Dodaj do ulubionych

Rozwiązali problem - rozwiązali pułk

05.08.11, 04:12
" Narod zapalny i niepraktyczny, szlachetny, zywy, i lekkomyslny, narod ktory czuje wstret do wytezonej i dlugotrwalej pracy i zawsze mial pociag do wszelkich silnych i subtelnych rozkoszy, tak zmyslowych, jak duchowych, ale ktory przede wszystkiem kochal niepodleglosc do szalenstwa, wolnosc do liberum veto(...). Polacy sa zywego temperamentu, jak poludniowcy, ale na prozno szukalbys u nich tego politycznego machiawelizmu, jakim celuja madrzy Wlosi, ktorzy pozwolili w swoim czasie Francji wyciagac dla siebie kasztany z ognia. Jest to narod, ktory w Legionach Napoleona setki razy krew przelewal za cudze interesa, bo trzymano przed nim sztandar z bialym orlem. Tego rodzaju mlodociany, a nawet dziecinny entuzjazm nie jest z pewnoscia dodatnia cecha w wielkiej walce o byt, ktora sie obecnie toczy pomiedzy ludami w obecnych czasach wielkiego przemyslu i militaryzmu. “

Georg Brandes (wl.Morris Cohen), slynny dunski pisarz, krytyk i
historyk literatury. Autor m.in ksiazki "Polska". przebywal w zaborach
rosyjskim i austriackim w latach 1885, 1886, 1894 i 1898. (prawa autorskie do "wpuszczania" tego cytatu na forum GW naleza do niejakiego "swarozyca" - WSZELKIE PRAWA ZASTRZEZONE - ALL RIGHTS RESERVED)

"Pozostaje to tajemnicą i tragedią historii że naród [Polacy] gotów do wielkiego heroicznego wysiłku, uzdolniony, waleczny, ujmujący powtarza zastarzałe błędy w każdym prawie przejawie swoich rządów. Wspaniały w buncie i nieszczęściu, haniebny i bezwstydny w triumfie. Najdzielniejszy pośród dzielnych, prowadzony przez najpodlejszych wśród podłych."
Winston Churchill

Fakt, ze w ubieglorocznej smolenskiej katastrofie starcilismy dwukrotnie wiecej generalow niz w Katynskim lesie z rak NKWD-zistow w 1940 roku jest ostatnim przykladem samodestrukcyjnej megalomanii niektorych naszych politykow. Nasi nadeci “mezowie stanu” III RP z dyplomami uzyskanymi na PRL-owskich uczelniach, na ktore dostali sie dzieki punktom za swoje plebejskie, robotniczo-chlopskie pochodzenie - w ramach leczenia sie ze slowianskich/wschodnio-europejskich (a moze zachodnio-azjatyckich) kompleksow i z post-komunistycznego kaca –publicznie onanizuja sie przed portretami kolejnych amerykanskich prezydentow. Wcale im nie przeszkadza fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata.
Dzierzac w drugiej rece lekko zardzewiala szabelke dzielnie i zamaszyscie nia wymachuja w strone sasiadow.
Przypomina to troche szczekanie na niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych egzotycznych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastaw sie ale postaw sie” nasz s.p. prezydent o wlos (“po raz pierwszy”) nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Mowie o kraju, w ktorym do dzisiaj prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec. Oczywiscie plakat z geba Stalina w Moskwie to prawie anty-polska prowokacja. Nasi politycy bunczucznie pozuja do zdjec przed “okazyjnie” zakupionymi od naszych sojusznikow leciwych ale jeszcze “na chodzie”, samolotow F16, starych Hammerow i Leopardow i innego wojskowego zlomu, ktorego utylizacja dla Amerykanow i Niemcow przestala byc oplacalna . (Jeden z forumowiczow - polemizujac ze mna - bronil tego zlomu twierdzac, ze i tak jest on lepszy od uzbrojenia naszych - blizej nie okreslonych - wrogow).

Wracajac do okolicznosci katastrofy jestem ciekaw czy np. L.Kaczynski po otrzymaniu zalecenia ladowania na innym lotnisku od amerykanskiej lub brytyjskiej sluzby naziemnej w pelni by sie do niego zastosowal...Mozna spekulowac ale podejrzewam, ze tak. Ja tymczasem czekam na kolejne absurdalne zarzuty/argumenty PiS-wskiej tuby ”mecanasa” Rogalskiego, ktory do dzisiaj leczy sie z uzaleznienia od helu.
Dam Panu pare pomyslow Panie “mecenasie”: 1) nalezy oskarzyc obsluge smolenskiego lotniska za nie oddanie strzalow ostrzegawczych w kierunku niebezpiecznie obnizajacego pulap prezydenckiego Tupolewa. 2) mozna tez obarczyc stalinowskich oprawcow wina za to, ze przeprowadzili egzekucje na polskich oficerach w miejscu tak bardzo oddalonym od nowoczesnego portu lotniczego godnego samolotu Prezydenta Rzeczypospolitej... Pospolstwo i brukowce to kupia...
Po kompromitacji smolenskiej, po farse z krzyzem na Krakowskim Przedmiesciu przestalem sie juz dziwic dlaczego na przestrzeni ostatnich paruset lat tak latwo bylo zaborcom upokorzyc, ujarzmic i rozszarpac na strzepy ten nasz - przeciez nie tak maly - Kraj. I to az czterokrotnie...Nie jestem pewien czy za ten stan rzeczy byli odpowiedzialni li tylko nasi oportunistyczni i bezwzgledni sasiedzi badz nasi zazwyczaj fatalnie dobierani i wiarolomni “sojusznicy”...
Czyzbysmy byli narodem wybierajacym przywodcow bez instynktu samozachowawczego, panstwem w ktorym wszystkie priorytety sa postawione do gory nogami... W tej obecnej, sztucznie zreszta wywolywanej atmosferze ogolnonarodowej paranoi mimo woli nasuwaja mi sie slowa "Zelaznego Kanclerza" - Otto Bismarcka o Polakach : "Wystraczy dac Polakom wladze a sami sie wyniszcza".
Az przykro patrzec na naszych panikujacych politykow i dostojnikow wojskowych, ktorzy infantylnie odsuwaja wine jak najdalej od siebie aby ratowac swoje kariery... i twarz , ktora i tak juz dawno utracili. Innymi slowy nasi wojskowi bawia sie w dzieci i to na oczach nas wszystkich nie mowiac juz o swiatowej opinii publicznej...
Dajmy sobie spokoj z tym zenujacym odwracaniem kota ogonem w “smolenskiej sprawie” i po mesku uderzmy sie w piers. Czas wyzwolic sie z naszej pieniackiej sarmackiej albo raczej chlopo-panszczyznianej mentalnosci i zachowac sie po dzentelmensku pokazujac tym samym klase/fason naszym sasiadom i swiatu. Po zeznaniach swiadkow okolicznosci wylotu do Smolenska prezydenckiego Tupolewa i innych niechetnie odtajnianych przeciekach ze zrodel wojskowych dowiadujemy sie, ze sp. kpt. Protasiuk (najnizszy stopniem officer na pokladzie) wykazal wiecej rozsadku i wyobrazni niz cala genaralsko-admiralska swita Pana Prezydenta – badz co badz odpowiedzialna za bezpieczenstwo i obronnosc Naszego Kraju.
Jak na razie polscy funkcjonariusze panstwowi zamiast zabrac sie do porzadkowania wlasnej stajni Augiasza emocjonalnie reaguja na marginalne szczegoly/przemilczenia w sprawozdaniu MAK-u. W klimacie nadchodzacych wyborow za rada swoich PR-owcow nasi politycy uciekli sie dosc pochopnie i nieroztropnie do topornej reguly, wg ktorej “najlepsza obrona jest atak” i to z oplakanym skutkiem. Bylo to jak musztarda po i tak nie smacznym obiedzie, ktory zreszta sami sobie zgotowalismy.
Jak wielu forumowiczow mam dosc tego ogolnonarodowego histerycznego rozczulania sie nad soba. Czas na trzezwe myslenie. Wizerunek Polski w swiatowych mediach zostal powaznie nadszarpniety. Pora na bardziej wywazony jezyk, na bardziej rozwazna nawigacje dyplomatyczna. To musi nastapic zanim miedzynarodowa opinia publiczna straci do nas cierpliwosc i ostatecznie wystawi Nasz Kraj a zwlaszcza jego elity polityczne na medialne posmiewisko.
Nie jest to tylko sprawa tak opacznie rozumianego przez naszych politykow honoru. Obawiam sie, ze jezeli nie wyciagniemy z tej i wielu poprzednich tragedii nalezytych wnioskow i nie wprowadzimy oprocz zmian personalnych ZELAZNE regulaminy dotyczace bezpiecznego przewozu/podrozowania osob piastujacych najwyzsze funkcje w panstwie nastepne nieszczescie jest tylko kwestia czasu. Sadzac z tego co dotychczas wladze Polski zrobily w tej sprawie obawiam sie, ze te wnioski utona w mdlym rocznicowym religijno-martyrologicznym pustoslowiu i... szyderczy
Obserwuj wątek
    • jwasz1952 Re: Rozwiązali problem - rozwiązali pułk 05.08.11, 06:21
      Ja w dalszym ciągu nie wiem za co w wojsku odpowiedzialny byl Gen. Błasik.
      Czy to jest temat tabu?
    • citaobscura Kononowicz------prorok-----???? 05.08.11, 08:23
      Decyzje Premiera Donalda zadały silny cios w szczękę tym wszystkim plugawym oszczercom, którzy w ciągu minionych czterech lat uparcie twierdzili, że Pan Premier Donald Tusk zajmuje się nicnierobieniem. Na ich usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko, że ta ze wszech miar krzywdząca opinia może być wynikiem pewnego semantycznego nieporozumienia, wynikającego bądź to z intelektualnego ubóstwa komentatorów, bądź to - co w wypadku opozycji wydaje się oczywiste - ze złej woli, wyssanej jak antysemityzm, z mlekiem matki.

      Otóż dziś Pan Premier w sposób niezbity wykazał wszystkim ludziom złej woli, że nie jest prawdą, jakoby nic nie robił. Każdy dziś mógł się naocznie przekonać, jak Pan Donald Tusk, śmiało, w znoju i trudzie, wbrew wszelkim przeciwnościom, robi NIC. Trzeba przyznać, że jest to niezwykle odważna i nowatorska metoda rozwiązywania problemów, którą tylko tak wielki wizjoner jak Stanisław Lem mógł w teorii przewidzieć, ale jedynie gigant czynu pokroju Donalda Tuska mógł ją urzeczywistnić. I sądzę, że pod Jego światłym przewodnictwem to spotkanie proroczej fantazji z praktyką dnia codziennego czeka w naszym kraju ogromna przyszłość.

      Początki były skromne i zaprawione pewną taką nieśmiałością, choć w skutkach imponujące. W obliczu trudności z polskimi stoczniami Pan Premier jednym śmiałym posunięciem zlikwidował cały nasz przemysł stoczniowy, choć w obawie przed wywołaniem szoku, jaki wywołuje spotkanie zwykłych śmiertelników z cudem, dokonał go pod osłoną negocjacji z mitycznym katarskim inwestorem i słynnej już tarczy antykorupcyjnej.

      Niestety, życie niosło z sobą kolejne problemy, ale Pan Premier, zachęcony pierwszym sukcesem, coraz śmielej i skuteczniej je rozwiązywał.

      Gdy nie mógł poradzić sobie z oszczercami, oskarżającymi jego z definicji uczciwych kolegów partyjnych o podejrzane kontakty z półświatkiem biznesu hazardowego, jednym spojrzeniem i jednym ruchem ręki zlikwidował hazard w ogóle. I widziały kamery TVN, że to było dobre.

      Gdy na ulicach polskich miast kładły się pokotem nieletnie, śmiertelne ofiary handlu szkodliwymi substancjami, Pan Donald Tusk w jeden dzień unicestwił wszystkie szkodliwe substancje. Co do jednej.
      I widział TVN, że to było dobre.
      Kiedy problem systemu emerytalnego stał się niemożliwy do ogarnięci dla rządu, Pan Premier jedną odważną decyzją zlikwidował sam system emerytalny, przy okazji "znikając" wszystkie oszczędności przyszłych emerytów. I przyznał TVN, że to było dobre.

      Gdy polskie miasta zamieniły się w dymiące zgliszcza pod ciosami dzikich hord kibiców piłkarskich, Pan Premier w pół godziny zlikwidował stadiony. I każdy widz TVN mógł zobaczyć, że to było dobre.

      Gdy zarządzanie strukturami wojskowego transportu rządowego okazało się zbyt trudne, Pan Donald Tusk zlikwidował cały rządowy transport wojskowy. Co do śmigła i motolotni. I oniemiało z wrażenia całe TVN i wszyscy jego widzowie.

      Mając nadzieję na kolejne czteroletnie rządy Pana Premiera, ciekawi mnie niezmiernie, jaką metodologię przyjmie Pan Donald Tusk rozwiązując kolejne palące problemy kraju. Czy ich lista sporządzona będzie podług ich ważkości, i zlikwidowane zostaną kolejno - służba zdrowia, transport drogowy, koleje żelazne i wszelkie choroby, czy po prostu będzie działał, wzorem maszyny Trurla, w kolejności alfabetycznej, wedle słownika.
      • pn-ski Tusk maszyna Trurla?? 05.08.11, 10:54
        <Każdy dziś mógł się naocznie przekonać, jak Pan Donald Tusk, śmiało, w znoju i trudzie, wbrew wszelkim przeciwnościom, robi NIC.>

        Porównanie Premiera Tuska do maszyny Trurla pomyslowe, ale chybione.
        Bo to premier Tusk likwiduje rzeczy, które robią NIC.
        Stocznie, bo robiły wielki deficyt, czyli NIC.
        Hazard z założenia robi ludziom dziurę w kieszeni, czyli NIC.
        Dopalacze robią NIC, bo odejmują rozum i zostawiają pusty łeb.
        Kibole NIC pożytecznego nie robią i uniemożliwiają korzystanie ze stadionów.
        Co do OFE sie nie wypowiadam, bo sie na tym nie znam.
        Za to wszyscy wiemy, ze 36 Specpułk robił NIC do kwadratu: z samolotu wartego 100 milionów robi kupę złomu czyli NIC (aczkolwiek dzielna zakonnica wbrew boskim przykazaniom ukradła kawałek na koszulkę dla obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, wiec zrobiła coś z niczego), a w naszej ulubionej partii politycznej ów pułk zrobił dziurę nie do zacerowania. Unicestwił też za jednym pociągnięciem cale dowództwo armii i prezydenta. Zaprawdę wyczyn epokowy!
        Czy moze premier Tusk cos powinien zrobic z reszta naszej ulubionej parti, która ma NIC jako program?
        Nie musi, sądząc po afiszach wyborczych "Premier Kaczyński" sami skutecznie potrafią odstraszyć wyborców.
    • mer-llink Kto dzis pisze komentarze? 05.08.11, 10:25
      O Boże, a cóz to za grafomani sa autorami dzisiejszych komentarzy do tego tekstu?
      Panowie (i Panie), Wasze pisarstwo kwalifikuje sie merytorycznie i formalnie do śmieci: słowotok, wodolejstwo, natrectwo myslowe, niezgulstwo intelektualne, nie na temat, itd.....
      Grafomani wyżywający się na forach w dłuuuuugasnych epistołach - do Gazety Polskiej marsz!
      • trajkotek kto dzis pisze komentarze? 05.08.11, 13:12
        - a cóz to za grafomani sa autorami dzisiejszych komentarzy
        - to przeciez widac; mer-llink, trajkotek ... i in.

        - ... do Gazety Polskiej marsz!
        - a przecież GW też jest polska, fakt, że to coś więcej niż gazeta (moja partia nazywa się Gazeta Wyborcza, nie mam innej partii - mówi Adam Michnik), ale przecież chiba polska, azaliż nie???
        • pis_busters Re: kto dzis pisze komentarze? 05.08.11, 16:49
          Z 4 ćwierć-inteligentów jednego inteligenta skleić się nie da. Z dwóch półgłówków jednego mądrego też nie. Jedynie z dwóch półdupków da się skleić jedną d..pę...
    • 25cz Rozwiązali problem - rozwiązali pułk 05.08.11, 11:34
      Problem tkwi w szczegółach. Tutaj tym szczegółem są pieniądze. W dobie gwałtownie pogłębiającego się kryzysu, ten krok jest najbardziej racjonalny. W nowoczesnym demokratycznym państwie, taki pułk rządowy, to struktura bizantyjska, nad którą nikt nie panuje i drogo kosztuje.
    • 2_mirabelka40 Rozwiązali problem - rozwiązali pułk 05.08.11, 11:55
      Do tych, którzy zamieścili swoje wypociny wyżej. Rozejrzyjcie się wokół siebie popatrzcie jak pięknieje nam kraj. A skoro uważacie się za takich mądrych to zaproponujcie Premierowi, że zajmiecie się administrowaniem kraju. Wtedy ministrowie nie będą potrzebni ani żadne urzędy. Bo bardzo łatwo się mądrzyć a trudno zrobić coś mądrego.
    • trajkotek mniej o honorze 05.08.11, 13:05
      "Gdyby wówczas mniej mówiono o honorze, a więcej o bezpieczeństwie, rozsądku oraz szacowaniu zysków i strat, być może do katastrofy 10 kwietnia by nie doszło."
      słusznie panie Wroński - czasami o honorze lepiej nie mówić, bezpieczniej ...

      Wroński składa samokrytykę

    • mamula66 Lepiej pozno niz wcale 05.08.11, 16:20
      Lepiej pozno niz wcale. Dobry poczatek. pare innych instytucji tez tzreba rozpedzic. Na przykled te od kolei i od budowy drog
      • trajkotek Re: Lepiej pozno niz wcale 05.08.11, 17:39
        "Na przykled te od kolei i od budowy drog" - idźmy na całość: rozwalmy koleje i drogi... szkoly, szpitale, banki ...
        zrealizujmy wreszcie program Kononowicza ... i Tuska
        - żeby nie było niczego!
    • markerek222 Rozwiązali problem - rozwiązali pułk 05.08.11, 17:43
      Rozwiązali pułk ale nie rozwiązali problemu
      Kolejna, bardzo wygodna dla władzy, zadyma w mediach.
      Ucierpiał honor polskiego oficera. Znowu będziemy dzielić zapałkę na cztery i kłócić się miedzy sobą.
      A ja, jak typowy sceptyk mam coraz więcej wątpliwości i coraz więcej pytań.
      Oczywiście, że nie jestem fachowcem od lotnictwa, lotnisk, systemów naprowadzania, itp. i dlatego w tym zakresie raport Millera moich wątpliwości nie budzi. Jestem skłonny założyć, że jest rzetelny, prawdziwy i poprawnie diagnozuje zaistniałą sytuację i bezpośrednie przyczyny katastrofy.
      Jestem natomiast nieco zdziwiony tym, że omawia on jedynie sferę wojskową i błędy popełniane przez ludzi wojska, a ściślej, ludzi lotnictwa.
      Jakoś trudno mi uwierzyć, że to tylko wojsko i ludzie wojska są odpowiedzialni za doprowadzenie do katastrofy. Oczywiście, że bezpośrednie przyczyny leżą w większości po Ich stronie, ale opinia, ( jaka wynika z całości raportu czyli t.z.w. wymowa ogólna) że wojsko jest najgorzej zorganizowaną strukturą tego państwa jakoś do mnie nie trafia.
      Trudno mi uwierzyć, że pozostałe struktury(głównie struktury cywilne) biorące udział w całym procesie organizacji lotu, w przeciwieństwie do ludzi wojska przestrzegają przepisów i wszelkich procedur.
      Jaka była rola Kancelarii Prezydenta?, Czy (wg przepisów) to właśnie Kancelaria prezydenta decyduje o doborze samolotów czy raczej ( co było by logiczniejsze) przedstawia potrzeby ogólne w tym zakresie ( ilość osób, a może listę pasażerów) a samoloty dobiera Kancelaria Premiera?.
      Kiedy powstała ostateczna lista pasażerów i kto powinien podjąć decyzję że taki skład w jednym samolocie nie jest zgodny z procedurami ( prezydent, marszałkowie sejmu i senatu + wszyscy dowódcy wojsk)?
      Kto powinien podjąć decyzję, że należy to „towarzystwo” rozdzielic?
      Jak jest rola BOR-u w przygotowaniu takiego lotu?
      Jak służby cywilne zabezpieczały np. transport gości z lotnisk zapasowych ( gdyby doszło do lądowania na nich) na miejsce uroczystości ?.
      „Takich pytań sto, bardzo dużo to, lecz nie spoczniemy My, niż sprawdziemy czy” mówią słowa piosenki.
      To „MY”, odnosi się zapewne dzisiaj, głównie do ludzi PIS-u ale wcześniej czy później zaczną je zadawać wszyscy myślący Polacy.
      Nie może być tak, że odpowiedzialność spada wyłącznie na wojsko, nawet jak min. Miller doda do swego raportu kolejne 100 stron wykresów i zdjęć.
      W aktualnym stanie debaty publicznej ( wojna propagandowa PIS – PO) ta narracja, w której winni są: Klich i oficerowie 36spl, może się udać ale wcześniej czy później jest moim zdaniem skazana na porażkę.
      Ale może to moje złudzenia???
      Skoro do tej pory wątpliwości w tym względzie, wyraża głównie PIS ( czyli wg GW” banda psychopatów”) i Napieralski, (którego poważne traktowanie nie jest trendy) natomiast dziennikarze po prostu nie zadają kłopotliwych pytań, to być może na odpowiedzi będziemy musieli poczekać jeszcze kilka lat.

    • zenonczyk Nic nie rozwiązali - rozwiązali pułk 05.08.11, 19:19
      Bredzenia ciąg dalszy, bedziemy latać cywilnymi samolotami z cywilnymi pilotami bo to są " mistrzowie pilotażu " i z nimi żadne wypadki nam nie grożą. Ostatnich kilka katastrof lotniczych w tym najbardziej tragiczna francuskiego samolotu z 220 osobami na pokładzie, dowodzą czegoś wręcz przeciwnego. Ostatnio oglądałem na jakieś stacji telewizyjnej serię filmów o katastrofach lotniczych samolotów pasażerskich i prowadzonych postępowaniach wyjaśniających. Piloci o bardzo dużych nalotach i 20, 30 latach latania popełniali "dyletanckie" błędy, wpadali w stress z którego nie potrafili zwalczyć i podejmowali złe decyzje. Lądowanie amerykańskiego samolotu na rzecze Hudson po zderzeniu ze stadem ptaków, w trakcie którego pilot miał więcej szczęścia niż to się niektórym wydaje, urosło do rangi mitu że zawsze każdemu pilotowi cywilnemu dopisuje takie szczęście i są tak doskonale wyszkoleni. Pożyjemy, zobaczymy.
    • totalnebydlolzeiszczekanapis Ryży-Kononowicz POwiedział: nie będzie niczego 06.08.11, 10:31
      Kto ty jesteś?Tusek mały.Jaki znak twój? Wilcze gały.Skąd pochodzisz?Wprost od Niemca.Komu służysz?Kto da więcej.O czym marzysz?O Putinie.A co z Polską?Polska zginie.Wiesz jak skończysz?No,na haku.Kto cię powiesi?Wy,Poljaki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka