maritt.g
20.10.11, 15:25
Koleżanka opowiadała, że Chińczycy są inni. Ich zachowanie czasem ją bulwersowało, zawsze pozostawiało uczucie fundamentalnej obcości.
Jechała np. busem poza miastem. Poboczem szedł Chińczyk. Kierowca specjalnie zajechał na niego tak, że człowiek się przewrócił. Chińczycy w busie wybuchnęli śmiechem.
Przypomniała mi się ta historia, jak przeczytałam o tej dziewczynce. Pokazuje ona jakieś cechy tego narodu, które są dla nas niepojęte.