hipnozaur
01.02.11, 19:09
Bardzo dobre! W gruncie rzeczy dużo potwierdzające moje własne poglądy na politykę i poza-politykę. Na potrzebę zewnętrznego oglądu. Bielecki to osoba, która zawsze zapamiętałem po ostrej gwałtownej transformacji z pocz lat 90-tych.
To dobrze, że ma duży wpływ na Tuska. Ogólnie jest to trochę gra na złego Schetynę i dobrego Bieleckiego. W gruncie rzeczy trafna, bo Schetyna to jest niejednoznaczna, ciemna kreatura z gębą łobuza. Zastanawiam się w jakim stopniu polityka jako gra i jako zakulisowa strategia kopów, musi się opierać na takich ciemnych siłach jak Schetyna i czy nie może być oparta na takich wolnych elektronach jak Bielecki.
Widocznie taki "urok" partii, że grzezną w swojej politycznej glinie współtworzonej przez maluczkich kombinatorków i nieudaczników. Nie mam wątpliwości, że Tusk zabrał by ze sobą to co nadal uważam za najlepsze w PO, a Schetyna mu nawet do pięt nie dorasta.
Tusk bez wątpienia ma syndrom wypalenia. Jest zmęczony. Jestem za nim i przeciwko niemu, ale mniej przeciwko niemu niż jakiejkoleik innej opcji politycznej, stąd mój sarkazm polityczny.
Czy mam ulegać doktrynerstwu czerstwego Balcerowicza? Gównianej PR-owskiej akcji OFE?
Zresztą każdy polityk w Polsce jest między młotem a kowadłem. Rządzenie w Polsce to kopanie się z koniem i każdego zużywa.