loneshewolf
17.08.11, 15:01
Czytając "Wycinkę" miałam wrażenie, że sama siedzę w uszatym fotelu i obserwuję tę groteskową menażerię. Świetna zabawa. Bernhard pisze tak sugestywnie, że w pewnym momencie przerwałam czytanie, zaczęłam przeglądać dramaty Strindberga i wpadłam w popłoch, bo nie było wśród nich "Dzikiej kaczki" . Dopiero po chwili odetchnęłam z ulgą kiedy odnalazła się na właściwym miejscu, czyli w "Dziełach zebranych" Ibsena.
P.S. "Ohyda zawsze ohydniejsza, bzdura zawsze bardziej bzdurna, śmieszność jeszcze śmieszniejsza"? Brzmi dziwnie znajomo i wcale nie kojarzy się z Austrią