nowy-trend
26.09.11, 02:54
Dobry temat i całkowicie z panią zgadzam się - nie pójście do wyborów oddaje głos na te wszystkie miernoty parlamentarne które nic dla mnie oraz dla społeczeństwa uczyniły. Mieszkam od 25 lat na zachodzie i po ucieczce z "komuny" nie chciałem brać udział w jakichkolwiek wyborach gdyż nauczony "komunistycznym doświadczeniem" wiedziałem że to nic nie da. Jednak w demokrakcji jest inaczej ten mój jedyny głos ma dużą wagę gdyż tacy jak ja są miliony a to potęga z którą każda polityczna opcja musi się liczyć. Głos na kogo oddam jest poprzez porównanie programów wyborczych, zaufania do polityków dokładnie wysondowany. Jeżeli są w tym kraju problemy i nie spróbujesz im przeciwdziałać poprzez swoich wybranych przedstawicieli to jest krytycznie dla twoich problemów. Powiedzmy sobie wprost chcąc mieć udział w sterowaniu rozwojem mojego kraju, mojego regionu, mojego miasta, mojej wioski - muszę pójść do wyborów.