Spalić to cholerstwo

22.08.11, 19:44
który obwinia o wszystko feminizm? Zdaniem ministra jest to prawdopodobnie "najważniejszy pojedynczy czynnik" zablokowania możliwości społecznego awansu w Wielkiej Brytanii, bo kobiety przestały być gospodyniami domowymi, tylko zajęły dobrze płatne prace, które mogły przypaść ambitnym mężczyznom z klasy pracującej".

I jeszcze na dodatek te bezczelne istoty nie wydają większości zarobionych środków na piwsko, bilety na mecze nie wspominając o uczestnictwie we wszelkiej maści kibolstwie - coś musi być na rzeczy :)

    • ubiquitousghost88 Spalić to cholerstwo 22.08.11, 19:46
      forum.gazeta.pl/forum/w,904,128141167,128150886,Nadchodzi_pokazowy_atak_NATO_na_Zlego_Dyktatora_.html
      • piotr228 Feministki zrobiły dużo zła... 22.08.11, 20:14
        i np. o mało nie wykastrowały skoczka norweskiego Romorena, który ośmielił się skoczyć (nieoficjalnie ale jakże niesłusznie) przed kobietą. Na nic zdały się zapewnienia, że chłopina skoczył po to aby zapobiec ewentualnemu nieszczęściu gdyby skocznia była wadliwa. Wolał bowiem siebie poświęcić, niż narazić pierwszą w świecie skoczkinię. Niestety lepsza połowa społeczeństwa oceniła sprawę tak że znów męska szowinistyczna świnia postanowiła upokorzyć najwspanialszą istotę, której mężczyzna jest tak potrzebny jak rybie rower. Urzędowe tłamszenie mężczyzn (w imię rekompensaty za wcześniejszą dyskryminację kobiet) może prowadzić do wydarzeń, które nie powinny mieć miejsca.
    • cmoscmos Spalić to cholerstwo 22.08.11, 20:13
      Słowo którego autorce brakuje brzmi "korelacja". Nie "związek" tylko "korelacja".
    • frog1 Spalić to cholerstwo 22.08.11, 20:39
      Co za rozumowanie: "Ludzie mają utrudniony awans społeczny, ponieważ kobiety awansowały społecznie. Ludziom trudniej jest realizować swoje ambicje, ponieważ kobiety też wykazują ambicje".
      To kim są kobiety według tego pana? Bo na pewno nie częścią społeczeństwa. Może na jakiś Madagaskar je wywieźć?
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl W Polsce takie argumenty ostatnio przed wojną 22.08.11, 21:10
      Zdaniem ministra jest to prawdopodobnie "najważniejszy pojedynczy czynnik" zablokowania możliwości społecznego awansu w Wielkiej Brytanii, bo kobiety przestały być gospodyniami domowymi, tylko zajęły dobrze płatne prace, które mogły przypaść ambitnym mężczyznom z klasy pracującej".

      To kolejny dowód, że ten wspaniały Zachód jest w rzeczywistości w wielu przypadkach bardziej patriarchalny niż Polska, tylko lepiej to ukrywa. U nas żaden minister nie odważyłby się czegoś takiego powiedzieć. W Polsce takie archaiczne argumenty padały czasami przed wojną, czego ślady można znaleźć np. w powieści Trzecia płeć Dołęgi-Mostowicza. Oczywiście zacofanie Wielkiej Brytanii pod tym względem wynika z większego dobrobytu, tam dłużej opłacało się kobietom nie pracować.
      • ubiquitousghost88 Otóż to. Dopóki handlowali niewolnikami, kobiety.. 22.08.11, 21:22
        ...mogły się obijać!


        anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

        > Zdaniem ministra jest to prawdopodobnie "najważniejszy pojedynczy czynnik" z
        > ablokowania możliwości społecznego awansu w Wielkiej Brytanii, bo kobiety przes
        > tały być gospodyniami domowymi, tylko zajęły dobrze płatne prace, które mogły p
        > rzypaść ambitnym mężczyznom z klasy pracującej".

        >
        > To kolejny dowód, że ten wspaniały Zachód jest w rzeczywistości w wielu przypad
        > kach bardziej patriarchalny niż Polska, tylko lepiej to ukrywa. U nas żaden min
        > ister nie odważyłby się czegoś takiego powiedzieć. W Polsce takie archaiczne ar
        > gumenty padały czasami przed wojną, czego ślady można znaleźć np. w powieści [u
        > rl=http://pl.wikisource.org/wiki/Trzecia_p%C5%82e%C4%87]Trzecia płeć[/url] Dołę
        > gi-Mostowicza. Oczywiście zacofanie Wielkiej Brytanii pod tym względem wynika z
        > większego dobrobytu, tam dłużej opłacało się kobietom nie pracować.
        >
    • steinway Spalić to cholerstwo 22.08.11, 23:44
      Pierwszy raz słyszę o jakiejś piosence "London Burning" (?) Może autorce chodzi o "London Calling"?
      • rodzaj_konta Re: Spalić to cholerstwo 23.08.11, 16:38
        steinway napisał:

        > Pierwszy raz słyszę o jakiejś piosence "London Burning" (?) Może autorce chodzi
        > o "London Calling"?

        www.youtube.com/watch?v=yzPbNvIzMf0
    • inkwizytorstarszy Spalić to cholerstwo 23.08.11, 01:14
      Najpiękniejszy fragment artykułu powinien wisieć na każdym Urzędzie Zatrudnienia : "dobrze zarabiająca kobieta łączy się z dobrze zarabiającym mężczyzną i dochód ich gospodarstwa się zwiększa. A biedna niewykształcona kobieta z biednym niewykształconym mężem lądują na bezrobociu"
      Ile osób by to popchnęło do ciekawych działań...

    • dorrie Spalić to cholerstwo 23.08.11, 07:47
      W artykule w ostatnim akapicie "Te dzieciaki, skorumpowane..." Dzieciaki??Skorumpowane??
      PO angielsku " corrupt" znaczy zepsuty, nieuczciwy, niemoralny, czasem też oznacza łapówkarstwo (bribery) ale znaczenie tego słowa jest szersze niż słowa korupcja w j.polskim.
      Powinno być" Te, dzieciaci, zepsute/rozwydrzone/rozpieszczone/wykolejone..."
    • peowiaki_to_ciemniaki Femifaszystki to ściek narodów 23.08.11, 09:04
      Feminizm, jako pewnego rodzaju rewolucja był kobietom i ludziom w ogóle niezwykle potrzebny, lecz jak większość rewolucji doszedł w końcu do miejsca, w którym stał się własną karykaturą.
      Rewolucja pożera własne dzieci, mówi się przypominając o następstwach Rewolucji Francuskiej. W przypadku feminizmu można powiedzieć, że rewolucja pożera własne macice, wszak to macice są ważniejsze od dzieci, według współczesnych femifaszystek.
      Walka o prawa wyborcze, o możliwość pracy w wybranym zawodzie czy szacunek i godność ze strony mężczyzn były słuszne w sposób oczywisty i nie ulegający wątpliwości nikogo, poza skrajnymi mizoginami. Na marginesie warto wspomnieć,że to w Polsce właśnie, tej rzekomo zacofanej, przedwojennej kobiety uzyskały prawa wyborcze wcześniej, niż w niejednym "oświeconym" państwie Europy, ponad dwadzieścia lat wcześniej niż we Francji czy Włoszech. W każdym razie po latach, gdy wszystkie sensowne i pierwotne cele feminizmu i wszelkich ruchów kobiet zostały osiągnięte pojawił się problem. Otóż grupy ludzi, którzy na feminizmie zaczęły robić poważny biznes oraz tych, którzy dzięki feminizmowi mogli funkcjonować w sferze publicznej, zrozumiały że muszą wymyślać nowe, coraz bardziej absurdalne tezy i żądania, by ludzie dalej ich słuchali. A chodziło tu o tysiące "naukowców" w rodzaju doktor Środy, którzy swoją pracę naukową opierali na nowych kierunkach studiowania typu gender studies i inne bzdety równie sensowne co kosmetologia, tylko trudniejsze do wyśmiania bez podejrzeń o faszyzm. Obok nich stanęły te wszystkie przywódczynie rozmaitych ruchów feministycznych, które już zaczęły się rozłazić, gdy ich członkinie zobaczyły,że cele zostały osiągnięte. To prosty mechanizm. Gdy nie ma wrogów, trzeba znaleźc następnych. To jak z NATO, które powołano do obrony przed Układem Warszawskim, a gdy ten zniknął to mimo protestów i wskazywania,że instytucja zatraciła swój pierwotny sens pozostało, poniewaz zbyt wiele osób miało tam interesy.
      Dziś żyjemy w czasach postfeminizmu. Warto poszukac w necie i zobaczyć na własne oczy, samemu poczytac, to czego feministki typu Środa czy Szczuka, czy Dunin wam nie powiedzą-że jest wiele prawdziwych feministek, które walczyły 30 lat temu i dziś z wielką dezaprobatą wypowiadają się o tym, co zostało z tego ruchu. Jedna z najważniejszych osób w ruchach feministycznych lat 60, otwarcie twierdzi,że dzisiejsze hasła lansowane przez feministki, typu "małżeństwa homoseksualne", "pełna dowolność aborcji" czy parytety właśnie to stek totalnych bzdur, o nienawiści do mężczyzn nie wspominając.
      Na szczęście w Polsce femifszystek słuchają tylko dzieciaki na spędach krytyki politycznej i lesbijki.
      • maura4 Re: Femifaszystki to ściek narodów 23.08.11, 10:36
        Nawet twój post świadczy o tym, że feminizm nie osiągnął jeszcze celu, jakim jest szacunek dla pracy kobiet, ze strony mężczyzn. Wymieniasz panią Środę, jako przyklad, że to kobiety opanowały zawody, które brzydko mówiąc, polegają na gadaniu. A tymczasem wśród naszych polityków sporo jest przedstawicieli takich zawodów płci męskiej. Politologów, socjologów, psychologów, historyków z premierem i prezydentem na czele. Rozmaici eksperci w tv -socjologowie, psychologowie to zazwyczaj mężczyźni. Z kosmetologią to zupełnie nie trafiłeś, bo w tym zawodzie wykonuje się konkretne usługi. Co znaczy, że rewolucja pożera macice ? Kobiety nie chcą rodzić dzieci byle komu i byle gdzie potem z nimi mieszkać ? Byle jak żyć ?
        • peowiaki_to_ciemniaki Re: Femifaszystki to ściek narodów 23.08.11, 13:00
          "Kobiety nie chcą rodzić dzieci byle komu i byle gdzie potem z nimi mieszkać"
          I prawidłowo, tylko kto je do tego zmusza?Nie słyszałem,żeby w Polsce był obowiązek małżeński i wybieranie mężów przez zgromadzenie starców?
          Ja szacunek do kobiet mam-do feministek nie.
          Właśnie szacunek do kobiet każe mi mówić o absurdzie drogi jaką idziecie.
          Dotychczasowa walka przyniosła w wielu dziedzinach skutek odwrotny do zamierzonego. Przykład dom i tak zwane prace domowe. Sześćdziesiąt lat temu w USA kobiety zajmowały się domem a mężczyzna pracował. Na marginesie-ciekawe, jak to możliwe,że w tym strasznym systemie, gdzie pracowała jedna osoba ludzie mogli sobie nie tylko pozwolić na mieszkania i domy , ale także na dzieci i to z reguły więcej niż jedno, a teraz gdy pracują obydwie osoby w związku jest to często niemożliwe?

          Tak więc feministki postanowiły to zmienić i doprowadzić do sytuacji, w której kobieta wyjdzie z domu i zacznie pracować tak jak mężczyzna. Powody były różne w tym kilka bardzo sensownych, np. fakt,że kobieta nie zarabiając stawała się często zależna od mężczyzny i jego pomysłów na życie. W efekcie dzisiaj kobiety pracują, tak jak mężczyźni. Tylko,że to wyjście z domu odbyło się w sposób absolutny, poprzez zburzenie. I tak dzisiaj kobiety pracują całymi dniami razem z facetami ale nie ma już domu, bo jak znaleźć czas na posiadanie dzieci i tworzenie prawdziwej rodziny kiedy obydwie osoby w związku cały czas "robią karierę". Stąd także lawinowy wzrost rozwodów, bo jak tworzyć małżeństwo udane w takich warunkach?

          Co w zamian?Można przyjąć opcję,że to facet zajmuje się domem. jeżeli chodzi o mnie to żaden problem, zawsze sprzątałem w swoim mieszkaniu, gotuję przynajmniej na tyle dobrze,że spokojnie rodzina może to jeść i nie narzekać, pranie i inne czynności też mogę wykonywać tym bardziej,że nie lubię syfu w domu, więc to nie z konieczności, ale nawet chętnie wykonywane czynności. Tylko pojawia się zasadniczy problem, o którym feministki już nie wspomną-otóż bez względu na to, kto to będzie robił, facet czy kobieta to wracamy do punktu wyjścia-chcesz mieć dom, to jedna osoba musi poświęcić się pracy domowej. Oczywiście pojawia się tu koncepcja podziału obowiązków. Tylko,że to niestety puste hasło, ponieważ jeżeli jesteśmy osobami z odpowiednim wykształceniem i ambicjami to chcą robić karierę nie ma takiej możliwości,że podzielimy prace domowe. Jeżeli przykładowa żona pracuje w korporacji nad poważnymi projektami i licząc z makijażem, jedzeniem i dojazdami pracuje od pon. do piątku a często i w weekendy od rana do wieczora to jak niby ma się dzielić tymi obowiązkami?Sytuacja jest dokładnie ta sama co zawsze i sprowadza się do przykrych i nieakceptowalnych dla feministek wniosków:otóż jedyne wyjście to podział na jedną osobę pracującą a druga zajmująca się domem, więc powrót do tego, co było przed feminizmem. I teraz pytanie-kto do tej roli jest predestynowany?
          Jeżeli chodzi wymienionych polityków, socjologów itp. to się zgadzam co do faktu, natomiast nie zgadzam się co do diagnozy. Otóż dramat umysłowy tych ludzi pokazywanych w tv nie wynika z faktu,ze to częściej mężczyźni tylko z doboru osób, które potrafią byc dobrym produktem dla mediów. Jeżeli zamiast nich pójdzie sie porozmawiać np. do salonów inteligencji w różnych miastach, lub na uniwersytety to okaże się,że jest mnóstwo bardzo mądrych osób i to facetów właśnie. Kobiet oczywiście też:)
          • kotek.filemon Re: Femifaszystki to ściek narodów 23.08.11, 14:51
            > Przykład dom i tak zwane prace domowe. Sześćdziesiąt lat temu w USA kobiet
            > y zajmowały się domem a mężczyzna pracował. Na marginesie-ciekawe, jak to możli
            > we,że w tym strasznym systemie, gdzie pracowała jedna osoba ludzie mogli sobie
            > nie tylko pozwolić na mieszkania i domy , ale także na dzieci i to z reguły wię
            > cej niż jedno, a teraz gdy pracują obydwie osoby w związku jest to często niemo
            > żliwe?

            Zawsze mam niezmierny ubaw jak prawiczki podają układ społeczny obowiązujący przez kilkadziesiąt lat w obrębie głównie klasy średniej jako istniejący od tysiącleci.
            • rodzaj_konta Re: Femifaszystki to ściek narodów 23.08.11, 16:37
              A w którym tysiącleciu jaki był układ?

              W Grecji właściwie tak jak u Talibów, w Rzymie można było żeńskie noworodki swobodnie kasować, Oświecenie i później żona to "dorosła nieletnia". Tylko w Średniowieczu (zanim odpalił Uniwersytet Paryski) równe prawa.

              I jak tylko trochę do tego średniowieczengo ciemnogrodu zaczęliśmy wracać to znów zmiany?
          • maura4 Re: Femifaszystki to ściek narodów 23.08.11, 15:42
            Coś mi tu banialuki opowiadasz. Feministki zmusiły kobiety do wyjścia z domu, kształcenia się, podejmowania pracy ? Kobiety tego nie chciały ? Co do prac domowych, to moja mama zawsze powtarza, że żadna nie jest tak ciężka, jak opieka nad dziećmi. Jedyne czego nie potrafi mężczyzna, to być w ciąży, urodzić i wykarmić piersią dziecko. Wszystko inne może robić. Jeżeli więc dwoje ludzi chce mieć rodzinę, to obydwoje muszą pracować, również w domu. Do sprzątania w domu, gotowania, prania, opieki nad dzieckiem itd. predestynowani są oboje. USA to nie jest dobre państwo do porównań z naszym.
      • boykotka Re: Femifaszystki to ściek narodów 23.08.11, 16:36
        Jesteś kobietą, po której oczekuje się, że jak wróci do domu to sprzątnie mieszkanie i zrobi obiad ??? A może jesteś kobietą, której kolega na identycznym stanowisku z gorszym wykształceniem zarabia przeciętnie 20 - 300zł więcej ??? Jesteś może wreszcie kobietą, po której oczkuje się, że poświęci się dla wychowania dzieci ???
        Jeżeli nie - nie zabieraj głosu.
        Dopóki jedyną rzeczą, która będzie odróżniać kobietę od mężczyzny nie będzie ciąża poród i opieka nad niemowlęciem - dopóki nikt niech nie mówi o postfeminizmie.
        Jeżeli chodzi o osoby typu prof. Środa - no cóż ktoś musi nasze problemy wyartykuować.
        • real-wegierka Daj mi Henryku, póki czas na to! 23.08.11, 17:39
          W tych postulatach za dużo mówi się o rzeczach praktyczno-operacyjnych (zarobki, podział obowiązków) a za mało o obyczajowych. Płeć męska odczuje równouprawnienie na własnej skórze, gdy kobieta podejdzie do mężczyzny i powie: chcę wycisnąć trochę cukru z życia legalnie czy skandalnie i potrzebuję do tego fajnego mężczyzny. Mężczyzni chcą, żeby kobiety śpiewały: Daj mi Henryku, póki czas na to! Mężczyzn uwiera zbyt wysoko zawieszona poprzeczka pruderyjności. Rozumiem również, że postulujesz, że kobieta ma prawo prosić mężczyznę o rękę, bo ma być równość. Palikot zwrócił uwagę na to, tzn. postuluje poluzowanie obyczajów.
        • nazikomunista_back Re: Femifaszystki to ściek narodów 24.08.11, 19:23
          Ó bejbe, ależ ja uwielbiam twoje posty! Są absolutnie niezastąpione, gdy trzeba powołać się na mocny przykład. Np. teza: przepaść między współczesnym pseudofeminizmem a poczytalnością jest zbyt wielka, żeby ją przekroczyć bez silnych leków. Trzeba źródeł? Rach ciach, forum Gazety, w dowolnym temacie, jeśli Bójkotka się wypowiada, można na niej polegac jak na Zawiszy.
    • maura4 Spalić to cholerstwo 23.08.11, 10:12
      Jasne. Feministki są winne wszystkim plagom tego świata. Nawet temu, że facetom nie chce, się chcieć. A czyja to wina, że na medycynie 70% studentów to dziewczyny? Feministek rzecz jasna. Nie powinny mieć ambicji większych od mężczyzn. Ambitni faceci- dobre sobie.
      • rodzaj_konta Re: Spalić to cholerstwo 23.08.11, 14:46
        maura4 napisała:

        > Jasne. Feministki są winne wszystkim plagom tego świata. Nawet temu, że facetom
        > nie chce, się chcieć. A czyja to wina, że na medycynie 70% studentów to dziewc
        > zyny? Feministek rzecz jasna. Nie powinny mieć ambicji większych od mężczyzn. A
        > mbitni faceci- dobre sobie.

        Już niedługo. Od czego są parytety! Feministki już zrobią porządek z tymi babami.
        • maura4 Re: Spalić to cholerstwo 23.08.11, 15:54
          Udało ci się :) O parytecie na medycynę już ktoś pomyślał, ale okazalo się to niemożliwe. Nie były to feministki.
          • nazikomunista_back Re: Spalić to cholerstwo 24.08.11, 18:59
            O wybacz. Można i na listach wyborczych i w radach nadzorczych, to i na uczelniach się da.
            Chętnie zapoznam się też ze stopniem realizowania kwot płciowych na listach Kongresu Kobiet.
    • real-wegierka Leszek Prorok prorokiem 23.08.11, 12:38
      Cytuję: kobiety nie chcą rodzić dzieci byle komu, mam to rozumieć, że kobieta sama poprosi o rękę mężczyznę lub o zrobienie mu dziecka. Pisarz Leszek Prorok określił sytuację powojennych społeczeństw jako konfekcyjo-sentymentalna zniewieściałość.
      • maura4 Re: Leszek Prorok prorokiem 23.08.11, 15:09
        Starsza siostra mojej babci wyszła za mąż, za byle kogo właśnie. O tym, że to byle kto zorientowali się jeszcze przed ślubem, ale już po zaręczynach, a może nawet zapowiedziach. Nie pamiętam. Facet kłamał, oszukiwał. Dość powiedzieć, że miesiąc po ślubie zgłaszali się jeszcze do rodziny babci ludzie z księdzem włącznie, którym nie zapłacił za usługi. Bardzo zdziwiona zapytałam, dlaczego nie odwołali ślubu, skoro już wcześniej wiedzieli z kim mają do czynienia. Ano dlatego, że mieli jeszcze dwie młodsze córki i one miałyby problem z wyjściem za mąż. Rozniosłoby się po okolicy, że one wszystkie "takie". Ona urodzila mu trzech synów. Byle komu urodziła. Wychowała ich sama, bo w końcu go zostawiła. To dawniej. A dziś ?
        Jakiś czas temu dowiedzieliśmy się o zaręczynach dziewczyny z naszej dalszej rodziny i o planowanym w przyszłym roku ślubie. Jakiś miesiąc temu okazało się, że ze ślubu nici, bo przyszły mąż zapomniał poinformować, że ma duże długi. Jakaś dobra dusza im powiedziała. Dziewczyna nie jest bogata, ale ma nieduże mieszkanie, samochód, pracuje. Skończyła studia. Ma młodszą siostrę. Dziś rodzice nie wypychają córek za mąż, za byle kogo. Teraz rozum jak chcesz, albo jak potrafisz.
        • real-wegierka Re: Leszek Prorok prorokiem 23.08.11, 17:53
          Tymi defensywnymi myszkami w sprawach obyczajowych są kobiety na własne życzenie, raz bo im tak wygodnie (jakoś feministki nie wzywają do równouprawnienia w sprawie proszenia o rękę) dwa zatuję Kazika: bo ją babcia kiedyś ostrzegała, że ostrożną trzeba być. Moim zdaniem, problemy w relacjach intymnych biorą się raczej z tego, że kobieta na starcie ustawia się (sama, nikt ją do tego nie zmusza) w defensywie. Natomiast ofensywnie ustawia się w sprawach praktyczno - operacyjnych (np. status majątkowy). Mam wrażenie, że kobiety (Polki) podchodzą do relacji damsko-męskich zbyt mieszczańsko.
          • boykotka Re: Leszek Prorok prorokiem 23.08.11, 19:43
            real-wegierka napisał:
            > Moim zdaniem, problemy w relacjach intymnych biorą się raczej z tego, że kobieta na starcie
            > ustawia się (sama, nikt ją do tego nie zmusza ) w defensywie.

            Większość kobiet po prostu tak została wychowana - i może podziękować za to swoim matkom. Również za to, że mimo że jesteśmy w XXI w nadal wychowują swoje córki na niewolnice.

            Co do podnoszonej kilka razy przez Ciebie kwestii proszenia o rękę. W dzisiejszych czasach małżeństwo to przeżytek. Gdyby jeszcze usprawnić system alimentacyjny - kobiety w ogóle nie musiałyby wychodzić za mąż - w tej chwili robią to by zapewnić byt swoim dzieciom.
            • real-wegierka Jaki przeżytek! 23.08.11, 21:48
              Większość dorosłych Polaków tkwi w zlegalizowanym związku (małżeństwie). Kobieta wiele zrobi dla dobra dzieci, rodziny a ile zrobi sama z własnej inicjatywy, żeby mieć trochę cukru z życia. Nie słyszałem, żeby feministkom ciążyła pruderyjność kobiet. Przecież dużo tracą z życia. Była akcja opisana w GW "zaprzyjaznij się z wibratorem". Nie słyszałem, żeby zajmowały się problemem oziębłości kobiet. Jak ma wyglądać zaspokajanie libido przez kobiety gdy nie tkwi w związku (w kontekście co wypada kobietom a co nie). Czy ma prawo podejść do mężczyzny i zaproponować mu bezinteresowne intymne spotkanie (nie za pieniądze).
    • nazikomunista_back Spalić to cholerstwo 24.08.11, 19:12
      Całkiem sensowna argumentacja, bo najważniejsze osiągnięcia "drugiej fali feminizmu" to:
      - likwidacja instytucji ojca poprzez psychiczną kastrację przeciętnego faceta i w konsekwencji
      - wychowanie odczłowieczonego pokolenia młodych poprzez faktyczną likwidację rodzinny jako mikroorganizacji kształtującej dzieci;
      - spotęgowanie kosztowności gospodarstwa domowego i tak, jak najbardziej
      - jednoczesne przesycenie rynku pracy.

      Bardzo to imponujące i bardzo banalnie przekłada się na takie właśnie zamieszki, gdzie tłum rusza na ulice nie po wolność słowa, a po nowego iPada. Bo uszkodzony został zarówno system ekonomiczny jak i moralny kręgosłup społeczeństwa.
      • ellamp Re: Spalić to cholerstwo 25.08.11, 15:13
        nazikomunista_back napisał:


        > - likwidacja instytucji ojca poprzez psychiczną kastrację przeciętnego faceta i

        Tekst dnia:) Hmm....psychiczna kastracje przecietnego faceta na ogol widac jak na dloni natomiast oskarzanie feminizmu o ten stan rzeczy to tak jak z narzekaniem ze ja jestem biedny bo moj sasiad jest bogaty. Ano, w nowoczesnym swiecie mamy normalna kokurencje i kazdy udowadnia na co go stac.

        Patriarchat sie jeszcze w wielu miejscach niezle trzyma, na ogol sa to cywilizacyjne albo/i ekonomiczne nory
        > - wychowanie odczłowieczonego pokolenia młodych poprzez faktyczną likwidację ro
        > dzinny jako mikroorganizacji kształtującej dzieci;

        to jest prawda, ale faceci tez ksztaltuja rodzine i maja stanowic wzorzec dla dzieci podobnie jak matka.....do tanga trzeba dwojga.

        > - jednoczesne przesycenie rynku pracy.

        Ze niby kobiety go przesycily?
        Naturalna selekcja obowiazuje, jak ktos ma do wyboru miedzy lepszym a gorszym kandydatem na stanowisko to wybierze lepszego niezaleznie od plci.

        > Bardzo to imponujące i bardzo banalnie przekłada się na takie właśnie zamieszki
        > , gdzie tłum rusza na ulice nie po wolność słowa, a po nowego iPada. Bo uszkodz
        > ony został zarówno system ekonomiczny jak i moralny kręgosłup społeczeństwa.

        A czyja to jest za przeproszeniem wina???? bo z tego co widze na Watykanie i Wall Street wiekszosc to faceci drapiacy sie po dupie i wpedzajacy swiat w kolejny kryzys...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja