Dodaj do ulubionych

Naukowiec czyli buchalter

10.02.11, 18:30
Autor porusza wazny problem systemowy - czemu maja sluzyc granty i kto ma o nie glownie wystepowac. Niestety obraz jest zdecydowanie niepelny i tym samym czesciowo przeklamany.

Po pierwsze kryterium wieku. Polska patologia jest, ze pierwsze stanowisko profesorskie osiaga sie w wieku "zaawansowanym". Tam gdzie glownie profesorowie wystepuja o granty, pierwsze stanowisko profesorskie zdobywa sie w kilka lat po doktoracie. Polski system "etapowej oceny" w miejsce calosciowego potencjalu, jest z gruntu chory i obecna nowelizacja nic tutaj nie zmienia. Sadze, ze nie bylo tutaj zgody "sedziwej" profesury stad paranoiczne rozwiazania, o ktorych pisze Autor - by wilk byl syt i owca cala. Owca moze tego nie wytrzymac, ale z innych powodow/

Po drugie polskie uczelnie nie zapewniaja wlasciwego zaplecza administracyjno-ksiegowego do obslugi grantow, stad walka papierkowa i olbrzymia strata czasu.

Po trzecie. W systemach, w ktorych glownie profesorowie (czytaj ogolniej osoby z faculty position) staraja sie o granty, tam rowniez na tych osobach spoczywa ciezar dydaktyki. W Polsce ciezar dydaktyki ponosza glownie adiunkci i asystenci. Z koniecznosci hierarchicznej (profesorom sie nie odmawia zastepstw, poprawiania za nich egzaminow, znizek w pensum uchwalanych przez porfesorow dla profesorow, erc) jak i finansowej - osoby liczace sie do minimow kadrowych maja drugioe pensum w ramach etatow, adiunkci w ramach nadgodzin.

Kwadratura kola? Jak najbardziej...

W jednym sie zgadzam. W Polsce konieczny jest system grantow, w ktorych przewidziane sa fundusze na zatrudnienie zarowno doktorantow jak i postdokow. Moim skromnym zdaniem to najlepsza droga do podniesienia poziomu polskich doktoratow i inwestowania w mlodych. Gdyby to jeszcze polaczyc z mobilnoscia. Pomazyc zawsze mozna...
Obserwuj wątek
    • kontakt-gw Re: Naukowiec czyli buchalter 10.02.11, 18:31
      kontakt-gw napisała:
      > Gdyby to jeszcze polaczyc z mobilnoscia. Pomazyc zawsze
      > mozna...

      Oj maRZenia, marzenia :-)
    • vazq Re: Naukowiec czyli buchalter 10.02.11, 23:01
      nie jest chyba tak zle, jak pisze dr Bilewicz. Ostatnie "rozdanie" grantow ministerialnych pokazuje jak wiele duzych grantow wlasnych dostali profesorowie tytularni. Jest wiele konkursow, gdzie wrecz wymaga sie dlugoletniego doswiadczenia, a nikt nie przyzna duzego grantu pojedynczej osobie - musi byc to zespol, za ktorym stoi doswiadczony badacz, a nie post-doc. Nie sadze, ze obecny stan "odstawa" profesure w tzw. kat - raczej brakuje wsparcia administracyjnego i to zniecheca...
      • whiteskies Re: Naukowiec czyli buchalter 16.02.11, 09:34
        Pewnie liczbowo tak jest. Natomiast:
        a) konkurs ostatni konkurs sie nie odbyl, podobnie jest z konkursami np. na projekty wspolptacy z zagranica (tzw niefianasowane :)
        b) w tym czasie jedyna forma dofinansowania o ktora mozna wystapic bylo/jest iuventus plus i aktualnie mobilnosc plus
        c) granty z poprzedniego i oststnich rozdan bynajmniej nie pozwalaja na zatrudnienie post-doca na rok-dwa-trzy lata. Ktokolwiek wie ile to kosztuje i porowna z kwotami o ktore wystepowano (z ktorych 20-30% to narzut uczelni czesc aparatura, czesc przedmioty nietrwale, konferencje, oplaty za publikacje) jasno widzi ze zatrrudnic z tych pieniedzy nikogo sie nie da.
        d) Praktyka dostania jakichkolwiek pieniedzy na wynagrodzenia jest taka ze wpisuje sie liczbe osobomiesiecy i kwoty typu 300-500 zl na osobomiesiac. Wiadomo ze nie chodzi to o osobomiesiac pracy, a aosobomiesiac dorabiania - dodatku do pensji.
        Wnioski gdzie wpisuje sie rzeczywista kwoete (przy aktualnych, bardzo pprzeciez niskich stawkach to 5-6 tys - miesiecznie chodzi tu o kwote z wszystkimi pochodnymi, takze placonymi przez pracodawce) .
        jedyne mechanizmy pozwalajace zaplacic rzeczywista stwake to granty europejskie, ale to kropla w morzu - i dodtepnosci i potrzeb. W skali europy granty europejskie to kilka procent pieniedzy grantowych na nauke, i tak jest tez z polskiej perspektywy.
        To pewna pomoc, ale bynajmniej nie rozwiazanie problemu.
        • charioteer1 Re: Naukowiec czyli buchalter 16.02.11, 17:34
          whiteskies napisał:

          > a) konkurs ostatni konkurs sie nie odbyl,

          A umowy na realizacje projektow z ostatniego konkursu, jaki sie odbyl (zeszlorocznego), nie sa podpisywane "z przyczyn obiektywnych".
    • pablobodek Naukowiec czyli buchalter 16.02.11, 16:05
      Piękne zdjęcie ! Momentalnie kojarzy się z widokiem grupy biskupów polskojęzycznych, zawodowych katolików.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka