Dodaj do ulubionych

Czyszczę fugi szczoteczką

    • caleebius Czyszczę fugi szczoteczką 29.09.11, 07:16
      a dla mnie to trochę dziwne - ci ludzie nie potrafiąszukać pracy albo nie potrafią pracować.
      - wysyłają cv jak popadnie i dziwią się że nikt nie oddzwania,
      - okrajają swoje wykształcenie i porobione kursy
      - wytrzymała 3 tygodnie w GB - dlaczego nie została dłużej? Może by się udało coś znaleźć.
      - wstydzą się pracy - praca nie hańbi - do pracy chodzi się żeby zarabiać pieniądze a nie żeby spotykać znajomych.

      Ten artykuł jest chyba o PiSiakach - pokończyli jakieś politologie, psychologie i zarządzania i oczekują nie wiadomo czego. Po takich studiach zawsze jest ciężko znaleźć pracę - dobra rada - przekwalifikować się, wyjechać za granicę choćby na zmywak na początek. NAUCZYĆ SIĘ PRACOWAĆ a nie że nie była w stanie wejść do supermarketu bo ją znajomi zobaczą...
    • zigzaur Chorobliwe zamiłowanie kobiet do sprzątania 29.09.11, 07:28
      jest objawem choroby nazywanej ZChN czyli zespołu chronicznego niedo...
    • toberson POdziekujcie Tuskowi ze was wyrabal!! 29.09.11, 07:44
    • toberson Cuda Tuska wykonczyli Polske!! 29.09.11, 07:44
    • antypo-lityk Re: Czyszczę fugi szczoteczką 29.09.11, 07:44
      @elektronick! Masz rację! Wszystkie debilowate pomioty znanych partyjniaków (a nawet w mojej okolicy kościelnych muzykantów) te kierunki kończą. hihihaha oleńka kosieńka,...5-cioro. Tylko ci mają układy. Do tego dodałabym kierunki udzkie od sariusza polskiego, antka napoleona i rżnięej sprawiedliwości. Tylko w odzi jest bogata spółdzielnia mająca duży udział w posadkach budżetowych, więc debile mają szanse tam i w tzw. pozarządowych finansowanych z UE. Normalny, zdolny, z wysokim IQ, z talentem nie ma tam szans, bo zagraża. Przyjrzyjmy się wykształceniu i zawodom tego q...stwa, które ma parcie do parlamentu. I to jest to!!! Rozmnożą się i znowu te pseudonauki z miasta odzi!!!
      • mniklasp Re: Czyszczę fugi szczoteczką 29.09.11, 08:07
        naprawde wspolczuje tym ludziom, nigdy nie bylem w takiej sytuacji , chociaz nigdy przenigdy nie wrocilbym na garnuszek do rodzicow czy korzystal z ich pieniedzy ,nawet pozyczki. ja mam 56 lat i to jest teraz inne pokolenia, raczej maminsynkow i mieczakow.wsplczuje z ludzkiego odruchu ale nie szanuje takich ludzi.Jjedna mowi ze sie wstydzi pracowac w sklepie bo co znajomi powiedza, oj dluga jest wasza droga do normalnosci.albo facet sprzata jak ktos wyrzyga.
        Jak mieszkalem w Polsce, starcilem prace w fimie , kierownik, 5 ludzi pod soba itpstarcile parec , poszedlem do firmy malowac domy na 5 miesiecy. t byl 1986 rok, nie bylo wstydu, pozniej wyjechalem z Polski, w knadzie sprzedawalem rowniez kwaiaty o 4 rano a pozniej pieklem w nocy donaty9paczki).tak bylo 2 lata , pozniej USA , kalifornia malowalem domy 2 lata pozniej wzialem pozyczke i zrobilem finanse MBA.mialem 39 lat zaczalem kariere w finansach , bylem dobry, zarabialem 100 tys rocznie po roku w Boeingu, pozniej ITT wycenialem projekty rzadowe na 300 -400 ml dol jeden dla Air force, NVSEA,DARPA. Super praca i ciekawi ludzie, rzucilem w styczniu prace zeby rozwijac rodzinny biznes, pracy duzo i wiecej ale wiem tez za co. mamy nieruchomosci w kalifornii i mamy wielokrotnie tego co zarabialem w korporacjach.Dzisiaj zadzownil do mnie rekruter ktory mnie wyszukal w bazie danych czy chce poprowadzi dzial analiz finansow w duzej hich tech korp.odpowiwedzialem ze jako konsultant maks 20 god wtygodniu to rozwaze.Mysle ze chac na pelen etat , to dziekuje, nie potrzebuje wiecej pieniedzy, potrzebuje sprzedac moja wiedze i doswiadczenie ludziom ktorzy tego potrzebuja. MOja maksyma, zrob kurs finansowy , ksiegowy, badz jakim specjalista i nie wsydz sie inncyh , nie kradniesz nie wyciagasz lapy po pieniadze , miej godnosc, bedziesz szanowal siebie , kazda praca jest dobra, nic nie jes hanbiacego w sprzataniu kibli jezeli jest to plan na przezycie na krotko a nie na zycie.
        • nemecpiotr Re: Czyszczę fugi szczoteczką 29.09.11, 16:54
          tak samo pracowal moj ojcieci jego brat. 100% sie zgadzam. jest jedno ale.
          teraz USA sie zmeinilo i dolar nic nie wart. w 1970 roku moj ojciec kupil za 70tys dolcow kamienice w Polsce- dzisiaj jej wartosc to ok 7mln EURO. Ja sobiscie moglbym zyc na
          rodzinnym ale mam ambicje zeby tak nie robic. Swiat sie zmienil. Mnie osbiscie bardzo odpowiada kultura pracy w Japonii i szacunek dla pracy. w Polsce naprawde...stada cwaniaczkow i najmadrzejszychcw...i, ogolnie nie wielie sie rozni Polska or ROsji.
          Co wiecej w MOSKWIE mam DUZO lepsze wrazenia- zatrudniaja najlepszych
          i placa ile ich przkonasz jestes wart. Uwazam ze Polska jest naprawde okropnie ZNEPOTYZOWANA. Tutaj 44PKB to urzedasy i ich rodzinki
    • demonsbaby brak zaradności i 29.09.11, 07:50
      ... niestety w przeważającej większości układy. Jeżeli "świeżo upieczony" absolwent wierzy, że jego nabyta wiedza teoretyczna jest haczykiem na rynek pracodawcy to musi się zmierzyć z rzeczywistością, że tak nie jest. O ile fach się liczy to tylko w powiązaniu ze stażem lat pracy - a min. to przynajmniej 5 lat i wzwyż.

      Pytanie jak zapewnić zatrudnienie nawet na okres 5 lat, skoro w większości przedsiębiorstw skarbu państwa, instytucjach i organizacjach samorządowych, większości służb mundurowych - gdzie istnieje nabór dla ludzi "teoretycznie" bez doświadczenia zawodowego - kluczem do zatrudnienia są: UKŁADY I ZNAJOMOŚCI, tudzież koneksje rodzinne (etc.) wśród decydentów aktualnie partii rządzącej?

      Z drugiej strony, po skończeniu konkretnej specjalizacji, jeżeli nie można się "nigdzie zahaczyć" - to należy podjąć się pracy w innym zawodzie, a swoje umiejętności przekwalifikować. I nie jest nowością, że obecnie jest masa ludzi z kilkoma specjalizacjami bo tak łaskawym okazał się rynek pracy, czy też z wyższym wykształceniem myją kible na statkach czy w innych krajach - ale, ale ... ZA JAKĄ KASĘ? Miesięczny przychód takiego mycia kibla to co najmniej pół roku pracy biurowej na urzędowej posadce.
      A takiemu studentowi - mycie kibla z pewnością przyniesie jedno - naukę pokory do życia i umiejętność znalezienia miejsca w szeregu, bo sama wiedza nie jest wyznacznikiem umiejętności i "pożądania" pracownika na dane stanowisko.

      Poza tym, coraz bardziej uwidacznia się system kształcenia... o ile jeszcze 10-15 lat temu student oprócz uczęszczania na zajęcia i zgłębiania wiedzy oprócz wykazania się znajomością zagadnień musiał umieć wykazać się samo-zdyscyplinowaniem, o tyle w dzisiejszych czasach pojęcie "zdyscyplinowania" jest abstrakcyjne. Natomiast wiedza nabywana ... no cóż, chyba tu się kłania umiejętność logicznego myślenia ... po co było się uczyć na pamięć, skoro umiejętność myślenia i wiązania faktów leży na dnie?

