Dodaj do ulubionych

Więzienie bez leczenia

19.08.11, 12:09
Facet najwyraźniej stale jeździ po pijanemu (złapali go dwa razy, a ile razy go nie złapali?), jest recydywistą, ucieka przed więzieniem (z wyjazdu na chrzest robi się ... pięć lat!), pracuje na czarno, nie płaci ubezpieczenia, funduje sobie marskość wątroby (chyba nie od abstynencji), wraca do Polski w stanie ciężkim, rodzina przede wszystkim dba, żeby zarejestrować go jako bezrobotnego (no bo inaczej musieliby płacić za leczenie, a tak to płaci naiwny podatnik, który uczciwie płaci ubezpieczenie), a dopiero później - żeby zawieźć go do szpitala... Ale winne wszystkiemu jest oczywiście więzienie.
Brutalnie mówiąc - jakby nie chlał, nie jeździł po pijaku, nie uciekał przed wymiarem sprawiedliwości, był uczciwy i miał mniej chciwą rodzinkę, to by żył.
Obserwuj wątek
    • aekielski Więzienie bez leczenia 19.08.11, 12:31
      Człowiek to brzmi dumnie,ale nie po polsku. Skąd w ludziach tyle znieczulicy? Czyżby system ich do niej zmuszał?
      • emilly_davisson Re: Więzienie bez leczenia 19.08.11, 12:50
        Ano stąd, że wielu z nas jest DDA, przez całe dzieciństwo i młodość doświadczające znieczulicy tatusiów chlejących na umór. Bardzo mi przykro - DDA to też chorzy ludzie, musisz nam wybaczyć. Już tak mamy, że nie szanujemy pijaków.

        Cóż, cały system od lat jest zdegenerowany. Mojej rodzinie też przez całe lata nikt nie pomógł, mimo, że wszyscy wiedzieli, że mój tatuś chla. Nikt nas, dzieci, nie zaprowadził do psychologa chociażby... Może dlatego, że wielu było w okolicy takich kochanych tatusiów.

        Ale jest iskierka nadziei - niewątpliwie, parę osób zawaliło sprawę. Rodzina ma jak banku wygraną sprawę o zadośćuczynienie. Przyda się na usuwanie spustoszeń, jakie w ich życiu poczynił najbliższy - alkoholik.
        • astrum-on-line Re: Więzienie bez leczenia 22.08.11, 15:33
          > Ale jest iskierka nadziei - niewątpliwie, parę osób zawaliło sprawę. Rodzina ma
          > jak banku wygraną sprawę o zadośćuczynienie. Przyda się na usuwanie spustoszeń
          > , jakie w ich życiu poczynił najbliższy - alkoholik.

          A nie znajdzie się jakiś paragraf w NFZecie na rodzinę, która tak pięknie chciała wyłudzić ubezpieczenie? Mam nadzieję, że wyższy niż potencjalne odszkodowanie jakie mieliby dostać.

          Ludzie, jaka znieczulica w tych, którzy się nad nim nie rozczulają? Wy uważacie, że to jest ok? Jechać po pijanemu, uchylać się od poniesienia kary, pracować na czarno i próbować wyłudzać ubezpieczenie? Ubezpieczenie dla bezrobotnych ma być dla bezrobotnych, a nie dla tych, którym się uczciwie żyć nie chce. Na chorobę sobie ciężko zapracował, dlaczego miałby być leczony za pieniądze wpłacane przez nas wszystkich. Potem brakuje na leczenie raka u kobiety, która całe życie składki płaciła, bo ciężkie miliony poszły na leczenie debili nie szanujących zdrowia ani innych.
          Gdyby ta historia dotyczyła kogoś z mojej rodziny, to bym się spaliła ze wstydu, a nie płakała w prasie.

          Nie będzie w Polsce dobrze, dopóki będziemy rozczulać się nad cwaniakami zamiast ich potępiać.
          • secondjaro Re: Więzienie bez leczenia 22.08.11, 19:43
            Zgadzam się w zupełności. Niestety mamy taki kraj, w którym pijaństwo to norma. Wystarczy poczytać wpisy niektórych w tym wątku: jazda po jednym piwie, pijany rowerzysta - "to przecież nic złego, nikomu się tak nie zdarzyło?" - piszą. Nawet sobie nie wyobrażacie ile pieniędzy kosztuje nas taka polityka - skutki zdrowotne alkoholizmu, życie alkoholikow praktycznie na konto pracujących legalnie, tragedie rodzin. Ale zakłamane państwo polskie to toleruje - przecież ma krocie z akcyzy na alkohol.
      • secondjaro Re: Więzienie bez leczenia 19.08.11, 13:17
        Zapraszam do pracy z alkoholikami, możesz w ramach wolontariatu im pomagać. Ciekawe jak długo się będziesz nad nimi litował?
    • secondjaro Więzienie bez leczenia 19.08.11, 13:15
      Ale afera! W sam raz na takim artykuł w gazecie... Alkoholik, pewnie wzorowy obywatel, "złoty człowiek, jak nie pił", jeździ po pijaku, recydywista do tego. Dostaje wyrok to ucieka do USA na ...chrzciny, które trwają 5 lat!!! Z pijaństwa miał marskość wątroby a w Polsce nawet jest nieubezpieczony. I pretensje, że umarł. A kto by go uratował? Jezus czyniąc kolejny cud?
      Panowie dziennikarze, litości. Co weekend policja łapie tysiące pijanych kierowców, potencjalnych morderców. A wy piszecie bezkrytycznie taki artykuł? Takie macie współczucie dla biednego pijaka? Napiszcie może o rodzinach, których bliskich zabili tacy jak on.
      Pił i się zachlał na śmierć. Tysiące takich w kraju. A ich rodziny są najbardziej roszczeniowe - a to lekarze nie zrobili badań biednemu zarzyganemu pijakowi, a to w więzieniu nie dostał leków z Ameryki, . Myślicie, że w Stanach mają lepsze leki niż w Polsce? Byle jakieś pieniądze wyrwać...
      Szczyt ignoranctwa i glupoty popełnił ten, który napisał to coś. Gdzie był naczelny, że puścił to do druku - też pił?
      • poussin Re: Więzienie bez leczenia 19.08.11, 13:27
        czyli co? kara śmierci za jazdę po pijaku na rowerze? potencjalny morderca? sam wytrzeźwiej, zanim zaczniesz pisać
        • tirinti Re: Więzienie bez leczenia 19.08.11, 13:40
          Raczej samobójstwo.
          Przecież z marskością wątroby długo by nie pożył. A w międzyczasie by budżet musiał płacić na przedłużanie jego życia. Budżet do którego on nie wpłaciłzłotówki bo pracował na lewo i nie pąłcił podatków. Nie żal mi takich ludzi tak jak nie żal mi zmarłej niedawno Amy Winehouse.
        • royal_pl Re: Więzienie bez leczenia 19.08.11, 14:59
          poussin napisał:

          > czyli co? kara śmierci za jazdę po pijaku na rowerze? potencjalny morderca? sam
          > wytrzeźwiej, zanim zaczniesz pisać

          Marskosc watroby to nieuleczalna choroba gluptasie, wiec i tak by umarl, zwlaszcza ze przeszczepow alkoholikom nie robia...
          • poussin Re: Więzienie bez leczenia 21.08.11, 12:51
            większość żyjących kiedyś umiera, głuptasie
        • secondjaro Re: Więzienie bez leczenia 19.08.11, 19:23
          poussin napisał:

          > czyli co? kara śmierci za jazdę po pijaku na rowerze? potencjalny morderca? sam
          > wytrzeźwiej, zanim zaczniesz pisać

          Powtórzę się:
          Jedziesz sobie wieczorem samochodem z rodziną a tu pijany rowerzysta wjeżdża ci prosto pod samochód. By go ominąć uciekasz na lewy pas - giniesz Ty, Twoi bliscy i obcy ludzie z auta naprzeciwko. A pijak nawet nic nie zauważa i jedzie sobie dalej...
          Pijany rowerzysta to nie potencjalny morderca? Masz wyjątkowo znikomą wyobraźnię.

          • poussin Re: Więzienie bez leczenia 21.08.11, 12:49
            prawdziwym zagrożeniem jest idiota, który zjeżdża na lewy pas
            • secondjaro Re: Więzienie bez leczenia 22.08.11, 07:43
              Większym niż pijany rowerzysta, który jest tego powodem?
            • bogusia_mon Re: Więzienie bez leczenia 22.08.11, 12:54
              Kazdego ,ktory pijany jezdzi na drogach publicznych mozna nazwac morderca , nawet jesli r

              obi to na "hulajnodze".Osoba trzezwa zjezdzajaca na lewy pas -to jest wypadek.

              Francja autostrada A9 , 31 07 2011 Polak 2,73gr alkoholu we krwi zabil matke ,ojca,brata ,jedno10letnie dziecko w stanie krytycznym niewiadomo czy przezyje ,drugie 6letnie z powaznymi uszkodzenimi ciala ,bedzie zyc ,tylko jak?
      • piggy1 Re: Więzienie bez leczenia 20.08.11, 02:07
        Człowieku, na marskość wątroby choruje się nie tylko z powodu alkoholu, także na skutek wszczepiennego wirusa żółtaczki - są ich trzy rodzaje. Nigdy nie jechałeś rowerem po jednym piwie? I czy to oznaczałoby, że jesteś alkoholikiem?
        • iffa4 Re: Więzienie bez leczenia 20.08.11, 09:07
          Nigdy nie jecha
          > łeś rowerem po jednym piwie?

          Tak, nigdy nie jechałam rowerem po jednym piwie. Samochodem też nie.

          W Polsce najczęstszą przyczyną marskości wątroby jest alkoholizm.
        • secondjaro Re: Więzienie bez leczenia 22.08.11, 07:45
          piggy1 napisała:

          > Człowieku, na marskość wątroby choruje się nie tylko z powodu alkoholu, także n
          > a skutek wszczepiennego wirusa żółtaczki - są ich trzy rodzaje. Nigdy nie jecha
          > łeś rowerem po jednym piwie? I czy to oznaczałoby, że jesteś alkoholikiem?

          A skąd wiesz, że ten gość jechał po jednym piwie? Tobie często się takie sytuacje przytrafiają? Jeżeli tak, to lepiej zapisz się na odwyk
    • leszko Więzienie bez leczenia 19.08.11, 13:43
      Czytam poprzednie posty i przecieram oczy ze zdumienia. Przecież artykuł nie dotyczy przyczyn choroby i karalności lub nie tego człowieka, a poziomu (raczej jego braku) opieki medycznej więzieniach.
      Zamykając kogoś do więzienia państwo przede wszystkim zabiera mu możliwość decydowania o sobie. Jeśli tak, to przejmuje za niego odpowiedzialność - również za jego stan zdrowia. A to oznacza porządna opiekę lekarską. Brak tej opieki nie może być karą dodatkową.
      Nie ma znaczenia jaki był powód osadzenia, chociaż w tym przypadku jest to dobra ilustracja przyczyn, dla których w naszych więzieniach panuje przepełnienie. Kilka lat temu czytałem, że gros osadzonych to pijani rowerzyści i nie płacący alimentów. Nie wiem, czy to się zmieniło, czy państwo nie ma innego sposobu karania niż więzienie... Może rekwirować rowery, może wysyłać na przymusowe leczenie?
      • 2berber Re: Więzienie bez leczenia 19.08.11, 13:53
        leszko napisał:
        > Nie ma znaczenia jaki był powód osadzenia, chociaż w tym przypadku jest to dob
        > ra ilustracja przyczyn, dla których w naszych więzieniach panuje przepełnienie.

        W uzupełnieniu należy dodać że nie pomyślą "bezmyślnicy" iż to oni płacą za
        trzymanie ludzi w więzieniach z błahych powodów. Właściwie te nasze podatki
        idą nie na trzymanych w więzieniach ludzi ale na dobre wyposażenie i uposażenie
        wymiaru sprawiedliwości.
        Zmienią zdanie - gdy za jazdę rowerem po piwie trafią do więzienia :-(
        • leszko Re: Więzienie bez leczenia 19.08.11, 13:59
          Właśnie...
        • ar.co Re: Więzienie bez leczenia 19.08.11, 14:21
          To może po prostu nie jeździć po pijanemu?
          W dodatku w tym przypadku była to recydywa.
          Pewnie, że lepsza byłaby porządna grzywna, tylko z czego ją ściągnąć? Z kombinatora, który pracuje na czarno, nie płaci podatków i ubezpieczenia, dom pewnie na mamusię, samochód na tatusia, a sam biedaczek niczego nie ma.
          • fedorczyk4 Re: Więzienie bez leczenia 19.08.11, 14:45
            Dla mnie to są dwie całkowicie odrębne sprawy. Jedna to historia pijaka i pasożyta, który chciał sie wymigać od więzienia. Nie wzrusza mnie wsadzanie pijaków rowerzystów, jeśli mamy do czynienia z recydywą, bo tak jak wykręcić się chciał z odsiadki, tak samo wykręciłby sie z grzywny, bo bida nie pracuje i nic nie ma, to i nie ma jak ściągnąć. Żal mi jego rodziny, matki, żal mi człowieka który umierał w mekach. Niemniej jako członka społeczeństwa nie będzie mi go brakowalo.

            Drugą sprawą zupełnie niezależną jest kompletna nieodpowiedzialność "organów".
            Oczywiście pacjent nie umarł dlatego ze poszedł za kratki. Umarł natomisat szybciej i w większym cierpieniu, bez leczenia paliatywnego.
            Niedopuszczalna jest taka powolność, nieudolność, bezduszna bezmyślność. System sądowy i więziennictwo już zeżarły własny ogon i daleko bez reformy nie pociagną. I żaden (sic!) cudowny lek juz nie pomoże nawet za darmo z Ameryki dostarczony.
            Oczywiście pacjent nie umarł dlatego ze poszedł za kratki. Natomiast z tego powodu umarł szybciej i cierpiąc znacznie bardziej.
            • ar.co Re: Więzienie bez leczenia 19.08.11, 15:22
              OK. Na to zgoda.
          • piggy1 Re: Więzienie bez leczenia 20.08.11, 02:11
            Dlaczego uważasz, że na czarno pracują tylko kombinatorzy? Pewnie nigdy nie musiałeś szukać pracy, więc nie wiesz, ilu pracodawców nie chce zawierać umów o pracę. A jak masz wybór - albo praca na czarno, albo wcale, to bierzesz na czarno.
      • qulqa nie ma przymusowego leczenia 20.08.11, 00:05
        może wysyłać na przymusowe lecze
        > nie?


        Nie ma przymusu leczenia choroby alkoholowej, jak i wielu innych chorob. Przymusowi leczenia podlegaja tylko niektore choroby psychiczne, ale po spelnieniu szeregu wymogow formalnych.
        Oczywiscie, ze najlepsze byloby wymierzenie w warunkach recydywy wysokiej grzywny. Czy widzisz mozliwosc, zeby ja z opisywanego czlowieka sciagnac ? Ja nie za bardzo ..
        • piggy1 Re: nie ma przymusowego leczenia 20.08.11, 02:14
          A po co grzywna? Wystarczy ileś godzin pracy na cele społeczne - każda gmina ma potrzeby typu sprzątanie miasta, odśnieżanie, prace remontowe, proste prace fizyczne, a jak ktoś ma kwalifikacje wyższego rzędu - praca zgodnie z wykształceniem, tyle że ileś godzin bez zapłaty.
          • iffa4 Re: nie ma przymusowego leczenia 20.08.11, 09:10
            Koszty prac społecznych są czasem wyższe niż wartość samej pracy. Przeszkolenia, odzież ochronna, koszty obsługi biurokratycznej, łazienka, prysznic ...
            Poza tym na tak zwane prace interwencyjne (czyli najprostsze prace fizyczne) czeka tłum bezrobotnych, dla których jest to czasem jedyna szansa na przedłużenie pobierania zasiłku.
    • nowotka1 Więzienie bez leczenia 19.08.11, 15:53
      Cudowny kraj! Kara śmierci za jazdę na rowerze po piwku. Doczekaliśmy się ładnej sprawiedliwości.
      • nowotka1 Re: Więzienie bez leczenia 19.08.11, 15:59
        Niebawem będą tak samo karać za chodzenie w butach pod wpływem alkoholu. A potem za stanie na chodniku lub siedzenie na ławce po wypiciu czegokolwiek z zawartością alkoholu.
        Czas emigrować!
        • fedorczyk4 Re: Więzienie bez leczenia 19.08.11, 16:27
          nowotka1 napisał:

          > Niebawem będą tak samo karać za chodzenie w butach pod wpływem alkoholu. A pot
          > em za stanie na chodniku lub siedzenie na ławce po wypiciu czegokolwiek z zawar
          > tością alkoholu.
          > Czas emigrować!

          Emigruj, emigruj, bo jak sie Ciebie czyta to strach ogarnia przed byciem współobywatelem bezmysła.
      • secondjaro Re: Więzienie bez leczenia 19.08.11, 19:13
        Wyrok śmierci to sobie wymierzył sam!
    • qulqa Więzienie bez leczenia 19.08.11, 17:15
      Nawet najcudowniejsze leki z Ameryki nie uratują człowieka z zaawansowaną marskością (puchlina brzuszna, żółtaczka, żylaki przełyku).
      Jakieś leki objawowe dostawał z pewnością - bo leczenia przyczynowego tu nie ma. Pytanie tylko, czy pobyt w szpitalu od początku pobytu w Polsce przedłużyłby mu życie, czy też niekoniecznie.
      Zdumiewa mnie jedno - człowiek leci ze Stanów w pozycji leżącej, bo nie może siedzieć. Dlaczego prosto z lotniska rodzina nie zawiozła go do szpitala ? Ubezpieczenie załatwiliby sami, a za te dni bez ubezpieczenia po prostu by zapłacili.
      Tak czy siak postawiona diagnoza to był wyrok śmierci.
      Jak ktoś już zauważył, alkoholikom nie przeszczepia się wątroby.
    • dragonia1 Więzienie bez leczenia 19.08.11, 17:59
      A mnie jest trudno zrozumieć dlaczego od dnia zarejestrowania się osoba bezrobotna bez prawa do zasiłku ma ubezpieczenie zdrowotne.
      Po co ta cała szopka to lepiej dać wszystkim takie ubezpieczenie to odpadną koszty związane z rejestracją.
      Poza tym osoba rejestrująca się w biurze pracy musi być gotowa do jej podjęcia nawet pierwszego dnia,a stan tego Pana na to nie pozwalał.
      • qulqa Re: Więzienie bez leczenia 19.08.11, 18:11
        Niestety, jak widać nasze prawo premiuje kombinatorów i nierobów.
    • benedykt13.1 Więzienie bez leczenia 19.08.11, 18:45
      To co robią teraz w sądach to jest niezgodne z prawem.Sąd powinien się brać za przestępców
      a nie za pijanych którzy jeżdzą na rowerach!!!!
      • secondjaro Re: Więzienie bez leczenia 19.08.11, 19:18
        A to nie jest przestępstwo? Jedziesz sobie wieczorem samochodem z rodziną a tu pijany rowerzysta wjeżdża ci prosto pod samochód. By go ominąć uciekasz na lewy pas - giniesz Ty, Twoi bliscy i obcy ludzie z auta naprzeciwko. A pijak nawet nic nie zauważa i jedzie sobie dalej...
        Co Ty na to? Może nadradzać za jazdę po pijanemu rowerem? Kolejną flaszką?
    • yendreck-1 Więzienie bez leczenia 19.08.11, 21:40
      Zgroza! Ale fantazje. Żal, jak się was czyta. Wasze podatki, wydawanie wyroków, doktorat z życia... Kupa gnojków, która dostała pudełko do pisania bez odpowiedzialności, wypowiada się. Jak władca demiurg - o życiu i o śmierci, bez skrupułów. Mengele też taki był - czekał. Czekał, az moment będzie krytyczny. I albo dobijał, albo informował o przypadku. Tak samo jest teraz. Nie interweniują dopóki nie nastąpi kryzys. Zdychają ludzie. Policja czy Służba Więzienna to to samo. Niech zdycha, a jako lekarstwo przeterminowany Rutinoskorbin. Lekarz, który przychodzi do celi wydaje diagnozę - jak się rusza to ok. Wizyta trwa parę sekund. Na nic skargi. Wszystko do kosza. A ty, co tam jedziesz z rodziną i skręcasz przed rowerzystą, stuknij się w bańkę i przypomnij sobie, kiedy to ostatni raz odwoziłeś kawałek rodzinkę po imprezie? Bierzesz przykład z policji oczywiście - bo to nagminne. Nie twierdzę, że przykład trzeba brać. Ponad to marskość wątroby niekoniecznie jest od picia alkoholu. Ma ją wiele osób. Diabetyków zwłaszcza. Poczytajcie sędziowie, a później osądzajcie: najpierw siebie, a później innych. Hej!
      • qulqa diabetes ??? 19.08.11, 22:57
        Uuu, poleciałeś stary.
        Akurat cukrzyca nie ma nic wspólnego z marskością.
        • yendreck-1 Re: diabetes ??? 19.08.11, 23:23
          A leki na nią? Nie piszę o insulinie, ale np. "Stagid" w cukrzycy equilibre? Wiesz jaką masz gammę - jak nałogowy pijak! Nie chce mi się pisać dzisiaj i żałuję, że zabrałem głos panowie i panie podatnicy i abstynenci. A propos jeszcze: a skąd qulqa wiesz od czego ci wątroba gnije i masz wrzody lub polipy na żołądku? Hej!
          • qulqa Re: diabetes ??? 19.08.11, 23:53
            Stagid (pod ta nazwa w Polsce lek nie istnieje) czyli metformina nie uszkadza watroby. Moze przejsciowo wywolywac wzrost mleczanow, pewnie i wzrost gammy (jesli masz na mysli gammaglutamylotranspeptydaze), ale nie powoduje anatomicznej przebudowy guzkowej watroby, co jest istota marskosci.
            Wzmiankowana gamma rosnie przy braniu bardzo duzej liczby lekow, a wcale nie musi rosnac u alkoholikow. Co ciekawsze, w marskosci moze byc tez tylko miernie podwyzszona i w zadnym stopniu nie jest wykladnikiem ciezkosci i zaawansowania choroby.
            Na zaczepki ad personam nie odpowiadam - juz Schopenhauer dowodzil, ze swiadcza o braku merytorycznych argumentow ze strony adwersarza.

            P.S. Przepraszam, pisze z komputera nie majacego polskich znakow.
            • yendreck-1 Re: diabetes ??? 20.08.11, 00:30
              Aluzje pojąłem - nie napiszę po rosyjsku - chociaż cyrylica pod ręką. Stagid jest dostępny np. w Ameryce, a w Europie we Francji skąd piszę. Piszę, bo znam tą chorobę. I nie powstała z nadużywania alkoholu, lecz z toksyn, a doprawiona została przez właśnie Stagid i nadmierne ilości "cudownego" paracetamolu (po 4 g dziennie). Od dłuższego czasu biorę Actiskenan i jest o wiele lepiej. Nie chciałem być niegrzeczny, ale trochę w życiu przeżyłem i przepracowałem. Na rowerze przejechałem pół Europy i kondycyjnie wyrabiam. Starość jest nieunikniona dla każdego, a co za tym idzie choroby. Wina nie cierpię mimo, że jest czasem tańsze od dobrej wody mineralnej. Słyszałem, że w Polsce dali popalić abstynentom - Kryniczanka podrożała! Hej!
              • qulqa Re: diabetes ??? 20.08.11, 01:11
                Akurat zadnej aluzji nie bylo :) Korzystam z kompa goscinnego i nie do Ciebie pilam.

                To juz wiesz, co Cie wykonczylo - nie metfofmina, a paracetamol, cholernie hepatotoksyczny lek, o ktorego dzialaniach ubocznych malo kto wie, a ktory w dawce 12 g/24godz zwykle powoduje nieodwracalne uszkodzenie watroby - cos na ksztalt zatrucia muchomorem sromotnikowym. Bez przeszczepu nie da rady.
                A my podjadamy sobie beztrosko a to apap, a to paracetamol czy codipar nie majac swiadomosci, jak to jest niebezpieczne - lek bez recepty, czyli hulaj dusza ...

                Naleczowianka podrozala tez ... Zdrowia zycze :)
                • yendreck-1 Re: diabetes ??? 20.08.11, 20:26
                  Dzięki stokrotne!
                  Miło było i dzięki za rady. Hej!
          • secondjaro Re: diabetes ??? 22.08.11, 07:54
            yendreck-1 napisał:

            > A leki na nią? Nie piszę o insulinie, ale np. "Stagid" w cukrzycy equilibre? Wi
            > esz jaką masz gammę - jak nałogowy pijak! Nie chce mi się pisać dzisiaj i żałuj
            > ę, że zabrałem głos panowie i panie podatnicy i abstynenci. A propos jeszcze: a
            > skąd qulqa wiesz od czego ci wątroba gnije i masz wrzody lub polipy na żołądku
            > ? Hej!

            marskość wątroby a przejściowe podwyższenie enzymów wątrobowych po wielu lekach to dwie różne sprawy, znawco. Nikt z powodu dobrze prowadzonej i wyrównanej cukrzycy nie ma
            marskości wątroby - chyba, że leczy się nieprawidłowo i ma jej powikłania.
            Tak, można odróżnić przyczyny powstania marskości wątroby u chorego, to nie jest wiedza tajemna.
    • josephm50 Więzienie bez leczenia 19.08.11, 22:08
      Oj Gazeta,Gazeta,artykuł żywcem ściągnięty z tygodnika NIE.Nawet specjalnie nie różni się treścią.Niepięknie,nieładnie.Macie u mnie minus.
      • el-an Re: Więzienie bez leczenia 19.08.11, 22:23
        Dzięki izolacji w więzieniu ten obywatel żył dłużej, a nie krócej. Bo gdyby był na wolności, to by dalej pił alkohol. I umarł w szpitalu po kolejnej delirce albo w domu zapił się na śmierć – wtedy opcja – „pogotowie nie przyjechało na czas.” Przyczyny marskości wątroby w Polsce? Zatrucie muchomorem, rozpuszczalnikami organicznymi, ciężkie wzw i … tak, zgadłeś. Marskość leczymy przeszczepami, tabletki nie pomagają. Przeszczepy lepiej robią w USA. Po kosztach realnych.
    • jarekambrozy Re: Więzienie bez leczenia 19.08.11, 23:22
      nie ma słowa w artykule że gość przepil zdrowie ,praca sie pewnie nie kalał, uciekł do stanow, jexdzi po pijaku a teraz pan redaktor robi z niego menczennika WSTYD JAK LUBIE WYBORCZA TO TEN ARTYKUL JEST W STYLU GAZETY POLSKIEJ!!!!
    • jagrudz Re: Więzienie bez leczenia 20.08.11, 00:32
      Ależ ty baran nie człowiek PO-PiS dowski wychowanek złodziejskiej struktury ostatniego dwódziestolecia ,to tylko skrajny przypadek a ilu umiera nie z własnej winy ?/Tylko że system taki -.Żonę mi ten system wykończył ,okradł z emerytury i każą głosować na IDIOTÓW
      • iffa4 chwila chwila 20.08.11, 01:15
        Chwila chwila mój panie, zanim zaczniesz wyzywać kogoś od baranów i złodziejskich wychowanków, naucz się ortografii. Jeśli to za trudne, użyj funkcji 'sprawdź pisownię'.

        A udział w wyborach jest prawem, a nie obowiązkiem.
    • piggy1 Re: Więzienie bez leczenia 20.08.11, 02:01
      Na czarno pracuje się nie dlatego, że ma się taki kaprys, ale dlatego, że pracy legalnej nie można znaleźć. Pracodawcy, niektórzy, nie chcą zawierać umów o pracę. Taka jest prawda. Nie życzę ci, żebyś kiedykolwiek musiał się zmierzyć z tym problem. Marskość wątroby nie jest pochodną tylko alkoholizmu, co zasugerowałeś, można ją także złapać na skutek zarażenia jednym z wirusów żółtaczki. Tym bardziej jest to prawdopodobne, że człowiek nie miał jeszcze 40 lat. Na marskość wątroby na skutek alkoholu choruje sie dopiero po 50. Jazda rowerem po alkoholu to nie jazda samochodem po wypiciu. Pakowanie kogoś z tego powodu do więzienia jest absurdem - wystarczyłoby orzeczenie o przepracowaniu iluś godzin na cele społeczne. Rowerzysta po alkoholu jest niebezpieczny w takim samym stopniu jak pieszy po alkoholu. Co innego, gdyby spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym, czy obrażenia ciała. Wtedy - zgoda. A skoro tak dbamy o życie zygoty (życie poczęte, czyli zarodek), nie powinno sie skazywać na śmierć, bez takiego wyroku (w Polsce nie mamy kary smierci), udaremniając leczenie chorej osoby.
      • iffa4 Re: Więzienie bez leczenia 20.08.11, 09:19
        Na marskość wątroby na skutek alkoholu choruje sie dopiero po 50.

        Nieprawda. Można grubo przed 40-ką. To zależy od ilości lat spożywania alkoholu, typu picia, chorób współistniejących itp.

        Pakowanie kogoś z tego powodu do więzien
        > ia jest absurdem - wystarczyłoby orzeczenie o przepracowaniu iluś godzin na cel
        > e społeczne. Rowerzysta po alkoholu jest niebezpieczny w takim samym stopniu ja
        > k pieszy po alkoholu.


        O absurdzie tak zwanych prac społęcznych napisałam wyżej. Rowerzysta po alkoholu jest prawie tak samo niebezpieczny, jak człowiek w samochodzie. Jeżeli masz wątpliwości - przejedź się wąskimi drogami o trzycyfrowych numerach po zapadnięciu zmroku.

        udaremniając leczenie chorej osoby

        W artykuje było napisane, że chory w więzieniu był leczony. Czy wystarczająco i czy można to było robić w warunkach więziennych - oceni dochodzenie. Pamiętaj jednak, że zaawansowana marskość wątroby nie jest uleczalna i żadne amerykańskie leki cudów to nie zrobią, zwłaszcza że dokładnie takimi samymi dysponuje się w Polsce.
      • yendreck-1 Re: Więzienie bez leczenia 20.08.11, 20:17
        Śieta prawda. Najgorsza robota z patronem kutwą. Trzeba przeżyć. Mnie złamało malowanie fara toksyczną łajby. Straciłem węch, a wątroba to tylko drobiazg - żyję. Hej!
      • yendreck-1 Re: Więzienie bez leczenia 20.08.11, 20:22
        Nie sprawdziłem. Culpa mia! Farbą toksyczną do malowania burty. Hej!
    • josif47 Więzienie bez leczenia 20.08.11, 04:18
      WINNI POWINNI BYC SADZENI ZA ZABOJSTWO Z PREMYDYTACJA....PRAWO JEST DLA WSZYSTKICH. TYLKO ZE W POLSCE SA ROWNI I ROWNIEJSI....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka