trajkotek 14.02.11, 14:34 jezeli nastolatka - majaca dostep do internetu, telewizji - nie wiem czy również gazet i książek - pyta: "całowałam sie, czy jestem w ciąży?" - TO TAKIEJ OSOBY NIE DA SIĘ WYEDUKOWAĆ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
arkalionxp Polska szkoła jest beznadziejna 14.02.11, 14:45 Nie uczy niczego,gimnazja produkują młodzież która po ich ukończeniu nie potrafi napisać słowa przyjaciel,żołnierz,kłótnia ,itp,mlodzi ludzi nie znają tabliczki mnożenia ,nie wiedzą gdzie leży Portugalia.Po ukończeniu gimnazjum idzie do liceów,które poziomem nauczania odpowiadają PRLowskim podstawówkom .Gdyby scedować nauczanie o sexie na szkołę liczba ciąż wzrosłaby pewnie o 100%.Młodzież która czegoś się dowie od kolegów czy internetu czegoś przynajmniej się dowie,bo na pewno ze szkoły nie wyniesie niczego dobrego.Więc może szkoły trzymajmy na odległośc od tej tematyki Odpowiedz Link Zgłoś
jazmig GW kłamie 15.02.11, 13:34 1. Uczniowie na lekcjach biologii uczą się o rozmnażaniu ssaków, w tym także ludzi. Dlatego pytanie, czy po pocałunku z języczkiem można zajść w ciążę wyssał sobie z palca autor artykułu, albo jakiś pontoniarz. 2. Michalina Wisłocka, której autorytetu nikt chyba nie podważa, mówiła jasno i wyraźnie, że szkoła nie nadaje się do prowadzenia lecji nt seksu z tego powodu, że w tej samej klasie każdy uczeń ma inne potrzeby w tej sprawie. Jednego to jeszcze nie interesuje, inny jest zaciekawiony, a jeszcze inny już to robi. Jej zdaniem uczeń powinien wiedzieć, który nauczyciel zna te problemy i móc z nim porozmawiać. W szkolnej bibliotece powinna być odpowiednia literatura, którą w razie potrzeby ten nauczyciel wskazywałby uczniowi do przeczytania. 3. W dobie internetu lekcje nt. seksu kompletnie nie mają sensu, bo zainteresowani już dawno znaleźli odpowiedź na wszystkie swoje pytania. 4. Już dawno zauważono, że po wprowadzeniu lekcji seksychowu, wzrasta gwałtownie liczba przedwczesnych ciąż oraz zachorowań na choroby weneryczne. Anglia w tym przoduje i nie ma sensu naśladować błędów tych, którzy już tego doświadczyli. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: GW kłamie? a gdzie. 15.02.11, 13:42 Jazmig Jeżeli dziewczyny zachodzą w ciążę, tylko dla tego, bo nie chcą się wiązać przez małżeństwo. Anglia niema wyregulowanego prawa z swymi Muzułmanami. Ich w Anglii powoli połowa, ( bez Polaków oczywiście) jeżeli ktoś przyjdzie z nauką seksualną, to podpalą Islamiści szkołę a nauczyciela wykastrują. Odpowiedz Link Zgłoś
kubus765 Kto uświadomi nastolatka? 14.02.11, 16:12 Czy wy już naprawdę nie macie o czym pisać.Jakiś głupek coś napisze w internecie i już Gazeta ma super temat,zostawcie takie teksty dla Faktów,Superexpresu. Chyba,że chcecie zostać kolejnym brukowcem. Gówniarze wiedzą wiele więcej niż wam się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
paulina1855 Re: Czy u Nas nie ma większych problemów ? 14.02.11, 17:38 A to,że 14 zostają matkami to nie jest problem??? nie uświadomieni młodzi nie mają zielonego pojęcia jakie konsekwencje to ze sobą niesie. Nie żal mi tych "dziewoj" tylko tych okaleczonych przez swoje rodzicielki; jakże dojrzałych w swym przeświadczeniu, biednych istotek które tak czy inaczej biorą wzorce od swych matek;/i tak się kręci błędne koło Odpowiedz Link Zgłoś
kubus765 Re: Czy u Nas nie ma większych problemów ? 14.02.11, 21:23 14-latka lub 14-latek powinien się UCZYĆ.I to powinien być jego problem nr 1. Odpowiedz Link Zgłoś
trajkotek po artykule w GW 14.02.11, 16:23 wzrośnie sprzedaż ogórków-węży ... tylko nie miejcie wtedy pretensji do szkoly, kościola kk, harcerstwa gdy nastolatka poskarży się, że zrobiła sobie kuku - a z ogórkiem miało być bezpiecznie ______________________ zawsze podejrzewać należy, że tam, gdzie namawia się dzieci do seksu - działa pedofilskie lobby Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Nauka z tym ogórkiem to przesada, kto ma już takiego knota ani Cygan 14.02.11, 17:35 Taki banan, oczywiście nie ekologiczny z UE to już niby dynamit. Weźmy pod uwagę rozmiary kondonów, te drobne francuskie wymiary. A to należało by i młodym powiedzieć że te, że tak powiem przy dzikim pchaniem na pocztę się podrzeć mogą, i dla całej pewności lepiej dwa założyć, albo lepiej, ten dobry wytrzymały Ruski gumiak. Na pocztę. Młody chłopak podejrzał siostrę z kolegą w dzikiej orgii, i pyta ojca co oni tak robili? Ano mówi ojciec, Krzysiu chciał Zosię popchać do łazienki. A to rozumiem, mówi młody chłopczyk. Listonosz chciał mamę na pocztę.... Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Kto uświadomi Żydów że obrzezanie to barbażyństwo 14.02.11, 19:36 i na wzór Szwecji i Finlandii zabroni tego barbarzyńskiego obyczaju w naszym kraju. Ośmiodniowe noworodki pozbawia się mnóstwo zakończeń nerwowych na penisie. www.powiekszaniepenisa.pl/pracie/anatomia-penisa-i-obrzezanie.html Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Re: Kto uświadomi Żydów że obrzezanemu dłużej stoi 15.02.11, 10:29 myslacyszaryczlowiek1 napisał: > i na wzór Szwecji i Finlandii zabroni tego barbarzyńskiego obyczaju w naszym k > raju. Ośmiodniowe noworodki pozbawia się mnóstwo zakończeń nerwowych na penisi > e. > www.powiekszaniepenisa.pl/pracie/anatomia-penisa-i-obrzezanie.html Słyszałem że takiemu obrzezanemu dłużej stoi, u nas się o'tym nie mówi bo były by kolejki do obrzezania.. Odpowiedz Link Zgłoś
rodzaj_konta Nie za bardzo na temat 14.02.11, 20:51 Nadieżda Krupska mówiła "osłabienie wpływu rodziny jest jednym z warunków upichcenia młodego pokolenia w kotle komunistycznego społeczeństwa" W 1929 Ludowy Komisariat Oświaty razem z ZWB Komsomoł i Partią odpaliły kampanię przeciwko "Przemocy wobec dziecka" w rodzinach. Jednym z podstawowych produktów byli "aktywni wojujący bezbożnicy" (określenie m.in. A. Bakunowa z ZWB). A w kwestii seksu, to dzisiejsza kultura jest nim tak przesiąknięta, że w szkole powinni uczyć jak odróżniać świat medialny od rzeczywistego. Przydałoby się nie "nauka o seksie" tylko "o życiu", ale tego szkoła nigdy nie nauczy. To jest to co się wynosi z domu i uczy samemu. Czyli córka nastoletniej matki sama będzie nastoletnią matką i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
aekielski Kto uświadomi nastolatka? 16.02.11, 09:20 Chyba tylko Sylwio Berlusconi. Odpowiedz Link Zgłoś
kordet Propaganda pro-seksualna. 19.02.11, 00:31 Kolejny artykuł propagujący mit seksu jako czegoś pozytywnego, wesołego i fajnego. Tymczasem dla wielu ludzi jest to żródło bólu i cierpienia, depresji i poniżenia. Seks jest dostępny dla ludzi atrakcyjnych(chodzi mi o atrakcyjność zarówno fizyczną jak i szerzej pojętą osobowość)-dla ludzi nieatrakcyjnych nudnych jest on niedostępny. Tymczasem propaganda pro-seksualna atakuje z każdej strony:wszyscy mają seks i się bawią. W rezultacie ci którzy na seks nie mogą liczyć są jeszcze bardziej wpędzani w depresję. Seks to mroczna strona człowieka-idzie za nim zazdrość, chęć dominacji, poczucie bólu niedostępności. Obecnie dominująca wizja seksu jako rzeczy przyjemnej jest wizją zakłamaną i nieprawdziwą. Ja sam jako osoba brzydka i nieatrakcyjna musiałem udać się do prostytutki by jako mężczyzna w póżnym wieku pozbyć się prawictwa-jako nastolatek byłem wyśmiewany jako brzydal i nudziarz przez atrakcyjne kobiety. Artykuły przedstawiające seks jako dobro powszechne dostępne dla każdego i bez żadnych problemów są po prostu maksymalnie zakłamane. Odpowiedz Link Zgłoś
slamazzar Re: Propaganda pro-seksualna. 19.02.11, 11:36 O, matko! Wybrałeś rozwiązanie najgorsze z możliwych. Wiesz, nie orientuję się za bardzo, ile tego typu usługi kosztują, ale nie sądzę, żeby więcej niż wizyta u psychologa. A Tobie taka wizyta (zapewne na jednej by się nie skończyło) bardzo by pomogła. Bo psycholog to taki gość, który sprawia, że na poruszoną sprawę zaczynamy patrzeć inaczej niż do tej pory. Mógłbyś np. usłyszeć: "A nie jest tak, że jeśli <<wszyscy mają seks i się bawią>> (co to w ogóle ma znaczyć <<wszyscy>>?), to nie świadczy to najlepiej o kulturze owego środowiska? Twoja odmienność, choćby wyróżniała cię na całym osiedlu czy w całym liceum, daje ci prawo, a wręcz powód, by być dumnym. Bo masz akurat inne, nieco mniej zwierzęce, priorytety." Albo: "Czy dziewczynę/kobietę, która wyśmiewa i nazywa nudziarzem, można nazwać atrakcyjną? Dżentelmen zasługuje na damę. A tak jak nie każdy mężczyzna jest dżentelmenem, tak nie do każdej kobiety pasuje miano damy." Albo: "Jaki właściwie cel ma, co ci da, pozbycie się prawictwa? Pochwalisz się tym komuś? Zdobędziesz uznanie w oczach tych całych <<atrakcyjnych kobiet>>?" Jest tu na stronach gazety bardzo ciekawy tekst pt. "Seks dzikich zwierząt". Można w nim wyczytać, że wśród niektórych gatunków kopulacja rzeczywiście jest dostępna jedynie dla najbardziej atrakcyjnego, przebojowego samca (bądź nawet pary) w okolicy. Cóż, jeśli ludzie będą sprowadzać wszystko do kwestii: kto ma fajny "tors z cielęciny" (bo że nie chodzi o geny dla dzieci, to chyba się zgodzimy?), to wzorce dostępności też się przeniosą ze świata zwierząt do naszego... I ci mniej fartowni będą dochodzić do zupełnie absurdalnych wniosków, że niby "Seks to mroczna strona człowieka-idzie za nim zazdrość, chęć dominacji, poczucie bólu niedostępności. Obecnie dominująca wizja seksu jako rzeczy przyjemnej jest wizją zakłamaną i nieprawdziwą." A znasz taki synonim seksu, jak "miłość fizyczna"? Miłość - czyli właśnie najjaśniejsza strona rzeczywistości. Gdybyś tylko zdał sobie sprawę z niezaprzeczalnego powiązania w życiu człowieka miłości fizycznej i emocjonalnej/duchowej, z konieczności ich współgrania, to nie zaprzątałbyś sobie głowy głupimi babkami z czasów twojej nastoletniości, ani nie kombinowałbyś rozpaczliwie, jak tu doprowadzić do skutku ten pierwszy raz. Bo po prostu nie tędy droga. Takie jest moje zdanie i osobiście wierzę, że spotkam kogoś, kto myśli podobnie. A nie kogoś, kto łaskawie raczy zaakceptować mój punkt widzenia :) Tobie też tej wiary życzę. I dołączam pewną mądrą wypowiedź sprzed paru dni: forum.gazeta.pl/forum/w,904,122139690,122149564,Najlepszy_dla_mnie_komentarz_to_.html Pozdrawiam ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
slamazzar Errata 19.02.11, 11:46 Przepraszam bardzo, to, do czego podałem link, to był tylko cytat wypowiedzi. "Oryginał" jest tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,904,122139690,122141009,Re_Obowiazkowe_lekcje_seksu_.html Odpowiedz Link Zgłoś