quant34
09.05.11, 16:24
Irina Siech, przywódczyni frakcji partii Swoboda w lwowskiej radzie obwodowej, winę za zajścia złożyła na miejscowe władze, które nie potrafiły wyegzekwować od zwolenników Rosji przestrzegania obowiązującego we Lwowie prawa zabraniającego prezentowania z miejscach publicznych symboliki komunistycznej.
Za to gloryfikować morderców z UPA i ludobójcę Banderę - wolno. "Komunistów na sęk" to też wyraźne nawiązanie do pięknej tradycji UPA, tyle że wcześniej "na sęk" brano głównie Polaków.