Dodaj do ulubionych

Broń nas, Michale Archaniele

25.02.11, 01:59
Rzadkie słowa, Pani Redaktor?
Ja bym nie był aż takim optymistą. Przeprosiny po obrzuceniu błotem przez Terlikowskiego są jak musztarda po obiedzie. Musztarda smaku zjedzonej już potrawy nie zmieni a przeprosiny błota, którym publicznie obrzucono Geremka, już nie zmyją. Terlikowski doskonale wiedział, że Geremek TW nie był, a mimo to błotem obrzucił. Potem obłudnie przeprosił. Dla mnie to jest typowe zachowanie polskiej prawicy - hipokryzja w czystej postaci.
Obserwuj wątek
    • jacggg Broń nas, Michale Archaniele 25.02.11, 02:03
      Lustracja to jest problem, którym długo niespecjalnie sobie zaprzątałem głowę (podobnie, jak chyba większość mojego pokolenia, powoli dobijającego do czterdziestki), ponieważ w 1989 roku nie miałem jeszcze nawet 18 lat - ale widać z perspektywy czasu, że tego zdecydowanie zabrakło. To jest trudny temat, wymaga ostrożnego poruszania się w nim (jest to pole minowe - co gorsza dopuszczono do niszczenia ton materiałów, dokumentów jeszcze w 1990 roku - można było temu zapobiec!), i tyle.

      Niemcy założyli Instytut Gaucka w 1990 roku!... Biuro Lustracyjne IPN powstało w roku pańskim 2006... Wstydź się Gazeto... Fatalnie zadziałaliście w tej materii. To było kontrproduktywne, nadzwyczaj delikatnie rzecz ujmując.

      pl.wikipedia.org/wiki/Instytut_Gaucka
      Jednym ze skutków blokowania lustracji stały się tysięczne plotki plus pomówienia, ale nie to przecież jest skutkiem najgroźniejszym i najbardziej szkodliwym dla społeczeństwa i państwa. O wiele gorsze - to chociażby możliwość szantażowania dawnych współpracowników w celu zmuszenia ich do określonego postępowania, znakomite wsparcie dla korupcji politycznej i gospodarczej, nienaruszone siatki znajomości które zaowocowały zorganizowanym złodziejstwem na wielką skalę podczas ..."prywatyzacji"...

      Trzeba wypośrodkować pewne poglądy i postawy, według mnie. Trudny proces, ale możliwy i konieczny. Nie dziwię się, że wiele ludzi jest na was wściekłych za blokowanie lustracji - dosyć skuteczne, jak na gazetę (nie będącą raczej konstytucyjnym organem władzy ustawodawczej, wyłonionym w procesie demokratycznego wyboru). Z całym szacunkiem dla wielu pozytywnych dokonań założycieli GW oraz jej wielu niewątpliwych walorów.
      • jacggg Re: Broń nas, Michale Archaniele 25.02.11, 02:20
        (zdaję sobie sprawę, że my nie mieliśmy Polski Zachodniej, która wjechałaby w 1989 r. w to całe PRL-owskie szambo i zrobiła porządek, jednocześnie sypiąc złotą manną na odbudowę kraju - tym niemniej lustracja raczej była u nas możliwa i bardzo jej zabrakło w latach 90-tych, według mnie, dziś odczuwamy tego skutki)
        • pis_busters Re: Lustracja nie była u nas możliwa ani w 1990 an 25.02.11, 09:35
          Lustracja nie była u nas możliwa ani w 1990 ani teraz. Przykłady "dzikiej" lustracji idą w tysiące a co gorsze ta radosna zabawa trwa nadal. Nie porównuj niemieckiego Instytutu Gaucka do IPN bo jest to równie śmieszne jak porównywanie Mercedesa z Syrenką. Po pierwsze niemiecki porządek był również w Stasi. U nas nawet w SB była "radosna tfurczość" obliczona na premie i awanse. Po drugie, jak słusznie zauważyłeś, u nas nikt nie przyszedł z zewnątrz by w sposób obiektywny dokonać uporządkowania materiałów. Tam nie było Wildsteinów i Maciarewiczów a u nas jest cała partia, która zajmuje się prawie wyłącznie "rozliczeniami". Dla niej SBeckie materiały to wyłącznie kij baseballowy do walenia przeciwników politycznych. Niemcy zajęli się przede wszystkim odcięciem byłych pracowników Stasi od wpływu na bieżące życie polityczne i gospodarcze. U nas było i jest dokładnie odwrotnie. Włos z głowy nie spadł komunistycznym oprawcom a za to odbywa się publiczne dożynanie ich ofiar. Byli SBecy mają się wyjątkowo dobrze o czym swiadczy choćby sprawa Komisji Majątkowej. W głównej prawicowej partii czyli PIS jest więcej byłych członków PZPR niż w SLD. Kto więc według ciebie miałby się tą obiektywną lustracją zajmować? Bo na pewno nie polityczna przybudówka PIS czyli IPN !
      • zbyszek.bejach Re: Broń nas, Michale Archaniele 25.02.11, 09:15
        I z całym szacunkiem dla Ciebie. Jestem sporo starszy i mogę Ci podpowiedzieć, że jedynym sposobem na rozwiązanie tego problemu było całkowite otwarcie tego co pozostało po archiwach SB lub absolutne pominięcie ich treści. Tak jak przed89 rokiem szafarzem prawdy chcięli być ówcześni władcy PRL, tak po 89 roku szafarzem prawdy chcięli być co wygrali z komunistycznym reżimem, tyle że nie mieli własnych źródeł informacji i oparli się na informacji wytworzonej przez tych, których obalili. W każdej rewolucji najpierw gó... wypływa na wierzch i chce rządzić. Tak było za PZPR i tak jest obecnie. Jeżeli do kształtowania opinii o człowieku i jego oskarżania wystarczy zapis w mocno wyselekcjonowanychmateriałach to nie ma nic wspólnego z obiektywnością i chęcią dojścia do prawdy. O ile znajdziesz czas i chęci zrób dokładny research na temat listy Wildsteina. Jest to dowód na to, że lustracja w Polsce byłą nieludzka i była tylko i wyłącznie narzędziem do walki o władzę. Wystarczył jeden zapis pracownika SB by odsądzać od czci i wiary człowieka , który nie miał nic wspólnego z reżimem niby komunistycznym, ale również nie chciał aktywnie zwalczać ówczesnej rzeczywistości. A w wolnej Polsce mógł stracić wszystko. A na koniec. W obecnej rzeczywistości aparat typu SB jest o wiele bardziej rozbudowany, chociażby z uwagi na możliwości techniczne.
    • jacggg Re: Broń nas, Michale Archaniele 25.02.11, 02:09
      Po to jest Biuro Lustracyjne IPN, żeby jacyś Terlikowscy nie robili tzw. dzikiej lustracji. Gdyby zrobiono to zawczasu - uniknęlibyśmy wielu poważnych szkód, trudnych dziś do określenia, nigdy się nie dowiemy wszystkiego - np. kto i kiedy, w jaki sposób był szantażowany (oprócz tego, że dodatkowo zamknięto mu dziób sowitą gratyfikacją, niekoniecznie prostą łapówką) lub działał w myśl zasady: "rączka rączkę myje" od czasów powiedzmy Gierka, na przykład... - a także tzw. dzikiej lustracji.
      • lks17 Re: Broń nas, Michale Archaniele 25.02.11, 16:51
        gdybyś czytał artykuł, to byś wiedział, że Geremek był lustrowany, jako poseł i minister dwukrotnie. Terlikowski z Gmyzem (raczej nie wariaci ale sk...syny) postanowili zrobić to po raz trzeci. Sprawa się rypła, bo Gontarczyk wykazał trochę przyzwoitości. Chociaż - zawsze można powiedzieć - jeszcze nie znaleziono właściwych papierów. Lustracja to polowanie na czarownice z nagonka w tle. Już tyle razy w historii miało to miejsce, ze człowiek myślący i przyzwoity powinien instynktownie czuć, ze chodzi tutaj o bieżące i brzydko pachnące porachunki, a nie o prawdę.
    • wojtekd38 Broń nas, Michale Archaniele 25.02.11, 06:33
      Pan Terlikowski sam przyznal ze w szkole byl zle traktowany przez kolegow uwazajacych go za niezbyt sprawnego umyslowo i fizycznie z uwagi na tusze. I to chyba mu s pozostalo.
    • 0721x Broń nas, Michale Archaniele 25.02.11, 07:36
      cóż prostytucja to najstarszy zawód świata frondyści gmyzy itp elementy bo dziennikarstwem
      tego nie nazwę zarabiają jak umieją
    • zew_atlantyku Czy pani propagandystka raczy zartowac? 25.02.11, 07:46
      Cytat:
      "Jak to możliwe, że w cywilizowanym kraju: * "Nasz Dziennik", gazeta, która propaguje "wartości chrześcijańskie"; * portal Fronda.pl, który ma na stronie głównej napisane, że jest "poświęcony" i ma swój "modlitewnik"; * dziennikarz "Rzeczpospolitej" - wszyscy oni mogą nazwać człowieka agentem? Ot tak, bez dowodu."

      Ani to cywilizowany kraj, ani Geremek to swiety, a Michal Archaniol niech nas ma jeszcze jakis jeszcze czas w opiece przed wami, skonczonymi michnikowymi pacholkami, a rowniez geremkowymi czy innym kuroniowymi.

      Jaki kraj zbudowaliscie, taki widac. I odwal sie od nas, mow za siebie
      ---
      afrykaweuropie.net/2011/01/26/szmaty/
      szostkiewicz.blog.polityka.pl/?p=766#comment-151530
    • rabin-pedofil "To rzadkie słowa w naszym świecie." 25.02.11, 08:07
      w waszym to słowa nieobecne, chyba że mówicie o kimś innym.
    • zwf Broń nas, Michale Archaniele? 25.02.11, 08:35
      "Święty Michale Archaniele! Wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną"

      Kto to jest ten Michał Archanioł? W Alternatywy 4 był Stanisław Anioł, gospodarz domu. Ale święty to on chyba nie był. Jakis wielki prawdziwy Polak, o którym jeszcze nie słyszałem? A może tajemniczy członek (he, he) PiSsu? I dlaczego proszą go, żeby ich bronił przed własnym Prezesem?

      A na zebraniach to pewnie tak śpiewają:

      Nie rzucim ziemi skąd nasz Wódz!
      Nie damy pogrześć wiary.
      Polski my naród, polski buc,
      PiSsowski szczep my stary.

      Nie damy by nas gnębił Tusk!
      Niech go zaleje PiSsu bluzg!
      Niech go zaleje PiSsu bluzg!

      Oby nam Prezes długo żył,
      Z oczu nam spadły łuski.
      Niech się zamieni w proch i pył
      Prezydent Komoruski.

      Twierdzą nam będzie każdy żłób!
      Chapać będziemy aż po grób!
      Chapać będziemy aż po grób!

      Nie będzie Donald pluł nam w twarz
      Ni dzieci nam PeOwał,
      PiSsowski wstanie hufiec nasz,
      Wódz będzie nam szefował.

      Pójdziem, gdy spłynie złoty PiSs!
      I zrobim czwartą eRPe bis!
      I zrobim czwartą eRPe bis!

      Nie damy dumy PiSsu zgnieść
      Wyborów nie przegramy.
      Prezesa imię, jego cześć,
      Nad życie przekładamy.

      Odzyska władzę dumny Wódz!
      Znów kasę będziem tłuc!
      Znów kasę będziem tłuc!

      piss
      [pɪs] (pot.) siusianie, szczanie, mocz; siusiać, szcz...;
    • ajakzupa czy 25.02.11, 09:34
      Czy ten cytat z frondy Najwyższej Czci Pani Chrześcijanka Redaktor miała na myśli?

      "W sprawie Geremka niczego ostatecznie powiedzieć się nie da"

      Jeśli ten, to nie gorzej Pani Chrześcijanka manipuluje, niż chrześcijański "Na Dziennik".
    • mariuszet Broń nas, Michale Archaniele 25.02.11, 09:44
      Co tu mówić o chrześcijaństwie Naszego Dziennika Frondy. Dla nich to tylko broń w walce politycznej, bliżej im do Bin Ladena niż do Chrystusa. Wystarczy wspomnieć krzyż o który tak PiS walczył na Krakowskim Przedmieściu- teraz nikt się nim nie interesuje, podobnie jak setkami krzyży, które gniją pod murami klasztoru w pobliżu Oświęcimia, a o które zaciekle walczono na Żwirowisku i w innych miejscach. Pogaństwo i obraza boska.
    • m1r4640 Broń nas, Michale Archaniele 25.02.11, 09:53
      jeden znany z nienawisci agent jest tak beszczelny, ze jak mu pokazali ego teczke to stwierdzil, jest falszywa i nic mu nie chca swoi zrobic!
    • hwalalepa Broń nas, Michale Archaniele 25.02.11, 10:04
      panie Gmyz jest pan śmieciem
    • potykacz Broń nas, Michale Archaniele 25.02.11, 10:21
      Broń nas od wszelkiej obłudy! Droga redakcjo, toż Wasza formacja polityczna przy wspaniałym udziale Pis-u pozwoliła na wyciągnięcie dżina z butelki.Zresztą dla koryta wielu parlamentarzystów dało by się pokroić, a co dopiero mieć łatkę obrońcy "czerwonych".No i przeszedł ten gniot legislacyjny, na żywioł, bo cechą naszego parlamentu jest najpierw zrobić a potem pomyśleć.Przy czym ten sam parlament powołał do życia kilka nowych instytucji represji politycznej, bo do ochrony prawa powinna wystarczyć jak w każdym demokratycznym i praworządnym państwie policja, prokuratura i sąd ( no chyba że im władza nie wierzy?!).Tak się dziwnie składa, że każdy taki twór musi do operacyjnego działania zwerbować agentów i donosicieli, bowiem beż tego była by ślepa jak kret.Rozumiem zatem, że ci nowi Tw,kTW czy jak ich tam nazwać są "cool"(tak to się chyba teraz mówi po polsku ), a poprzedni "bad".Tak więc w zależności od pana mamy dobrego lub złego konfidenta, a co lepsze iluś tam starych z różnych względów dostąpiło łaski stania się "cool".Ot i cała filozofia, fik-mik raz dobry, raz zły. Obłuda w czystej postaci, syndrom Kalego.Dzisiaj jak donosi ,to patriota, przednio wróg.Sami zresztą nie możecie się w tym połapać o czym świadczy sprawa ambasadora Turowskiego."Kto mieczem wojuje, to od miecza ginie" - tak więc nie płaczcie Państwo jak zahaczą waszego,bo jak się gó... rozpryśnie to brudzi naokoło. Małpie brzytwy do ręki się nie daje, szczególnie w tak delikatnej sprawie.
    • aaron_agorenstein Fronda pograła bez sensu z Geremkiem 25.02.11, 10:33
      Po co ta zabawa w jakieś papierki? Ogólnodostępne fakty są wystarczające. Jeśli ktoś w 1954 roku legalnie wyjeżdżał na stypendium do USA, to musiał być zaufany i pewny jak dwa tuziny TW oburącz na 10 tuzinach papierków podpisane. Do jakiej jeszcze "współpracy" miano by go namawiać? Do czego więcej jeszcze mógłby się zobowiązać? Geremek był bezwzględnie lojalny do 1968 roku. Przestał być, gdy jego właśni towarzysze potraktowali go tak, jak przedtem oni (i on wraz z nimi) traktowali innych ludzi. Geremek nie musiał być donosicielem. Robił karierę jako beneficjent systemu donosicielstwa - i to całkowicie wystarczy.
      • lks17 belfegor ipn 25.02.11, 16:58
        jasnowidz czy co?
    • 25cz Broń nas, Michale Archaniele 25.02.11, 11:45
      Zaciekłość z jaką w ostatnich latach niszcz się nasze autorytety, może się wydawać iracjonalna i małostkowa, lecz dla formacji politycznych chuliganów, to oczywista oczywistość. Społeczeństwo bez autorytetów, staje się motłochem, gdzie zacierają się granice rozumem a głupotą, między uczciwością a draństwem, między polityką a fanatyzmem i politycznym chuligaństwem.
    • maszyna_zdrowia Metoda znana jak świat. 25.02.11, 12:16
      Rzucać gównem wokoło a zawsze gdzieś się przyklei i będzie śmierdziało. Nasz Dziennik i Fronda to wątpliwej reputacji rasistowskie i ksenofobiczne media. Nie trzeba łykać środków wymiotnych tylko poczytać bzdury które tam wypisują.
      • trajkotek Re: Metoda znana jak świat. 25.02.11, 12:44
        świente slowa, panie, swiente slowa, gw-no sie przyklei
    • trajkotek a to chamy i zakłamane prostaki, "polscy kołtuni" 25.02.11, 12:42
      specjalnie pewnie zauważyli swój błąd i przeprosili w zakłamany sposób - nie próbując owijać w bawełnę ... typowy sposób działania polskich antysemitów ...

      ________________
      Polscy kołtuni ...

      • ak21_1999 Re: a to chamy i zakłamane prostaki, "polscy kołt 25.02.11, 15:49
        trajkotek jak kazdy "prawdziwy" polak i maly czlowiek wie lepiej;




        trajkotek napisał:

        > specjalnie pewnie zauważyli swój błąd i przeprosili w zakłamany sposób - nie pr
        > óbując owijać w bawełnę ... typowy sposób działania polskich antysemitów ...
        >
        > ________________
        > P
        > olscy kołtuni ...

        >
    • vonl Broń nas, Michale Archaniele 25.02.11, 13:43
      Nie mam wątpliwości, że przynajmniej niektórzy, jeśli nie wszyscy, z rozgłaszających tę "informację" od początku wiedzieli, że jest nieprawdziwa. Wildstein np. zauważył, że Geremek musiał być agentem SB, skoro do dzisiaj NIE POWSTAŁA JEGO BIOGRAFIA!
      Cel i mechanizm takiego flekowania ludzi po śmierci są dobrze znane. Czy z Herbertem postąpiono inaczej? Czy ktokolwiek znający choćby pobieżnie biografię Geremka albo Herberta może z przekonaniem oskarżać ich o współpracę z SB? Nie. To się robi pod ludzi, którzy niewiele wiedzą o życiu Geremka i Herberta. Głosi się nieprawdę z pełną tego świadomością. Cóż dadzą późniejsze przeprosiny Frondy czy Newsweeka, skoro plotka poszła już w ruch?
      Czasem robi się to w celach politycznych, ale najczęściej jest to tzw. PANŚWINIZM: patrzcie jaka jest "elita", jakie "autorytety", ubabrane w g... bardziej od nas i od was.
      • trajkotek Re: Broń nas, Michale Archaniele 25.02.11, 13:46
        Cel i mechanizm takiego flekowania ludzi po śmierci są dobrze znane.


        _____________
        flekowac można skutecznie - trz to umiec robic - wtedy staje się to SZtuką
      • aaron_agorenstein Poważnie zestawiasz Geremka z Herbertem? 25.02.11, 14:31
        Herbert nigdy nie był w partii, nigdy nie robił "przedopozycyjnej" kariery. Geremek przez kilkanaście lat był Jawnym Współpracownikiem. Tak gorliwym, że już żadna tajna policja więcej gorliwości i lojalności z niego by nie wycisnęła.
        • pis_busters Re: A może zestawisz Geremka z Rajmundem K. ? 25.02.11, 14:51
          A może zestawisz Geremka z Rajmundem K. ? Czytając twoje monotematyczne wypociny odnoszę wrażenie, że wszystkich żyjących w czasach PRL należałoby rozstrzelać bo albo mieli kontakt z SB albo przynajmniej mieć mogli. Tylko, że do tego wizerunku pasuje jak ulał również, a może nawet bardziej niż inni, twój guru i jego narodowo-socjalistyczna partyjka. To Rajmund K. były oficer AK i ojciec dzielnych bliźniaków otrzymał w podzięce od władzy ludowej iście królewski jak na te czasy podarunek willę na Żoliborzu. Do dziś nie wiadomo, czym się tak zasłużył bo jego akta w tajemniczych okolicznościach zaginęły. W tejże ludowej ojczyźnie obaj bracia odebrali staranne wykształcenie uzyskując nawet tytuły naukowe. Nie ulega więc najmniejszej wątpliwości, że byli beneficjentami ustroju. Podobnie zresztą jak znaczna część posłów PIS. W tej oto partii jest więcej byłych członków PZPR niż w SLD. Tak więc swoją rozprawę z przeszłością musiałbyś nolens volens zacząć od swojego "wodza" !
          • aaron_agorenstein Przepraszam ale nie wiem co napisałaś 25.02.11, 22:33
            Przestałem czytać Twój post po słowach

            > Czytając twoje monotematyczne wypociny

            Wychodzę z założenia, że jeśli ktoś obraża rozmówcę, to znaczy, że brakuje mu argumentów, więc nie warto tracić czasu.
            • pis_busters Re: Wygodne dla wodzusia rzeczy pisze, niewygodnyc 26.02.11, 08:42
              Wygodne dla wodzusia rzeczy pisze, niewygodnych nie zauważa. Innych opluwa a sam się obraża. Czyli pisiorek w każdym calu...
    • grisza14 A jak skonczyla sie sprawa wypadku ? 25.02.11, 14:35
      Czy kierowca busa, na ktorego wjechal Geremek dostal juz jakies odszkodowanie, czy sw Bronislaw nie zostal uznany za sprawce wypadku.
    • ajakzupa chrześcijanka 25.02.11, 17:52
      W czwartek 24 lutego 2011 o godz. 11 : 01 tak we Frondapl. napisał Żaryn: "W żadnym momencie mojego tekstu nie napisałem, że Bronisław Geremek współpracował z SB, nie pisałem, że był agentem. Opisałem jedynie dokument, w którym widnieje zapis o jego rejestracji jako tajnego współpracownika

      www.fronda.pl/news/czytaj/zaryn_warto_dociekac_prawdy
      Swój tekst Milewicz zamieściła zaś 25 w piątek (ostatnia aktualizacja 2011-02-25 01:19), a więc po wyjaśnieniach Żaryna.

      Czy Milewicz nie znała tekstu Żaryna, tegoż tekstu z czwartku? Wątpię.

      Przypuszczam, że Milewicz to chrześcijanka, swój manipulatorski tekst napisała zapewne między "i dopuść nam nasze winy" a "jako i my odpuszczamy". Ohydny, gnojówką pisany tekst, szczujący człowieka przeciwko człowiekowi.
      • pis_busters Re: Głupi bezczelny cham piszący gnojówką 25.02.11, 18:05
        Głupi bezczelny cham piszący gnojówką, ciągle podejrzewający innych bo sam ma tylko świństwa na sumieniu. Typowy pisiaczek...
        • ajakzupa Re: Głupi bezczelny cham piszący gnojówką 25.02.11, 18:18
          Dzień dobry, hauhauku!

          Głupie bezczelne chamidło piszące gnojówką to ty, nie umiesz się odnieść do meritum, bo masz zaświnione sumienie. Typowy pisiaczek to ty, hauhauku.

    • jacggg Któż, jak Bóg!... 26.02.11, 23:31
      pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Angelo_Bronzino_010.jpg&filetimestamp=20050519041604
      pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Simon_Ushakov_Archangel_Mikhail_and_Devil.JPG&filetimestamp=20080702115134
      en.wikipedia.org/wiki/File:Guido_Reni_031.jpg
      ŚW. BRONISŁAW

      "Bronisław Geremek, bohater o niemalże utajnionej, wstydliwie skrywanej historii, w pierwszych latach kariery był zajadłym stalinistą i oddanym partii wyznawcą komunistycznej ideologii. Znam relacje ludzi, którym w swej komunistycznej gorliwości bardzo zaszkodził, łamiąc życiorysy i kariery. W apogeum zaangażowania piastował ważną funkcję przewodniczącego Podstawowej Organizacji Partyjnej PZPR w stacji naukowej PAN w Paryżu. Owa "placówka naukowa" była przykrywką dla intensywnych działań wywiadu SB przeciwko paryskiej "Kulturze".

      W czasach, kiedy paszport był dla zwykłego Polaka nieosiągalnym marzeniem, kryteria kwalifikujące kandydatów do pracy na takiej placówce nie miały nic wspólnego z oceną ich dorobku naukowego. A już zwłaszcza nie zostałby tam ktoś przypadkowy szefem POP. Jest oczywiste, że na takim stanowisku Bronisław Geremek musiał być uważany przez SB za istotne źródło informacji, i musiał w jakiś sposób z wywiadem PRL współpracować.

      Współpraca taka była do tego stopnia oczywista, że wydaje się wątpliwe, aby formalizowano ją werbunkiem na Tajnego Współpracownika. Bezpieka z urzędu traktowała sekretarza POP jako źródło informacji na temat personelu stacji, a więc zapewne zarejestrowała go raczej jako tzw. Kontakt Służbowy, względnie Operacyjny.

      Poszlaką znaczącą może być "lustracyjny bunt" profesora Geremka w ostatnich latach jego życia, gdy jako europoseł odmówił dwukrotnie złożenia oświadczenia lustracyjnego. Nie tylko w chwili wejścia w życie nowej ustawy, co od biedy uznać by można za demonstrację antypisowską, ale również po jej "poprawieniu" przez Trybunał Konstytucyjny, który wprawdzie ustawę zmasakrował, ale akurat wobec europosłów utrzymał w mocy.

      Znaczący jest fakt, iż wcześniej Geremek lustracji się kilkakrotnie poddawał i podpisywanie oświadczenia go nie bolało, a odmówił dopiero wtedy, kiedy w nowej ustawie rozszerzono definicję współpracy tak, że obowiązkiem oświadczenia objęto nie tylko byłych TW, ale także tych, którzy udzielali informacji na innych zasadach. Logicznym wyjaśnieniem jest tu hipoteza, iż Geremek uważany był przez bezpiekę właśnie za Kontakt Służbowy. Kandydatem na TW został zapewne później, przy czym bardzo ciekawe byłoby ustalenie, dlaczego od próby werbunku, jak się zdaje, odstąpiono.

      Zwracam też uwagę, że Bronisław Geremek jest tym z członków byłej opozycji, którego archiwum "wyczyszczono" w największym stopniu, nie zachował się żaden dokument SB związany z jego inwigilacją. A przecież rola, jaką pełnił przy Wałęsie i wcześniej, przy środowisku KOR, sprawiała, że dokumentów na jego temat musiało być bardzo dużo. Dlaczego zniszczono je wszystkie tak pracowicie?

      Bronisław Geremek jest w ogóle postacią tajemniczą. W przeciwieństwie do Jacka Kuronia, który ze swego stalinowskiego zaangażowania publicznie się wyspowiadał i nigdy niczego nie ukrywał, Geremek swój życiorys utajnił. I tak pozostało. W potocznej wizji historii funkcjonującej w mediach pojawia się dopiero w stoczni gdańskiej, gdzie trafia razem z Tadeuszem Mazowieckim jako opozycjonista tolerowany przez władze i dopuszczony przez nie do strajkujących w nadziei, że przysłuży się to uspokojeniu nastrojów. O nic co wcześniej pytać nie wolno, pod groźbą wykluczenia i zbluzgania..."

      fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/autorytety-sprawa-profesora-geremka,1602157,2789
      • tadeusz.4 Re: Któż, jak Bóg!... 26.02.11, 23:53
        jest tym z członków byłej opozycji, któ
        > rego archiwum "wyczyszczono" w największym stopniu, nie zachował się żaden doku
        > ment SB związany z jego inwigilacją. A przecież rola, jaką pełnił przy Wałęsie
        > i wcześniej, przy środowisku KOR, sprawiała, że dokumentów na jego temat musiał
        > o być bardzo dużo. Dlaczego zniszczono je wszystkie tak pracowicie?

        Przepraszam, bo się zgubiłem - czy mowa jest o Jarosławie Rajmundowiczu Kaczyńskim? Bo jak to, to przypominam, że jedyny znaleziony w jego teczce dokument (lojalka) jest sfałszowany.
        • jacggg Re: Któż, jak Bóg!... 27.02.11, 01:06
          Zrób sobie płukanie żołądka, lewatywę, kup jakiś przewodnik i nie chlej więcej - a może przestaniesz błądzić, jeśliś nie hasbarczyk z własną teczką albo jeden z tych "czyścicieli" (co niestety bardziej prawdopodobne z uwagi na skwapliwość reakcji na starawym już forum).
          • tadeusz.4 Re: Któż, jak Bóg!... 27.02.11, 01:21
            jacggg napisał:

            > Zrób sobie płukanie żołądka, lewatywę, kup jakiś przewodnik i nie chlej więcej
            > - a może przestaniesz błądzić,

            Radzisz z własnego doświadczenia?

            >na starawym już forum

            Po czym się poznaje "starawe forum"? Po tym, że jego użytkownicy wykonują sobie płukanie żołądka i lewatywę? Wyrazy współczucia, straszny dziaduniu...
    • cierpliwy Broń nas, Michale Archaniele 27.02.11, 09:42
      "Nasz Dziennik", "Fronda.pl" z niejakim Terlikowskim na czele, "Rzeczpospolita" z Cezarym Gmyzą to autorytety z poziomu poniżej "-0,00". Ich świat to nienawiść do wszystkich i wszystkiego. Nienawidzą także siebie. Dlaczego? Niestety tacy są.
    • jacggg Broń nas, Michale Archaniele 27.02.11, 14:36
      Podczas jednego ze swoich niezwykle sporadycznych i wybitnie krótkotrwałych pobytów w Warszawie (z pięć razy na krzyż byłem, nigdy na dłużej niż 2-3 dni) natknąłem się rano, chyba wychodząc z Ogrodu Krasińskich (było to jakieś 10 lat temu, jeszcze przed jego remontem, bodajże spacerowałem w celach krajoznawczych w ramach programu "Poznaj swój kraj, choćby przy okazji", musiałbym to wspomnienie ożywić na miejscu, żeby być pewnym lokalizacji) na ...profesora Geremka.

      Szedł z teczuszką w ręce (do pracy?) - byłem zaskoczony jaki to niewielki, nieduży, niepozorny człowiek, ale poza tym wszystko zgadzało się co do joty, w mediach wygląda(ł) identycznie jak w realu, bardzo charakterystyczna twarz. Nieoczekiwane tête-à-tête z Geremkiem... Wcześnie było, nikogo wokół, nie ma gdzie uciekać (a raczej nie wiadomo gdzie, nie mój teren - nie ma czasu miętolić mapy...)...

      W pierwszym odruchu chciałem się nawet ukłonić, ale przypomniałem sobie, że może mnie nie kojarzyć za bardzo, więc wybrałem wariant, jaki kilka lat później już z doświadczenia zastosowałem wobec pewnego bezpańskiego buldożka, biegnącego po ścieżce parku zamkowego w nomen omen Pieskowej Skale*. Nie patrząc mu w oczy podążałem dalej, starając się nie robić żadnych znaczących grymasów (ani na tak, ani na nie).

      Minęliśmy się jakoś... Zresztą miejsca było dużo... W Warszawie nawet więcej, niż w Pieskowej Skale. Co prawda buldożek, w odróżnieniu do prof. Geremka zarył się w ziemię na mój widok (a dodatkowo był na miejscu położonym wyżej, co dawało mu dodatkową psychiczną przewagę poza lepszym uzębieniem), tym niemniej ruszył grzecznie, jako i ja ruszyłem - małpując moją obojętność, chociaż to pies był a nie koczkodan.

      Profesor Geremek był człowiekiem nieprzeciętnie utalentowanym, inteligentnym, wielkiej kultury, imponującej wiedzy (najbardziej zawsze mi imponuje, gdy ktoś z wielką biegłością potrafi opanować obcy język, a tym bardziej kilka - ja nawet z językiem angielskim ciągle bardzo się męczę, szczególnie w mowie) - walory reprezentacyjne ogromne. Tym niemniej to, co pisze Ziemkiewicz jest niepokojące - i słusznie czyni, że drąży. Trzeba drążyć. Niestety...

      *(kiedyś zjechałem z tej górki Dużym Fiatem, moim pierwszym samochodem, tym leśnym duktem spadającym w dół, skrótem dobrym dla quadów, gdyby nie były z gruntu czymś złym w takich miejscach - korzystając z okazji, że trzeba było książkę telefoniczną dostarczyć do Zamku, bo tam jest zakaz wjazdu nawet na płaskiej asfaltowej drodze przez park, grzbietem wzgórza, nie tylko na dole u wrót dodatkowego skrótu przez las, przeżyłem - chociaż była ZIMA... śnieg i lód... miałem oczywiście stare, łysiejące opony, letnie... młody byłem... bardzo młody... wczesne lata 90-te... źle zrobiłem, że ten samochód po jakimś czasie wysłałem na szrot, czyli złomowisko...:)
      • jacggg Re: Broń nas, Michale Archaniele 27.02.11, 15:32
        (na dole wszystko mogło wyglądać, jak sadzone jajco albo raczej jajecznica: rozbity biały fiat, a wokół pełno żółtych książek telefonicznych; jajecznica na boczku!... no! co nieco koloryzuję na użytek anegdoty, ale nie warto tak eksploatować maszyny przeznaczonej do lżejszych celów, jak też fundować sobie niepotrzebnych stresów - co jest niezdrowe, skraca życie - ergo: minutę zarobioną na skrócie i tak straciłem wskutek stresu)
    • abdank27 Broń nas, Michale Archaniele 27.02.11, 18:59
      Akurat w przypadku Frondy mnie to nie szokuje. To jest tak sprytnie zorganizowana grupa katolicka, która bez najmniejszych oporów potrafi miotać oszczerstwa pomiędzy "i odpuść nam nasze winy" a "ale nas zbaw ode złego". A potem wspólnie wołają "dla Jego bolesnej męki miej miłosierdzie dla nas"... i uważają, że sprawa załatwiona, czysta, opromieniona miłością, w świetle prawdy, która wyzwala, sprawiedliwości i miłosierdzia. Czegoś takiego nie potrafili ani Wielki Inkwizytor Torquemada, ani ojciec święty Aleksander VI :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka