boykotka
25.07.11, 16:42
Nie wiem jak można uznać gry zespołowe za nudne ??? Mam 158cm wzrostu i mimo to, przez podstawówkę, szkołę średnią i na studiach grałam w siatkówkę. Wzrost mi w tym nie przeszkadzał. Raczej fakt, że inne koleżanki nie bardzo garnęły się do tej gry.
Po za tym pamiętam z dzieciństwa, że od kwietnia dzieciaki spotykały się na podwórkach by pograć właśnie w siatkę, dwa ognie lub poskakać w gumę. Skakanka była "modna" w klasach niższych. Jedynym naszym problemem był raczej brak odpowiedniego sprzętu takiego jak piłki do siatki, piłeczki i stoły do ping ponga czy rakietki - po prostu za czasów PRL'u ciężko było o tego rodzaju sprzęt. Rower lepszej jakości niż składak też należał do luksusów - mimo to pamiętam całe wycieczki organizowane po szkole i wcale nie w ramach WF'u
--
/