Dodaj do ulubionych

Lekarze do szkół, ale mądrze

06.09.11, 17:23
Właśnie po uzębieniu można zobaczyć skutki prywatyzacji służby zdrowia. Do szkół wraca wszawica, skrzywienia kręgosłupa i inne choroby wynikające z biedy. Niektórzy uczniowie tak śmierdzą, że niemiło jest przy nich stanąć
Obserwuj wątek
    • ev_ik Lekarze do szkół, ale mądrze 06.09.11, 17:46
      Pani redaktor raczy żartować, że do wykrycia wady wzroku u dziecka potrzebny jest specjalista-okulista. Poza tym jak pani redaktor zauważyła, obecne badania przesiewowe obejmują dzieci, których rodzice podpisali zgodę. A co z dzieckiem, które takiej zgody nie dostało, bo np. rodzice są na saksach i pozostaje pod opieką starszego rodzeństwa lub kogoś innego z rodziny, kto nie jest opiekunem prawnym i świstka podpisać nie może? Jemu już badania specjalistów się nie należą.

      Ale jak rozumiem, każdy powód jest dobry by się przyczepić do programu wyborczego SLD. Nie ważne, że od czasu usunięcia lekarzy ze szkół wzrosła liczba chorób rozwojowych wśród młodzieży. Ważne komu trzeba się przypodobać.
      • pelikan1969 Re: ev_ik 06.09.11, 18:22
        Jeśli Cię to tak boli to jestem w stanie poprzeć Twoje SLD ale bez podobnych posłów do Pęczaka Sobotki , bez afer typu starachowicka , bez lewicowych pomysłów typu np likwidacja funduszu alimentacyjnego
        • bodzio151 Re: ev_ik 06.09.11, 19:45
          zmien plyte bo sie zdarla, ./ a moze cos nowego z afer, a nie odgrzewane kotlety/
    • anna12-3 Lekarze do szkół, ale mądrze 06.09.11, 18:52
      Redaktorka pisze bzdury! Nie pamiętam dokładnie gdzie to było,ale chyba w Płońsku,gdy przebadano wszystkie dzieci. Okazało się,że ok.30% dzieci ma wady postawy,a ok.17% ma problemy ze wzrokiem. Mówię o dzieciach,których rodzice nie mieli pojęcia o ich problemach zdrowotnych. Co z tych nie zdiagnozowanych wcześnie młodych ludzi wyrośnie? Bzdurą jest,że pediatra nie rozpozna. Jak zorganizować taką opiekę ,to już inny problem,być może lekarz mógł by bywać w szkole 2-3 x w tygodniu i wtedy prowadzić pernamentne badania profilaktyczne,prowadzić sukcesywne przeglądy,współpracować z nauczycielami,którzy najwcześniej dostrzegają jakiś problem u ucznia itp. Rola lekarza w szkole jest nie do przecenienia,a mówiąc o kosztach,to na pewno póżniejsze leczenie,poważniejszych schorzeń jest o wiele wyższe.
      • nonna2 Re: anna12-3 07.09.11, 09:35
        pani Anno... LSD pisząc program, mogłoby się dowiedzieć jak jest teraz. Otóż, badania przesiewowe w szkołach są robione przez pielęgniarkę, nawet jeśli ta jest w szkole raz w tygodniu, bo jest za mało dzieci na etat(limit + - 850 dzieci). Dzieci są wysyłane są na badania bilansowe do swojego lekarza rodzinnego i przynoszą wnioski po badaniu do szkoły. Bilans robiony jest po wcześniejszym przesiewie w kierunku: wada wzroku, niedobór lub nadmiar masy ciała, nadciśnienie, niedosłuch, widzenie barwne, skrzywienia kręgosłupa tj.skolioza, kyfoza lub zwiększona lordoza.Robią to pielęgniarki pracujące w szkołach. Mają one specjalizacje i znają się na pedagogice. Wcześniej, kiedy był lekarz w szkole (pediatra a często stażysta)też to robiły, tylko bilans odbywał się hurtowo w szkole. Badania przez specjalistów by sie owszem przydały np. w kierunku wykrywania niedosłuchu, bo test przesiewowy w tym kierunku jest marny. Stomatolog? Pewnie by się przydał, ale z tego co wiem, lekarze dentyści nie mogą leczyć dziecku zęba bez obecności rodzica.
    • ultimusoptimus Lekarze do szkół, ale mądrze 06.09.11, 19:42
      Z całym szacunkiem ale Panią redaktor chyba pogięło... Czy Pani kończyła studia medyczne żeby tak autorytatywnie wypowiadać się o tym , że pediatrzy nie zauważą u dziecka zeza???
      A czy Pani nie wie, że prosty pomiar masy ciała i wzrostu jest właśnie informacją przesiewową pod kątem wielu schorzeń gastrologicznych i endokrynologicznych. Radzę więcej pokory ! Że już o nadmienionym wątku próchnicowym nie wspomnę !
    • wwojtek9 Lekarze do szkół, ale mądrze 06.09.11, 21:16
      w "zakresie pierwszej pomocy przeszkoleni powinni być wszyscy nauczyciele" może i tak, ale czy gdyby to Pani dziecko uległo wypadkowi to wolała by Pani by ratował je lekarz pedjatra czy "przeszkolony" nauczyciel?
    • tytanya Lekarze do szkół, ale mądrze 06.09.11, 21:26
      Pani redaktor popełniła bełkot. :(
      --
    • cmoscmos Lekarze do szkół, ale mądrze 07.09.11, 07:43
      No właśnie: Mądrze. Jak autorka sobie wyobraża tego dentystę w szkole? Tak bez tego całego sprzętu za gruby szmal? To on tam psu na budę będzie. A kto zapłaci za całe wyposażenie gabinetu dla każdej szkoły i jak ten sprzęt będzie wykorzystany? Przecież dentysty w szkole nie ma nawet w bogatych Niemczech, to się rozwiązuje tak, że raz w roku cała klasa idzie na przegląd do normalnego gabinetu.
      • der-chef Re: Lekarze do szkół, ale mądrze 07.09.11, 08:00
        Wyposażenie gabinetu stomatologicznego to na dzień dobry 200 tysięcy złotych.
    • tak-jest Kopacz każe powoli umierać,PiS-strzelał-jaki wybór 07.09.11, 08:21
      Świetnie jest według pani minister Kopacz, wielkiej kłamczuchy!
      Człowiek z wirusowym zapaleniem wątroby typu B, do lekarza Hepatologa, musi czekać na wizytę z NFZ 11 miesięcy .
      Śmiać się czy płakać?
      Prywatna wizyta u lekarza specjalisty ,kosztuje od 150zł + leki.
      Przestańcie mnie straszyć idiotami z PiS-u , gdyż wy wykańczacie ludzi bezszelestnie , nie dając im prawa do leczeni nawet szansy.
      Dziś morduje mnie Kopacz z Tuskiem i Rostowskim z cała PO- tamci byli bardziej humanitarni strzelali chociaż i człowiek się nie męczył.
      Mam dosyć, może dajcie mi prawo i podobnym do mnie, przechodnia na czerwonym świetle , bez mandatu- szkoda panieru!
    • vibhisana Lekarze mądrze, Ty nie pisz głupio 07.09.11, 08:40
      "Nadal odbywa się w szkołach tzw. fluoryzacja, ale stomatolog w szkole na pewno by się przydał. Plus badania przesiewowe, bo tylko one są naprawdę skuteczne."
      Bidulo z klasy średniej trzęsąca sie o swoje jedyne dziecko, rusz wyobraźnią. Są rodziny, gdzie bieda i brak czasu nie sprzyjają takiej trosce, jaką ty roztaczasz nad swoim dzieckiem. I dla tych ludzi lekarz-pediatra w szkole to zbawienie. Nie znasz sie na medycynie, to widać. Bredzenie o badaniach przesiewowych i nieufność wobec kwalifikacji pediatrów to jakaś schizofrenia. Próbujesz tak naprawdę zaciemnić obraz medycyny szkolnej z czasów PRL, która na niższym poziomie, ale troszczyła się o każdego ucznia. Tobie jest to obce, bo ty byś olała tych wszystkich gorzej ubranych.
    • mejerewa Re: Lekarze do szkół, ale mądrze 07.09.11, 09:59
      Stomatolog w szkole miałby sens tylko wtedy, gdyby dysponował nowocześnie wyposażonym gabinetem. Nierealne, biorąc pod uwagę, jak wyglądają kolejki w przychodniach i leczenie stomatologiczne na NFZ.

      Pamiętam, jak w latach osiemdziesiątych dzieci miały leczone zęby w szkole, ale rodzice nawet często o tym nie wiedzieli!
      Dziś rodzice muszą wyrażać zgodę na każde badanie, potem na leczenie zaproponowane przez dentystę, na rodzaj znieczulenia, itp.
      (Zresztą dziś piszemy zgody nawet na każdorazowe wyjście dziecka do kina, muzem, kiedyś takich obostrzeń nie było.) Akurat formalności są najmniejszym problemem, choć w niektórych rodzinach trudno jest uzyskać od rodzica cokolwiek.

      Co do leczenia, to wystarczyłaby poprawa dostępu do stomatologa w przychodni. A nawet zorganizowane wycieczki klasowe na przeglądy stomatologiczne, w celu wykrycia ubytków. Potem informacja dla rodzica, że ma się zgłosić na leczenie do przychodni i ma tam zagwarantowane miejsce dla dziecka.
      Bez inwestowania w gabinety w szkołach (w małych placówkach to rozrzutność).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka