lukaszpiskorski 21.02.11, 11:14 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
otgees Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 11:26 A czym się różni pies od świni ???? Przecież są ludzie, którzy trzymają świnki w domach, podobno są inteligentniejsze od psów. Albo jemy mięso albo nie jemy, co za hipokryzja. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 11:55 otgees napisał: > A czym się różni pies od świni ???? > Przecież są ludzie, którzy trzymają świnki w domach, podobno są inteligentniejs > ze od psów. > > Albo jemy mięso albo nie jemy, co za hipokryzja. Bzdura. Rzeczywistość nie jest taka czarno-biała. Istnieją normy kulturowe, zwyczaje kulinarne oraz rozmaite gusta i nie jest to żadna hipokryzja. Ty stawiasz sprawę na zasadzie "albo, albo" z czego wynika, że jeżeli już się człowiek decyduje jeść mięso, to powinien jeść każde mięso. A jesz np. mrówki? Meksykanie jedzą. A pieczone krowie łożyska? (Chiny) A szczury? (niektóre rejony Ameryki Południowej). Nie jesz? Dlaczego? Przecież jeżeli jesz mięso, to powinieneś! Inny ciekawy przykład: w Chinach istnieją knajpy, w których wybierasz sobie żywą rybę w akwarium, kucharz ją wyciąga, wycina z niech fragment mięsa i wpuszcza z powrotem. Ryba żyje nadal okaleczona, a ty możesz sobie podziwiać jej kalekie pływanie zajadając jej kawałek. Chciałbyś tak? A mózg z żywej wrzeszczącej małpy chciałbyś jeść? Też się robi takie rzeczy w Chinach. Tam nikt za to do więzienia nie pójdzie, bo panuje tam inna kultura. Jednak w Europie takie formy jedzenia są nie do pomyślenia. To nie jest hipokryzja, tylko odmienność zwyczajów. Odmienność, której mamy prawo bronić, bo to jest nasz kraj, a nie Wietnam czy Chiny. Odpowiedz Link Zgłoś
blechtrommel pytanie 21.02.11, 12:29 Czy w ramach normy kulturowej mieści się współczucie dla cierpiących stworzeń? Bo jeśli tak, to czym się różni zarzynany pies od dźganej bagnetem w serce świni? A jeśli nie, to co jest warta owa norma? Odpowiedz Link Zgłoś
lokator_wawelu Do dzieła, Wietnamczycy - staropolskim: Smacznego! 21.02.11, 21:47 Dokładnie. Jeżeli psy czy koty będą zabijane w sposób tzw. humanitarny, to niech Wietnamczycy gotują z nich smakołyki, na zdrowie. Przynajmniej skończy się problem z bezdomnymi, niechcianymi zwierzakami i brakiem funduszy na schroniska dla zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
azi-net lokator_wawelu 21.02.11, 22:45 Psy w Azji nie są zbijany w "humanitarny" sposób!!! Wprowadzenie dań z psiny nie zlikwiduje problemu bezdomności - takich psów nie wolno spożywać! Mają pełno pasożytów chorują na różne choroby. Żeby wprowadzić dania z psów należy otworzyć specjalne hodowle i ubojnie. Po co??? Już teraz krowy, świnie i wiele innych zwierząt cierpi w naszym kraju. Po dokładać do tego wszystkiego kolejny gatunek? Tylko dlatego że ktoś ma ochotę na "poznawanie innych kultur"??? Szlag mnie trafia jak czytam takie bzdury!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lokator_wawelu Re: lokator_wawelu 21.02.11, 23:18 To melisy się napij, bo złość piękności szkodzi. Czy my mówimy o Azji? Mówimy o Polsce (UE), w której można by - moim zdaniem - taki pomysł jak najbardziej wprowadzić. A że ubojnie dla psów i kotów trzeba by stworzyć? To nawet lepiej, przynajmniej miejsca pracy nowe w ten sposób powstaną. Mięsko jest mięsko, potrzebujemy go jako gatunek do przetrwania oraz prawidłowego rozwoju i wegetariańska propaganda na mnie nie działa. Ostatnie badania pokazują, że rośliny także cierpią, gromadzą, ba, przekazują nawet swoim następcom informację (myślą!) ale nikt zdaje się nie nawołuje do powstrzymania się od masowego zabijania ogórków czy rzezi kabaczków. Natura chciała żebyśmy spożywali białko i ja tam wolę trzymać się tego naturalnego sposobu odżywiania się. Smacznego! Odpowiedz Link Zgłoś
gburiaifuria Re: lokator_wawelu 21.02.11, 23:55 Miesko jest miesko, ciekawe swoja droga jak smakujesz. Mozeby tak ciebie wrzucic na stol i byloby po glupich wpisach, bo w koncu czym rozni sie twoje mieso od swinskiego, psiego, czy kociego. Gdy slysze takie bzdury mam ochote strzelac, twoje bachory moglyby byc szczegolnie smaczne, moze by ich tak sprobowac? (bachory tez byly jedzone w Chinach i uznane za przysmak, czemu wiec nie pojsc na calosc i poznac kulture do konca) Odpowiedz Link Zgłoś
lokator_wawelu Re: lokator_wawelu 22.02.11, 00:07 Niech zgadnę - wegetarianka, matka, do tego pewnie katoliczka. Na pewno kretynka, co widać po wpisie. W dodatku z poważnymi brakami w wiedzy ogólnej, bo Chin od Wietnamu i kanibalizmu od spożywania zwierząt nie odróżnia, ale numer xD Odpowiedz Link Zgłoś
gburiaifuria Re: lokator_wawelu 22.02.11, 00:26 najpierw sie matole poducz, bo akurat tu (w Azji) mieszkam i cos o tej kulturze wiem, katoliczka tez nie jestem, za to ty na mur jestes katolem i wyborca pisu. Odpowiedz Link Zgłoś
lokator_wawelu Re: lokator_wawelu 22.02.11, 00:32 No obyczaje typowo azjatyckie, fakt. Co nie zmienia faktu, że dalej z rozróżnieniem Wietnamu od Chin i kanibalizmu od spożywania zwierząt masz problem xD A przy okazji, skoro mieszkasz w Azji, to co cię obchodzi co my w Europie zrobimy? Nos w sos się kiedyś mówiło w podstawówce xD Odpowiedz Link Zgłoś
gburiaifuria Re: lokator_wawelu 22.02.11, 00:42 jedzenie psow i kotow to akurat nie Europa, Europa, w ogole zachod tak bardzo protestowal przeciw jedzeniu psow w Korei, ze Korea zeby miec olimpiade w Seulu musiala wprowadzic zakaz jedzenia psow. Tak, ze akurat to jest w Europie potepiane i zaden lokator_wawelu, czy inny przedstawiciel polactwa nie bedzie zmieniac dobrych europejskich zwyczajow, na szczescie. A swoja droga ciekawe, czy twoje bachory sa smaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
lokator_wawelu Re: lokator_wawelu 22.02.11, 01:03 Ty chyba dziewczyno niewiele o swojej (?) ojczyźnie chyba wiesz, skoro nie masz pojęcia, że na południu Polski smalec z psa wytapia się od wieków. Dla twojej informacji - psy w Europie jadło się od stuleci i wcale ten zwyczaj nie przyszedł z Azji, tylko z Bliskiego Wschodu. Psy jedli starożytni Rzymianie, Galowie we Francji (tam zresztą psy jedzono legalnie jeszcze na początku XX wieku), Niemcy (zakazano dopiero w 1986 r.), Szwajcarzy (legalne w niektórych kantonach do dnia dzisiejszego), zaś w Europie Środkowo-Wsch. w rejonach wiejskich zwyczaj ten, jak np. polskie wytapianie smalcu, przetrwał do dziś. Koty i kociaki spożywa się np. w wiejskich rejonach Szwajcarii zaś jednym z lokalnych specjałów w Toscanii jest gulasz z kota. O reszcie świata nawet nie mówię, bo szkoda mi czasu na epistoły dla kogoś, kto pojęcia o europejskich zwyczajach nie ma, ale pyszczy na forum za dwóch. Mięso z psa jest pożywne, lekkostrawne, niskokaloryczne, świetnie nadaje się na dietę; podobno nieźle wpływa też na zdolności intelektualne, polecam spróbować.. ;] Odpowiedz Link Zgłoś
srb.srooba Re: lokator_wawelu 22.02.11, 02:18 Hahaha polecam jednak tą meliskę, którą ktoś sugerował. Bo wylew coraz bliżej :D A co do jedzenia ludzi... Ta zaraza i tak sięgnęła już prawie 7 mld przy czym znakomita większość powinna dostać przymusowy nakaz powrotu na drzewo. Więc można upiec 2 pieczenie na jednym ogniu i jednocześnie załatwić problem głodu i przeludnienia :D I zanim zasugerujesz zjedzenie "moich bachorów" (jakaś ukryta żądza? bardzo często o tym mówisz) to uprzedzam: nie mam. I jak sobie pomyślę, że moje dzieci mogłyby mieć styczność z ludźmi twojego pokroju to raczej przy tym pozostanę :D A na poważnie... Ten zakaz jedzenia psów w Korei świadczy tylko źle o Zachodzie. Bo niby jakim prawem wtrąca się w to, co jedzą ludzie po drugiej stronie kuli ziemskiej? Tym bardziej, że nikomu krzywdy tym nie robią. A na pewno nie większą niż Ci oświeceni europejczycy. Odpowiedz Link Zgłoś
azi-net lokator_wawelu 21.02.11, 23:55 Hodowla psów i kotów w celach spożywczych nie jest uzasadniona z ekonomicznego punktu widzenia. One też jedzą mięso (zapewne nie będzie najlepszej jakości, ale co one zjedzą w konsekwencji zjesz Ty), a hodowla zwierząt rzeźnych wymaga olbrzymich pastwisk i upraw. Powstają olbrzymie składowiska odchodów z którymi już teraz jest problem. Utrzymanie psów i kotów wymaga wielkich nakładów, a ze zrozumiałych względów ilość otrzymywanego mięsa w przeciwieństwie do krów i świń będzie niewielka. Nie ma sensu budować takich ubojni dla paru nowobogackich którym nudzi się bo nie mają co robić w życiu. P.S. Nie Twoja sprawa co jem. Odpowiedz Link Zgłoś
lokator_wawelu Re: lokator_wawelu 22.02.11, 00:04 A może by tak zostawić takie sprawy wolnemu rynkowi i by się okazało, co kto lubi spożywać i komu się opłaca? I zgadzam się, że nie moja sprawa co jesz, ale to działa w obie strony - daj ludziom zjadać pieski i kotki, skoro im smakują ;) Odpowiedz Link Zgłoś
azi-net lokator_wawelu 22.02.11, 00:30 Tylko ciekawe na co przez na co przeznaczą swoje dochody właściciele tych hodowli/ubojni. Na nową bemkę czy na utylizację tej góry g...na która wkrótce nas zasypie? Ale co Cię to obchodzi... Liczą się prawa wolnego rynku. Zresztą i tak nie dożyjesz tych czasów. Odpowiedz Link Zgłoś
lokator_wawelu Re: lokator_wawelu 22.02.11, 00:37 Znajdzie się jakiś nowy Stokłosa, tu bym był spokojny. Może nawet zostanie potem pierwszym senatorem wietnamskiego pochodzenia - Zje-Pan-Psa Kowalski - który promowałby wśród nietolerancyjnych, polskich lewaków idee wolnej, zdrowej, nieskrępowanej przesądami, wschodniej kuchni xD Odpowiedz Link Zgłoś
azi-net nic z tego 22.02.11, 00:57 Zwierzęta domowe, w tym psy, mogą być pozbawiane życia w drodze iniekcji śmiertelnej dawki środka stosowanego do narkozy lub eutanazji (§ 15 ust. 2 Rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w sprawie kwalifikacji osób uprawnionych do zawodowego uboju oraz warunków i metod uboju i uśmiercania zwierząt). Wszelkie odstępstwa od wymienionej zasady wyrażane są w formie przepisów prawa, precyzujących szczegółowo warunki w których psa uśmiercić można w inny sposób (np. art. 33a § 3 Ustawy o ochronie zwierząt). Z art. 33 § 1 pkt. 2 i art. 33 pkt. 4 Ustawy o ochronie zwierząt wynika, że uśmiercenie psa przez lekarza weterynarii możliwe jest tylko wówczas, gdy zwierzę jest cierpiące i nieuleczalnie chore a eutanazja ma skrócić jego cierpienia albo gdy jest nadmiernie agresywne i stwarza zagrożenie. Zawarte w art. 33 § 1 Ustawy o ochronie zwierząt przyczyny uśmiercenia zwierzęcia, inne niż wymienione wyżej, to jest: przyczyna gospodarcza, sanitarna oraz przyczyna związana z wykonywaniem zadań związanych z ochroną przyrody nie mają zastosowania do psów, co wynika ze szczegółowych przepisów, regulujących uśmiercanie zwierząt z powołanych przyczyn. Kwestię uśmiercania zwierząt dla potrzeb nauki (art. 33 § 1 pkt. 5 Ustawy o ochronie zwierząt) regulują odrębne przepisy, nie mające zastosowania w niniejszej sprawie. Ubojowi na cele gastronomiczne podlegają jedynie niektóre zwierzęta gospodarskie, po uzyskaniu świadectwa zdrowia, w ubojniach spełniających wymogi określone prawem i obsługiwanych przez wykwalifikowane osoby, dysponujące określonym prawem sprzętem. Ponadto, dopuszczalne jest konsumowanie zwierząt uzyskanych w wyniku polowania, przeprowadzanego zgodnie z przepisami prawa przez uprawnionych myśliwych a także konsumowanie ryb, pozyskanych zgodnie z obowiązującymi przepisami. KTOZ Odpowiedz Link Zgłoś
lokator_wawelu Re: nic z tego 22.02.11, 01:06 Przecież prezydentem wszystkich młodych, wykształconych, z wielkich miast POlaków jest aktualnie Bronek Bóbr-Komorowski - on chyba pomoże nam i naszym nowym, wietnamskim posłom przeforsować zmianę prawa w temacie spożywania psów i kotów, nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś
azi-net lokator_wawelu 22.02.11, 01:30 Bronuś-Ciapciuś na taki krok się nie zdecyduje. Dobrze wie że wyleciałby z fotela. Jest to dla niego ważniejsze niż jakieś tam względy ideologiczne. Poza tym nie słyszałam żeby był zdeklarowanym fanem psiego mięsa. Nie zamierzam rozmawiać z Tobą o polityce, zaraz zaczniesz wyzywać mnie od moherów, ewentualnie obdarzysz innym "komplementem", tak jak gburięfurię (męczą mnie już takie dyskusje, dziękuję bardzo). Ad. wyżej Jadłeś już psa skoro tak polecasz? Czy tylko lubisz robić wokół siebie szum w ramach umilania sobie wolnego czasu? Pytam z ciekawości, wolę wiedzieć z kim rozmawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lokator_wawelu Re: lokator_wawelu 22.02.11, 01:35 Nie jadłem i szczerze powiedziawszy nie mam nawet specjalnie zamiaru, bo sam całkiem kocham zwierzaki, ale wkurza mnie niemiłosiernie różne takie lewackie zaperzanie się bez znajomości tematu, wmawianie modnych a choćby i najgłupszych 'racji' czy małoletni wege-faszyzm; a z głupotą - podobnie jak o wolność, uważam - trzeba walczyć ;) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
chinique Nareszcie! 21.02.11, 22:49 Trzeba było zaangażowania sympatycznych Wietnamczyków, żeby wreszcie przerwać tą hipokryzję. Rocznie w Polsce "produkuje" się 1,3MPLN ton samego mięsa drobiowego, ale puszyste i słodkie pieski i kotki, to jak widzę zupełnie inna historia? Pieska można oddać do schroniska, przywiązać do drzewa w lesie, czy wysadzić z samochodu na powiatówce, ale żeby go przeznaczyć na kiełbaski, to nie? Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Ze schroniskami głupi pomysł 21.02.11, 22:55 > Przynajmniej skończy się problem z bezdomnymi, niechcianymi zwierzakami i brakiem > funduszy na schroniska dla zwierząt. Nie mam nic przeciwko egzotycznym tradycjom kulinarnym, ale jeść zwierząt ulicznych i ze schronisk to raczej nie radzę. Przecież one mają pasożyty i różne choroby. Jeśli pętają się po ulicach, to piją z zanieczyszczonych kałuż i jedzą ze śmietników. Pan Pham wpadł na dość głupi pomysł z tymi schroniskami. Odpowiedz Link Zgłoś
ly1 Re: Do dzieła, Wietnamczycy - staropolskim: Smacz 22.02.11, 08:07 My,wrogowie przemocy,przeciwnicy dehumanizacji życia,obrońcy zwierzat i wartości etycznych mówimy stanowcze NIE.Stop,Stop,Stop,Dość Nie popuścimy.To się nie opłaci Nawpszuszczaliśmy ciarachów do kraju,a mamy dość swoich problemow Odpowiedz Link Zgłoś
myszyna Re: pytanie 21.02.11, 21:48 Jak dla mnie, coś tu stawiasz na głowie. Ludzie jedzą zwierzęta, fakt. Zwierzętom jest wskutek powyższego nieprzyjemnie. Możemy stworzyć trend pod tytułem: skoro jemy świnie, jedzmy również psy. Możemy stworzyć trend: skoro nie jemy psów, nie jedzmy również świń. Czy zechcesz - dla mojej pustej ciekawości - wyartykułować otwartym tekstem, która z tych wersji Tobie osobiście jest bliższa? Odpowiedz Link Zgłoś
michaelus_maximus Re: pytanie 21.02.11, 21:56 eee tam... co tego typu normy maja do zagadnienia? albo co do tego ma, czy tu polska, czy wietnam? ja uwazam, ze mozna jesc zwierzta, zarowno swinie, jak i psy, czy mozg malpy! jednak nikogo do tego nie bede zmuszal, ani nikomu nie zabronie. rzecz w tym, zeby to nie bylo zwierze objete ochrona i zeby zostalo zabite w humanitarnych warunkach :) ludzie zwykle zaczynaja sie zbytnio ekscytowac, slyszac o zjadaniu psow! spokojnie, nikt wam waszego psa nie zabije. :P przeciez to, ze ktos ma rybki w akwarium nie czyni z niego czlowieka, ktory karpia w wigilie nie tknie :P Odpowiedz Link Zgłoś
megg76 Re: pytanie 21.02.11, 22:33 chyba nie zrozumiałeś jednej rzeczy. Nie będę Ci tego tłumaczyć. Nie będę spokojna, bo boję się, że w kraju, jak dla mnie cywilizowanym, ktoś chce zjeść mojego psa. Moją przyjaciółkę, terapeutę dla kilku niepełnosprawnych dzieci. Mój pies jest wyszkolony, ale jest wiele psów, kotów, które tylko samym jestestwem, są terapią dla wielu osób. Odpowiedz Link Zgłoś
lokator_wawelu Re: pytanie 21.02.11, 22:39 Obawiam się, że z takimi lękami, to sama zasługujesz na jakąś terapię. Odpowiedz Link Zgłoś
uii Re: pytanie 21.02.11, 22:39 Sa swinie-przewodnicy dla niewidomych. To nie jest zart. A swinie sie zjada. Co wiecej swinie sie zabija zeby wykarmic psy. Odpowiedz Link Zgłoś
gburiaifuria Re: pytanie 21.02.11, 23:59 a ja uwazam, ze nalezy w tym pojsc do konca. KLudzkie noworodki sa ponoc przepyszne, swego czasu slynely jakoprzsma w Chinach i Konfucjusz osobiscie sie nimi raczyl. Jestem za zjadaniem noworodkow, oto wreszcie sakowita potrawa, ktora jeszcze nie trafila na nasz stol! Odpowiedz Link Zgłoś
ly1 Re: pytanie 22.02.11, 08:26 Idz oszołomie,hipokryto do pierwszej lepszej rzeżni i zobaczysz tą humanitarność zabijania.Ty żyjesz pod kloszem,w matrixie,zabójca pokazuje ci w reklamie uśmiechniętą swinkę,a ty uwazasz że mówi prawde,że ta świnka z ochota biegnie do rzezni .Wierzysz mu,bo tak ci WYGODNIE Odpowiedz Link Zgłoś
ginosaji Re: pytanie 24.02.11, 08:36 ly1 napisała: > Idz oszołomie,hipokryto do pierwszej lepszej rzeżni i zobaczysz tą humanitarnoś > ć zabijania.Ty żyjesz pod kloszem,w matrixie,zabójca pokazuje ci w reklamie uśm > iechniętą swinkę,a ty uwazasz że mówi prawde,że ta świnka z ochota biegnie do r > zezni .Wierzysz mu,bo tak ci WYGODNIE To dobry powód, żeby zażądać zakazu jedzenia mięsa w ogóle. Byłbym zresztą za. Odpowiedz Link Zgłoś
ginosaji Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 14:05 " jeżeli już się człowiek decyduje jeść mięso, to powinien jeść każde mięso." Nie powinien a może. Dokładnie tak. Nie widzę powodu, by akurat pies czy kot miały być lepiej chronione niż krowa czy świnia. "Przecież jeżeli jesz mięso, to powinieneś!" Powinienem mieć możliwość - i mam. "mózg z żywej wrzeszczącej małpy" Tu jestem przeciwny, ale to da się załatwić akurat przepisami o warunkach uboju. Nie trzeba zabraniać w ogóle jedzenia małp. Odpowiedz Link Zgłoś
gburiaifuria Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 22.02.11, 00:03 A Ludzi? Ludzki mozg moze dopiero byc przepyszny, ja jestem za, zwlaszcza chetnie bym sprobowala mozgu twojego bachora (moze byc humanitarnie zabity) ginosaji napisał: > " jeżeli już się człowiek decyduje jeść mięso, to powinien jeść każde mięso." > > Nie powinien a może. Dokładnie tak. Nie widzę powodu, by akurat p > ies czy kot miały być lepiej chronione niż krowa czy świnia. > > "Przecież jeżeli jesz mięso, to powinieneś!" > > Powinienem mieć możliwość - i mam. > > "mózg z żywej wrzeszczącej małpy" > > Tu jestem przeciwny, ale to da się załatwić akurat przepisami o warunkach uboju > . Nie trzeba zabraniać w ogóle jedzenia małp. Odpowiedz Link Zgłoś
srb.srooba Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 22.02.11, 02:27 I byłby to pewnie pierwszy Twój kontakt z tą jakże przydatną częścią ciała :D Odpowiedz Link Zgłoś
ginosaji Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 24.02.11, 08:28 A ludzi sobie obejmujemy solidarnością gatunkową. Odpowiedz Link Zgłoś
turpin Haggis na śniadanie i sos miętowy do herbaty 21.02.11, 14:27 Zgadzam się z tym, że emigrant powinien szanować normy kulturowe kraju, który go przyjął, lub przynajmniej nie łamać ich w sposób ostentacyjny. Ta konkretna sprawa ma jeszcze jeden ciekawy aspekt - otóż psy i koty są drapieżnikami, a chyba w całej Europie drapieżników się raczej nie spożywa, a przynajmniej nie hoduje. Nie jest to jakieś straszne tabu, np. wątroba z wilka była ongiś tradycyjnym polskim daniem myśliwskim, ale u podłoża tego (?)zwyczaju leży prawdopodobnie zdroworozsądkowa europejska ekonomia. Im bydlę jest bliżej szczytu łańcucha pokarmowego, tym mniej po prostu opłacalna jest jego hodowla na mięso. Biomasę niezbędną do uhodowania kilograma psiny można zużytkować bardziej wydajnie. A szczury to i Wietnamczycy też jedzą Odpowiedz Link Zgłoś
uniwr No właśnie usiłuje 21.02.11, 19:16 turpin napisał: > Zgadzam się z tym, że emigrant powinien szanować normy kulturowe kraju, który g > o przyjął, lub przynajmniej nie łamać ich w sposób ostentacyjny. Nie jest ostentacyjny, nie chce się ogłaszać ani kokietować. Chce robić swoje, ale nikogo do niczego nie zmusza. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl ciekawe 21.02.11, 22:58 turpin napisał: > chyba w całej Europie drapieżników się raczej nie spożywa, a przynaj > mniej nie hoduje. Nie jest to jakieś straszne tabu, np. wątroba z wilka była o > ngiś tradycyjnym polskim daniem myśliwskim, ale u podłoża tego (?)zwyczaju leży > prawdopodobnie zdroworozsądkowa europejska ekonomia. Im bydlę jest bliżej szc > zytu łańcucha pokarmowego, tym mniej po prostu opłacalna jest jego hodowla na m > ięso. Biomasę niezbędną do uhodowania kilograma psiny można zużytkować bardzi > ej wydajnie. Z tymi drapieżnikami to ciekawa uwaga. Odpowiedz Link Zgłoś
sleeper_in_the_grass Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 19:14 A jednak nie masz racji. Dla wielu ludzi zjedzenie np. języka zwierzęcego, mózgu albo serca jest czymś absolutnie obrzydliwym. A jednak wszystkie te elementy zwierząt znajdują sobie miejsce w tradycji polskiej kuchni. Czy dlatego, że danie wydaje Ci się obrzydliwe albo po prostu nie wyobrażasz sobie zjedzenia go oznacza, że nie powinno być prawnie dozwolone jako danie? Sam podajesz przykład mrówek, do których można dorzucić jeszcze całą gamę innego robactwa, ślimaki czy żaby. Czy to, że nie jadasz mrówek oznacza, że ich hodowla w celach spożywczych powinna być zabroniona? Wątpię, by Ciebie to oburzyło. Żaby czy ślimaki też by pewnie przeszły. A szczury? Tych nie jemy raczej ze względów niechęci do tego przenoszącego zarazy zwierzęcia, niż z przywiązania do jego "domowej wersji". Ale zakładając, że taki szczur hodowany byłby w absolutnie bezpiecznych i higienicznych warunkach - zakazałbyś jego hodowli w celach spożywczych? Przejdźmy do bardziej domowych zwierząt: co z królikiem? Śliczne i pocieszne zwierzątko hodowlane, będące jednocześnie elementem nie jednej "tradycyjnej" potrawy. Granica tutaj bardzo się zaciera. Podnosisz argument, że krowie łożysko czy mózg małpy, to niech sobie jedzą w Chinach, a tu jest polska. Tyle, że my jadamy krowi jęzor lub móżdżek jagnięcy. Co ma więc decydować? Odległość tradycyjnego źródła takiej potrawy? No bo taki ślimak, to rozumiem jeszcze by przeszedł (powiedzmy, że tradycyjnie: Francja), ale małpa już nie (Chiny)? A aligator (Afryka, jadłem, smaczny)? A Łoś (Norwegia)? A koń (sporo państw w Europie)? A móżdżek koński (też w paru państwach Europejskich)?. Podejrzewam, że dałoby się znaleźć parę bulwersujących przykładów w każdym kraju - która granica państwowa miałaby więc decydować? Rosja jeszcze tak, czy już nie (zwłaszcza dalekowschodnia)? Mołdawia? Armenia? Kazachstan? Turkmenistan? Nepal? Bo Chiny czy Korea, to już rozumiem zdecydowanie nie. Zupełnie co innego jeżeli chodzi o wskazywane przez Ciebie okaleczanie zwierząt. U nas by to nie przeszło z tych samych powodów, dla których nie można okaleczać trzody chlewnej. I z tych samych powodów, dla których powinno dać się spokój karpiom na wigilię. Akceptujemy zabijanie zwierząt do jedzenia, ale zwierzęta odczuwają ból, dlatego im go nie zadajemy. Dlatego przykłady okaleczania ryb czy małp są nietrafione. Zwłaszcza, że Wietnamczyk od psów i kotów raczej by tym zwierzętom krzywdy nie robił - poza tym, że by je ubijał a potem zjadał, tak jak my nie robimy krzywdy krowom, a potem je ubijamy i zjadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodek21 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 19:47 Twoje pisanie jest, niestety, klasycznym przykładem próby manipulowania słownictwem w celu uprzedmiotowienia ludzi czy zwierząt po to, żeby można było ich lub je prześladować lub zabijać. Piszesz np "ubija", a przecież chodzi o zabijanie żywych, czujących istot. W dodatku psy są w naszej kulturze symbolami wierności i oddania. Poza tym w rzeźniach zwierzęta często przechodzą niewyobrażalne wprost cierpienia (jeżeli chcesz NAPRAWDĘ wiedzieć, co się tam dzieje, obejrzyj parę filmów w internecie lub popytaj ludzi TAM pracujących). Właścicielom i pracownikom rzeźni naprawdę nie chodzi (chociaż może trudno Ci w to uwierzyć) o dobrostan zwierząt, ale o szybki zysk. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 22:01 W którym miejscu przedpiśca manipuluje słownictwem w celu uprzedmiotowienia ludzi? W przedmiotowym traktowaniu zwierząt nie ma nic niestosownego, więc słownictwem manipulować nie ma potrzeby. Wyraz ubój jest typowym określeniem na zabicie zwierzęcia w celach konsumpcyjnych. To ty manipulujesz słownictwem i emocjami używając sformułowania: "żywe czujące stworzenie". Szkodniki na polach uprawnych, które masowo zabija się, aby wyprodukować pożywienie dla ciebie to także "żywe, czujące stworzenia". Myślisz o tym zjadając marchewkę? Odpowiedz Link Zgłoś
myszyna Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 21:54 Zwłaszcza, że Wietnamczyk od psów i kotów raczej by tym > zwierzętom krzywdy nie robił - poza tym, że by je ubijał a potem zjadał Żadnej krzywdy tym stworzeniom nie robię, zabijam je tylko i zjadam. No brawo! Poza tym każdy to wie: zabijanie to nie jest krzywda, niedogodność chwilowa i tyle, czego się ludzie czepiają, naprawdę! Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 22:04 Krzywda to niesprawiedliwie wyrządzona szkoda. Zabicie zwierzęcia nie jest krzywdą, ponieważ nie ma w nim czynnika niesprawiedliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
myszyna Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 22.02.11, 00:31 A co to jest sprawiedliwie wyrządzona szkoda? Bo mnie Twoja zabawa słowem niekoniecznie wyjaśnia, co masz na myśli. Kto jest sędzią w sprawie sprawiedliwości zabicia zwierzęcia? Zabijający? Zwierzę? Pan Bóg w niebiesiech? No i - skoro natura stworzyła świat rzeźnią i stołówką, to skąd się wzięły tak zwane wyższe wartości? Empatia? Humanizm? Matka natura nie stworzyła kompów, forów internetowych ani nawet pisma, ludzie je stworzyli. Wydaje mi się pewnego rodzaju niekonsekwencją fakt, że akceptujesz i korzystasz z nienaturalnych osiągnięć ludzkiego rozumu w sprawie swojej wygody, chociażby siedząc na tym forum i dzieląc się z innymi użytkownikami płodami swego umysłu, a jednocześnie nie próbujesz zaakceptować faktu, że śmierć, nawet niemego zwierzęcia, wyłącznie dla zaspokojenia łakomstwa - bo nie w obliczu śmierci głodowej przecież - nie jest potrzebna. Ale, oczywiście, Twoje osądy są Twoją sprawą, nawet jeśli we mnie budzą niesmak - uczucie uwarunkowane jak najbardziej biologicznie naturalne. EOT Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 22.02.11, 06:00 myszyna napisała: > A co to jest sprawiedliwie wyrządzona szkoda? Bo mnie Twoja zabawa słowem nieko > niecznie wyjaśnia, co masz na myśli. A to jest na przykład wtedy, kiedy pracodawca wypłaca pracownikowi wynagrodzenie. Ponosi w tym momencie szkodę, ale sprawiedliwą, więc go to nie krzywdzi. > Kto jest sędzią w sprawie sprawiedliwości zabicia zwierzęcia? Zabijający? Zwierzę? Pan Bóg > w niebiesiech? Pan Bóg w niebiesiech. Ten, co powiedział: "wszystko, co się rusza i żyje będzie wam służyć za pokarm". > No i - skoro natura stworzyła świat rzeźnią i stołówką, to skąd się wzięły tak > zwane wyższe wartości? Empatia? Humanizm? Właśnie stąd. Kiedy człowiek jest już dobrze najedzony, to zaczyna myśleć o sprawach wyższych. > Matka natura nie stworzyła kompów, forów internetowych ani nawet pisma, ludzie > je stworzyli. Wydaje mi się pewnego rodzaju niekonsekwencją fakt, że akceptujesz i > korzystasz z nienaturalnych osiągnięć ludzkiego rozumu w sprawie swojej wygody, > chociażby siedząc na tym forum i dzieląc się z innymi użytkownikami płodami swego umysłu > a jednocześnie nie próbujesz zaakceptować faktu, że śmierć, nawet niemego zwierzęcia, > wyłącznie dla zaspokojenia łakomstwa - bo nie w obliczu śmierci głodowej przecież - nie > jest potrzebna. Słusznie napisałaś: wydaje Ci się. Śmierć zwierzęcia nie służy zaspokojeniu łakomstwa, tylko głodu. I nic nie zmienia fakt, że jedząc posiłek, nie czyni się tego w obliczu śmierci głodowej. I, tak jak śmierć każdego innego organizmu, który zjadamy, śmierć zwierzęcia jest potrzebna. Jakaż w tym niekonsekwencja? > Ale, oczywiście, Twoje osądy są Twoją sprawą, nawet jeśli we mnie budzą niesmak > - uczucie uwarunkowane jak najbardziej biologicznie naturalne. Twój niesmak - Twoje zmartwienie. Odpowiedz Link Zgłoś
viki1976 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? BZDURA!!! 21.02.11, 23:34 BZDURA! Co za świr z tego Wietnamczyka! Jestem wściekła, myślę po przeczytaniu tego artykułu jak rasistka!Niech brudasy z Wietnamu wynoszą się do siebie, nie chcę ich oglądać i żyć obok na jednej ulicy, kupować pieczywo obok ich baru dla "wtajemniczonych" świrów, które muszą zjeść psa lub kota na obiad! Straszne, że czuję taką złość, że chyba sama mogłabym zostać kucharzem i gotować obiad z tego Wietnamczyka. Bezczelny typ, nie szanujący polskich norm kulturowych! Bardzo mi przykro, gdy to przeczytałam ale nie mam zgody na taki proceder, widziałam właśnie film z Wietnamu jak zabija się psy i norki żeby zedrzeć z nich na żywca skóry a żywe zwierzęta rzuca się na wozy z mięsem, tylko one są żywe i cierpią potworne męczarnie zanim umrą. Z ich oczu płyną łzy, trzęsą się w spazmach nieprzytomne z cierpienia. Świat chyli się ku zagładzie, ale byłabym w stanie uwięzić tego człowieka, żeby nie pozwolić mu na takie czyny, które budzą moją odrazę i bezwzględny sprzeciw!!! NIE POZWÓLMY NA TO!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gburiaifuria Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? BZDURA!!! 22.02.11, 00:09 viki1976, zgadzam sie z Toba calkowicie. Tez otworzyl mi sie noz w kieszeni. A do furii doprowadza mnie gadanie w tym wypadku o kulturze, to akurat nie m z kultura nic wspolnego. Za Konfucjusza ulubiona potrawa bylo jedzenie noworodkow i bylo bardzo popularne, mozeby ten Wietnamczyk poszedl ta droga i zafundowal nam potrawke z wlasnego potomka. Odpowiedz Link Zgłoś
bod-ega Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? BZDURA!!! 04.03.11, 21:46 >"jak zabija się psy i norki żeby zedrzeć z nich na > żywca skóry a żywe zwierzęta rzuca się na wozy z mięsem, tylko one są żywe i c > ierpią potworne męczarnie zanim umrą." Rozumiem wrażliwość i humanitaryzm, ale czy widziałaś film o cywilnych ofiarach wymyslnych min i bomb, o ofiarach słynnego "Orange Agent" , napalmu i innych okropności. Kto je wymyslał i wyprodukował? Bądźmy konsekwentni. Bo innaczej to czysta hipokryzja. Odpowiedz Link Zgłoś
ly1 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 14:06 Z pewnością to hipokryzja,ale wniosek z tego jest taki,że nie należy również konsumować świnek a nie to że należy również jeśc psy.Równie dobrze możemy rozszerzyć menu na kanibalizm,bo do tego zdążamy.Albert Einstein wyraził się,że celem naszym ma być rozszerzanie kregu wspołczucia a nie rozszerzanie menu i przemocy.My ludzie zrobiliśmy z ptej planety jedną wielką rzeznię i jedną wielką restaurację.Żarcie,chlewik i złobek-oto nasz cel i dorobek.Hańba i schiza Odpowiedz Link Zgłoś
neex Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 14:29 "My ludzie zrobiliśmy z ptej planety jedną wielką rzeznię i jedną wielką restaurację" My zrobiliśmy? Natura sama to tak stworzyła. Czy o lwach, wilkach i innych drapieżnikach powiesz to samo? My możemy jedynie zmieniać to co natura nam dała. Jednak to musi być proces stopniowy, ze względu na ludzkie potrzeby żywieniowe. Moim zdaniem proces już rozpoczęty. Odpowiedz Link Zgłoś
myszyna Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 22:09 > My zrobiliśmy? Natura sama to tak stworzyła. Czy o lwach, wilkach i innych drap > ieżnikach powiesz to samo? Nie. Wymienione przez Ciebie drapieżniki motywowane są przede wszystkim instynktownie, przy czym instynkt obejmuje również to, że starsze osobniki uczą potomstwo jak się poluje i na co. Homo, za przeproszeniem sapiens ma większe możliwości poznawcze i wolicjonalne, a co za tym idzie - decyzyjne. (Dla osobników religijnych - wolną wolę). Dlatego można założyć, że owo homo sapiens podejmuje decyzje kierując się (w opisywanym temacie) hedonizmem bądź empatią wobec innego gatunku. No co kto woli. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 22:23 myszyna napisała: > Nie. Wymienione przez Ciebie drapieżniki motywowane są przede wszystkim instynk > townie, przy czym instynkt obejmuje również to, że starsze osobniki uczą potoms > two jak się poluje i na co. > Homo, za przeproszeniem sapiens ma większe możliwości poznawcze i wolicjonalne, > a co za tym idzie - decyzyjne. (Dla osobników religijnych - wolną wolę). > Dlatego można założyć, że owo homo sapiens podejmuje decyzje kierując się (w op > isywanym temacie) hedonizmem bądź empatią wobec innego gatunku. > No co kto woli. To nie zmienia w niczym sytuacji. Rzeźnię i restaurację z naszej planety zrobiła natura, a nie człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
ly1 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 22.02.11, 08:56 Mięsożercy jako większość dyskutuje sobie ot tak dla kpin,oni wolą terror siły zamiast dobrej woli,empatii,człowieczeństwa.Człowiek to najpodlejszy gatunek i kiedyś zginie,dojdzie do rozrszerzenia menu na kanibalizm,do wojen .Nac razie czekam z utesknieniem aż coś walnie.Tymczasem okazuję ludziom sympatię w pracy komorniczej,pa Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 22.02.11, 09:27 Dobra wola, człowieczeństwo i empatia to cechy ci absolutnie obce. Ty pokazujesz tu tylko swoją nienawiść. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 22:13 Wspomniałeś o kanibalizmie. Ernest Junger napisał kiedyś: "po wegetarianach przychodzą kanibale". W świetle twojej wypowiedzi widać, że słusznie. Wmawiając im brak zasadniczych różnic między człowiekiem a zwierzęciem, wegetarianie zamierzają skłonić ludzi do rezygnacji z jedzenia zwierząt. Jednak doświadczenie uczy, że lewicowe eksperymenty z reguły przynoszą efekty przeciwne do zamierzonych, ponieważ są sprzeczne z ludzką naturą. Dlatego, jako efektu wegetariańskiego eksperymentu, można się spodziewać raczej powrotu do kanibalizmu, niż rezygnacji z jedzenia zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
supergrabek Kot mysz jada 21.02.11, 23:19 Masz prawo sobie jeść tylko zieleninę. Masz prawo walczyć o prawa zwierząt. Tylko proszę nie opowiadaj takich głupot. Sposób uboju/zabijania to jedno, ale jedzenie świni przy jednoczesnej walce z ubojem psów na smalec/kotlety to hipokryzja. Kanibalizm jest tabu, ponieważ nie jest prospołeczny, a więc jest instynktownie przez nas źle postrzegany i prowadzi do chorób. Inne zwierzęta, nie tylko ludzie, robią z planty rzeźnie. My po prostu jesteśmy sprytniejsi i bardziej metodyczni. Odpowiedz Link Zgłoś
freestyler30 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 18:51 Ponieważ ani mi się śni przestać jeść mięso, więc - jak rozumiem - żeby nie być w Twoim rozumieniu hipokrytą, mam zjeść swojego kota? Czy może jednak lepsza jest opcja, że nie zjem kota, ale będziesz nazywał mnie hipokrytą, ponieważ zeżrę świnię, a nie zeżrę kota? Daj znać, jeśli zamierzasz nadal mnie tak nazywać - żeby uniknąć Twojej głupkowatej opinii zjem tego kota, trudno. Pytanie, czy aby na pewno tylko ja będę go miał na sumieniu. Zastanów się, nawiedzeńcu, co piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
srb.srooba Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 19:22 Naprawdę nie dociera do Ciebie różnica pomiędzy "można" a "trzeba"? Kto Ci każe jeść kota? Albo cokolwiek jeśli już o tym mówimy? Nie jest przecież powiedziane, o przymusie jedzenia psów i kotów tylko o możliwości. Jeśli nie rozumiesz tej wcale nie subtelnej różnicy to bardzo mi przykro. I tak, jesteś hipokrytą. Generalnie to ch... komuś do tego co ja jem. Dopóki nie znęcam się nad zwierzętami, nie popełniam morderstwa (uprzedzając czyjeś idiotyczne uwagi na temat kanibalizmu), zachowuję wszelkie normy higieniczne i sanitarne to moja sprawa, z czym biorę kanapkę do pracy. Ale jak zwykle, państwo musi swoje brudne paluchy wsadzić obywatelowi w życie, byle tylko nie czuł się, że za dużo może. Odpowiedz Link Zgłoś
myszyna Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 22:15 Daj znać, jeśli zamierzasz nadal mnie tak nazywać - > żeby uniknąć Twojej głupkowatej opinii zjem tego kota, trudno. Pytanie, czy ab > y na pewno tylko ja będę go miał na sumieniu. Pozwolę sobie odpowiedzieć na Twoją wątpliwość. Jeśli zjesz swojego kota, to - o ile nikt Ci w tej sprawie nie przystawił pistoletu do głowy, a jedyną Twoją motywacją będzie chęć "uniknięcia głupkowatej opinii nawiedzeńca", to tak, kota na sumieniu będziesz mieć tylko Ty. Chyba że opinia anonimowej osoby z forum jest dla Ciebie bardziej istotna niż sympatia do twojego kota i jego życie, życiowo bardziej istotna, wtedy Ty niewinny, forum winne. Zastanów się, nawiedzeńcu, co piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Ja jem tylko zwierzęta roślinożerne 21.02.11, 19:07 Ja jem tylko zwierzęta roślinożerne - jedzenie zwierząt jedzących inne zwierzęta to wyższe prawdopodobieństwo jakieś choroby odzwierzęcej - patrz choroba prionowa i krowy jedzące mączkę kostną i innych krów. Odpowiedz Link Zgłoś
lubat Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 11:27 Prawo prawem, sąd sądem, ale jeśli JA (obojętnie czy moher, czy liberał) kocham psy czy koty, to wara wszystkim od tych zwierząt. W Polsce nietolerancja na zachowania odbiegające od NASZYCH oczekiwań jest olbrzymia, w niektórych przypadkach "obrońcy" psów bez mrugnięcia okiem by zabili człowieka, który odważył by się zjeść mięso takiego zwierzęcia jak pies. Polska to jednak kraj dziki, gdzie można bez większego problemu narzucić sądom łamanie prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 11:45 lubat napisał: > Prawo prawem, sąd sądem, ale jeśli JA (obojętnie czy moher, czy liberał) kocham > psy czy koty, to wara wszystkim od tych zwierząt. > > W Polsce nietolerancja na zachowania odbiegające od NASZYCH oczekiwań jest > olbrzymia A jakie Twoim zdaniem mają być oczekiwane zachowania w NASZYM kraju? Wietnamskie? To jest nasz kraj i panuje w nim nasza kultura. Mamy pełne prawo oczekiwać, że obcokrajowcy zastosują się do panujących u nas zwyczajów. Jak im się te zwyczaje nie podobają, mogą się tu nie osiedlać, nieprawdaż? Każdy kraj ma swoją kulturę i zwyczaje i wszystkie kraje tych wartości bronią. Spróbuj powiedzieć Saudyjczykowi, że Ci się nie podoba zasłanianie twarzy przez kobiety, albo Francuzowi, że jedzenie ślimaków jest obrzydliwe. Odpowiedzą Ci, że ja Ci się nie podoba, to wracaj do Polski. Tak jest na całym świecie i zupełnie nie rozumiem dlaczego mamy nie mieć prawa oczekiwać przestrzegania naszych zwyczajów w naszym kraju. Tutaj się psów nie jada, bo takie są normy kulturowe w naszym kraju. Wietnamczyk nie musi się z tym zgadzać, zawsze może wrócić do Wietnamu i tam zabijać i zjadać co mu się podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
lubat Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 13:12 quant34 napisał: > A jakie Twoim zdaniem mają być oczekiwane zachowania w NASZYM kraju? Wietnamski > e? To jest nasz kraj i panuje w nim nasza kultura. Mamy pełne prawo oczekiwać, > że obcokrajowcy zastosują się do panujących u nas zwyczajów. Jak im się te zwyc > zaje nie podobają, mogą się tu nie osiedlać, nieprawdaż? Każdy kraj ma swoją ku > lturę i zwyczaje i wszystkie kraje tych wartości bronią. Spróbuj powiedzieć Sau > dyjczykowi, że Ci się nie podoba zasłanianie twarzy przez kobiety, albo Francuz > owi, że jedzenie ślimaków jest obrzydliwe. Odpowiedzą Ci, że ja Ci się nie podo > ba, to wracaj do Polski. Tak jest na całym świecie i zupełnie nie rozumiem dlac > zego mamy nie mieć prawa oczekiwać przestrzegania naszych zwyczajów w naszym kr > aju. Tutaj się psów nie jada, bo takie są normy kulturowe w naszym kraju. Wietn > amczyk nie musi się z tym zgadzać, zawsze może wrócić do Wietnamu i tam zabijać > i zjadać co mu się podoba. Dlaczegoż Ty łaskawco trywializujesz sprawę i wszystkich, którzy się różnią od Ciebie na sprawę jedzenia lub niejedzenia mięsa psa odbierasz prawo do polskości i odsyłasz do Wietnamu? Nie słyszałem o jakichkolwiek karach dla Wietnamczyków za zabijanie psów, natomiast znam z doniesień prasowych i tv kilka przypadków ukarania Polaków, za ubój psów na smalec, mięso i skóry. Narzucanie swoich standardów jest zwykłym despotyzmem. Nie lubisz ślimaków, psów, koniny czy szczurów, nie jedz ich. Ale wara Ci od tego, by innym tego zakazywać lub nakazywać! Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 18:30 lubat napisał: > Dlaczegoż Ty łaskawco trywializujesz sprawę i wszystkich, którzy się różnią od > Ciebie na sprawę jedzenia lub niejedzenia mięsa psa odbierasz prawo do polskośc > i i odsyłasz do Wietnamu? Przeczytaj to, co napisałem. A jeżeli znowu nie zrozumiesz, to przeczytaj ponownie. Wskazówka: "odsyłałem" do Wietnamu potencjalnego Wietnamczyka, któremu się nie podobają polskie normy społeczne. Jeżeli widzisz w tym odbieranie komuś polskości, to najwyraźniej masz trudności z czytaniem ze zrozumieniem. > Narzucanie swoich standardów jest zwykłym despotyzmem. > Nie lubisz ślimaków, psów, koniny czy szczurów, nie jedz ich. Ale wara Ci od te > go, by innym tego zakazywać lub nakazywać! Zastosuję Twój sposób rozumowania do innej sfery - także należącej do szeroko rozumianej kultury. Zabrzmi to mniej więcej tak: nie lubisz oddawać moczu na symbole religijne to nie oddawaj, ale wara Ci od tego, by innym tego zakazywać. Albo tak: nie lubisz kopulować na trawniku w środku miasta, to nie kopuluj, ale wara ci do tego, by zakazywać publicznej kopulacji innym. Oczywiście przerysowuję, ale to jest dokładnie ten sam sposób rozumowania. Otóż normy kulturowe polegają właśnie na tym, że są na tyle powszechne, że się oczekuje ich powszechnego przestrzegania. Gdyby to była sfera należąca do "wolnoć Tomu w swoim domku", to nie byłby to normy kulturowe. W pewnych krajach pewnych rzeczy się nie robi i nie dlatego, że można za to iść do więzienia, tylko dlatego, że nie jest to akceptowane społecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
srb.srooba Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 19:24 A co ma do tego czy ktoś jest Wietnamczykiem czy nie? Mam ochotę zjeść psa to czemu ktoś ma mi tego zabraniać? Dopóki to nie jest twój pies, to wara Ci do tego co ja jem. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 22:18 Tobie chyba nikt nie może zabronić. Natomiast nie możesz takiego mięsa z nielegalnego uboju podawać innym. Nie mówiąc już o wprowadzaniu do menu restauracji. Bez badań, zezwoleń itd. Tego prawo zabrania. Tu chyba mowa o restauracji. Jeżeli ten Wietnamczyk sam by jadł i został namierzony przez polskich sasiadów, którym to się nie podoba, mógłby mieć kłopoty. Za restaurację to już nie nieprzyjemności a więzienie. Odpowiedz Link Zgłoś
srb.srooba Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 22:49 No widzisz, jeśli chcę jeść szynkę to nie zabijam świni, nie oprawiam, nie wędzę itd. Kupuję gotowe. W tym wypadku powinno być tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 23:00 Kupujesz szynkę legalną, przebadaną. Chciałbyś takiej samej legalności z kotkami i psami ? Odpowiedz Link Zgłoś
srb.srooba Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 23:14 No przecież właśnie cały czas mówię, że chciałbym. Bo dlaczego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
ly1 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 14:18 Otóż to-to NASZ kraj,my się do nich nie wpieprzamy z naszymi tradycjami.Tu nie ma miejsca na dania z psów,podobnie skandalem i hańbą są koszerne ubojnie pod pretekstem tolerancji dla religii.To nie religia winna tylko ludzka upiorność.W Polsce powinno obowiązywać polskie prawo i polskie ustawy,w tym także dotyczace traktowania zwierząt.Jak się komuś nie podoba to wynocha Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 22:47 Skoro uważasz, że polskie normy kulturowe powinny być obowiązkowe, to porzuć wegetarianizm i zacznij jeść schabowe z kapustą. Odpowiedz Link Zgłoś
supergrabek Ja jako Polak 21.02.11, 23:27 mówię - odpieprz się od mojego talerza. Państwo jest od tego by umożliwić mi życie tak jak mi się podoba, póki innych nie krzywdzę. Jestem wszystkożerny mam prawo jeść każde mięso, warzywo i owoc, póki nie jest to mięso ludzkie lub organizm w cudzym posiadaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
zz26 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 21:52 Spróbuj powiedzieć Sau > dyjczykowi, że Ci się nie podoba zasłanianie twarzy przez kobiety, albo Francuz > owi, że jedzenie ślimaków jest obrzydliwe. Odpowiedzą Ci, że ja Ci się nie podo > ba, to wracaj do Polski. saudyjczycy to sa dzikusy ktorzy by cie zabili za krytyke jedynej slusznej religii wiec to marne porownanie nie wiem czemu chcesz czerpac wzorce z 3 swiata a co do francuzow to powiedizaleskiedys im ze ich slimaki sa obrzydliwe? ja powiedizalem i wiesz co mi odpowiedizeli? to nie jedz nikt cie nie zmusza do jedzenia slimakow tak samo jak nikt cie nie zmusza do jedzenia psow ale skoro ktos chce jesc psy to czemu nie? ma nie jesc bo TOBIE sie wydaje to obrzydliwe? ja nie lubie ryb czy w takim razie wszyscy maja przestac jesc ryby bo ja tak uwazam? "Tutaj się psów nie jada, bo takie są normy kulturowe w naszym kraju." kto tak powiedzial? ty? wytapianie smalcu z psa ma juz dluga tradycje welde norm to kulturowych to kazdy powinien chodizc do kosciolabo to kraj katolicki czy zasuwasz grzecznie w każdą niedziele? jak nie to wypad z kraju bo nie przestrzegasz jedynych slusznych norm Odpowiedz Link Zgłoś
gburiaifuria Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 22.02.11, 00:23 Tak? dziki kraj? To chyba cala Europa jest dzika. Polska bedzie dzikm krajem jesli da zgode na cos takiego. Masz racje, z przyjemnoscia zabilabym takiego co zabil psa albo kota i oddala jego mieso do restauracji na pyszne i egzotyczne potrawy. Dlaczego polactwo zamiast wprowadzac do Polski dobre wzory jest gotowe wprowadzac dla kaprysu dodatkowe cierpienia kolejnych gatunkow? Olimpiada w Korei odbyla sie tylk pod tym warunkiem, ze Korea zakazala jedzenia psow, bo takie byly naciski zachodniego swiata. Ale polactwo jak widac, to entuzjasci wstecznictwa pod wszelka postacia i gotowi sa cos takiego akurat wprowadzic pod pozorem bycia "swiatowcem" i otwarcia sie na inne " kultury". Odpowiedz Link Zgłoś
abstracto Cholerne multi-kulti... 21.02.11, 11:36 Powinno się ten proceder zdelegalizować. Tu obowiązuje nasza kultura, a nie wietnamska i jedzenie psów i kotów nie jest powszechnie akceptowalne. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Cholerne multi-kulti... 21.02.11, 18:57 abstracto napisał: > Powinno się ten proceder zdelegalizować. Tu obowiązuje nasza kultura, a nie wie > tnamska i jedzenie psów i kotów nie jest powszechnie akceptowalne. Myślisz że w Indiach Europejczycy nie jedzą wołowiny? Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Cholerne multi-kulti... 21.02.11, 21:47 Dokładnie. Jak panu sie nie podoba że u nas kotów czy psów sie nie je to wio do Wietnamu. Odpowiedz Link Zgłoś
sauerkraut Hipokryzja! pies=świnia 21.02.11, 11:50 Większość co dzień wcina mielone krowy i świnie, ale oburza się, że ktoś chce zjeść psa. Bo takie są tzw normy kulturowe... Odpowiedz Link Zgłoś
dzioucha_z_lasu Re: Hipokryzja! pies=świnia 21.02.11, 18:49 To spróbuj wcinać schabowy w Arabii Saudyjskiej, to może zrozumiesz, co to są normy kulturowe i że gość powinien dostosować się do norm gospodarza, a nie na odwrót Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_maly Re: Hipokryzja! pies=świnia 21.02.11, 18:57 A gdy Polak zechce zjeść psa to co? Odpowiedz Link Zgłoś
megg76 Re: Hipokryzja! pies=świnia 21.02.11, 22:47 wg mnie to dziwne. Powiedz mi czy zabiłeś kiedyś jakieś zwierze? Osobiście. Nie strzałem, tylko tak jak się zabija gospodarczo np. świnię? Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Hipokryzja! pies=świnia 21.02.11, 18:58 dzioucha_z_lasu napisała: > To spróbuj wcinać schabowy w Arabii Saudyjskiej, to może zrozumiesz, co to są n > ormy kulturowe i że gość powinien dostosować się do norm gospodarza, a nie na o > dwrót Jak rozumiem dla ciebie normą są formy rządów rodem z Arabii Saudyjskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
dzioucha_z_lasu Re: Hipokryzja! pies=świnia 21.02.11, 23:07 Jak rozumiem, nie skończyłeś jeszcze podstawówki i masz problem z rozumieniem czytanego tekstu. Ewentualnie masz jakieś zaburzenie umysłowe, polegające na tym, ze widzisz coś innego niż napisano. Albo po prostu masz problem ze składaniem literek... Odpowiedz Link Zgłoś
so-owa Re: Hipokryzja! pies=świnia 21.02.11, 19:03 To właśnie normy kulturowe i ich przestrzeganie wyznaczają to, kim jesteśmy. Dla wielu osób w tym kraju pies/kot=domownik, nie posiłek. Dlaczego więc na własnym gruncie mamy kultywować tradycje odległej nam na każdej płaszczyźnie społeczności? Dlaczego nie chronimy wartości istotnych dla naszych ziomków? Dlaczego wreszcie w/w pan Wietnamczyk wiedząc, że pomysł jest sprzeczny z kulturą narodu, który go gości postanawia go zrealizować? I wreszcie dlaczego sądzi, że jesteśmy idiotami : "mięso bądziemy sprowadzać zza granicy". Odpowiedz Link Zgłoś
supergrabek Pies może byc nawet twoim kochankiem 21.02.11, 23:32 o ile obojgu się to wam podoba. Moje normy mówią mi, że nie masz prawa mi swoich narzucać, skoro nie potrafisz ich uzasadnić inaczej niż "bo tak było zawsze" lub "bo wszyscy tak myślą". W Polsce tradycją jest też wolność. Odpowiedz Link Zgłoś
zenonczyk Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 12:01 Wyrzucić tego wietnamczyka z Polski, natychmiast, bez zadnych skupułów. Odpowiedz Link Zgłoś
hektor_wektor Zjem psa i kota... 21.02.11, 14:07 zenonczyk napisał: > Wyrzucić tego wietnamczyka z Polski, natychmiast, bez zadnych skupułów. Proponuje zjeść wszystkich Wietnamczyków, którzy mieszkają w Polsce. Co najmniej do drugiego pokolenia. ;] Co za debilizm. Jeśli chce, to niech je. Byle robił to w zgodzie z prawem. Prawo jasno stawia sprawę więc reszta to dym o normy kulturowe i obyczaje. Z drugiej strony, jeśli ja pojadę do Indii i będę chciał zeźreć krowę, to napotkam opór. Także w pewnym sensie się nie dziwie, choć w przypadku Indii sprawa ma nieco inne podłoże. Odpowiedz Link Zgłoś
drmuras Zabijanie to zabijanie bez różnicy 21.02.11, 12:06 Czy świnia , pies, kot czy krowa. Co za oburzenie ? GW to jednak mega hipokryzja Odpowiedz Link Zgłoś
marinellla Re: Zabijanie to zabijanie bez różnicy 21.02.11, 12:15 Jak facet chce zjadać uśpione, stare czy chore psy ze schronisk, to ja szczerze mówiąc nie widzę problemu. Jeśli chce je hodować i rozmnażać na mięso - już tak. Btw - no właśnie - na południu Polski hoduje się psy na smalec. Oburzacie się na "cholerne multi-kulti"? Odpowiedz Link Zgłoś
marinellla Re: Zabijanie to zabijanie bez różnicy 21.02.11, 12:16 " uśpione, stare czy chore psy ze schronisk" -> w sensie: uśpione w wyniku starości lub choroby (że też nie można edytować postów, wrr) Odpowiedz Link Zgłoś
azi-net marinellla 21.02.11, 16:13 Psiny z morbitalem nikt raczej jeść nie będzie, a Azjaci zabijają psy w wyjątkowo okrutny sposób żeby "mięso odchodziło lepiej od kości". Odpowiedz Link Zgłoś
ly1 Re: Zabijanie to zabijanie bez różnicy 21.02.11, 14:23 Żreć,zabijać i rozmnażać się -niektórzy tzw ludzie tylko do tego są zdolni.Jak obrzydliwi potrafią być przedstawiciele naszego chlubnego gatunku Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Zabijanie to zabijanie bez różnicy 21.02.11, 22:30 ly1 napisała: > Żreć,zabijać i rozmnażać się -niektórzy tzw ludzie tylko do tego są zdolni.Jak > obrzydliwi potrafią być przedstawiciele naszego chlubnego gatunku Pieprzyć dyrdymały -niektórzy tzw ludzie tylko do tego są zdolni. Jak obrzydliwi potrafią być przedstawiciele naszego chlubnego gatunku Odpowiedz Link Zgłoś
jeruzalem51 Re: Zabijanie to zabijanie bez różnicy 21.02.11, 19:20 marinellla napisała: > Jak facet chce zjadać uśpione, stare czy chore psy ze schronisk, to ja szczerze > mówiąc nie widzę problemu. > Jeśli chce je hodować i rozmnażać na mięso - już tak. > > Btw - no właśnie - na południu Polski hoduje się psy na smalec. Oburzacie się n > a "cholerne multi-kulti"? z ciebie durniu nalezy zrobic kompost Odpowiedz Link Zgłoś
zz26 Re: Zabijanie to zabijanie bez różnicy 21.02.11, 21:56 marinellla napisała: > Jak facet chce zjadać uśpione, stare czy chore psy ze schronisk, to ja szczerze > mówiąc nie widzę problemu. > Jeśli chce je hodować i rozmnażać na mięso - już tak. a teraz wyjasnij czym sie rozni hodowanie swin na mieso od hodowania psow na mieso czemu jedne z nich jest dobre a drugie to juz zbrodnia Odpowiedz Link Zgłoś
azi-net Re: Zabijanie to zabijanie bez różnicy 21.02.11, 22:09 W zasadzie niczym, świnie są bardzo inteligentne. Ja osobiście unikam jedzenia mięsa. Jednak zwróć uwagę na to że chów i zabijanie świń są szczegółowo określone w prawie naszego państwa, mięso jest badane. Jedzenie psiny jest niebezpieczne choćby ze względów epidemiologicznych. Psy w krajach azjatyckich są mordowane w koszmarny sposób. Naprawdę chcesz sprowadzać takie mięso do naszego kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Zabijanie to zabijanie bez różnicy 21.02.11, 22:33 azi-net napisała: > W zasadzie niczym, świnie są bardzo inteligentne. Ja osobiście unikam jedzenia > mięsa. Jednak zwróć uwagę na to że chów i zabijanie świń są szczegółowo określo > ne w prawie naszego państwa, mięso jest badane. Jedzenie psiny jest niebezpiecz > ne choćby ze względów epidemiologicznych. Psy w krajach azjatyckich są mordowan > e w koszmarny sposób. Naprawdę chcesz sprowadzać takie mięso do naszego kraju? To chyba nie przedpiśca, tylko wymieniony w artykule Wietnamczyk chce sprowadzać psie mięso. Skoro psy w krajach azjatyckich zabijane są o okrutny sposób, to może lepiej, żeby były zabijane w Polsce, według prawnie obowiązujących procedur? Chyba, że lubimy i chronimy tylko nasze, polskie psy, a wietnamskie mamy w nosie. Odpowiedz Link Zgłoś
azi-net misiu-1 21.02.11, 22:55 Racja to nie on. Ale po co budować ubojnie kolejnego gatunku? Mało zwierząt cierpi w naszym kraju? Po co pogarszać sytuacje, skoro i tak jest wystarczająco beznadziejna. Tylko dlatego że ktoś ma ochotę próbować "smaki odmiennych kultur"? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: misiu-1 22.02.11, 06:04 azi-net napisała: > Racja to nie on. Ale po co budować ubojnie kolejnego gatunku? Mało zwierząt cierpi w > naszym kraju? Po co pogarszać sytuacje, skoro i tak jest wystarczająco beznadziejna. Tylko > dlatego że ktoś ma ochotę próbować "smaki odmiennych kultur"? Zbudowanie nowej rzeźni, dla tych samych powodów, dla których zbudowało się stare, nie pogarsza sytuacji, tylko ją polepsza. I przecież nie dlatego, że ktoś ma ochotę popróbować smaki odmiennych kultur, tylko swojej własnej. Odpowiedz Link Zgłoś
ly1 Re: misiu-1 22.02.11, 08:31 Misiu to już tradycyjnie,od dawna jest bezczelnym entuzjastą zabijania.Takiej mentalności zawdzięczamy wojny,wyzysk,wszystko co najlepsze na tej chorej planecie.Wojnę ze mną już masz,misiu Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: misiu-1 22.02.11, 08:43 ly1 napisała: > Misiu to już tradycyjnie,od dawna jest bezczelnym entuzjastą zabijania.Takiej m > entalności zawdzięczamy wojny,wyzysk,wszystko co najlepsze na tej chorej planec > ie.Wojnę ze mną już masz,misiu Misiu to już tradycyjnie, od dawna, jest bezczelnym przeciwnikiem oszołomstwa, w tym wegetariańskiego. Bo to oszołomstwu właśnie zawdzięczamy wojny, a planeta bez oszołomstwa będzie zdrowa. Odpowiedz Link Zgłoś
megg76 Re: Zabijanie to zabijanie bez różnicy 21.02.11, 22:52 to nie hipokryzja. Trzeba tylko ruszyć tym, co dawno nie było używane:) przepraszam. Ale wytłumacz skąd u Ciebie takie myślenie. Odpowiedz Link Zgłoś
nabati mięsożerni hipokryci 21.02.11, 12:16 co za różnica czy zabija się świnie czy psa? Naukowcy stwierdzili, że świnię inteligencją przewyższa tylko człowiek i inne naczelne. Pies jest daleko za nia. Podobnie krowy - maja bardzo rozbudowane zwiazki emocjonalne - nikomu jednak nie przeszkadza pic mleka, ktore kosztowalo zycie cielaka etc etc... Go Vegan! Wszystko n a temat zdrowia i diety pozbawionej produktow zwierzecych: www.era-zdrowia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: mięsożerni hipokryci 21.02.11, 18:34 nabati napisał: > nikomu jednak nie przeszkadza pic mleka, ktore kosztowalo zycie cielaka To mleko robi się z zabitych cielaków? Ty popatrz, czego to się można dowiedzieć na forum :) Odpowiedz Link Zgłoś
ohimmel Re: mięsożerni hipokryci 21.02.11, 22:06 Czy robisz celowo z siebie głupka? Jeśli nie to się zorientuj kiedy krowa ma mleko. Dla ułatwienia dodam że analogicznie jest u ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
vladek Re: mięsożerni hipokryci 21.02.11, 23:06 OMG nie moge uwierzyc!?!? Czy ty myslisz takze ze bekon rosnie na drzewach? ile ty masz lat? widziales kiedys krowe? Czy na tym forum jest ktos kto skonczyl 11 lat albo jest ze wsi albo wie o czym mowi??????? Odpowiedz Link Zgłoś
gburiaifuria Re: mięsożerni hipokryci 22.02.11, 00:33 to prawda, ze zadna roznica, ludzkie mieso tez niczym sie nie rozni, wiec albo jedzmy mieso jak leci zludzkim wlacznie, albo poprzestanmy na tym co jest i sie utarlo (bez wprowadzania dodatkowych gatunkow), choc lepiej, zeby i tego nie bylo. Mam zreszta nadzieje, ze BSA skutecznie zredukuje potrzeby jedzenia miesa w ogole. Trzymam kciuki, zeby BSA sie rozprzestrzenialo ile wlezie, bo tylko to jest wstanie przekonac ludzi do likwidacji rzezni. Odpowiedz Link Zgłoś
ly1 Re: mięsożerni hipokryci 22.02.11, 08:35 Krowy,swinie,psy,a nawet kury mają więcej uczuć niż spora cześc tzw ludzi-a raczej potworów człekopodobnych Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: mięsożerni hipokryci 22.02.11, 08:45 Twoja nienawiść do ludzi to także uczucie, ale wcale nie jestem pewny, czy czyni cię lepsza od krowy, świni, psa czy kury. Odpowiedz Link Zgłoś
habior to zart z Joe Monster!!! 21.02.11, 12:19 Nie dajcie sie wkrecac:))) ten tekst to FAKE czyli fałszywka:) , ukazał sie najpierw na portalu satyrycznym Joe Monster tu prosze link do całosci : www.joemonster.org/link/pokaz/23315 a pani dziennikarka to "kupiła " jako prawde- od pocatku był to moze niewybredny ale zart!!!! prosze zwrocic uwage w tekscie zrodlowym na Joe na termin otwarcia restauracji- kwiecien!!a wiec nawiazanie do prima aprylisu :) Odpowiedz Link Zgłoś
marinellla Re: to zart z Joe Monster!!! 21.02.11, 12:24 Pokasowali już "źródła" w necie. Forbidden, forbidden. Odpowiedz Link Zgłoś
habior Re: to zart z Joe Monster!!! 21.02.11, 12:27 marinellla napisała: > Pokasowali już "źródła" w necie. Forbidden, forbidden. Wczoraj było jeszcze dostepne(( sorka( caly artykuł na Joe pachniał mi na kilometr fałszywka i prowokacja majaca wywołac dyskusje nic ponadto. Odpowiedz Link Zgłoś
uniwr To jakaś partyzantka działa 21.02.11, 19:23 albo marinella ma problem z siecią, bo ja przed chwilą czytałem Monstera z oryginalnego linku bez problemu. Dzięki Habior! Odpowiedz Link Zgłoś
wezmniezhakuj Re: to zart z Joe Monster!!! 21.02.11, 22:15 źródła może pokasowali, ale wystarczyło na mały pokaz rasizmu tu na forum. Swoją drogą zadzwiające, jak wszyscy ci mówiący o normach kulturowych uwielbiają podawać przykład krajów objętych szariatem. To tylko pokazuje, do jakich norm prawnych chcieliby dążyć. I śmiem twierdzić, że nie rozumieją "naszego" systemu prawnego czy "naszych" norm kulturowych w równym stopniu co ci, którzy by chcieli stosować szariat w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
drinkme Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 13:33 " nikomu jednak nie przeszkadza pic mleka, ktore kosztowalo zycie cielaka " co za bzdura.. To, że jadam drób, nie znaczy, że z zasady muszę też pragnąć zjeść psa. Tak jak nie kamieniuje się u nas kobiet za zdradę, nie ma krzesła elektrycznego, zabijania lisów butem i zdzierania z nich skóry żywcem, tak nie zabija się zwierząt do towarzystwa na mięso. Odpowiedz Link Zgłoś
e.i.t.h.e.l Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 18:48 To, że Ty jadasz drób nie znaczy, że musisz chcieć zjeść psa lub kota. Ja też sobie tego nie wyobrażam. Jednak nie wiem dlaczego ktoś, kto chciałby zjeść psa lub kota miałby tego nie móc zrobić. To już dla mnie jest hipokryzja i twierdzenie, że jedne zwierzęta są lepsze, a inne gorsze (i to nie w kwestii smaku). Odpowiedz Link Zgłoś
ly1 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 13:47 Dosyć mamy swojego okrucienstwa w kraju,swoich psycholi.I jak tu nie być rasistą Odpowiedz Link Zgłoś
ly1 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 13:51 Własciwie to nie mogę się doczekać na jakąs asteroidę,bo ludziom coraz mocniej odbija,szatan szaleje.Nie da się spokojnie żyć na tej planecie.Przeklęci,nienażarci mięsożercy,może sami się wreszcie pozżeracie i będzie spokój.Planeta odetchnie od zła zwanego Homo cholera wie czemu sapiens Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 22:39 ly1 napisała: > Własciwie to nie mogę się doczekać na jakąs asteroidę,bo ludziom coraz mocniej > odbija,szatan szaleje.Nie da się spokojnie żyć na tej planecie.Przeklęci,nienaż > arci mięsożercy,może sami się wreszcie pozżeracie i będzie spokój.Planeta odetc > hnie od zła zwanego Homo cholera wie czemu sapiens A po co czekasz na asteroidę? Palnij sobie w głowę i po bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
cyniczne_oko Mam ochote na bitki z wietnamczyka 21.02.11, 13:51 ba, nie znam sie na kucharzeniu ale w tym konkretnym przypadku chetnie doloze swoj wysilek. Dajcie mi tluczek i tego jakuba phama, bede tluk dlugo i wytrwale az zostanie miazga. Odpowiedz Link Zgłoś
alikmix Re: Mam ochote na bitki z wietnamczyka 21.02.11, 21:50 hopla, nie należy tłuc zbyt długo ... zmarnujesz mięso, a można zrobić bitki po wietnamsku z cebulką Odpowiedz Link Zgłoś
slavius_anonim Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 14:23 Ja polecam pieczone świnki morskie. Same świnki pochodzą z Peru i hoduje się je jako zwierzęta gospodarcze przeznaczone na ubój. Podobno przepyszne. Odpowiedz Link Zgłoś
puuchatek Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 16:38 ly1 napisała: > (...)Przeklęci,nienaż > arci mięsożercy,może sami się wreszcie pozżeracie i będzie spokój. Przeklęty, nienażarty roślinożerco, a co Ci zawiniła biedna, bezbronna kukurydza albo taka sałata?! To też żywe stworzenia, hipokryto! Jak już chcesz być tak bardzo "eko", to po prostu umrzyj z głodu, żeby ratować Ziemię. A przy okazji uwolnisz nas od swoich wpisów na forum... Odpowiedz Link Zgłoś
orgelmusik Obiecuję! 21.02.11, 17:55 Obiecuję! Osobiście zjem kawałek Jakuba Phama. Odpowiedz Link Zgłoś
carmen.naked Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 18:34 A moze by tak zaczac hodowle Wietnamczykow? Oby tylko nie skonczylo sie ich polubieniem! Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 18:37 lukaszpiskorski napisał: > Stek z psa? A może kocie żeberka? A może mielony z Wietnamczyka? Dokładnie... Szczurze łapki albo udziec Azjaty... Odpowiedz Link Zgłoś
zmuleksy Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 18:39 Ja myślę, że skośnookie głodomory co to u siebie wpieprzają wszystko i zeżarliby własną babcię, bo stale im brakuje żarcia, nie powinny wyznaczać nam norm kulturowych. Jak sobie ten pan Wsuń Huj w Czaj lub inny Pęk Tynk chce żreć pieski i kotki to niech spie... spowrotem do swojego Wietnamu zanim mu się tam pogoni kota. Bo zdaje się, że trzeba będzie otworzyć inny lokal także bez reklamy i szyldu w którym pieski i kotki będą sobie mogły podjeść steka z Wietnamczyka Odpowiedz Link Zgłoś
suchy_srom Wietnamczyk pieprzy bzdury... 21.02.11, 18:41 "Tymczasem, zdaniem Phama, w świetle polskiego prawa ubojnie psów czy kotów mogłyby działać legalnie. Tak jak ubojnie drobiu, bydła czy świń. - Polskie prawo zakazuje znęcania się nad psami, dręczenia ich, katowania, przywiązywania do samochodów, maltretowania. Za to idzie się do więzienia. Ale to samo prawo nie skaże człowieka za zabicie psa w celach kulinarno-konsumpcyjnych. Nie ma takiego paragrafu - mówi." Nieprawda, pies czy kot nie zaliczaja sie do tzw. zwierzat rzeznych i wszystko w tym temacie, zamknac zolta buzie i zero dyskusji. A jak sie chce psy wpieprzac to won z mojego kraju. Kropka. Więcej... wyborcza.pl/1,76842,9138121,Stek_z_psa__A_moze_kocie_zeberka_.html#ixzz1EcGYpAzi Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Wietnamczyk pieprzy bzdury... 21.02.11, 22:43 Kup sobie jakiś lubrykant i nasmaruj. Od razu lepiej się poczujesz i skołatane nerwy odpoczną. Odpowiedz Link Zgłoś
aeromonas Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 18:44 Różnica między świnią i krową a psem i kotem jest zasadnicza - te ostatnie są DRAPIEŻNIKAMI czyli konsumentami ostatniego rzędu. I jako takie gromadzą w swoich ciałach więcej zanieczyszczeń i szkodliwych metabolitów niż roślinożercy. Jeśli więc nie brzydzi was jedzenie mięsa wiernych i inteligentnych przyjaciół - psów i kotów ze względów etyczno-estetycznych, pomyślcie o względach zdrowotnych. Na dalekim wschodzie ludzie z głodu jedzą wszystko, co się rusza: także szczury, węże, żółwie, robale i co tam jeszcze. Co nie znaczy, że to jest dobre i wszyscy muszą to jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
krolikotapir Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 22:12 aeromonas napisała: > Różnica między świnią i krową a psem i kotem jest zasadnicza - te ostatnie są D > RAPIEŻNIKAMI czyli konsumentami ostatniego rzędu. I jako takie gromadzą w swoic > h ciałach więcej zanieczyszczeń i szkodliwych metabolitów niż roślinożercy. Jeś > li więc nie brzydzi was jedzenie mięsa wiernych i inteligentnych przyjaciół - p > sów i kotów ze względów etyczno-estetycznych, pomyślcie o względach zdrowotnych > . Na dalekim wschodzie ludzie z głodu jedzą wszystko, co się rusza: także szczu > ry, węże, żółwie, robale i co tam jeszcze. Co nie znaczy, że to jest dobre i ws > zyscy muszą to jeść. Zółwie i węże - oczywiście nie każdego gatunku - są akurat wyśmienite. Nie słyszałaś/łeś o zupie żółwiowej ? Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 22:29 Właśnie. Jedzone przez nas zwierzeta nie jedzą mięsa. Psy i koty tak. Wirus HiV przeniósł się z małp na ludzi. W Afryce. Nie wiem czy drogą powietrzną. Oni jedzą małpy. A prionowe choroby mózgu ? Ludzie zarażają się poprzez jedzenie mięsa krów karmionych mączką kostną. Może nie należy jeść zwierząt odżywiających się mięsem. Chińczycy czy Wietnamczycy nie chorują ? A kto ich bada. Większość umiera w biedzie i bez właściwej pomocy lekarskiej. Bez badań. Odpowiedz Link Zgłoś
ginosaji Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 22:44 "psów i kotów ze względów etyczno-estetycznych, pomyślcie o względach zdrowotnych." Za jakiś czas. Powiedzmy, jak wszyscy przestaną pić i palić. Odpowiedz Link Zgłoś
maura4 Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 22:56 Dzieci nie piją i nie palą. Mamusie w ciąży na ogół też nie. Śmiało można myśleć juz teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
ginosaji Re: Stek z psa? A może kocie żeberka? 24.02.11, 08:33 maura4 napisała: > Dzieci nie piją i nie palą. Biernie też nie palą? Zdziwiłbyś się. > Mamusie w ciąży na ogół też nie. Niestety tylko na ogół. Odpowiedz Link Zgłoś
vomitorium1 Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 18:45 przychodzi wietnamczyk do weterynarza panie doktorze mój pies jest chyba chory a dlaczego pan tak myśli ? bo jakoś tak dziwnie smakuje Odpowiedz Link Zgłoś
wnec2005 Stek z psa? 21.02.11, 18:46 W Czechach jedza psy od wiekow, ponoc jest to rarytas, kolega Polak mowil ze jadl pieska i byl bardzo smaczny. Wcale nie trzeba jechac do Azji aby zjesc steka z pieska, prosze jechac do Czech i porozmawiac z ludzmi napewno dadza sprubowac pieska. Muzulmanom ponoc wlosy staja deba na glowie jak sie powie ze swinke mozna zjesc.... Odpowiedz Link Zgłoś
kasiapil Re: Stek z psa? 21.02.11, 19:02 Jadam mięso, ale nie wyobrazam sobie skonsumować mięso naszych milusińskich - psów czy kotów, ponieważ są to zwierzęta potrafiace odwzajemnić naszą sympatie, posiadające uczucia - w odróznieniu na przyklad od krowy. Kiedyś obruszałam się, jak mozna zjeść kandgura? Przecież to takie sympatyczne zwierzątko. Przy zeszlorocznej wizycie w ZOO w australii mialam okazje glaskać kangury, ktore swobodnie chodzily po wybiegu. Mimo glaskania, pozostaly niezwruszone, jakby bezduszne. Nie spojrzaly w oczy, były nieme, w ogole nie reagowały na pieszczoty. Jak sarny. Takie zwierzę mogę zjeść. Ale nie takie, które potrafi odwzajemnić emocje!!! Rany, niech ten Wietnamczyk spada na drzewo, won. Odpowiedz Link Zgłoś
maciejaszek90 Stek z psa? A może kocie żeberka? 21.02.11, 18:54 Jak dobry to chętnie bym zeżarł takiego kebsa z psa czy kota. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson A może wieprzowinę z polaczka? 21.02.11, 18:55 ukaszpiskorski napisał: > Stek z psa? A może kocie żeberka? A może mielony z Wietnamczyka? Tak jak my sobie nie wyobrażamy jedzenia psów i kotów tak samo Hindusi potępiają nas za to że jemy wołowinę. Dlatego trochę szacunku dla innych kultur bando rasistów. Odpowiedz Link Zgłoś
ina2222 Re: A może wieprzowinę z polaczka? 21.02.11, 19:09 > Tak jak my sobie nie wyobrażamy jedzenia psów i kotów tak samo Hindusi potępiaj > ą nas za to że jemy wołowinę. Dlatego trochę szacunku dla innych kultur bando r > asistów. Dlatego Wietnamczyk mieszkający w Polsce powinien dostosować się do zasad tu panujących, a nie wprowadzać (czasem podstępnie i bez wiedzy klientów, jak to miało miejsce w Warszawie) swoje zwyczaje. Ciekawe jak zareagowałby wyznawca hinduizmu, gdyby taki Wietnamczyk porwał i zjadł świętą krowę, znajdując jakieś luki w prawie. Albo otworzył w Arabii Saudyjskiej restaurację z wieprzowiną? Odpowiedz Link Zgłoś
ginosaji Re: A może wieprzowinę z polaczka? 21.02.11, 22:47 > Ciekawe jak zareagowałby wyznawca hinduizmu, gdyby taki Wietnamczyk porwał i zj > adł świętą krowę, znajdując jakieś luki w prawie. Albo otworzył w Arabii Saudyj > skiej restaurację z wieprzowiną? Czy na pewno chciałabyś, żeby w Polsce obowiązywały zasady znane z Arabii Saudyjskiej? Odpowiedz Link Zgłoś
pamejudd Z ciebie? Bardzo chetnie. 21.02.11, 22:42 Jako wegetarianin co prawda jadl nie bede, ale uboju z przyjemnoscia dokonam. Odpowiedz Link Zgłoś
czlowiek.epoki Re: Z ciebie? Bardzo chetnie. 21.02.11, 23:28 pamejudd napisał: > Jako wegetarianin co prawda jadl nie bede, ale uboju z przyjemnoscia dokonam. > > no widzisz, jednak odrobina mieska w diecie pomaga, jestes najlepszym przykladem. sugerowalbym tez uzywanie soli jodowanej, masz najwyrazniej niedobor. Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Re: A może wieprzowinę z polaczka? 21.02.11, 23:11 >Dlatego trochę szacunku dla innych kultur Akurat w tym przypadku szacunek jest obowiązkiem Wietnamczyków (Chińczyków, Arabów, Murzynów i tym podobnych też), bo to oni są u nas, a nie odwrotnie. >bando rasistów. Lewacki kretynie. Odpowiedz Link Zgłoś