Dodaj do ulubionych

Dowody na rzekomą wielkość Ameryki

19.09.11, 11:05
Cytat: "Pewnie gdyby rząd USA zrezygnował z jednego samolotu wielozadaniowego F-16, wszystkie schody ruchome można by wymienić na nowe, ale jak dotąd nikt nie wpadł na taki pomysł."

Pewnie gdyby autor sobie przyswoił chociaż trochę wiedzy o podziale kompetencji między państwo i samorząd, to by nie pisał takich głupot. Ale jak dotąd nie wpadł na taki pomysł.
Obserwuj wątek
    • olga_online Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 13:10
      Bardzo ładny i mądry tekst.
      • asperamanka Re: Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 14:57
        Nie żartuj. Moim zdaniem tym tekstem autor się ośmieszył. 30 lat temu ten tekst mógłby się ukazać w "Trybunie Ludu", tylko by trzeba było zamienić Waszyngton na Moskwę i 11 września na 9 maja. To zawsze leciało tak wtedy, że nie wszystko jest idealne, ale ciagle pracujemy i będzie lepiej, a w ogóle to wielcy i wspaniali są Towarzysze Radzieccy.

        Rzecz w tym, że Waszyngton to w sumie ładne i przyjazne miasto. W części. Bo, i tego ci autor nie napisze, bo to politycznie niepoprawne, ogromną większość mieszkańców D.C. stanowią nasi trochę bardziej opaleni bracia, którzy słyną z pracowitości i uczciwości, i którzy też decydują o wyborze władz miasta. Tam przez ostatnie lata nie było chyba burmistrza, który by albo nie poszedł siedzieć, albo nie miał jakichś kłopotów z prawem. A to władze miasta decydują o remontach ulic, schodach w metrze, i muszą znaleźć na to kasę. I nie trzeba jechać do Anacostii, żeby się bać. Wystarczy sie udać trochę na wschód od Mall i Kapitolu, tam gdzie kończą się urzędy federalne a zaczyna się obszar "rezydencji" tych opalonych braci..

        A metro ma chyba Waszyngton najładniejsze w USA. I co z tego, że co piate schody ruchome nie działają, skoro na kazdej stacji działające też się znajdzie.
        • curvaturadiculo Re: Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 15:47
          > Nie żartuj. Moim zdaniem tym tekstem autor się ośmieszył. 30 lat temu ten tekst
          > mógłby się ukazać w "Trybunie Ludu"

          Ha ha ha. To samo zauważyłem. Widocznie jeszcze trochę ludzi pamięta styl trybunoludowych
          waszyngtońskich korespondentów. Albo korespondenci pozostali ci sami albo nowi pobierali nauki u starych - hehehehe.
          • curvaturadiculo Re: Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 15:50
            Do dzisiaj pamiętam jednego pajaca, który pisał o prowincjonalnym Waszyngtonie, i Potomaku, smętnej i szarej rzece, nie równającej się, oczywiście pięknej warszawskiej Wiśle płynącej
            przez PRL-owską, światowej rangi, metropolię.

            Można wygnać komucha z PRL-u ale PRL-u z komucha się nie wypędzi.
            • mrrrwrrr Re: Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 23:57
              No właśnie. Najbardziej to widać po takich, którzy kiedyś oburzali się na każde złe słowo o Moskwie a teraz potrafią zwymyślać każdego, kto powie coś nie tak o Waszyngtonie.
              Cóż, serwilistyczna mentalność nie zmienia się z wiekiem. Co najwyżej zmienia się obiekt uwielbienia.
        • curvaturadiculo Re: Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 15:54
          > Rzecz w tym, że Waszyngton to w sumie ładne i przyjazne miasto.

          Waszyngton wygląda na taki "w sam raz".

          Po przyjezdzie z n.p. Nowego Jorku wygląda na schludny, dobrze zorganizowany, zielony i "lużny"
          w sensie, nie taki zatłoczony.
          Po przyjezdzie z mniejszego miasta, od razu wygląda jak tętniąca życiem metropolia.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Filmik z flagą to żenada 20.09.11, 22:48
          asperamanka napisał:

          > Nie żartuj. Moim zdaniem tym tekstem autor się ośmieszył. 30 lat temu ten tekst
          > mógłby się ukazać w "Trybunie Ludu", tylko by trzeba było zamienić Waszyngton
          > na Moskwę i 11 września na 9 maja. To zawsze leciało tak wtedy, że nie wszystko
          > jest idealne, ale ciagle pracujemy i będzie lepiej, a w ogóle to wielcy i wspa
          > niali są Towarzysze Radzieccy.

          Hehe. To samo mam wrażenie. :-D

          A ten filmik z flagą, to już, błagam... Żenada... Wynajdywanie na siłę, jacy to my jesteśmy źli, a jacy Amerykanie wspaniali... Tu ceremoniał wojskowy, tam jakaś lokalna cywilna uroczystość. Jak ktoś chce porównywać ceremoniały wojskowe, to niech przeczyta to: Ceremoniał Wojskowy Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej (objętość 250 stron).
      • curvaturadiculo Re: Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 15:35
        Och, włączyli się do dyskusji mądrzy, którzy nie mają nic do powiedzenia i nie wiedzą o czym mowa. Ale gdy tylko zobaczą, że ktoś najeżdzą na Amerykę to wiedzą, że to "mundre".

        Zresztą wiem chyba nawet kto jest taki potwornie elokwentny w swoich wybitnie "mądrych" komentarzach.

        W tym tekście odżyła Trybuna Ludu.

        Dla autora stolyca USA kończy się na niewielkim DC bo Polak jest przyzwyczajony, że stolyca to musi miec to co najlepsze w całym kraju, a to co najlepsze w stolycy musi być w samiuśkim centrum.

        Schody w metrze się psują, ojej! Gdzie indziej na świecie to oczywiście się nie psują.
        Głupi by uwierzył.
        To, że oprócz tych zepsutych są parę kroków dalej inne działające i oprócz tego windy to już nie widzi.

        To, że faktyczna stolyca USA razem z metrem wychodzi poza DC, gdyż nawet porty lotnicze
        i ministerstwo obrony są w Wirginii, też nie widzi.

        Waszyngtońskie metro ma 5 linii, 171.2 km i przewozi dziennie 611,000 pasażerów.
        Warszawskie ma 22.6 km właściwie pół linii i przewozi dziennie 345,000 pasażerów.
        Wygląda na to, że kilometr warszawskiego metra jest opłacany dzienie przez większą ilośc pasażerów niż waszyngtońskiego.

        Waszyngtońskie metro dojeżdza do krajowego lokalnego portu lotniczego, jest w trakcie przedłużania do międzynarodowego i ma tanie połączenie ekspresowym autobusem
        i pociągiem z międzynarodowym lotniskiem w Baltimore.

        A jak jest w Warszawie i jak wygląda takie n.p. międzynarodowe lotnisko na Okęciu
        w porównaniu z waszyngtońskimi?

        Na krajowym lotnisku Ronalda Reagana są ruchome chodniki. A jak to jest na Okęciu
        w mocarstwowej Polsce?

        Drogi w Waszyngtonie są niby takie kiepskie ale jednak Waszyngton ma potężną dwujezdniową
        obwodnicę z 4 pasami ruchu w każdym kierunku, przez miasto biegną autostrady
        na estakadach i w tunelach, podczas gdy żadna autostrada nie dochodzi nawet to przedmieść Warszawy, o obowodnicy nawet nie wspominając.

        Obejrzyjcie sobie zwłaszcza Springfield Interchange, czyli słynną Mixing Bowl, przy skrzyżowaniu drogi 644 z I-95 i obwodnicę, czyli Beltway.

        Obejrzyście sobie te kiepskie drogi w Waszyngtonie i okolicy, na żywo, w kamerach ulicznych, zamiast czytać wynurzenia jakiegoś taniego bazgracza z Wyborczej.
        (bazgracze w Polsce też są tani)

        Oceńcie sobie proporcje sami, bez jego pomocy.

        trafficland.com/city/WAS4/index.html
        Obejrzyjcie sobie zwłaszcza Springfield Interchange, w Wirginii, czyli słynną Mixing Bowl, przy skrzyżowaniu drogi 644 z I-95 i obwodnicę, czyli Beltway.

        Co do kosztów opieki zdrowotnej i "zdzierstwa" to działa zwykłe prawo popytu i podaży.

        Tyle lekarz może zarobić ile pacjenci mogą zapłacić. Gdyby w Warszawie ceny USG były takie jak w Waszyngtonie to nikt by z niego nie skorzystał i tyle i laboratorium poszłoby z torbami.
        A tak musi się zadowolić tym co jest (w kieszeniach warszawskich pacjentów)
        Zarobki Polaków przekładają się po prostu na zarobki polskich lekarzy.
        Nie wiem zresztą czy bazgracz wyborczy nie pominął cennego wkładu budżetu państwa
        w opłacanie usług medycznych w Polsce (Ich jakość to już inna historia)

        Jeśli zwykły obywatel chce się leczyć tam, gdzie leczą się kongresmani, senatorowie
        i funkcjonariusze, rządowi z grubymi portfelami i jeszcze lepszym ubezpieczeniem
        to musi szykować tyle kasy co oni albo lekarzowi nie będzie się chciało.

        Nie znaczy to oczywiście, że moim zdaniem taka sytuacja uchodzi za bardzo fajną.

        Kłania się też oczywiście regulacja podaży poprzez różne systemy licencjonowania lekarzy.
        Jest to ustawione tak by przypadkiem jakiś tani lekarz z zagranicy nie dorwał się za szybko do praktyki w USA.

        Wszystko oczywiście w trosce o "dobro" pacjenta (zawsze tak jest, że chodzi o "dobro", kto by tam chciał być zły) , rozumiane jako dobro finansów jego lekarza.

        Poza tym, czemu każdy kraj musi być oceniany przez pryzmat jego stolyyyycy?

        W Polsce oczywiście wszystko co najlepsze musi być w stolycy, bo tam jest rząd.

        Może by tak waszyngtońscy bazgracze przestali niewolniczo trzymać się amerykańskiej stolycy
        wysunęli nos także na jej przedmieścia? Zobaczyliby czy są zorganizowane i czy
        są tam budowane osiedla mieszkaniowe bez dróg i wodociągów, za to ogrodzone wysokim płotem zamykanym na kłódkę.

        A może w oóle zajrzeliby do innych, nawet mniejszych miast, takich po 100-400 tys. w innych stanach i zobaczyli jak są zorganizowane. Jak działają służby miejskie, co zapewniają,
        czy można do nich dolecieć samolotem itp.

        To mogłaby być naprawdę pożyteczna obserwacja dla pismaków wyborczych.
        Być może zrozumieliby, że na "metropoliach" świat się nie kończy i że mniejsza
        miejscowość nie musi oznaczać zaraz cywilizacyjnego zadupia w myśl filozofii,
        że kraj kończy się na jego stolicy.
    • nazikomunista_back Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 13:44
      Oh Brave New World that has such Americans in it!

      Nie tylko republikanie nie wierzą w Religię Redukcji Emisji, mój ty spryciuszku. Stawiając ją w jednym rzędzie z teorią ewolucji siebie prezentujesz jako idola baranów, a teorii ewolucji PR-owo szkodzisz.
      • quant34 Re: Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 14:11
        nazikomunista_back napisał:

        > Oh Brave New World that has such Americans in it!
        >
        > Nie tylko republikanie nie wierzą w Religię Redukcji Emisji, mój ty spryciuszku
        > . Stawiając ją w jednym rzędzie z teorią ewolucji siebie prezentujesz jako idol
        > a baranów, a teorii ewolucji PR-owo szkodzisz.

        Może tak ostro bym tego nie nazwał, ale co do meritum, masz całkowitą rację. Ze swojej strony dodam, że owi rzekomo niepoważni politycy nie kwestionują samych zmian klimatu, które są faktem, ale twierdzenie o tym, że za te zmiany odpowiada człowiek. To są zasadniczo dwie różne rzeczy, o ile bowiem nie ma wątpliwości, że klimat się zmienia, zostało to bowiem dowiedzione, o tyle twierdzenie, że owe zmiany powoduje emisja CO2 przez człowieka, jest już tylko teorią. Jeszcze czymś innym jest natomiast twierdzenie, że zmiany klimatu da się powstrzymać przez redukcję emisji CO2, co jest już kompletną bzdurą nawet jeżeli przyjmiemy, że za ocieplanie klimatu odpowiada człowiek. Dla autora artykułu to wszystko są jednak sprawy tożsame a każdy, kto ośmiela się nie wierzyć w twierdzenie o odpowiedzialności ludzi za zmiany klimatu, jest automatycznie idiotą.
        • curvaturadiculo Re: Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 19:02
          Takie rozumowanie jak twoje cechuje ludzi ograniczonych umysłowo.
          Ja nazwałbym ich faktoidami.

          Wierzą tylko w to co mogą postrzec zmysłami - pomacać, usłyszeć, zobaczyć.
          Nazywają to faktami.
          Ale już w to co można postrzec rozumem nie wierzą.
          Potrafią coś zauważać ale mają uwiąd logicznego myslenia.
          Wychowano ich bowiem na wierze.

          Co najciekawsze często wychowano ich na wierze w to czego nie można pomacac i powąchać
          ale oni uważają, że każdy kto przedstawia coś w co oni nie wierzą powinien pokazać im coś do pomacania albo do powąchania.

          Oni mogą wysysać twierdzenia z palucha lub swoich książek ale inni muszą przedstawiać "twarde dowody"

          Dowody takie, że jak 2+2 = 4 to 2+4 = 6 nie isa dla nich twardymi dowodami.
          Dowody, że jak ciepło może przyjść ale nie może wyjść to temperatura wzrasta
          też nie są dla nich twardymi dowodami. Są bowiem oparte na konkluzji z obserwacji innych zjawisk.
          Oni zaś nie uznają, że jak przy piec sparzył Jaśka to sparzy i Staśka.
          Muszą to zobaczyć. Inaczej nie uwierzą.
          Ale w zrobienie człowieka z gliny wierzą.
          Zadziwiające, przy takim stopniu niedowiarstwa.

          Ich wiara w "naturalne" ocieplenie wprawia wprost w osłupienie.
          Co oni uważają za przyczynę tego ocieplenia jeśli nie to, że
          ciepło słoneczne nie może zostać wypromieniowane?

          Czy im się wydaje, że skoro woda z wezbranego deszczem strumyka podnosi poziom
          wody w stawie to można już bezkarnie podłączyć pompę by lała wodę do stawu, bo to bez różnicy?

          Skoro skunks gdzieś nasmrodził to oni otworzą swoje szambo, bo to bez różnicy?
          • quant34 Re: Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 21.09.11, 00:27
            curvaturadiculo napisał:

            > Takie rozumowanie jak twoje cechuje ludzi ograniczonych umysłowo.

            A ja nie zarzuciłbym Ci "ograniczenia umysłowego", nawet jeżeli opowiadasz głupoty, ponieważ dyskusja nie polega na obrzucaniu się błotem, ale wymianą informacji i poglądów.
            Dalszej części Twoich wywodów merytorycznie nie skomentuję, ponieważ nie mają one zawartości merytorycznej. Krytykujesz postawę polegającą na odmowie przyjęcia za fakty tego, czego nie można "pomacać" i słusznie. Ja także nie akceptuję takiej postawy. Nie wyjaśniasz jednak w żadnym miejscu, dlaczego zaliczasz mnie do osób myślących w ten sposób. Napisałem, że twierdzenie o zmianach klimatu oraz twierdzenie o odpowiedzialności człowieka za te zmiany, to dwie różne kwestie. Jeżeli potrafisz zakwestionować tę tezę, to proszę bardzo - próbuj i udowodnij, że to jest to samo. O nic innego mi nie chodziło, nie napisałem jaki jest mój osobisty stosunek do obu wyżej przywołanych twierdzeń. Podsumowując, nie wiesz i nie możesz wiedzieć czy przyjmuję coś na wiarę czy nie, bo o tym nie pisałem.

            > Ich wiara w "naturalne" ocieplenie wprawia wprost w osłupienie.
            > Co oni uważają za przyczynę tego ocieplenia jeśli nie to, że
            > ciepło słoneczne nie może zostać wypromieniowane?

            Sposób postawienia przez Ciebie tego pytania świadczy o tym, że niezbyt dokładnie zgłębiałeś zagadnienie, co jest o tyle istotne, że pozujesz na znawcę i krytykujesz innych. Otóż wyobraź sobie, że "naturalne ocieplenie" nie tylko jest możliwe, ale w dodatku miało wielokrotnie miejsce w czasach, w których nie istniał żaden przemysł emitujący CO2. Nie bardzo też rozumiem, co Cię tu wprawia w osłupienie. Nie jest to niczyja "wiara", tylko wyniki badań geologicznych, na podstawie których można wnioskować o średnich temperaturach panujących w poszczególnych okresach. Jeżeli uważasz, że naturalne procesy zmian klimatu są kwestią czyjejś wiary, to zapoznaj się z wynikami badań w ramach programu EPICA, poczytaj o cyklach Milankovicia i ociepleniu Jurajskim, a nie pluj jadem, bo w ten sposób niczego nie dowodzisz.
        • curvaturadiculo Re: Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 19:40
          To są zasadniczo dwie różne rzeczy, o ile bowiem nie ma wątpliwośc
          > i, że klimat się zmienia, zostało to bowiem dowiedzione,

          Nie dowiedzione tylko zaobserwowane.


          Tacy ludzie o jakich, którzy nie wiedzą w rolę CO2 nie przeprowadzają dowodów, oni tylko
          stwierdzają to co uważają za "fakty".

          Na przykład ewolucja nie jest dla nich "faktem" gdyż nie żyli wystarczająco długo by ją zaobserwować.
          A gdyby nawet żyli to nie pamiętaliby na starość tego co obserwowali w dzieciństwie.

          Gdyby zredukowac emisję CO2 to efekt nie byłby przecież natychmiastowy.
          Oni zaraz częliby krzyczeć, że: "O popatrzcie, nic się nei zmieniło!"
      • curvaturadiculo Re: Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 15:44
        Naucz się podstaw języka, zanimm zacziesz go używac w tak wzniosłych celach.

        "Religia" redukcji emisji? Kto ci podsunął taką wykrętną dwójmowę?
        Być może ci sami republikanie, którzy wymyślili "twórców miejsc pracy"?

        Tego ostatniego zwrotu nie powstydziłaby się najbardziej serwilistyczna komusza propaganda,
        z "Prawdą" na czele. Aż wstyd, że Republikanie posunęli się to takich nędznych, komuszych wybiegów.

        Widać jak trwoga do i do bolszewii można się uciec po pomoc.

        Zdumiewa mnie, że nie zaczeli oni nazywać pracownikó twórcami swoich majątków.
        • nazikomunista_back Re: Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 18:47
          Podsunął?
          Ach.
          No tak.
          W pewnej klasie rozumków sama idea, że ktoś może mieć własne, niezaimplantowane zdanie, albo co gorsza używać języka własnego, a nie włożonego do buzi przez Mędrych, zwyczajnie się nie mieści.

          Irracjonalna i szkodliwa wiara, że sposobem na poradzenie sobie ze zmianami klimatu jest ograniczanie emisji CO2 przez wybrane państwa, to właśnie typowa religia, coś jak przekonanie że konsumpcja symbolicznych zwłok guru-zombie pomoże osiągnąć nieśmiertelność. Zabobon jak każdy inny, z kompletem objawów, włącznie z klasą cwaniaków koszących na tym idiotyźmie kolosalne zyski (z panem Gore na czele) i dbających, żeby nabijających im kabzę debili zbyt prędko nie zabrakło.
          • nazikomunista_back Re: Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 18:51
            BTW ciskając tym tragicznym bełkotem o Bolszewii i Pravdzie, rysujesz sobie na czole wielką PiSdę, nawet jeśli uważasz się za straszecznego postępowca.
        • nazikomunista_back Re: Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 18:53
          BTW jeśli masz problem z moim językiem, to serdecznie polecam powrót do podstawówki, tam jęz. polski w programie znajdziesz łatwo, a i angielski często bez problemu.
    • jwojnar Gdyby nie ostatni akapit... 20.09.11, 13:58
      ... to byłby bardzo mądry tekst. Niestety, zakończenie wyszło właśnie infantylnie i bardzo amerykańsko. Keep smiling, jakoś to będzie, przecież jesteśmy tacy wspaniali! Niestety, uśmiech nie zwalczy raka.
      • quant34 Re: Gdyby nie ostatni akapit... 20.09.11, 14:25
        jwojnar napisał:

        > ... to byłby bardzo mądry tekst. Niestety, zakończenie wyszło właśnie infantyln
        > ie i bardzo amerykańsko.

        Przyznam, że pierwsze akapity tego artykułu wprawiły mnie w zdumienie. Nie mogłem uwierzyć, że w Wyborczej pojawiły się informacje poddające w wątpliwość wspaniałość Ameryki we wszystkich możliwych aspektach. Dopiero pod koniec artykułu odetchnąłem z ulgą, ponieważ okazało się, że krytyka była tylko pozorna i stanowiła zabieg stylistyczno-narracyjny mający jedynie zbudować napięcie przed wnioskiem końcowym, że Ameryka jest i będzie po wsze czasy rajem na ziemi oraz super-hiper-ultra-turbo potęgą, jakiej świat nie widział i nie zobaczy. A tak poważnie, USA okażą się najprawdopodobniej imperium, które dominowało nad światem najkrócej spośród wszystkich potęg znanych historii. Nie ma się zatem czym specjalnie podniecać, bo utrzymanie dominacji w takiej perspektywie czasowej jak Rzym, imperium mongolskie, czy choćby brytyjskie, Ameryce na pewno nie grozi.
    • trajkotek ameryka to przerażający kraj 20.09.11, 14:29
      Gdyby Amerykanie zabici 11 września mogli wstać z grobów i przyjrzeć się temu wszystkiemu, pewnie skonstatowaliby: "A nie mówiliśmy? Jednak Ameryka naprawdę jest wielka...".
      oglądalem kiedys film o Amerykanach, którzy wstali z grobu (Noc żywych ... amerykanów? - chyba...). Nic nie mówili, tylko ganiali żywych amerykanów i gryźli ich ...
      Ameryka to przerażający kraj z wielu innych powodów ... również.
      • imie_jaszczomp Re: ameryka to przerażający kraj 20.09.11, 14:42
        Może i przerażający. A obejrzałeś ten filmik o różnicy w traktowaniu flagi?
        • trajkotek Re: ameryka to przerażający kraj 20.09.11, 14:59
          zgoda, filmik jest, staruszek flagi nie zlożyl, ale kto dał komentarz: gdzie by ją wyp... ?
          dziadek jej nigdzie nie wyp ... nie polożyl na trawie - Wyp... flagi sugeruje komentarz, nie dzialanie dziadka - to prosta manipulacja ... zobacz to: youtu.be/piMxVV2y08M od 7:36 i skomentuj, plis


          a na deser obejrzyj ostatnie ze zdjęć: TU



          _______________________________-
          Adam Michnik założył KOR
      • quant34 Re: ameryka to przerażający kraj 21.09.11, 00:51
        trajkotek napisał:

        > Gdyby Amerykanie zabici 11 września mogli wstać z grobów i przyjrzeć się tem
        > u wszystkiemu, pewnie skonstatowaliby: "A nie mówiliśmy? Jednak Ameryka naprawd
        > ę jest wielka...".

        > oglądalem kiedys film o Amerykanach, którzy wstali z grobu (Noc żywych ... a
        > merykanów? - chyba...). Nic nie mówili, tylko ganiali żywych amerykanów i gryźl
        > i ich ...
        > Ameryka to przerażający kraj z wielu innych powodów ... równ
        > ież.


        Kapitalny komentarz, a najlepszy jest fragment o gryzieniu żywych Amerykanów przez tych, którzy wstali z grobów :) Swoją drogą bardzo trafna metafora.
    • paulhandyman USA to bandycki kraj ! 20.09.11, 14:47
      Kraj, który napada inne by je okraść, kraj, który teroryzuje resztę świata i żyje jak pasożyt żywiąc się pracą innych ludzi w tym Polaków, kraj, który wywołuje kryzysy światowe. USA nie produkuje praktycznie żadnego produktu, który chciałby kupić przeciętny Niemiec, Szwed, Japończyk, czy Polak. Nikt na świecie nie kupuje ich samochodów, bo jest to dziadostwo paliwożerne, usterkowe i odstające od konkuencji światowej o 20 lat. Amerykanie nie produkują paktycznie żadnej zaawansowanej elektroniki. Ipad, czy Motorola jest projektowana przez naukowców w Europie lub Azji, następnie montwana w Chinach i dopiero eksportowana do USA. Jedyne co amerykanie produkują to są ich obligacje rządowe, które pod przymusem są sprzedawane innym krajom na świecie. Im szybciej ten kraj zbankrutuje, tym szybciej na świecie powróci porządek, a ludzie będą żyli w normalniejszym świecie.
      • powrozowy To dlaczego mieszkasz w tych USA ??? 20.09.11, 15:25

      • art.usa Re: USA to bandycki kraj ! 20.09.11, 18:39
        paulhandyman napisał:

        > USA nie produkuje praktycznie żadnego produktu, który chcia
        > łby kupić przeciętny Niemiec, Szwed, Japończyk, czy Polak. Nikt na świecie nie
        > kupuje ich samochodów, bo jest to dziadostwo paliwożerne, usterkowe i odstające
        > od konkuencji światowej o 20 lat. Amerykanie nie produkują paktycznie żadnej z
        > aawansowanej elektroniki. Ipad, czy Motorola jest projektowana przez naukowców
        > w Europie lub Azji, następnie montwana w Chinach i dopiero eksportowana do USA.
        > Jedyne co amerykanie produkują to są ich obligacje rządowe, które pod przymuse
        > m są sprzedawane innym krajom na świecie.

        Masz 100% rację.

        >Im szybciej ten kraj zbankrutuje, tym
        > szybciej na świecie powróci porządek, a ludzie będą żyli w normalniejszym świe
        > cie.

        Ci przecie już są bankrut,
        Szkoły są otwarte tylko 4 dni w tygodniu,
        bo niema kasy dla pedagogów więcej.
        Podobnie jest z Urzędami.
        Ich ubezpieczalnia to jeszcze zawsze pośmiewisko.
        W UE jest coś takiego nie do pomyślenia.
        • curvaturadiculo Re: USA to bandycki kraj ! 20.09.11, 19:15
          > Ci przecie już są bankrut,
          > Szkoły są otwarte tylko 4 dni w tygodniu,
          > bo niema kasy dla pedagogów więcej.
          > Podobnie jest z Urzędami.


          Do jakiego urzędu tak ci tęskno, że nie możesz się doczekać? Do IRS-u?
          Ktoś powinien napisać ci list polecający. :)))

          W Polsce za to ludzie nie mogą narzekać na brak kontaktów w kochanymi urzędami.

          A te amerykańskie szkoły. Czesne podobno takie wysokei a pieniędzy dla
          wykładowców nie ma? Domyślam się, że dobijałeś się na uniwersytet,
          w którym cały profit zgarniają sprzataczki.
    • widokzkuchni Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 14:55
      A to wszystko dlatego że nie mają tylu 'lewicowych intelektualistów' którzy by im dzień w dzień wmawiali że są do bani, że ich tradycja i historia jest nic nie warta i najlepiej ją wyrzucić do kibla, że powinni się wstydzić i nadganiać, że powinni być trochę bardziej, albo mniej, że są przypadkowi i w ogóle nie tacy jacy być powinni.
    • think-tank-tonk Re: Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 15:02
      Oczywiście niczego nie możemy być w stu procentach pewni. Kwestie związane z globalnym ociepleniem są straszliwie zawiłe, i prawdopodobnie samo zjawisko jest pochodną wielu, nakładających się na siebie czynników. Nawet jeśli odłożyć na bok same zmiany klimatu, to nie ulega kwestii, że z wielu innych przyczyn gospodarka amerykańska musi w najbliższym czasie przestawić się na nowe tory. Chodzi przede wszystkim o potworne marnotrawstwo energii: amerykańskie auta pożerają straszliwe ilości paliwa, sieci przesyłowe są archaiczne, przemysł - przestarzały, infrastruktura - w fatalnym stanie. Ostatni skok technologiczny USA zaliczyły w latach 70, pod presją ówczesnego kryzysu paliwowego. Te schody ruchome, o których pisze autor, zbudowano prawdopodobnie właśnie wtedy.
      Od tego czasu świat popędził na przód, a Amerykanie zostali w tyle, patriotycznie przywiązani do "american way of life", którego nieodłącznym składnikiem musiało być n.p. posiadanie co najmniej jednego auta-potwora, zużywającego 20 litrów na sto. Dopiero w ostatnich latach po mału dochodzi do przemiany mentalnej: na przykład na ulicach pojawiły się samochody typu Smart, Prius, Fiat 500. Ale to tylko w dużych miastach na wybrzeżach. Amerykański interior żyje - albo stara się żyć - tak, jakby nic się nie zmieniło od lat 50. To właśnie jest elektorat Tea Party: agresywny, egoistyczny, nieufny wobec zdobyczy nauki, uwłaszczony na odziedziczonych pieniądzach, obyczajowo konserwatywny aż do poziomu samobójstwa. Ta wypowiedź Michelle Bachmann, o której wspomina autor, została tak sformułowana, żeby zasugerować, że gubernator Teksasu (też prawicowy kretyn, ale nie aż tak jak ona) postanowił zgwałcić małe dziewczynki przy pomocy "federalnego zastrzyku", który nie tylko doprowadzi je do chorób psychicznych, ale jeszcze zachęci do rozwiązłości.
      To, że od święta odzywa się jeszcze w Amerykanach dawny duch wspólnoty, mówi o nich tak samo, jak o Polakach mówi zryw WOŚP: raz do roku, na pokaz, od święta, w patriotycznym uniesieniu. Tym bardziej widać, jak bardzo to społeczeństwo stało się w ostatnich latach egoistyczne, nieufne, podzielone. Jedynym skutkiem tej sztucznej jedności w rocznice 11.09, jest tym większa agresja, z jaką następnego dnia rzucają się sobie do gardeł politycy i medialni komentatorzy. Znamy to z Polski: dokładnie ten sam mechanizm zadziałał wkrótce po śmierci Papieża, oraz po Smoleńsku. Poziom agresji wzrósł w reakcji na wymuszoną jedność.
      Ameryka jest mocarstwem skompromitowanym, źle zarządzanym, pozbawionym moralnego mandatu. Przykładów takich jak to USG za 1500$, można przywołać tysiące. Nie wierzę w spektakularny upadek Ameryki. Myślę, że będzie on postępował w takiej formie, jaką obserwujemy obecnie. Niezauważenie punkt ciężkości przesunie się gdzieś na wschód, między Chiny i Indie. Może Ameryka właśnie stamtąd będzie musiała zaczerpnąć na nowo wzorce pracowitości, skromności, budowania wspólnoty. Może przefiltrowane przez zachodnią demokrację, te wartości będą stanowiły budulec nowej Ameryki. Mam nadzieję. Ale upłynie wiele czasu, zanim to nastąpi.
      • curvaturadiculo Re: Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 19:22
        Oj napierniczyłeś stereotypów na miarę Trybuny Ludu, wręcz używając jej sformułowań.

        Nieprawda, że smart cars pojawiają się tylko w dużych miastach na wybrzeżach.
        W Ameryce, tak jak w każdym kraju zależy to od typu czowieka.
        Są tacy ludzie, w każdym kraju, którzy "leją" na naśladownictwo wszystkich dookoła
        i zamiast kierowac się przykłądem "ogólnym", po prostu robią to co rozsądne.

        W jednym przyznam ci rację: Amerykanie zapomnieli, że nie wystarczy mieć wysoki PKB.
        Trzeba z niego jeszc ze coś zachować, a nie marnotrawić więcej niż się wyprodukowało.

        Będą się napawali swoim wysokim PKB i nie będą widzieć, że leją strumień pieniędzy ale do wiadra bez dna.
    • powrozowy Pan powinien wyjechac do Polski. 20.09.11, 15:08

      Sprawiedliwie nalezy autorowi oddac, iz w koncu doszedl do sedna- tak, Ameryka jest wielka i Polakom tylko pomarzyc o takim kraju, ze swa polska mendziarska, wstretna mentalnoscia drobnego zlodziejaszka i oszusta, kretacza bez charakteru i spolecznego instynktu. Od dolu, do samej gory, od szarego drobnego kretacza na umowie-zleceniu do premiera rzadu.

      "Służba zdrowia w Waszyngtonie jest jednym wielkim oszustwem i zdzierstwem, bo jak inaczej wyjaśnić fakt, że za prześwietlenie USG, które w prywatnym laboratorium w Warszawie kosztuje sto złotych, w Waszyngtonie trzeba zapłacić 1500 dol.?"
      Jak? A tak, ze mecedes kosztuje 100 000 dolarow a toyota Yaris 10 000.
      O tym pan pisal juz trzykrotnie, jest pan troche jak kobieta. Przestan pan plakac.
      Pojechal pan z dzieckiem do szpitala, bo bylo chore,panskie ubezpieczenie zaplacilo za leczenie i czegoz pan chce? Coz to pana obchodzi, ile zaplacili? Za moja operacje ubezpieczenie zaplacilo 91 000 dolarow, po tygodniu bylem zw pracy z powrotem. Moj szwagier mial identyczna operacje w Polsce i musial wziac rok urlopu zeby dojsc do siebie. Dalej nie pracuje .....Ile bedzi go to kosztowac? Hm, sadze ze trzykrotnie wiecej niz mnie.
      Dokladnie tlumaczyc mechanizmow funcjonowania i finasowania sluzy zdrowia w USA nie bede, bo pan Mariusz i tak tego pewnie nie zalapie.
      • paulhandyman Re: Pan powinien wyjechac do Polski. 20.09.11, 15:21
        powrozowy napisał:

        >
        > Sprawiedliwie nalezy autorowi oddac, iz w koncu doszedl do sedna- tak, Ameryka
        > jest wielka i Polakom tylko pomarzyc o takim kraju, ze swa polska mendziarska,
        > wstretna mentalnoscia drobnego zlodziejaszka i oszusta, kretacza bez charakteru
        > i spolecznego instynktu. Od dolu, do samej gory, od szarego drobnego kretacza
        > na umowie-zleceniu do premiera rzadu.


        o czym ty p_i_e_r_d_o_l_i_s_z ? Większych kombinatorów, mataczy i prowokatorów niż amerykanie świat nie widział w całej swej historii. Finansowanie i wspieranie różnego rodzaju hunt czy watażków lokalnych w różnych krajach to specjalność amerykańska. Amerykanie mają biliony hektolitrów krwi na rękach. W swych kłamstwach i intrygach przeszli samych siebie, o czym świadczą choćby cytaty z Wikileaks... Co do złodziejstwa, to Amerykanie są arcymistrzami w tej dziedzinie. Mają zasady - rozpętać wojenke, przejąć surowce i w ten spoób "za ukradzione" przygotowywać się do następnej "wojenki"
        • powrozowy Re: Pan powinien wyjechac do Polski. 20.09.11, 15:27
          To dlaczego mieszkasz w tych okropnych USA ?
        • maras63 Re: Pan powinien wyjechac do Polski. 20.09.11, 16:50
          \Za dużo chłopie oglądasz .... amerykańskich filmów. Gdyby podczas I i II Wojny nie przypłynęli do Europy, to dzisiaj w najlepszym przypadku obaj, Ty i ja zasuwalibyśmy w jakimś kołchozie, w najlepszym przypadku. Gdyby nie oni, dzisiaj opłakiwałbyś ofiary gigantycznych rzezi na Bałkanach. Bez takiego policjanta jak USA, parę zbrodniczych ideologii, parę "krwiożerczych" narodów, parę zdeterminowanych państw zbudowałoby porządek w któym dla nas obu nie byłby miejsca, ani możliwości głoszenia tak oszołomskich poglądów jak Twoje.
          • nazikomunista_back Re: Pan powinien wyjechac do Polski. 20.09.11, 18:59
            Chwilowo opłakuję serbskie ofiary przejęcia Kosowa (taka serbska Osetia, you know). Ech, gdyby nie kochani nasi bracia Hesperydzi, w ogóle tych ofiar by nie było!
          • piglowacki Re: Pan powinien wyjechac do Polski. 20.09.11, 19:09

            maras63 napisał:

            > Za dużo chłopie oglądasz .... amerykańskich filmów. Gdyby podczas I i II Wojny
            > nie przypłynęli do Europy, to dzisiaj w najlepszym przypadku obaj, Ty i ja zas
            > uwalibyśmy w jakimś kołchozie, w najlepszym przypadku.


            Światowy szeryf pierwszego przewrotu dokonał w 1952 r. w Iranie, a pierwszym zamordowanym w 1960 r. na polecenie prezydenta dzikiego kraju był wybranym w demokratycznym trybie premier Konga …. a potem to KULA ŚNIEGOWA (jeszcze w 1997 r. dziki kraj wysyłał m.in. specjalistów od TORTUR do zaprzyjaźnionych „demokracji’)

            ;-)))

            PS. Ciekaw jestem kiedy doczekamy się dogłębnej analizy DLACZEGO DOSZŁO DO 11 września 2001 r. ;-)))

            = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

            „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.” - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)
      • mamula66 Re: Pan powinien wyjechac do Polski. 21.09.11, 01:02
        "Za moja operacje ubezpieczenie zaplacilo 91 000 dolarow, po tygodniu bylem zw pracy z powrotem. Moj szwagier mial identyczna operacje w Polsce i musial wziac rok urlopu zeby dojsc do siebie. Dalej nie pracuje"

        Po mojej operacji tego samego dnia wrocilem do domu. Po tygodniu bylem w pracy. Rodzina w Polsce sie dowiedziala. "Jak to?... Pzreciez po operacji NALEZY SIE 6 tygodni zwolnienia!!'

        Coz, Polska byc bogaty kraj. Ale ja tutaj wole wrocic do pracy po tygodniu niz w Polsce po 6 tygodniach.

        Moja Malzonka bierze lek. Kosztuje 2 tysiece miesiecznie. Dolarow. Bedzie brac do konca zycia. Ja place 10 dolcow miesiecznie. W tym kraju (USA) 80% chorych na te chorobe bierze ten lek. Pozostale 20% nie bierze bo jest neiskuteczny.

        Przy kolejnej wizycie w Polsce Malzonka chciala sprawdzic jak by wygladalo leczenie sie tamze. Sympatyczna Pani doktor w Warszawie popatzrala na malzonke jak na idiotke. Po czym oswiadczyla ze w Polsce ten lek bierze tylko 0.45% potzrebujacych, i bierze misiac lub dwa bo to sa probki reklamowe rozdawane przez producenta. Lek zaczyna dzialac dopiero po 6 miesiacach stosowania

        Wesolego Chorowania!
    • jaceksosnowski frustracja dziennikarska 20.09.11, 15:23
      Mam wrazenie, ze Panski ton w pierwszej czesci artykulu jest wyrazem rozczarowania swymi marzeniami. Podobny artykul mozna napisac na temat wielu miejsc na swiecie: metra w Paryzu, dzielnic nedzy w Berlinie i infrastruktury drogowej w Sydney. Przez uprzejmosc nie wspomne tutaj np. o stanie wiekszosci stacji kolejowych w Polsce. Artykul dowodzi tez braku znajomosci omawianego tematu. Polecam Panu wybranie sie w celu kupienia pomidorow i miesa do sieci sklepow Whole Foods lub Trader Joe's tzn. tam gdzie duza czesc Amerykanow robi zwykle zakupy. Sugeruje rowniez autorowi wycieczke do losowo wybranego szpitala w Polsce dla zaznajomienia sie z tematem roznic w sluzbie zdrowia w obu krajach. Na zakonczenie przytaczam cytat zwiazany z Panskimi przemysleniami.
      Leopold Tyrmand, pisarz i publicysta napisal w Tygodniku Powszechnym taki oto tekst dodyczacy Ameryki:  "Nie mam zadnych zludzen co do tego kraju, uwazam tylko, ze z calym jego okrucienstwem, z calym jego blazenstwem i pozorna tempota - to jednak najlepszy z mozliwych"
      • powrozowy Absolutnie 20.09.11, 15:42

        ...tak. Tylko ze to nie Ameryka tak na Mariusza dziala, Mariusz jest typowym Polakiem. Wiec prawda jest co napisales- tak samo reagowalby w Paryzu, Londynie czy Sydney.
        A do Trader Joe's nie pojdzie bo mu siem nie beda drobne wtedy zgadzaly, bo tam mozna kupic zdrowe i niedrogie jedzenie.
        Szpita lw Polsce? Nie, tez nie pojdzie, bo mieszka za friko w USA i stad nadaje koszmary o USA, wiec mu w celu podtrzymania tonu niepotrzebna taka wizyta.
      • kjking a ja NIE ! 20.09.11, 15:45
        Nie mieszkam w Polsce od lat.
        Polska to dziwny kraj, ale dziś nie o tym.
        WCALE NIE UWAŻAM, ŻE AMERYKA TO ... NAJLEPSZY Z MOŻLIWYCH !!!
        Każde państwo ma lepsze i gorsze okresy, każdy ... klub piłkarski, czy zakład pracy.
        Ameryka jest strasznie młodym państwem, wręcz tak młodym, że aż ...
        trudno to nazwać NARODEM.
        Tak naprawdę USA - NIE ma jeszcze nawet 150 lat historii!
        Bo dopiero od wojny domowej można mówić o państwie - przed nią
        stany w ramach USA były mnie połączone niż teraz jest Unia Europejska - która NIE jest
        przecież państwem!
        Amerykanie się tak zachowują jakby mieli za sobą TYSIĄCE lat historii jak Chiny czy Rzym.
        A nie mają !
        Ameryka przechodzi -choroby wieku dziecięcego- , a czeka ich jeszcze
        trudny okres dojrzewania!
        Takie mówienie o USA jakby było zawsze, od początków dziejów... jest ŚMIESZNE
        i przypomina rozmowy z 7 latkiem, który JUŻ wszystko umie i wszystko wie najlepiej.
        A sam tekst naprawdę przypomina -produkcyjniaka- znanego z czasów komuny.
        Takich tekstów w wszelakich TRYBUNACH było wtedy WIELE!
        A może nawet autor już wtedy pisał takie teksty?
        Tylko zachwalając -inny- JEDYNIE SŁUSZNY ustrój i kraj?
        Pozdrawiam
    • akai_73 Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 15:31
      Co to miało być ? PR'owskie kolorowanie US w dobie kryzysu ? Wiara w jedynie słuszną teorie ewolucji, którą wyprowadza sie ze szkół w niektórych stanach jest przejawem inteligencji ? Efekt cieplarniany, który jest niepotwierdzoną teorią w odniesieniu do działalności człowieka ? Spędy ludzi, którzy wierzą że "oś zła" jest odpowiedzialna za 9/11, wojny i konflikty w których uczestniczy US ? Populizm w czystej postaci daleki od obiektywizmu jaki powinien cechować felietoniste.
    • jur56 Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 16:25
      Jak można się równać z narodem o którym M. Danner pisze-" amerykanie wierzą , że
      władza służy dobru ludzi i postępowi .... nawet jeśli nie lubią tego czy innego rządu ....
      Takim narodem przyjemnie jest rządzić .
    • mamula66 Nonsens 20.09.11, 17:13
      Podobnych nonsensow na temat Ameryki nie czytalem dawno. Ostatnio chyba w czasach gdy podobne publikacje byly zamawiane przez Wydzial Propagandy PZPR.

      Autor zapomnial napomknac ze w Ameryce bija Murzynow!
      • dziewczyna.briana Re: Nonsens 20.09.11, 18:24
        Kazdy narod jednoczy sie w obliczu zdarzen takich jak 9/11. Jak autor zauwazyl na poczatku, rozne rocznice tez sa obchodzone w Polsce.
        Amerykanie ciagle jeszcze nie wstydza sie flagi i chca wierzyc w "American dream" ale wieszanie flagi jest coraz trudniejsze z kazda uroczystoscia. W zeszlym roku oficjalnie 15.1% ludzi w USA zylo ponizej "poverty line" i to wtedy kiedy jeszcze wiele z tych osob dostawalo unemployment. Teraz go juz nie dostaja.
        $1500 za przeswietlenie czy $3000 za MRI to bzdura. Nie ma to nic wspolnego z kwalifikacjami lekarzy. 51 milionow Amerykanow nie ma ubezpieczenia dlatego, ze 15 minutowa procedura kosztuje tyle ile kosztuje. $91,000 plus koszty wlasne za operacje to kolejna bzdura. Ludzie w USA sa zmeczeni, przestraszeni i zagubieni. "Antigovernment rant" staje sie codziennoscia. Ameryka zlikwidowala "intermediate jobs" i nie ma pomyslu co dalej. Finansowy kryzys, mieszkaniowy kryzys, zaczynajace dyktowac warunki korporacje i niezdolnosc samodzielnego utrzymania sie i nakarmienia. Ludzie stracili poczucie stabilnosci i zwyczajnie sie boja tego co bedzie jutro. Boja sie decyzji, bo nigdy nie podejmowali ich wczesniej i wiele osob zyje z dnia na dzien. Owszem, patriotyzmu nadal uczy sie w szkolach, dzieci spiewaja piosenki na czesc Ameryki, itp. Spora czesc z nich przestaje jednak spiewac kiedy za byle jaki college musza zaplacic $30K za rok, po skonczeniu ktorego maja duzo szczescia jesli znajda prace za $15 za godzine. Nie mozna z tego splacic studenckich pozyczek nie mowiac juz o normalnym codziennym zyciu. Wiec Ameryka czeka. Zgarnia pod siebie to co moze i czeka. Trudno powiedziec czy jest to dobry kraj czy nie. Zalezy co komu odpowiada. Sa ludzie, ktorzy nigdy stad nie wyjada, sa ludzie, ktorzy nigdy nie wyjada z Polski i sa ludzie ktorzy nigdy nie wyjada z dowolnie innego kraju. Wszedzie psuja sie schody i jak juz wszyscy wiedza wszedzie moze zdarzyc sie 9/11. Sa ludzie, ktorzy wierza w Ameryke. I dobrze, bo Ameryka bedzie bardzo tych ludzi potrzebowac przez wiele, wiele kolejnych lat.
        • powrozowy Re: Nonsens 20.09.11, 18:43
          dziewczyna.briana napisała:
          Teraz go juz nie dostaja.
          > $1500 za przeswietlenie czy $3000 za MRI to bzdura.
          To wcale nie jest zadna bzdura, panoramiczne zdjecie szczeki kosztuje w USA 360 dolarow. W Polsce- 50 PLN prywatnie. Kolonoskopia 3200 dol. endoskopia zoladka ponad 2000.
          I co z tego ?

          51 milionow Amerykanow nie ma ubezpieczenia dlatego, ze 15 minutowa procedura kosztuje tyle ile kosztuje.

          Dobry kawal :)

          $91,000 plus koszty wlasne z
          > a operacje to kolejna bzdura.

          Gybym cie znal to chetnie przeslalbym ci kopie rachunkow wystawionych przez Beth Israel mojemu ubezpieczeniu ( Empire Blue Cross). Obylo sie na szczescie be zdrastycznych kosztow, bo 91K to niewiele.




          > , dzieci spiewaja piosenki na czesc Ameryki, itp. Spora czesc z nich przestaje
          > jednak spiewac kiedy za byle jaki college musza zaplacic $30K za rok,

          Ta, tyle kosztuje Harvard, NYU, Columbia. nie siej wrobgiej propagandy.

          Co do reszty to supe. Niech sie niedorajdy za siebie wezma, naucza zawodu albo przynajmniej ANGIELSKIEGO, bo 80% tych co tu po szczescie i dobrobyt przyjechali czesto gesto po 10 latach pobytu nie potrafi sklecic kilku zdan. Teraz nadszedla czas by sie nauczyli. A jak im nie pasuje, to prosze bardzo. Droga otwarta dla 12 mln nielegalnych i kolejnych 35 legalnych. Moga wracac, krzyz na droge.
          • curvaturadiculo Re: Nonsens 20.09.11, 19:08
            Tylko, że wtedy gdy w Polsce radośnie ogłaszano, że do gdańskiego portu przypłynęły dwie pierwsze maszyny do MRI, w USA dwa dni po otrzymaniu skierowania na badanie
            było się już po nim.
          • dziewczyna.briana Re: Nonsens 20.09.11, 19:11
            powrozowy napisał:

            > dziewczyna.briana napisała:
            > Teraz go juz nie dostaja.
            > > $1500 za przeswietlenie czy $3000 za MRI to bzdura.
            > To wcale nie jest zadna bzdura, panoramiczne zdjecie szczeki kosztuje w USA 36
            > 0 dolarow. W Polsce- 50 PLN prywatnie. Kolonoskopia 3200 dol. endoskopia zoladk
            > a ponad 2000.
            > I co z tego ?

            Nic z tego. Ceny za uslugi medyczne w USA sa nieproporjonalne do zarobkow i zwyczajnie nieuczciwe. Jesli 15 minutowa procedura kosztuje tyle ile zarobek miesieczny w niektorych stanach, to jest ona zwyczajnie niedostepna dla wielu ludzi.

            >
            > 51 milionow Amerykanow nie ma ubezpieczenia dlatego, ze 15 minutowa procedura
            > kosztuje tyle ile kosztuje.
            >
            > Dobry kawal :)

            Kawal czego?? Tansze uslugi medyczne, tansze ubezpieczenia. Proste.

            >
            > $91,000 plus koszty wlasne z
            > > a operacje to kolejna bzdura.
            >
            > Gybym cie znal to chetnie przeslalbym ci kopie rachunkow wystawionych przez Be
            > th Israel mojemu ubezpieczeniu ( Empire Blue Cross). Obylo sie na szczescie be
            > zdrastycznych kosztow, bo 91K to niewiele.

            Ile trwala Pana operacja? Zalozmy ze trzy godziny. Ile osob przecietnie zarabiajacych w USA zarabia 10% czyli $9,100 za trzy godziny pracy??
            >
            >
            >
            >
            > > , dzieci spiewaja piosenki na czesc Ameryki, itp. Spora czesc z nich prze
            > staje
            > > jednak spiewac kiedy za byle jaki college musza zaplacic $30K za rok,
            >
            > Ta, tyle kosztuje Harvard, NYU, Columbia. nie siej wrobgiej propagandy.


            Ivy League kosztuje srednio $60K za rok. Kiepski uniwersytet stanowy kosztuje srednio $30K za rok. Lepszy uniwersytet stanowy kosztuje okolo $50K za rok i nie ma to znaczenia czy Panu czy mnie sie to podoba czy nie.

            >
            > Co do reszty to supe. Niech sie niedorajdy za siebie wezma, naucza zawodu albo
            > przynajmniej ANGIELSKIEGO, bo 80% tych co tu po szczescie i dobrobyt przyjechal
            > i czesto gesto po 10 latach pobytu nie potrafi sklecic kilku zdan. Teraz nadsze
            > dla czas by sie nauczyli. A jak im nie pasuje, to prosze bardzo. Droga otwarta
            > dla 12 mln nielegalnych i kolejnych 35 legalnych. Moga wracac, krzyz na droge.
            >
            • curvaturadiculo Re: Nonsens 20.09.11, 19:32
              Ty naprawdę chcesz procedury przy użyciu nowoczesnej aparatury liczyć na minuty?
              To komusze podejście okazuje się bardzo żywotne.

              Poprawne rozumowanie powinno policzyć wszystkie minuty potrzebne do wytworzenia
              tej aparatury.
            • powrozowy Pani pisze bzdury. Liczby : 20.09.11, 19:45
              Nie spierajmy sie o ideologie, gdy mozna uzyc liczb, by pokazac Pani ze pisze Pani skonczone bzdury. I tak:

              dziewczyna.briana napisała:

              > Ivy League kosztuje srednio $60K za rok.

              dpb.cornell.edu/documents/1000213.pdf
              www.studentsreview.com/ivy_league_compare.html
              Nie widze ani jednego poyzwj 60K i to z Room & Board.

              Kiepski uniwersytet stanowy kosztuje s
              > rednio $30K za rok. Lepszy uniwersytet stanowy kosztuje okolo $50K za rok i nie
              > ma to znaczenia czy Panu czy mnie sie to podoba czy nie.

              Kompletna BZDURA.


              www.calstate.edu/budget/student-fees/documents/comp_inst_10-11.pdf
              Dobry ( U Conn) nie przekracza 10 K.

              bardzo dobry ( SUNY) , kosztuje 14 320 a 30 total co o niczym nie swiadczy bo ktos kto nigdy nie studiowal, tez musi mieszkac, jesc, jezdzic i czasami przeczytac ksiazke. Wiec nie pisz juz prosze bzdur.
            • mamula66 Re: Nonsens 21.09.11, 00:48
              "Ile trwala Pana operacja? Zalozmy ze trzy godziny. Ile osob przecietnie zarabiajacych w USA zarabia 10% czyli $9,100 za trzy godziny pracy?? "

              Pzreciez to jest idiotyzm. Przyszedl do mnie hydraulik, popracowal godzine i wzial 300 dolcow. Ale z tych 300 dolcow musi zaplacic podatek, social security za siebie jako pracodawce i za siebie jako pracobiorce, ze samochod ktorym przyjechal, za lokal w ktorym ma firme, za prad i narzedzia. 300 dolcow nei idzie do jego kieszeni.

              Podobnie z operacja. Ja mialem operacje calkiem niedawno przy pomocy urzadzenia ktore kosztuje okolo 5 milionow. Pzredtem rzobiono mi MRI przy pomocy urzadzenia za milion dolarow. Przedtem tez zrobiono Xray (i to nie jedno) przy pomocy urzadzenia ktore kosztuje tylko pol miliona. Pzredtem zrobiono mi wiele testow krwi i czego sie tam dalo. Operacje robily 4 osoby, a w sumie z technikami MRI, Xray, laborantami zatrudnionych bylo przy mnei z 15 osob.

              Wszystko odbuwalo sie w budynku szpitala gdzie mialem opieke i ktory to szpital tez musi placic rachunki i podatki. Koszt wyniosl 18 tysiecy, ja zaplacilem z kieszeni dolcow 500. Niecale. Czekalem na caly interes tydzien, bo taka maszyna jest tylko jedna w okolicy. No i z tego 18 tysiecy szpital musial zaplacic lekarzom i za tych technikow, pielegniarki, prad i amortyzacje maszyn wartych 5 milionow lekko liczac. Ktore to maszyny szpital musial kupic a nie dostal od Swietego Mikolaja.

              W Polsce bym umarl. Dawno.

          • curvaturadiculo Re: Nonsens 20.09.11, 19:28
            > Co do reszty to supe. Niech sie niedorajdy za siebie wezma, naucza zawodu albo
            > przynajmniej ANGIELSKIEGO, bo 80% tych co tu po szczescie i dobrobyt przyjechal
            > i czesto gesto po 10 latach pobytu nie potrafi sklecic kilku zdan. Teraz nadsze
            > dla czas by sie nauczyli. A jak im nie pasuje, to prosze bardzo. Droga otwarta
            > dla 12 mln nielegalnych i kolejnych 35 legalnych. Moga wracac, krzyz na droge.
            >

            Obecna sytuacja chyba zaczyna obalać kolejny mit, że byle jaka robota i byle jakie kwalifikacje powinny być świetnie opłacane.

            Podaż chętnych na takie roboty zrobiła się za duża i ich cena zaczęła spadać, to wszystko.
    • 061445h Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 18:04
      Czy autor pisze o innej stolicy USA niz ta w ktorej ja mieszkam? Czy niektorzy na forum pisali o innym USA niz to ktore ja znam od ponad 50 lat? Wygladam przez okno na duzy parking i wsrod dobrze ponad setki samochodow nie widze ani jednego palacego 20 litrow na 100km. ( w USA mierzy sie ile mil moze przejechac samochod z galona paliwa). Czesto jestem w Europie wlaczajac w to Polske. Taki dzior na ulicach jak w Warszawie w stolicy USA nie zobaczysz. Takiego syfu na dworcach kolejowych jak w Warszawie czy Krakowie nigdzie w USA nie widzialem. I takich przykladow sa setli. Kto placi temu pismakowi za takie bzdurne i tendencyjane artykuly?
      • powrozowy To swietne pytanie ! 20.09.11, 18:46
        Kto mu placi. To kolejny artykul z serii antyamerykanskiego szczekania, chociaz tym razem sie zakamuflowal przez samo zakonczenie :)
    • plutokrata O co wiec chodzi z tymi wizami do USA ? 20.09.11, 18:51
      Od 20 lat ten temat byl walkowany pod kazdym katem, ku zenadzie zasiedzialej w USA Polonii? Prosili prezydenci, byli prezydenci, premierzy, ministrowie i cala gama pomniejszych.
      Uzyto wszelkich mozliwych argumentow, siegano po naprawde zenujace narzedzia nacisku. Od prosb do grozb i krygowania sie ze wcale wam nie zalezy.

      Wiec pytam, dlaczego Polacy nie przestaja tak namolnie zebrac o zniesienie wiz do takiego okropnego kraju ????????????????????????
      • curvaturadiculo Re: O co wiec chodzi z tymi wizami do USA ? 20.09.11, 19:05
        Bogatych Polaków, którzy chcą jechać do USA "turystycznie", nie stać by zapłacić za wizę
        i nie stać ich na przekonanie konsula, że właśnie mają zarezerwowany hotel gdzie w Górach Skalistych albo na Florydzie.
        • powrozowy Re: O co wiec chodzi z tymi wizami do USA ? 20.09.11, 19:48
          Ta...... Oni juz teraz maja "Ameryke w Polsce " ;-)
        • mamula66 Re: O co wiec chodzi z tymi wizami do USA ? 21.09.11, 00:54
          O to chodzi... Niedawno prasa polonijna doniosla o "kolejnym przesladowaniu Polakow". Facio na JKF zostal zapytany po co przyjechal do USA. "Zwiedzac" odpowiedzial. "A co?" zapytal urzednik. "San Francisco" odpowiedzial Polak. "A czym sie tam dostaniesz?" zapytal urzednik. "Taksowka" brzmiala odpowiedz.

          I juz siedzial w samolocie powrotnym. Po spedzeniu 24 godzin w areszcie.
          • powrozowy Dobry obyczaj..... 21.09.11, 15:10
            Nakazywalby podanie linka. Osobiscie spraw polonijnych nie sledze za bardzo mimo ze mieszkam w USA. Mam inne zycie.
            Gdybym ja byl na miejscu tego funkcjonariusza to tez odeslalbym Polaka z powrotem, bo USA z reguly nie wpuszczaja na swoj teren osob chorych psychicznie.
      • kotek.filemon Re: O co wiec chodzi z tymi wizami do USA ? 20.09.11, 22:56
        > Wiec pytam, dlaczego Polacy nie przestaja tak namolnie zebrac o zniesienie wiz
        > do takiego okropnego kraju ????????????????????????

        Nie Polacy tylko durnie chwilowo po. władzy (niezależnie od opcji). Nie mylmy jednego z drugim.
    • gazeta_zydorcza Mariusz Zawadzki, wyjasnienie zagadki.Zdjecia. 20.09.11, 20:32

      Jak sie spojrzy na zdjecia p. Mariusza to widac, ze ma cos z deklem. A ze nadaje na sluzbe zdrowia w USA to sie nie dziwie, ubezpieczenia najwyrazniej mu nie zafundowalo nawet nowych okularow :(

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/55,80277,3726512,,,,3821479.html
      bi.gazeta.pl/im/3/2693/z2693593X,Mariusz-Zawadzki.jpg
      Ilu ja takich widzialem, co wize na swoj parszywy los zrzucali na Ameryke, pogode, ciocie Danke, wujka Stacha, PiS, Kaczora zywego, martwego .....lista bez konca !

      Aha i Mariusz dla mnie przynajmniej to wyglada jakby lubil bic zone, a dla was ?
    • cmazui Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 20.09.11, 22:42
      I o czym wlasciwie jest ten artykol ? Kazdy zyja na na taki sposob jaki mu najbardziej odpowiada.
      Dzieki unijnym pieniadzom powstalo nieco w Polsce nowej infrastruktury, czy to upowaznia do krytykowania starszej bedacej w innym kraju ?
      USA to wielki kraj i nie chodzi tylko o powierzchnie, ale o stan emocjonalny spoleczenstwa. Kraj w ktorym ufa sie sadom i policji, kraj w ktorym urzednicy nie stawiaja bzdurnych przeszkod i nie traktuja petenta jak zlo konieczne.
      Mozna szukac dziur w drogach, ale lepiej szukac ich u siebie, mozna znalezc dziadostwo w kazdym kraju, w kazdym mozna znalezc i ladne rzeczy.
      Ta pisanina swiadczy tylko o frustacji uwazam.
    • lesio_111 Re: Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 21.09.11, 08:37
      Zachwyt autora nad pospolitym ruszeniem amerykanów w celu poprawy kraju jest infantylny.

      Cóż to za wielki kraj, który nie może się tak zorganizować, żeby szkoły były zawsze czyste, schody zawsze sprawne, ubodzy mieli domy. Cóż to za wielki kraj, że takie rzeczy robi się w czynie społecznym.

      Śmieszne.
    • rockville Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 21.09.11, 08:38
      W Ameryce jest inaczej. Pani kasjerka w sklepie spozywczym pakuje sprawunki, a butelki wklada w papierowe torebki, aby sie nie potlukly....To nie Polska czy Niemcy, gdzie kasjerka rzuca kupujacemu ze zloscia zakupy i plastikowa torbe..... I jezeli mowa o Washingtonie , to trzeba dodac, ze tam nie ma reklam, ktore daja Warszawie ten niezapomniany urok dzikiego kraju Trzeciego Swiata....
      • 3744meriva Re: Dowody na rzekomą wielkość Ameryki 06.10.11, 11:20
        Ej ty rockville - coś za dużo u ciebie tego rocka. Od kiedy to w Niemczech sprzedawczynie ze złością rzucają kupującemu zakupy. Gdzie miałaby te zakupy rzucać, na ziemię albo do wózka sklepowego ? Gdzie widziałeś takie wariatki cyrkówki bo ja setki razy kupowałem w Niemczach
        i ani razy tego rodzaju występów cyrkowych nie widziałem. Za torby plastikowe się płaci i z reguły kupujący sam po nie sięga. Takie sprzedawczynie długo by rzucały kliejentom same byłyby wyrzucone i to piorunem. Coś od tego rocka masz jakieś dziwne sklepowe wizje.
        Czas najwyższy trochę odpowcząć !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka