Tęsknota za katem

02.08.11, 19:22
Blimey, to tłum nie próbował zatrzymać radiowozu którym przewożono gościa na salę sądową? nie domagał się donośnym głosem kary śmierci dla kolesia?

Ha, naturalnie w GW niczego podobnego o postępowym społeczeństwie Norwegii się nie napisze. Bah, ciągle jest Reuters...
    • arkalionxp Ludzie wierzą w proste rzeczy i w iluzje 02.08.11, 20:34
      Chyba jedną z głównych iluzji ludzkości jest silne przeświadczenie,że przemoc musi automatycznie wyprodukować sprawiedliwość. I cchyba tęsknota za tym prostym światem i pewne intelektualne lenistwo ,które nie wymaga żadnego myślenia,rozważania,dylematów ,dysertacji jest naczelnym imperatywem zwolenników kary śmierci.
      • papatison Re: Ludzie wierzą w proste rzeczy i w iluzje 02.08.11, 20:49
        Papież napisał, mocny argument.
    • saint_just Re: Tęsknota za katem 02.08.11, 20:34
      hmsbirmingham napisał:

      > Blimey, to tłum nie próbował zatrzymać radiowozu którym przewożono gościa na sa
      > lę sądową? nie domagał się donośnym głosem kary śmierci dla kolesia?
      >
      > Ha, naturalnie w GW niczego podobnego o postępowym społeczeństwie Norwegii się
      > nie napisze. Bah, ciągle jest Reuters...
      ______________________________
      Jak tłum będzie się domagał donośnym głosem o milion na głowę to mu zapłać z oszczędności, koleś.
    • observator_nathan Re: Tęsknota za katem 02.08.11, 20:45
      "Blimey, to tłum nie próbował zatrzymać radiowozu którym przewożono gościa na salę sądową? nie domagał się donośnym głosem kary śmierci dla kolesia"

      Próbował próbował, i właśnie o tym jest ten artykuł: jednostka mo prawo czuć chęć odwetu i zemsty, ale państwo nie może ulegać tej logice, a prawo tworzone pod wpływem zbiorowych emocji byłoby prawem złym.

      Dlatego premier Norwegii mówił: "With freedom of speech as our weapon, and in the best traditions of this chamber, we will ensure that human dignity and security win over fear and hatred."

      całe przemówienie tutaj:
      www.norway-un.org/NorwayandUN/Norwegian_Politics/Prime-Ministers-speaks-to-parliament/
    • ponte_aronte pięknie wyłożone :) 02.08.11, 20:54
      dzięki
      kara śmierci to wstyd
    • oldnick5 Tęsknota za umową społeczną 02.08.11, 20:57
      forum.lem.pl/index.php?topic=903.msg40494#msg40494
      Jedni nazwą to karą, drudzy zemstą, trzeci odpłatą, czwarci odwetem, a piąci - aktem sprawiedliwości. A gdyby pominąć nazewnictwo? Niech to będzie rodzaj umowy społecznej - czyli demokratycznie uchwalona ustawa, którą naród demokratycznie zatwierdza/odrzuca w referendum.
      Powtórzę: niech każdy sobie karę śmierci nazywa oraz uzasadnia/obala jak tam chce.
      Ale uchwalenie ustawy i zatwierdzenie jej w referendum stałoby się gołym twardym faktem. Taką rzeczywistością, w której przyszloby żyć społeczeństwu. Bez względu na to, co różni ludzie (pana Sadurskiego nie wyłaczając) rozumieliby i nazywali różnie - jedno WIEDZIELIBY wspólnie: obowiązuje taka to a taka żelazna reguła. Z woli narodu. Wyrażonej najdemokratyczniej.
      Stanisław Remuszko
      www.remuszko.pl/ks/
      • erte2 Re: Tęsknota za umową społeczną 03.08.11, 00:03
        oldnick5
        Drogie Remuszko - jak zwykle pieprzysz od rzeczy. Przypomnę Ci, drogie Remuszko że był taki jeden pan o inicjałach A.H. który został kanclerzem pewnego europejskiego kraju "z woli narodu. Wyrażonej najdemokratyczniej". A jak głosi znana opowieść (niektórzy co prawda mówią że jest to tylko legenda) prawie 2 tysiące lat temu pewien 33.letni mężczyzna został ukrzyżowany również "z woli narodu. Wyrażonej najdemokratyczniej". A już całkiem niedawno grupa biźnich wyznających inną religię została żywcem spalona w stodole przez inną grupę bliźnuch "z woli narodu. Wyrażonej najdemokratyczniej". I spontanicznie.
        Tak że widzisz, drogie Remuszko, owa "najdemokratyczniejsza wola narodu" bywa czasami, powiedzmy, dyskusyjna.
        • kotek.filemon Re: Tęsknota za umową społeczną 03.08.11, 10:07
          > że był taki jeden pan o inicjałach A.H. który został kanclerzem pewnego europe
          > jskiego kraju "z woli narodu. Wyrażonej najdemokratyczniej".

          Nieprawda. NSDAP nigdy nie wygrało wolnych i demokratycznych wyborów. W wyborach 11.1932 zdobyli ok. 33% głosów a komuniści deptali im po piętach. Następne wybory 3.1933 odbyły się już w atmosferze terroru bojówek a i tak głosów było bodajże 43%.
          • erte2 Re: Tęsknota za umową społeczną 03.08.11, 11:33
            kotek.filemon
            Kociu drogi - żeby w sposób demokratyczny wygrać wybory nie trzeba koniecznie zdobyć ponad 50% głosów. Żadna z partii w Polsce jak do tej pory nie zdobyła w wyborach bezwzlędnej większości - zawsze oscylowało to w granicach +30. Podobnie dzieje się to w innych demokratycznych krajach gdzie są więcej niż dwie liczące się partie.
      • tymon99 Re: Tęsknota za umową społeczną 03.08.11, 16:17
        gdyby umowa społeczna mogła dać komuś życie, mogłaby je i odbierać.
        ale dopóki tego nie potrafimy, zabijać nam nie wolno.
        • oldnick5 Re: Tęsknota za umową społeczną 03.08.11, 21:26
          ...gdyby umowa społeczna mogła dać komuś życie, mogłaby je i odbierać...
          To po prostu nieprawda :-)
          S.R.
          • tymon99 Re: Tęsknota za umową społeczną 04.08.11, 01:10
            a tak dokładnie, w którym punkcie?
            • oldnick5 Re: Tęsknota za umową społeczną 04.08.11, 11:28
              To jest zdanie orzekające. Zdanie orzekające może być prawdziwe lub fałszywe. To zdanie jest fałszywe (głosi nieprawdę).
              S.R.
              • tymon99 Re: Tęsknota za umową społeczną 05.08.11, 14:55
                co w tym zdaniu jest nieprawdziwe? "umowa społeczna" uprawniająca do zabijania jest taką samą niedorzecznością, jak umowa cywilnoprawna o zabicie kogoś.
                • oldnick5 Re: Tęsknota za umową społeczną 06.08.11, 00:47
                  ...gdyby umowa społeczna mogła dać komuś życie, mogłaby je i odbierać...
                  W tym zdaniu fałszywa jest jego sugestia, że istnieje związek logiczny (przyczynowo-skutkowy) między pierwszą częścią zdania ("gdyby umowa społeczna mogła dać komuś życie") a drugą częscią zdania ("mogłaby je i odbierać")
                  • tymon99 Re: Tęsknota za umową społeczną 06.08.11, 01:18
                    sugestia jest najzupełniej prawdziwa.
                    władca absolutny, który sprawuje władzę z bożego nadania, albo też i sam jest bogiem, ma prawo pozbawić swego poddanego życia - za karę, dla zabawy, z dowolnego innego powodu albo zgoła bez powodu, bo to on rozkazuje nilowi wylewać, a słońcu wschodzić nad karpatami, i jemu poddani zawdzięczają życie.
                    republika, pozbawiona tego rodzaju sankcji metafizycznej, nie ma prawa pozbawiać kogokolwiek zdrowia, życia ni majątku, bo nie jest tych dóbr źródłem.
                    • oldnick5 Re: Tęsknota za umową społeczną 06.08.11, 16:16
                      Ja uważam, że NIE ISTNIEJE związek logiczny (przyczynowo-skutkowy) między pierwszą częścią zdania ("gdyby umowa społeczna mogła dać komuś życie") a drugą częścią zdania ("mogłaby je i odbierać")

                      • tymon99 Re: Tęsknota za umową społeczną 07.08.11, 08:34
                        a jakiś inny argument, poza "moje JA uważa", potrafisz przedłożyć, czy dalej chcesz marnować mój cenny czas?
                        • oldnick5 Re: Tęsknota za umową społeczną 07.08.11, 15:16
                          J...a uważam, że NIE ISTNIEJE związek logiczny (przyczynowo-skutkowy) między pierwszą częścią zdania ("gdyby umowa społeczna mogła dać komuś życie") a drugą częścią zdania ("mogłaby je i odbierać")...
                          Owszem, znalazłbym jeszcze jeden argument (a może dwa?), lecz powyższy wydaje mi się całkowicie wystarczający.

                          • tymon99 Re: Tęsknota za umową społeczną 08.08.11, 05:40
                            w takim razie nie ma o czym mówić.
    • erte2 Re: Tęsknota za katem 02.08.11, 21:09
      hmsbirmingham

      Dobry człowieku - jestem przekonany że gdyby przywrócono (w Polsce, Francji czy nawet w Norwegii) publiczne egzekucje - zawsze znalazł by się jakiś "tłum" który niczym nie przymuszony, ochoczo i nawt entuzjastycznie popędziłby oglądać to widowisko. Mało tego, zabrałby ze sobą nieletnie dzieci - niech też się rozerwą.
      To jest również ten sam "tłum" ( a może bardziej "motłoch" czy "tłuszcza") który z wypiekami na twarzy otacza miejsce wypadku (najlepiej jeśli jest dużo ofiar lub przynajmniej krwi) skutecznie utrudniając akcję ratunkową. A są to bezpośredni potomkowie bywalców starożytnego Coloseum, którzy z lubością oglądali wzajemnie mordującyh się gladiatorów czy przysłowiowych chrześcijan rzucanych na pożarcie przysłowiowym lwom.
      Ludzie to jedyne zwierzęta którym sprawia przyjemność widok cierpienia innych.
      • pulomiot Re: Tęsknota za katem 03.08.11, 10:38
        > Ludzie to jedyne zwierzęta którym sprawia przyjemność widok cierpienia innych.

        Wiesz to z autopsji?
    • tow_rydzyk Europo nie poniżaj sie do poziomu fundamentalistow 02.08.11, 21:11
      "Rycerz sedzia", "higiena rasowa", “Festung Europa”, “obrona cywilizacji europejskiej”, kult munduru, sredniowieczne zbroje i plaszcze z krzyzami i inne parafenalia germansko-nordyckiej mitologii, mentalnosc Übermensch'a...Pytacie sie o inspiracje? Czy to az takie trudne? Przerabialismy to zaledwie 66 lat temu. Odbyl sie przeciez proces w Norymberdze...bez skutku. Kazda ideologia o sklonnosciach totalitarnych musi miec wroga/kozla ofiarnego...jezeli go nie ma to go sobie wymysla. "Obrona Europy" przed "muzulmanska zaraza" na Balkanach w latach 90-ych jest dobitnym dowodem na to, ze historia niczego nas nie nauczyla. Dlaczego politycy Zachodni reagowali na przesladowania muzulmanow w Bosni i Kosowie zawsze z tak wielkim opoznieniem, kosztem setek tysiacy ofiar? Wyrzuty sumienia? Humanitaryzm? A moze niemozliwosc dalszego ukrywania doktryny “divide et impera” lezacej u podstaw brudnej polityki Zachodu na Balkanach i to nie od dzisiaj? Wprawdzie cierpiacy na megalomanie i patologiczny narcyzm Pan Breivik nie moze "konkurowac" pod wzgledem ilosci zamordowanych osob z zaszczutymi balkanskimi klero-nacionalistami spod znaku krzyza i polksiezyca ale osiagnal to czego chcial: natychmiastowa ogolnoswiatowa slawe i trybune medialna dla swojej odgrzewanej nazistowsko-rasistowskiej papki smierdzacej jeszcze Zyklonem B. Oczywiscie jak kazdy inny terrorysta - bedzie przed kamerami swiatowych mediow odgrywal meczennika. Dokladnie to samo robilo to po 1945 tysiace "weteranow" ochotnikow norweskich wyslugujacych sie Hitlerowskiej ludobojczej machinie w obronie tzw.“Festung Europa” na wszystkich frontach II wojny swiatowej w elitarnych oddzialach SS Viking i nie tylko....Co do "higieny rasowej", ktora zdaniem Pana Beivika ma "ocalic chrzescijanska cywilizacje europejska przed calkowita zaglada" przypomina mi sie opowiesc mojej Matki Chrzestnej - wiezniarki KL Auschwitz-Birkenau a pozniej Gross Rosen (numer obozowy 25541), ktorej sasiadka na pryczy byla urocza Niemka, ukarana przez Nazistow za zhanbienie rasy aryjskiej poprzez utrzymywanie stosunkow intymnych ze slowianskim “podczlowiekiem” (robotnikiem przymusowym ze "Wschodu"), ktorego zreszta publicznie powieszono...W terminologii obowiazujacej w III Rezszy okreslano to jako “Rassenschande" - “zbrodnie przeciwko rasie (germansko-nordyckiej)". Jedynym przypadkiem skazania zolnierzy niemieckich za gwalt podczas okupacji Polski byl sprawa zbiorowego gwaltu popelnionego przez trzech zolnierzy Wehrmachtu w Busku Zdroju. Faszystowski sad oskarzyl zolnierzy nie o gwalt (sic!) ale o popelnienie przestepstawa zhanbienie rasy.
      Ktos niedawno narzekal, ze zbyt czesto nawiazuje w swoich wpisach do horrorow nazizmu i rasizmu i innych totalitaryzmow na tym forum.. Mam nadzieje, ze przypadek Pana B. przekonal przynajmniej czesc z nas, ze idee Hitlerow i Quslingow tego swiata po cichu tocza podswiadomosc niektorych Europejczykow...i nie wolno nam o tym zapominac... Ta na pozor romantyczna fuzja mitologii o “szlachetnych” i “dzielnych” Vikingach i krzyzowcach lansowana wszem i wobec przez tego skandynawskiego samozwanczego zbawiciela cywilizacji chrzescijanskiej to nic innego jak demagogiczne , faszystowskie g..no tylko w innym, uwspolczesnionym, zaktualizowanym opakowaniu. Meczennikiem za “wiare” to jest on raczej miernym. Jego wzniosle “rycerskie” idealy okazaly sie perwersyjna i schizofreniczna niemalze komiksowa pariodia na tle rozstrzelanych z zimna krwia bezbronnych norweskich uczniow i studentow. W przeciwienstwie do takich religijnych fanatykow jak David Koresh z Waco czy James Jones z Guyany karykaturalny heros rodem z nordyckiej sagi potulnie poddal sie... gdy tylko ujrzal silniejszych od siebie. Od czasow nieslawnej Olimpiady w Berline 1936 roku sport (nie tylko europejski) jest szczegolnie klopotliwym i omijanym tematem dla apologetow supremacji bialej rasy. Ciekawe czy ten nordycko-aryjski rasowy neo-nazista, mylacy kulture z kulturystyka mialby tyle odwagi (nawet z pistoletem w reku) aby wyjasnic swoja teorie “Europy dla Europejczykow” np. reprezentantom pilkarskich druzyn Francji, Holandii czy nawet Anglii. Tymczasem uwaznie ale z wielka obawa przygladam sie zamieszczanym w swiatowych publikatorach pozowanym fotografiom tego lekko lysiejacego ale przystojnego schludnego, zadbanego, elegancko ubierajacego sie Pana o wygladzie amanta, ktory swoim przenikliwym, hipnotyzujacym spojrzeniem i zagadkowym polusmiechem uwodzi swiatowe media. Z wielu wpisow na forach polskich i zagranicznych wnioskuje, ze mu sie to udaje...Na Zachodzie okresla sie to mianem “love-hate relationship”... I to wlasnie mediom chodzi...jak juz byc morderca to przynajmniej przystojnym...

      Nie chce byc zlym prorokiem ale martwi mnie inny aspekt tego zamachu terrorystycznego. Norweski sociopata pokazal calemu swiatu jak latwo (bo zaledwie w ciagu paru godzin) mozna zostac globalnym celebryta zabijajac duza ilosc bezbronnych ludzi przycmiewajac medialna slawa takie tabloidalne ikony jak Barak Obama, Amy Winehouse czy nawet pierwsza dziewczyna Bonda. Socjologowie prognozuja juz eskalacje “dialogu” chrzescijansko-muzulmansko-izraelskiego metodami proponowanym przez Bin Ladena i Pana B. Nam osobom, ktore nie doznaly blogoslawienstwa religijno-nacionalistyczno-rasistowskiej schizofrenii pozostaje przygladac sie temu z szacunkiem w ime poprawnosci politycznej i...czekac na kolejny zamach terrorystyczny nawiedzonego fundamentalisty-celebryty w imie “jedynej, slusznej wiary”...
      Jestem pewien, ze Pan B. zostanie glowna postacia wirtualnej gry komputerowj pt. “Masakra na wyspie Utoya”, ktora – nie mam w to zadnych watpliwosci - juz wkrotce pojawi sie w sprzedazy. A my zakupimy ja jako prezent gwiazdkowy dla naszych urodzonych w zjednoczonej i tolerancyjnej Europie dzieci do reszty komercjalizujac i relatywizujac “chrzescijanskie wartosci moralne i cywilizacyjne”, ktorych ten “nordycki Übermensch “ ponoc bronil ...
      Wstyd mi za tych forumowiczow , ktorzy maniakalnie powtarzaja, ze “przeciez pan B. nienawidzi tylko muzulmanow”. W otchlaniach ich mrocznej podswiadomosci jest to okolicznosc lagodzaca... Autoratatywnie zakladaja, ze “wszyscy nienawidza Arabow/muzulmanow”. Wg. nich pan B. swoim “desperackim” czynem uzwnetrznil tylko to, co ponoc wszyscy w glebi naszej “chrzescijanskiej duszy” myslimy. Tylko czekac jak zazadaja aby nienawisc do nich zostala uprawomocniona i zinstytualizowana...moze marzy im sie 21 wieczna wersja nazistowskich “Ustaw norymberskich”.
      Bezeremonialnie zrzucaja maski “europejskiej ogłady”, spod ktorych wychodzi na swiatlo dzienne ich wyjatkowy cynizm i podlosc przepojona ksenofobia i rasizmem. Wczoraj ofiarami nienawisci byli zydzi, dzisiaj sa nimi muzulmanie, Romowie i geje...i nie zastanawiaja sie nad tym, ze jutro moga nimi byc nasze dzieci i wnuki... Wypada tylko sparafrazowac Orwella: wszystkich obcych nalezy nienawidzic tylko niektorych bardziej...Fun Club Pana Breivika rośnie w zastraszajacym tempie...a od ksenofobiczno-rasistowskich “bredzonek” do ludobójstwa droga jest znacznie krótsza niz nam sie wszystkim wydaje...
      --
      “Kiedy przyszli po Żydów, nie protestowałem. Nie byłem przecież Żydem.
      Kiedy przyszli po komunistów, nie protestowałem. Nie byłem przecież komunistą.
      Kiedy przyszli po socjaldemokratów, nie protestowałem.
      Nie byłem przecież socjaldemokratą.
      Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem. Nie byłem przecież związkowcem.
      Kiedy przyszli po mnie, nikt nie protestował. Nikogo już nie było.”-Martin Niemöller-1942
    • iskram Tęsknota za katem 02.08.11, 21:36
      I Himmler był intelektualistą wydał rozkaz zasypać rannych,moim zdaniem w czasach pokoju, naród który domaga sie kary śmierci ,wydaje wyrok na siebie ,,to jest porażka ludzkości
      i nauki!!!!!!!
    • meet_amor_foza Re: Tęsknota za katem 02.08.11, 21:42
      ja tam na przykład jestem bardziej prawicowa niż lewicowa, ale karę śmierci uważam za coś absolutnie nie dopuszczalnego. No i nie przepadam za panem Zarębą, chociaż generalnie odnoszę wrażenie że ludek dziennikarski w Polsce jest dosyć prowincjonalnego kalibru, bez względu na przynależność, od prawa do lewa i z powrotem.
    • stix Kara ma być sprawiedliwa. 02.08.11, 21:43
      Kara śmierci dla Breivika jest sprawiedliwa. Nikt temu nie zaprzeczy.
      • ponte_aronte nie jest 02.08.11, 21:56
        sprawiedliwe byłoby, gdyby zdał sobie sprawę z tego, jaką jest ostatnia szmatą i ile zła wyrzadził niewinnym ludziom i gdyby prześladowało go to w każdej minucie jego zycia
      • tymon99 Re: Kara ma być sprawiedliwa. 03.08.11, 11:14
        każdy myślący człowiek zaprzeczy.
    • d_jak_zupa Kara śmierci za aborcję 02.08.11, 22:03
      Przede wszystkim wprowadzić karę śmierci za aborcje. Trzeba chronić godność tych najbardziej niewinnych. Kobieta jak i ginekolog powinni ponosić najsurowszą karę.

      Egzekucje matek powinny być publiczne, a dla młodych dziewczynek przymusowe do oglądania, bo wtedy odstraszają.

      Niestety nasi prawicowi mędrcy nie dorośli do takich poglądów. Obawiają się że publiczne egzekucje zamiast uczyć zniechęcą. Nie dorośli również do traktowania aborcji jak zwykłego mordu. Widać lewacka propaganda dopadła nawet tych najbardziej niezłomnych.
    • lehoo Tęsknota za katem 03.08.11, 08:33
      Jeśli przestępca może zabijać, a państwo nie, to przestępca jest silniejszy od państwa.
      • zdzisiek66 Niech żyje kowalska logika :) 03.08.11, 15:50
        Jeśli przestępca może gwałcić kobiety, a państwo nie może, to przestępca jest silniejszy od państwa :)
        • pulomiot Wybrałeś istotnie głupawy przykład, ale potwierdza 03.08.11, 16:18
          on myśl poprzednika: kto ma większą władzę, może więcej. I vice versa: jeśli ktoś może więcej, znaczy że ma większą władzę. Państwo nie powinno zrzekać się instrumentarium, które zapewnia mu siłę - bynajmniej przecież nie po to, aby je (tj. wspomniane instrumentarium) stosować wobec niewinnych osób, i bynajmniej nie bez kontroli zainteresowanych, czyli społeczeństwa.
          • tymon99 Re: Wybrałeś istotnie głupawy przykład, ale potwi 06.08.11, 01:29
            od starożytności już wiadomo, że jeśli wolno więcej, to wolno i mniej.
            a zatem tortury, okaleczenia, piętnowanie i przymusowa sterylizacja również winny być w arsenale środków, którymi państwo dysponuje dla okazania obywatelowi swej potęgi?
    • pulomiot Czekam na analogiczną krytykę aborcji 03.08.11, 10:35
      pióra p. Sadurskiego, ze szczególnym uwzględnieniem hipotetycznych wątków z rodzaju "co dziecko mogłoby pomyśleć, gdyby dorosło".

      Żałuję, że autor słowem nie zająknął się o prostym celu stosowania kary śmierci: fizyczna eliminacja osób, które swym zachowaniem w sposób skrajny i jaskrawy dowiodły, że nie chcą się stosować do podstawowej zasady współŻYCIA społecznego.
      • tymon99 Re: Czekam na analogiczną krytykę aborcji 03.08.11, 11:16
        pulomiot napisał:

        > : fizyczna eliminacja osób, które swym zachowaniem w sposób skrajny i jaskrawy
        > dowiodły, że nie chcą się stosować do podstawowej zasady współŻYCIA społecznego

        żydów, cyganów, chorych psychicznie, niepełnosprawnych..
        • pulomiot Nie zrozumiałeś, więc wyjaśniam swój pogląd: 03.08.11, 16:07
          Społeczeństwo to organizm. Cel: byt, życie, rozwój. Jeśli jakaś jednostka - powtórzę: jednostka - decyduje się zabić inną jednostkę w sytuacji innej niż obrona własnego zdrowia, życia lub mienia przed bezpośrednim zagrożeniem*, taka jednostka - argesor udowadnia, że nie uznaje podstawowej wartości społeczeństwa, czyli życia. Jako taka, stanowi zagrożenie dla bytu tego społeczeństwa. W takiej sytuacji społeczeństwo powinno móc taką jednostkę ze swego grona wyeliminować.

          Mniej radykalne przejawy postaw aspołecznych można próbować korygować, leczyć (napady, rozboje, kradzieże itp.).

          Warto pomyśleć o analogii z leczeniem ciała.

          *Oczywiście użyłem dużego uproszczenia (sytuacje, w których społeczeństwo powinno mieć możliwość trwałego eliminowania zwyrodniałych osób należałoby mądrze określić, a wprowadzenie systemu poprzedzić szeroką akcją edukacyjną o wartości życia, zdrowia i własności); niemniej nie ma tu miejsca na twoje obawy o podłożu etnicznym, obyczajowym czy światopoglądowym.

          Dodatkowo uważam, że egzekucje mogłyby być wykonywane przez losowo wybieranych członków społeczeństwa, aby podkreślić, że jest to akt woli społeczeństwa, a niej prywatnej wendetty.
          • tymon99 Re: Nie zrozumiałeś, więc wyjaśniam swój pogląd: 04.08.11, 01:14
            wszystko zależy, kogo uznamy za zwyrodniałego i czyje życie za niewarte życia..
            jeśli raz pozwolimy "społeczeństwu" zabijać, naturalną konsekwencją będzie kara śmierci za nielegalną sprzedaż mięsa (przykład z polski).
    • frajtak Tęsknota za katem 03.08.11, 10:57
      Panie Wojciechu, dobry artykuł... ALE na wstępie okropny błąd... Na początku gazeta.pl TEŻ straszyła islamskim terroryzmem. Proszę się zatem uderzyć w piersi i nie zarzucać tego samego prawicowym mediom.
    • emilka321 ale Polska nie ratyfikowała 13. protokołu do EKPCz 03.08.11, 13:39
      conventions.coe.int/Treaty/Commun/ChercheSig.asp?NT=187&CM=8&DF=03/08/2011&CL=ENG
    • calidris Tęsknota za katem 03.08.11, 15:00
      Firing squad to PLUTON egzekucyjny. Szwadron jest jednostką kawalerii, a strzelanie salwą z koni byłoby - abstrahując od kwestii moralnych - nieco karkołomne i może nie do końca bezpieczne nie tylko dla skazańca
      • piotr7777 jestem przeciwnikiem kary śmierci, ale 03.08.11, 17:04
        ...nie mogę nie dostrzec dość istotnego argumentu na jej rzecz (który zarazem jest argumentem przeciwko) - jest nieodwracalna. Oznacza to, że morderca nikogo więcej nie pozbawi życia. Otóż do tego argumentu prof. Sadurski się nie odnosi, bo jest praktycznie nie do obalenia.
        Jestem świadomy, że kara śmierci nie odstraszy potencjalnych morderców, ale może uratować potencjalne ofiary. O tym zapominać nie można. Jeśli jednak sprzeciwiam się karze śmierci to przede wszystkim z uwagi na możliwość pomyłki sądowej, której nigdy nie można wykluczyć. Ale tzw. resocjalizacja to mit, pozytywnie przechodzi ją jakiś promil skazanych. Być może należałoby zerwać z obłędną ideologią humanitaryzmu, który skupia się wyłącznie na człowieczeństwie sprawcy, praktycznie ignorując ofiary. Może należałoby zastąpić karę śmierci dożywotnim pozbawieniem wolności bez możliwości wyjścia na wolność. Może należałoby zaostrzyć rygor w zakładach karnych tak aby skazany nie miał ochoty tam wrócić a nie by traktował pobyt w więzieniu jak długie wakacje. Może należałoby - w wypadku drobnych przestępstw - zrezygnować z instytucji warunkowego zawieszenia pozbawienia wolności a częściej stosować karę prac społecznych, aresztu domowego czy potrącania pensji na cel społeczny.
        Środowiska lewicowe - do których sam się niegdyś zaliczałem - z jednej strony uważają, że między wysokością kar a przestępczością brak jest związku, z drugiej postulują np. zaostrzenie kar za dręczenie zwierząt uważając, że ograniczy to częstotliwość tych czynów. Tu wychodzi hipokryzja tych środowisk.

    • wojo.b Tęsknota za katem 04.08.11, 10:25
      Bardzo ciekawa opinia i argumentacja. Szczególnie podoba mi się ten fragment:

      "Być może to dziecko, gdyby dorosło, zgodziłoby się z przekonaniem znanego amerykańskiego obrońcy praw człowieka z Amerykańskiego Związku Wolności Obywatelskich (ACLU) Henry'ego Schwarzschilda, który napisał, że egzekucja jest czymś jeszcze gorszym niż morderstwo, bo stanowi "świadome, celowe zabicie człowieka przez państwo uczące w ten sposób, że zabijanie jest dopuszczalne nie tylko dla osobistej lub narodowej obrony własnej, ale jako środek osiągania specyficznych celów" i że desakralizuje życie ludzkie."

      Podobają mi się takie frazy jak "może to dziecko, gdyby dorosło", " świadome, celowe zabicie człowieka przez państwo uczące w ten sposób, że zabijanie jest dopuszczalne nie tylko dla osobistej lub narodowej obrony własnej, ale jako środek osiągania specyficznych celów" oraz "desakralizuje życie ludzkie"

      Czekam teraz na artykuł tego autora na temat zabijania dzieci nienarodzonych, może otworzyłby oczy etatowym redaktorom i publicystom Wyborczej, którzy dotychczas zatykali uszy na takie argumenty w kontekście aborcji.
    • 2marcus Tak dla kary śmierci! 08.08.11, 07:18
      Jestem przerażony że są ludzie myślący jak Sadurski. Nasza cywilizacja chyli się ku upadkowi jeżeli takie skrajnie lewackie poglądy są upowszechniane.
      • tymon99 Re: Tak dla kary śmierci! 08.08.11, 07:28
        nie jestem pewien, czy dobrze zrozumiałem, więc spytam: "wasza" cywilizacja to ta, w której karę śmierci uważa się za uprawnioną?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja