Dodaj do ulubionych

Te okropne bogate dzieciaki

17.10.11, 08:53
Dzieciaki zawsze łatwo podchwytują hasła buntownicze. Jednak bunt w wykonaniu beneficjentów kapitalizmu jest żałosny. Oczywiście być buntownikiem jest teraz TRENDY , ale najpierw niech pozbędą się swoich kart bankowych i w ten sposób wyrażą swój sprzeciw wobec nieuczciwego systemu. Proste?
Obserwuj wątek
    • ambegen Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 08:54
      Może z obecnym systemem jest coś nie tak, ale nie kapitalizmem i w tym jest problem. W kapitalizmie, i nie tylko w kapitalizmie, nie można żyć bez końca ponad stan, a taki styl życia uprawiają dzisiejsze społeczeństwa zmieniając system tak aby się dało urzeczywistnić absurd wydawania więcej niż się ma. System, który dzisiaj funkcjonuje z kapitalizmem ma niewiele wspólnego, ale pewne prawa działają nie tylko w kapitalizmie, są bardziej ogólne. Może warto byłoby wytłumaczyć ludziom, że żeby wydać najpierw trzeba mieć, a żeby mieć trzeba zarobić, a żeby móc zarabiać to trzeba mieć możliwość uczciwej pracy wolnej od regulacji i opodatkowania na poziomie 40-50%. Zachłanność socjalna i oburzenie nic tu nie da.
      • royal_pl Re: Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 10:13
        Otóż to. Dzisiejszy ustrój gospodarczy, panujący w krajach tzw. Zachodu (w tym w Polsce), ma niewiele wspólnego z kapitalizmem, którego filarami są przecież wolny rynek, oszczędność i praca. A tym czasem zamiast wolnego rynku mamy coraz większa jego państwową regulację, zamiast oszczędności, życie na kredyt, a zamiast pracy lenistwo i rożnego rodzaju zasiłki. Taki stan rzeczy nie może trwać w nieskończoność i właśnie się kończy, a zaczyna okres w którym trzeba się wziąć do roboty i spłacić długi, zaciągnięte nie tylko przez nas, ale i przez poprzednie pokolenia po II WŚ. Tyle tylko, że ludzie przywiązani do socjalu nie chcą się z tym pogodzić i nie chcą nic spłacać, ani tym bardziej pracować. Oni wciąż chcą żyć na koszt przyszłych pokoleń...
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Kult cargo 17.10.11, 10:44
          "Nie mają prawa protestować"

          - Protestować ma prawo każdy. Więcej, powinniśmy baczyć, co się z tego wszystkiego rozwinie, bo swego czasu Urban też mówił, że ruch Solidarności jest bez sensu, i z pewnej perspektywy brzmiało to rozsądnie. Ale czasem z nierozsądnych rzeczy wyrasta coś dobrego.

          Tylko z drugiej strony - protestować mają prawo, ale muszą też zdawać sobie sprawę z wiarygodności swojego wizerunku. Młodzież z liceum, gdzie czesne za miesiąc wynosi 800 zł niesie transparenty "Chcemy żyć w dobrobycie" - no nie ma siły, to nie może wyglądać inaczej niż śmiesznie.

          Jeden publicysta napisał dziś w Rzeczpospolitej tekst raczej niewarty linkowania, ale jedno stwierdzenie mu się udało: Że to wszystko jest jak kult cargo. Na wyspach Pacyfiku istnieje religia polegająca na tym, że tubylcy wyplatają ze słomy samoloty i całe lotniska, w nadziei że przyleci samolot i przywiezie im wiele pięknych rzeczy z krajów białych ludzi. Na tej zasadzie w polskim życiu publicznym wiele idei kopiuje się bezmyślnie z Zachodu, w nadziei, że przez to staniemy się wreszcie zachodnim, nowoczesnym krajem. Nie patrząc, czy to kopiowanie w ogóle ma w naszych warunkach sens.

          W USA "oburzeni" protestują przeciwko dotowaniu wielkich prywatnych biznesów z ich podatków. I OK. Zatem w Polsce racjonalne byłoby protestować przeciwko np. zjawisku, które wygląda na zmowę deweloperów z państwem: Mianowicie państwo z naszych podatków dopłaca do kredytów mieszkaniowych, a w efekcie deweloperzy nie muszą obniżać cen.

          Tymczasem młodzież niosła na transparencie napis: "Nie płacimy za wasz kryzys!"
          Pomyłka! Tam powinno być: "Nie płacimy za wasz kredyt!"
          • sakoveba Naiwny kult kapitalizmu, Anuszka;-) 17.10.11, 11:42
            Dlaczego w ogóle uważasz, że nasze potrzeby mieszkaniowe mają zaspokajać deweloperzy, czyli ludzie, którzy swoją działalność wykonują dla prywatnego zysku.

            Czy pewność, że system oparty na chciwości (bo niby na czym?) najlepiej zaspokoi społeczne potrzeby, nie jest aby obłudną a niebezpieczną mrzonką?

            No, a dopłacanie deweloperom z państwowych pieniędzy to jest już także drwina z idei wolnego rynku.

            W USA "dla dobra nas wysztkich" dopłaca się miliony z kieszeni podatnika bankierom.

            Sorry, nie o taki "socjal" nam chodzi;-)
            • kirdan1 Re: Naiwny kult kapitalizmu, Anuszka;-) 17.10.11, 12:20
              A jaki to niby system ma te potrzeby społeczne zaspokajać? Halo... halo.... czy słyszę może słowo "socjalizm"? :-D Czyli system w którym tysiące Ważnych Urzędników Na Ważnych Stołkach ma decydować jakież to są potrzeby społeczne, jak je zaspokajać i rozdawać po uważaniu? To ja dziękuję.

              Poza tym - to nie system oparty na chciwości nam się narzuca. To my, chciwi ludzie, go stworzyliśmy. (Prawie) każdy z nas chce więcej - nowsze, lepsze, ładniejsze. Ów "system oparty na chciwości" jedynie zgrabnie wpasowuje się w naszą naturę. A wszelkiego rodzaju akty i akcje humanitarne, zakony żebracze, WOŚP itd to jedynie ładne i chwalebne ale jednak wyjątki potwierdzające regułę.
              • hirszhahr Re: Naiwny kult kapitalizmu, Anuszka;-) 17.10.11, 15:32
                Biedaku, to tylko dwa terminy znasz - kapitalizm i socjalizm? A mutualizm, insurekcjonizm, municypalizm, ekologizm społeczny, minarchizm? A kuku.

                Doucz się, a potem bierz udział w polemikach.
              • przekorny_plus Re: Naiwny kult kapitalizmu, Anuszka;-) 17.10.11, 15:59
                Otóż to. Powiedział Kapuściński, że jeżeli bogate społeczeństwa dobrowolnie nie zredukują konsumpcji, to świat czeka niewyobrażalna katastrofa. A ja słyszę (dzisiaj rano w Tok FM), że postulat "mnie musi być lepiej niż moim rodzicom, a moim dzieciom lepiej niż mnie" jest naturalny i według niego świat się rozwija. Tylko jak długo?
            • konto.do.komentarzy Re: Naiwny kult kapitalizmu, Anuszka;-) 17.10.11, 15:14
              > Czy pewność, że system oparty na chciwości (bo niby na czym?) najlepiej zaspoko
              > i społeczne potrzeby, nie jest aby obłudną a niebezpieczną mrzonką?

              Cholera, ten system już zaspokaja inne potrzeby. Dzięki chciwym i drapieżnym dostawcom internetu możesz oburzać się na chciwych i drapieżnych deweloperów.
          • hirszhahr Re: Kult cargo 17.10.11, 15:27
            Nikt w Warszawie nie niósł transparentu "chcemy żyć w dobrobycie".

            Wśród haseł na Wall Street jest mnóstwo haseł o zmianie samoorganizowania się społeczeństw, poruszające kwestie ekologiczne, wyzysk w III świecie, hipokryzję polityków, antywojenne i przeciw policji, domagające się wolności w decydowaniu o kształcie swego życia a nie wtłaczaniu w schemat zarabiaj-kupuj, o dotowaniu nauki i kultury, szkolnictwa ... Co ty pieprzysz, widzisz wszystko przez pryzmat pieniędzy jedynie?
            • goral27 Re: Kult cargo 17.10.11, 15:42
              > Wśród haseł na Wall Street jest mnóstwo haseł o zmianie samoorganizowania się s
              > połeczeństw, poruszające kwestie ekologiczne, wyzysk w III świecie, hipokryzję
              > polityków, antywojenne i przeciw policji, domagające się wolności w decydowaniu
              > o kształcie swego życia a nie wtłaczaniu w schemat zarabiaj-kupuj, o dotowaniu
              > nauki i kultury, szkolnictwa ... Co ty pieprzysz, widzisz wszystko przez pryzm
              > at pieniędzy jedynie?

              W wolnym tlumaczeniu: studentom "humanistom" i leniom obibokom nie chce sie pracowac. Sa na to zbyt fajni. Dajcie im jakies ladne mieszkania i nakarmcie ich, oczywiscie za darmo, natychmiast! I inni tez niech maja, zreszta wszyscy powinni miec wszystko, bo takie sa prawa czlowieka. No prosze, do roboty - raz, dwa!
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Kult cargo 17.10.11, 19:06
              hirszhahr napisał:

              > Nikt w Warszawie nie niósł transparentu "chcemy żyć w dobrobycie".

              W każdym razie Gazeta Wyborcza twierdzi, że nieśli: m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,10475410,_Oburzeni__w_Warszawie__Przyszlo_tylko_100_200_osob_.html
        • 2_mirabelka40 Re: Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 11:21
          Mnie zastanawia jeszcze jedno. Ciągle słyszę, że mlodzi ludzie, po studiach, nie mogą dostać pracy zgodnie ze swoim wykształceniem i ambicjami. Wtedy zastanawiam się ilu np. potrzeba magistrów od zarządzania i kim będą zarządzać skoro wszyscy mają aspiracje wyłącznie na stanowiska kierownicze. Praca asystentki dla wielu młodych pań jest poniżająca a przecież na tym stanowisku zdobywa się podstawowe umiejętności w prowadzeniu np biura czego na studiach nie ma.
    • zdzichuzpolski Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 08:54
      Rewolucje których inspiratorami są bogate z domu ale wrażliwe na biedę dzieciaki kończą się w najlepszym razie zdemolowanymi miastami.
    • leniuch102 Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 08:59
      "Nawet bardzo przyzwoite wykształcenie i pięć bezpłatnych staży w korporacji nie gwarantują już dziś w Polsce niczego, nawet stałej pracy za średnią krajową."

      A dobrze ustawieni tatuś z dziadziusiem?
      Nie zapewnicie przyszłości dzieciom swoim i swoich znajomych, Redaktorze?
      Jestem jakoś spokojny o ich dostatnią i bezproblemową przyszłość.
      • polska_baba Błąd w założeniu - 800 zł to nie jest duże czesne 17.10.11, 13:09
        Problemem jest Wasza mentalność - jak ktoś płaci za naukę dziecka, to jest bogaczem. A 800 zł czesnego to wcale nie jest dużo i przeciętną polską rodzinę byłoby na to stać, gdyby nie to, że priorytetem w polskich domach jest samochód, plazma, wakacje w Tunezji i styl życia "zastaw się, a postaw się", a nie kształcenie dzieci.
        Nie znam tego liceum, ale szkoła, która zachęca młodzież do czytania czegoś poza "Panem Tadeuszem" i "Nad Niemnem", i której uczniowie mają jakieś zainteresowania poza imprezowaniem, chyba zła nie jest.
        800 zł miesięcznie? Śmiech na sali. Większość facetów dużo więcej wydaje miesięcznie na swoje ukochane autka!
    • lubawa1 hip hip hipster lewicuje sobie! 17.10.11, 08:59
      Absolwenci liceum, w którym czesne wynosi 800 zł miesięcznie, nie mają moralnego prawa protestować przeciwko kapitalizmowi - czytam u naszej prawicy

      Red. Leszczyński wyzywa red. Orlińskiego od prawicowców. Niezłe jaja!
      wo.blox.pl/2011/10/Gdzie-jest-zbuntowana-mlodziez.html
      Zdecydowanie jednak wolę zdroworozsądkowe podejście red. Orlińskiego od hipstersko-leszczyńskiego nabzdyczenia. "Należymisię bo jestem fajowyyyy!"
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: hip hip hipster lewicuje sobie! 17.10.11, 10:47
        > Red. Leszczyński wyzywa red. Orlińskiego od prawicowców. Niezłe jaja!

        I niechcący prawdę powiedział. Red. Orliński nie jest moim zdaniem żadną lewicą, nawet jeśli mówi, że jest.
    • vibhisana Słaby tekst Panie Leszczyński 17.10.11, 09:01
      bo nie dotyka istoty problemów polskiej młodzieży, które są zgołą inne niż tej z ulic Londynu czy Nowego Jorku. W Polsce dopiero trzeba ucywilizować nasz dziki kapitalizm na skutek którego cierpią setki tysiecy młodych Polaków. Jakoś nie współczuję bananowej młodzieży z Warszawy i jej nibyprotestom. Wy w Warszawce obficie czerpiecie z redystrybucji naszych wspólnych podatków i wasza troska o całą Polskę jest bardzo teoretyczna. Polska młodzież powinna protestować ale przeciwko nędzy i niesprawiedliwości na polskim rynku pracy, który wypycha ją zagranicę.
    • art-off wydaje mi się, że ich "bogactwo" nie ma znaczenia, 17.10.11, 09:06
      Myślę, że ważne jest to, że solidaryzują się - z uboższymi, to że mają forsę (dobrobyt i wsparcie) tu też znaczy, że mają odwagę. Za to wielu z Was (nas) nie chce przyznać racji, że jesteśmy wykorzystywani przez system - bo jak... ? To by wymagało przyznania się do własnej głupoty, kto to dziś zrobi, jeśli latami przekonywał się o swoich racjach ;)
      • koloratura1 Nie jesteśmy gorsi od Hiszpanów czy Anglików! 17.10.11, 09:31
        art-off napisała:

        > Myślę, że ważne jest to, że solidaryzują się - z uboższymi,

        Ty naprawdę wierzysz, że ci nasi niby-"oburzeni" solidaryzują się z kimkolwiek?
        Że ta cała niby-demonstracja to nie było coś w rodzaju - wyjścia do modnej dyskoteki?
        • paputekonly koloraturko,lubię Cię, dlatego martwię się dzisiaj 17.10.11, 11:12
          .. czy dobrze się czujesz..?

          Przestań się na coś tam wściekać i zacznij od pytania..(z uśmiechem..): a może nie mam racji..?



          "Partia jest szaleństwem wielu, dla korzyści nielicznych"
          "Party is the madness of many, for the gain of a few."
          Jonathan Swift
          • koloratura1 koloraturko, lubię Cię ... 18.10.11, 10:23
            ... Dzięki za miłe słowa. Ja też Cię lubię!

            paputekonly napisał:

            > .. czy dobrze się czujesz..?

            Czuję się doskonale, dziękuję. Tylko mnie co-nieco łupie w krzyżu...

            > Przestań się na coś tam wściekać i zacznij od pytania..(z uśmiechem..):
            > a może nie mam racji..?


            Ależ ja wcale nie uważam, że zawsze mam rację!

            Czy - zatem - powinnam (prawie)każdy mój post zaczynać od:
            - Uważam, że...
            - Moim zdaniem..
            - Nie koniecznie muszę mieć rację, ale...
            itp.?

            A co do wściekania się - wierz mi, na Forum dobrze się bawię i ani mi w głowie się wściekać.
            Nawet na różnych, hmm..., jasnowidzów, którzy wiedzą o mnie znacznie więcej niż ja sama i - w geście rozpaczy, jak przypuszczam - wymyślają mi najgorzej jak potrafią.

            We wdzięcznej pamięci przechowuję epitet, którym - jakiś jeden, doprowadzony, jak mniemam, do szewskiej pasji - obdarzył mnie, kobitę po sześćdziesiątce: Otóż nawymyślał mi od pryszczatych małolat.
      • ubiquitousghost88 Szacunek 17.10.11, 09:49
        Plebs odczuwa niesprawiedliwość, ale wyartykułować ją potrafi tylko osoba wykształcona i nie obciążona społecznymi patologiami.
        Dekabryści: Rylejew, Murawjow-Apostoł, Bestużew, Kachowski, Pestel należeli do rosyjskiej burżuazji i zostali powieszeni przez Cara Mikołaja I za próbę obalenia zdegenerowanego caratu, wyprzedzając swoim poświęceniem niemalże o 100 lat krwawą łaźnię narodu rosyjskiego, która okazała się jednak niezbędna dla ... dzisiejszego wyjścia Chin na pozycję supermocarstwa światowego.
        Jedynego obecnie na świecie gwaranta sprawiedliwości społecznej.
        No i co?
        Chiny dziś wykupują za pół ceny to co jeszcze pozostało w jako-takim stanie od Europy, przeżartej tą samą „wstydliwą chorobą” cwaniactwa garstki szubrawców, która niegdyś zżerała rosyjski Carski Dwór...
        Nasza „prawica” na tym tle jest godna pożałowania, tragicznie wręcz sprymityzowana przez polski, do cna zdeprawowany i bezwstydnie zarozumiały kler. Nie warto nawet splunąć na nią.



        art-off napisała:

        > Myślę, że ważne jest to, że solidaryzują się - z uboższymi, to że mają forsę (d
        > obrobyt i wsparcie) tu też znaczy, że mają odwagę. Za to wielu z Was (nas) nie
        > chce przyznać racji, że jesteśmy wykorzystywani przez system - bo jak... ? To b
        > y wymagało przyznania się do własnej głupoty, kto to dziś zrobi, jeśli latami p
        > rzekonywał się o swoich racjach ;)
      • ubiquitousghost88 koloraturą się nie przejmuj... 17.10.11, 09:52
        ...kobieta kobiecie potrafi wybaczyć urodę, inteligencję nigdy!


        art-off napisała:

        > Myślę, że ważne jest to, że solidaryzują się - z uboższymi, to że mają forsę (d
        > obrobyt i wsparcie) tu też znaczy, że mają odwagę. Za to wielu z Was (nas) nie
        > chce przyznać racji, że jesteśmy wykorzystywani przez system - bo jak... ? To b
        > y wymagało przyznania się do własnej głupoty, kto to dziś zrobi, jeśli latami p
        > rzekonywał się o swoich racjach ;)
        • koloratura1 Re: koloraturą się nie przejmuj... 17.10.11, 10:04
          Oczywiście, nie przejmuj się (nie tylko, zresztą, koloraturą!)

          ubiquitousghost88 napisał:

          > ...kobieta kobiecie potrafi wybaczyć urodę, inteligencję nigdy!

          Możesz jaśniej? Np.: o którą kobietę chodzi?
          Skoro coś wybaczam / nie wybaczam, to - przynajmniej - chciałabym wiedzieć - komu...

      • rockier Re: wydaje mi się, że ich "bogactwo" nie ma znacz 17.10.11, 10:44
        Guzik, a nie się solidaryzują, i guzik, a nie są odważni, tudzież myli im się odwaga z odważnikiem.

        Zwróć na ich podstawowe hasło, nie żadna tam równość społeczna, ani nic z lewicowego dekalogu o wspieraniu słabszych itd. Hasło brzmi: chcemy mieszkań, nie kredytów! Znaczy, że mają na myśli siebie, a nie tych, którym naprawdę jest źle. Ludzie w Hiszpanii i Grecji protestują, bo choć tyrają, to nie mają zdolności kredytowej.
        • aaneta Re: wydaje mi się, że ich "bogactwo" nie ma znacz 17.10.11, 13:12
          rockier napisał:
          > Ludzie w Hiszpanii i Grecji protestują, bo choć tyrają, to nie mają zdolności k
          > redytowej.

          Hiszpanie i Grecy tyrają? Nie rozśmieszaj mnie.

          Tu sobie poczytaj o protestujących Hiszpanach:
          www.polityka.pl/swiat/obyczaje/1516376,1,twarze-hiszpanskiej-rewolucji-mlodych.read

          Mnie najbardziej podobał się ten 35-latek, który dopiero kończy studia doktoranckie i jest oburzony, bo zabrali mu stypendium. No skandal po prostu!
    • antobojar Czytając Rzepę, trudno nie cytować Lenina.. 17.10.11, 09:07
      a szczególnie jednego, który stał się motto tej gazetki:

      "Nie ma takiej bzdury, której nie można by wydrukować..."




      "WZGLĘDNOŚĆ MA ZASTOSOWANIE W FIZYCE.... NIE W ETYCE.."
      "Relativity applies to physics, not ethics"
      Albert Einstein
      • paputekonly Tomasz Pietryga w Rzepie konkluduje: "Kryzys nie.. 17.10.11, 11:03
        jest wynikiem pazerności banków, tylko pazerności społeczeństw..."

        Trzeba być kompletnym idiotą, albo grubo przekupionym najemnikiem żeby napisać taki tekst..

        Mieszkam od ponad dwudziestu kilku lat na zachodzie i jestem z racji profesji b. blisko sektora bankowego.. londyńskiego City.. To co wykreował sektor finansowy od 1993 roku jest niczym innym tylko planowanym rabunkiem ciężko zarobionych i oszczędzanych pieniędzy..
        Nawet nie chce mi się tłumaczyć tego na Forum, gdyż w Polsce, wiedza o bandyckich instrumentach finansowych banksterów jest tak nikła, a społeczeństwo tak zakochane w XIX-wiecznym kapitaliźmie że, prawdopodobnie traciłbym czas..

        Nie mam też wątpliwości że "oburzeni" zwyciężą.. tylko trzeba trochę czasu na wypracowanie programu i całkowicie pokojowej formy nacisku na rządy.. tak, aby dotychczasowi partnerzy w zbrodni banksterów odwrócili się od nich.. i zaczęli lobbować za drastycznymi zmianami...


        "Partia jest szaleństwem wielu, dla korzyści nielicznych"
        "Party is the madness of many, for the gain of a few."
        Jonathan Swift
        • h2s Dobrze, że są wśród nas Tacy, Którzy Wiedzą Więcej 17.10.11, 13:38
          @paputekonly

          Tak deczko off topic...

          Nie drzyj się, bo przez to nie stajesz się bardziej wiarygodny. Takie posty jak twój irytują mnie swoją monotonią i bezrefleksyjnością na równi z wypocinami pismaków spod znaku GW, RP i temu podobnych.
          Uwielbiam takich trybunów ludowych, którzy ex catedra wygłaszają swoje mądrości, bo przecież są "blisko sektora bankowego" i to nie byle gdzie, bo to jest sektor prosto z "londyńskiego City". I to nie jest fala nieopierzonej emigracji z tego wieku tylko stary wyga, co jeszcze pamięta rządy Johna Majora.
          Tak więc mamy swojego człowieka, który siedzi w najgłębszej otchłani piekielnej i z tych czeluści, za pośrednictwem forum wybiórczej otwiera rodakom oczy. A precyzując, mówi im, że warto je otworzyć, ale gdy ma swoją opinię uzasadnić, zacina się niespodziewanie... Bo Polak i tak nie zrozumie a autor straci swój cenny czas.
          Swoją drogą nie jest u Ciebie tak źle z tym czasem skoro tyle klepiesz na forum wybiórczej.
          • paputekonly Chybaś spadł ze Złotego Cielca na którego włazisz 18.10.11, 04:12
            albo urwałeś się z Rzepiej choinki...
            Twoja zachęta troll'a, do podjęcia dyskusji, odrzucona..
            Dlaczego mam wdawać się z tobą osobiście, w dyskusję, skoro inni wyjaśniają, coraz częściej i lepiej, o co mi chodzi.. a są większymi ode mnie (tu przyznaję ci rację), autorytetami...

            wyborcza.pl/1,75968,10479765,Dlaczego_milczymy.html
            "Cytuję innych, aby lepiej wyrazić to co sam myślę."
            J. W. Goethe

            Nie dyskutuj z trollem, bo sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem zniszczy doświadczeniem.




            "Partia jest szaleństwem wielu, dla korzyści nielicznych"
            "Party is the madness of many, for the gain of a few."
            Jonathan Swift
            • h2s Re: Chybaś spadł ze Złotego Cielca na którego wła 18.10.11, 11:13
              Nic nie zwalnia z myślenia. Żaden autorytet (prawdziwy czy domniemany). Jesteś zdaje się równie szybki w ferowaniu sądów i przyklejaniu ludziom łatek co w żonglerce cytatami. Może to i dobrze, bo próbki samodzielnego myślenia wykraczające poza schemat są w twoim wykonaniu żałosne.
              Zaproszenia do "dyskusji" z mojej strony nie było, bo ta zakłada, że ma się naprzeciw siebie adwersarza a nie zeszyt uczniaka ze zbiorem cudzych myśli.
    • dragon113 Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 09:08
      Przyznam się szczerze że zgłupiałem. Pochodzę z rodziny stoczniowców, a więc raczej nie zamożnej. I nikt z moich kolegów, ba nawet znajomych do takiej szkoły swoich dzieci nie posyła a i chyba by nie posłał. Jakoś tak dziwnie się składa że ci którzy najwiecej zapłacili za naszą niezawisłość (trzy krzyże pod stocznią) i dzięki którym był sierpień 1980, najmniej skorzystali na zmianach ostatnich 20 lat. A jednak to nie oni wyszli na ulicę. Bo oni wiedzą czym "śmierdzi" Marks i Engels. I doceniają to że choć powoli to jednak się zmienia na lepsze. A najważniejsze dla nas jest że my może zamożności nie dożyemy. Ale nasze zdolne dzieci mają do niego drogę otwartą. I dopóki ta droga jest prosta i nie wyboista i dzięki własnej pracy można być kimś lub coś mieć. Tłumy w Polsce na ulice nie wyjdą choćby założono setki liceów Jacka Kuronia. A przede wszystkim tzw. "klasa robotnicza" nauczyła się jednego. Lewackie i lewicowe poglady nic dobrego za soba nie niosą. Stąd takie poprarcie w Polsce ma prawica. Spokój społeczny jest najważniejszy a dyskusje to prowadzi się przy stole, piwie, na FB ale napewno nie na ulicy. I jak chce się coś zmienić naprawdę, to trzeba dużo czytać, nie tylko lewicowych i anarchistycznych ideologi ale także prawicowych, religijnych a nawet liberalnych treści. Wtedy wie się o świcie trochę więcej niż najlepiej nawet wykształcony lewacki ekstremista.
      Niestety ja, jako syn stoczniowców odczytuję tamtą manifestację jako wygłupy rozpieszczonych bogatych synalków. I jak będą próbować coś zmieniać w kierunku Lenina to wtedy znowu wyjdziemy na ulicę ... jak w 1980.
      Może nie napisałem tego składnie ale my tu na wybrzeżu dobrze pamiętamy komunę i żadnym szczeniakom nie pozwolimy na krok do nie zawrócić. I chyba tylko to nas jeszcze łączy.

      PS. to liceum to chyba rzeczywiście nie jest dobrą szkołą jak wychowuje ekstremistów. U nas takich zawsze izolowaliśmy od siebie. Obojętnie czy byli prawicowi czy lewicowi.
      • polska_baba To nie jest kwestia dochodów, tylko priorytetów 17.10.11, 10:33
        Bez przesady: 800 zł miesięcznie nawet przy zarobkach niższych niż średnia krajowa (oczywiście nie mam tu na myśli najniżej zarabiających i rodzin o bardzo niskich dochodach), to wcale nie jest tak dużo. Mój syn chodził do prywatnego liceum z angielskim wykładowym i międzynarodową maturą (wtedy jedyne w naszym mieście), gdzie czesne jak na ówczesne płace było jeszcze wyższe, a my z mężem zarabialiśmy niewiele. To nie jest kwestia dochodów, tylko priorytetów. Wydatki na kształcenie syna były najważniejsze - nie mieliśmy samochodu, nie jeździliśmy na wakacje, nie wydawałam na ciuchy i kosmetyki, nie piliśmy alkoholu, meble mieliśmy po moich rodzicach (z lat 60.). Ale na komputer i książki pieniądze musiały się znaleźć. Urlopy przeznaczałam na dodatkową pracę, oboje z mężem ciągle dorabialiśmy jakimiś zleceniami.
        Jeżeli do tego liceum chodzą tylko dzieci zamożnych rodziców (w co nie bardzo wierzę, bo to czesne wcale nie jest wysokie), to jest to bardziej kwestia priorytetów niż dochodów.
        Pod koniec lat 90. mój mąż namawiał swoją koleżankę z pracy, żeby kupiła dla dzieci komputer, stwierdziła, że ich nie stać, ale samochód kupili - to jest właśnie kwestia priorytetów.
        To, że Ty i Twoi znajomi nie wyobrażacie sobie nawet, że tyle można płacić za naukę dziecka, to jest to kwestia mentalności, a nie dochodów. I dlatego mój syn bedzie wykładał filologię angielską na uniwersytecie (właśnie robi doktorat), a Wasze dzieci towary w supermarkecie. A podejrzewam, że mieliśmy dużo niższe zarobki niż stoczniowcy, znajomości nie mamy żadnych, a na przemianach ustrojowych skorzystaliśmy wyłacznie w sensie duchowym, bo materialnie może nawet straciliśmy.
        A jeżeli chodzi o walkę z komunizmem, to akurat środowiska lewicowe mają tutaj chyba większe zasługi niż prawica - dla Ciebie Kuroń to tylko nazwisko z podręcznika historii, dla mnie to ktoś, kto uświadamiał ludziom z mojego pokolenia, że można przeciwstawić się komunie. Jak zwykle zwycięstwo ma wielu ojców, ale my pamiętamy, jakie nazwiska opozycyjnych działaczy były znane w latach 70. i 80. i jakimś cudem nie były to nazwiska tych, którzy dziś głośno krzyczą o swoich zasługach. Dziś lewicę najbardziej atakują ci, którzy w czasach komuny w swych pracach chwalili Marksa i Lenina.
        • paputekonly Jesteś świetna i wspaniała polska_babo,szacun,do 17.10.11, 11:22
          .. kolan się kłaniam..




          "Partia jest szaleństwem wielu, dla korzyści nielicznych"
          "Party is the madness of many, for the gain of a few."
          Jonathan Swift
        • policjawkrainieczarow Re: To nie jest kwestia dochodów, tylko priorytet 17.10.11, 16:50
          polska_baba napisała:

          > Bez przesady: 800 zł miesięcznie nawet przy zarobkach niższych niż średnia kraj
          > owa (oczywiście nie mam tu na myśli najniżej zarabiających i rodzin o bardzo ni
          > skich dochodach), to wcale nie jest tak dużo. Mój syn chodził do prywatnego lic
          > eum z angielskim wykładowym i międzynarodową maturą

          i super :) ale gdybys miala dwójkę czy trójke dzieci, to juz niekoniecznie doby by wam starczyło na branie tych dodatkowych zleceń, żeby było na czesne.
        • kbaus Re: To nie jest kwestia dochodów, tylko priorytet 18.10.11, 11:55
          Dobrze powiedziane. To jest kwestia priorytetow.
          A te dzieci wyszly bo chca byc czescia naszego spoleczenstwa, chca cos zrobic. Sa mlodzi i nedoswiadczeni ale oczytane i wiedza co sie dzieje. Atakowanie ich postawy jest po prostu niemoralne, zwlascza ze niektorzy stawiaja sie na wyzzszym podium.
          Uzywanie czesnego jako oceny ludzi jest po prostu bolszewickie, bardzo zle, bo podtext jest ze to maja byc zli ludzie a to jest bzdura godna bolszewikow.
      • goral27 Re: Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 10:45
        Dobrze gada, polac mu!
    • kirdan1 Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 09:10
      No i tu właśnie leży problem - w wygórowanych oczekiwaniach społeczeństw. Myśli się teraz - "ukończyłem fajny kierunek studiów, byłem na 5 stażach w korporacjach, no to przecież teraz nie będę zapieprzał za średnią krajową. Za trzy klocki?! W życiu, ja chcę co najmniej sześć!".
      A przepraszam bardzo kto ma zagwarantować takie (sympatyczne niewątpiwie i miłe) wynagrodzenie? Pracodawca prywatny oczywiście zawsze będzie wolał dać trzy niż sześć i zmusić się go nie da. To może państwo? No pięknie, ale kto za to wtedy płaci? Pani płaci, pan płaci, ja płacę...
    • elduderino Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 09:16
      Szanowny Panie Adamie!!!

      W życiu nie pomyślałbym, że się z Panem nie zgodzę i stanę po stronie publicystów piszących choćby na wpolityce.pl. To prawda wykorzystują oni pewne fakty w celu ośmieszenia skąd inąd słusznego ruchu. I nie sądzę, żeby fakt chodzenia do szkoły z prywatnym czesnym był powodem aby odebrać komuś prawo głosu. Ale jak zwykle pojawia się jakieś ale. Oczywiście to szerszy problem z pytaniem o przyszłość lewicy. Jednak kiedy marsz oburzonych organizują licealiści z liceum z czesnym wynoszącym 800 zł i przyjeżdża na ten marsz polityk lewicowy swoim jaguarem to coś tu chyba brzmi trochę fałszywie. Mam nieodpartę wrażenie, że gdzieś tam ta polska lewicowość stała się zabawą elit. Głoszę takie przekonania, bo są słuszne i każdy postępowy człowiek powinien tak myśleć. Problem w tym, że w ten sposób odsuwamy się od problemów i od ludzi których lewica powinna bronić. Myślę, że tym młodym ludziom zostanie oszczędzone większość bolączek "straconego pokolenia" skończą dobre liceum, studia, wyedukowani, mówiący paroma językami znajdą pewnie dobrą pracę. Ominą ich śmieciowę umowy. Może będzie bolało, że kolega z podobnym backgroundem w Niemczech czy Wlk. Brytani zarabia parę razy tyle. Ale jednak. Ciekawi mnie ile na marszu było osób pracujących na umowę-zlecenie za kwotę ok 1200 zł. Bez szans na kredyt mieszkaniowy (od razu problem ze spłacaniem hipoteki do końca życia z głowy). Osób kończących studiach ale właściwie bez szans na lepszą pracę, na lepsze jutro. Rozumiem Pana oburzenie. Jednak coraz bardziej mierzi mnie to co robi moja niegdyś Gazeta. Kiedyś bardzo wierzyłem w ludzi, w wiedzę, w idee dyskusji. A tu ciągle wojna. Zero rozmow. Oburza się Pan, że takiego argumentu użyli przeciwnicy? Naprawdę Pan nie widzi, że idee lewicowe w ustach ludzi którzy posyłają dzieci do prywatnych szkół i zamykają się w strzeżonych osiedlach, żeby od tych biednych ludzi się odciąć brzmią wiarygodnie? Po raz któryś ucina się w dyskusje stosując nie uczciwe chwyty retoryczne. Podobnie było podczas debat o parytetach. Żadnej dyskusji o sensie tego rozwiązania. Od raz symbol oblężonej twierdzy. Jak ktoś myśli inaczej to jest wąsatym brzuchatym panem chroniącym swoich przywilejów. Niestety lewica, która dogaduje się z Lewiatanem nie reprezentuje osób, które tej pomocy naprawdę potrzebują. Trudno, żeby statystyczna kobieta z małej miejscowości pracująca na śmieciową umowę, bez miejsca w przedszkolu identyfikowała się z Henryką Bochniarz. Oczywiście zdaje sobie sprawę z ewolucji ruchów lewicowych, fakt dzieje się tak już od paru lat, że dryfują one w stronę kwestii światopoglądowych, a nie walk o prawa pracownicze (bo przecież nie ma dziś juz proletariatu). Nie dziwi mnie, że taka lewica przegrywa. I przegrywać będzie nadal. Bo kiedy Ci licealiści pójdą do pracy, okażę się, że znaczna część ich zarobków będzie szła na zusy podatki itp. Od razu ich solidarnosć się zmniejszy. Będą pomstować na darmową służbę zdrowia, z której nie korzystają, na żerujących na nich studentów, na tych głupich ludzi co poszli na studia humanistyczne na słabe uniwersytety i teraz płaczą, że nie mają pracy. Niestety.
      • mol_chemiczny Re: Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 09:41
        > i przyjeżdża na ten marsz polityk lewicowy swoim jaguare
        > m to coś tu chyba brzmi trochę fałszywie.

        W tekście jest napisane, że "zostawił go w garażu".
    • antypalikot1 Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 09:17
      Z tym dobrym wykształceniem polskich "odurzonych" o którym autor wspomina to trochę przesada. To liceum jest beznadziejne. Wystarczy spojrzeć na statystyki mówiące o tym ile osób i na jakie studia z tego liceum się dostaje. A jeśli chodzi o przywódce tego "buntu" to jest zupełne kuriozum. Gówniarz narzeka, że chodząc do liceum nie może zarobic na czesne, czynsz itp. No koment. Zadaniem licealisty jest nauka, a nie praca pozwalająca na utrzymanie.
      • marzeka1 Re: Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 09:31
        Tym dzieciakom w "dupie się poprzewracało" - jak mawiała moja babcia.
        Z cieplarnianej szkółki, za którą bulili rodzice, do rzeczywistości i teraz płacz, bo nikt się cudem w postaci Grzegorza Jana Janiczaka, domorosłego libertyna z warszawki nie zachwyca. I to rozkoszne odwoływanie do klasyków syficznego systemu. No w dupie się dzieciakom poprzewracało.
        • koloratura1 Re: Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 09:42
          marzeka1 napisała:

          > Tym dzieciakom w "dupie się poprzewracało" itd. ...

          Wprawdzie wyraziłaś to wszystko - że tak powiem - językiem, nie do końca, moim, ale z sensem solidaryzuję się w stu procentach.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 10:14
        antypalikot1 napisał:

        > Z tym dobrym wykształceniem polskich "odurzonych" o którym autor wspomina to tr
        > ochę przesada. To liceum jest beznadziejne. Wystarczy spojrzeć na statystyki mó
        > wiące o tym ile osób i na jakie studia z tego liceum się dostaje.

        Gdzie można znaleźć te statystyki?
    • milet1 Dowalić prawicy jest fajnie, ja też 17.10.11, 09:27
      ich nie lubię, ale Leszczyński gotowy jest gotowy jest nagiąć prawdę, aby uzyskać żądaną tezę. Akurat Rzepa ma rację. Bo czego oni chcą? Lepszego życia? Sorry zbyt dużo ludzi umiera na świecie z głodu (Leszczyński pisze o Afryce więc wie), aby oni mieli lepiej. Nie będą mieli lepiej. Czas się podzielić. Podczas tego kryzysu Zachód się dzieli bogactwem z Azją. A w kolejce czeka jeszcze Afryka. A socjalizm już był i nikomu szczęścia nie przyniósł.
      • ubiquitousghost88 Wam gułag niepotrzebny... Wystarczył jeden JP2... 17.10.11, 09:57
        milet1 napisał:

        > ich nie lubię, ale Leszczyński gotowy jest gotowy jest nagiąć prawdę, aby uzys
        > kać żądaną tezę. Akurat Rzepa ma rację. Bo czego oni chcą? Lepszego życia? Sorr
        > y zbyt dużo ludzi umiera na świecie z głodu (Leszczyński pisze o Afryce więc wi
        > e), aby oni mieli lepiej. Nie będą mieli lepiej. Czas się podzielić. Podczas te
        > go kryzysu Zachód się dzieli bogactwem z Azją. A w kolejce czeka jeszcze Afryka
        > . A socjalizm już był i nikomu szczęścia nie przyniósł.
    • wmc-33 Do "dzieciaków" można mieć pretensję, 17.10.11, 09:28
      ale chyba nie o to, że rodzice są dobrze sytuowani. Uczniowie liceum im. Kuronia powinni wiedzieć, zanim się wyjdzie na ulicę, trzeba mieć plan i program, a nie dobre chęci. A tak na marginesie, to pretensje o pochodzenie z bogatych rodzin bardzo przypominają zarzuty wobec studentów z 1968 roku. Wtedy protest inteligencki pozostał izolowany i nie miał doraźnego pozytywnego wpływu na realna rzeczywistość, a wręcz przeciwnie. Po dwóch latach na ulicę wyszli robotnicy, wtedy spacyfikowana inteligencja została w domu i wyszło, jak wyszło. Dopiero Sierpień przyniósł wspólne działanie i realny sukces, w dodatku bezkrwawy. Może warto wyciągnąć jakieś wnioski?

      To, że czas przeprowadzić poważne zmiany, przestaje być pomysłem zarezerwowanym dla utopijnych wiecznych rewolucjonistów. Sęk w tym, że te zmiany muszą być właściwie pomyślane i skutecznie wprowadzone, a ich dokładny kierunek wcale nie jest oczywisty. Z pewnością nie ma sensu chodzić po mieście z transparentem "jesteśmy wkur...ni", bo to wezwanie nie do reformowania, a do pałowania.
      • ubiquitousghost88 Chcesz, żeby kłamali, że nie są wku...eni jak są? 17.10.11, 10:00
        wmc-33 napisał:

        > ale chyba nie o to, że rodzice są dobrze sytuowani. Uczniowie liceum im. Kuroni
        > a powinni wiedzieć, zanim się wyjdzie na ulicę, trzeba mieć plan i program, a n
        > ie dobre chęci. A tak na marginesie, to pretensje o pochodzenie z bogatych rodz
        > in bardzo przypominają zarzuty wobec studentów z 1968 roku. Wtedy protest intel
        > igencki pozostał izolowany i nie miał doraźnego pozytywnego wpływu na realna rz
        > eczywistość, a wręcz przeciwnie. Po dwóch latach na ulicę wyszli robotnicy, wte
        > dy spacyfikowana inteligencja została w domu i wyszło, jak wyszło. Dopiero Sier
        > pień przyniósł wspólne działanie i realny sukces, w dodatku bezkrwawy. Może war
        > to wyciągnąć jakieś wnioski?
        >
        > To, że czas przeprowadzić poważne zmiany, przestaje być pomysłem zarezerwowanym
        > dla utopijnych wiecznych rewolucjonistów. Sęk w tym, że te zmiany muszą być wł
        > aściwie pomyślane i skutecznie wprowadzone, a ich dokładny kierunek wcale nie j
        > est oczywisty. Z pewnością nie ma sensu chodzić po mieście z transparentem "jes
        > teśmy wkur...ni", bo to wezwanie nie do reformowania, a do pałowania.
        • koloratura1 Chcesz, żeby kłamali, że nie są wku...eni jak są? 17.10.11, 10:08
          A są?
          Czy tylko takich udają, bo to akurat modne?
    • same.zalety Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 09:50
      1. skończenie filozofii, socjologii i psychologii to żadne dobre wykształcenie. teraz już nawet dzieci w gimnazjach wiedzą, że jak się chce mieć pracę to raczej politechnika się kłania. ale dzieci z humanistycznego liceum pewnie nie lubią matematyki, za to "politologia" brzmi jak fajne i przyjemne studia. "automatyka" brzmi jak dużo nauki, dzieci z humanistycznego liceum wolą dyskutować niż całkować.

      2. staże w korporacjach w 99% są płatne. i pozwalają na stałe zatrudnienie potem. wiem, bo sama dopiero co studia skończyłam i przez to przechodziłam. staże są płatne od minimalnej do niecałych dwóch tysięcy w najlepszych miejscach. no ale dzieci bogatych rodziców chciałyby od 6 tys startować bez żadnych kompetencji. takiej pracy rzeczywiście nie ma.

      3. w Polsce znajomość jęz. angielskiego jest standardem (na dobrych stanowiskach), wiec to żadne "halo". reszta języków jest raczej mniej ważna, liczy się doświadczenie (zdobyte na stażach, nie na demonstracji)

      4. jakie oni mają hasła? "precz z bankami"? a co im złego polskie banki zrobiły? polskich banków akurat nie można się czepiać, bo nasza RPP oraz KNF dobrze przykręciły im śrubę w czasach prosperity i nie mamy teraz problemu z bóg wie iloma niewypłacalnymi ludźmi.

      "mieszkanie prawem każdego" serio? to je sobie zbuduj. chyba że budowlańcy na budowie osiedla mieszkaniowego mają pracować dla ciebie za darmo. mało lewicowe, nie?

      nikt nie neguje potrzeby zmian, ale raczej w drugą stronę. budżety krajów rozwiniętych nie są w stanie wytrzymać socjału, który powiększali przez lata. nakładają coraz większe podatki na pracujących, przez co mniej opłaca się pracować, a bardziej pobierać zasiłek. w rezultacie jeszcze mniej ludzi płaci podatki, a jeszcze więcej jest na zasiłku. no to znowu podnosimy podatki i kończy się to 20% bezrobociem. to się musi skończyć!

      ja sama mam rodziców z tzw. klasy średniej. biednie nie jest, ale do jaguara to nam jeszcze daleeeko. za to wiem, że żeby dojść do takiego statusu jak moi rodzice, muszę skończyć studia, po których jest praca i harować do 30, zanim się czegoś nie nauczę. wiedza przychodzi z doświadczeniem. nasi oburzeni chcieliby wszystko i "na już" i bez wysiłku.

      przykro mi, ale te dzieci (mimo że niewiele młodsze ode mnie) ośmieszają innych młodych ludzi, którzy mają bardziej poukładane w głowach.
      • ubiquitousghost88 Świętolasu art-off! Jeszcze jedna polska blondynka 17.10.11, 09:55
      • hirszhahr Re: Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 15:40
        Człowieku, białe kołnierzyki Ci płacą za te skandaliczne dezinformowanie społeczeństwa?

        50 % dzieci niedożywione, 60 % ludzi poniżej progu ubóstwa, ludzie uwięzieni w kredytach na całe życie ... a co z życiem, poszukiwaniem własnej drogi, mówisz że kierunki humanistyczne to nie jest gwarant pracy - to po to się ma studiować filozofię, by myśleć o pracy? Co ty pieprzysz, wam pieniądze człowieczeństwo wyjadły. Ludzkość się dusi w kapitalizmie, są inne drogi, tylko trzeba przestać myśleć o cyferkach i swej ułudzie pozycji społecznej.
        • goral27 Re: Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 15:45
          > 50 % dzieci niedożywione, 60 % ludzi poniżej progu ubóstwa, ludzie uwięzieni w
          > kredytach na całe życie ... a co z życiem, poszukiwaniem własnej drogi, mówisz
          > że kierunki humanistyczne to nie jest gwarant pracy - to po to się ma studiować
          > filozofię, by myśleć o pracy? Co ty pieprzysz, wam pieniądze człowieczeństwo w
          > yjadły. Ludzkość się dusi w kapitalizmie, są inne drogi, tylko trzeba przestać
          > myśleć o cyferkach i swej ułudzie pozycji społecznej.

          I niby ja mam placic ze swoich podatkow najpierw za studia takiego "filozofa", a potem jeszcze doplacac do jego mieszkan i kredytow, gdyz sie okazuje, ze po 5 latach spedzonych na uczelni jest dla spoleczenstwa kompletnie bezuzyteczny? Filozofow mozna czytac i bez studiow, wyobraz sobie - nikt nikomu tego nie zabrania. Ale ksztalcic oczytanych nierobow za publiczne pieniadze? To jakas paranoja.
    • zdzicho_waciak Re: Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 10:00
      "Nawet bardzo przyzwoite wykształcenie i pięć bezpłatnych staży w korporacji nie gwarantują już dziś w Polsce niczego, nawet stałej pracy za średnią krajową."

      No właśnie. Pytanie o przyczyny tego stanu rzeczy. Kapitalizm? A co wspólnego z kapitalizmem ma system, w którym gospodarką trzęsą korporacje, czyli organizmy, w których stosunki własnościowe są bardzo rozmyte, a relacje między własnością a zarządzaniem zaburzone? Ile wspólnego z kapitalizmem ma przeregulowana gospodarka, w której lawinowo rośnie liczba zawodów, do których dostępu bronią coraz to nowe restrykcje biurokratyczne? Swego czasu np. Ziemkiewicz pisał o tym w artykule o "zablokowanych". Polska jest takim właśnie krajem o największej bodaj liczbie zawodów, do których dostęp jest limitowany. Tylko, że o tym pan Leszczyński nie napisze, bo musiałby walić w swe ulubione rządy III RP, tudzież w swą ulubioną, przebiurokratyzowaną UE... I pozostaje mu Marks i usprawiedliwianie ulicznych burd, wszczynanych przez zblazowane dzieciaki z bogatych domów, o których przyszłość tak czy owak zatroszczą się ich zamożni rodzice...
      • ubiquitousghost88 Jeszcze jeden któremu wmówiono, że Marks=Diabeł... 17.10.11, 10:03
        zdzicho_waciak napisał:

        > "Nawet bardzo przyzwoite wykształcenie i pięć bezpłatnych staży w korporacji
        > nie gwarantują już dziś w Polsce niczego, nawet stałej pracy za średnią krajow
        > ą
        ."
        >
        > No właśnie. Pytanie o przyczyny tego stanu rzeczy. Kapitalizm? A co wspólnego z
        > kapitalizmem ma system, w którym gospodarką trzęsą korporacje, czyli organizmy
        > , w których stosunki własnościowe są bardzo rozmyte, a relacje między własności
        > ą a zarządzaniem zaburzone? Ile wspólnego z kapitalizmem ma przeregulowana gosp
        > odarka, w której lawinowo rośnie liczba zawodów, do których dostępu bronią cora
        > z to nowe restrykcje biurokratyczne? Swego czasu np. Ziemkiewicz pisał o tym w
        > artykule o "zablokowanych". Polska jest takim właśnie krajem o największej boda
        > j liczbie zawodów, do których dostęp jest limitowany. Tylko, że o tym pan Leszc
        > zyński nie napisze, bo musiałby walić w swe ulubione rządy III RP, tudzież w sw
        > ą ulubioną, przebiurokratyzowaną UE... I pozostaje mu Marks i usprawiedliwianie
        > ulicznych burd, wszczynanych przez zblazowane dzieciaki z bogatych domów, o kt
        > órych przyszłość tak czy owak zatroszczą się ich zamożni rodzice...
    • druk.n Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 10:05
      A może jednak jak w PRL zacząć od palenia komitetów partii rządzącej. Byłaby brutalna akcja policji,później jakiś poeta napisałby wiersz ku czci poległych i spirala by się nakręcała.
      • koloratura1 Co i po co palić? 17.10.11, 10:23
        druk.n napisał:

        > A może jednak jak w PRL zacząć od palenia komitetów partii rządzącej.

        Nie zauważyłeś, że - skoro od dwudziestu, przeszło lat, PRL-u już nie ma - to i nie ma komitetów partii rządzącej, więc nie bardzo jest co palić.

        A tak w ogóle - czy nie lepiej posługiwać się kartką wyborczą?

        > Byłaby brutalna akcja policji,później jakiś poeta napisałby wiersz ku czci poległych i
        > spirala by się nakręcała.

        Nie liczyłabym na to...
    • kazynski Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 10:10
      Bogate, czy nie bogate, jako jedyne w Polsce przyłączyły się do akcji oburzonych i trzeba to docenić. Czemu nie mają programu? Bo nie mają 30 lat doświadczenia ani nie pretendują do objęcia władzy w kraju. Diagnozują problem, a niech nim zajmują się ci, którzy rzeczywiście mogą coś bezpośrednio zmienić. Myślę, że nie jest to kwestia mody czy trendu, ale jednak wyrobienia sobie pewnych poglądów, przesyconych młodzieńczą naiwnością. Gdyby wszyscy w ich wieku, choćby dla mody, interesowali się podobnymi kwestiami, polska polityka przestała by być szopką.
      • bezportek Prywatka a la "rewolucja" 17.10.11, 10:30
        @kazynski: ujęliście zgrabnie sedno "oburzenia", zacytuję tu z lubością:
        "Diagnozują problem, a niech nim zajmują się ci..." - koniec cytatu.
        Innymi słowy, maminsynki i panienki glośno domagają się, aby kto inny za nich wziął się do roboty, zakasał rękawy, uprzątnął gnój, jaki po sobie zostawiają, a pod zachłanne gąbki podetkał smakowite, pieczone gołąbki.
        Innymi słowy, stara śpiewka każdej lewicy - wrzask, pisk i szukanie głupich, co wezmą ten cyrk na poważnie.
        Proletariat fabryczny już się sparzył i wykopał czerwone menele won. Dewianci i narkomani są ostrożniejsi, zostają więc jeno oszołomy jateizmu, feminizmu i ekoterroryzmu.
        Z takim zapleczem, nieprędko doczekacie się wyśnionej "sprawiedliwości dziejowej": darmo światło, gaz i lokaja.
        Bo i kto będzie pracował na darmozjady? Tatuś z mamusią czy nawet dobry wujek z dworcowej toalety nie będą was wiecznie utrzymywać, drogie dziatki.
      • koloratura1 Po drodze na modną dyskotekę... 17.10.11, 10:38
        kazynski napisał:

        > Bogate, czy nie bogate, jako jedyne w Polsce przyłączyły się do akcji oburzonych
        > i trzeba to docenić.

        Po co?

        > Diagnozują problem,

        Naprawdę dostrzegłeś tu jakąś diagnozę problemu ?
        Mianowicie...?

        > Myślę, że nie jest to kwestia mody czy trendu, ale jednak wyrobienia sobie
        > pewnych poglądów, przesyconych młodzieńczą naiwnością.

        Mam inne zdanie i mam do niego prawo: właśnie uważam to za przejaw mody czy trendu i za nic więcej.

        > Gdyby wszyscy w ich wieku, choćby dla mody, interesowali się podobnymi kwestiami,
        > polska polityka przestała by być szopką.

        Na szczęście polska polityka ma niewiele wspólnego z zabawą w "oburzonych".
    • pal666 Był taki pan.... 17.10.11, 10:15
      nazywał się Jacek Kuroń. Dbał o ludzi biednych, potrzebujących. Na jego cześć ludność nazwała zasiłki dla bezrobotnych "kuroniówką. Biedni i potrzebujący uważali Jacka Kuronia za swojego chłopa.... Jacek Kuroń.... człowiek, którego można by postawić w jednym szeregu z wielkimi społecznikami, jak choćby z Kotańskim.
      Moje pierwsze skojarzenie z nazwą "Społeczne Liceum Ogólnokształcące im. Jacka Kuronia": szkoła, która pomaga dzieciom z biednych domów w zdobyciu wiedzy.
      Nigdy nie pomyślałbym, że to elitarna szkoła dla dzieci z zamożnych domów. Z nieprzyzwoicie wysokim czesnym.
      • ubiquitousghost88 Bo ci co Kuroniem machali, do koryta się dorwali.. 17.10.11, 11:38
        ...i to jest cała "tajemnica" nazwy szkoły.
        Same case with all schools... pod wezwaniem "JP2"...


        pal666 napisał:

        > nazywał się Jacek Kuroń. Dbał o ludzi biednych, potrzebujących. Na jego cześć l
        > udność nazwała zasiłki dla bezrobotnych "kuroniówką. Biedni i potrzebujący uważ
        > ali Jacka Kuronia za swojego chłopa.... Jacek Kuroń.... człowiek, którego możn
        > a by postawić w jednym szeregu z wielkimi społecznikami, jak choćby z Kotański
        > m.
        > Moje pierwsze skojarzenie z nazwą "Społeczne Liceum Ogólnokształcące im. Jacka
        > Kuronia": szkoła, która pomaga dzieciom z biednych domów w zdobyciu wiedzy.
        > Nigdy nie pomyślałbym, że to elitarna szkoła dla dzieci z zamożnych domów. Z ni
        > eprzyzwoicie wysokim czesnym.
    • indywidualismus Uwaga, będzie rewolucja! 17.10.11, 10:20
      Na przełomie XIX i XX wieku złamano tradycyjny model rodziny i zagoniono, pod fałszywymi hasłami feminizmu, kobiety do pracy. Ówczesne, prymitywne fabryki potrzebowały bardzo wielu rąk do pracy. Minęło ledwie sto lat, fabryki się zmieniły, są zautomatyzowane i zrobotyzowane, i mimo, że produkują więcej, to rąk do pracy potrzeba dużo mniej. Przestańmy się oszukiwać - nie ma i nie będzie już nigdy pracy dla wszystkich mężczyzn i kobiet! Jedyną drogą uniknięcia bezrobocia jest dobrowolne zrezygnowanie dużej części kobiet (nie mówię, że wszystkich) z pracy na rzecz np. wychowania dzieci. Ba, tylko jak to zrobić, skoro właśnie w wyniku zatrudniania kobiet, obniżyły się przez ten wiek warunki płacowe dla mężczyzn? Kiedyś było oczywiste, że ojciec rodziny pracuje i utrzymuje żonę i gromadkę dzieci, teraz często jest to niemożliwe, nie zarobiłby na nią, zwłaszcza na mieszkanie.
      I tak kapitalizm wpuścił nas w maliny...
      • ar.co Re: Uwaga, będzie rewolucja! 17.10.11, 12:15
        A może by tak dobrowolnie zrezygnowała z pracy duża część mężczyzn? Np ci gorzej wykształceni - a akurat wiadomo, że w Polsce przeciętny mężczyzna jest gorzej wykształcony niż przeciętna kobieta, i ten trend się pogłębia - bo nadal studiuje więcej kobiet niż mężczyzn. Wiadomo także, że wśród mężczyzn jest więcej pijaków, niż wśród kobiet - pozwalniać pijaków. I od razu więcej pracy dla lepiej wykształconych i niepijących kobiet.
      • aaneta wcześniej kobiety nie pracowały? 17.10.11, 12:59
        indywidualismus napisał:
        > Na przełomie XIX i XX wieku złamano tradycyjny model rodziny i zagoniono, pod f
        > ałszywymi hasłami feminizmu, kobiety do pracy. Ówczesne, prymitywne fabryki pot
        > rzebowały bardzo wielu rąk do pracy.

        Sam na to wpadłeś czy uwierzyłeś na słowo JKM? Niezależnie od tego radzę zweryfikować pogląd, że dopiero pod koniec XIX wieku kobiety zaczęły pracować, no chyba że lubisz się publicznie kompromitować.
      • kotek.filemon Re: Uwaga, będzie rewolucja! 17.10.11, 14:48
        > Na przełomie XIX i XX wieku złamano tradycyjny model rodziny i zagoniono, pod f
        > ałszywymi hasłami feminizmu, kobiety do pracy. Ówczesne, prymitywne fabryki pot
        > rzebowały bardzo wielu rąk do pracy. Minęło ledwie sto lat, fabryki się zmienił
        > y, są zautomatyzowane i zrobotyzowane, i mimo, że produkują więcej, to rąk do p
        > racy potrzeba dużo mniej. Przestańmy się oszukiwać - nie ma i nie będzie już ni
        > gdy pracy dla wszystkich mężczyzn i kobiet! Jedyną drogą uniknięcia bezrobocia
        > jest dobrowolne zrezygnowanie dużej części kobiet (nie mówię, że wszystkich) z
        > pracy na rzecz np. wychowania dzieci. Ba, tylko jak to zrobić, skoro właśnie w
        > wyniku zatrudniania kobiet, obniżyły się przez ten wiek warunki płacowe dla męż
        > czyzn? Kiedyś było oczywiste, że ojciec rodziny pracuje i utrzymuje żonę i grom
        > adkę dzieci, teraz często jest to niemożliwe, nie zarobiłby na nią, zwłaszcza n
        > a mieszkanie.

        Zgaduję, pryszczaty korwinista? Otóż wystaw sobie, że kobiety przed strasznym wiekiem industrializacji też pracowały (chyba że miały szczęście należeć do klasy posiadającej, czyli <10% społeczeństwa). Model ekonomiczny ukochany przez prawiczków - kobieta w domu z gromadką dzieci i mężczyzna zarabiający na to wszystko - działał w cywilizacji zachodniej jakieś kilkadziesiąt lat. Taki to on był odwieczny...
    • lubawa1 offtopicznie 17.10.11, 11:23
      Ten chłopak na zdjęciu (ten solidarny z Hiszpanią) strasznie mi przypomina A'Tomka :-)
    • lechu733 Gdy bogaci 17.10.11, 11:25
      Jak bogata młodzież, Kalisz, Agora itp. Udaje establishment walczący z władza i biedą. To są jaja. To tak jakby Macierewicz i Kaczyński wyszli protestować przeciwko lustracji i obecności krzyża w sejmie. Czas żeby Krauze tam poszedł z plikiem rachunków do zapłacenia i krzyczał, że jest głodny
    • kbaus Bolszewicy czepiaja sie czesnego, znowu 17.10.11, 11:32
      One sa tworem naszej kulturu. Oni sa tacy jakimi chcemy by one byly.
      Kultura nasza by byc wyrozumialym, kultura nasza uczy by byc wrazliwym na krzywde. Ale ta sama kultura uczy by byc nieustepliwym jezeli sie w cos wierzy, uczy by patrzec prawdzie w oczy a nie by sie jej bac, uczy by analizowac sytuacje, uczy by za uczciwa prace wynagradzac a oszustwa karac. Rodzice tych dzieci moga byc dumni z nich.
      Pamietam z lat 70-ych zapytano Szwajcarskiego bankiera o jego syna ktory byl znanym mlodzieazowym dzialaczem socjalistycznym. Odpowiedzial ze jak pojdzie do pracy to sie zmieni.. W USA sie mowi "jak byles mlody i nie byles socjalista to nie masz sderca ale jak przekroczyles czterdziestke i dalej jestes socjalista to cos z toba jest nie tak".
      Z ta praca teraz jest roznie. Omijanie i lamanie prawa jest na porzadku dziennym (chyba minutowym), nikt sie tym nie przejmuje. Cos jest nie tak, polskie prawo ewoluuje i troche czasu zabierze ale jest widoczne ze nie jest jeszcze dobre.
      A lapanie sie czesnego jako powod to przecierz takie bolszewickie. Tylko patrzec jak "Rzeczpospolita" rolnikow od kulakow zacznie wyzywac.
      Ci co sie boja to byli kandydaci na ZOMO tylko byli za zlosliwi i ich nie przyjeto ;)
      Boja sie bo prowadza zycie niezgodnie z europejska kultura, ba, powiem przeciwko chrzescijanskiej tradycji.
      Tylko popatrzec na euro kryzys, na USA kryzys by zauwazyc ze Ci mlodzi tak calkiem w bledzie chyba nie sa.
      Najgorsze co mozna by teraz zrobic to sluchac tchurzy, cykorow i sepow broniacych wlasnej padliny.
    • ubiquitousghost88 No i co, forumiaki, wody do ust nabraliście?... 17.10.11, 11:41
      Dekabryści, do których się sam wasz Mickiewiczius modlił na kolanach, to przykład nie dla was?
      • mlot_na_mlotow Re: No i co, forumiaki, wody do ust nabraliście?. 17.10.11, 12:27
        Ale o czym tu mowa: chodzisz do wypasionego liceum- płacisz grzecznie. Nie stać cię- idziesz do liceum publicznego. Co mnie obchodzą jęki gó...arzy, którzy muszą płacić za lans? Nikt im nie każe chodzić do takiego liceum. Gazetowy publicysta usiłuje dowalić prawicowcom, a oni mają cholerną rację. Stać was- to nie zabierajcie głosu, nie zaznaliście prawdziwej biedy. Macie fanaberię pt.nauka w wypasionym liceum- to w porządku, ale nie podczepiajcie się pod tych, co naprawdę nie mają za co się uczyć.
    • yonyonson Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 12:26
      Arykuł prawie dobry, prawie robi różnicę, otóż do WLH im. J. Kuronia uczęszczają różne dzieciaki, są tam bogate, ale są i biedne, które są zwolnione z czesnego lub jego części.
      Jako rodzic jednego z tych dzieci oświadczam, że mimo niskiego statusu materialnego postanowiłem płacić za naukę dzieci, a pośrednio przez to właśnie (w ostatnich trzech latach wydałem ok 40 000 zł na naukę dzieci) niczego materialnego nie dorobiliśmy się, choć ciężko pracujemy od 20 lat (mieszknie wynajmowane, samochód za 16 tys.). Dzieci widzą to i organizowały ten protest właśnie mając przed oczyma swych zapracowanych rodziców, krórzy nawet na kredyt hipoteczny szans nie mają.
      • marzeka1 Re: Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 13:04
        " Jako rodzic jednego z tych dzieci oświadczam, że mimo niskiego statusu material
        > nego postanowiłem płacić za naukę dzieci, a pośrednio przez to właśnie (w ostat
        > nich trzech latach wydałem ok 40 000 zł na naukę dzieci) "

        ok, tylko, że jeśli mowa o W-wie za Chiny nie uwierzę, że nie ma dobrych i bardzo dobrych liceów , gdzie nie musisz bulić za czesne 800 zł miesięcznie, nie uwierzę; a które gwarantują świetnie zdaną maturę i dostanie się na dobry kierunek na dobrym uniwersytecie. I niekoniecznie dzieciak musi iść , bo fajnie, na jakieś socjologie, psychologie, politologie, a potem jęczeć, że "pracy nie ma."

        Mam w Warszewie studentów z liceów z prowincji, świetnie sobie radzą; po kierunkach , któe wybrali z pracą nie będzie problemu. Ich rodzicom tez zależało na wykształceniu, płacili za lekcje języków , ale liceum wybrali dla niech dobre, ale państwowe. Dlatego jakoś mi nie żal , gdy piszesz, jak to biedny jesteś , bo bulisz kupę pieniędzy za szkołę. Wybór.
        • greges58 Re: Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 15:12
          Szkoły, nawet dobre, znajdą się tam bez problemu !!!
          Tylko jest - jedno - małe ale...
          Dzieciak ledwo zdał Gimnazjum " na trzy ".

          ;)
      • fioolkaa Re: Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 13:08
        yonyonson znam mnóstwo osób, które po normalnych, bezpłatnych liceach podostawały się na dzienne studia na najlepszych uniwersytetach (chociaż jako studentka UJ, niestety muszę podkreślić że najlepszych jedynie z nazwy). Wydawanie góry pieniędzy na edukację przed studiami uważam za totalnie bezcelowe. Wyłączając oczywiście zajęcia dodatkowe, takie jak nauka języków, itp.
        • marzeka1 Re: Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 13:17
          Na polibudzie w Gdańsku kilka lat temu otwarto kierunek, na który przyjmowano z naprawdę dobrymi wynikami, praca na tych ludzi czekała juz za studenckich czasów; przyjęto chyba tylko 50 osób, koleżanka córki była 43;z maturą z matematyki 94% z rozszerzenia (!); najfajniejsze było, że sporo z tych studentów było z biednych , zapyziałych mieścin, gdzie wysiłkiem było posłanie dzieciaka do liceum w mieście w ogóle. Czyli można: i bez wypasionego czesnego, i te dzieciaki nie będą, jak prorokowała wyżej baba: wystawiać towar w biedronie, a jej syn, bo władowała w niego kupę kasy, to hoho.Będą miały świetną pracę.

          Mnie tam ujął profil dziecięcia z tej szkoły pana Grzegorza Jana Janiczaka, jak ograniczonym trzeba być, aby na serio cytować Marksa i Lenina i nie wiedzieć, do czego doprowadziła próba wcielenia ich zasad w życie; dlatego chłoptaś jest dla mnie bogatym przygłupem, który biedy nie zaznał; szpanuje na lewicowość; no i jakiej to odwagi wymaga w dzisiejszych czasach napisać: pieprzę religię. No medal z buraka niech pani dyrektor z jego szkoły mu w ręczy.
          • ubiquitousghost88 Pozwól, że go ja tobie w ręczę... 17.10.11, 14:31
            marzeka1 napisała:

            > Na polibudzie w Gdańsku kilka lat temu otwarto kierunek, na który przyjmowano z
            > naprawdę dobrymi wynikami, praca na tych ludzi czekała juz za studenckich czas
            > ów; przyjęto chyba tylko 50 osób, koleżanka córki była 43;z maturą z matematyki
            > 94% z rozszerzenia (!); najfajniejsze było, że sporo z tych studentów było z b
            > iednych , zapyziałych mieścin, gdzie wysiłkiem było posłanie dzieciaka do liceu
            > m w mieście w ogóle. Czyli można: i bez wypasionego czesnego, i te dzieciaki ni
            > e będą, jak prorokowała wyżej baba: wystawiać towar w biedronie, a jej syn, bo
            > władowała w niego kupę kasy, to hoho.Będą miały świetną pracę.
            >
            > Mnie tam ujął profil dziecięcia z tej szkoły pana Grzegorza Jana Janiczaka, jak
            > ograniczonym trzeba być, aby na serio cytować Marksa i Lenina i nie wiedzieć,
            > do czego doprowadziła próba wcielenia ich zasad w życie; dlatego chłoptaś jest
            > dla mnie bogatym przygłupem, który biedy nie zaznał; szpanuje na lewicowość; no
            > i jakiej to odwagi wymaga w dzisiejszych czasach napisać: pieprzę religię. No
            > medal z buraka niech pani dyrektor z jego szkoły mu w ręczy.
      • goral27 Re: Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 13:38
        No widzisz, wydales 40k za wyksztalcenie i wiedze ktora zdobyc mozna w publicznym liceum i publicznej bibliotece za pieniadze mniejsze o jakies 3 rzedy wielkosci. Gratuluje, niezly wyczyn!
      • marzeka1 Re: Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 14:10
        "niczego materialnego nie dorobiliśmy się, choć ciężko pracujemy od 20 lat"

        - no "pacz, panie", też pracuję 20 lat i nie powiem tak o sobie. Z tym, że ja tam z mężem pracujemy na etacie, dziecko w publicznym liceum, bo w moim mieście nie ma innego. Mam za to kolegę z liceum, dziecko ze wsi popegeerowskiej, które dzięki zdolnościom, skończywszy prowincjonalne liceum, a potem matematykę i informatykę, ma dziś własną firmę i naprawdę kupę kasy. O tym, że był pierwszy w rodzinie, który do liceum poszedł mówić nie muszę.
        Bo rozumiem, zapłacić za naukę języków, zajęcia sportowe, ale władować taką kasę w dzieci o chwalić się, że niczego się nie dorobiliśmy, bo "dzieci kształcimy"? Robisz ten sam błąd, co zapatrzona w dziecko matka, ona w starej jesionce, ale dziecię- w to, co najlepsze; nie ma lepszego sygnału dla dziecka: matka/ojciec to ten, z którym nie trzeba się liczyć;
        • yonyonson Re: Te okropne bogate dzieciaki 17.10.11, 17:59
          to wszystko nie tak... chciałem tylko powiedzieć, że ten protest nie jest wymyślony przez bogate dzieciaki, a też takie, którym lekko nie jest.
          a co do reszty, oczywiście można zdać świetnie maturę, nawet w Pułtusku, czy Sulęcinie - ale czy to te szkoły zorganizowały protest, o czymś to świadczy.
          A swój przykład podałem, żeby uwidocznić, że te dzieciaki znają co to brak perspektyw, bo nawet, gdyby poszły do szkół publicznych mój status materialny nie zmieniłby się wiele -pojechałbym na wakacje albo miał lepszą "furę" i to wszystko.
          I jeszcze jedno - nie traktuję nauki jak towaru, drogi do "własnej firmy i dużej kasy", ale jako wartość samą w sobie, a tego m.in. uczy to (jedyne takie) liceum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka