Dodaj do ulubionych

Zimowanie bylin

18.11.10, 10:54
Pytanie do znawców.
Czy bylinom na zimę wycinać częsci naziemne? Czy okrywać zielone?
Mam na myśli m.in. konwalie, sasanki, goździki brodate, floks szydlasty (czy floks w ogóle przetrwa zimę?)
Niektóre są suche lub zaczynają zasychać (konwalie, trójsklepka, sasanki), te bym wycięła. Czy zostawić im trochę?
Ale takie na przykład goździki jak poszły w liście latem, do teraz jeszcze pięknie rosną jakby zimno wcale im nie przeszkadzało. Dać im na te zielone częsci agrowłókniny?
Aha, i czy okrywać szafirki? One chyba lubią zimno, więc moze dam im tylko cienką warstwę kory?
Heliotrop i lantanę biorę do domu, spróbuję je przezimować z oleandrami.
Obserwuj wątek
    • leloop Re: Zimowanie bylin 18.11.10, 11:20
      Bakali,
      wszystkie byliny, które rosną w naszych warunkach w stanie dzikim (konwalia, sasanka) zostaw tak jak jest, te zielone części uschną i będą stanowiły naturalna "pierzynkę". widziałaś aby ktoś po polach i lasach biegał i obcinał im liście przed zima ? ;) dorzuć im ew. trochę liści
      szafirek podobnie, zostaw go tak jak jest, te zielone szczypiory niestety wiosna najlepiej wyglądać nie będą (pogna się) ale on tak już ma. pod kora zrobi sie jasnozielony i jeszcze brzydszy.
      trójsklepka jest z liliowatych wiec chyba trzeba ja traktować jak lilie.
      Goździk w moich warunkach przezywa zimę bez problemu, nawet jak mu trochę śniegu popada, ew. gdyby zapowiadali okrutne mrozy przykryj go ale póki co nie. zresztą on już się zdążył rozsiać i na wiosnę zaczną wyrastać młode.
      heliotrop i lantana to już inna bajka, musisz je zabrać.
    • horpyna4 Re: Zimowanie bylin 18.11.10, 11:28
      Przyzwoitym bylinom powinien w zimie wystarczyć śnieg. Dlatego nie należy ich krótko przycinać, bo w przypadku niewielkich opadów badyle zatrzymują śnieg i zapobiegają jego wywiewaniu. Można trochę skrócić suche części ze względów estetycznych, ale powinno coś zostać. Resztę usunie się wiosną.

      Konwalie i sasanki rosną w Polsce dziko i nikt ich nie okrywa - a żyją. Tak samo jest z wieloma gatunkami goździków poduszkowych, skalnych. A goździki brodate w następnych brzydną i lepiej mieć nowe. Nawet z samosiewu.

      Floks szydlasty zimuje. Szafirki też - nawet jeżeli mają duży szczypior i on zmarznie, to wypuszczą wiosną nowy. I będą kwitły bez problemu. Szafirkom (i innym cebulowym) mogą zaszkodzić skorupy lodowe pojawiające się podczas silnego mrozu poprzedzonego odwilżą; trzeba je rozbijać, jeżeli się pojawią.

      Aha, poza śniegiem byliny dziko rosnące miewają na sobie zimą trochę opadłych z drzew suchych liści. Zwłaszcza te rosnące w lasach.

      Ja u siebie nic nie okrywam, ale część roślin jest przysypywana jesienią przez opadające suche "piórka" cypryśnika błotnego. Takie przykrycie jest lekkie i przewiewne, więc je na zimę zostawiam, usuwam tylko z trawnika.
      • bakali Re: Zimowanie bylin 18.11.10, 11:32
        Dzięki dziewczyny, już wszystko wiem. Zapomniałam dodać, że całe towarzystwo rośnie w wielkich skrzyniach na balkonie, więc chciałam ogarnąć to jakoś estetycznie :)
        • yoma Re: Zimowanie bylin 18.11.10, 16:05
          Kobitki mówią dobrze, a a propos estetyki jest jeszcze taka zasada co do wysokich bylin: co szpeci - wyciąć, co, oszronione, może zdobić - zostawić. No i czym się ptaszyska mogą pożywić :)

          Wysiały mi się latem jakieś chwaściory, zostawiłam, bo niebrzydkie były, a teraz sikorki wcinają to, co zostało, aż miło popatrzeć.

          Coś mi się psuje. Albo forum, albo komp, albo mysza.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka