Dodaj do ulubionych

Rząd PO i Julia, czyli kto zapracuje na nasze e...

    • dr_pitcher Rząd PO i Julia, czyli kto zapracuje na nasze e... 20.02.11, 07:28
      Artykul opiera sie na jednym blednym zalozeniu - ze wiek emerytalna dalej bedzie wynosil 65 lat. Za lat 60 bardzo mozliwe, ze bedzie wynosil 75 albo i wiecej.
    • villianna ŻAL.PL 20.02.11, 07:52
      Niedawno rząd podniósł VAT na artykuły dziecięce z 8 do 23 % (nie zasłaniajcie się Unią Europejską, UK jest w tej samej unii co my i jakoś mogą sobie pozwolić na stawkę 0%) i teraz chcą debaty dlaczego w PL rodzi się za mało dzieci. Darowany ludziom projekt żłobków przeleżał w komisjach kilka lat i został wyciągnięty dopiero teraz przed wyborami.
      Tak znieście jeszcze becikowe, ulgę prorodzinną. By żyło się lepiej. A później debatujcie, dlaczego po zaspokojeniu instynktu rodzicielskiego pierwszym dzieckiem zwykły obywatel tego kraju prędzej skoczy na głowę do Wisły niż świadomie zdecyduje się na kolejne dziecko.
      • ws21 Bez związku. 20.02.11, 08:05
        Ani VAT nie obniży dzietności ani becikowe nie zwiększy.
        Wyższa dzietność w "socjaliźmie" nie jest wynikiem jakiś szczególnych zalet tego systemu ale była naturalną reakcją społeczeństwa które wyszło ze śmertelnego zagrożenia. Poza tym, naturalnym zjawiskiem w demografii jest wyższa dzietność społeczeństw biedniejszych.
        Natomiast działań sprzyjających rodzinom nie dostrzegam. Zastrzegam, że nie ma prostego przełożenia, ze jakiekolwiek działania zachęcą rodziny do posiadania 3-4 dzieci. A dopiero takie rodziny to rozwiąznie problemów.
        Jakie ja mam pomysły:
        - kilkunastoletnie płatne urlopy wychowawcze ( nie rozumiem zupełnie pomysłu aby dzieci były, za pomocą państwa wychowywane przez obce osoby, zamiast płacić jednemu z rodziców)
        - pełne, gwarantowane bezpieczeństwo w czasie ciąży. !00% cięzarnych obiętych bezpłatnymi badaniami prenatalnymi. Rodziny nie powinny się obawiać że zostaną same z kaleką.
        - bezpłatna oświata za cały 12 letni obowiązkowy okres. Dziś mamy fikcję bepłatności, rodzice dzieci w wieku szkolnym dobrze o tym wiedzą.
        • villianna Bez sensu 20.02.11, 09:08
          ws21 napisał:

          > Wyższa dzietność w "socjaliźmie" nie jest wynikiem jakiś szczególnych zalet teg
          > o systemu ale była naturalną reakcją społeczeństwa które wyszło ze śmertelnego
          > zagrożenia.
          O czym ty piszesz? Ostatni wyż demograficzny to lata 80-te, więc o jakim śmiertelnym niebezpieczeństwie ty mówisz? Wręcz przeciwnie, ludzie może nie byli bogaci, ale również mieli poczucie bezpieczeństwa, pewność jutra.

          > - kilkunastoletnie płatne urlopy wychowawcze ( nie rozumiem zupełnie pomysłu ab
          > y dzieci były, za pomocą państwa wychowywane przez obce osoby, zamiast płacić
          > jednemu z rodziców)
          Bardzo zły pomysł. Zachęta do rozmnażania się dla patologii, bo żadna wykształcona kobieta na to nie pójdzie. Z resztą nie po to jako społeczeństwo opłacamy kobietom edukacje, by potem panie lekarki, prawniczki i programistki siedziały kilkanaście lat w domu i dzieci bawiły.

          > - pełne, gwarantowane bezpieczeństwo w czasie ciąży. !00% cięzarnych obiętych b
          > ezpłatnymi badaniami prenatalnymi. Rodziny nie powinny się obawiać że zostaną s
          > ame z kaleką.
          Ale tak jest w teorii. Inna sprawa to chorzy umysłowo lekarze, którzy nie chcą kierować ciężarnych na te badania, bo to prawie aborcja. Przywalić takim lekarzom ciężkie kary finansowe, dożywotnie renty z ich pensji na upośledzone dzieci, które wyprodukują, a warunek ten będzie spełniony w 100%

          > - bezpłatna oświata za cały 12 letni obowiązkowy okres.
          Jesteś za bezpłatną oświatą, a piszesz, że obecny VAT jest ok. Przejdź się po sklepach, pooglądaj sobie ceny wózków, fotelików samochodowych, pieluch. Żeby dziecko poszło do szkoły najpierw musi się urodzić. A taka wycieczka po sklepie działa na wielu potencjalnych rodziców jak kubeł zimnej wody.
          • ws21 Jak tu dyskutować z dyletanem? 20.02.11, 09:26
            Wyż demograficzny z lat 80-tych to echo tego z lat bezpośrdnio powojennych. To naturalne, że dzieci rodzi się więcej jak jest więcej kobiet w wieku rozrodczym.
            Dramatem jest jedank wskaźnik dzietnosci rodzin. Bo on wskazyje że nasze społeczęństwo czeka niechybne kurczenie się. Bo jak dwoje rodziców, statystycznie wychowa 1,6 dziecka, to po ich smierci zostanie nas mniej. Roczniki wyżowe zaczną umierać a zastępować ich będą coraz mniej liczne pokolenia. To jest proces, o którym ja uczyłem sie na demografii w latach 70-tych. Wiec nikt teraz Ameryki nie odkrył.
    • rts44 Rząd PO i Julia, czyli kto zapracuje na nasze e... 20.02.11, 08:05
      za komuny rodzilo sie tak duzo dzieci???przeciez byl w sklepach tylko ocet?ktos tu maci!!!ta zla komuna przeciez zabijala a nie pozwalala na rozwoj spoleczenstwa!cos sie tym styropianowcom pokrecilo w glowach
      • ws21 Rodziło się. 20.02.11, 08:13
        Bezpłatne aborcje nie mają większego wpływu na demografię.
        Szum wokół aborcji to wpychanie się etyki religijnej do świeckiego społeczeństwa.
        Zwolennikiem aborcji nie jestem, bo należy się zabezpieczać, mamy XXI wiek i wszyskie poczęte dzieci powinny być chciane, ale pozostawił bym tą sprawę sumieniu rodziców.
        Mnie postawa kościoła w tej dziedzinie mierzi. Zwalaczają jednocześnie i antykoncepcję i aborcję. Na dodatek badania prenatalne też. A jak się urodzi kaleka, rodziców pozostawiają bez pomocy. Przepraszam, pomagają modlitwą. Rodzice są zachwyceni. Taka forma pomocy jest nieoceniona.
    • atos38 Miec dzieci ? 20.02.11, 08:20
      Nie wiem jak można komuś kogo sie bardzo kocha zrobić takie świństwo ?
      • ws21 Twój wybór. 20.02.11, 08:31
        Ja jednak, osobom z takim poglądem zalecał bym sterylizację. Bo jeśli przez "nieszczęście" jakieś się urodzi, to będzie tragedia. Dla niego i społeczeństwa.
        Dzieci pozostawmy tym którzy tego chcą i będą je kochać.
        • aktyntasza Re: Twój wybór. 20.02.11, 08:55
          Problem w tym że ci co chcą mieć dzieci i będą je kochać nie mają pracy lub mało zarabiają, nie mają gdzie mieszkać, brak przedszkoli, wszystko drożeje
          • atos38 Re: Twój wybór. 20.02.11, 09:02
            aktyntasza napisał:

            > Problem w tym że ci co chcą mieć dzieci i będą je kochać nie mają pracy lub
            > mało zarabiają, nie mają gdzie mieszkać, brak przedszkoli, wszystko drożeje

            Jesli jak piszesz "nie masz gdzie mieszkać" nie masz pracy itd. to raczej nie szykuj się na dzieci. To, że "wszystko drozeje" - to żadna nowość.
          • ws21 To nie jest przyczyna.... 20.02.11, 09:04
            problemów demograficznych Polski.
            W biednych, wręcz góodujących społeczęństwach nie występuje problem dzietność. Działa po prostu instynkt. Gatunek walczy o zachowanie.
            Trzeba się przyjrzeć co zrobiła Francja, że wyszła z demograficznej zapaści.
            Ale ja nie wierzę w zdolność naszej klasy politycznej do takiej refleksji.
            Bo jask z tej perspektywy spojrzeć na emerytalne pomysły PO to pomysł nieco ksieżycowy.
            • tomekjot Re: To nie jest przyczyna.... 20.02.11, 09:19
              Wszystko ok. tylko poprawnośc polityczna spowodowała, że sami Francuzi nie mają danych w jakim stopniu za boom demograficzny odpowiadają arabowie i inni przybysze z Czarnego Lądu
              • ws21 Tak. 20.02.11, 09:26
                Ja sądzę że my też innej recepty nie znajdziemy.
        • atos38 Re: Twój wybór. 20.02.11, 08:57
          Jak czytam wypowiedzi takich osób jak ty tylko utwierdzam się w swoich poglądach. Współczuję osobistego dramatu twoim rodzicom.
    • debilofil Zapamiętajcie sobie, kto nie ma dzieci ten nie ma 20.02.11, 08:51
      kto nie ma, nie będzie miał dzieci ten nie będzie miał co jeść.

      Zapamiętajcie sobie, wbijcie do głowy, że własne dzieci nie dają gwarancji utrzymania na starość, a cudze dzieci na 100% będą miały w głębokiej norze to czy będziecie mieli co jeść czy nie, czy starczy wam na leki, opłaty za mieszkanie, ogrzewanie czy nie.

      Już dziś zastanówcie się czy poproszeni przez starszego sąsiada chętnie wykonacie coś dla niego z dwa, trzy razy? Pożyczycie mu pieniądze, przyniesiecie chleb itd.
      Wątpię, bo to obcy człowiek.

      Sądzicie, że to pokolenie jedynaków, jedynaczek, wychuchane, wypieszczone, mające inne cele i wartości niż wasze, które nie będzie miało problemów z dorabianiem się latami o mieszkania (nie mówię o rynku w Krakowie) zechce rodzić po 4 dzieci aby nadrobić co my nie urodziliśmy?

      "Kochana córeczko my z tatusiem nie mieliśmy czasu i środków aby mieć więcej dzieci niż tylko Ciebie, to Ty teraz musisz mieć przynajmniej trójkę dzieci"

      Nie trudno się domyślić co córka matce odpowie, że ją powal....ło.

      Powtórzę, nie liczcie, że cudze dzieci będzie obchodził Wasz los na starość, nie liczcie że zgromadzony majątek będzie wart tyle co teraz (nie każdy jest Kulczyk, o takich nie mówię, ale o 95% innych)

      Dziś za 100 zł znajdziesz 3 chętnych na wykonanie jakiejkolwiek pracy. Za 20 lat będzie jeden świadomy że w całej okolicy nie ma żadnej konkurencji i on powie tak:

      Za 100 nie pracuję, mogę za 400 zł i nie dziś a za dwa miesiące, a właściwie tyłka z domu nie ruszam, bo wystarczy że wezmę 5 zleceń a nie 10 i tak dobrze z tego żyję.

      Już się dzieje tak w niektórych branżach i miejscach.

      Emigranci? Ha Ha Ha. U nas do wszystkiego trzeba mieć jakieś cholerne papiery, doświadczenie, pozwolenia. Kultura pracy jest też dziedziczona z pokolenia na pokolenie co wyraźnie pokazuje jak pracuje Niemiec a Polak czy w samej Polsce - wschód i zachód.
      Inna kultura pracy! Powtórzę to też się dziedziczy i trzeba pokoleń, to nie chińskie fabryki "niewolników" w których jak komuś utnie łapę to zastępuje się go następnym, czy się wdycha rtęci.
      Ci emigranci też nie zadłużą się aby kupić przewartościowane mieszkania w PL.
      Dlatego że nikt im nie da takiego kredytu, dlatego że nie zarobią tyle itd.

      Oni też tak jak Polacy w UK przyjeżdżają do "lepszego świata" aby ułożyć sobie życie, mieć rodziny, żony, dzieci a nie utrzymywać miejscowych staruchów i pasożytów samemu odmawiając sobie życia jak ludzie!
      Zapamiętajcie to sobie, zanim zaczniecie myśleć, że ustawiają się kolejki aby na Was pracować!

      Tak jak zostało powiedziane w artykule. Raczej spodziewać się należy WYJAZDU naszych dzieci z Polski, bo lepiej wykształcone, świadome zechcą szukać rozwoju nie wśród STARUCHÓW ale wśród ludzi podobnych sobie i w gospodarkach które dają im szanse.
      Wyjadą bo chcą zarobić na własne życie a nie dzielić się z obcymi staruchami których nie znają i nie mają nic wspólnego (czując się że przez nich nie mogą ułożyć sobie życia będą raczej ich nienawidzić niż czuć satysfakcję że pomagają)

      Za 10 lat zacznie się rywalizacja o zięcia, synową, aby zamieszkali razem z rodzicami jednej ze stron rodziny. Ponieważ będzie coraz trudniej się utrzymać przy rosnących kosztach życia.

      Tak jak napisane. Najbliższe 10-20 lat przeora ten kraj demografia wypalając swoje piętno na gospodarce.
      W niektórych środowiskach zaczną się ruchy nawołujące do powrotu do tradycji, wartości itd.
      Grupy typu Jehowi itp. zaczną zbierać żniwo, gdyż starzy samotni z trudnościami, pozostawieni sobie zaczną dostrzegać że spaprali sobie życie i wszystko co budowali nie ma żadnej wartości.

      Strasznie pesymistycznie?

      No a co jest optymistycznego w tym, że przecież już dwa miliony młodych ludzi UCIEKŁO z Polski. Przecież to był PROTEST przeciw temu co jest w Polsce.
      Zamiast palić ulice jak w Grecji nasi wyjechali. To BUNT tylko że okazany w takiej formie właśnie.

      Kiedy młody człowiek wyjeżdża poza Polskę to tam buduje w kilka lat swój świat, który składa się z relacji z innymi ludźmi, poznaje otoczenie, nabiera kompetencji których nie chce stracić po to aby robić za matkę Teresę w Polsce. Tzn. nikt kto jakoś poukłada sobie życie na emigracji nie będzie zaczynał od nowa w Polsce z powodu wyższych idei (aby było mu ciężej bo musi utrzymać starych). Tylko nawiedzony idiota może pomyśleć że to realne.

      Wracają do Polski kobiety co zostały samotnymi matkami w UK i nie dają sobie rady (porzucone tam przykładowo). Choć i tak w większości przypadków kobieta Polka która urodzi tam dziecko zwłaszcza nie Polakowi zostanie już tam na zawsze (koniec, sprawa zamknięta, a dziecko nie będzie Polakiem)
      • ws21 A jak RP dba o zachowanie polskosci? 20.02.11, 09:12
        Mam na ten temat wyrobione zdanie, bo zetknąłem się osobiście z takim przypadkiem.
        Zaangażowany w sprawę było MSZ, Ambasada RP, Biuro Paszportowe i Sąd. I wszystkie te instytucje zrobiły co w ich mocy, aby dziecko którego matka jest Polką a ojciec obcokrajowcem, nie otrzymało polskiego paszportu. MSZ poradziło, aby wyrobić mu paszport kraju zamieszkania, żeby było ciekawiej.
        Jaka szansa na polskość dziecka odciętego od ojczyzny? Zerowa. Wyraźnie nam nie zależy. No to nie.
    • atos38 Cała prawda o dzieciach 20.02.11, 09:05
      Kto ma pszczoły - ten ma miód !
      Kto ma dzieci - ten ma...... pociechę.
      • aktyntasza Re: Cała prawda o dzieciach 20.02.11, 09:20
        kto ma dzieci ten ma wydatki

        w dobie rosnącego bezrobocia powinniśmy zredukować do minimum ilość urodzeń dzieci w polsce bo i tak nie znajdą pracy
    • karolinamarcin Bo w Polsce tak ,,zielono'' jest 20.02.11, 09:23
      mamy jedno dziecko i więcej mieć nie będziemy, dlaczego? Dzisiaj jest tak: najpierw walka o pracę, dostajesz ją, za najniższą krajową, chcesz więcej, rób na zlecenie, masz posadę, ok, tylko gwarancja pracy na okres dwóch -trzech lat, umowa na czas określony, nie podoba się, dwa tygodnie wypowiedzenie i pa, pa. Kredyt na mieszkanie, z taką umową i pensją, to może na jeden maleńki pokoik styknie. Dziecko, to macierzyński, a po powrocie, być może będzie praca, wychowanie, może jak doba będzie mieć 36 godzin. Same zalety, aż rodzić się chce...pozdrawiam z ,,Zielonej Wyspy'', no jak małpy z gołym tyłkiem
    • waldi_46 Rząd PO i Julia, czyli kto zapracuje na nasze e... 20.02.11, 10:18
      nierób i darmozjad za dużą kasę robi dzieci . ciekawe ile by zrobił dzieci za dwa tysiące na miesiąc .
    • wj_2000 Feminizm i hedonizm - znak czasów. 20.02.11, 15:28
      artur701 napisał:

      > Za te pensje ktore ludzie dostaja trudno mowic o zakladaniu rodziny. 2000-2500
      > "na lape " to pieniadze na wegetacje a nie na normalne zycie. Przepraszam kto m
      > i kupi mieszkanie za taka pensje?

      Liczba mieszkańców Polski z lekka maleje (a ma maleć podobno szybciej), wszyscy maja mieszkania - liczba osób na izbę nie odbiega bardzo od standardów nawet bogatszych krajów, dochodzeniu do dorosłości jednych, towarzyszy więc UMIERANIE tych najstarszych. Statystycznie więc, KAŻDE nowe małżeństwo ma szanse dostać mieszkanie po dziadkach.
      W każdym razie liczba tych co mieszkań KUPOWAĆ NIE MUSZĄ jest już od pewnego czasu BARDZO ZNACZNA.
      A jeśli kupują to ich stać, bo chcą mieć większe. Na przykład moja córka zamieszkała w mieszkaniu, które jej mąż odziedziczył po dziadku. Spłodzili tam DWOJE dzieci, ale chcieli trzecie, i chcieli wygody, więc kupili dom i mają już trójkę potomstwa.
      A znane mi inne małżeństwo, które dostało w spadku DUŻE mieszkanie jeszcze na etapie studiów, spłodzili po latach jedno dziecko i więcej im się nie chciało.
      Rozumiem, że NIEKTÓRZY mają ciężko. I rezygnują z dzieci.
      Ale DLACZEGO nie mają dzieci (albo tylko jedno) ludzie, którzy na starcie mają mieszkanie i dobre zarobki? To jest kwestia ideologiczna. FEMINIZM i HEDONIZM - oto są powody.
      • ws21 Żyjesz na księżycu? 20.02.11, 16:07
        O czym Ty piszesz? Ja znam zarobki klikudziesięciu tysięcy osób, bo stykam się z tym zawodowo. Przeciętna to 1500 zł brutto, co daje okrągłe 1111.80 "na rękę". Tyle się "w polsce" zarabia. Czynsz z mediami - ok.600 zł/ miesiąc. Przydał by się telefon, TV. Coś trzeba ubrać, cos zjeść. Jak sobie radzą tak zarabiający, pojęcia nie mam. Ale ich ostrożność w podejmowaniu odpowiedzialności za utrzymanie dzieci mnie nie dziwi.
        Polska przeciętna jest bardzo myląca, bo są całe grupy zawodowe, kóre mają czelność publicznie głosić, ze 20 000 zł na miesiąc to "głodowa pensja".
        Politycy problemu nie dostrzegają, wolą "orliki", ME 2012. Na tym można ubić interes. Na dzieciach nie.
    • truten.zenobi Pomoz_rodzinom_wielodzietnym 21.02.11, 14:15
      wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,9139926,Pomoz_rodzinom_wielodzietnym_i_aktywuj_rozwoj_dzieci.html
      po ch... to pieprzenie o demografii jesli zwykle rodzina wielodzietna nie moze sie utrzymać bez mopsu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka