Dodaj do ulubionych

Nasza masakra drogowa

27.06.11, 09:12
Zmiany mentalne wloką się w ogonie, daleko za możliwościami kupna samochodu, benzyny, wódki, grilla etc. A kultura ... nie tylko jazdy daleko w tyle. Tacy jesteśmy. To siedzi w naszych głowach.
Obserwuj wątek
    • aekielski Nasza masakra drogowa 27.06.11, 09:14
      Wiedziałem, za wszystko odpowiedzialna jest 45 letnia komuna.
      • pastor Re: Nasza masakra drogowa 27.06.11, 11:35
        na Słowacji, Węgrzech etc. też była, a kierowcy inni...
    • koala386 Nasza masakra drogowa 27.06.11, 09:31
      Ktoś pozwala na sprowadzanie tego złomu do Polski !!!
      • m.godwin Re: Nasza masakra drogowa 27.06.11, 11:50
        > Ktoś pozwala na sprowadzanie tego złomu do Polski !!!

        Naprawdę wierzysz w to, że sprowadzanymi używanymi samochodami jeżdżą ci, którzy wcześniej jeździli pieszo? A może w to, że kupują je ludzie, którzy w garażu trzymają nówkę sztukę na odświętne okazje?

        Każdy sprowadzony złom zastępuje na drodze inny samochód, w jeszcze gorszym stanie. A więc poprawia bezpieczeństwo. Że jest inaczej, twierdzą tylko urzędnicy i niektórzy dziennikarze. Ale gdyby potrafili myśleć logicznie, to by nie byli urzędnikami i dziennikarzami.

    • m.moskwa Nasza masakra drogowa 27.06.11, 09:41
      Odnoszę wrażenie ze dla Polaka nie ma bezkolizyjnych dróg. Polacy nawet na autostradzie potrafią stwarzać sytuacje które proszą się o "wypadek", są niecierpliwi i niekulturalni. Nie zachowują odstępu i ogólnie jeżdżą tak jak gdyby nie cechowali się zdolnością przewidywania i logicznego myślenia... Przykładem może być podjeżdżanie pod sam zderzak samochodu który porusza się po najszybszym pasie w czasie wyprzedzania, tak aby pokazać ze to JA mam mocniejszy samochód!
      Pracy do wykonania jest ogrom... Należy zacząć od diametralnego podniesienia kar i egzekwowania przepisów, w tej chwili potencjalni mordercy śmieją się nam w twarz... Nam czyli tym którzy jeżdżą rozsądnie, trzymają się przepisów i chcą żyć...
      • pastor Re: Nasza masakra drogowa 27.06.11, 11:40
        jak masz 60 konnnego pierdzimęża to nie wyprzedzaj na autostradzie. Nikt ci wtedy pod kufer nie będzie podjeżdżał. Co do odstępów to, jak mniemam, zachowujesz taki, że wjechałoby kilka samochodów między twój a poprzedzający, co sprawia, że to ty generujesz korki. Nie jeździj, zostań w domu. Będzie bezpieczniej!
        • kotek.filemon Re: Nasza masakra drogowa 27.06.11, 11:44
          pastor napisał:

          > jak masz 60 konnnego pierdzimęża to nie wyprzedzaj na autostradzie. Nikt ci wte
          > dy pod kufer nie będzie podjeżdżał. Co do odstępów to, jak mniemam, zachowujesz
          > taki, że wjechałoby kilka samochodów między twój a poprzedzający, co sprawia,
          > że to ty generujesz korki. Nie jeździj, zostań w domu. Będzie bezpieczniej!

          Na autostradach w Beneluxie są takie duże znaczki, trudno przeoczyć. Pokazują, jaki jest bezpieczny odstęp od poprzednika w kolumnie zależnie od prędkości. Tak, spokojnie zmieściłoby się tam kilka samochodów. I jeśli siedzisz komuś na zadzie jadąc 130 to możesz za to beknąć.

    • maxixxx Nasza masakra drogowa 27.06.11, 09:51
      A ja mam taką może niepopularną propozycję - przestańcie w końcu urządzać jakieś akcje typu "bezpieczny weekend" bo one jedyne co dają to podwyższoną śmiertelność na drogach

      przed rokiem pamiętam podniecenie organizatorów i bilans oifiar większy niż w nieakcyjnym weekendzie. W tym roku jest podobnie więc pokazuje to, że szkoda wywalać kasę na nikomu nie potrzebne akcje które nie zastąpią edukacji

      Pozatym jako obywatel chciałbym by podawane były bardziej szczegółowe statystyki dotyczące ujawnionych kierujących na podwójnym gazie. Chciałbym by ta szara masa stała się podzielona na kierowców i rowerzystów oraz na ilości promil
      • pio41 Re: Nasza masakra drogowa 27.06.11, 10:53
        Dlaczego rowerzystow???? Rowerzysta nie zabije kierowcy, ale na odwrot kierowca rowerzyste. Probujesz odwrocic problem - albo nie chcesz zrozumiec, albo nie potrafisz. To samochod, a konkretniej - ten kto go prowadzi - jest potencjalnym "narzeniem" zbrodni. Ten plebejski narod nie potrafi zachowac sie na drodze. Droga jest miejscem publicznym i jak w kazdym miejscu publicznym nalezy zachowywac sie tak, aby nie szkodzic drugiemu. Miejsce publiczne, to nie jest Twoj dom, gdzie mozesz wiecej, bo jestes u siebie. Wiele nieszczesc jest pochodna tego, ze kierowcy czesto uwazaja, ze bedac w samochodzie sa rowniez u siebie, a wiec moga zachowywac sie, jak we wlasnym domu. Czy ignorowac innych, zazyc swobody prywatnosci. Tak nie jest, przyjecie takiej asocjalnej postawy na drodze konczy sie tragicznie.
        Policja powinna byc bezwzgledna wobec drogowych bandytow, a nie jest. Na przyklad ostatnio pewien policjant z drogowki tlumaczyl mi, jak to strasznie jest we Francji, bo mandat dostaje sie za przekroczenie predkosci o 10 km. U nas przekroczyc tak predkosc, to jak jechac zgodnie z przepisami. A skoro mozna o 10 to, mozna tez i o 20 i o 30 - "bo sie zagapilo, prawda?"
        Oczywiscie latwiej przyczepic sie do pieszego, ktory przejdzie w niedozwolonym miejscu, to jest na przyklad nie po pasach. A przechodzenie przez ulice w takich miejscach jest niebezpieczne tylko dlatego, ze ktos inny z nonszalancja jedzie nei 50 ale 70 czy 80 na godzine, bo sie zagapil.

        Samochod to narzedzie niebezpieczne dla otoczenia, dlatego tylko odpowiedzialni ludzie powinni miec prawo z niego korzystac. Ale jak pisze autorka - samochody niedlugo sie skoncza i problem rozwiaze sie sam.
        • pastor Re: Nasza masakra drogowa 27.06.11, 11:44
          kolarz-manifestant, prawko jest?
        • m.godwin Re: Nasza masakra drogowa 27.06.11, 11:53
          > Dlaczego rowerzystow????

          A dlaczego Żydów?
          • pio41 Re: Nasza masakra drogowa 27.06.11, 16:07
            No wlasnie, a wiocha swoje jak mantre tlucze i jak dlugo bedzie tlukla, tak dlugo po Polsce bedzie strach jezdzic...
    • apostata99 Nasza masakra drogowa 27.06.11, 10:40
      Zabory skończyły się niemal równo sto lat temu, PRL skończyła się dobre 20 lat temu a my na czele z elitą dziennikarstwa jeszcze kolejne 1000 lat bedziemy szukać usprawiedliwienia naszej głupoty w zaborach i komunie. I właśnie to szukanie usprawiedliwieńa wszedzie tylko nie usiebie tak pielegnowane przez intelektualne figury gwiazdy polskiego dziennikarstwa jest tragiczne dla tego, że zwalnia od odpowiedzialności i rozgrzesza.
    • kotek.filemon Re: Nasza masakra drogowa 27.06.11, 11:42
      Większość wypadków powodują ci, co PRL znają co najwyżej z opowieści, co nie przeszkadza PRL-em tłumaczyć po wsze czasy tego narodu chłopków pańszczyźnianych.

    • czerwony.poll74 Ale pie...ty... 28.06.11, 19:50
      NIK opublikował raport o przyczynach śmiertelności na polskich drogach, raport który sporządzili fachowcy, a nie propagandziści gazetowi czy policyjni. Przyczyny główne są trzy: stan dróg wg norm UE połowa nadaje się do zamknięcia, zła organizacja ruchu na drogach istniejących i sposób szkolenia kierowców.
      Takie pierdoły o odkuwaniu się po komunie można wsadzić między bajki. Prawdą jest że samochodów jest dużo więcej, są dużo szybsze, a dróg od czasu PRL przybyło niewiele, a niektóre z istniejących zrobili złodzieje płatne po jakichś kosmicznych bandyckich stawkach. Tu są przyczyny.
      • kata-tonik Analfabeta funkcjonalny? 29.06.11, 19:06
        Wiesz, czym się zajmuje Najwyższa Izba Kontroli? Kontrolowaniem organów rządowych i samorządowych. Czyli o ile NIK może wytknąć właśnie brak dbałości o nawierzchnię czy szkolenia, to nie zajmuje się badaniem przyczyn wypadków spowodowanych z winy kierowców (bo NIK kierowców nie może kontrolować). Nic dziwnego zatem, że w raporcie, który jest tak naprawdę podsumowaniem kilkunastu raportów kontrolujących m.in. GDDKiA, WORD-y etc. podano tylko przyczyny wypadków leżące po stronie rządu i samorządów.

        Raport jest tu, tak swoją drogą: www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-o-przyczynach-wypadkow-drogowych.html

        Błędy kierowców, co wynika ze statystyk policyjnych, są dominującą przyczyną wypadków. Zresztą nawet na zdrowy rozum - jeśli na jezdni są koleiny, to przecież kierowca ma obowiązek jechać z taką prędkością, żeby się na nich nie zabić. Jak ktoś się zabija na koleinach to jest to w równej mierze jego wina co złego stanu drogi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka