ciotka_ltd
14.11.11, 01:57
Na pierwszej stronie gazeta.pl czytam "Miliarder bankrutem" i juz wiem (bo prasa na Wyspach o tym od tygodnia trabi), ze chodzi o Seana Quinna, irlandzkiego cwaniaka, co do dzis posiada pare hoteli i biurowcow takze i...w Polsce, a walczy sadowo z bankiem, ktoremu jest dluzny - bagatela - ponad 3 miliardy euro, bo bank nie tylko udzialy w Quenn Group mu przejal, ale i przez detektywow w calym swiecie, lacznie z Ukraina i Kazachstanem, jego posiadlosci szuka, by jak najwiecej zabezpieczyc na poczet jego gigantycznego dlugu z tego, co Quinn przed bankructwem zdolal ukryc.
I co widze w naszej ukochanej gazeta.pl? Ni slowa o polskich biznesach Quinna (pewnie juz na nazwisko jakiegos 'slupa'), ni slowa o jego biznesach w polowie Europy i dosc jawnej przewale w mysl zasady '"jak Zyd mial trzy corki na wydaniu, to musial 3 razy zbankrutowac, by na wiano szmal znalezc".
Zamiast tego mamy w dziale - o zgrozo - 'Business' lzawa acz calkowicie falszywa historie, jak to biednego Quinna, co swoj caly majatek ulokowal w zbankrutowanym banku, sasiedzi zywia. Innymi slowy, ze to nie Quinn bankowi 3 miliardy euro ukradl, ale ze to Quinnowi ukradli....
Podpisala toto 'ania. Reuters'. I owa Ania natychmiast powinna z roboty na zbity pysk wyleciec, bo kompromituje i powazna agencje, i Agore.
Niestety, nawet nie mozna pod tekstem tej totalnej bzdury zdementowac, bo zamiast forum mamy glosowanko, co sadzimy o pomocy sasiadow dla b.miliardera...
Powiem wam, ze jako powazny czytelnik dzialow biznesowych poczulam sie tak, jakby mi Agora dala w gebe!
Tekst jest 100% dezinformacja; nic sie w nim z rzeczywistoscia nie zgadza, bo nawet i Anglo-Irish Bank nie zbankrutowal, ale zostal znacjonalizowany, i dziala dzis pod inna nazwa, a rzad Eire (choc budzet sie przy tym zachwial) go dofinansowal, i nikt przez to szmalu nie stracil. I tak dalej, i tym podobnie...
Z bzdurami pani Ani nie chce mi sie tu polemizowac, a wiec czytelnikow odsylam do powaznego tekstu na ow temat, bo sprawe Quinna poznac warto:
www.businessweek.com/news/2011-11-12/sean-quinn-once-ireland-s-richest-man-applies-for-bankruptcy.html
Poprzez search mozna znalezc wiecej ciekawych informacji, na czym to bankructwo polega i czemu Quinn bankrutuje w Irlandii Pn, nie zas w Republice - odpowiedz prosta: w Irlandii Pn. przy ogloszeniu bankructwa nie moze szefowac zadnej spolce tylko przez rok; w Eire byloby to 12 lat. Mamy wiec pewnosc, ze za jakis rok Quinn do wielkiego biznesu powroci, ale Polacy sie nie dowiedza (bo polskie media o to zadbaja) jak robi sie kolejny biznes za ukradzione 3 miliardy euro, co podatnik irlandzki splaca i jeszcze dlugo splacac bedzie.
Coz, najwyrazniej wielu takich Quinnow w Polsce...