Dodaj do ulubionych

Pani minister, 35 proc. to nie jest połowa!

07.12.11, 15:08
Jesli nowa Pani Minister okaze sie byc druga Radziszewska, to damy jej taki wycisk, jaki jej sie nie snil. Dosyc juz! Czas zaczac reformowac! Sa granice cierpliwosci.
Obserwuj wątek
    • stefeggg Pani minister, 35 proc. to nie jest połowa! 07.12.11, 15:10
      "więcej kobiet w polityce przyczyniłoby się do lepszej reprezentacji interesów rodzin"

      Moja rodzina to sześć osób i marzę , żeby Państwo przestało "dbać o interes rodziny", przestało prowadzić "politykę prorodzinną", bo kradzioną na "prowadzenie polityki" forsę rodzina zagospodaruje znacznie lepiej...

      Swoją drogą jak chorą wizję Państwa propaguje żulnalistka: "reprezentowanie interesów" jakichś tam grup (w teorii: rodzin, kolejarzy, emerytów itp.; w realu: cwaniaczków od przetargów).
      A podobno kiedyś Państwo miało każdego "Obywatela" traktować równo, bez wnikania czy dzieciaty, czarny, głupi, czy bogaty. Czy ma chromosom XX, czy XY...

      Więcej Ełropy!
      • rydzyk_fizyk Listy powinny być alfabetyczne 07.12.11, 18:55
        Skończyłby się problem bawienia "suwakami".
        • piglowacki marzeniem JEDNA alfabetyczna lista … 07.12.11, 20:42

          rydzyk_fizyk napisał:

          > Listy powinny być alfabetyczne
          > Skończyłby się problem bawienia "suwakami".

          … dla wszystkich partii / komitetów wyborczych w wielomandatowym okręgu … a KATASTROFĄ okręgi jednomandatowe.

          Ale tych kilku AUTARCHÓW ‘naszymi ręcami’ wybierających Posłów i Senatorów, ... a ‘ich ręcami’ każdą najmniejszą dyspozyturę realnej waaadzy w Pomrocznej … bez KRYTERIÓW ULICZNYCH z tej PR & WIELKIEGO PICU ‘demokracji’ nie zrezygnuje.

          = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

          „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.” - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)

          • zdzisiek66 to by było piękne 08.12.11, 09:53
            Bardzo słusznie, z jednym ale. Kolejność na liście nie alfabetyczna, tylko losowa. Bo znając uświadomienie polityczne społeczeństwa, połowa posłów nazywałaby się na A :)
            Jedyne kryterium do kandydowania - minimalna ilość zebranych podpisów. Partie mogą pomagać w ich zbieraniu. Na liście nazwisko, imię, opcjonalnie popierająca patria/organizacja. Okręgi 3 - 4 mandatowe. Posłów max 300.
            • rydzyk_fizyk Re: to by było piękne 08.12.11, 10:03
              Ciekawy pomysł tyle, że jego zalety są jednocześnie wadami.

              Jedna lista ogólnopolska to brak związku posła z regionem co urzeczywistnia zapis Konstytucji - posłowie są reprezentantami Narodu jako całości.

              Tyle, że jednocześnie może się to wiązać z brakiem właściwej reprezentacji geograficznej np. całkowity brak reprezentacji danego województwa.
              • zdzisiek66 Re: to by było piękne 08.12.11, 10:07
                Nie nie, nic z tych rzeczy. Jedna lista ogólnopolska to by była zupełna porażka. Okręgi powinny być 3 - 4 mandatowe. Czyli 6 do 10 list na kraj.
                • piglowacki Re: to by było piękne 08.12.11, 12:24

                  zdzisiek66 napisał:

                  > Nie nie, nic z tych rzeczy. Jedna lista ogólnopolska to by była zupełna porażka
                  > Okręgi powinny być 3 - 4 mandatowe. Czyli 6 do 10 list na kraj.

                  Zera pogubiłeś !

                  3 (4) mandatów w okręgu x 100 okręgów = 300 (400) posłów

                  PS. Im mniej krzyżyków przy nazwiskach (ilość mandatów w okręgu) tym bardziej wybory w PARTYJNIACKI PLEBISCYT się zmieniają ... teraz JEDEN krzyżyk ...
                  • zdzisiek66 Re: to by było piękne 08.12.11, 14:53
                    > Zera pogubiłeś !

                    Tak jakby :)
                    Dzięki za poprawkę.
    • bekessy Pani minister, 35 proc. to nie jest połowa! 07.12.11, 15:26
      Każdy pretekst, żeby ograniczyć wolność, jest dla feministek dobry.
      • mrrrwrrr Re: Pani minister, 35 proc. to nie jest połowa! 08.12.11, 09:25
        Toż to żadne ograniczenie, to się dziś nazywa "pozytywna dyskryminacja" :)
        Już teraz zgodnie z prawem nie może powstać np. Partia Samotnych Ojców bo musiałaby mieć na listach 35% kobiet. Oczywiście dla Partii Samotnych Matek prawnych przeszkód nie ma.
    • rpq Pani minister, 35 proc. to nie jest połowa! 07.12.11, 16:11
      Ja rozumiem że politycy muszą zdobywać głosy wyborców i nie mogą manifestować przed ich oczami, że cywilizacyjnie stoją od nich wyżej, jednakże .. jednakże mówimy o urzędniku, którego do poszukiwania rozwiązań emancypujących słabsze grupy społeczne zobowiązuje sama nazwa piastowanego stanowiska. Czemu nie powołać na nie kogoś, komu taka działalność rzeczywiście leży na sercu i komu nie będzie ona przeszkadzała w kampanii wyborczej?


      Każdego, kto uważa że wprowadzanie kobiet do świata władzy, tak korporacyjnej jak i ustawodawczej jest błędem i psuciem tego, co jest wysyłam za granicę do państw, gdzie takie rozwiązania funkcjonują od dawna i nie budzą już większych kontrowersji w celu dokona porównania między naszym ustrojem i tamtejszym. Stawiam konia z rzędem temu, kto stwierdzi że nasza demokracja, parlament i przedsiębiorstwa funkcjonują lepiej.
    • prawdziwy-moher Na co Pani narzeka?... 07.12.11, 16:18
      Przeciez kobiety sa mniej aktywne, a stanowia wiekszosc w spoleczenstwie.Do kogo wiec pretensje?.Macie prawo glosu jak wszyscy.Troche wiec logiki.
      • prawdziwy-moher Re: Na co Pani narzeka?... 07.12.11, 16:24
        I na koniec.To co Pani wypisuje to podobne do tego co propagowal PRL.Traktorzysci-traktorzystkami.Pokazuje to Polska Kronika Filmowa.Kobiety-politykami,glosi dzis Wyborcza.Trzeba chciec.Wszyscy maja prawa wyborcze, nawet wiezniowie i pacjenci zakladow psychiatrycznych.
        • boykotka Re: Na co Pani narzeka?... 07.12.11, 18:28
          prawdziwy-moher napisał:

          > I na koniec.To co Pani wypisuje to podobne do tego co propagowal PRL.Traktorzys
          > ci-traktorzystkami.
          Przyszło kiedyś pod antenką do głowy, że kobiety na traktorach w PRL czy też w ZSRR to nic innego jak efekt II wojny światowej i faktu, że mężczyźni albo zginęli albo byli na froncie ??? Nie przypominam sobie podobnego lansu po latach 50-tych ub. wieku.
          Warto czasami przemysleć, co tam wam wkładają pod antenki w RM, zanim się zabierze głos w dyskusji normalnych ludzi.
          --
          /
    • sharn1 Ja tam bym poszedł duzo dalej 07.12.11, 16:27
      Niech wyborcy urodzeni w parzystych miesiącach mają obowiązek głosowania na kobiety a w nieparzystych na mężczyzn. Ci urodzeni 29 lutego niech głosuja na Grodzką.

      Tak samo zgodne z konstytucją jak te lansowane przez organizacje feministyczne parytety.

      1. Dlaczego wyborcom feministki chcą odebrać prawo do głosowania na NAJLEPSZEGO kandydata - bez względu na jego płeć? W końcu przecież nie jest powiedziane, że kosztem mądrego mężczyzny nie trzeba będzie umieścic na liście glupiej kobiety, albo kosztem mądrej kobiety głupiego mężczyzny. W ogólnym rozrachunku JAKOŚĆ list wyborczych ulegnie daleszmu pogorszeniu.

      2. Dlaczego w ogóle mamy dzielić cokolwiek na kobiety/mężczyźni. idea równouprawnienia chyba polega właśnie na tym żeby nie tworzyć sztucznych podziałów a kazdy obywatel bez względu na płeć jest sobie równy?

      3. Dlaczego akurat ma być podział 50/50 skoro w populacji naszego kraju inna jest liczba kobiet a inna mężczyzn?

      • villianna Re: Ja tam bym poszedł duzo dalej 07.12.11, 18:00
        sharn1 napisał:

        > 1. Dlaczego wyborcom feministki chcą odebrać prawo do głosowania na NAJLEPSZEGO
        > kandydata - bez względu na jego płeć?

        A od kiedy to miejsce na liście dostają NAJLEPSI kandydaci (cokolwiek to znaczy), a nie ci, którzy najlepiej potrafią wejść w tyłek wierchuszce?

        Pomysł parytetów i zasada suwaka to pomysł dobry, jak każdy inny. Jeśli dzięki takiemu rozwiązaniu dojdzie do przetasowań w polskiej polityce, to czemu nie. Jedyne co mnie dziwi to podejście minister. Bardzo dużo to mówi o polityce kadrowej premiera Tuska.
      • boykotka Re: Ja tam bym poszedł duzo dalej 07.12.11, 18:46
        sharn1 napisał:

        > Tak samo zgodne z konstytucją jak te lansowane przez organizacje feministyczne
        > parytety.
        >
        > 1. Dlaczego wyborcom feministki chcą odebrać prawo do głosowania na NAJLEPSZEGO
        > kandydata - bez względu na jego płeć?
        Nie wiem, gdzie widzisz w parytetach, kwotach lub suwaku obowiązek głosowania na kogokolwiek ???? Znam kilku posłów w obecnym sejmie, którzy weszli z ostatniego miejsca na liście.
        > 2. Dlaczego w ogóle mamy dzielić cokolwiek na kobiety/mężczyźni. idea równoupra
        > wnienia chyba polega właśnie na tym żeby nie tworzyć sztucznych podziałów a kaz
        > dy obywatel bez względu na płeć jest sobie równy?
        No fakt jak równo to równo. Ja proponuję w taki układzie by panowie rodzili i wychowywali chłopców a panie dziewczynki - wtedy z pewnością w sposób naturalny, w ciągu jednego pokolenia szanse się wyrównają a po dwóch będziemy musieli wprowadzić parytety dla mężczyzn.
        > 3. Dlaczego akurat ma być podział 50/50 skoro w populacji naszego kraju inna je
        > st liczba kobiet a inna mężczyzn?
        Tzn jaka, bo może o czymś nie wiem ???
        • rydzyk_fizyk Re: Ja tam bym poszedł duzo dalej 07.12.11, 18:58
          W takim razie zajrzyj do rocznika statystycznego - na 100 mężczyzn przypada w Polsce sto kilka kobiet.
        • indywidualismus Re: Ja tam bym poszedł duzo dalej 07.12.11, 19:18
          boykotka napisała:
          Ja proponuję w taki układzie by panowie rodzili i w
          > ychowywali chłopców

          Przebiłaś kobieto wszystko i wszystkich! Nie wiem, co miałaś na myśli i nawet ci nie odpowiem. a jeśli chodzi o traktorzystki, to jeśli pamiętasz lata 50 (tak wynika z twojego poprzedniego postu), to powinnaś wiedzieć, że wywołało to dramatyczne skutki w rodzaju uszkodzeń macicy i dróg rodnych (traktory wtedy były inne) i dlatego to zarzucono. A poza tym jestem wrogiem narzucania wszelkich kwot i przymuszania kogokolwiek (w tym kobiet czy wyborców) do jakiejkolwiek niechcianej roli.
        • aaannemarie Re: Ja tam bym poszedł duzo dalej 07.12.11, 20:31
          Bravo Boykotka!
        • hassy Re: Ja tam bym poszedł duzo dalej 07.12.11, 21:35
          "Nie wiem, gdzie widzisz w parytetach, kwotach lub suwaku obowiązek głosowania na kogokolwiek ???? Znam kilku posłów w obecnym sejmie, którzy weszli z ostatniego miejsca na liście."

          Dokładnie tak, ale wniosek mam inny niż Ty. Pan doktor Flis, na którego wybiórczo (bo czytałem ten wywiad w całości - ciekawy, polecam) powołuje się pani Agnieszka (z urokiem zdartego winyla lansująca swoją idee fixe - ciekawe, czy ciągle bierze nową wierszówkę za auto-copy-paste o Kostaryce i spisku męskich szowinistycznych świń we władzach partii) również sporo kobiet pokonało swoich kontrkandydatów z wyższych miejsc. Widocznie - olaboga nie do wiary - po prostu skuteczniej zachęciły do siebie wyborców. I dlatego suwak niech zostanie w spodniach, w wyborach jest bowiem niepotrzebny - między innymi dokładnie z tych powodów, które wymieniasz.

          "Ja proponuję w taki układzie by panowie rodzili i wychowywali chłopców a panie dziewczynki...."

          Sympatycznie :) Eugenikę ciągniesz dalej niż jej prekursorzy :) A ja proponuję, żeby deszcz na moim urlopie padał tylko w nocy a w dzień było słońce i 22-24C w cieniu.

          "Tzn jaka, bo może o czymś nie wiem ???"

          A proszę bardzo. Na początku (obecnie) na 100 dziewczynek rodzi się bodaj 103 chłopców. No ale maluchy nie mają praw wyborczych. Potem te proporcje zaczynają się zmieniać i aż do późnych lat na 100 mężczyzn przypada 106 kobiet. W wieku podeszłym (a emeryci mają prawa wyborcze) te proporcje jeszcze bardziej przechylają się na stronę kobiet.

          Ale dlaczego mówimy o proporcjach w społeczeństwie a nie o proporcjach wśród członków ugrupowań politycznych, które wystawiają listy wyborcze? Dlaczego w partii, w której kobiety stanowią np. 15 czy 20% ma ich być minimum 35% (już nie mówiąc o 45 czy 50) na listach wyborczych? Żeby było sprawiedliwie: jeśli kiedyś Polska Partia Kobiet skończy uwiąd i wystartuje w wyborach (a zakładam, że członków męskich jest tam jak na lekarstwo) to ja wcale nie będę wymagał aby na jej listach - zgodnie z ustawą - było minimum 35% mężczyzn. Przecież to absurd i demokracja nakazowo-rozdzielcza - równie kreatywna co jałowa, jak jej socjalistyczna poprzedniczka, gospodarka nakazowo-rozdzielcza.

          A już pomysł kwot/parytetów wśród miejsc BIORĄCYCH (mandatowych) to debilizm zadający kłam samej idei demokratycznych wyborów. I obrażanie i robienie z wyborców wałów - jeszcze większych niż teraz, kiedy ustawa kwotowa ponoć "nie działa" (tzn. nie spowodowała efektu zamierzonego przez dzielne aktywistki).
          • boykotka Re: Ja tam bym poszedł duzo dalej 07.12.11, 22:18
            Jeżeli o mnie chodzi, nie musiałeś aż tak się wysilać w kopiowaniu błyskotliwego pomysłu kobiety :)
            Ale. Sporo Ci potrafię wybaczyć. Jako płeć dominująca przyzwyczajony jesteś do tego, że macie fory we wszystkich dziedzinach życia. Do tego stopnia, że większość kobiet zapewne za równo z chęci zapewnienia swojemu potomstwu lepszego bytu jak i zapewne po części wrodzonej głupoty zrobi wszystko by Ci się przypodobać. To właśnie temu mają służyć suwak, parytety i kwoty. By wyrównać ich szanse i Twoje w życiu jakie wiedziemy. Także politycznym.
            Zachęcam do zapoznania się z gospodarkami państw, które od szeregu lat wprowadziły ustawy kwotowe, czy też sam parytet w swoich krajach. Przeoczyć te kraje jest dość trudno.

            PS. Suwak jest urządzeniem bardzo zmyślnym i może przegapiłeś ale wszywa się go również w swetry, kurtki, spódnice i sukienki.
            • zdzisiek66 no to jedno pytanie 08.12.11, 10:04
              większość kobiet zapewne za równo z chęci zapewnienia swojemu potomstwu lepszego bytu jak i zapewne po części wrodzonej głupoty zrobi wszystko by Ci się przypodobać

              Jaki proponujesz mechanizm, żeby do elit politycznych i gospodarczych trafiały te właściwe kobiety? Te, które nie cierpią na wrodzoną głupotę i nie zrobią wszystkiego, żeby się przypodobać mężczyznom? Może jakaś światła organizacja feministyczna zacznie wydawać certyfikaty tej mniejszości, skoro większość kobiet, jak sama twierdzisz, nie nadaje się do polityki ani kierowania przedsiębiorstwami?
              • boykotka Re: no to jedno pytanie 08.12.11, 12:33
                To proste mają trafiać wszystkie, zgodnie z wolą wyborców.
                • zdzisiek66 Re: no to jedno pytanie 08.12.11, 14:58
                  Jako wyborca nie życzę sobie, żeby do sejmu i samorządów trafiały osoby z wrodzoną głupotą.
                  Niezależnie od ich płci. Jak dotąd, większość wyborców podziela mój pogląd, co nadzwyczaj nie podoba się zagorzałym zwolennikom(czkom) parytetów, suwaków i innych antydemokratycznych rozwiązań.
            • mrrrwrrr Re: Ja tam bym poszedł duzo dalej 08.12.11, 11:34
              no patrz. Posłuchałem się Ciebie i zapoznałem z "gospodarkami państw, które od szeregu lat wprowadziły ustawy kwotowe".
              Dobrobyt sobie owe państwa wypracowały jeszcze przed wprowadzeniem parytetów i suwaczków.
              A kilka lat po wprowadzeniu suwaczków gospodarki zaczęły się sypać. Nawet kryzys światowy nastąpił!-)
              Oczywiście obecny stan tych gospodarek nie zepsuł się w wyniku wprowadzenia parytetów, ale idąc Twoim tokiem rozumowania...
              Mniej demagogii, więcej rozsądku. Wiem, wiem, za dużo wymagam.
    • rodzaj_konta Się nie chce 07.12.11, 17:17
      To już nudne przypominać GW, że WSZYSTKIE gazety i tygodniki od lewej do prawej mają więcej kobiet szefów redakcji niż GW ze swoją symboliczną Paradowską.

      Prawdziwy komunista-bolszewik najchętniej wprowadza te swoje idee u innych. Nic się nie zmieniło.
      • erte2 Re: Się nie chce 07.12.11, 18:14
        rodzaj_konta
        Matołku, Janina Paradowska pracuje w "Polityce".......
    • aaannemarie Pani minister, 35 proc. to nie jest połowa! 07.12.11, 19:39
      Dziwny to kraj, zaiste. Pociągi jak furmanki, a kolejna minister d/s równego traktowania będzie działać w sposób zaprzeczający funkcji. Duszno.
    • babariba-babariba Re: Pani minister, 35 proc. to nie jest połowa! 07.12.11, 20:55
      ...żona Leszka Kwiatka, p. Katarzyna Piekarska nie musiała się parytecić, bo to ona jest polityczne zwierzę w ich domu.
      Ja i mój Brat
      Świat według pissdoidów
    • paul_kemp Parytety są oznaką szowinizmu i dyskryminacji 07.12.11, 21:16
      Ciekawi mnie jedna sprawa. Może jakiś lewacki robak mi odpowie. Czy stosowanie parytetu nie wprowadza jawnej segregacji polityków startujących w wyborach? Orędownicy równości powinni raczej dbać o to, żeby polityk był uważany na polityka bez względu na płeć. Parytet = podział.
      • rpq Re: Parytety są oznaką szowinizmu i dyskryminacji 07.12.11, 21:27
        > Ciekawi mnie jedna sprawa. Może jakiś lewacki robak mi odpowie.

        Niestety, robaki tutaj rzadko zaglądają. A jak już, to oprócz obelg mają niewiele do powiedzenia.
    • yeti333 Pani minister, 35 proc. to nie jest połowa! 08.12.11, 07:10
      Zasada "suwaka" jest O.K. Wprowadźmy ją jeszcze w sklepach z odzieżą, z butami oraz z narzędziami - raz wchodzi pani, a raz pan!
      • boykotka Re: Pani minister, 35 proc. to nie jest połowa! 08.12.11, 07:38
        yeti333 napisał:

        > Zasada "suwaka" jest O.K. Wprowadźmy ją jeszcze w sklepach z odzieżą, z butami
        > oraz z narzędziami - raz wchodzi pani, a raz pan!

        A nie wchodzi ???
      • green_feldkurat_katz Re: Pani minister, 35 proc. to nie jest połowa! 08.12.11, 11:06
        No i do ginekologa. Raz pani, raz pan...
    • tykaczor Pani minister, 35 proc. to nie jest połowa! 08.12.11, 08:00
      Jeżeli w polityce byłoby więcej takich kobiet jak Kępa, Wróbel czy Nowicka, to niech Pan Bóg ma Polskę w swej OPIECE i chroni przed nieszczęściami !!!
    • jkredman a dlaczego kobiety nie głosują na kobiety 08.12.11, 09:57
      według danych PKW
      liczba kandydatów
      kobiety - 3063 [43,54%]
      mężczyźni - 3972 [56,46%]
      wybrani posłowie
      kobiety - 110 [23,91%]
      mężczyźni - 350 [76,09%]

      liczba uprawnionych do głosowania w Polsce - 30.762.931

      na listach kandydatów drogie panie jesteście bardzo licznie, tylko jakoś z tą wybieralnością - nie mamcie się zasadą suwaka, najpierw trzeba trafić do wyborcy, wtedy nawet z końcowych miejsc wybiorą
      • zdzisiek66 Re: a dlaczego kobiety nie głosują na kobiety 08.12.11, 10:12
        To z powodu wrodzonej głupoty większości kobiet :) To nie mój pomysł.
        Tak twierdzi boykotka, jak przypuszczam, kobieta.
        Dlatego suwak nic nie pomoże. Jeśli kobiety dostają za mało głosów, bo mężczyźni głosując kierują się płciowym szowinizmem, a kobiety wrodzoną głupotą, to trzeba wyborców płci obojga zmusić, żeby głosowali na kobiety. Najlepiej takie o właściwych poglądach :)
    • krytyk.systemu.edukacji Pani minister, 35 proc. to nie jest połowa! 08.12.11, 10:51
      Pytanie tylko, kogo to w ogóle obchodzi. Żaden normalny człowiek nie będzie rwał sobie włosów z głowy, że na jakichś listach do parlamentu nie ma 50% kobiet albo że nie są one umieszczane na przemian z mężczyznami. Ludzie! Co to w ogóle jest za problem!?

      A popierać to całe zakichane wymuszanie równości, jakieś suwaki, dyrektywy, dyskryminację pozytywną (dialektyka?), zaangażowaną publicystykę propagandową i całą resztę tego szajsu to chyba może tylko inteligent, żaden normalny człowiek nie jest aż takim durniem.
    • green_feldkurat_katz A co z partią homoseksualistów? 08.12.11, 11:12
      Jak wiadomo homoseksualistów męskich jest, statystycznie, znacznie więcej niż homoseksualistów żeńskich? Też obowiązek parytetów? Toż to jawna dyskryminacja gejów i nadreprezentacja lesbijek? I jak to się ma do równych praw uwielbianej przez GW mniejszości?
      • goral27 parytety dla onanistow 08.12.11, 11:15
        to jest po prostu jawna dyskryminacja! badania dowodza ze wiekszosc Polakow sie onanizuje, a jednak listy wyborcze sa wobec tego faktu kompletnie obojetne. to jakis skandal, ja nie wiem w ktorym wieku my zyjemy!!!
    • goral27 konsternacja 08.12.11, 11:13
      kurcze, juz sie gubie - przypomnijcie, towarzysze, kiedy wolno uzywac argumentu "bo wiekszosc jest za", a kiedy nie? jak to bylo? przy parytetach wolno, przy karze smierci nie wolno, tak? hmm, musze sobie gdzies zapisac.
      • krytyk.systemu.edukacji Re: konsternacja 08.12.11, 11:30
        > kurcze, juz sie gubie - przypomnijcie, towarzysze, kiedy wolno uzywac argumentu
        > "bo wiekszosc jest za", a kiedy nie? jak to bylo? przy parytetach wolno, przy
        > karze smierci nie wolno, tak? hmm, musze sobie gdzies zapisac.

        Słuszna uwaga. Inna rzecz, że chyba redaktorzy muszą przeżywać teraz katusze intelektualne: no bo jakże to? zacofane, ciemnogrodzkie społeczeństwo, powszechny seksizm, Kościół nawołuje kobity do posłuszeństwa, one słuchają – a tu bach! owo zacofane społeczeństwo popiera tak postępową ideę jak parytety. :) Cóż, może przynajmniej skończy się wreszcie bredzenie o polskim zaścianku. Chociaż z drugiej strony wyznawanie i głoszenie dwóch sprzecznych ze sobą poglądów nie stanowi zdaje się na ogół jakiegoś większego problemu.
      • green_feldkurat_katz Re: konsternacja 08.12.11, 12:43
        przypomnijcie, towarzysze, kiedy wolno uzywac argumentu
        > "bo wiekszosc jest za", a kiedy nie? jak to bylo? przy parytetach wolno, przy
        > karze smierci nie wolno, tak?


        Tak, towarzyszu, albowiem mądrość etapu wskazuje na słuszność większości przy parytetach i niesłuszność większości przy k.s...
    • mattijjah Sprostowanie Jaroslawa Flisa 09.12.11, 10:38
      Przytoczone dane i ich interpretacja nijak sie maja do glosu ich AUTORA.
      Prosze o przeczytania pierwszej czesci tej notki
      Tekst linka
    • 2_mirabelka40 Re: Pani minister, 35 proc. to nie jest połowa! 19.12.11, 15:20
      Nie ilość ale jakość się liczy!!!! Ludzie, lepiej żeby była 1 mądra kobieta i 5 mądrych facetów albo 1 mądry facet i 5 mądrych kobiet. Na razie z jakością nie ma nic wspólnego dotyczy to i kobiet i mężczyzn w Sejmie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka