Dodaj do ulubionych

Porażka w Zielonej Górze

17.07.11, 19:57
Marcinku, jesteś upierdliwy jak stara ciotka z początkami Alzheimera.
Do wszystkich i wszystkiego pretensje, że nie tak. Ale zejdź na ziemię i porównaj sobie z analogiczną imprezą w Opolu czy Sopocie, a okaże się, że był chyba jednak lepszy od nich. Co nie znaczy, że nie było by się do czego przyczepić. W pierwszym rzędzie do "przynajmniej rozpoznawalnego w Polsce Kammela", i na tym się kończy cała lista kompetencji Kammela.

Absolutnym nietaktem w tej sytuacji są insynuacje wobec Aliny Arct, bo ta wiedza, nawet jeśli jest prawdziwa, nie jest nikomu poza plotkarzami potrzebna, ona nie była by jedyną ekstrawagantką z branży, i ma tę przewagę nad wychwalanym Kammelem, że potrafi zaśpiewać i dało się to słuchać.

Pewnie, że można było lepiej, tylko, nie rżnij głupa, nikt nie chciał dać kasy, a na prezydenta, który wysupłał trochę grosza, spadały (i pewnie dalej spadają) gromy. Nie słyszałem o jakiejkolwiek pomocy Ministerstwa Kultury czy MSZ, a absolutna cisza we wszystkich mediach na temat tego festiwalu świadczy, że to dosyć kłopotliwe kukułcze jajo.

A już zupełnym kuriozum jest stwierdzenie: [i]"Szkoda, bo Rosja ma naprawdę co pokazać nie tylko w Polsce. Trzeba się tylko trochę wysilić."/i]

Kto miał się wysilić? Ci, co organizowali, dali z siebie wszystko, wbrew "patriotom" także z GW, którzy robili wszystko, by ukatrupić "tę ruską prowokację". A może to Rosja ma "zadbać" o robienie reklamy Polsce? I tak zrobili coś ponadnormatywnego - zaplacili gażę dla zagranicznych artystów, więc wybrzydzanie w tej sytuacji, że to nie tacy jak być powinni, to już prostactwo i słoma w butach.
Obserwuj wątek
    • h.montechristo Re: Porażka w Zielonej Górze 17.07.11, 20:15
      Prostactwo i słoma z butów to tobie wystaje, lubat. W odróżnieniu od pana Wojciechowskiego, w twojej wypowiedzi nie ma żadnych merytorycznych argumentów, tylko emocje i chamstwo. Taki zwykły trollizm. No i nieudolna próba wybielenia organizatorów. A ta impreza to była chała! Wojciechowski ma rację. I nie dziwię się kibicom żużla, bo te miliony na festiwal, to pieniądze wywalone w błoto
      P.S. Poza tym nasi artyści cholernie kaleczą rosyjski. Tego miejscami nie dało się słuchać.
      • aa1000 Re: Porażka w Zielonej Górze 17.07.11, 21:44
        >>>>Nie słyszałem o jakiejkolwiek pomocy Ministerstwa Kultury czy MSZ, a absolutna cisza we wszystkich mediach na temat tego festiwalu świadczy, że to dosyć kłopotliwe kukułcze jajo.<<<

        Wystarczyłoby podpiąć się pieśniami parafialnymi, coś by spłynęło.
      • lubat Re: Porażka w Zielonej Górze 17.07.11, 22:31
        h.montechristo napisał:

        > Prostactwo i słoma z butów to tobie wystaje, lubat. W odróżnieniu od pana Wojci
        > echowskiego, w twojej wypowiedzi nie ma żadnych merytorycznych argumentów, tylk
        > o emocje i chamstwo. Taki zwykły trollizm. No i nieudolna próba wybielenia orga
        > nizatorów. A ta impreza to była chała! Wojciechowski ma rację. I nie dziwię się
        > kibicom żużla, bo te miliony na festiwal, to pieniądze wywalone w błoto
        > P.S. Poza tym nasi artyści cholernie kaleczą rosyjski. Tego miejscami nie dało
        > się słuchać.


        Jak już sobie prawimy komplementy, ćwoku z ksywką hrabiowską, to do końca.
        Ja mam prawo do trolizmu, bo nie biorę kasy za swoje trolowanie, w przeciwieństwie do Wojciechowskiego. A to zobowiązuje do rzetelności i uczciwości.

        A tymczasem ten as żurnalii pisze dyrdymały typu: "trzeciorzędni artyści", "fatalny pomysł", "nie gwiazdy, a ogony", a już imputowanie gościowi, że jest znana tylko z rozbieranych zdjęć, to zwykłe chamstwo.
        Nie ma przy tym żadnej wskazówki, kto powinien przyjechać, a przede wszystkim, kto miał by zapłacić za występ tych "pierwszorzędnych" artystów? Rosjanie? A jakim prawem my powinniśmy żebrać u "wroga", aby nam robił reklamę, płacił nam, żebyśmy mogli do tego sobie jeszcze ponarzekać.

        Co się zaś tyczy kiboli, to oni od tego są, by rozwalać każdą imprezę. Ich nie trzeba do tego specjalnie zachęcać, a tu byli ekstra zachęcani. Argument kiboli i ich sponsorów, że miasto powinno dofinansować "Falubaz" tak samo jak festiwal, brzmi tak samo idiotycznie, jak by wyglądało żądanie dofinansowania Realu Madryt, lub Barcelony. To klub z wielkimi sukcesami powinien dofinansować swoje miasto, a nie odwrotnie. Natomiast wszędzie na świecie dofinansowuje się wydarzenia kulturalne, a w tym uczestniczą także kluby sportowe.

        Jeśli Zielonogórski Festiwal jest chałą, to chałą do kwadratu jest FPP w Opolu. To nie tylko moja opinia, chociaż nie każdy musi się zgadzać. Ale nikt nie ma obowiązku oglądania/słuchania ani jednego ani drugiego.

        Mnie się tegoroczny festiwal w Zielonej Górze w miarę podobał i wara od niego hrabiom w łapciach. Nie było obowiązku oglądać.
      • koloratura1 Re: Porażka w Zielonej Górze 18.07.11, 06:33
        h.montechristo napisał:

        > Prostactwo i słoma z butów to tobie wystaje, lubat. W odróżnieniu od pana
        > Wojciechowskiego, w twojej wypowiedzi nie ma żadnych merytorycznych argumentów,
        > tylko emocje i chamstwo.

        A może nie do końca zrozumiałeś co przeczytałeś?

        > I nie dziwię się
        > kibicom żużla, bo te miliony na festiwal, to pieniądze wywalone w błoto

        Może żużel to bardziej - impreza dla Ciebie?

        > P.S. Poza tym nasi artyści cholernie kaleczą rosyjski.

        Z tym się zgadzam.
    • franjo6 Re: Porażka w Zielonej Górze 17.07.11, 21:44
      Na szczęście ani sekundy nie oglądałem tego chłamu, badziewia i żałosnej propagandówki. Nie rozumiem po co w ogóle robi się takie coś. Przecież równie dobrze można by zrobić festiwal piosenki amerykańskiej, brytyjskiej, francuskiej, czeskiej czy ukraińskiej.
      Na szczęście można było w tym czasie oglądać amerykańskie filmy.
      • lubat Re: Porażka w Zielonej Górze 17.07.11, 22:01
        franjo6 napisał:

        > Na szczęście ani sekundy nie oglądałem tego chłamu, badziewia i żałosnej propag
        > andówki.

        Nie oglądałeś, a mimo to oceniasz. Typowe buractwo!
      • koloratura1 Po co w telewizji cokolwiek,... 18.07.11, 06:48
        ..oprócz amerykańskich filmów?

        franjo6 napisał:

        > Na szczęście ani sekundy nie oglądałem tego chłamu, badziewia i żałosnej
        > propagandówki.

        To skąd wiesz, że to był żałosny chłam, badziewie i żałosna propagandówka?

        > Nie rozumiem po co w ogóle robi się takie coś. Przecież równie dobrze
        > można by zrobić festiwal piosenki amerykańskiej, brytyjskiej, francuskiej,
        > czeskiej czy ukraińskiej.

        Można by; czemu nie?
        Tylko, że wtedy ktoś by zapytał - czemu nie piosenki rosyjskiej ? I - podobnie jak Tobie teraz - trudno by było dać mu rozsądną podpowiedź.

        > Na szczęście można było w tym czasie oglądać amerykańskie filmy.

        Jasne - nie ma to jak amerykańskie filmy, niechby nawet z fabryki grzebieni...
      • banwit Re: Porażka w Zielonej Górze 19.07.11, 07:36
        Jeśli nie oglądałeś to nie komentuj bo robisz z siebie głupka
    • niemiec.niemiec @ Autor 17.07.11, 22:15
      "Festiwal Piosenki Rosyjskiej mógłby być świetną imprezą promującą Rosję w Polsce. Mógłby, ale nie jest."

      Chyba wazniejsze od poziomu artystycznego jest sam fakt, ze Putin laskawiej sie na Was popatrzy.
      • koloratura1 Hmm..., słoń a sprawa polska,... 18.07.11, 06:53
        ...przepraszam, - rosyjska.

        niemiec.niemiec napisał:

        > "Festiwal Piosenki Rosyjskiej mógłby być świetną imprezą promującą Rosję w
        > Polsce. Mógłby, ale nie jest."

        > Chyba wazniejsze od poziomu artystycznego jest sam fakt, ze Putin laskawiej sie
        > na Was popatrzy.

        Tylko Putin? ;)
        • artjomka Re: Hmm..., słoń a sprawa polska,... 18.07.11, 08:12
          Przeczytawszy artykul i posty go komentujace, postawilem sobie pytanie – co tu jest grane (i spiewane)?
          Czy Polacy tak tesknia za nowym repertuarem do sentymentalnego podspiewywania przed wpadnieciem pod stol?
          Starsza generacja moze i z sentymentem wspomina czasy, jak to z Wania i Grisza przy samogonie podspiewywali sentymentalne dumki, i kaleczac rosyjski wspominali…jak my to na Bierlin szli…
          Ale co ma mlode polokenie Polakow z tym festiwalem prorosyjskim?
          Nie, nie chodzi mi tu o podsycanie i tak juz gleboko zakorzenionego w Polakach ksenofobizmu. Bo napewno piesni i piosenki rosyjskie maja w sobie cos. Tylko – moim zdamniem – glownie dla Rosjan. Czy potrzeba Polakowi wlewac do glowy przeboje znad Moskwy i Jenisjeju – a jednoczesnie zmuszanie do sluchania, jak to polskie elity polityczne opluwaja Rosjan?
          Jesli Festiwal jest oznaka internacjonalizmu polskiego – to moze by tak w przyszlym roku zorganizowac Festiwal Piosenki Niemieckiej? W Lambinowicach – albo Komprachcicach – na Slasku?
          Publicznosc z zakamuflowanej opcji bylaby zagwarantowana. A moze by i Jaroslaw Wielki skoczyl na pare minut, by wspolnie pospiewac. Nie koniecznie Rosamunde czy Theo, wir fahren nach Lodz.
          A moze by i Festiwal Piosenki Maoryskiej – tak bliskiej sercu Polaka, tez by warto zorganizowac? Najwazniejsze, ze Unia da dotacje.
          Pozdrawiam!

          • koloratura1 Zawsze musi być jakieś trzecie dno... 18.07.11, 08:48
            artjomka napisał:

            > Przeczytawszy artykul i posty go komentujace, postawilem sobie pytanie –
            > co tu jest grane (i spiewane)?

            Sam widzisz: słoń, a sprawa...
          • maaac Re: Hmm..., słoń a sprawa polska,... 18.07.11, 09:05
            Google

            Może nie tak duże, ale są organziowane i jakoś nikomu to nie przeszkadza.
      • gderrdar Re: @ Autor 18.07.11, 08:05
        jak stary aparat przejmie władzę to poziom festiwalu się poprawi a i Putin może przyjedzie a Pan Wojciechowski i cłała GW będzie zadowolona wszystko po staremu. Panie Wociechowsky a gdzie o PIS trzeba było wpleść coś o PIS, np. porównać super atmosferę na festiwalu do pielgrzymki RM na Jasną Górę i jechać na temacie może premia by była na wakacje. Oj nie wykazał towarzysz czujności więcej czujności klasowej. Może niech Pan przy goleniu patrząc w swoją twarz co rano powtarza sobie będę bardziej czujny i zwarty. Tak trzymać.
        • koloratura1 Re: @ Autor 18.07.11, 08:54
          gderrdar napisał:

          > Może niech Pan przy goleniu patrząc w swoją twarz co rano po
          > wtarza sobie będę bardziej czujny i zwarty. Tak trzymać.

          Oj, trzymaj, trzymaj! Byle byś nie puścił...
          Bo narobiłbyś sztempu. I nie tylko sztempu...
          • gderrdar Re: @ Autor 18.07.11, 09:43
            I ty jawisz się aktywistą Peowskim. Jak ty odpowiadasz na prawidłową krytykę braku profesjonalizmu w artykule. Pan redaktor nie wykazał czujności, mógł porównać te imprezy pokazać otwartość tolerancję i europejskość z ludzi na koncercie w Zielonej G. i zaściankowość podszytą jadem z RM. No i brak PIS-U , to jest niedopuszczalne. Pamiętaj kolego im bliżej zwycięstwa tym wróg bardziej podnosi głowę. Więcej czujności czytam was KOLATURA i wy jej nie wykazujecie , wy nie naszych krytykujcie wam Kolatura za krytykę PIS-u, aktywiści warszawscy płacą 40 gr /netto/ + VAT a wy co ? Marne te Wasze wpisy jak zupka na kołymie oj muszą Wam stawkę zmniejszyć bo tracicie czujność a jak jej nie odzyskacie to tylko na chińską zupkę Wam zostanie. Bądzcie czujnym kolatura więcej zaangażowania czujności jeszcze może z was być dobry aktywista piątego sortu z możliwością awansu.
            • maaac Re: @ Autor 18.07.11, 09:49
              1. Koloratura1 nie kolatura.
              2. To kobieta.
              3. Aktywistką PO ona bynajmniej nie jest.
              4. Zwolennikom PiS radzę się leczyć na paranoję. No i współczuję wszelkim osobom z problemami psychicznymi jakie zrobił im ZSRR. Teraz bowiem kazdemu psychicznemu wydaje się, że jest uciskanym opozycjonistą.
              • gderrdar Re: @ Autor 18.07.11, 13:22
                Aktywista nie ma płci jest poprostu aktywista, płeć to zaściankowość pamiętajcie a ( ma) kolatury nie brońcie bo nie wykazał się czujnością.
                • maaac Re: @ Autor 18.07.11, 15:26
                  Ech.. medice, cura te ipsum :(
                  • koloratura1 Re: @ Autor 19.07.11, 07:19
                    maaac napisał:

                    > Ech.. medice, cura te ipsum :(

                    Dzięki, Maaac!
                    Zwłaszcza za to - że dzięki Tobie, ten bałwan odczepił się ode mnie i nie muszę mu odpowiadać.
                    • gderrdar Re: @ Autor 19.07.11, 08:40
                      Ab alio exspectes, alteri quod feceris !!! Od bałwanów to ja cię nie wyzywałem prostaku jeden, a kolega myli się w łacinie !!!! Żle przepisał.
                      • maaac Re: @ Autor 19.07.11, 08:51
                        Myli się? Gdzie?
                        • gderrdar Re: @ Autor 19.07.11, 08:58
                          Co ma cytat lekarzu lecz się sam, ulecz się sam - do rzeczy ? Do siebie pijesz ?
                          • artjomka Re: @ Autor 19.07.11, 10:11
                            gderrdar napisał:

                            Do siebie pijesz
                            > ?

                            W pewnym sensie masz racje - bo ja pije do lustra!
                            Pazdrawljaju!
                          • maaac Re: @ Autor 19.07.11, 12:10
                            To dowiedz się w jakim przypadku stosuje się to powiedzenie.

                            Potem zobacz jak się zachowujesz, a co i innych krytykujesz.
                            • gderrdar Re: @ Autor 19.07.11, 12:15
                              Dla Was aktualne jak najbardziej o to chodzi
                              • maaac Re: @ Autor 19.07.11, 13:28
                                Cóż, nie masz zamiaru uleczyć się z choroby, którą diagnozujesz u innych?
                                Przykre, ale to już tylko twój problem. E.O.T.
                                • gderrdar Re: @ Autor 19.07.11, 14:00
                                  S.N.S
                      • koloratura1 Re: @ Autor 19.07.11, 17:05
                        gderrdar napisał:

                        > Ab alio exspectes, alteri quod feceris !!! Od bałwanów to ja cię nie wyzywałem
                        > prostaku jeden, a kolega myli się w łacinie !!!! Żle przepisał.

                        Wiesz co? - Obaj z kolegą możecie mi ... (dośpiewaj sobie - z łaski swojej - co tam chcesz i się odczep).
                        • gderrdar Re: @ Autor 20.07.11, 07:32
                          Tak to już jest z aktywistami V sortu. Uczcie się ( ma) kulatura a będzie dobrze.
                          Pozdrawiam.
    • maaac Rząd i GW zawsze winne. 18.07.11, 09:26
      Śmieszne - lubat krytykuje GW i rząd za antyrosyjskość.
      Reszta (nie wszyscy koloraturo :) ) za prorosyjskość.

      A IMHO oni po prostu "robią swoje". Jakoś specjalnie z Rosją nie walczą, ale i tak mocno jak niektórzy to sugerują im do d*** nie wchodzą. gdzie trzab jest krytyka, gdzie trzeba normalna współpraca. Skąd ta "ślepota na jedno oko" i twoja lubat i pozostałeych osób?

      A kibice a i owszem mają prawo do krytyki, tylko czy w ten sposób?
    • sabina456 Porażka w Zielonej Górze 18.07.11, 10:55
      A kto to jest Marcin Wojciechowski???????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Recenzent, dziennikarz, ktoś z branży rozrywkowej?????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Może krytyk teatralny, który stwierdzi, że Seweryn, Pszoniak, Nowak, Trela to też "porażka"?????!!!! Ciekawe dlaczego wcześniej nie popełniłeś takiego artykułu????? Mogę się zgodzić, że brakuje imprez towarzyszących. Ciekawe czy wcześniej swoje uwagi przekazałeś organizatorom???? Ciekawe czy organizatorzy szumnie zwanych "festiwali filmowych" w ZG finansujących je z miejskich pieniędzy zaproponowali, że poświęcą część na pokazy filmów rosyjskich??? Na teatr i filharmonię, które jak zawsze "śpią" w wakacje nie ma co liczyć, by zorganizowały przegląd dramatu i muzyki rosyjskiej?????!!!! I nie piszcie, że to wakacje i nie byłoby frekwencji - bo to bzdura. Trzeba tylko chcieć!!!!!!
      • artjomka Re: Porażka w Zielonej Górze 18.07.11, 13:49
        W czasach gdy nie ma juz przymusu sluzby wojskowej, obawiam sie, ze nie byloby kim zapelniac sal kinowych na takim Festiwalu Filmow. Pozostalosc po Dniach Filmu Radzieckiego i inszych Dniach Lenina jeszcze nie ulotnila sie z mentalnosci obywateli.
        Pozdrawiam
        • maaac Re: Porażka w Zielonej Górze 18.07.11, 15:26
          Nie możność wypełnienia wynika raczej nie z awersji do ZSRR wynikającej z własnych doświadczeń, bo ci co ją mieli to raczej do kin już nie chadzają zbyt często, lecz z upadku ogólnej "kultury".
          Jak coś nie jest holywoodzkim superhitem to musi napradę mieć grono zagorzałych fanow by na to poszli. Filmy japońskie i indyjskie mają takich fanów między innymi dzięki Gutkowi i anonimowym tłumaczom (hihi Gutek chyba zmądrzał i wie ile nie tylko traci przez, ale i zadzięcza piractwu). Może i postanie jakiś ruch .... nie da się ukryć, że właśnie dzięki piractwu, który doprowadzi do powstania grona fanów kina rosyjskiego?
          • artjomka Re: Porażka w Zielonej Górze 18.07.11, 18:04
            Hi!
            Upadek "kultury" to zjawisko ogolnie odbijajace sie na zachowaniach i konsumpji jej dobr.
            Ale w czasach PRL-u, to zjawisko wynikalo - moim zdaniem - raczej z polskiej natury. Gdyby majacy wtedy wplyw na spoleczenstwo zabronili ogladania filmow radzieckich, czy kolportowania literatury autorow rosyjskich i radzieckich - sale kinowe bylyby pelne, a na polkach w domu znalazlaby sie przynajmniej jedna z zakazanych ksiazek. Nie chce przez to powiedziec, ze zabraniano ogladania filmow amerykanskich - ale moze bardziej dojrzali forumowicze przypominaja sobie wziecie, jakie mial miesiecznik Ameryka - ogolnie niedostepny w kolportazu.
            I jeszcze co do filmow radzieckich. Czesto ignorowano te filmy, bez zastanawiania sie nad ich trescia i przekazem. Po prostu ruskifilm = film gnoj!
            Pozdrawiam.
    • wallach Porażka w Zielonej Górze 18.07.11, 18:55
      To w koncu mega promocja czy mega wiocha?:)
      Gdyby nie kibice Falubazu to by nikt o tym festiwalu nie wiedzial haha a tak nawet w TVnie mowili :)
      Janusz Kubicki jedenk ma sile i pieknie menadzeruje naszemu miastu:) promocja za darmo w TV i prasie byla :)
      • umbralupus Re: Porażka w Zielonej Górze 18.07.11, 19:47
        @wallach. Oczywiście że festiwal był megawiochą. Discopolową megawiochą. Żałosny był Kammel i Rosjanka, która mu towarzyszyła. I w końcu, żałosny był Respondek w rosyjskiej pieśni patriotycznej. Dobry żart, ten złoty samowar dla niego.
      • lubat Re: Porażka w Zielonej Górze 18.07.11, 19:50
        wallach napisał:

        > To w koncu mega promocja czy mega wiocha?:)

        Ja myślę, że ani jedno, ani drugie. Impreza była, wbrew temu co pisze M.W. na przyzwoitym poziomie, ale zupełnie niewykorzystana medialnie. Mam na myśli wykorzystanie medialne związane z wizytą zagranicznych nie-rosyjskich artystów, których "śledzą" zagraniczne brukowce i poważne gazety. A z polskich mediów nikt się nimi w ogóle nie zainteresował, zostali potraktowani per noga. A mogła być całkiem darmowa reklama i Zielonej Góry i Polski.

        > Gdyby nie kibice Falubazu to by nikt o tym festiwalu nie wiedzial haha a tak na
        > wet w TVnie mowili :)

        No właśnie, taka była "zasługa" kiboli. Bez nich TVN by nawet się o wrażym festiwalu nie zająknął.


        > Janusz Kubicki jedenk ma sile i pieknie menadzeruje naszemu miastu:) promocja z
        > a darmo w TV i prasie byla :)

        Jeśli rzeczywiście Kubicki taki gość, to tylko pogratulować mieszkańcom. Ale z tą promocją to przesadzasz. Przez całą niedzielę nie było ani w Polskim Radio, ani w publicznej TV najmniejszej wzmianki, a teksty prasowe w internecie były starannie ukryte, tak że trzeba je było wyszukiwać.
    • cogito67 Porażka w Zielonej Górze 19.07.11, 09:32
      Hmm, nie wiedziałem, że w Waszym oddziale są "dziennikarze z łapanki"... :-) Wystarczy spojrzeć na życiorys Boltona i jego jakże rosyjsko-brzmiące nazwisko (te prawdziwe, z jakim przyszedł na świat), by wiedzieć, skąd pochodzi...
      Czasami ignorancja jest dowodem głupoty, a czasami lenistwa i braku kompetencji!
      Pozdrawiam.
    • jany44 Festiwal niezły ale za krótki 19.07.11, 16:11
      Nie wiem skąd takie negatywne opinie o festiwalu w jego nowej formie. Ja tam byłem z dużym gronem rodzinnym dwupokoleniowym i wszyscy świetnie się bawiliśmy. Piosenki rosyjskie były dobrane świetnie, polscy wykonawcy toże a nawet nie przeszkadzali mi kibole falubazu siedzący obok. Nawet oni się fantastycznie zorganizowali, mieli dyrygenta i teksty, pełna profeska. Jakbym nie patrzył na przekazywanie moich podatków do zawodowego klubu, zgadzam się, że te wydarzenia pokazały, że młodzi umieją wykorzystać elementy systemu demokratycznego czego nie można rzec o ich starszych kolegach palących opony i rzucających koktajle mołotowa, zpod znaku związków zawodowych. Ale do rzeczy czyli jak mawiał św. PRLu Urban: "AD Rem". Nie podobał mi sie werdykt ponieważ widzę, że głosowanie komórkowe nie jest tożsame z mysleniem "komórkowym". Po prostu jak w Eurowizji swój region zagłosuje na swojego i dlatego poprzez rekamę w TV festiwalu I miejsce dostało się reprezentanowi Śląska, w którym żyje ponad 4 mln ljudjej a my pomimo, iż byliśmy znacznie lepsi a nawet wznowione Papa D i Stachurski to wyboru dokonał region. Dlatego w przyszłym roku trzeba zrobić doświadczenie i zareklamować naszego reprezentanta jako warszawiaka albo ślązaka to zobaczymy czy mam rację. Tu wniosek drugi, że dla TV misyjnej liczy się kasa z reklam i smsów. Inna sprawa, to dostrzegłem na festivalu tzw. kryptoreklamę. W przypadku piosenkarki jakby rzekli czesi niejaka Leszowa, jej występ był pokazywany w tle mega-ekranu na wielkim zbliżeniu "amerykańskim" czyli twarz non-stop ładnej laski. Na szczęście nie na wiele się to zdało ale..... w taki sposób już nikogo nie zaprezentowano, co budzi zastanowienie. A nasi wykonawcy sięgają po repertuar naprawdę hitowy w Rosji a nie drugoligowy. Wiem bo przed festiwalem corocznie przeglądam strony medialne rosyjskie. Cieszę się, że festiwal jest bo sam byłem jednym z idących pod prąd pomysłodawców jego uruchomienia w nowej szacie. I widzę ten festiwal "ogromny" 3-4 dniowy z przeglądem tańca, muzyki i innych muz jak to się u nas rzecze: "Wszelakich" a nie wszetecznych. Pozdrawiam ludzi którzy przyszli na festiwal się "pobujać" jak też nie zapominam o bujających w obłokach. Kłótników i zaperzonych w politykierstwie krajowo-międzynarodowym omijam szerokim łukiem zgodnie ze słowami jednej z piosenek Muńka z grupy T-Love: "olewam rząd, mandaty drogowe, dilerów, maklerów, warty honorowe. I jeszcze olewam..... (tutaj drogi czytelniku wpisz kto cię wkurza i boli gdy ci się we łbie po....".
    • carroty Porażka w Zielonej Górze 20.07.11, 22:06
      Tak na marginesie dodam, iż na pierwszą ligę estrady rosyjskiej nas po prostu nie stać. Rosyjscy artyści mają stawki niemniejsze niż 1 liga UK i US. Nasi sponorzy nie są zainteresowani a managerowie rosyjskuch gwiazd wolą koncertować w krajach, gdzie jest duża populacja ich rodaków. Mòwię z doświadczenia - brałam udział w negocjacjach po stronie rosyjskiej z tvp kilka lat temu na temat występu dwóch gwiazd estrady rosyjskiej. Nie dało rady. Za drogo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka