenia Pana redaktora. Biorąc w cyfrach bezwzględnych osoba zarabiająca 2000 PLN na rękę pracuje ponad dwa lata na Chewroleta Lacetti (no nie jest to top model, ale znośny), ja pracuję na niego niecały rok ( i jeszcze moge się odżywiać, ha, ha, ha!). Mój aktualny samochód, Vectra 2.0 SRI rocznik 1998, pełna historia serwisowa, drugi właściciel, kosztuje w Polsce 5-6 tysięcy złotych. Ja kupiłem ją za 500 funtów w trzech ratach. Macie jakieś komentarze?
                    Rynek motoryzacyjny w Polsce JEST CHORY!!!!!!!!!
                    • rozenek_taki Re: Bzdura bzdurę i bzdurą pogania 30.01.11, 00:38
                      To mentalność homosovietucus'ów jest chora. Po co komu samochód, na utrzymanie którego musi pracować latami? Ktoś kto używa środków komunikacji zbiorowej może te pieniądze spożytkować na podniesienie standardu życia, dobre wczasy, kulturę, etc.

                      Ale są jeszcze głupsi: spotkałem kiedyś na Dominkanie futrzaka w grubym złotym łańcuchu na szyi, który chwalił się swoją najnowszą komórką. Jednak wodę do mycia grzał w starej wannie na dachu, a jego wychodek był na zewnątrz klitki, w której mieszkał.

                      • framberg Re: Podatek recklingowy to kłamstwo 30.01.11, 01:11
                        Opłata recyklingowa pobierana od rejestrującego pojazd sprowadzony z zagranicy miała pokryć obciążenie środowiska samochodem tu złomowanym.

                        Wystosowałem pytanie do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska - czy zwracają ową opłatę jeśli sprowadzony samochód (z wniesioną opłatą) jest sprzedawany z powrotem za granicę. Okazało się, że nie. Wniosek - ta opłata nie jest rekompensatą recyklingu lecz sposobem drenowania właścicieli pojazdów.

                        Jeszcze lepsze. Pojazd sprowadzony z wniesioną opłatą recyklingową, sprzedany za granicę (nic nie zwracają), i ponownie sprowadzony, podlega opłacie jeszcze raz. Mimo, że 500 zł. od tego egzemplarza NFOŚ już skasował, i nie oddał.

                        W tym państwie rządzący to złodzieje a obywatele są rabowani przez państwo na każdym kroku. Skąd zdziwienie, że się bronią?
                        • rozenek_taki Re: Podatek recklingowy to kłamstwo 30.01.11, 02:49
                          Czy masz na myśli recycling? To proces odzysku odpadów dla celów re-produkcji. Jakie odzysk może istnieć w tak zacofanym kraju jak Wolska, nie bądź śmieszny. Jeśli wierzyłeś, że te 500 zedli będą użyte do odzysku to Twój problem. Nie wiem nawet czy taka opłata pokrywa koszta działania urzędu, który je pobiera. Wolska to najlepszy przykład jaki widziałem na istnienia czegoś co opisał kiedyś Kafka. Co najgorsze, to że nic nie wskazuje na jakąkolwiek nadzieję zmian (na lepsze).

                    • arka33.3 Re: Bzdura bzdurę i bzdurą pogania 30.01.11, 12:05
                      No jeżeli ty kupujesz samochód za 500 funtów na raty to gratuluję sukcesu na Wyspach....
                      • tenochtitlan3 Dlaczego mam wrażenie... 30.01.11, 12:35
                        arka33,3, stuknij się młotkiek w durny łeb:
                        A skąd wiesz, że gościu nie wziął mortgage i teraz skromniej żyje, bo ma inne raty na głowie? I dlaczego niby jego kariera na Wyspach ma ściśle wiązać się z modelem i rocznikiem kupionego samochodu? Ja kupiłem swego czasu 10letnią Hondę Accord za 760 funtów, którą jeżdżę do tej pory (to już cztery lata). W Polsce podobna kosztowała wtedy około 15 000 PLN.
                        Gość nie pisze żeby się chwalić ale żeby pokazać ci absurdalność cen w Polsce i stosunek zarobków (w UK niższe ceny aut i wyższe pensje).
                        Dlaczego mam wrażenie, ze wszyscy w Polsce chcą mnie zrobić w c h u j a w dodatku za moje pieniądze?
                        • swoboda_t Re: Dlaczego mam wrażenie... 30.01.11, 13:32
                          To nie w Polsce ceny są absurdalne, bo należą do najniższych w Europie, ale w UK są wyjątkowo niskie. A to z uwagi na fakt, że auta są RHD i jako takie mają znacznie niższą wartość rynkową prawie na całym świecie.
                • stereoclub Re: Polska - kraj oszustow i zlodzei 30.01.11, 01:40
                  "Niemcy byli sporymi entuzjastami ....itd" Mozesz powiedziec mi jacy Niemcy? Masz na mysli moze mojego sasiada czy kolezanke z pracy? Podaj zdrodlo tych informacji. Fantasto spiskowy.
                • stereoclub Re: Polska - kraj oszustow i zlodzei 30.01.11, 01:54
                  rozenku, jest akurat zupelnie odwrotnie. Ty jednak tego nie wiesz, bo i skad masz wiedziec.
                  Pomoge ci nieco.
                  Pomysl ile koszuje nowy samochod a ile stary? No jarzysz?
                  No i sprecyzuj mi to "Niemcy" bo nie wiem o kogo chodzi.
            • makova_panenka Re: Polska - kraj oszustow i zlodzei 29.01.11, 23:54
              Ale to są przepisy drogie w stosowaniu czyli całkowicie nieprzydatne w Polsce.
          • stereoclub Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 30.01.11, 01:37
            Nie fantazjuj. Na dlugo przed odkryciem przez Polakow starych aut w Niemczech, tysiacami wywozono i nadal wywozi sie je przez port Hamburgu. Od dzisiatek lat.
        • fifa74 Artek nie wie 29.01.11, 23:15
          Artkowi kazano napisać co napisał i nikomu nic do tego.
          Skąd i dokąd trafia kasa z reklam, też Artkowi nie powiedziano.
          Ważne by była kasa dla "gazety.pl" - reszta nie ma znaczenia.
          Artek, a jak ci kupię bułkę, to zaczniesz pisać z sensem?

          Szara strefa? PKB? mówiono czasem o tym na szkoleniach, ale każdy się z tego śmiał. :))))
    • zgrozazgroza g..no prawda 29.01.11, 17:59
      Jeżeli coś można wykorzystać bez szkody dla innych to trzeba wykorzystać. To jest logiczne i ekologiczne tak samo jak preferowany recykling. Trzeba odzyskiwać rzeczy sprawne do powtórnego użycia. Przeciwieństwem jest marnotrawstwo. Marnotrawstwo energii, pieniędzy, pracy. Jeżeli macie ambicję wymieniać co roku 600SEL na nowe to wymieniajcie, ale pozwólcie innym wykorzystać tą nadwyżkę ambicji i luksusu.
      • smok_sielski Re: g..no prawda 30.01.11, 08:11
        Ponowne wykorzystanie istniejących rzeczy jest ekologiczne i sensowne. Niestety rządom chodzi o wzrost PKB, a ten sprzyja patologiom typu "wybijemy szybe zeby szklarz mial co robic". Po wybiciu szyby i jej naprawieniu PKB rosnie, chociaz na zdrowy rozsadek nie ma zadnego sensu i zysku.
        smok
    • mrfunkykoval Co za głupi artykuł 29.01.11, 18:07
      Dzięki temu Polacy mogą naprawiać w normalnych cenach samochody. Gdyby ceny części zamiennych kosztowały tyle, ile koszt ich wytworzenia, nie byłoby problemu. Niestety za byle g... trzeba płacić horrendalne, brane z sufitu ceny.

      No i niech mi redaktorzyna wytłumaczy, gdzie tu jest ekologia. Bierzemy sprawne kilkuletnie auto. Niszczymy je i dopłacamy człowiekowi z jego i innych podatków by kupił nowe? Przecież to stare było dobre. Gdzie tu też ekonomia? Dzięki temu że Polacy jeżdżą używanymi autami, naprawiają je dzięki używanym częściom zamiennym, mogą też kupić lodówkę, pralkę, telewizor i parę innych rzeczy. A tak by płacili raty za nowe auto zrobione głównie z chińskich części.


      • szela81 Re: Co za głupi artykuł 29.01.11, 18:20
        a najlepsza ta szkoda całkowita tylko po złomowaniu
        przecież ubezpieczalnie non stop walą szkody całkowite w starszych nawet lekko uszkodzonych "wrakach" szybko by brakło
      • pbe64 Re: Co za głupi artykuł 29.01.11, 18:32
        Tu nie chodzi o całkowity zakaz demontażu, a raczej o stworzenie cywilizowanych norm. Każdy samochód ma ponad 10 litrów różnych płynów technologicznych. Można się tylko domyślać, co się z nimi dzieje przy nielegalnej rozbiórce.
        Rozwiązanie jest chyba proste. Możliwość legalnego demontażu sprawnych części, a złomowanie i utylizacja reszty. Gdyby każda część z takiego oficjalnego demontażu miała świadectwo pochodzenia, przy okazji utrudniony byłby handel częściami kradzionymi.
        • drdr2 Re: Co za głupi artykuł 29.01.11, 18:39
          Polacy nie kochają używanych aut. Polaków nie stać na nowe. By kupić auto 10letnie zaciągają kredyty bo pensje mają takie gó...ane
          • djkrzywepalce Re: Co za głupi artykuł 29.01.11, 20:10
            drdr2 napisał:

            > Polacy nie kochają używanych aut. Polaków nie stać na nowe. By kupić auto 10let
            > nie zaciągają kredyty bo pensje mają takie gó...ane

            Jak nie ma kasy na samochód, to się jeździ pekaesem! No ale Polaczek musi pokazać sąsiadowi, że go stać na własne cztery kółka...
            • xlt215 Re: Co za głupi artykuł 29.01.11, 20:16
              Gdybysmy mieli w Polsce sprawną komunikacje publiczną jak chociażby w niedalekich Czechach czy Słowacji to bym się zgodził. Bo PKS raz na dobę w dni robocze nie jest żadną alternatywą.
              • sprawdzczywolnejesttokonto Re: Co za głupi artykuł 29.01.11, 20:58
                właśnie..cwaniaczek zmieniłby zdanie gdyby mieszkał 40 km od miasta i miał do dyspozycji 3 autobusy dziennie.
              • nople Re: Co za głupi artykuł 30.01.11, 09:34

                Lub co 4 godziny (a w nocy oczywiście nie jeździ żaden PKS).
                Oczywiście korzystanie z komunikacji podmiejskiej jest bardzo dobre dla środowiska, ale polskie realia nie pozwalają na takie rozwiązanie (albo bardzo rzadko). Inna sytuacja jest w miastach, gdzie autobus/tramwaj jest nie co 4 godziny, lecz co 4 minuty.
            • jureek Re: Co za głupi artykuł 30.01.11, 07:37
              djkrzywepalce napisał:

              > Jak nie ma kasy na samochód, to się jeździ pekaesem! No ale Polaczek musi pokaz
              > ać sąsiadowi, że go stać na własne cztery kółka...

              Na nieposiadanie auta to mogę sobie pozwolić w Niemczech, bo działa tam komunikacja zbiorowa. W Polsce, gdzie mam tylko domek letniskowy, muszę mieć samochód, bo w weekendy nie jeździ żaden autobus, a rowerem strach jechać, bo Cię rozjadą.
              Jura
            • nople Re: Co za głupi artykuł 30.01.11, 09:25

              Głupie gadanie. Jeśli się mieszka poza miastem i ma do wyboru 4 godziny, w czasie ktorych przyjeżdża i odjeżdża PKS, a trzeba do pracy dojechać lub/i ma się dziecko/dzieci - ostatnie zapewne o czym się myśli to pokazanie się sąsiadowi. Chodzi wtedy o bezpieczne i proste dotarcie z punktu A do punktu B.
              I skąd tyle jadu??
              Miłego dnia
        • swoboda_t Re: Co za głupi artykuł 29.01.11, 18:42
          Dokładnie w tym kierunku powinny iść przepisy. Kto che rozbiera sobie auto w ogrodzie, a części sprzedaje, wiesza na ścianie, albo przerabia na huśtawkę - wedle woli. Reszta, w tym płyny, aku, opony, jedzie na złomowisko. Złomowisko nie ma prawa karać za brakujące kilogramy, co więcej samo przyjeżdza po resztki (w końcu dostaje za to kasę z opłaty recyklingowej) i przyjmuje je pod warunkiem, że zdane zostaną też wszystkie toksyczne odpady. Taka luźna propozycja, ale jakby ją sensownie opracować, to pewnie by zadziałała. Zamiast tego będą kolejne tony papieru zadrukowane kolejnymi nieżyciowymi przepisami, które niczego nie rozwiąża, tylko wygenerują koszty.
        • fifa74 chętnie te 10 litrów płynów oddam w skupie 29.01.11, 23:23
          od reszty fajnej, drogiej, aluminiowej masy - wypie...ć!!
      • hektor_wektor Re: Co za głupi artykuł 29.01.11, 21:27
        mrfunkykoval napisał:

        > Dzięki temu Polacy mogą naprawiać w normalnych cenach samochody. Gdyby ceny czę
        > ści zamiennych kosztowały tyle, ile koszt ich wytworzenia, nie byłoby problemu.
        > Niestety za byle g... trzeba płacić horrendalne, brane z sufitu ceny.

        To byle g. to wiele tanich i kiepskich jakościowo części, również po regeneracji. Samochód, lokomotywa, tramwaj, samolot, nie będzie nigdy dobrem w cenie dla wszystkich. Nie stać cię, nie kupuj. Nie masz pieniędzy na ubezpieczenie, serwis, części zamienne, miejsce parkingowe, to nie staraj się za wszelką cenę kupować auta.

        Auto/samochód nie jest dobrem, które należy się każdemu. A myśmy się przyzwyczaili, że można kupić auto za 6 tys. złotych, a części do niego będą kosztować po 30-40 zł. Jak ten wahacz, który mi usilnie montował mechanik, bo wydawało mu się, że chce tanio. Później się okazało, że to jakieś g., które często rozpadało sie na tych naszych chole*#ych drogach. Wahacz właściwy kosztował 3 razy tyle co ten badziew. I jakoś się nie rozpada mimo iż dziury jeszcze większe, a wolniej jak 40 na godzinę nie jestem już jeździć.

        Zużyte części mechaniczne, elementy napędowe, itp. również mają swój cykl "życia". Montaż starej lecz pasującej części może mieć ujemny wpływ na bezpieczeństwo jak i ekologię. Ale gdzie my tu będziemy mówić o ekologii dla "psychopatów". Podstawa piramidy jeszcze nie została zrealizowana.
        • tepicielglupoty Re: Co za głupi artykuł 29.01.11, 21:39
          Jeżeli bez samochodu nie możesz dojechać do pracy , a bez pracy nie masz co jeść i za co się utrzymać to się zastrzel ... tak ?? Tak się składa że nie ma już w większości przez likwidację linii autobusowych , połączeń kolejowych innej alternatywy. Jeśli nie znasz realiów to łaskawie zamknij paszczę i ciesz się , że Ciebie stać. A nie wciskaj innym swoich wyssanych z palca teorii. Montaż nowej "made in china" części też może mieć wpływ na bezpieczeństwo , dlatego wielokrotnie lepsze są regenerowane części , np. wahacze czy półosie, bo juz bazowo były z porządnych materiałów.
        • szybiarz Re: Co za głupi artykuł 29.01.11, 22:52
          to co z Ciebie za bogacz jak wahacz do Twego auta kosztuje 120 zł??
          • hektor_wektor Re: Co za głupi artykuł 30.01.11, 00:57
            szybiarz napisał:

            > to co z Ciebie za bogacz jak wahacz do Twego auta kosztuje 120 zł??

            Cena 30-40 zł była z kapelusza. Był to jedynie przykład. Po prostu nie można zakładać, że części do auta będą tańsze od części do przeciętnego roweru.

            Nie piszę, nie próbuję udowodnić, że jestem bogaczem. Liczę się z każdą złotówką, bo niestety muszę. Mimo to mam pewne określone cele. Nie chce kupować regenerowanego g., które nie wiem skąd pochodzi. Jeśli mam do wyboru zakup taniej pompy podciśnienia do VW Transporter, to staram się jednak kupić droższą, oryginalną, bo mnie realnie na tańszą nie stać.

            Fakt, oryginalna obłożona jest "pewnym podatkiem". Ale wolę dopłacić ten "podatek" i mieć świadomość, że część wytrzyma kolejne 150 tysięcy km. Pompa za 340 zł i za 850 zł musi się czymś różnić. I wiem, bo już sprawdzałem te tańsze, niby identyczne. Koszty robocizny, strata czasu wystarczająco przemówiły do mojej świadomości.
            • led47 Re: Co za głupi artykuł 30.01.11, 14:13
              Po prostu: człowieka biednego (ale myslącego) nie stać na kupowanie rzeczy tanich. Masz rację.
            • a_weasley Re: Co za głupi artykuł 28.10.11, 00:43
              > Fakt, oryginalna obłożona jest "pewnym podatkiem". Ale wolę dopłacić ten "podat
              > ek" i mieć świadomość, że część wytrzyma kolejne 150 tysięcy km. Pompa za 340 z
              > ł i za 850 zł musi się czymś różnić.

              W Reichu kampania VW przeciwko zamiennikom skonczyla się, kiedy się dziennikarze dogrzebali, że części oryginalne i zamienniki (nie wszystkie, rozumie się) były nie tylko jedne i drugie produkowane w Chinach, ale pochodziły z tej samej fabryki. Zamienniki różniły się brakiem nadlewu "VW".
    • swoboda_t Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 29.01.11, 18:37
      mnbvcx napisał:

      > a moze mi ktos wytlumaczyc dlaczego uzycie czesci ze zlomowanego samochodu szko
      > dzi srodowisku?

      Nie szkodzi i właśnie jest odwrotnie, to recykling jest proekologiczny. Niszczenie silników w USA spotkało się z dużym sprzeciwem zarówno w branży kasacyjnej (wiele szrotów odmówiło udziału w projekcie) jak i wśród ekologów. I było przejawem głupoty, bo te auta można było pochnąć do Amerykli Środkowej i jeszcze na nich sporo zarobić.

      Tak naprawdę problem z demontażem aut sprowadza się wyłącznie do utylizacji płynów, akumulatorów i elementów z tworzyw. Należy się skupić na tych aspektach, wprowadzić regulacje powodujące, że nie będzie się opłacało wylewać tego do kanalizacji czy wyrzucać do lasu. Cała reszta jest bez znaczenia - czy auto zdemontuje zakład za kilka milionów, czy Gienek z Czeskiem w ogrodzie, to już nikogo nie powinno obchodzić. Obecny system jest wadliwy, bo pozbawia ludzi ich majątku. Oddając auto na złom dostajemy grosze, tymczasem części mogą być jeszcze sporo warte. Dlatego ludzie kasują auta pokątnie. I będą kasować, choćbvy się urzędasy nie wiem jak spinały.

      W ogóle prawo jest wadliwe w temacie wyrejestrowania samochodu. Jeszcze w latach 90-tych można było auto tymczasowo wyrejestrować, nie płaciło się wtedy podatku ani OC. Potem tą możłiwość zlikwidowano, co jest nieżyciowe i zwyczajnie chamskie. Polska jest lata świetlne za Niemcami, gdzie nie tylko można auto wyrejestrować bez złomowania, ale mają nawet specjalnie tablice sezonowe (opłaty robisz tylko za czas, gdy auto jest dopuszczone do ruchu). Polski system prowadzi też do utraty wielu samochodów, które postawszy w garażu czy na placu za kilka, kilkanaście lat zyskałyby drugie życie jako klasyki. Do dziś z szop wyciągane są różne Warszawy, Fiaty i Syrenki z papierami o czasowym lub całkowitym wyrejestrowaniu i jakoś świat się od tego nie zawalił.

      Można przypuszczać, że nowe regulacje zgodnie z polską tradycją nie rozwiążą żadnego problemu, tylko przyczynią się do zamieszania. Pierwszy idiotyczny zapis rzuca się w oczy już w powyższym artykule. Obligatoryjne kasowanie każdego pojazdu po szkodzie całkowitej mół wymyślić tylko jakiś ministerialny idiota. Ja odszkodowanie za szkodę całkowitą wziąłem w 2008 roku i bez dokonania najmniejszych napraw jeżdżę nim do dziś. Dlaczego? Ano dlatego, że odszkodowanie było po gradobiciu, a szkoda całkowita to nic innego niż sytuacja, gdy szacunkowy koszt naprawy przekracza (zależnie od ubezpieczyciela) 70%-80% wartości auta. Samochód nie ucierpiał mechanicznie, ale w myśl przepisów zostałby mi zabrany i zezłomowany (na szrocie by się ucieszyli - nowe oponki, nowy akumulator, właciwie wszystko w aucie jeszcze na sprzedaż). Brawo dla geniusza, który to wymyślił.


      Powtarzam: Trzeba zadbać o to, żeby ludzie mieli gdzie oddawać zużyte produkty chemiczne i chcieli to robić. Stacje demontażu nie mogą karać za brakujące kilogramy, bo to tylko zachęca ludzi do pozbywania się resztek gdzie popadnie. A resztą to już się ludzie sami zajmą.
      • rfx Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 29.01.11, 19:01
        Większośc polskich stacji demontażu to przedsiębiorstwa rodzinne. Człowiek zainwestował, postawił separator, wagę, uszczelnił teren, dał drenaż, przygotował magazyny odpadów. To kosztuje. To służy ochronie środowiska. To służy bezpieczeństwu - niektóre elementy - np. pasy bezpieczeństwa, hamulce - nie mogą być wykorzystywane powtórnie. A wszystkie dobre części zamienne idą ze stacji demontażu na handel.
        A konkurencją dla nich jest pijany Maniek z Kazikiem, rozbierający auta w ogródku -wszystko jedno, cudze, własne czy kradzione - a oleje i inne płyny idą do ziemi, plastiki, szkło i tapicerka do lasu. Opony się spali, żeby odzyskać druty na złom. A części się opchnie na czarno na Allegro.
        Z takim kimś nie mają szans uczciwe stacje demontażu i sklepy z częściami.
        Szara strefa to złodziejstwo - okrada uczciwych biznesmenów, państwo i każdego z nas.
        • rfx Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 29.01.11, 19:08
          Dodam jeszcze, że części zamienne to maksimum 20% auta, reszta to złom, plastik, szmaty, drewno, guma i szkło. Smieci, które trafiają u nielegalnych do lasu, a w stacjach demontażu o zakładów przetwarzania.
          • xlt215 Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 29.01.11, 19:52
            Rozebralem kilka samochodow w zyciu i sprzedalem z nich WSZYSTKO, wszystkie plastiki, nie wspominajac o czesciach metalowych. Zadna stacja nie zrobi tego tak dokladnie, wiec GDZIE TU PROBLEM?
            • djkrzywepalce Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 29.01.11, 20:04
              xlt215 napisał:

              > Rozebralem kilka samochodow w zyciu i sprzedalem z nich WSZYSTKO, wszystkie pla
              > stiki, nie wspominajac o czesciach metalowych. Zadna stacja nie zrobi tego tak
              > dokladnie, wiec GDZIE TU PROBLEM?

              A co zrobiłeś np. z płynem hamulcowym? Wypiłeś? Na wydarty materiał z sufitu, oderwane uszczelki drzwi i starte klocki hamulcowe też się znalazł chętny? Więc nie piernicz głupot...
              • xlt215 Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 29.01.11, 20:09
                Plyn hamulcowy pewnie faktycznie sie wylał, ale u pierwszego lepszego mechanika wylewają sie w ilosciach hurtowych i co? I nic. A klocki czy inne resztki podsufitki popłyneły do chin w kontenerze ze zlomem :]
                • djkrzywepalce Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 29.01.11, 20:20
                  Właśnie o to chodzi żeby nie dawać do "pierwszego lepszego mechanika" tylko do stacji, gdzie te płyny są fachowo odpompowywane i utylizowane. W każdym PRAWDZIWYM warsztacie jak coś się przypadkiem wyleje, to spływa do studzienki, a nie wsiąka w ziemię. Jak już trujesz środowisko, to przynajmniej byś się tym nie "chwalił" na forum. Brak mi słów na twoją niefrasobliwość !!!!
              • hans-jurgen 100 lat za murzynami. 29.01.11, 20:18
                Nie ublizajac muzynom.

                djkrzywepalce, dziekuje za Twoje komentarze, ktore sa iskierka nadzieji
                w morzu glupoty, prezentowanej tu na forum.
                Do wszystkich Zdziskow, Mietkow, Jaskow itd. prezentujecie typowa postawe
                wschodnioeuropejskiego " cfaniaczka ", ale nie tedy droga do dobrobytu, tak
                nigdy nie dogonicie Europy zachodniej, zostaniecie na zawsze rezerwuarem
                taniej sily roboczej.
                • xlt215 Re: 100 lat za murzynami. 29.01.11, 20:20
                  Masz rację, w drodze do dobrobytu moze nam tylko pomóc 500001 nieprzestrzegany przepis.
                  • hans-jurgen Re: 100 lat za murzynami. 29.01.11, 20:25
                    xlt215 napisał:

                    > Masz rację, w drodze do dobrobytu moze nam tylko pomóc 500001 nieprzestrzegany
                    > przepis.
                    -------------------------------------------------------------
                    -------------------------------------------------------------
                    nic nie rozumiesz, tu nie chodzi o taki czy inny przepis,
                    tu chodzi o mentalnosc.
                    • xlt215 Re: 100 lat za murzynami. 29.01.11, 20:36
                      W artykule (sponsorowanym) chodzi o stworzenie nowych (rownie nieprzestrzeganych) przepisów.
                      A co do mentalności, to jest jak jest a walka z tym w ten sposób jest z góry skazana na porażkę.
                      • hans-jurgen Re: 100 lat za murzynami. 29.01.11, 21:00
                        xlt215 napisał:

                        > A co do mentalności, to jest jak jest a walka z tym w ten sposób jest z góry sk
                        > azana na porażkę.
                        -----------------------------------------------------------------------------------------
                        -----------------------------------------------------------------------------------------
                        W Niemczech wprowadzenie w 2009 roku 2500 euro premi za zezlomowanie starego
                        auta i kupno nowego badz jednorocznego, przyczynilo sie do usuniecia u eksploatacji
                        ponad miliona starych aut.
                        Dzis praktycznie ( z wyjatkiem aut zabytkowych ) nie spotyka sie na niemieckich
                        drogach aut nie odpowiadajacych normie " Euro-IV " w zakresie emisji spalin.
                        Jak widac na mentalnosc mozna wplywac stosujac odpowiednie bodzce.
                        • der-chef Re: 100 lat za murzynami. 29.01.11, 21:07
                          Ty widziałeś Niemcy na zdjęciu. Taki szrot jaki jeździ w Niemczech to nawet w Polsce jest rzadkością. Najwięcej ma normę euro II.
                          • stereoclub Re: 100 lat za murzynami. 30.01.11, 01:49
                            Wasze Gelsenkirchen jest faktycznie zapaziale i biedne. Nie dotyczy to jednak calych Niemiec. Bedzie kiedys twoj golfik II na chodzie to zrob sobie wycieczke do Monachium lub Stuttgartu. Znajdziesz na mapie, jak bedzie so weit...
                            Aha, sprawdz se srednia wieku aut w PL i De.
                        • xlt215 Re: 100 lat za murzynami. 29.01.11, 21:09
                          A to już nie wiem co ma wspolnego z mentalnością. Takie sztuczne napędzanie koninktury nie sluzy nikomu poza producentami aut. Nowe autko co kilka latek (najlepiej na kredyt) - to dopiero jest nieekologiczne! Ale EOT.
                          • hans-jurgen Re: 100 lat za murzynami. 29.01.11, 21:32
                            xlt215 napisał:

                            > A to już nie wiem co ma wspolnego z mentalnością. Takie sztuczne napędzanie kon
                            > inktury nie sluzy nikomu poza producentami aut. Nowe autko co kilka latek (najl
                            > epiej na kredyt) - to dopiero jest nieekologiczne! Ale EOT.
                            ---------------------------------------------------------------------------------------
                            ---------------------------------------------------------------------------------------
                            Kredyt nie ma nic do rzeczy, bo jego musisz splacic, wazna jest zdolnosc kredytowa.
                            Niejednokrotnie jest lepiej wlasne srodki dobrze ulokowac, a na samochod wziasc kredyt.
                            Dzieki tym posunieciom niemieckiego rzadu, mamy dzis w Niemczech najnizsze
                            od 20 lat bezrobocie, a przemysl samochodowy nie nadaza z realizacja zamowien.


                            • tepicielglupoty Re: 100 lat za murzynami. 29.01.11, 22:30
                              Dzięki tym posunięciom niemieckiego rządu po zlikwidowaniu dopłat branżę motoryzacyjną dopadł kryzys a sprzedaż niemal się zatrzymała. Po prostu wyciągnęli klientów na 2-3 lata do przodu do salonów tworząc sztuczną górkę .... i gdzie w tym sens ?
            • stereoclub Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 30.01.11, 01:45
              xlt215 napisał:

              > Rozebralem kilka samochodow w zyciu i sprzedalem z nich WSZYSTKO, wszystkie pla
              > stiki, nie wspominajac o czesciach metalowych. Zadna stacja nie zrobi tego tak
              > dokladnie, wiec GDZIE TU PROBLEM?

              WSZYSTKO,? Nieprawda. Kolejny fantasta.
              • rozenek_taki Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 30.01.11, 02:57
                Na filmie "Edi" jest taki klimat, że pracownik złomu poparzył się patelnią, bo dostarczający dopiero co skończył smażyć na niej jajecznicę ... jarzysz taki klimat?

      • sprawdzczywolnejesttokonto Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 29.01.11, 21:02
        100% racji. podpisuje się pod tym 2 rękoma! W szczególności należy:
        1. przywrócić możliwość czasowego wyrejestrowania auta.
        2. Tablice sezonowe dla tych co pojazdu używają tylko od czasu do czasu i obowiązek opłacania przez nich OC non stop to ZŁODZIEJSTWO.
        3. Możliwość legalnego demontowania auta, tak aby odzyskać sprawne części, reszta trafia legalnie na porządne złomowisko. Demontaż oczywiście w przygotowanym do tego miejscu.
    • misiaczek1281 nówka kosztuje majątek...dlatego interes sie kreci 29.01.11, 19:25
      nowe auto kosztuje majątek dlatego ludziska kupują używane i rozbierają bo cześci taniej można było kupić...Polak jest mądry...umie kombinować jak sprowadzić wóz , sprzedać w całości lub na cześci i zarobić...bo popyt jest... każdy kupi...a nikt nie kupuje nówki z salonu za 50 tysiaków bo nówka w 3 lata traci 50% wartości...
      • unhappy Re: nówka kosztuje majątek...dlatego interes sie 29.01.11, 19:53
        > Polak jest mądry...umie kombinować

        No wszystko fajnie ale jak płyny z auta puści do ziemi a śmieci z resztek do lasu to dalej jest mądry?
        • xlt215 Re: nówka kosztuje majątek...dlatego interes sie 29.01.11, 20:04
          A jak sobie sam olej wymieni i potem wleje go w glebe? Moze trzeba co jakies 15 000 km sprawdzać czy olej był wymieniony w Autoryzowanej Stacji Wymiany Oleju? Potwierdzać to pieczątką w dowodzie?
          • unhappy Re: nówka kosztuje majątek...dlatego interes sie 29.01.11, 21:51
            xlt215 napisał:

            > A jak sobie sam olej wymieni i potem wleje go w glebe?

            Ale zauważyłeś pytanie, które zadałem?

            > Moze trzeba co jakies 15
            > 000 km sprawdzać czy olej był wymieniony w Autoryzowanej Stacji Wymiany Oleju?
            > Potwierdzać to pieczątką w dowodzie?

            Wiesz, zważywszy na poziom świadomości związanej z używaniem substancji niebezpiecznych to wcale nie taki głupi pomysł.
            • xlt215 Re: nówka kosztuje majątek...dlatego interes sie 29.01.11, 22:03
              unhappy napisał:

              > xlt215 napisał:
              >
              > > A jak sobie sam olej wymieni i potem wleje go w glebe?
              >
              > Ale zauważyłeś pytanie, które zadałem?
              >
              > > Moze trzeba co jakies 15
              > > 000 km sprawdzać czy olej był wymieniony w Autoryzowanej Stacji Wymiany
              > Oleju?
              > > Potwierdzać to pieczątką w dowodzie?
              >
              > Wiesz, zważywszy na poziom świadomości związanej z używaniem substancji niebezp
              > iecznych to wcale nie taki głupi pomysł.
              >
              Tak, bardzo dobry pomysl, szkoda ze nierealny w egzekwowaniu tak samo zresztą jak setki innych. I tyle.
        • misiaczek1281 Re: nówka kosztuje majątek...dlatego interes sie 29.01.11, 21:12
          nie popieram puszczania oleju do ziemi....ale nie popieram też brania kredytu na nowe gdy do garnka nie ma co włożyć...lepiej kupić używane z importu...pojeździć 3-4 lata i oddać go na złom...
          • unhappy Re: nówka kosztuje majątek...dlatego interes sie 29.01.11, 21:53
            misiaczek1281 napisał:

            > nie popieram puszczania oleju do ziemi....ale nie popieram też brania kredytu n
            > a nowe gdy do garnka nie ma co włożyć...lepiej kupić używane z importu...pojeźd
            > zić 3-4 lata i oddać go na złom...

            Oczywiście, że tak. Używane auto nie jest jest z definicji gorsze od nówki z salonu. Diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach i nie da się tutaj generalizować.
    • herkus-monte bajki dla naiwnych 29.01.11, 19:26
      lece swojego zezlomowac i kupic z salony nowy najlepiej full opcja na kredyt
    • djkrzywepalce A artykuł się przeczytało ze zrozumieniem? 29.01.11, 19:59
      "a moze mi ktos wytlumaczyc dlaczego uzycie czesci ze zlomowanego samochodu szkodzi srodowisku? czy nie jest wrecz odwrotnie? przeciez wyprodukowanie nowej czesci jest obciazeniem dla srodowiska, a nie ponowne uzycie starej. w kazdym razie tak powinno byc."

      To aż Ci tłumaczyć trzeba?
      Głównie chodzi o to, że taki Czesiu z Mietkiem rozbierają graty w oborze, sprawne części opychają na Allegro (nie płacąc podatku), a szkielet oddają na złom. Z ekologicznego punktu widzenia problem w tym, że pozostałe części, na które (jako że są zużyte) nie ma popytu wywalają do lasu (są to: uszczelki, opony, klocki hamulcowe, deski rozdzielcze, plastiki, kable, tapicerka, filtry, zbiorniki z pozostałościami płynów itp). Natomiast oleje, płyn hamulcowy itd. wylewają do rowu czy kanalizacji. Jeśli więc nie widzisz nic złego w takim postępowaniu (i być może sam tak robisz), to tylko współczuć twojemu otoczeniu.
      • misiaczek1281 bajki dla dzieci 29.01.11, 21:17
        Wyrzucanie cześci do lasu i oleju do ziemi jest złe....ale artykuł sprawia wrażenie że wszyscy mechanicy tak robią i wszystkie używane auta to złomy...a to nieprawda....tk robią tylko złomiarze i to nie wszyscy...99% mechaników samochodowych nie leje oleju do ziemi...czyli używane auta są złe bo trzeba je za chwile zezłomować i zatrują ziemie? czyli kupujta ludziska nowe z salonu za 50 tys.zł bo one nie trują ?...takie bajki to dla małych dzieci są...
    • cree-is-me Używany samochód z firmy? No, thanks... 29.01.11, 20:06
      Miałem okazję wiele razy obserwować, jak pracownicy traktują firmowe samochody. Jestem przekonany, że nigdy by tak nie zachowywali się jeżdżąc własnym, kupionym za swoje pieniądze samochodem (naprawy są kosztowne). Dlatego pusty śmiech mnie ogarnął na pomysł, żeby "przymusić" ludzi do kupowania samochodów poleasingowych, jednocześnie zabraniając (?) importu używanych z zagranicy. Pomijając dosyć ciekawy aspekt ekologiczny (zanieczyszczanie środowiska olejami i różnymi groźnymi substancjami), to artykuł podejrzanie wygląda na sponsorowany, coś a' la redaktor Kublik...
    • wujeksknerus Autohospicjum - raport o używanych samochodach 29.01.11, 20:25
      Zamiast biadolic jak ci.pa mozna zlecic politechnice metode produkcji czegos z tych wrakow. Oczywiscie lepiej dowalic 10000zl kary za trzy szroty kolo domu.
    • sprawdzczywolnejesttokonto Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 29.01.11, 20:56
      Złodziejstwem jest zmuszanie ludzi do płacenia OC za auto które sobie stoi nieużywane w garażu. Mój dziadek trzyma sobie stary pojazd, rok produkcji - lata 60, z sentymentu...i co? miałby płacić OC za pojazd który od 1985 r. stoi w garażu?? Jakiś jebany absurd możliwy chyba tylko w Wolsce! Nic dziwnego że ludzie jebią te niby-prawo. OC tylko dla pojazdów które wyjeżdżają z posesji.
      • gazelot Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 29.01.11, 21:15
        Samochód Twego dziadka można zarejestrować jako "weteran szos" lub zabytek. Ostatnie Twoje zdanie sugeruje by OC było wliczone w paliwo :)
        • gazelot Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 29.01.11, 21:18
          ...albo w cenę oleju silnikowego.
        • tepicielglupoty Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 29.01.11, 21:23
          Nie ma czegoś takiego jak zarejestrować jako "weteran szos" .... To była nazwa zniżki na OC w PZU i parę lat temu ją zlikwidowano.... Natomiast polecam lekturę ustawy o ubezpieczeniach OC - każdy pojazd powyżej 40 lat , nie biorący udziału w ruchu na drodze publicznej może nie posiadać OC.... podobnie zabytkowy, muzealny lub inny historyczny (25 lat + opinia rzeczoznawcy). Rejestracja na zabytek jest trudna i droga a auto musi być w idealnym stanie - najczesciej po bardzo drogim remoncie....
        • sprawdzczywolnejesttokonto Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 29.01.11, 22:40
          nie, chodziło tylko o to że rozumiem że OC powinien mieć pojazd którym ktoś się porusza po drogach publicznych. I jakby mój dziadek postanowił się nim gdzieś wybrać to sam bym mu to OC kupił. I tylko w takim przypadku.
          • tepicielglupoty Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 29.01.11, 23:46
            prawo daje taką możliwość - ale tylko dla aut starszych niż 25 letnie z warunkami, zabytkowych, muzealnych oraz 40 letnich bez warunków
            • stereoclub Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 30.01.11, 01:59
              Popracuj wsciekly pieniaczu nad interpunkcja, i jasniejsza konstrukcja zdania, bo sie twojego belkotu czytac nie da.
      • misiaczek1281 nie wiesz? To ja ci powiem po co jest OC !!!!!! 29.01.11, 21:20
        a gdyby twojemu dziadkowi wpadło do główki żeby tym zabytkowym szrotem wyjechać na ulice i spowoduje wypadek rozwalając komuś nowe Ferrari za 600 tys.zł to kto za to zapłaci? no przecież nie dziadek ze swojej renty 600 zł tylko ubezpieczyciel z tego Twojego OC ! Haha
        • tepicielglupoty Re: nie wiesz? To ja ci powiem po co jest OC !!!! 29.01.11, 21:27
          Debilu ten zabytkowy szrot może być warty więcej niż marne Ferrari za 600 baniek. Jak sobie rozwalisz to idziesz do sklepu po nowe , a nowych zabytków już nie produkują.... Ostatnio wyłowione z jeziora Bugatti sprzedali za milion. Wygooluj sobie jak nie wierzysz ... Nie znasz sie na motoryzacji = nie zabieraj głosu ...
          • misiaczek1281 Re: nie wiesz? To ja ci powiem po co jest OC !!!! 29.01.11, 21:39
            zabytki nie są warte 600 tys.zł...to rzadkość...zazwyczaj polskie zabytki typu syrenki i żuki pochowane w szopach po dziadkach z lat 60- tych są warte 20-80 tys.zł...
            • tepicielglupoty Re: nie wiesz? To ja ci powiem po co jest OC !!!! 29.01.11, 22:27
              Jakto nie są warte ? Mało tego bardzo często są bezcenne. Syrenki i Żuki to kiepski przykład - bo to tak jakby porównywać zabytkowy wychodek z pałacem. Najbardziej poszukiwane są auta ekskluzywne - sportowe lub limuzyny i drogie w swych czasach. Np. Ferrari 250 GTO ~ ostatnie poszło na aukcji za 10 milionów EURO ... czyli na kilka albo i kilkanaście takich nowych plastikowych szmelców wystarczy... Natomiast cena średnio zadbanych Warszaw już dawno przekracza cenę najtańszego nowego samochodu z salonu i ciągle rośnie ....
            • larwa_jak_kuleczka Re: nie wiesz? To ja ci powiem po co jest OC !!!! 30.01.11, 10:26
              Za to tych "Ferrari za 600 tys." na polskich ulicach całe kawalkady :)))
        • sprawdzczywolnejesttokonto Re: nie wiesz? To ja ci powiem po co jest OC !!!! 29.01.11, 22:46
          misiaczek1281 napisał:

          > a gdyby twojemu dziadkowi wpadło do główki żeby tym zabytkowym szrotem wyjechać
          > na ulice i spowoduje wypadek rozwalając komuś nowe Ferrari za 600 tys.zł to kt
          > o za to zapłaci? no przecież nie dziadek ze swojej renty 600 zł tylko ubezpiecz
          > yciel z tego Twojego OC ! Haha

          czytaj uważniej i nie tłumacz mi po co jest OC. mój dziadek nigdzie nim już nie jeździ i nie używa od 80". Pojazd stoi w garażu przykryty stertą kocy. To po 1. Po drugie to nie oceniaj po sobie - może ty trzymasz szroty na podwórku ale nie każdy.
      • hela6 uchowaj Boże! 29.01.11, 21:35
        Uchowaj boże przed samochodami "pofirmowymi" eksploatowanymi na polskich drogach :D Niemal co dzień wyprzedzają mnie urwane kółka aut służbowych :D
      • pocieszne Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 30.01.11, 04:09
        sprawdzczywolnejesttokonto napisała:

        OC tylko dla pojazdów które wyjeżdżają z posesji.

        a jak :-)
        a ty bedziesz produkowac urzadzenia rejestrujace - montowane przy kazdej bramie - te wyjezdzajace auta i sie oblowisz, nie ?
        • jureek Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 30.01.11, 10:31
          pocieszne napisał:

          > a jak :-)
          > a ty bedziesz produkowac urzadzenia rejestrujace - montowane przy kazdej bramie
          > - te wyjezdzajace auta i sie oblowisz, nie ?

          A po co jakieś urządzenia rejestrujące. Auto zarejestrowane ma mieć OC i tylko wtedy takim możesz wyjechać na ulicę. Jak nie jest zarejestrowane, to nie ma tablic rejestracyjnych i na ulicę wyjechać nie może. Tablic nie dostaniesz, jeżeli nie pokażesz dowodu zawarcia umowy na OC. Tak to funkcjonuje w Niemczech.
          Jura
    • kayll Polacy sa jak olej wielokrotnego tloczenia 29.01.11, 21:09
      1. przeplacamy za nówki w salonie
      2. przeplacamy za serwis
      3. przeplacamy za ubezpieczenia
      4. przeplacamy za paliwo
      5. przeplacamy za czesci
      6. to co, za zezlomowanie nie bedziemy przeplacac?
      i wmawia sie nam, ze to wszystko przez katastrofe na ruskim lotnisku.
    • pixima Autohospicjum - raport o używanych samochodach 29.01.11, 21:20
      Cala ta ekologia, normy Euro, recyklingi widac sa tylko po to zeby zarobili ci ludzie ktorzy maja zarobic. Sam rozebralem kiedys swoj samochod po wypadku: 2000zl wzialem za sprawne czesci, 500zl za zlom, plastiki poszly za darmo do firmy przerabiajacej plasitk na granulat, opony za 1zl/szt do opalania cementowni, zuzyty olej (zreszta jak co wymiana - do kolegi majacego piec w warsztacie na zuzyty olej (przeciez to jest pelnowartosciowe paliwo opalowe), reszta do kontenera i na wysypisko(raptem kilka workow). A jak czytam o maszynach szatkujacych cale samochody to az mnie zeby bola z takiej niegospodarnosci ! Przeciez silnik i skrzynia to w polowie drogie aluminium i mosiadz - jak to pozniej odzyskac, poza tym kilkanascie kilogramow mega drogiej miedzi w przewodach! Zadne takie ustawy i specjalistyczne warsztaty nie sa potrzebne w takim biednym kraju jak Polska, gdzie wciaz praca jest tak tania, ze oplaca sie samochody dokladnie rozbierac recznie srubka po srubce.
      • rfx Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 29.01.11, 22:53
        Strzępiarka to nie urządzenie, to cała instalacja. Teoretycznie powinna pokawałkować samochód albo złom,a potem porozdzielać poszczególne frakcje do dalszej przeróbki.
        Najczęściej jest tak, że stal i metale kolorowe trafiają osobno do huty, a cała reszta - na wysypisko.
    • tepicielglupoty A co się miało stać z 90% sprowadzonych anglików ? 29.01.11, 21:43
      Może mieli sobie obywatele zarejestrować, albo wieźli je 2000 km żeby je tu zezłomować i dostać 200 zł ?? I dobrze, że przywożą auta na części bo raz , że nie opłaca się kraść aut na części - po co ryzykowac skoro można tak ? Sprawdźcie statystyki ... ile aut się kradło przed UE a ile teraz .... a dwa - wymusza to obniżkę cen na rynku i wśród części nowych.... i bardzo dobrze.
    • dzia-dzio Autohospicjum - raport o używanych samochodach 29.01.11, 22:00
      Artykuł sponsorowany przez lobby przemysłu samochodowego itp.

      Dzięki temu, że Polacy sprowadzają samochody z zagranicy, za 15tyś można kupić całkiem wygodne auto.

      Czyli komfort życia się zwiększa.
      Dzięki samochodom używanym setki tysięcy ludzi ma pracę, zarabiają pieniądze i napędzają gospodarkę.

      Szkodliwe płyny i części powinny być skupowane za pieniądze ochrony środowiska i to wszystko.

      Cel jest by w Polsce zwykłym ludziom żyło się lepiej a nie wąskiej uprzywilejowanej grupie

      Podobna sytuacja ma miejsce w budownictwie za m2 mieszkania trzeba płacić 8tyś z powodu regulacji prawnych wspierającym wąskie uprzywilejowane grupy

      Apel do posłów nie dajcie się zmanipulować !!!!!!!!!!


    • ytst Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 29.01.11, 22:14
      A przeczytałeś artykuł?

      Przecież legalne stacje demontażu sprzedają części. O tym, co jest niedobre dla środowiska jest napisane wprost i wyraźnie. Wróć do podstawówki.
    • 40pac Autohospicjum - raport o używanych samochodach 29.01.11, 22:43
      TRAGEDIA!!!!!!!!!!!!
      Durne przepisy- ciagle komuna ,gdzie kazdy musi udowodnic ,ze jest niewinny.
      Przepisy o OC wynikaja z debilostwa i chamstwa a nie z troski o srodowisko czy cos rownie szlachetnego.
    • kapitan_rzbik Zarabiając 1300zł/mies nigdy w życiu nie odłoże 29.01.11, 23:33
      na nowy samochód. Jak nie bedzie łatwego dostępu do tańszych samochodów to wiele firm poupada bo nie bedzie ich stać na nowe drogie

      Niech lepiej te debile z rządu zaczną ciąć wydatki w szkolnictwie zusie krusie pensjach dla górnikow z moich podatków wczesniejszych emeryturach dla mundurowych itd a wtedy gospodarka ruszy z kopyta i wszyscy będą mieli kase nawet na nowe samochody
      • cree-is-me A jakie wydatki chciałbyś ciąć w szkolnictwie? 29.01.11, 23:40
        Masz chociaż pojęcie o czym mówisz? Bo obawiam się, że nawet bladego nie masz.
        • makova_panenka Re: A jakie wydatki chciałbyś ciąć w szkolnictwie 29.01.11, 23:55
          Wiesz ile zarabiają nauczyciele?
          Informuje cię zatem, że możesz im co najwyżej czyścić buty.
          • cree-is-me Nie rób z siebie kogoś głupszego niż jesteś 29.01.11, 23:57
            Ośmieszasz się takimi tekstami, podobnie jak twój poprzednik proponujący cięcia w szkolnictwie.
          • scrandex Re: A jakie wydatki chciałbyś ciąć w szkolnictwie 30.01.11, 05:32
            AAAAAAAAAAA....... nauczyciel ile zarabia to wiem na 100 %.. I nie można mówić że jest wesoło,albo aż tak nieszczęśliwie.
    • stereoclub Autohospicjum - raport o używanych samochodach 30.01.11, 01:34
      Mala uwaga:
      E550 nie istnieje, wiec nie jest prawda ze,
      "dodaje się je do żywności jako E550"
      • scrandex Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 30.01.11, 05:28
        Znowu "gazeta' pierniczy głupoty. Ciekawe skąd te dane ?
      • dr.hab Re: E550 nie istnieje 30.01.11, 09:23
        Istnieje, istnieje, tylko Pan jestes zbyt głupi bądź leniwy, by znależć. Łączę wyrazy szacunku.
      • rozenek_taki Re: Autohospicjum - raport o używanych samochodac 30.01.11, 17:44
        Merol E550 istnieje i to w dwóch wersjach: sedan i coupe. Ponadto Fuji produkował aparat fotograficzny FinePix E550 oraz Motorola miała komórę E550 ...
        Jeśli chodzi o E55 to Merol robi wuzek E55 AMG, ale nikogo na tym forum na takie coś nie stać :)

    • aazz91060 Autohospicjum - raport o używanych samochodach 30.01.11, 10:58
      Auta ida na zlom. 1 kg miedzi kosztuje 23 zl a 1 kg zlomu stalowego ok 1 zl. Komu przeszkadza zlomowanie aut?. Jak zwykle sku...synom, ktorzy sprzedaja nowe samochody i bandytom produkujacym czesci.
      • nomina Autohospicjum? 30.01.11, 12:48
        Co to jest to autohospicjum? Hospicjum własne, stworzone przez samego siebie dla samego siebie? Bo to oznacza ten neologizm w języku, w którym autor napisał coś, za co skasował wierszówkę.
    • pbe Jawne złodziejstwo i pole do przekrętów 30.01.11, 14:32
      To skandal, że nie wolno mi własnego auta rozebrać na części i sprzedać na allegro, zaświadczenia do wyrejestrowania powinno się wydawać po dostarczeniu na złomowisko ramy nadwozia z wybitym nr VIN i NICZEGO WIĘCEJ. Dopłata za brakujące części? To moje części i mogę z nimi robić co chcę!!! Obecne przepisy służą jak zwykle pod płaszczykiem ekologii okradaniu obywateli z ciężko zarobionych pieniędzy. Ludzie, obudźcie się strzygą nas jak barany...
      • rozenek_taki Re: Jawne złodziejstwo i pole do przekrętów 30.01.11, 17:49
        Futrzakom różnej maści się zwyczajnie nudzi w biurach i wymyślają coraz więcej przepisów, które nie mają żadnego sensu ale tworzą pretekst do ich zatrudnienia. To byłby mały pikuś, ale mnóstwo przepisów, nakazów i zakazów (to obsesja homosovieticus'ów znad Vistuli) jest nieegzekwowalna. Czy to tych debili nie zastanawia, że osłabiają i tak już mocno kuriozalne prawo w Wolsce?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka