Dodaj do ulubionych

Wall Street na zielono

10.08.11, 10:02
W ciągu miesiąca frank staniał z 3,30 na 3,93?
Obserwuj wątek
    • djkonto do tych co się tak nabijają 10.08.11, 10:09
      tak, mamy kredyt we frankach, biedy nie ma ale poniewaz jest nielekko to zdecydowalismy sie na kilka oszczednosci

      moj fitness na rzecz nordic walking - 180zl miesiecznie zostaje w domu, przynajmniej poki cieplo
      moje lekcje angielskiego - 300 miesiecznie
      zakupy w biedronce zamiast w innych marketach - 500 miesiecznie
      nie kupujemy ciuchow - 500 miesiecznie
      farba do wlosow zamiast fryzjera - 150 o kosmetyczce i manicure nie wspomne, krem za 50zl zamienilam na taki za 15zl i tez zyje itepe
      i jeszcze kilka innych rzeczy
      na wakacje nad morzem wydalibysmy ze 3 tys, zostalismy w domu, poszlismy z dzieckiem do zoo i na kilka miejskich atrakcji,

      razem - prawie 2 tys miesiecznie, ktore idzie na rzecz bankow a z nieukrywana przyjemnoscia oddalabym je tym, ktorzy swiadcza dobra i uslugi, nawet jesli nie maja kredytow we frankach
      jesli pomnozymy to kilka (-nascie, -dziesiat, -set) razy - bo wielu moich znajomych zadluzonych we franku tez zrobilo drastyczne ciecia to moze pokaze to tym, ktorzy tak sie nabijaja z kredyciarzy ze za chwile ich tez to dosiegnie w troche innej postaci, juz teraz idac przez centrum handlowe coraz wiecej widze zamknietych sklepow, moze to wakacje... a moze ludzie coraz mniej kupuja...

      i p.s. akcja rzadu ze spreadem to jakas farsa, niewiele da bo jak ktos ma maly kredyt to zaoszczedzi 10zl, a jak ma duzy to wiecej wyda na benzyne zeby latac za frankami w kantorze, wystarczy wziac excel i policzyc
      • dyzio_marudziciel Wiesz, co jest farsą? 10.08.11, 10:32
        djkonto napisała:

        > i p.s. akcja rzadu ze spreadem to jakas farsa, niewiele da bo jak ktos ma maly
        > kredyt to zaoszczedzi 10zl, a jak ma duzy to wiecej wyda na benzyne zeby latac
        > za frankami w kantorze, wystarczy wziac excel i policzyc

        Farsą jest to, że oczekujesz żeby rząd, kosztem podatników (czyli m. in. moim!), naprawiał błędy, które TY SAM, NA SWOJE RYZYKO, ŚWIADOMIE popełniłeś. Chłopie, trochę honoru, sam płać za swoją spekulację.
        • djkonto Re: Wiesz, co jest farsą? 10.08.11, 10:43
          po pierwsze nie jestem chlopem ;)
          po drugie nie oczekuje, wiec sie nie nastawiaj na mnie negatywnie, nie napisalam nigdzie ze tego oczekuje, nie jest mi wesolo, ale poki mam co jesc i rodzina zdrowa to sie nie martwie, bez ciuchow, kosmetykow, wczasow i lekcji ang. jak widzisz moge zyc

          pisze o tym bo to populistyczne akcje ktore nic nie maja wspolnego z pomoca, lepiej wyszalbym gdyby za te pieniadze drogi dojazdowe do miasta zrobili, zebym nie stala w korkach do pracy albo pare innych rzeczy, ktore sa do zrobienia, ale rzad woli znisc spread bo to przed wyborami fajnie brzmi

          a druga rzecz, to na osiedlu, gdzie mieszka duzo "franców" wlasnie zamkneli dwa zaklady fryzjerskie, sklep osiedlowy zamkniety, tylko pod biedronką kolejki... i co z tego, ze nie maja kredytu we frankach, też placa za ryzyko moje i moich znajomych
          • alejajaniemaco Frank mocno spadl ! 10.08.11, 10:52
            Potwierdzam ! Jedyne 3.96 zl - taniej nie bedzie !!!!! Pismak prawde mowi!
            • rydzyk_fizyk Re: Frank mocno spadl ! 10.08.11, 10:56
              W Getinie vel Dombanku spadł już do 4,13 zł.

              www.getinbank.pl/info/kursy-walut.html#waluty-0
              • ryszard_mis_ochodzki zmieniacie juz pampersa? 10.08.11, 11:37
                czy czekacie na dalsze spadki?
                • manhu Re: zmieniacie juz pampersa? 10.08.11, 13:11
                  Eee tam, to jest kolejna bańka spekulacyjna, teraz jest najlepszy moment na kredyt we frankach, bo będzie tańszy na 100% (choć niekoniecznie w krótkim okresie). To co jest niebezpieczne to ewentualny krach złotego i to jest ryzyko (gdy jak w Rosji dolar wrósł z 6 na 28 czy 30 rubli, podobnie w Korei itp. trochę lżej w Brazylii i Turcji).

                  A rząd oczywiście nie powinien pomagać spekulantom walutowym! (m.in. takim jak djkonto)
          • ksiezniczka29 Re: Wiesz, co jest farsą? 10.08.11, 11:37
            Ja tez mam kredyt we frankach, który niestety coraz bardziej mnie wkurza. Nie oczekuję dziś pomocy Państwa. Poza mieszkaniem, w którym mieszkam mam kawalerkę, kórą wynajmuję i którą w ostateczności mogę dodatkowo poręczyć kredyt. Poza tym, prowadzę własną działalność, z której mam całkiem niezły dochód. Jestem też pracodawcą i dojrzałym, odpowiedzialnym człowiekiem, który chce spłacać swoje zobowiązania. Wkurzam się, bo nie oczekując niczego od nikogo, liczę jak z dnia na dzień topnieje dorobek mojego życia. Tak, popełniłam błąd zaciągając kredyt we faranku, ale nie byłam w stanie z dwójką dzieci dłużej mieszkać we wyżej wspomnianej kawalerce. Żeby lepiej żyć, pięć lat temu otworzyłam też właną firmę. I dotąd niczego od nikogo nie potrzebowałam. Nie wiem co będzie dalej. Nie bardzo wierze, że państwo mi pomoże, ale być może będę musiała się do niego o taką pomoc zwrócić, jeśli dalej będzie jak jest. Od wielu lat uczciwie płacę podatki i z moich pieniędzy dziś korzystają inni -np. Ci, którzy wzieli kredyty z dopłatą, ci którzy sa na zasiłach dla bezrobotnych itd. Mam nadzieję, że szydercom z forum, których tak bardzo cieszy krzywda innych, uda się uniknąć podobnych problemów.
            • michianstefanoff Re: Wiesz, co jest farsą? 10.08.11, 11:59
              Nie łapie się spadających noży, raczej należałoby uznać zatrzymanie Twojej kawalerki i użycie jej jako poręczenia, za dalsze zajmowanie tej samej ryzykownej pozycji. Możliwe, że to właściwe - założyć, że złoty już jest w dołku, i że już tylko będzie rósł, ale nie będzie to minimalizowanie ryzyka a po prostu kontynuowanie dotychczasowej ryzykownej gry z założeniem, że teraz ryzyko zacznie pracować na Ciebie. Może. A może nie.
              Musisz wybrać - czy grasz dalej równie ostro i ryzykownie, czy od teraz celem jest zmniejszanie ryzyka i zminimalizowanie wpływu ryzyka na Twoje wyniki osiągane z pracy.
              Jeśli miałbym minimalizować ryzyko znajdując się w opisanej przez Ciebie sytuacji, kawalerkę bym sprzedał i pieniądze przeznaczyłbym na spłatę jak największej kwoty kapitału zadłużenia. To nie jest dobra rada. To jest jedynie informacja co można zrobić aby zmniejszyć ryzyko w tej sytuacji a niekoniecznie zmniejszanie ryzyka akurat w tym momencie musi z perspektywy czasu być najwłaściwsze w tym położeniu jakie opisałeś.

              ksiezniczka29 napisała:
              > Ja tez mam kredyt we frankach, który niestety coraz bardziej mnie wkurza. Nie o
              > czekuję dziś pomocy Państwa. Poza mieszkaniem, w którym mieszkam mam kawalerkę,
              > kórą wynajmuję i którą w ostateczności mogę dodatkowo poręczyć kredyt. Poza ty
              > m, prowadzę własną działalność, z której mam całkiem niezły dochód. Jestem też
              > pracodawcą i dojrzałym, odpowiedzialnym człowiekiem, który chce spłacać swoje z
              > obowiązania. Wkurzam się, bo nie oczekując niczego od nikogo, liczę jak z dnia
              > na dzień topnieje dorobek mojego życia. Tak, popełniłam błąd zaciągając kredyt
              > we faranku, ale nie byłam w stanie z dwójką dzieci dłużej mieszkać we wyżej wsp
              > omnianej kawalerce. Żeby lepiej żyć, pięć lat temu otworzyłam też właną firmę.
              > I dotąd niczego od nikogo nie potrzebowałam. Nie wiem co będzie dalej. Nie bard
              > zo wierze, że państwo mi pomoże, ale być może będę musiała się do niego o taką
              > pomoc zwrócić, jeśli dalej będzie jak jest. Od wielu lat uczciwie płacę podatki
              > i z moich pieniędzy dziś korzystają inni -np. Ci, którzy wzieli kredyty z dop
              > łatą, ci którzy sa na zasiłach dla bezrobotnych itd. Mam nadzieję, że szydercom
              > z forum, których tak bardzo cieszy krzywda innych, uda się uniknąć podobnych p
              > roblemów.

              Ponownie dolar zmienił kurs z 2,69 na 2,88 => w ciągu 60 dni.
              Data
              2011.08.09 2.8831 0,346849
              2011.08.08 2.8287 0,353519
              2011.08.04 2.8237 0,354145
              2011.08.02 2.8331 0,35297
              2011.08.01 2.7683 0,361233
              2011.07.27 2.7644 0,361742
              2011.07.22 2.7601 0,362306
              2011.07.08 2.7505 0,36357
              2011.07.05 2.7266 0,366757
              2011.07.04 2.7156 0,368243
              2011.06.09 2.7040 0,369822
              2011.06.08 2.6943 0,371154
              2011.06.07 2.6891 0,371872
              rydzyk_fizyk napisał:
              > W ciągu miesiąca frank staniał z 3,30 na 3,93?
              Jak widać od siódmego czerwca 2011 to złoty osłabił się z 37 groszy za dolara do 34,5 groszy za dolara. Złoty ciągle się osłabia.
              Waluta kraju to trochę tak jak kurs akcji danego kraju, gdy jest lepiej - kurs akcji rośnie a gdy gorzej kurs akcji spada, podobnie ze złotym, jest coraz gorzej w Polsce i w polskiej gospodarce i złoty osłabia się w stosunku do USD i w stosunku do EURo i do w zasadzie czegokolwiek innego
            • mekkia Re: Wiesz, co jest farsą? 10.08.11, 13:06
              jeny, nie przesadzaj. A skąd wiesz po ile frank będzie stał za rok-dwa???? Dzisiaj ci (wirtualnie) majątek topnieje, a za rok może się okazać że masz dużo lepszą sytuację niż w momencie brania kredytu. Nikt nie jest wróżką. Ludzie, przestańcie panikować, bo nic się nie dzieje i nikt, nawet najwięksi szydercy na tym forum, nie jest w stanie przewidzieć co będzie. Mogą mieć tylko cichą nadzieję, że kurs franka będzie rósł, rósł i rósł. Ale nadzieja to za mało.

              Reasumując - nie wiem na jakiej podstawie zakładasz że popełniłaś błąd. Pogadajmy za 10 lat. Jeżeli się okaże że przez 10 lat płaciłaś większą ratę niż w kredycie złotówkowym to wtedy przyznam ci rację. A teraz nie panikuj
              • forum_wyborcza Re: Wiesz, co jest farsą? 10.08.11, 13:15
                mekkia napisała:

                > jeny, nie przesadzaj. A skąd wiesz po ile frank będzie stał za rok-dwa???? Dzis
                > iaj ci (wirtualnie) majątek topnieje, a za rok może się okazać że masz dużo lep
                > szą sytuację niż w momencie brania kredytu. Nikt nie jest wróżką. Ludzie, przes
                > tańcie panikować, bo nic się nie dzieje i nikt, nawet najwięksi szydercy na tym
                > forum, nie jest w stanie przewidzieć co będzie. Mogą mieć tylko cichą nadzieję
                > , że kurs franka będzie rósł, rósł i rósł. Ale nadzieja to za mało.
                >
                > Reasumując - nie wiem na jakiej podstawie zakładasz że popełniłaś błąd. Pogadaj
                > my za 10 lat. Jeżeli się okaże że przez 10 lat płaciłaś większą ratę niż w kred
                > ycie złotówkowym to wtedy przyznam ci rację. A teraz nie panikuj


                Nie panikuj, za pięc lat Polska będzie drugą Japonią, Irlandią, Ameryką i Księżycem razem wziętymi.
                Euro upadnie i zastąpione zostanie złotówką.
                Polska supermocarstwem gospodarczym.
                Nie panikuj zatem :-)
        • bat_oczir Re: Wiesz, co jest farsą? 10.08.11, 10:52
          pomijając kwestie kampanii wyborczej - zauważ, że na Węgrzech Orban robi to samo, mimo że kampanii nie ma. Dlaczego?

          Zarówno dla gospodarki polskiej i węgierskiej istotnym motorem jest popyt wewnętrzny, nie znam dokładnych danych węgierskich, ale w przypadku Polski to właśnie ten czynnik uratował nam tyłek w 2008/2009 roku. Rząd marzy o utrzymaniu tego popytu.

          A to o czym pisała djkonto, to właśnie ograniczanie popytu wewnętrznego. Przez dość dobrze do tej pory sytuowaną finansowo grupę ludzi. To mieszkańcy większych miast nakręcają największą koniunkturę zakupową.

          700 tys kredytów to około 2 mln ludzi łącznie, wraz z dziećmi - a dzieci też mają swoje potrzeby materialne.

          Ograniczenie wydatków dla 2 mln ludzi może się przełożyć bezpośrednio na sytuację całych finansów państwa, zwłaszcza gdy do tego dołoży się spadek wartości złotówki i wzrost zadłużenia dewizowego kraju.

          Dlatego tak jak irytowały mnie swego czasu nadymania się kupujących na kredyt mieszkania i ich kpiny z wynajmujących ("biedaki bez zdolności kredytowej" etc) - tak teraz z całą odpowiedzialnością stwierdzam - nie ma co kpić w drugą stronę, bo "no man is an island" - żyjemy w systemie naczyń połączonych.

          Jeśli w ogóle decydujemy się brać kredyt hipoteczny- trzeba go brać w miarę odpowiedzialnie. Z wpłatą własną przede wszystkim.
          Swój wziąłem na 65% wartości lokum, spłaciłem go już w ponad połowie, dlatego patrzę na to co się dzieje tylko z wk...niem, a nie ze strachem w oczach :). I zgadzam się z dyziem - to jest moja sprawa i niech politycy się od tego w miarę możliwości trzymają z daleka, bo z ich działań nie wynika specjalnie nic dobrego.
          • rydzyk_fizyk Re: Wiesz, co jest farsą? 10.08.11, 10:57
            Na Węgrzech mają nieco inną sytuację - kredyty w CHF ze stałą stopą procentową.

            Coś jak nasi nabici w mBank tylko na większą skalę.
            • bat_oczir Re: Wiesz, co jest farsą? 10.08.11, 11:31
              jak zwał tak zwał - popyt wewnętrzny ograniczają.
              • michianstefanoff wątpię czy ograniczają 10.08.11, 12:15
                wątpię czy ograniczają popyt wewnętrzny - raczej wręcz odwrotnie, wpis na który się powołałeś jest w miarę dobrym przykładem, zamiast kupować w zagranicznych sieciach śmieciowe kremy zagranicznych producentów, autorka zaczyna kupować polskie produkty, tańsze krajowe kremy, jeść zdrowe polskie jedzenie, wzmacniać lokalny rynek (poszła z dzieckiem do lokalnego zoo, zamiast szlajać się gdzieś z rodziną spalając paliwa zakupione od putina lub od szejków, wzmocniła zaniedbany lokalny budżet). To zjawisko postrzegam jako pozytywne - więcej kasy zostanie u polskich lokalnych biznesmenów zamiast bezsensownie wyciekać za granicę. Może nawet część zrezygnuje z dwóch samochodów na rzecz jednego lub roweru, spadnie zanieczyszczenie i wydatki na służbę zdrowia. Nie są to same zalety - ale akurat jeśli chodzi o popyt wewnętrzny to oszczędności zwiększają go w przypadku przaśnej polskiej rzeczywistości, ludzie częściej zaczynają kupować na targowisku, jedzą polskie ogórki zamiast hiszpańskich, odżywa lokalny biznes, jest mniej śmieci bo puszki zamiast walać się pod nogami trafiają do skupu surowców.
                bat_oczir napisał:
                > jak zwał tak zwał - popyt wewnętrzny ograniczają.
          • 4g63 Re: Wiesz, co jest farsą? 10.08.11, 12:03
            a ja się cieszę wszystko powoli wróci do normy, również wywindowane na maksa ceny za wszystko i myślę że dla gospodarki w sumie będzie to lepsze, ustabilizuje się nie może wszystko wiecznie rosnąć to utopia!!!
        • michianstefanoff Re: Wiesz, co jest farsą? 10.08.11, 11:49
          Niekoniecznie musi to być błąd, należy założyć, że to nie był błąd a świadome celowe działanie kredytobiorców.
          Także należy założyć, że świadomie wzięli na siebie ryzyko - bo wiedzieli, że rząd zawsze do tej pory wymyślał plan B, a jak będzie trzeba, to wyjdą na ulice i troche pokrzyczą, porozbijają szyby, podpalą kilka samochodów lub opon - zawsze do tej pory działało - to dlaczego nagle miałoby przestać? Dlatego zakładam, że celowo to zrobili i nie należy nazywać tego błędem - należy to ich świadome działanie uczynić błędem - aby to, ich celowe szkodzenie zaszkodziło szkodnikom a nie tym którym chcieli zaszkodzić.
          dyzio_marudziciel napisał:
          > djkonto napisała:
          > Farsą jest to, że oczekujesz żeby rząd, kosztem podatników (czyli m. in. moim!)
          > , naprawiał błędy, które TY SAM, NA SWOJE RYZYKO, ŚWIADOMIE popełniłeś. Chłopie
          > , trochę honoru, sam płać za swoją spekulację.
          Honoru się nie spodziewaj.

          Dolar w złotym podrożał z 2,69 na 2,88, złoty w dolarze znowu się osłabia.
          Data
          2011.08.09 2.8831 0,346849
          2011.08.08 2.8287 0,353519
          2011.08.04 2.8237 0,354145
          2011.08.02 2.8331 0,35297
          2011.08.01 2.7683 0,361233
          2011.07.27 2.7644 0,361742
          2011.07.22 2.7601 0,362306
          2011.07.08 2.7505 0,36357
          2011.07.05 2.7266 0,366757
          2011.07.04 2.7156 0,368243
          2011.06.09 2.7040 0,369822
          2011.06.08 2.6943 0,371154
          2011.06.07 2.6891 0,371872
          rydzyk_fizyk napisał:
          > W ciągu miesiąca frank staniał z 3,30 na 3,93?
          Jak widać od siódmego czerwca 2011 to złoty osłabił się z 37 groszy za dolara do 34,5 groszy za dolara. Złoty ciągle się osłabia.
          Waluta kraju to trochę tak jak kurs akcji danego kraju, gdy jest lepiej - kurs akcji rośnie a gdy gorzej kurs akcji spada, podobnie ze złotym, jest coraz gorzej w Polsce i w polskiej gospodarce i złoty osłabia się w stosunku do USD i w stosunku do EURo i do w zasadzie czegokolwiek innego
      • mekkia Re: do tych co się tak nabijają 10.08.11, 12:59
        To ile stał frank, jak brałeś kredyt, że musisz aż tak oszczędzać???? Ja pierniczę, nie znam nikogo, kto by miał kredyt we franku (wzięty, zgodnie z prawami ekonomii, kiedy była to najsilniejsza waluta, a nie jak był słabiutki) i taki problem. Wręcz przeciwnie. Wśród ludzi których znam i którzy mają kredyt we franku nikt tych jazd nie odczuł.


        A prawie 2 tys na spłatę kredytu to akurat nie jest powalająca kwota i dziwię się, że zmusza cię do oszczędności. Chyba że masz dochody na gospodarstwo max 6-7 tys. zł, to wtedy się nie dziwię i zastanawiam się kto przy zdrowych zmysłach dał ci kredyt we franku
    • forum_wyborcza Jak tanio!!!! Tylko 3,94!!! 10.08.11, 10:13
      Frank tyyyyyylkooooooo po 3,94 !!!!!

      Jak taaaanioooooo!!!!!
      • rydzyk_fizyk Re: Jak tanio!!!! Tylko 3,94!!! 10.08.11, 10:19
        Chyba zacznę grać na forexie wg gazeta.pl
        Jak tylko puszczą art o taniejącym franku - natychmiast w górę.
    • 4ax frank mocno w dół :) 10.08.11, 10:14
      GW ma za zadanie nie denerwować mlodych, wykształconych z wielkich miast do wyborów stąd tytułu o taniejącym MOCNO franku, redaktorzy zdajac sobie sprawe jaki poziom samodzielnego myslenia prezentuje elektorat PO pocieszaja ich takim tytulami, na szczescie jestesmy najbardziej optymistycznym krajem w UE wiec majac nadmiar tego "europejskiego optymizmu" mozna by w nim splacac raty... 1 frank = 1 tuskooptymizm lub 2 bronkooptymizmy...
    • z_uk CHF znowu spada do gory ;) 10.08.11, 10:22
      Dziennikarstwo drukowane nie nadaje sie do opisu volatile markets jakimi obecnie sa gieldy.
    • dyzio_marudziciel Buahahaha, ale CHF mocno spada 10.08.11, 10:22
      Z 4,07 wczoraj do 3,95 dzisiaj, normalnie setki tysięcy polaków odetchnęły z ulgą :D
    • bat_oczir Wall Street na zielono 10.08.11, 10:25
      przy obecnej zmienności rynku walutowego proponuję nie zamieszczać przez jakiś czas tego typu artykułów, bo powstaje niezamierzony przez autorów efekt komiczny, a facet odpowiedzialny za edycję strony ma pełne ręce roboty i napięte nerwy.
    • placebo99 Wartość waluty kształtuje popyt kredytowy 10.08.11, 10:38
      A nie potencjalny zysk z lokaty. I to wyjaśnia zmiany kursów poszczególnych walut.
      • headless_horseman Re: Wartość waluty kształtuje popyt kredytowy 10.08.11, 11:30
        Stary lepiej już pisz o sraczce, bo pisanie o rynku zdecyowanie nie jest twoją domeną.
        Zwróć uwagę, że przy obrotach na forexie kwota kredytów we franku na przykład, jest znikomym procentem, więc jeśli to się przekłada w jakikolwiek sposób na popyt to w niewielkim stopniu. Oświeć mnie dlaczego to się nie przekładało na popyt na franka przez ostatnie pięć - sześć lat od kiedy masowo były udzielane kredyty w tej walucie
        • placebo99 Re: Wartość waluty kształtuje popyt kredytowy 10.08.11, 11:51
          Lepiej nie zabieraj głosu jeśli masz problem z jarzeniem elementarnych praw rynku.
          Właśnie w ostatnich 5-6 latach frank powędrował z poziomu 1,95 do 3,95 zł. Czy to nie jest wzrost? Czym spowodowany? Zyskami z lokat? Te znikome 50 mld franków w obrocie jest wydzierane przez banki na kredyty i stąd duża wartość waluty. Rozumiem, że uważasz zysk z lokaty na poziomie 0,2% jako super inwestycję i dlatego wszyscy wykupują franka? Podstwowa zasada: popyt-podaż. Myśl, myśl człowieku. To niekiedy nie boli :))
          • headless-horseman Re: Wartość waluty kształtuje popyt kredytowy 10.08.11, 12:22
            O błagam człowieku nie bredź, serio idź pisać o sraczce
            Wzrost franka o 30% dokonał się w ciągu ostatnich kilku miesięcy a nie 5 czy 6 lat. Popatrz na dane historyczne. W kwietniu bieżącego roku frank kosztował 3 zł. Popyt na franka jest w dużej mierze odpowiedzią na obway inwstorów związnych z bieżącą sytuacją na rynku. Frank jawi się jako bezpieczna waluta, bo Szwajcaria ma stabilną gospodarke opratą na nowoczesnym przemyśle, frank jest częściowo denominowany w złocie itp, itd. Swoją droga skąd wziąłeś kwotę 50 mld franków? Mozesz podać jakieś wairygodne wyliczenie i nieco lepiej wyjaśnić skąd wziąłeś.
            • placebo99 Re: Wartość waluty kształtuje popyt kredytowy 10.08.11, 12:41
              eadless-horseman napisał:
              > O błagam człowieku nie bredź, serio idź pisać o sraczce

              Brak argumentów nadrabiany epitetami. Typowe.
              Szwajcarska gospodarka nowoczesna! Można paść ze śmiechu. Kto teraz kupi te ich scyzoryki za 10 Euro, zamiast za 5 Euro? Ta gospodarka opiera się na defizytowej makulaturze z nadrukiem "Frank". Jest kryzysy więc jest zapotrzebowanie na kredyty, a najlepiej jeśli kredyt będzie w walucie o niskim oprocentowaniu! A jeszcze lepiej jeśli będzie zaciągnięty "na górce", której jednak nie doczekają się kredytobiorcy. Prościej już nie potrafię wytłumaczyć.
              Oczywiście, niektórzy sądzą, że świat chce inwestować w instrument finansowy dający 0,2% zysku w skali roku. Nie! To bankowcy wygenerowali popyt, który podbija cenę. Kiedyś dawno temu tak było z mirrą i kadzidłem - bardzo drogie mało wartościowe substancje, których cena była wywindowana przez Kościół. Tak jest z frankiem teraz. Mało wartościowe ale drogie.
              • headless_horseman Re: Wartość waluty kształtuje popyt kredytowy 10.08.11, 13:34
                > Brak argumentów nadrabiany epitetami. Typowe.
                Epitetem może być rzeczownik, przymiotnik lub imiesłów, zdanie "O błagam człowieku nie bredź, serio idź pisać o sraczce" - nie jest epitetem

                Szwajcarska gospodarka nowoczesna! Można paść ze śmiechu. Kto teraz kupi te ich
                > scyzoryki za 10 Euro, zamiast za 5 Euro? Ta gospodarka opiera się na defizytow
                > ej makulaturze z nadrukiem "Frank".

                Szwajcaria to przede producent dóbr luksusowych, kórych cena i tak jest wysoka z reguły i kupuje je stosunkwo wąskie grono ludzi, którzy mają pieniądze niezależnie od tego czy jest kryzys czy nie (Montres Rolex, Montres Ebel, Patek-Philippe, Tissot). Po drugie Szwajcaria to przemysł farmaceutyczny Novartis i Roche - tu ceny mogą iść w górę przez dłuższy czas, a ludzie i tak na zdrowiu nie będą oszczędzali. Po trzecie Szwajcaria to przemysł związany z zawansowanymi technologiami słyszałeś o CERNIE pod Genewą? O ABB, o Sulzer Brothers. Po czwarte

                Jest kryzysy więc jest zapotrzebowanie na k
                > redyty, a najlepiej jeśli kredyt będzie w walucie o niskim oprocentowaniu! A je
                > szcze lepiej jeśli będzie zaciągnięty "na górce", której jednak nie doczekają s
                > ię kredytobiorcy. Prościej już nie potrafię wytłumaczyć.

                Możesz przytoczyć dane o ilości udzielonych kredytów we franku w ostatnich powiedzmy 6 miesiącach. Masz takie dane czy pierdzisz ot tak sobie

                Dwa posty temu podałeś kwotę 50 mld podtrzymuję swoje pytanie możesz pokazać skąd ją wziąłeś, skad to wyliczenie.

                Oczywiście, niektórzy sądzą, że świat chce inwestować w instrument finansowy da
                > jący 0,2% zysku w skali roku. Nie! To bankowcy wygenerowali popyt, który podbij
                > a cenę.

                YYY czy jak ktoś kupił franka po 3 zł i sprzedał po 4 to zarobił 0,2% w sakli roku bo ja widzę, że zarobił dużo więcej i to nie w skali roku. Placebo raz jeszcze apleuję pisz o sraniu bo tu faktycznie masz jeszcze jakąś wiedzę, o finansach lepiej nie bo się zwyczajnie kompromitujesz, jeśli tego nie widzisz to poproś o poradę lekarza pierwszego kontatku
                Mówiąc prościej jesteś zwykłym debilem - to jest epitet
                • placebo99 Re: Wartość waluty kształtuje popyt kredytowy 10.08.11, 19:23
                  > Mówiąc prościej jesteś zwykłym debilem - to jest epitet

                  Oto frustracja z powodu merytorycznego sprowadzenia do parteru dała upust.
                  Brak argumentów nadrabiany rynsztokową merytoryka jest typowym objawem histerii i załamania nerwowego. Liczyłem, że dyskusja będzie na jakimś poziomie a tu patrzę i co widzę? "Wina Tuska".
    • aneste Wall Street na zielono 10.08.11, 10:38
      Dalej wali w dol-3,97
    • witoldpolak Te wzrosty to "nie opamiętanie" a harce spekuły 10.08.11, 10:49
      "... Inwestorzy nie otrzymali od Fed tego, na co liczyli, sądząc po początkowej reakcji. Co sprawiło, że mieliśmy do czynienia z tak gwałtowną zmianą sytuacji pod koniec notowań?

      Według doniesień z parkietu bardzo duży kapitał zaczął napływać na rynki papierów dłużnych i wystraszyło to posiadaczy krótkich pozycji na rynku akcyjnym. Szybkie zamykanie tych pozycji spowodowało, że rynki dosłownie wystrzeliły. Ostatecznie dzienne zmiany zakończyły się pokaźnymi wzrostami ..."

      www.money.pl/gielda/komentarze/artykul/po;dramatycznej;sesji;stany;na;zielono;dlaczego,220,0,889052.html
    • jbed Wall Street na zielono 10.08.11, 10:55
      Biorąc pod uwagę, że ostatnie spadki na GPW przekroczyły 15% to żeby to odrobić wzrost musiałby przekroczyć 30% w ciągu krótkiego czasu. Czy ktoś wierzy w taki scenariusz? Myślę, że jest to tylko kolejna przerwa w strzyżeniu jeleni, którego dalszy ciąg wkrótce nastąpi.
    • na-plus QE3 gotowy do zaaplikowania? 10.08.11, 11:02
      na-plus.blogspot.com/2011/08/qe3-gotowy-do-zaaplikowania.html
    • forum_wyborcza 3,93... 3,94... 3,95... spada... 10.08.11, 11:03
      3,93... 3,94... 3,95...
      Cały czas powolutku spada :)

      Niedawno nie dopuszczano myśli o 3,50, dziś 3,99 jest sukcesem i pozytywnym scenariuszem :)))
    • moher75 Czy milionowe dotacje SOROSA na fundację Batorego 10.08.11, 11:09
      ...w której zasiadają ludzie "Wyborczej" mają wpływ na "linię gospodarczą" gazety ?
      To głównie wyborcza nakręcała atmosferę beztroskiej miłości do kredytów CHF
    • judo Ale taaaanio 10.08.11, 11:09
      UFF, 3.95 wreszcie
      Ale taaaaanio, ale tannnnio!!!

      Mogło być strasznie np. 3.96
      • attka Re: Ale taaaanio 10.08.11, 11:37
        W świecie fantazji osób wypowiadających się na tym forum, frank powinien z dnia na dzień spaść z 4 zł do 3 zł, wtedy byłoby że tanieje. Wszystko po środku nie mieści się w definicji...



        Ludzie, chodzi o tendencję, że coś się rusza i wreszcie, chociaż trochę, w drugą stronę. Nie leci już tak ostro w górę jak wczoraj. Oczywiście nie oznacza to, że to się utrzyma, ale przynajmniej na razie jest nieco większa szansa że się powoli zacznie uspokajać. Sęk w tym, że większość osób, szczególnie tych co nie mają kredytu we franku, przeżywa ogromne rozczarowanie. Wczorajsze zwyżkowanie franka stanowiło dla nich powód do radości i w skrytości ducha liczyli na to, że frank będzie dalej tak leciał w górę i "wreszcie ci okropni kredytobiorcy we franku, którzy dotychczas tak dobrze wychodzili na swoim kredycie, dostaną porządnie w d**ę i zobaczą, że nikt nie ma prawa mieć lepiej". Ale pocieszę was - przy obecnej sytuacji na świecie jest szansa, że znowu frank poleci w górę tyle, że nie łudziłabym się, że będzie to stały trend....

        Tak na marginesie - bawi mnie opowiadanie o rosnącej wartości nieruchomości wziętej na kredyt we franku - przecież to czysto wirtualne. Jak na giełdzie. Jednego dnia moje akcje są warte tyle, następnego już o tyle mniej / więcej. Nie ma to znaczenia, ponieważ realna wartość pojawi się dopiero w momencie sprzedaży - wtedy będę wiedziała czy zarobiłam czy straciłam. A gadanie, że gdyby ktoś musiał teraz nagle sprzedać itd. itd. Ludzie. Idąc tym tropem w życiu nie można robić niczego ryzykownego, bo a nóż widelec...

        A w tej chwili jedyna realna rzecz to wysokość raty, która znacząco zwiększyła się tylko u osób, które zdecydowały się na kredyt, kiedy frank był jedną ze słabszych walut, czyli mniej niż 2,5. Ale to jest efekt braku wiedzy na temat podstaw ekonomii i naiwnej wiary w to, że banki chcą dla nas dobrze. Cała reszta skoków kursu raczej specjalnie nie odczuwa
        • 4ax Re: Ale taaaanio 10.08.11, 12:00
          wishful thinking ?
          odczuwa, odczuwa.... i to bardziej niz myslisz, pieniazki ktore pojda na franka nie pojda na zakupy i uslugi w ktorych to pracuja takze ludzie splacajacy we franku wiec spirala sie nakreca. ludzie maja prawdziwy strach i prawdziwe raty a bank wirtulany pieniadz zamieniony na rzeczywisty...
        • dyzio_marudziciel Re: Ale taaaanio 10.08.11, 12:35
          attka napisał(a):

          > Ludzie, chodzi o tendencję, że coś się rusza i wreszcie, chociaż trochę, w drugą stronę.

          Nie chcę Cię martwić, ale w ostatnim roku, kiedy frank wzrósł z 2,95 do 3,95, było co najmniej kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt dni, w których osłabiał się o 5-10 groszy do złotówki.

          O zmianie tendencji będzie można mówić, jeśli miarowo, przez 2-3 tygodnie, będzie spadał i wróci np. poniżej 3,50.

          Nie napalałbym się jednak na szybką realizację takiego scenariusza.
        • forum_wyborcza Re: Ale taaaanio 10.08.11, 13:20
          attka napisał(a):

          > Tak na marginesie - bawi mnie opowiadanie o rosnącej wartości nieruchomości wzi
          > ętej na kredyt we franku - przecież to czysto wirtualne. Jak na giełdzie. Jedne
          > go dnia moje akcje są warte tyle, następnego już o tyle mniej / więcej. Nie ma
          > to znaczenia, ponieważ realna wartość pojawi się dopiero w momencie sprzedaży -
          > wtedy będę wiedziała czy zarobiłam czy straciłam. A gadanie, że gdyby ktoś mus
          > iał teraz nagle sprzedać itd. itd. Ludzie. Idąc tym tropem w życiu nie można ro
          > bić niczego ryzykownego, bo a nóż widelec...


          > A w tej chwili jedyna realna rzecz to wysokość raty, która znacząco zwiększyła
          > się tylko u osób, które zdecydowały się na kredyt, kiedy frank był jedną ze sła
          > bszych walut, czyli mniej niż 2,5. Ale to jest efekt braku wiedzy na temat pods
          > taw ekonomii i naiwnej wiary w to, że banki chcą dla nas dobrze. Cała reszta sk
          > oków kursu raczej specjalnie nie odczuwa

          Super sprawa, nie móc sprzedać mieszkania i się przeprowadzić przez 20 lat.
          Wirtualnie czy nie, ale kapitał do spłaty urósł dwukrotnie, a samo mieszkanie potaniało.
          Kula u nogi na wiele lat.
          • attka Re: Ale taaaanio 10.08.11, 13:24
            a na jakiej podstawie zakładasz, że obecny stan rzeczy utrzyma się przez następne 20 lat? Masz kryształową kulę czy w kartach ci wyszło?
    • tomeck3145 Frank nową kiełbasą wyborczą 10.08.11, 11:28
      Dziś w radio PIN relacja, oczywiście główny news o 9.00, kurs francy w dół.

      I cytat z Kaczora, który spytał Donalda o to, co zrobił w sprawie franka. Na całe szczęście, Donald nic nie może i niech tak zostanie. Stary Kaczor też nic nie może, i też niech tak zostanie.

      Gorzej, że teraz franke, do spółki z pogrzebem Andrzeja, robią zadymę medialną odwracającą uwagę od rzeczywistych problemów, takich jak np. opóźnienia czy też zastój na budowach wszelakiej infrastruktury (nie tylko na Euro), galopująca inflacja i realne ubożenie społeczeństwa. Problem kilkuset tysięcy ludzi którzy przez kilkanaście, może kilkadziesiąt miesięcy będą płacili o kilkaset złotych więcej niż gdyby płacili w PLN jest może i spory, ale nie najważniejszy.

      Szkopuł w tym, że zapewne wśród wspominanych 700 tysięcy ufrankowionych gros to tzw. "młodzi zdolni wykształceni", wypisz wymaluj wykształciuchy a zatem tępy elektorat PO, który kupi każdą obietnicę obniżenia ratki w zamian za głosy 9 października.
      • 4ax Re: Frank nową kiełbasą wyborczą 10.08.11, 11:55
        a do tego ukrywana dziura budzetowa ktora wyplynie po 9 X.... ale racja to nie istotne, najwazniejsze zeby do 9 X pisac ze frans tanieje, ze to tylko chwilowe, ze jestesmy zielona wyspa.. elektorat PO kupi kazda, coraz glupsza obietnice aby tylko tak jak ten rzad dalej siebie oszukiwac i nawzajem przytakiwac ze ciagle jest git, zielono i jestesmy potega...
        Bog gdy kogos kaze najpierw odbiera mu rozum.. Polakow potraktowal wyjatkowo ostro.
    • michianstefanoff Re: Wall Street na zielono 10.08.11, 11:32
      Tak, a dolar "staniał" z 2,69 na 2,88
      Data
      2011.08.09 2.8831 0,346849
      2011.08.08 2.8287 0,353519
      2011.08.04 2.8237 0,354145
      2011.08.02 2.8331 0,35297
      2011.08.01 2.7683 0,361233
      2011.07.27 2.7644 0,361742
      2011.07.22 2.7601 0,362306
      2011.07.08 2.7505 0,36357
      2011.07.05 2.7266 0,366757
      2011.07.04 2.7156 0,368243
      2011.06.09 2.7040 0,369822
      2011.06.08 2.6943 0,371154
      2011.06.07 2.6891 0,371872
      rydzyk_fizyk napisał:
      > W ciągu miesiąca frank staniał z 3,30 na 3,93?
      Jak widać od siódmego czerwca 2011 to złoty osłabił się z 37 groszy za dolara do 34,5 groszy za dolara. Złoty ciągle się osłabia.
      Waluta kraju to trochę tak jak kurs akcji danego kraju, gdy jest lepiej - kurs akcji rośnie a gdy gorzej kurs akcji spada, podobnie ze złotym, jest coraz gorzej w Polsce i w polskiej gospodarce i złoty osłabia się w stosunku do USD i w stosunku do EURo i do w zasadzie czegokolwiek innego
      • rydzyk_fizyk Re: Wall Street na zielono 10.08.11, 11:59
        Swoją drogą Donek dopiero co chwalił się, że nasze obligacje są niżej oprocentowane niż włoskie czy hiszpańskie.

        To już nieaktualne.
    • republique FRANK SPADA? ktoś chyba nie wie co pisze - wstyd 10.08.11, 11:36
      rece opadaja
    • placebo99 Ale to wszystko dzieje się dla zdrowia frankciarzy 10.08.11, 12:07
      Częste i eksplodyczne opróżnienie okrężnicy powoduje jego oczyszczenie ze złog zalegającego i gnijącego kału, który tam się odkładał warstwa po warstwie przez lata i gromadził substancje toksyczne zatruwające cały organizm. Z troski tak chcę was pocieszyć...
    • koronek2 Giełdy w Paryżu, Londynie i Nowym Jorku zakończ... 10.08.11, 13:21
      o dziwo kursem franka najbardziej się emocjonują ci co nie mają kredytów we franku. A już na najwyższy poziom emocji wchodzą ci co kredytu we franku nie dostali a teraz opowiadają że sami mądrze wybrali kredyt złotówkowy :) Uwielbiam czytać te sfrustrowane komentarze - wspaniale podnosi samoocenę :)

      Wiem, że to przykre i niezrozumiałe, ale większość frankowców nie śledzi na bieżąco kursu, nie denerwuje się tym czy frank spada czy rośnie, a przede wszystkim nie rozumie o co tym wszystkim szaraczkom chodzi. Ja rozumiem, że mierzycie swoją miarą i dla was, gdybyście jakimś cudem dostali taki kredyt, te jazdy z kursem to byłaby tragedia. Ale wiecie, niektórzy zarabiają trochę więcej więc... Po prostu nic nam to nie zmienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka