jurber1 09.02.11, 09:04 Patronem cierpiących, chorych i niepelnosprawnych; może ofiar II Wojny Światowej i wszystkich wojen. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sakral zdrowie i papież Jan Paweł II 09.02.11, 09:20 zdrowie jest najważniejsze ! Błogosławiony Jan Paweł II patronem NFZ i dopiero wtedy, nastąpi ozdrowienie Narodowego Funduszu Zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
bleku666 Nasz papież, ale czyj patron 09.02.11, 09:21 Patron chorych na AIDS mieszkańców Afryki albo mężczyzn zmagających sie z pedofilią :D Odpowiedz Link Zgłoś
piegrza Nasz papież, ale czyj patron 09.02.11, 09:32 święty? Wczasie umierania zabronił odwiezienia do szpitala i podjęcia leczenia. Prosił:pozwólcie mi odejść do Ojca. Czy to nie bylo równoznaczne z prośbą o eutanazję. Wg KK zaniechanie leczenia sibie jest ciężkim grzechem. Ile obłudy, walczy się z eutanazją, a gdy chodzi o siebie to rezygnuje się z leczenia. Czy to nie jest rodzaj eutanazji (nie leczcie mnie, pozwólcie umrzeć). Może święty chcącyć umrzeć rezygnujących z leczenia? Odpowiedz Link Zgłoś
profesorfilutek Nasz papież, ale czyj patron 09.02.11, 09:39 wszyscy już maja patronów tylko pedofile i kaczki nie maja ..... no i terrorysci ... Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Wojtyła - patron handlarzy bronią 09.02.11, 09:39 i protektor pedofili. Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Pal diabli kilt! Byłoby świństwem nie pogratulować 09.02.11, 09:44 strikemaster napisał: > i protektor pedofili. Odpowiedz Link Zgłoś
strikemaster Re: Pal diabli kilt! Byłoby świństwem nie pogratu 09.02.11, 10:22 Czego i komu? Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Odwagi cywilnej! Real bow man! 09.02.11, 11:06 strikemaster napisał: > Czego i komu? Odpowiedz Link Zgłoś
zwf Patron męczenników... 09.02.11, 09:41 Patron tych, których zabierze do siebie z Rzymu 1 maja, czyli kolejnych (niepotrzebnych) męczenników poległych za wiarę... Patron Kubicy? Chyba nie, bo gdzie był gdy się rozbijał i omal nie zginął pod kościołem? Podobno gazety włoskie piszą, ze ktos go kocha w niebie, bo szybko wraca do zdrowia. Ale ktos inny go chyba go nienawidzi, skoro pozwala mu tak cierpiec. Kolejna wielka tajemnica wiary? A moze patron wszystkich cierpiących i umierających z głodu i chorób dzieci i spasionych, zyjacych w przepychu hierarchów w sukienkach i z wielkimi pierscieniami na rekach? Odpowiedz Link Zgłoś
ubiquitousghost88 Patronem komunistów 09.02.11, 09:42 Uratował im życie bardzo poważnie zagrożone przecie przez zbuntowaną przy jego współpracy podziemnej z antykomunistycznymi nieprzyjaciółmi polskiego narodu gawiedź... Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert ja wiem 09.02.11, 09:42 patronem chorych na AIDS, ktorzy zgodnie z papieska nauka nie zakladali prezerwatyw. Odpowiedz Link Zgłoś
ande77 Re: ja wiem 09.02.11, 14:30 Rozumiem, że zarazili się współżyjąc tylko ze sobą w małżeństwie (tak jak nauczał JP2)? Hmm, to jak zarazili się AIDS? z powietrza czy łamiąc naukę powtarzaną przez JP2? Odpowiedz Link Zgłoś
caperucita Re: ja wiem 09.02.11, 15:45 na przykład podczas transfuzji krwi, podczas porodu albo nawet nieświadomie współżyjąc z zakażonym partnerem (można się zarazić np. podczas w wyniku gwałtu)... Tak samo można się zakazić żółtaczką, która też może być nieuleczalna. Odpowiedz Link Zgłoś
ande77 Re: ja wiem 09.02.11, 20:18 "podczas transfuzji krwi, podczas porodu albo nawet nieświadomie współżyjąc z zakażonym partnerem (można się zarazić np. podczas w wyniku gwałtu)".. tyle, że wtedy zakażenie nie ma nic wspólnego z używaniem czy nie używaniem prezerwtywy (a tym bardziej z jej zakazem). To była ironia w poprzednim poście. Bez sensu jest obwiniać zakaz sztucznej antykoncepcji (w tym prezerwatyw) o epidemie AIDS bo to tylko fragment całej moralności chrześcijańskiej. Jak ktoś łamie tak podstawowe normy jak przykazania ("Nie cudzołóż") to twierdzenie, że akurat przjął się zakazem prezerwtyw i dlatego nie użył "gumki" jest zabawne. Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert Re: ja wiem 10.02.11, 11:02 chodzi o to, ze KK utrzymuje fikcje wg. ktorej Chrzescijanie trzymaja sie scisle nauk kosciola, m.in. w kwestii seksu. Wszyscy wiemy, ze wiekszosc Chrzescijan to hipokryci, ktorzy chodza na msze a potem bzykaja sie z kim popadnie. Takie sa fakty i takie jest zycie. Wiec zamiast dostosowac swe nauki do rzeczywistosci, KK stara sie nagiac rzeczywistosc do swych absurdalnych regul. Ja bym nie obwinial JPII za epidemie AIDS ale tez nie mozna zaprzeczyc, ze moglby zapobiec wielu niepotrzebnym smierciom gdyby zaapelowal katolikow do uzywania gumek. Odpowiedz Link Zgłoś
zwf A może PPPP? 09.02.11, 09:51 A może PPPP? Czyli Patron PiSuarów i PiSuaredess Polskich? Znów mi to usuną, he, he, he:) Odpowiedz Link Zgłoś
ksiadz_gazeta [...] 09.02.11, 10:00 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
antobojar Kabotynów ! Miliony ofiar pedofilów poprą na całym 09.02.11, 10:07 ..ŚWIECIE... Odpowiedz Link Zgłoś
kzworskaop.pl Re: Kabotynów ! Miliony ofiar pedofilów poprą na 09.02.11, 10:38 patronem polskich bogaczy ,ktorzy sie wzbogacili kosztem sredniej klasy i innych obecnych biedakow w polsce,i pedofili Odpowiedz Link Zgłoś
lehoo Nasz papież, ale czyj patron 09.02.11, 10:15 Narciarzy, co jest oczywiste. I deskarzy też. Odpowiedz Link Zgłoś
caperucita Nasz papież, ale czyj patron 09.02.11, 10:48 Absolutnie chorch na AIDS, ofiar pedofilów w sutannach i podrzędnej roli kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
sybirak2 Re: Nasz papież, ale czyj patron 09.02.11, 11:33 JPII świętym od pedofilów. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Pan Wojtyla patronem ateistow i sceptykow 09.02.11, 11:37 "Glupota jest tez darem od boga, tylko nie nalezy jej naduzywac" - Karol Wojtyla Nikt jak panowie Wojtyla i Ratzinger nie przyczynili sie do ozywienia ruchu ateistycznego. Jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) “studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Czy rzeczywiscie nasi duszpasterze wraz ze swoja religijna trzodka po cichu licza na to, ze Szwedzka Akademia Nauk przyznawa “Teologicznego Oscara” za dokladne rozpracowanie anatomii i biomechaniki skrzydla aniola? Panowie w sutannach (i w turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem (po cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo wyksztalconych. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest sprzyjajac tym samym utrzymaniu publicznego porzadku. Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka. “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”– ludowe przyslowie. Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje latwe, nie opodatkowane dochody, bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa (oczywiscie zenska) calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego co klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan. Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez (oczywiscie) tego prawdziwego boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej. Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego do szerokiej dyskusji nad rola religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego nie narzucam. Bede bronil do upadlego prawa religijnych entuzjastow do swobodnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen bede oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksow czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Towarzyszko, na Miłość Boską! Zejdź z nas! 09.02.11, 22:00 Ten ma odchyły, że aż dusi na żołędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
pas.mal polscy bezdomni i bezrobotni szczególnie 09.02.11, 11:50 a ogólnie wszyscy cierpiący wskutek zmiany własności kapitału w Polsce po roku 1989 Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszet Nasz papież, ale czyj patron 09.02.11, 12:02 Nie mogę zrozumieć takiego chrześcijaństwa. Modlenie się do figur, posągów czy obrazów, do relikwii czyli paznokci, włosów, krwi itp to według mnie czyste pogaństwo. W tym wszystkim Bóg znika, a kwitnie kult rzeczy. Podobnie z przypisywaniem patronatu-czy JP II zostawił za życia jakąś sugestię czemu chciał by patronować? Oj polscy katolicy powinniście się nawracać bo pogaństwo z was wyłazi. Odpowiedz Link Zgłoś
kamyk_wj Re: Nasz papież, ale czyj patron 09.02.11, 12:21 Chrześcijanie modlą się do Boga w Trójcy Jedynego. Nikogo więcej i nikogo mniej. Święci Pańscy, relikwie, figury i obrazy oraz Matka Boska są rodzajami medium, poprzez które można zwracać się do Boga. Jak ktoś chce, to może przez medium, a jak kto woli, to może i bez. Natomiast modlenie się DO przedmiotów, Świętych Pańskich, Matki Boskiej - jest to rodzaj nie tyle pogaństwa, co raczej wynik marnej edukacji religijnej; oparcie religijności na jego "ludowym" i obrzędowym podłożu. W końcu, każdy chrześcijanin wie, że "... tylko Tyś jest święty, tylko Tyś jest Panem...". Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Nasz papież, ale czyj patron 09.02.11, 18:17 mariuszet napisał: > Nie mogę zrozumieć takiego chrześcijaństwa. Modlenie się do figur, posągów czy > obrazów, do relikwii czyli paznokci, włosów, krwi itp to według mnie czyste pog > aństwo. Nie tylko według Ciebie, ale wedle założeń religii chrześcijańskiej też. Któreś tam przykazanie zabrania sobie robić takich bożków i się do nich modlić. Nie najlepiej to świadczy o katolikach kiedy nawet własnych praw nie potrafią uszanować. Odpowiedz Link Zgłoś
asraz Karolek patronem kolejnictwa i polskich dróg 09.02.11, 12:35 Minister Grabarczyk rankiem klepnie paciórek i kilka westnień do Świętego Jasia i pociągi pojadą z europejską prędkością, a Polska pokryje się siecią autostrad i innych dróg lepszą niż w Niemczech. A jak Pan Lech Kaczyński zostanie świętym, to w Polsce odrodzi się przemysł samochodowy, ciągnikowy i odżyją stocznie. Ciekawe kiedy padół ziemski opuści kardynał Dziwisz........................................... . Odpowiedz Link Zgłoś
heterofob2 jaki rekwizyt będzie trzymał w ręku jako święty? 09.02.11, 12:44 proponuję przekłutą PREZERWATYWę! Odpowiedz Link Zgłoś
niezadowolenie Jak można tak potraktować księdza Makulskiego? 09.02.11, 13:22 www.youtube.com/watch?v=_fU9P8e-uk8 Że o tym nie wspomnę: www.youtube.com/watch?v=dAKdqc2AGOE Odpowiedz Link Zgłoś