Dodaj do ulubionych

Córka Stalina nie żyje

29.11.11, 07:32
Polecam wszystkim film "Archaniol" (Idiotyczny tytul,od miasta Archangielsk.
Lepszy niz Bondy,wstrzasajaca fabula i niezwykla muzyka.O poszukiwaniu pamietnika Stalina a odnalezieniu jego wnuka,ktory wraz z 30 milionami Rosjan szykuje sie do przewrotu w Rosji i powrotu do stalinizmu.
Jeden z najlepszych filmow,jakie widzialem.Kto nie rozumie Rosji i nie ma pojecia,co tam wciaz sie dzieje,niech obejrzy.Wlosy same mu stana deba ze zgrozy.
Obserwuj wątek
    • te_rence Córka Stalina nie żyje 29.11.11, 11:41
      "Wasilij zmarł grubo po wojnie, był alkoholikiem"
      no to ciekawy zawód miał, a dużo zarabiał?

      Na co umarł Stalin?
      Na szczęście!

      ciekawe ile bym dostał kiedyś łagru za taki żart

      Tyran który nie był kochany i nie potrafił kochać.

      "Kochajcie dzieci swoje - wy jesteście im ostoją
      Kochajcie dzieci swoje - niech się was nie boją
      Kochajcie dzieci swoje - bo nad nimi macie władzę
      Kochajcie dzieci swoje - ja z sympatii radzę
      Kochajcie dzieci swoje - jesteście dla nich wzorem
      Kochajcie dzieci swoje - pierwszych marzeń autorem
      Kochajcie dzieci swoje - bowiem miłości waszej
      Nie jest w stanie zastąpić nawet najlepsza z maszyn

      Ojciec Stalina krótko go trzymał
      napie...ł bez końca, karma boląca
      Ojciec Stalina wykonał olbrzyma
      kata milionów, upiora domów

      Kochajcie dzieci swoje - niechaj ufne żyją
      Kochajcie dzieci swoje - bo wy także ich nadzieją
      Kochajcie dzieci swoje - bo jesteście silniejsi
      Kochajcie dzieci swoje - bo jesteście mądrzejsi
      Kochajcie dzieci swoje - całym światem ich jesteście
      Kochajcie dzieci swoje - na ramionach je nieście
      Kochajcie dzieci swoje - bo mając miłość w domu
      Nie pójdą jej szukać na ulice po kryjomu

      Ojciec Hitlera ciągle go napierdzielał
      Pasem go ćwiczył, a mały razy liczył
      Ojciec Hitlera stworzył fuhrera
      Co skończył na grobie idei chorej swojej

      Każdy człowiek ma potrzebę kochania
      A dziecko człowiekiem po dwakroć!
      Boleć potrafi grzech zaniechania
      To wszystko jest łatwo tak pojąć

      Kochajcie dzieci swoje - to się potem opłaca
      Kochajcie dzieci swoje - miłość pomnożona wraca
      Kochajcie dzieci swoje - wy tworzycie im wspomnienia
      Kochajcie dzieci swoje - uczuć wypełnienia
      Kochajcie dzieci swoje - to odpowiedzialna praca
      Kochajcie dzieci swoje - ale potem się opłaca
      Kochajcie dzieci swoje - to nie jest wszystko jedno
      Czy na wasz widok śmieją się czy bledną

      Tata i Mama do życia brama
      opoka pierwsza najważniejsza
      Tata i Mama do życia brama ... "Kazik"
      • ju-li1 Re: Córka Stalina nie żyje 29.11.11, 14:09
        te_rence napisał:

        > Kochajcie dzieci swoje -......

        Bardzo mi się ten wierszyk spodobał. Powinien być lekturą obowiązkową dla rodziców, zwłaszcza dla ojców.
        • mrarm Re: Córka Stalina nie żyje 29.11.11, 14:32
          To Kazik Staszewski.
      • krytyk.systemu.edukacji Re: Córka Stalina nie żyje 29.11.11, 14:31
        > Tyran który nie był kochany i nie potrafił kochać.

        To akurat nie jest prawda.

        > Ojciec Stalina krótko go trzymał
        > napie...ł bez końca, karma boląca

        To też nie do końca. Ojciec Stalina rzeczywiście go bijał, ale prędko odszedł od rodziny (Stalin miał wtedy 6 czy 7 lat). Zaczął go bić też nie od razu po urodzeniu, tylko dopiero gdy się rozpił. Zatem wcale nieprawda, że dzieciństwo upłynęło Stalinowi na zbieraniu ojcowskich cięgów. Zresztą też nie dlatego został rewolucjonistą, dyktatorem i masowym zbrodniarzem, a już na pewno nie była to jedyna czy najważniejsza przyczyna.

        Ciebie i Kazika odsyłam po szczegóły do Simona Sebaga Monteriore'a.
        • sammler Re: Córka Stalina nie żyje 30.11.11, 22:46
          krytyk.systemu.edukacji napisał:
          >
          > Ciebie i Kazika odsyłam po szczegóły do Simona Sebaga Monteriore'a.
          >

          Montefiore'a... Pod tytułem: Stalin. Dwór czerwonego cara...

          S.
          • ezoterycznypoznan Re: Córka Stalina nie żyje 01.12.11, 09:33
            > Montefiore'a...

            Tak jest. :)

            > Pod tytułem: Stalin. Dwór czerwonego cara.

            To też. Ale głównie chodziło mi o późniejszą jego książkę, pt. "Młody Stalin", w Polsce wydaną pod wymyślnym tytułem "Stalin. Młode lata despoty". Montefiore podczas zbierania materiałów do pierwszej książki o Stalinie, do "Dworu czerwonego cara" właśnie, zainteresował się młodością Stalina i postanowił ją również oddzielnie opisać, w dodatku udało mu się to zrobić w sposób niezwykle szczegółowy, aż jest to momentami zadziwiające.

            Polecam "Młodego Stalina" wszystkim, którzy chcą się dowiedzieć, jak to naprawdę było z tym ojcem pijakiem i z seminarium (a także z napadami, zesłaniami, życiem w podziemiu, związkami z Leninem, z rewolucją itd.). Wybitna książka!
      • puch-atek Re: Córka Stalina nie żyje 29.11.11, 16:49
        to są raczej kłamliwe i niebezpieczne tezy, które obciążają ojców nadmierną odpowiedzialnością wychowawczą, zarówno Stalin jak i Hitler nie doświadczyli od swoich ojców czy opiekunów jakiegoś szczególnego okrucieństwa (chyba że Stalin dostawał wciry od Jezuitów u których uczył się od maleńkości), w każdym razie nie doświadczali większego okrucieństwa niż te jakie doświadczało przeciętnie chowane dziecko w tamtych czasach. Indywidualne usposobienie, nadwrażliwość, etc miały napewno też tu swój udział. Poza tym różne zbiegi okoliczności, konteksthistoryczny, no i żądza głupiego tłumu, by znależć takiego histerycznego pajaca, który najlepiej pasowałby do projekcji masowej mentalności. W przypadku Hitlera, jak wspominała Simone Weil, była to również mentalność generałów rzymskich, których pismami ponoć się faszerował. Innymi słowy, taki wierszyk uczony w szkołkach wykrzywiałby tylko ludzką psychikę, robiąc z tatusiów, kozły ofiarne, jedynie odpowiedzialne za skrzywianie psychiki dzieciom (no bo w domyśle matka to przytul pocałuj od zarania). Właśnie takie skrótowe, ogólnikowe myślenie, na użytek utrzymania status quo mentalności płytkiej, masowej, tworzy charyzmatyków i kozły ofiarne. Nawet tatuś-alkoholik miewa pożyteczny wpływ i nie zawsze jest tylko agresywny. Gdyby nie alkohol nie byłoby współczesnej sztuki, muzyki,etc. To są skomplikowane kwestie,których nie wolno upraszczać i sprowadzać do łatwych, wygodnych zaogólnień, tylko trzeba uczciwie analizować każdy przypadek indywidualnie.

        te_rence napisał:

        > Ojciec Stalina krótko go trzymał
        > napie...ł bez końca, karma boląca
        > Ojciec Stalina wykonał olbrzyma
        > kata milionów, upiora domów

        > Ojciec Hitlera ciągle go napierdzielał
        > Pasem go ćwiczył, a mały razy liczył
        > Ojciec Hitlera stworzył fuhrera
        > Co skończył na grobie idei chorej swojej
        >
        • krytyk.systemu.edukacji Re: Córka Stalina nie żyje 29.11.11, 18:32
          > (chyba że Stalin dostawał wciry od Jezuitów u których uczył się od maleńkości)

          Od jakich znowu Jezuitów?
    • kerkopithekion ciekawa transkrypcja... 29.11.11, 12:08
      ... nazwiska
      dla mnie to była Swiełana Alilujewa, nie Aliłujewa
      swoją drogą nie myślałam że ona jeszcze żyje, czytałam jej książkę (przemyconą przez kogoś z Zachodu) jako nastolatka a to było chwalić boga ponad 40 lat temu
      dobrze się to czytało swoją drogą
      • szcz9 Re: ciekawa transkrypcja... 29.11.11, 12:17
        Ja też byłem długo przyzwyczajony do formy Alilujewa, ale potem mi wytłumaczono, że to transkrypcja angielska, gdzie nie ma litery "ł", a po polsku powinno być jednak Aliłujewa.
        A poa tym to była jednak tragiczna postać, choćby przez stosunek do ojca, za który niektórzy ją cenili (zwłaszcza w USA), a inni niemal pogardzali (Zbigniew Herbert). Ja jej współczułem.
        • kerkopithekion Re: ciekawa transkrypcja... 29.11.11, 12:47
          dla mnie to jest wprawdzie rosyjskie "toczone" L, czyli coś co w wymowie zbliża się do polskiego Ł, ale jednak czytałabym to nazwisko zawsze jako "Allilujewa" choćby ze względów etymologicznych
          trzymając się zasady, że rosyjskie L to polskie Ł, należałoby rozważyć możliwość zmiany słowa "alleluja" na "allełuja" :D

          a swoją drogą postać faktycznie tragiczna... ja też jej współczułam
          • jean_zatapathique Re: ciekawa transkrypcja... 29.11.11, 14:44
            A co ma "alleluja" do transkrypcji z rosyjskiego na polski? Przecież to nie jest rosyjski wyraz.
      • the_dzidka Re: ciekawa transkrypcja... 29.11.11, 12:51
        Zawsze była Aliłujewa, spotkałam się też z transkrypcją "Alliłujewa". Na szczęście nikomu nie wpadło do głowy napisać "Svyetlana Alyueva", jak to modne jest u nas ostatnio ("Alosha Avdeev" na plakatach, psiakość).

        Wracając do rzecy, nie zazdroszczę kobiecie. Ciężkie życie musiała mieć z takim bagażem.
        • kerkopithekion Re: ciekawa transkrypcja... 29.11.11, 13:06
          "L" czy "Ł", powinno być "Alli..." bo tak brzmi to nazwisko
          a jeśli chodzi o to L czy Ł, to kierując się takimi mechanicznie stosowanymi zasadami wspomnianego przez ciebie Awdiejewa należałoby przemianować na "Ałoszę"
          • lelontm2 Re: ciekawa transkrypcja... 29.11.11, 14:17
            Alosza zawsze będzie Aloszą. Po literze ł następuje litera jo, która z ł robi l.
    • sam16 Córka Stalina nie żyje 29.11.11, 12:27
      'Nie ma komunistow ani kapitalistow sa tylko zli albo dobrzy ludzie."
      To maksyma corki Stalina.
      Podoba mi sie ten rodzaj myslenia.
      Przynaleznosc partyjna czy ideologiczne to tylko etykieta ktora nic nie znaczy.
      Czlowieczenstwo mierzy sie zdolnoscia czynienia dobra a nie ideologicznym zaszeregowaniem.
    • wuk4 chylę czoła 29.11.11, 13:06
      Należy się jej szacunek za to, że nie zabrnęła w kłamstwo, jak to często zdarzało się dzieciom zbrodniarzy.

      Podobny dylemat miał syn hitlerowskiego zbrodniarza, Martin Bormann junior, i też rozwiązał go z godnością.

      • tzn_xenna Re: chylę czoła 30.11.11, 13:36
        heh też patrzylem z podziwem na to co syn Bormana zrobil po wojnie do momentu jak prasa podala takie informacje: www.rp.pl/artykul/25,589023-Syn-Bormanna-jest-pedofilem-.html
    • sedaluk Córka Stalina nie żyje 29.11.11, 14:59
      Jest pytanie, czy Stalin byl w stanie kogos kochac. Jego wielka milosc to byla pewna Polka w Baku,
      ale niestety zmarla "na suchoty"-jak to sie czesto wtedy zdarzalo. Moralnosc w porewolucyjnej Rosji
      byla inna . Przypadkowo przeczytalem "Dzieci Arbatu"" o Moskwie z lat trzydziestych-jeszcze przed
      wielka czystka.Jest tam tez proba analizy Stalina z tego okresu. W sumie nic nadzwyczajnego,
      ale otwiera oczy...
    • gnie-wko Mnie sie ta "tragiczna" postać nie podoba 29.11.11, 15:12
      Tak sie nad nią litują niektórzy,a ja tu widzę sprytną kobietę,która nawet poświęcajac dzieci uciekła do USA po sławę i majatek.Wcześniej zmieniała mężów i zapewne nie byli to biedni ludzie.Dała się amerykańcom wykorzystać,bo chciała.Ale gdzie tu w tym wszystkim miłość do własnych dzieci....Przynisła im hańbę uciekając z kraju,naraziła na niebezpieczeństwo,zmieniala tatusiów,potem zostawiła i dodatkowo pluła na swoja ojczyznę.
      Nie podoba mi się i już.
      • sam16 Re: Mnie sie ta "tragiczna" postać nie podoba 29.11.11, 15:43
        gnie-wko napisała:

        > Tak sie nad nią litują niektórzy,a ja tu widzę sprytną kobietę,która nawet pośw
        > ięcajac dzieci uciekła do USA po sławę i majatek.Wcześniej zmieniała mężów i za
        > pewne nie byli to biedni ludzie.Dała się amerykańcom wykorzystać,bo chciała.Ale
        > gdzie tu w tym wszystkim miłość do własnych dzieci....Przynisła im hańbę uciek
        > ając z kraju,naraziła na niebezpieczeństwo,zmieniala tatusiów,potem zostawiła i
        > dodatkowo pluła na swoja ojczyznę.
        > Nie podoba mi się i już.
        Nie widzialem tu zadnego "litujacego" sie postu.
        Gdyby pani miala ojca takiego jak Stalin to z tego powodu wyszlaby za maz za nedzarza i po urodzeniu dzieci klepalaby biede w swojej ocjczyznie(w ktorej jej ociec wymordowal 40 mil ludzi) na ktora ona nie plula tylko plula na komunizm i ojca.
        Na ojczyzne Swietlany pluje caly swiat a szczegolnie nasi "prawicowi" politycy.
        Tak samo jak pluja na nasza ojczyzne PRL a ja innej nie znam bo wyjechalem z kraju przed 89r i PRL to jedyna ojczyzna jaka znam i mam najpiekniejsze wspomnienia jakie zwiazane sa z dziecinstwem i mlodoscia. Bylo biednie ale nie znalem innego zycia i bylem szczesliwy.
        Zyje teraz w bogatym kraju i doskonale rozumiem powiezenie Swietlany,ze nie ma komunistow ani kapitalistow, sa tylko zli i dobrzy ludzie a tacy sa w kazdym systemie.
        • gnie-wko Re: Mnie sie ta "tragiczna" postać nie podoba 29.11.11, 16:52
          Ja się z tym wszystkim zgadzam.Też pamiętam PRL i wspominam z nostalgią.Żyło się może biedniej,ale spokojniej.Denerwuje mnie tylko młodziez wypowiadajaca się o tamtych czasach,a znajaca je z podręczników napisanych przez "zwycięzców".Myli sie ludziom okres całego PRL z okresem stanu wojennego i tym utartym sloganem o ccie i musztardzie na półkach sklepowych.
          Wracajac do córki Stalina,to z pewnością lekko nie miala,ale mimo wszystko nie powinna byla poświęcać dzieci.Nie rozumiem takich matek.I co z tego,ze może żyła w luksusie na obcej ziemi,skoro nie miała się z kim dzielić i ze świadomością,ze dzieci w Rosjii zostały przez nią skrzywdzone.Pozdrawiam
          • sam16 Re: Mnie sie ta "tragiczna" postać nie podoba 29.11.11, 20:08
            gnie-wko napisała:

            > Ja się z tym wszystkim zgadzam.Też pamiętam PRL i wspominam z nostalgią.Żyło si
            > ę może biedniej,ale spokojniej.Denerwuje mnie tylko młodziez wypowiadajaca się
            > o tamtych czasach,a znajaca je z podręczników napisanych przez "zwycięzców".Myl
            > i sie ludziom okres całego PRL z okresem stanu wojennego i tym utartym sloganem
            > o ccie i musztardzie na półkach sklepowych.

            Ciesze sie,ze mamy podobne wspomnienia z lat PRLu.
            Mnie mlodziez nie denerwuje kiedy mowi o tamtych czasach bo znaja historie z podrecznikow a te nie sa w stanie powiedziec wszytkiego.
            Mnie raczej denerwuja ci ktorzy w tamtych czasach zyli i to zupelnie niezle a teraz robia z siebie ofiary systemu.Celuja w tym politycy zwlaszcza ci z prawej strony.
            Prosze posluchac Kaczynskiego jak on cierpial w PRL rodzina dostala wielle na Zolibozu,potem skonczyl studia (za darmo i zrobil doktorat dostajac w czasie nauki pieniadze) potem podczepil sie z bratem do Walesy,ktory zrobil z nich politykow. Teraz po latach udeje ofiare dawnego systemu i ofiare,ktoremu Walesa wyrzadzil taka krzywde ze musial spalic jego kukle w czasie demonstracji a jego brat nazwac go w wywiadzie dla gazety zdrajca.
            Ludzie ktorzy pozuja do miana ofiary musza znalezc winnego swoich niepowodzen. To jest regula udowodniona przez psychologow.
            Patrzac na postepowanie Kaczynskiego ta regula potwierdza sie w stu porcentach.
            On nie jest niczemu winien i nie przyznaje sie do zadnej porazki. To wraze sily,uklady,szare sieci,komuna ,Klizik -Rostkowska,Ziobro i Kurski sa winni nie on.
            Kliniczny przypadek ofiary losu.

            Jesli chodzi o corke Stalina to zupelnie inna sprawa.
            Przede wszystkim nie wiemy wiele o jej dziecinstwie i o zyciu wogole. Trudno jest w takiej sytuacji kogos osadzac. Zycie ze swiadomoscia ojca ludobojcy to nie jest komfortowa sytuacja.
            Jej cztery malzenstwa moga swiadczyc o braku poczucia bezpieczenstwa,braku pozytywnych wzorow na poprawny zwiazek i wiele,wiele innych czynnikow o ktorych my nie wiemy.
            Kilka miesiecy temu bralem udzial w seminarium poswieconemu roli wzorcow rodzinnych ktore maja decydujacy wplyw na rozwoj psychiczny dziecka a co za tym idzie jego zachowan w doroslym zyciu.
            Wiekszosc uczestnikow to byly kobiety. Wykladowca jednego dnia poprosil zeby obecni podniesli reke jesli w dziecinstwie doznali jakiejs formy przemocy,molestowania itd.
            Ku mojemy zaskoczeniu jakies 70-80% procent przyznalo sie od przemocy.
            Wywiazala sie dyskusja i z grupy 30 osob ponad 20 przyznalo sie do molestowania seksualnego,psychicznego,emocjonalnego.
            Zaskoczyla mnie tez ilosc osob molestowanych seksualnie. Niektore wspominajac swoje dziedzicnstwo plakaly bo w wiekszosci molestujacymi byli ojcowie albo ktos bliski z rodziny.
            Majac to na uwadze zawsze ostroznie podchodze o oceny postepowania lnnych ludzi bo nie wiadomo jaka trauma zyciowa stoi za roznymi rodzajami ludzkich reakcji.
            Byc moze Kaczynski tez ma jakies traumatyczne doswiadczenia z dziecinstwa i teraz obwinia za to innych.
            pzdr.
          • rowno Re: Mnie sie ta "tragiczna" postać nie podoba 29.11.11, 20:41
            Ja tam nie wiem, czy ona żyła w luksusie - ot, żyła jak przedstawicielka średniej klasy, żadnych cudów. W luksusie to na pewno żył niejaki pułkownik Kukliński.
            Love krove
            • sedaluk Re: Mnie sie ta "tragiczna" postać nie podoba 29.11.11, 21:49
              Kuklinski to zyl w luksusie, ale w PRL-u i o tym nie wiedzial. Ale chcial wiecej i dostal..he..he..he..
            • janeks-dwa Re: Mnie sie ta "tragiczna" postać nie podoba 30.11.11, 03:14
              rowno
      • sykreczka Re: Mnie sie ta "tragiczna" postać nie podoba 30.11.11, 23:13
        Gdy wyjechała, jej dzieci miały 23 i 17 lat!! Poza tym w artykule jest błąd: wcale nie poszła od razu do ambasady! Przez 8 miesięcy mieszkała u rodziny swojego zmarłego męża i tam zyskała wiarę. Tam też skontaktował się z nią ambasador i sam ją namówił do wzięcia azylu.
        en.wikipedia.org/wiki/Lana_Peters#Marriages
    • grba Wasilij Stalin 29.11.11, 18:05
      Za życia ojca wiódł życie na hulankach, pogoni za spódniczkami. W swoim niewiele ponad 40 letnim życiu zdążył ożenić się 4 razy. Wychowujący się w domu Stalina równieśnik zadał mu pytanie: dlaczego to robi? Wasilij odpowiedział mu, że po śmierci ojca i tak go wykończą, a więc, co mu zostało. Stalin umarł 5 marca 1953 roku. Wasilij został aresztowany 28 kwietnia 1953 roku i skazany za "antysowiecką propagandę", kilka lat "odkiwał" we władymirskim centralniaku. W 1960 roku zesłany do Kazania, gdzie zmarł w 1962 roku przy zagadkowych okolicznościach.
      partizzan1941.ucoz.ru/load/kreml_9_vasilij_stalin/5-1-0-7659
    • altavitae Zdjecie to falszywka !!!!! 29.11.11, 21:45
      W zyciu nie widzialam gorzej "zdoktorowanej" fotki...
      Nie mieli obecnej technologii ale mogli sie troche lepiej postarac.
      Tyle oczywistych bledow , ze smiech ogarnia...
      Ale czego sie nie robi dla propagandy...
    • wuzuwela Re: Córka Stalina nie żyje 30.11.11, 11:00
      Kto nie rozumie Rosji i nie ma pojec
      > ia,co tam wciaz sie dzieje,niech obejrzy.Wlosy same mu stana deba ze zgrozy.

      taaaaaaa....należysz do tych co formują swoją opinię o Rosji czerpiąc wiedzę z filmów fabularnych lub czytając tzw dysydentów,byłych komunistów którzy stracili dostęp do koryta i przez to zaczęli pluć na to co wczesniej wychwalali i co ich wyniosło ponad przecietność w społeczeństwie.
      Rusz dupę i sam pojedź tam,pooglądaj,poznaj ludzi może wtedy będziesz mógł coś konkretnego powiedzieć.Chociaż wątpię,masz już sformowany obraz i poprzez niego będziesz patrzeć na wszystko .
      • 48xmax1 Re: Córka Stalina nie żyje 30.11.11, 15:32
        Potwierdzam. :(:(:( Wlos sie moze zjezyc! Pisze to podstawie bycia tam, osobistych kontaktow kiedys tam, posiadania watpliwej przyjemnosci "obcowania" z sasiadami emigrantami stamtad. Zgroza.!!! Film z pewnoscia obejze.
    • madame_mage Córka Stalina nie żyje 30.11.11, 11:15
      Corka Stalina byla tak samo skrzywiona jak jej ojcie, zostawic dwojke dzieci i uciec.....
    • jan_sobczak1 Należy ciągle przypominać o fascynacji Stalinem w 30.11.11, 18:42
      Należy ciągle przypominać o fascynacji Stalinem w rodzinie Michników/ Szechterów. Całe dzisiejsze postępowanie pana Adama zdeterminowane jest tą miłością do masowych grobów, mordowania kobiet, dzieci i starców wszystkiego w imię walki klas.
      • sedaluk Re: Należy ciągle przypominać o fascynacji Stali 30.11.11, 20:30
        Fascynacja Stalinem to rzecz ojektywna-mozna go nienawidziec, ale byc nim zafascynowany.
        Za jego panowania Rosja osiagnela apogeum swej wielkosci-to se juz ne wrati. Dzisiejsza Polska
        jest przez niego stworzona-on mogl tez inaczej....i wszyscy mogli by mu podskoczyc....
    • dow111 Córka Stalina nie żyje 30.11.11, 23:27
      Córka Stalina nie żyje a Marta Kaczyńska dalej żyje. Proszę o komentarze.
    • hetmanwiechu jednego poplecznika mniej 01.12.11, 23:00
      ciekawe czy pomagal przy egzekucjach?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka