mariuszet Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 08:59 Lasy Państwowe to PRL w czystej postaci a dowodem na to, że uważają się za właściciela a nie zarządcę jest ubiegłoroczna awantura gdy minister Rostowski chciał skorzystać z nadwyżki w budżecie Lasów. Okazała się, że właściciel czyli Państwo nie dysponuje zyskiem, bo to są pieniądze wyłącznie Lasów. To może niech Lasy kupią od nas lasy i sprawa będzie czysta. Podobnie jest w państwowych kopalniach Państwo nie może dysponować zyskiem i akcjami, bo związkowcy uważają się za właścicieli. Odpowiedz Link Zgłoś
kowalik26 Re: Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 09:08 a przeczytałeś chociaż raz ustawę o lasach? i zapis o samofinansowaniu? To od tego zacznij a potem pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
johanek4e Wajrak Adam kontra nadleśniczy Hajnówki.... 27.05.11, 09:08 wystarczy nagłówek... Odpowiedz Link Zgłoś
ppoplawski Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 09:08 Jak przepłoszył dewizowców to mu nie odpuszczą. W zeszłym roku jakiemuś profesorowi botaniki dali dwa lata obozu bo ze studentami łaził po terenach łowieckich Odpowiedz Link Zgłoś
svetomir Re: Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 10:48 ppoplawski napisał: > W zeszłym roku jakiemuś profeso > rowi botaniki dali dwa lata obozu bo ze studentami łaził po terenach łowieckich Jakiego obozu? Konkrety, źródła, linki proszę Odpowiedz Link Zgłoś
path3 Myślenie w stylu ukarać kibiców - smutne. 27.05.11, 09:13 Myślenie w stylu ukarać kibiców Odpowiedz Link Zgłoś
czarnyhs Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 09:20 Bo to jest POlska właśnie... Odpowiedz Link Zgłoś
janekjankowski1958 Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 09:23 Jeżeli sędzia należy do tych którzy uwazaja że po robocie najlepiej iść do lasu zrelaksować się zabijając pare zwierzat to współczuję chłopakowi. Odpowiedz Link Zgłoś
tsuranni katolicka polska i wszystko w temacie 27.05.11, 09:26 porąbany kraj sfrustrowanych małych ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
gryz0 Lasy Państwowe dawno przodują w prywatyzacji 27.05.11, 09:26 www.rp.pl/artykul/441206.html Kupno domu od Lasów oznacza złoty interes. Z danych DGLP, do których dotarła „Rz”, wynika, że w latach 2000 – 2008 taki interes zrobiła cała rzesza ludzi na kierowniczych i dyrektorskich stanowiskach. Kupili 116 mieszkań i 137 tzw. osad leśnych (to określenie leśniczówek z budynkami gospodarczymi, położonych zwykle w bardzo atrakcyjnych miejscach, lub domów nierzadko znajdujących się w centrach miast). W tym czasie lokale nabyło m.in. 32 urzędników na dyrektorskich stanowiskach w regionalnych dyrekcjach. Mieszkania lub domy – za ok. 5 proc. ich wartości – wykupiło po czterech dyrektorów katowickiej, szczecińskiej i radomskiej regionalnej dyrekcji Lasów (RDLP). Najdroższy dom wyceniono na blisko 450 tys. zł. Dyrektor ze szczecińskiej dyrekcji zapłacił za niego ok. 22 tys. zł, czyli mniej więcej dwie dyrektorskie pensje. Szef poznańskiej RDLP za dom oszacowany na ponad 426 tys. zł zapłacił tylko 5 proc. tej sumy. Obecny dyrektor generalny Lasów Państwowych Marian Pigan pod koniec 2006 r., jako ówczesny szef „Solidarności” leśników i specjalista ds. przetargów w Nadleśnictwie Kobiór (okolice Pszczyny), kupił od Lasów dwupiętrowy dom w Miedźnej o powierzchni ponad 200 mkw. Do tego prawie 100-metrowy budynek gospodarczy i garaż z wiatą stojące na działce wielkości aż 3,4 tys. mkw. Za wszystko zapłacił niecałe 6 tys. zł. W przypadku leśniczówki dyrektora Pigana pojawia się kilka kontrowersji. Rzeczoznawca wycenił działkę pod lasem na niecałe 16 zł za mkw. – Tu działki chodzą po 80 zł za metr – dziwi się Jan Cofała, sołtys Miedźnej. Pigan kupił też leśniczówkę z tzw. przyległościami, czyli ogromnym gruntem. – Przepisy wyraźnie mówią, że nie sprzedaje się zabudowań gospodarczych, a wielkość działki musi być niezbędna do poprawnego funkcjonowania nieruchomości – przyznaje nam jeden z leśników. Poprawne funkcjonowanie to m.in. dostęp do drogi publicznej. Leśniczówka w Miedźnej stoi przy takiej drodze, na skraju działki. Jaki był więc powód, dla którego sprzedano dyrektorowi także 3,4 tys. mkw. ziemi? – Transakcję zatwierdził ówczesny dyrektor generalny Andrzej Matysiak – kwituje wątpliwości Anna Malinowska, rzeczniczka Lasów Państwowych. Piganowie (żona dyrektora też pracuje w Lasach) wynajęli posiadłość, gdy w 2002 r. zlikwidowano Nadleśnictwo Pszczyna i leśniczówka w Miedźnej stała się tzw. mieniem zbędnym. Potem ją wykupili na zasadzie ustawowego pierwszeństwa. Dwa tygodnie po transakcji Marian Pigan niespodziewanie awansował na inżyniera nadzoru w nadleśnictwie. To stanowisko z prawem do bezpłatnego mieszkania. Wówczas Pigan nie miałby szans na wykupienie lokalu. Odpowiedz Link Zgłoś
znajdz_glupszego_od_siebie Re: czlonek PiS zawsze czujny 27.05.11, 10:06 i odpowiada na kazda krytyke PiS. Na pewno inspirowana przez OBCYCH ktorzy chca polozyc swoje brudne lapy naszym wspolnym dobru. Czlonek PiSu stoi zawsze w gotowosci. Odpowiedz Link Zgłoś
poborowy102 Re: czlonek PiS zawsze czujny 27.05.11, 10:54 a sympatyk PO zawsze głupi, zawsze przytakuje Naczelnemu Organowi Partii Rządzącej. Pisali, ze prywatyzować trza, to jo je za. Odpowiedz Link Zgłoś
eliot_rosewater Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 09:30 Do kowalika i innych pracowników PGLLP na tym forum Zamiast krzyczeć że to pierwszy krok do prywatyzacji, uderzcie się w pierś i przyznajcie, że traktujecie las jako swój prywatny folwark i najlepiej żeby nikt obcy się po nim nie pałętał. Kolejny raz przekonuję się, że Wasz teksty o edukacji leśnej i "otwartym lesie" to puste frazesy, które ktoś (pewnie Dyr. Pigan) kazał wam ogłaszać na lewo i prawo w ramach PRu. Zastanawia mnie też, od kiedy to nadleśnictwa zajmują się organizacją polowań. Wszak o tym nie ma nic w ustawie o lasach - zwierzyną "gospodaruje" PZŁ. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 12:33 eliot_rosewater napisał: > Zastanawia mnie też, od kiedy to nadleśnictwa zajmują się organizacją polowań. > Wszak o tym nie ma nic w ustawie o lasach - zwierzyną "gospodaruje" PZŁ. > Ale te polowania nie odbywają się na podwórku przewodniczącego związku, tylko w lasach, którymi ktoś administruje. I ten administrator jest zobowiązany reagować na skargi (na przykład myśliwych, że im jakiś nastolatek pcha się pod lufę), co może prowadzić do wniesienia oskarżenia. PZŁ nie może skarżyć chłopaka za to, że ten wszedł na działkę LP. Odpowiedz Link Zgłoś
eliot_rosewater Re: Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 13:41 Stałym zakazem wstępu objęte są lasy stanowiące: - uprawy leśne do 4 m wysokości; - powierzchnie doświadczalne i drzewostany nasienne; - ostoje zwierząt; - źródliska rzek i potoków; - obszary zagrożone erozją. Nadleśniczy wprowadza okresowy zakaz wstępu do lasu stanowiącego własność Skarbu Państwa, w razie gdy: - wystąpiło zniszczenie albo znaczne uszkodzenie drzewostanów lub degradacja runa leśnego; - występuje duże zagrożenie pożarowe; - wykonywane są zabiegi gospodarcze związane z hodowlą, ochroną lasu lub pozyskaniem drewna. Źródło: Ustawa o lasach Ze strony Helińskiej Fundacji Praw Człowieka: www.hfhrpol.waw.pl/interwencja/interwencje/obserwacja-rozprawy-romana-s-przed-sr-w-hajnowce.html wynika, że chodzi o wytłuszczony przeze mnie przypadek. Pytanie tylko, skoro do "ostoi żubrów" obowiązuje stały zakaz wstępu, to: Po 1. - czy była odpowiednio oznakowana? po 2. - co robili tam dewizowi myśliwi? Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 14:11 eliot_rosewater napisał: > Nadleśniczy wprowadza okresowy zakaz wstępu do lasu stanowiącego własność Skarb > u Państwa, w razie gdy: > - występuje duże zagrożenie pożarowe; I już masz, prawdopodobnie, formalną podkładkę, bo wysokie zagrożenie pożarowe ogłoszono w części lasów zdaje się już w kwietniu. Oczywiście trudno będzie wytłumaczyć co w takim razie robiłby w tym samym lesie myśliwy. Z drugiej strony, prócz ustawy istnieją przepisy lokalne, regulaminy itp. No i - na zdrowy rozsądek, bo nie wiem jak to wygląda w przepisach - umieszczenie ostrzeżeń, a może nawet zakazu wstępu, na czas polowania powinno mieć miejsce. Przecież jeśli ornitolog zostałby postrzelony na terenach należących do LP, one ponosiłyby za to przynajmniej częściową odpowiedzialność. Odpowiedz Link Zgłoś
wari Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 09:36 Dlaczego LP są wyłączone z prawa dotyczącego szkód w środowisku? Odpowiedz Link Zgłoś
leon9910 Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 10:01 Czy tym polującym nie był czasem ten u którego sprząta graś???A może jakiś kuzyn donalda??? Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt21 Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 10:05 Moja opinia : lubu dubu niech nam zyje prezes klubu..... Odpowiedz Link Zgłoś
gustdelf2 O ub z wyborczej zaczyna nagonke na lasy państwowe 27.05.11, 10:14 na początku z wolna jeden dwa artykuły na miesiąc póżniej coraz częsciej GW, TVN i inne szmatławce potem instytucje podlegle UB z PO czyli NIK ABW GUS CBA, na świat wyjdą afery związane z Lasami Państwowymi, wtedy opublikują badania OBOP, w których to 80% polskich obywateli będzie za prywatyzacją lasów 90% będzie sądziło, że Lasy Państwowe żle zarządzaja lasami. Wtedy wypowie się Tusk, że nie widzi żadnej logicznje przesłanki aby nie oddać lasów w ręce obcego kapitału nawet gdyby to miał być kapitał rosyjski. To jest obraz polski po wyborach AD 2011 jeszcze tylko tych 4 lat im brakuje żeby zrobić z nas niewolnków bez własności w naszym własnym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
rych33 Lasy Państwowe kontra 27.05.11, 10:16 Powyższe komentarze nie poruszają kwestii, kto odpowiada za stan zdrowotny i higieniczny lasów.Bo chętnych do czerpania zysków ze sprzedaży drewna jest wielu,natomiast do porządkowania lasów nie ma chętnych-oprócz leśników.Redaktor Wajrak pisze o uchylaniu się leśników od odpowiedzialności za ochronę środowiska.Myli się szanowny pan!Prawie wszystkie ptaki,gady płazy,część ssaków i owadów,mszaków,porostów,grzybów i roślin zielnych objętych jest ochroną prawną.Dochodzą do tego chronione siedliska.Gdyby wprowadzić rygorystyczny zapis o odpowiedzialności leśników za ochronę tego wszystkiego to ograniczyłoby to wszelkie prace leśne do minimum.Nawet na wycięcie jednego drzewa trzebaby uzyskać zgodę tzw.ekologów, których namnożyło sie tylu ,że rozpaczliwie poszukują pracy.Będą blokować wszelkie prace leśne,tak jak to robią z drogami,zaporami na rzekach i innych inwestycjach.Czy Redaktor Wajrak nie widzi tej narastającej agresji "zielonych" na lasy.Czy chce pan aby dobrze funkcjonujące przedsiębiorstwo dostało przysłowiowy "kij w tryby"?Czy chce pan aby leśniczy po studiach i wieloletniej praktyce prosił ekologa po licencjacie o zgodę na wykonanie jakiejś czynności w lesie?Wobec złośliwych komentarzy o leśnikach mogę zaproponować ich autorom kilkugodzinny spacer po lesie podczas deszczu lub w zimie.Nie jest tak pięknie! Odpowiedz Link Zgłoś
drattewka Re: Lasy Państwowe kontra 27.05.11, 11:12 Rychu, ględzisz jak właściciel lasu. Lasy nie należą do leśników i ich autorytarnego pojmowania co dobre dla lasów. Artykuł mówi o zawłaszczaniu mienia i przypisywania sobie roli właściciela, a nie jedynie zarządcy. To samo dzieje się w większości instytucji szumnie nazywanych państwowymi. Nawet używasz porównania: a jak byś się czuł, gdyby ktoś wszedł na twoją działkę? TWOJĄ? Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Lasy Państwowe kontra 27.05.11, 12:40 drattewka napisał: > Rychu, ględzisz jak właściciel lasu. Lasy nie należą do leśników i ich autoryta > rnego pojmowania co dobre dla lasów. Brzmi, jakbyś miał rację. Ale przeczytaj, co naprawdę napisałeś. Lasy nie należą do ludzi, którym powierzono gospodarowanie nimi i w tym temacie kształcono. Dlatego nie należy się przejmować tym, co mają na temat swojej pracy do powiedzenia. To kto ma mieć na ten temat coś do powiedzenia? Ja? O lesie wiem tyle, że rosną w nim drzewa. To może jakiś obieralny minister, który może nie wie nawet i ego co ja, bo nigdy w lesie nie był? Może ornitolog amator, który obudzony o północy wymieni z pamięci wszystkie trasy sroczych migracji, ale o gospodarowanie zasobami leśnymi wie tyle, co ekolog amator uważający, że wywożenie z lasu powalonych przez np. burzę drzew zamiast wycinania innych drzew byłoby super rozwiązaniem? Albo decydujemy, że ludzie posiadający specjalistyczną wiedzę zajmują się tym, na czym się znają, albo przyjmujemy, że w Polsce każdy zna się świetnie na wszystkim i robimy, co nam się żywnie podoba. Jasne, jestem przekonany, że wierchuszka LP nakręciła lewych interesów nie mniej, niż bractwo z PZPN. Ale kontrola nad takimi cwaniakami to jedno, a absurdalne tezy to zupełnie inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
antybiurokrata Część poważniejszego problemu. 27.05.11, 10:33 U nas każdy biurokrata, funkcjonariusz, i arystokrata uważa sie za arystokracje ktorej trzeba służyć i ktory dziedzicznie kontroluje swoja wlasnosc (czyli swoj urzad) i oczywiscie ma prawo do uzywania go do celow prywatnych. Ich interesy sa zawsze najwazniejsze - np. NFZ nie placi szpitalom bo nie ma pieniedzy ale pieniadze na nowe zamki dla NFZtu i podwyzki dla NFZ-owskich arystokratow zawsze byc musza. Tak wiec mamy leśnych arystokratow, ZUS-owskich arystokratow, US-owskich arystokratow, NFZ-owskich arystokratow, a jeszcze nawet nie pozbylismy sie takich arystokratow jak na przyklad Kolejowych Arystokratow-Autorytetow z PKP. Odpowiedz Link Zgłoś
fifa74 Czyżby michniak chciał kupić kilka hektarów? 27.05.11, 10:37 panie michniak, ja wiem, że tłuszczą łatwo się steruje, ale nie rób pan z siebie pazernego debila. Odpowiedz Link Zgłoś
guzikiewicz Re: Czyżby michniak chciał kupić kilka hektarów? 27.05.11, 10:53 Michniak już niczego nie kupi,a tym bardziej nie dostanie w nagrodę od wdzięcznego ludu.Patrz post z godziny 09.26 podpisany przez gryz0. Więcej takich wpisów,proszę! Odpowiedz Link Zgłoś
poborowy102 Re: Czyżby michniak chciał kupić kilka hektarów? 27.05.11, 11:11 Państwowe to beznadziejne, popatrzcie tylko - banda państwowych urzędników prześladuje państwowe jelenie, organizują dewizowe nagonki na Romków i to dla kogo - dla szkopów, jakby im mało Auschwitz było! A jakby to naprawić - w lesie witałby nas uśmiechnięty Goldstein - inwestor zza oceanu, Romka wziąłby na barana, zeby lepiej ptaki widział, a obok, sympatyczny pan Helmut, przyjaciel Polaków częstowałby jeleni piwem bawarskim. Ach, zeby nie ta cholerna opozycja i ten niewdzięczny koalicjant, tak pięknie mogłoby być... Odpowiedz Link Zgłoś
badziewiak66 To nie lasy kontra Romek tylko cwaniaki kontra Rom 27.05.11, 10:55 ek. Zapewne w składzie orzekającym sami myśliwi , prokurator być może też. To się w pale nie mieści że oś takiego jest możliwe. No ale w tej polskiej rzeczywistości niestety jest. Odpowiedz Link Zgłoś
poborowy102 Re: To nie lasy kontra Romek tylko cwaniaki kontr 27.05.11, 11:15 sprzedać, sprzedać!!! Prywatyzacja uzdrowi lasy!!! Wzrośnie eksport palet przy okazji. Odpowiedz Link Zgłoś
drattewka Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 11:27 To akurat dobry "zimny kubeł wody" dla wszystkich, którzy krzyczą "nic nie prywatyzować!". I co macie z tej "państwowej własności"? Państwo to zgraja urzędników, którzy zawłaszczają wspólne mienie, ale nie ponoszą żadnej odpowiedzialności, która jest związana z prawem własności. Podatnicy pokryją wszystkie ewentualne wydatki, ale profity czerpać będą "wybrańcy". I ta urzędnicza kasta "właścicieli państwa" przy pomocy wybranych polityków wmawia obywatelom, że to najwspanialsza forma własności. Więc czujcie się dalej właścicielami lasów, szkół, kolei, szpitali itd. Płaćcie na utrzymanie tego wszystkiego, bo to wasze kochani posiadacze... Odpowiedz Link Zgłoś
miluszka Re: Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 11:34 zakazać polowań! Ta sprawa zaczęła się właśnie polowania. Sędziowie i prokuratorzy , ktorzy są mysliwymi , powinni być odsunięci od prowadzenia wszelkich spraw o złe traktowanie zwierząt. ps. Komorowskiego lubię, ale nie potrafię pojąć, jak można ze strzelania do żyjących istot zrobić sobie hobby. Mimo, iż teraz nie poluje, nie dam złamanego grosza, że nie zacznie po zakończeniu kandencji. - www.przystanocalenie.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 14:11 >jak można ze strzelania do żyjących istot zrobić sobie hobby Bo to jest w naszych genach, odwieczne zmaganie człowieka z naturą, dwóch równorzędnych przeciwników. Tyle tylko że jak ktoś gada takie bzdury niech choć raz wyjdzie na polowanie uzbrojony jedynie w maczugę Odpowiedz Link Zgłoś
raba666 Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 11:34 To jest k...a skand!! Nie rozumiem jak forumowicze mogą jeszcze LP bronić, ciekawe czy gdyby któryś z was się tam akurat przechadzał i stanął za to przed sądem, też szukałby głupich usprawiedliwień dla tej instytucji. I skąd te głupie argumenty o prywatyzacji od niektórych skoro w artykule nie wspomina się o takim zamiarze ze strony rządu, a raczej mówi się o toczącej się cichej prywatyzacji ze strony leśników, którzy zawłaszczają sobie teren, czują się jak na własnym gospodarstwie, zabraniając innym spacerować po lesie. Skandal! Odpowiedz Link Zgłoś
juzek_sz Re: Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 11:36 Ci forumowicze broniący LP to pracownicy tegoż przedsiębiorstwa Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 12:47 raba666 napisał: > To jest k...a skand!! Nie rozumiem jak forumowicze mogą jeszcze LP bronić, ciek > awe czy gdyby któryś z was się tam akurat przechadzał i stanął za to przed sąde > m, też szukałby głupich usprawiedliwień dla tej instytucji. Różne ludzie mają hobby, nie osądzam, ale osobiście nie przepadam za spacerowaniem na terenach polowań. Odwracając pytanie - ciekawe jakbyś się poczuł, gdybyś podczas spaceru po lesie nagle oberwał śrutem. Dla mnie sprawa jest prosta - jeśli nie było ostrzeżeń, chłopaka nie ma się co czepiać. Ale jeśli ostrzeżenia były, to powinien dostać rok zasuwania w kamieniołomie, żeby się głupoty oduczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 14:25 > Różne ludzie mają hobby, nie osądzam, ale osobiście nie przepadam za spacerowaniem na terenach polowań. > Odwracając pytanie - ciekawe jakbyś się poczuł, gdybyś podczas spaceru po lesie > nagle oberwał śrutem. Dla mnie sprawa jest prosta - jeśli nie było ostrzeżeń, > chłopaka nie ma się co czepiać Na początku musisz wiedzieć że trwa polowanie,. A w innym artykule sam leśnik przyznaje że ostrzeżeń nie było: "Za interesujące należy uznać również zeznanie podleśniczego, iż nie informował on nikogo o przedmiotowym polowaniu, ponieważ jest to jego teren i on zawsze zabiera tam myśliwych." www.hfhrpol.waw.pl/interwencja/interwencje/obserwacja-rozprawy-romana-s-przed-sr-w-hajnowce.html Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Re: Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 15:04 luni8 napisała: > Na początku musisz wiedzieć że trwa polowanie,. A w innym artykule sam leśnik p > rzyznaje że ostrzeżeń nie było: Ale chyba się zgadzamy, bo to właśnie napisałem. Jeśli nie było ostrzeżeń, chłopak jest niewinny. Odpowiedz Link Zgłoś
warrsteiner Panie Wajraku, Romek to pretekst... 27.05.11, 11:57 ...by przywalić w Lasy Państwowe. Jesli dobrze rozumiem zamysł. Bo co, bo powinny być prywatne? A może od razu oddajmy Amerykanom lasy razem z łupkami... tylko że wtedy na pewno żaden Romek nigdzie nie wejdzie z lornetką, a jakby wszedł, to na pewno nie wyjdzie. O własnych siłach. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_plama Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 12:02 Rzeczywiście, kara za zwiedzanie lasu, tylko dlatego, że akurat ten las postanowiono udostępnić komuś innemu brzmi niefajnie. Niemniej będę wredny i zadam pytania, które mi się nasunęły, a na które nie znalazłem w tekście odpowiedzi. Czy ornitolog amator chodził po lesie w tym samym czasie, co germański najeźdźca? I czy Lasy Państwowe zadbały o informację na temat zamknięcia części lasu? Jeśli ornitolog i faszysta przebywali w lesie w tym samym czasie, to mogło się to ornitologa skończyć troch gorzej, niż karą finansową. Jeżeli Lasy zadbały o oznakowanie informujące o zamknięciu części lasu, to jakkolwiek kretyński byłby tego zamknięcia powód, ornitolog jednak taki do końca bez winy nie jest. Np. zamykanie części głównych ulic tylko dlatego, że turysta z USA postanowił nas odwiedzić wydaje mi się uciążliwe i kretyńskie. A nawet niedemokratyczne. Jeśli jednak zignoruję informacje o jego przejeździe i z tego powodu zastrzeli mnie Secret Service, wina będzie leżała w znacznym stopniu po mojej stroni. Czy Lasy Państwowe są wredne, czy nie, dysponują pewną władzą. Możemy starać się ja ograniczać, jeśli uważamy, że to dranie i debile. Ale póki ją mają, warto stosować się do przepisów. Zwłaszcza, gdy w okolicy gania germański najeźdźca z dubeltówką. Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 14:28 > Czy ornitolog amator chodził po lesie w tym samym czasie, co germański najeźdźc > a? I czy Lasy Państwowe zadbały o informację na temat zamknięcia części lasu? Już ci odpowiadam, na stronie Helsinśkiej Fundacji Praw Człowieka jest notka z tego procesu. I najciekawsza jej część. "Za interesujące należy uznać również zeznanie podleśniczego, iż nie informował on nikogo o przedmiotowym polowaniu, ponieważ jest to jego teren i on zawsze zabiera tam myśliwych." www.hfhrpol.waw.pl/interwencja/interwencje/obserwacja-rozprawy-romana-s-przed-sr-w-hajnowce.html Odpowiedz Link Zgłoś
borsuk07 w tej chwili urzędasy zachowują się nie jak zarząd 27.05.11, 12:13 zarządzający mieniem / gminą / tylko czuja sie właścicielami majatku który został im powierzony w zarząd a ludzi ktorzy placą podatki traktuja jak " niewolnikow " ponieważ czuja że MACHINA URZEDNICZA JEST ZA NIMI a ludzie mogą sie skarzyć na nich w Polskich Sądach ! ! Odpowiedz Link Zgłoś
filipzkonopi Lasy Państwowe kontra Romek 27.05.11, 13:02 Do Wysokiego Sądu: 1/ chłopaka uniewnnić, 2/ Lasom Państwowym zasądzić koszty postępowania, 3/ Lasy Państwowe przykładnie ukarać za arogancję, 4/ Lasy Państwowe przykładnie ukarać za zawracanie dupy Sądowi. Odpowiedz Link Zgłoś