mr.kev 01.08.11, 16:58 Biedna i nieładna z niebiednym i niegłupim i ładnym. Niby wszystko super, ale jakby moja teściowa wygłaszała o mnie takie opinie... Od razu jakoś ten list się zrobił mniej oczywisty. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
watersnakes2 Re: List bardzo smutnej babci 06.08.11, 15:35 > Od razu jakoś ten list się zrobił mniej oczywisty. To samo pomyslalam. Zbyt ten caly list jednostronny. On piekny, wyksztalcony, bogaty, ze wspanialymi rodzicami, znoszacy ekscesy zony z pokora, Ona tez wyksztalcona, ale z wioski i apetytem na Warszawe, zachodzaca w ciaze by zlapac faceta z mieszkaniem... Rozumiem zal babci oddzielonej od wnuczka, ale list w ogole nie budzi mojej sympatii do zadnego z bohaterow, o autorce nie wspominajac. Odpowiedz Link Zgłoś
k.janno List bardzo smutnej babci 06.08.11, 16:00 Zadziwiająca jednomyślność tu zapanuje, ale niestety dokładnie takie samo wrażenie odniosłam, droga, smutna, wspaniałomyślna, wredna i najukochańsza babciu. Odpowiedz Link Zgłoś
alienangel Re: List bardzo smutnej babci 06.08.11, 16:37 O, znowu mit o sądach odbierających dzieci wspaniałym ojcom i oddających beznadziejnym matkom? Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: List bardzo smutnej babci 06.08.11, 16:41 mr.kev napisała: > Biedna i nieładna z niebiednym i niegłupim i ładnym. > Jeszcze trzeba dodać: wyrachowana, podła, mściwa, niewdzięczna v. wspaniały, szlachetny, złoto, nie człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
white_lake List bardzo smutnej babci 06.08.11, 16:45 podręcznikowy przykład "wrednej teściowej", nawet ta Warszawa i "niebiedność" nie ukryje braku klasy, droga pani babciu Odpowiedz Link Zgłoś
q-ku babcia przesadziła 06.08.11, 17:14 oczywiście jej synek jest piękniejszy od tej złej kobiety obcej zaś ta kobieta jest od niego cwańsza i podlejsza taki adwokat to coś gorszego niż wróg;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ju-li1 List bardzo smutnej babci 06.08.11, 18:57 Wszystko w tym liście jest czarno-białe. Białe i szlachetne po stronie pana i jego rodziny, czarne i wredne po stronie byłej żony. To sprawia, że autorka listu zupełnie nie jest wiarygodna. Aż się prosi przeczytać między wierszami, że "mamuśka" walnie przyczyniła się do rozpadu związku. Wyrolowała "rywalkę" i ma znowu swojego synka dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
ju-li1 Re: List bardzo smutnej babci 06.08.11, 20:46 Komentarz napisałam, nie czytając innych, żeby się nie sugerować. I widzę - wszyscy mamy podobne odczucia! Odpowiedz Link Zgłoś
tampa List bardzo smutnej babci 07.08.11, 16:38 A ja wierze w kazde slowo bardzo smutnej babci i bardzo jej wspolczuje. Mysle, ze znam ten typ wyksztalconej mlodej Polki, bardzo pewnej siebie, swoich praw i szczujacej na mezczyzn. Od lat obserwuje rozwoj dzikiego feminizmu, ktorego glownym zalozeniem nie jest dazenie do prawdziwej rownosci kobiet, ale pognebianie mezczyzn. Wystarczy otworzyc jakiekolwiej kolorowe pismo kobiece, by zobaczyc jak postepuje indoktrynacja kobiet. Sam fakt, ze slowo "mezczyzna" zostalo zastapione prostackim slowem "facet" o czyms swiadczy. I niestety, drogie panie, rzucajace sie na bardzo smutno babcie - takich rozwydrzonych mlodych panienek z prowincji, ktorym sie wydaje, ze wszystko im wolno jest coraz wiecej. No, to czekam na gromy. Odpowiedz Link Zgłoś
alienangel Re: List bardzo smutnej babci 07.08.11, 19:16 > No, to czekam na gromy. Ale jeśli się nie doczekasz, to nie będziesz płakał?:P Odpowiedz Link Zgłoś
tampa Re: List bardzo smutnej babci 11.08.11, 14:20 alienangel napisała: > > No, to czekam na gromy. > > Ale jeśli się nie doczekasz, to nie będziesz płakał?:P Jestem kobietą, proszę pani. Odpowiedz Link Zgłoś
jagoda.10 List bardzo smutnej babci 08.08.11, 08:10 Nie można spodziewać się po babci obiektywnego spojrzenia na sprawę. Ale fakt jest faktem: dziecko potrzebuje taty, a tata dziecka. I powinni mieć prawo do spędzania czasu razem bez obecności osób trzecich. Chłopiec ma już ponad 7 lat, więc nie jest bobasem, który potrzebuje mamy 24/7. Matka robi krzywdę swojemu dziecku odbierając mu ojca. Największą sztuką jest kochać dziecko mądrze, a tego wykształcenie nie zapewnia. Odpowiedz Link Zgłoś
fedorczyk4 Re: List bardzo smutnej babci 08.08.11, 08:29 Coś mi tu nie gra. Malec ma teraz 7 lat, czyli część argumentów wygasła. Czyli właśnie teraz syn babci powinnien wystąpić o zmianę pierwszego wyroku. A on biedactwo poddał się? Jak w ogóle można poddać się w "walce" o dziecko? Tak jak przedpiszcom cała opisana historia wydaje mi sie naciągnięta i zbyt czarno biała. I wprawdzie sama dysponuję synusiową o której mogłabym na upartego napisać dokładnie to samo co "Smutna Babcia" , to po prostu nie przeszło by mi coś takiego przez klawiaturę. Jak arogancką, egocentyczną osobą trzeba być żeby okazywać komuś tej miary pogardę? Taka teściowa to przecież pomór i tragedia. Nie umiała złapać kontaktu, nie szanowała synowej, pchała w nich pieniądze i oczekiwała dozgonnej wdzięczności, pewnie wyrażanej codziennie. Jaki facet godzi się na taką sytuację swojej "podstawowej komórki"? Brrrrr.. na miejscu synowej wiałabym na Saharę przed taka rodzinką. Odpowiedz Link Zgłoś
tampa Re: List bardzo smutnej babci 11.08.11, 14:19 Natychmiast powstaje pytanie, czy synowa probowala zlapac kontakt z tesciowa. Zdaje sie, ze to nie jest tylko zadanie tesciowej, tylko obie strony powinny starac sie jakos dopasowac do siebie. Wszystkim paniom rzucajacym gromy na babcie, zycze rychlych doswiadczen z synowymi - agresywnymi chamskimi panienkami, pewnymi swego, bezwzglednymi i kroczącymi do celu po trupach. Mam nadzieje, ze takie wlasnie synowe się wam przytrafia. Odpowiedz Link Zgłoś