      Przykro mi drodzy studenci, ale mając was na stażach nawet po uczelniach technicznych - ciężko się z wami pracuje, bo ... bo jedynym tłumaczeniem jest to, że "na uczelni takich zagadnień nie wykładali". Może i nie, ale skoro, żeś uczył się jeden z drugim zagadnień pokrewnych to włącz myślenie i zacznij wiązać jedno z drugim. Jesteście, niestety, coraz mniej zaradni, a studia traktujecie jako nie tyle zaspokojenie własnych ambicji, a jedynie jako wyznacznik rynku pracy ... efekt jest taki, że mamy masę ludzi wykształconych - w tym przeważającą część niedokształconych po kierunkach co najmniej zadziwiających, które w rzeczywistości nie mają odzwierciedlenia w praktyce, coraz mniej pracowników fizycznych ... co daje przewagę pracodawcy na rynku zatrudnienia i może przebierać jak w rękawiczkach.
    • extrafresh Trzeba się było uczyć matematyki i fizyki! 29.09.11, 07:52

    • antypo-lityk Re: Czyszczę fugi szczoteczką 29.09.11, 07:53
      A słyszałeś matoła profesora krzemińskiego!? To ci słowotok na temat bzdetów. Jestem przeciwko homofobii, braku tolerancji ale przywileje dla gejów i lesbijek tj. projekty finansowane z finansów publicznych tzw. NAUKOWE (SIC! pewnie kilka wycieczek zagranicznych zrobił za te pieniądze i jak zwykle dał zarobić MillwardBrown SMG/KRC, żeby wyprowadzić poza ten frajerski kraj) za poparciem tej co z PiS do PJN a teraz PO. Bo gdzie to goowno zarobi na papu!?
    • aniabajk Czyszczę fugi szczoteczką 29.09.11, 07:55
      Wzruszające ;) :P
    • trymerek Czyszczę fugi ...i OK 29.09.11, 07:56
      Wyższe szkoły biznesu,zarzadzanie itp.itd,kierunki na wszystkich uczelniach i niby uczelniach.Totalna nadprodukcja dyplomów a to za czesne a to za dobry wynik uczelni.Profesorowie na kilku etatach,klepanie przez asystentów wzorów z dalekiej przeszłości,oderwanie od praktyki i mamy uczonych TYLE ŻE BEZRADNYCH W ŻYCIU OSOBISTYM I ZAWODOWYM./pomijam to ze kazdy z tych młodych widzi sie od razu na kierowniczym stołku,przy czarnym biurku,za drzwiami sekretarka a pod fitmą Volvo.
    • litespeed Re: Czyszczę fugi szczoteczką 29.09.11, 07:57
      Co racja to racja
    • ravenom Ja tez Pracowalem ciezko zanim... 29.09.11, 07:57
      Mam inz. W trakcie jak i po studiach pracowalem nie tylko jako inz... Na studiach zasowalem gdzie sie dalo Akwizycja, Drobne uslugi Ukladanie towaru na polkach. Cieszylem sie ze mam prace. Praca studia i szukanie nowych firm to jedyna droga.
      Po studiach mialem fart z praca bez znajomosci mimo wszystko trzeba miec jaja.
      Studia i dyplom to nie magiczny papier rodem z Hoghwardu z ktorym kazde drzwi stoja otworem. Idac na studia trzeba miec juz plan pomyslec o praktykach w trakcie studiowania i zaplanowac sobie z grubsza 'specjalizacje' bo taki POLITOLOG, EKONOMISTA czy INZ to niestety nie umie wiele. Co gorsza czesto wydaje im sie ze wiedza wszystko bo sa juz 24h po obronie....
      Powodzenia.
      • sim.salabim Re: Ja tez Pracowalem ciezko zanim... 29.09.11, 10:46
        I ja pracowalam ciezko na studiach (ekonomicznych) i po studiach. Na studiach dorabialam jako hostessa, w wakacje albo UK (wtedy jeszcze trzeba bylo miec pozwolenie na prace wakacyjna na farmie) albo zaklad produkcyjny w Polsce. Na ostatnim roku studiow zaczelam szukac pracy i po 9 miesiacach znalazlam prace w roli sekretarki-recepcjonistki. Praca obrzydliwa i uwlaczajaca, za 800 PLN miesiecznie. Ale taka byla to taka wzielam. Potem szybko sie przenioslam do miedzynarodowej firmy do obslugi klienta, a nastepnie do innej miedzynarodowej firmy. Kto pracowal w Polsce w obsludze klienta ten wie, jak psychicznie ciezka to praca, jak Polacy-klienci traktuja takie osoby. Teraz, po 12 latach, siedze sobie na kierowniczym stolku, w glownej siedzibie firmy w Skandynawii, i zycie jest piekne. Ale na to trzeba zasluzyc i zapracowac. A Ci ludzie z artykulu to by chcieli wygodna prace tylko dlatego ze dyplom dostali.
    • mirarob Czyszczę fugi szczoteczką 29.09.11, 08:10
      wybory dokonywane przez mlodzież zdumiewają, na każdym rogu bezrobotny politolog, socjolog, psycholog itp. a młódź pcha się na te studia, chociaż wiadomo, że perspektywy pracy żadne praktycznie.. Szkoda, że nie ma im kto tego tłumaczyć - rodzice? nauczyciele? rodzina?
    • aeromonas Czyszczę fugi szczoteczką 29.09.11, 08:11
      Politologia, socjologia, psychologia, zarządzanie i marketing - przecież już od dobrych kilkunastu lat wiadomo, że absolwentów tych kierunków jest za dużo. No wyobraźmy sobie - iluż politologów potrzeba??? Te kierunki może warto studiować jako podyplomowe, mając już w kieszeni solidny dyplom inżyniera, diagnosty laboratoryjnego czy lekarza. Prawda jest taka: to są łatwe studia, na które łatwo się dostać (bo politologia, socjologia, psychologia, zarządzanie i marketing są na prawie każdej uczelni i "uczelni") i łatwo skończyć bez wysiłku. Dlatego są wybierane przez większość, no powiedzmy eufemistycznie - przeciętnie zdolnej młodzieży. Potem idzie taki na rozmowę o pracę i okazuje się, że poza brakiem "twardych" kwalifikacji nie potrafi poprawnie się wysłowić, jego wiedza ogólna o świecie jest na żenującym poziomie, rozumuje nielogicznie, nie umie policzyć procentów (bo ja humanista jestem!), a znajomość 2 języków ogranicza się do rozmowy o pogodzie z błędami gramatycznymi. No i pozostaje praca w Biedronce, zresztą sama w sobie pożyteczna i szlachetna. Robimy krzywdę młodzieży proponując jej ZBYT DUŻO miejsc na studiach. Kiedyś studia były zarezerwowane dla najzdolniejszych, trzeba było przejść przez gęste sito egzaminów wstępnych (5-6 albo więcej kandydatów na jedno miejsce), a potem ostro harować, żeby skończyć, bo poziom był naprawdę wysoki. Reszta kończyła przyzwoite szkoły pomaturalne, które dawały konkretny zawód: księgowego, fryzjera. Myślę, że za jakiś czas zaczniemy wracać do dawnego systemu kształcenia, bo był o wiele lepszy.
    • ja-kub Artykuł o wyborcach PO :) 29.09.11, 08:12
      Młodzi ludzie którzy myślą że coś umieją bo mają papier.
      • gronostaj8 Raczej PiS... 29.09.11, 08:22
        > Młodzi ludzie którzy myślą że coś umieją bo mają papier.

        Młodzi, którzy węsza wszędzie układ i że cały świat jest przeciw nim.

        Po za tym wstydzą się pracy fizycznej :/
        Ja jestem programistą, ale jakbym poszedł jako magazynier, kasjer czy sprzątacz to nie wstydziłbym się tego. I miałbym w d*pie co znajomi pomyślą. Widać że na studiach to było towarzystwo wzajemnej adoracji.
        • simply_z Re: Raczej PiS... 29.09.11, 10:28
          Ja jestem programistą, ale jakbym poszedł jako magazynier, kasjer czy sprzątacz
          > to nie wstydziłbym się tego. I miałbym w d*pie co znajomi pomyślą.
          jasne ,juz to widze;)
    • gronostaj8 politologia/psychologia/socjologia to nie studia 29.09.11, 08:18
      bardziej trzeba by to traktować to jako hobby albo nic nie znaczące kursy. To samo z filozofią czy historią - ale absolwenci tych kierunków chociaż o tym wiedzą.
    • joankb Czyszczę fugi szczoteczką 29.09.11, 08:21
      Ręce opadają.. Specjalista od zarządzania. Widzi od środka nieźle prosperującą firmę usługową, widzi jak pracuje taka firma, widzi, że firma zarabia - i nie potrafi prostych wniosków wyciągnąć. "Uprawnienia" robią ludzie w zawodówce, rynek łatwy nie jest - ale jest.
      Czym on cholera chciał zarządzać. Fabryką Airbusa, tak na początek?
    • fury11 Czyszczę fugi szczoteczką 29.09.11, 08:27
      Nie można potępiać tych młodych ludzi. Jeszcze nie rozumieją, że studia nie są wartością samą w sobie. Są - to zrozumiałe - pochłonięci swoim stanem psychicznym, analizują swoje "nieszczęście", wstydzą się przekroczyć próg hipermarketu. Spuścizna dawnego myślenia, że ten po studiach to już ktoś, kwiat narodu i wszyscy powinni przyjmować go z pocałowaniem ręki. Nawet po tak nieprzydatnych, ale modnych dziś kierunkach typu socjologia, psychologia czy zarządzanie (tych po zarządzaniu jest nadprodukcja).
      Nie ma się czego wstydzić, nie ma co się roztkliwiać. Żadna praca nie hańbi. Można zaczynać chociażby od łopaty. W firmie znajomego chłopak po psychologii jest ochroniarzem i wcale nie narzeka.
      A w mojej firmie na gwałty szukali niedawno kogoś z prozaicznym rosyjskim. Nie znaleźli, bo przecież to nie jest język trendy i w ogóle niepatriotycznie jest go znać.
    • freakwave serio zabawne jest to, ze mamy tu cale spektrum 29.09.11, 08:28
      humany
      ZiE politologia, psychologia, socjologia, brakuje tylko legendarnej ekonomii :D
      czy ludziom juz nie wbito do glowy ze po tych kierunkach pracy nie ma? ze fajnei sie studiuje bo to powtorka liceum, ale potem z robota krucho? ciekawe czemu w tym zatrwazajacym artykule nie ma zadnego inzyniera czy medyka? nie ma bo oni ryli cale studia z nosem w ksiazkach wiedzac ze pierwsze wrazenie w ich przypadku nie opiera sie glownie na markowym kostiumie i gadaniu sryliardem jezykow a na scisle okreslonych potrzebnych pracodawcy kompetencjach w waskiej dziedzinie...
      jak komus nie chce sie inwestowac czasu w wiedze, to coz... glupich nie zal, niech myja kible i czyszcza fugi szczoteczka, do tego sie nadaja:P
      • sim.salabim Re: serio zabawne jest to, ze mamy tu cale spektr 29.09.11, 10:57
        Ekonomia nie jest nauka humanistyczna tylko scisla. Niestety wielu ludzi myli pojecia. Przeciez ekonomia to przede wszystkim liczby! Skonczylam AE (teraz Uniwersytet Ekonomiczny) w Krakowie w 1999 i zapewniam Cie, ze nie obijalam sie. Co semestr miedzy 5 a 14 egzaminow - czy tyle jest na medycynie? Tyle ze ja mam dobra prace, choc zaczynalam od zera. I nigdy nie mialam przekonania ze mi sie etat nalezy, tylko ze musze sobie na niego zapracowac :)
        • basiek_inc Re: serio zabawne jest to, ze mamy tu cale spektr 29.09.11, 14:00
          I tu właśnie widać poziom twojego wykształcenia kochanie... Ekonomia jest nauką humanistyczną!
    • hiszpan25 Czyszczę fugi szczoteczką 29.09.11, 08:35
      Nie bez powodu krazy wiele kawalow o mozliwosci znalezienia pracy po politologii, socjologii, pedagogice... Gdy konczylem studia na Politechnice to prace dostalem jeszcze przed obrona dyplomu... juz wtedy na start zaproponowano mi srednia krajowa... Kuzynka skonczyla stomatologie... tez zaraz po studiach znalazla prace... zaczela od 1.5 sredniej krajowej...
      po zrobieniu dyplomu z "mniemanologii stosowanej" raczej trudno spodziewac sie ze pracodawcy beda stali w kolejce z ofertami...
      PZDR!
    • onitor Czyszczę fugi szczoteczką 29.09.11, 08:35
      "U nas przyszliby sami kibole i skończyłoby się zadymą większą niż w Londynie." ohohoho yntelygent wielki się znalazł :D licencjat z zarządzania i myśli, że jest nie wiadomo kim. kocham takie artykuły, niesamowicie mi poprawiają humor :)
    • sselrats Ci mlodzi zdolni ludzie zapominaja, ze studia 29.09.11, 08:50
      sa wartoscia sama w sobie i nie nalezy oczekiwac, ze sie po nich znajdzie prace.
    • sim.salabim No tak 29.09.11, 08:51
      Akwizycja nie, za granica nie, urzad nie - no to coz w tym dziwnego, ze nikt Was do pracy przyjac nie chce? Gdzie zdobedziecie to doswiadczenie, skoro nie chcecie go zdobywac? Wolicie byc ochroniarzem, niz sprobowac 3 miesiace w urzedzie, wolicie nosic paczki. Albo byc sprzataczka w UK w hotelu - ciezka praca? moze i tak, ale jak ktos wytrzymuje tylko 3 tygodnie, to co sie dziwic, ze zaden pracodawca takiej niemoty przyjac nie chce.
    • mirgrab historie młodych, zdolnych ludzi, przekonanych... 29.09.11, 08:51
      Może młodych ale czy zdolnych i aktywnych to wątpię.Na studiach to może mogli się wykazać wynikami w nauce ale życie i praca zawodowa to zupełnie inna bajka.Skąd się bierze w tych młodych ludziach taka ślepa wiara w etat, stałą pensyjkę i tym podobne bzdety.Jeden z młodych pisze że widzi jaka kase "czeszą" w firemce w której pracuje przy montażu wyposażenia mieszkań.Ale pewnie przez głowę mu nie przeszło aby otworzyc własna firmę i samemu "czesać". Bo jemu należy się etat, najlepiej menagera.Specjalistów od zarządzania w Polsce po roku 90-tym wykształcono setki tysięcy.Trzeba było myśleć o tym przy wyborze kierunku studiów. Od roku 2005 prowadzę jednoosobową firmę konsultingową nastawioną na pozyskiwanie środków unijnych dla małych firm. Można z tego żyć i to nieźle. Mam też jedną zasadę której nie zamierzam złamać.Nie zatrudniam żadnych pracowników.Chyba że na zasadzie samozatrudnienia sami się zatrudnią.Jak ktoś chce chorować,jechać na urlop itp to na własny koszt. Są wtedy bardzo zdrowe relacje.
    • ranita_08 Żałosne 29.09.11, 08:58
      Nie no powalił mnie ten artykuł. Sama 5 lat temu skończyłam studia i to właśnie politologię.Poszłam na nie z tzw. "pasji". Oczywiście po obronie było tak jak w artykule- zero propozycji pracy, więc pożyczyłam pieniądze od rodziców żeby iść na 2 studia (już przemyślane pod kątem rynku) a w między czasie pół roku "stażowałam" za DARMO w biurze rachunkowym żeby się czegokolwiek SENSOWNEGO nauczyć. Po pół roku poszłam już do pracy, ale za na prawdę marne grosze- do klienta mojego biura rachunkowego. Teraz po 5-6 latach mam skończone 2 kierunki, jeden hobbystyczny, drugi sensowny i jeszcze podyplomowe i teraz nieźle zarabiam, ale jak słyszę takie łzawe historie to śmiać mi się chce.

      Gwiazda jedna z drugą kończą nie przemyślane kierunki (nie twierdzę że nie ciekawe) i oczekują że praca "musi być" bo ja się przecież uczyłem/am. Inni też się uczyli, ale czego innego i to jest bardziej przydatne pracodawcy.

      Zamiast jęczeć i obwiniać cały świat to może np. przekwalifikować się i popracować jakiś czas za darmo żeby złapać kontakt- korona z głowy nie spadnie.

      Dla jednego z bohaterów 500 zł to były śmieszne pieniądze, ale chyba i tak lepsze od 0 ? A od czegoś trzeba zacząć. Wychodząc z murów uczelni nie zostaje się od razu głównym managerem :-))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka