sphinxpinastri 369 16.12.11, 00:41 Się nabuzowywują, że z jednej niewoli przeszli do drugiej. Lepiej se posłuchajta i może wam szajba zaskoczy: www.youtube.com/watch?v=qz8EfkS4KK0&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
kasiomarek Nie czcimy już Marii 16.12.11, 01:05 Bycie w kościele rzymskim uwierało mnie coraz bardziej. A najbardziej dryf biskupów w stronę Torunia i odchodzenie od ducha Soboru Watykańskiego II. Odejście moich autorytetów: bp. Życińskiego, a przede wszystkim ks. Tischnera i olbrzymia wyrwa po nich przyspieszyła ferment we mnie. Dojrzałem i postanowiłem szukać. Z wielkimi obawami i dużą dozą determinacji poszedłem na mszę luterańską i olśnienie. TO JEST TO. Liturgia pełna wiary w człowieka - jeżeli żałujesz za grzechy - żałuj - Pan Bóg Ci wierzy, jeżeli obiecujesz poprawę - obiecaj - Pan Bóg widzi szczerość Twojej obietnicy. Nie musisz spowiadać się przed urzędnikiem Pana B., który grzeszy tak samo jak Ty. I brak straszenia piekłem, wiecznym potępieniem i anatemą. Po roku intensywnych przygotowań kończę przygotowania do konwersji. Czy odnalazłem Pana Boga? Nie. To Pan Bóg odnalazł mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Nie czcimy już Marii 16.12.11, 09:23 kasiomarek napisał: > Odejście moich autorytetów: bp. Życińskiego, a przede wszystkim ks. Tischnera i > olbrzymia wyrwa po nich przyspieszyła ferment we mnie. A co z autorytetem Jezusa Chrystusa? > Nie musisz spowiadać się przed urzędnikiem Pana B., "Komu grzechy odpuścicie, będzie mu odpuszczone, komu zatryzmacie, będzie mu zatrzymane." A skad ksiadz miałby wiedzieć, czy odpuścić komuś grzechy, czy nie, jeśliby tych grzechów nie znał? > który grzeszy tak samo jak Ty. Więc? > I brak straszenia piekłem, wiecznym potępieniem i anatemą. Jezus tez "straszył" piekłem (w niejednej przypowieści). Jako kandydat na protestanta powinieneś sam znaleźć sobie przykłady. > Po roku intensywnych przygotowań kończę przygotowania do konwersji. Czy odnalaz > łem Pana Boga? Nie. To Pan Bóg odnalazł mnie. Bóg nie może przeczyć sam sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
antropoid Re: Nie czcimy już Marii 16.12.11, 11:38 z2006 napisał: > A skad ksiadz miałby wiedzieć, czy odpuścić komuś grzechy, czy nie, jeśliby tych grzechów nie znał? A skąd pewność, że ułomni i grzeszni (jak to ludzie) księża wiedzą jakie grzechy Bóg odpuściłby/lub nie (zwłaszcza, ze sami działają w tej kwestii mocno wybiórczo)? To Bóg ma je odpuszczać, a nie ksiądz, który najpierw uczy swe owieczki na katechezach, że Bóg jest wszędzie i widzi/wie wszystko, a potem niezależnie od tych nauk zbiera sobie o nich prywatny bank informacji na poniżających spektaklach przy konfesjonale. Jest spowiedź powszechna - powinno wystarczyć. A jak kogoś mimo to sumienie gryzie, to kapłan powinien być do dyspozycji - na tym to powinno polegać. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Nie czcimy już Marii 17.12.11, 16:00 antropoid napisał: > A skąd pewność, że ułomni i grzeszni (jak to ludzie) księża wiedzą jakie grz > echy Bóg odpuściłby/lub nie (zwłaszcza, ze sami działają w tej kwestii mocno wy > biórczo)? Ze słów Pana Jezusa. Jeżeli ktoś Jemu nie chce wierzyć, to co z niego za chrześcijanin? Ponadto zesłów Jezusa o grzechu przeciwko Duchowi Świętemu jasno wynika, że to nie sam "ciężar materii" grzechu powoduje brak jego wybaczenia, ale brak żalu i gotowości pokutowania ze strony grzesznika. Bóg nie może odpuścić grzechu, za który człowiek nie żałuje. mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_55.htm > > To Bóg ma je odpuszczać, a nie ksiądz, który najpierw uczy swe owieczki na kate > chezach, że Bóg jest wszędzie i widzi/wie wszystko, Bóg wie, czy odpuszcza dany grzech, ale grzesznik może mieć wątpliwości. Po to jest ksiądz, żeby mu to powiedzieć. > na poniżających Jak człowiek miał w sobie pychę wybierając grzech pomimo zakazu Bożego, to niech na spowiedzi się trochę uniży - będzie miał lżej na Sądzie Ostatecznym. upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c9/Das_Jüngste_Gericht_(Memling).jpg > spektaklach przy konfesjonale. Jakich spektaklach? Nikt postronny tego nie ogląda, ani nie słucha. Odpowiedz Link Zgłoś
antropoid Re: Nie czcimy już Marii 17.12.11, 22:18 z2006 napisał: > Bóg wie, czy odpuszcza dany grzech, ale grzesznik może mieć wątpliwości. Po to > jest ksiądz, żeby mu to powiedzieć. Fantastycznie wygodne tłumaczenie, księże dobrodzieju. > Jak człowiek miał w sobie pychę wybierając grzech pomimo zakazu Bożego, to niech > na spowiedzi się trochę uniży - będzie miał lżej na Sądzie Ostatecznym. Nie jestem tak całkiem pewien, czy wszyscy wierzący czują się odpowiedzialni za to jabłko. Poza tym księża wbrew temu co głoszą jakoś nie bardzo sami chcą się uniżać (zwłaszcza ci wyżsi stopniem, którzy wydają się myśleć nie o Sądzie Ostatecznym, lecz o Raju Doczesnym) i budzą coraz mniejsze zaufanie co niekoniecznie jest winą laikatu. > Jakich spektaklach? Nikt postronny tego nie ogląda, ani nie słucha. Nikt nie ogląda? Hmm... Co do słuchania - wystarczy, że słucha tego drugi grzesznik, poza tym za klasykiem powtórzę, że po mojemu, to spowiednicy już się nieraz z tajemnicy spowiedzi rozwiązywali. Zresztą proszę bardzo - niech każdy ksiądz choć z raz na miesiąc wychodzi na ambonę i zasuwa swoje grzechy wiernym. Przynajmniej będzie sprawiedliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Nie czcimy już Marii 23.12.11, 10:44 antropoid napisał: > Fantastycznie wygodne tłumaczenie, księże dobrodzieju. Nie jestem księdzem. A poczucie ulgi po dobrze odprawionej spowiedzi jest faktem. > Nie jestem tak całkiem pewien, czy wszyscy wierzący czują się odpowiedzialni z > a to jabłko. Nie miałem na myśli grzechu pierworodnego. > Poza tym księża wbrew temu co głoszą jakoś nie bardzo sami chcą się uniżać (zw > łaszcza ci wyżsi stopniem, którzy wydają się myśleć nie o Sądzie Ostatecznym, > lecz o Raju Doczesnym) Przeceiż chodzą do spowiedzi i chyba do niej uklękają. > Co do słuchania - wystarczy, że słucha tego drugi grzesznik, poza tym za klasy > kiem powtórzę, że po mojemu, to spowiednicy już się nieraz z tajemnicy spowied > zi rozwiązywali. Na przykład kiedy? > > Zresztą proszę bardzo - niech każdy ksiądz choć z raz na miesiąc wychodzi na a > mbonę i zasuwa swoje grzechy wiernym. Przynajmniej będzie sprawiedliwie. > Nie, ponieważ świeccy nie mówią swoich grzechów z ambony. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter Re: Nie czcimy już Marii 28.02.12, 23:17 z2006 napisał: > "Komu grzechy odpuścicie, będzie mu odpuszczone, komu zatryzmacie, będzie mu za > trzymane." A skad ksiadz miałby wiedzieć, czy odpuścić komuś grzechy, czy nie, > jeśliby tych grzechów nie znał? Wyznawajcie zatem sobie nawzajem grzechy, módlcie się jeden za drugiego, byście odzyskali zdrowie. Wielką moc posiada wytrwała modlitwa sprawiedliwego. Tobie też ksiądz grzechy wyznaje ?? Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzacy_ziemianin religia to tylko imprinting !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 16.12.11, 05:19 Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick Re: religia to tylko imprinting !!!!!!!!!!!!!!!!! 22.12.11, 16:11 Coś w tym jest, choćby dlatego, że nikt na to nie chce zareagować. Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzacy_ziemianin religie i granice - kule u nóg ludzkości !!!!!!!!! 16.12.11, 05:20 Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzacy_ziemianin Jestem tantrystą ................................. 16.12.11, 05:21 Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Nie czcimy już Marii 16.12.11, 06:51 Historia tych Państwa potwierdza to, co napisał o. Jacek Salij "Jeżeli nie będziemy żyć tak, jak wierzymy, to zaczniemy wierzyć tak, jak żyjemy." Odpowiedz Link Zgłoś
fletniapana Re: Nie czcimy już Marii 16.12.11, 09:19 Świetne podsumowanie. Dwa dni temu oglądałem film "Kolumbia. Świadectwo dla świata". Byłem zaskoczony, że w kraju, który kojarzył mi się głównie z kokainą, wojną domową, partyzantką FARC zaczęła się, trwa i przynosi efekty duchowa odnowa. Że władze tego kraju (prezydent, ministrowie, dowódcy wojsk) potrafią mówić o Bogu, swojej wierze, zaufaniu. I nie jest to tylko mowa. W dalszym ciągu Kolumbia jest największym producentem kokainy ale ilość ludzi w to zaangażowanych drastycznie się zmniejsza. To czego nie udało się przez wiele osiągnąć środkami militarnymi udaje się osiągnąć modlitwą. Kilka dni temu oddział ok 5000 (pięć tysięcy) partyzantów poprosił jednego z biskupów o pomoc w do normalnego życia. To ci sami ludzie, którzy w 2002r zastrzelili abp. Isaiasa Duarte Cancino a wcześniej zabili w kościele 109. Przeprosili, mają świadomość że czeka ich więzienie ale chcą wrócić do normalnego życia. W 2002r FARC liczył ok 20 tyś "partyzantów". Dzisiaj zostało ich może 5-6 tyś i są w odwrocie. A wszystko to w czasie rządów ludzi odważnie wyznających swoją wiarę. W Polsce idziemy w kierunku dna. Podobnie było w Kolumbii w 1991. Oni -z bożą pomocą - potrafili się odbić, mam nadzieję, że i nam się uda. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Nie czcimy już Marii 16.12.11, 09:34 Szkoda że oglądasz tak nieobiektywne filmy. Wiadomo przecież, że ludzie powiązani z przemysłem religijnym wykorzystają każdą okazję by zaprezentować swoje wierzenia w jak najlepszym świetle. Odpowiedz Link Zgłoś
fletniapana Re: Nie czcimy już Marii 16.12.11, 10:08 Widziałeś film, znasz autora? Film mówi o Kolumbii, wypowiadają się tam m.in. dwukrotny prezydent Alvaro Uribe (jedyny w historii Kolumbii, który dwa razy był prezydentem) , dowódca marynarki, szef sztabu sił zbrojnych, ministrowie i senatorowie oraz dużo zwykłych osób. Jaki przemysł religijny? Autorem filmu jest Dominik Tarczyński. Zrealizował go za własne pieniądze (120 tyś zł). Kiedy film w tym roku zdobył pierwszą nagrodę na międzynarodowym festiwalu filmów religijnych autor chodził od telewizji do telewizji licząc, że ktoś zechce go pokazać. Nie chciał ani grosza! I co? Nikt nie zechciał, lepiej pokazać Dodę albo Wojewódzkiego. -- Dominik Tarczyński nie jest osobą z Marsa. Jest prawnikiem, od stycznia 2009 roku przez ponad rok był Dyrektorem TVP w Kielcach, w latach 2003-2008 był szefem informacji w londyńskim Radiu Orła Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Re: Nie czcimy już Marii 16.12.11, 10:13 Autorem filmu jest Dominik Tarczyński. Zrealizował go > za własne pieniądze Wyłudzone za pracę, której nie wykonywał... > Widziałeś film, znasz autora? Cała Polska zna małego cwaniaczka: polska.newsweek.pl/solidarny-2010-za-pieniadze-zus,75663,1,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Re: Nie czcimy już Marii 16.12.11, 11:03 fletniapana napisał: > I co ZUS na to? "Czy Pani zna prawo prasowe? Proszę się nie ośmieszać. A czy ja panią pytam o pani orientację seksualną lub o to ile pani zarabia? Pani nie ma prawa zadawać pytań o sferę intymną i prywatną mojego życia" polska.newsweek.pl/solidarny-2010-za-pieniadze-zus,75663,1,1.html Odpowiedz Link Zgłoś
fletniapana Re: Nie czcimy już Marii 16.12.11, 14:04 Co ma z tego wynikać. Facet wyraźnie mówi, ze choroba, która była podstawą zwolnienia z pracy nie wyklucza innej aktywności. Facet jest prawnikiem i pewnie doskonale się orientuje w tym co jest a co nie jest zgodne z prawem. Jeżeli uważasz, że pytanie "Ile Pan zarabia?" nie przekracza granic prywatności, to przedstaw się i powiedz ile zarabiasz. Odpowiedz Link Zgłoś
eryk2 Re: Nie czcimy już Marii 16.12.11, 16:25 Facet wyraźnie mówi, ze choroba, która była podstawą zwol > nienia z pracy nie wyklucza innej aktywności. Jak każdy oszust, wyłudzający pieniądze z państwowej kasy na lewe zwolnienie... Facet jest prawnikiem i pewnie do > skonale się orientuje w tym co jest a co nie jest zgodne z prawem. Prawnikiem? Doprawdy? A ja myślałem, że specjalistą od mediów, któremu powierzono ważne funkcje w mediach państwowych, oraz dziennikarzem, specjalistą od krajów Trzeciego Świata, kręcącym znakomite filmy dokumentalne o Kolumbii... Jak to się można pomylić... > Jeżeli uważasz, że pytanie "Ile Pan zarabia?" nie przekracza granic prywatności > , to przedstaw się i powiedz ile zarabiasz Jak będę wyłudzał państwowe pieniądze, to na pewno się przyznam... Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Nie czcimy już Marii 16.12.11, 10:33 Dominik Tarczyński jest katolikiem, z tego powodu jego twórczość dotycząca religii jest nieobiektywna i należy z góry założyć że dopasowuje "argumenty" do założonej tezy, że religia katolicka jest rewelacyjna. robi to wszystko by tę religię zareklamować i by przemysł religijny kręcił się w najlepsze. A to że film zdobył jakąś nagrodę na festiwalu filmów religijnych jeszcze bardziej dyskwalifikuje jego "dzieło". Doda i Wojewódzki jako osoby areligijne przedstawiają uczciwsze opinie dotyczące religii niż zaangażowany religijnie Tarczyński. Odpowiedz Link Zgłoś
fletniapana Re: Nie czcimy już Marii 16.12.11, 10:44 Idąc Twoim tokiem rozumowania opinia bandyty nt. prawa jest najbardziej wiarygodna, bo nie jest on skażony jego przestrzeganiem. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Nie czcimy już Marii 16.12.11, 10:53 Nie, nie idziesz tokiem mojego rozumowania. Odpowiedz Link Zgłoś
fletniapana Re: Nie czcimy już Marii 16.12.11, 13:59 "Doda i Wojewódzki jako osoby areligijne przedstawiają uczciwsze opinie dotyczące religii niż zaangażowany religijnie Tarczyński." i analogia utrzymana w tyn samym stylu: "Recydywista Zdzisław M. jako osoba zdeprawowana przedstawia uczciwsze podejście dotyczące przestrzegania prawa niż zaangażowany w aparat prawny sędzia X." To Twój tok rozumowania. Ja zmieniłem tylko szczegóły. Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Re: Nie czcimy już Marii 16.12.11, 14:41 Nie, to nie jest mój tok rozumowania. Analogia jest kompletnie nietrafiona więc nie jest analogią. Odpowiedz Link Zgłoś
fajny30lat Wszytkie religie pochodza od czlowieka 16.12.11, 19:01 Wszytsko fajnie i ladnie: brak kultu Maryi, swietych, obrazow, pastor ma zone i dzieci - czyli wszytko wedlug Biblii. Tylko ktos zapomnial dodac, ze zmartwychwstanie i zycie Jezusa przypomina zycie boga Mitry, ktory byl takze dobrym pasterzem, zamienil wode w wino, zmartwychwstal po 3 dniach - jak wielu innych bogow. Prawda jest taka,ze chrzescijanstwo jest mieszanina religii zydowskiej oraz religii zwanych poganskimi: wiara w pieklo, w dusze niesmiertelna. Luteranizm - religia niby atrakcyjna, ale takze(jak inne) wymyslona przez ludzi i pochodzaca od ludzi -Marcina Lutra, ktory uzywal Biblii, aby spierac sie z Kopernikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick Re: Nie czcimy już Marii 22.12.11, 16:13 z2006 napisał: > Historia tych Państwa potwierdza to, co napisał o. Jacek Salij "Jeżeli nie będz > iemy żyć tak, jak wierzymy, to zaczniemy wierzyć tak, jak żyjemy." - Dziękuję za cytat, choć brzmi mi to jak jakiś księży bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Nie czcimy już Marii 16.12.11, 07:03 w_miare_obyczajnaa napisała: > tą swoją pogańską A jacy poganie to robili? tradycją rozkradania fragmentów zmarłych i wy > stawiania ich do czczenia (relikwie), Kult relikwii nie jest obowiązkowy. > tej betonowej konstrukcji, mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_22.htm > tym aferom polityczno-finansowym, "To przez was poganie bluźnią przeciwko Bogu". > tego braku kontroli wiernych Wiernych komu? To hierarchia ma kontrolować wiernych. > tym że katolicyzm wydaje się tak narzucony kulturowo. Ciekawe, czy żyjąc np. w Szwecji lub "protestanckich" regionach Niemiec czułabyć,że protestantyzm jest tak narzucony kulturowo? > > Byłam kiedyś na ślubie protestantów, po raz pierwszy od dawna słuchałam co ten > człowiek przy ołtarzu mów a mówił z sensem i tak życiowo, że było to szokujące > dla kogoś kto jest przyzwyczajony do odsłuchiwania co rok tych samych listów do > Koryntian. A jak to się ma do tego, że to protestanci głoszą zasadę "Samo Pismo" ("Sola Scriptura")? Poza tym i przy ślubach katolickich, i przy protestankich są najpierw czytania biblijne, a potem kazanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter Re: Nie czcimy już Marii 28.02.12, 22:55 z2006 napisał: > Kult relikwii nie jest obowiązkowy. Nie uklękniesz ?? > Wiernych komu? To hierarchia ma kontrolować wiernych. Kto ustanowił hierarchię ?? Odpowiedz Link Zgłoś
sunday młot na katolików 16.12.11, 08:36 Jak widać i z szacownych instytucji kościołów luterańskiego i kalwińskiego można zrobić młot na katolików. Trzeba tylko znaleźć paru użytecznych... konwertytów. GW gratulujemy. Odpowiedz Link Zgłoś
111doradca Nie czcimy już Marii 16.12.11, 09:14 Powoli dojrzewamy do wyzwolenia sie z niewolnictwa. Nasze dusze sa sprzedawane ubranym na czarno , bez naszego udziału , bez naszej woli , bez naszej zgody. Robi sie to kiedy jestesmy bezwolnymi oseskami. Sprzedaje sie przydana przez Boga nasza wolna wole wyboru Potem na naukach i katechezach wmawia nam sie koniecznośc pokory i posłuchu wobec tych ubranych na czarno, strasząc karami doczesnymi i wiecznymi. Czyli stosujac terror psychiczny i i fizyczny ( posty czyli zakazy w sferze żywienia i pożycia w tym małżeńskiego). Autorka artykułu pokazała nam ,ze mozna wydobyc sie z tej niewoli. Chociaż niewolnictwo zniesiono juz w całym cywilizowanym swiecie, to w Polsce panoszy sie jeszcze o czym swiadczy mnogość kapiących złotem Eminencji, Exelencji, Prałatów... , ale dłoń pańska pisze juz MANE TEKEL FARES. Odpowiedz Link Zgłoś
fletniapana Re: Nie czcimy już Marii 16.12.11, 09:24 Mało wiesz o Chrystusie i Kościele. Zastanów się dlaczego to katolicy są najbardziej prześladowaną obecnie religią (nie tylko w krajach islamskich, także w Europie). Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Nie czcimy już Marii 16.12.11, 09:35 fletniapana napisał: > Mało wiesz o Chrystusie i Kościele. Zastanów się dlaczego to katolicy są najbar > dziej prześladowaną obecnie religią (nie tylko w krajach islamskich, także w Eu > ropie). ROTFL Odpowiedz Link Zgłoś
fletniapana Re: Nie czcimy już Marii 16.12.11, 09:57 a umiesz rozwinąć temat czy tylko potrafisz tarzać się ze śmiechu? Odpowiedz Link Zgłoś
kadzaritachi Re: Nie czcimy już Marii 16.12.11, 22:41 Serio? No to będzie więcej świętych. I to jest powód do radości. Chwalmy Pana. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter Re: Nie czcimy już Marii 28.02.12, 23:18 fletniapana napisał: > Mało wiesz o Chrystusie i Kościele. Zastanów się dlaczego to katolicy są najbar > dziej prześladowaną obecnie religią (nie tylko w krajach islamskich, także w Eu > ropie). No a kto ich w Europie prześladuje ?? Odpowiedz Link Zgłoś
fletniapana Re: A nie prościej 16.12.11, 10:16 Prościej, i samo życie staje się proste. Niczego nie musisz, ty jesteś Bogiem! Życie jednak nie znosi pustki i w miejsce Boga zawsze coś wejdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: A nie prościej 16.12.11, 13:04 adkalin napisał: > odejść od tego całego religijnego syfu? Dla niektórych Bóg to nie syf. Odpowiedz Link Zgłoś
tadeo7890 Nie czcimy już Marii 16.12.11, 09:50 Duchowa dyktatura Kościoła Katolickiego spotyka się z narastającym sprzeciwem. Złote czasy Kościoła i duchowieństwa, gdy byli najwyższymi autorytetami, bezpowrotnie przeminęły i prawdopodobnie nigdy już nie wrócą. A stało się tak wraz z rozwojem nauki oraz ze wzrostem umiejętności samodzielnego myślenia. Coraz mniej ludzi skłonnych jest ślepo wierzyć w religijne dogmaty, a sam Kościół coraz częściej bardziej uprawia politykę niż duszpasterstwo. Polecam artykuły na ten temat z witryny ”Kosmologia - nauka duchowa”. O prawdziwym chrześcijaństwie Wybrane tytuły akapitów: Pogaństwo w chrześcijaństwie Kościoły staną się muzeami oraz atrakcjami turystycznymi Kościół traci wpływ na samodzielnie myślącego człowieka.... Człowiek myślący nie potrafi ulegać duchowej dyktaturze Kościoła Chrześcijaństwo jest dzisiaj na różne sposoby pomieszane z pogaństwem Odpowiedz Link Zgłoś
uniwersumczasu Zbawienie z uczynków czy z wiary? 16.12.11, 10:50 www.youtube.com/watch?v=-JaXqMZV2cM Odpowiedz Link Zgłoś
toowoomba1 Nie maria ale maryja 16.12.11, 12:03 O jaką Marię chodzi???? W Kościele Katolickim jest wiele świętych o tym imieniu. Ale tylko jedna jest matką Jezusa: Maryja. Więc jeśli chodzi o matkę Jezusa powinno być: MARYJA. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: Nie maria ale maryja 16.12.11, 13:06 toowoomba1 napisała: > O jaką Marię chodzi???? W Kościele Katolickim jest wiele świętych o tym imieniu > . Ale tylko jedna jest matką Jezusa: Maryja. Więc jeśli chodzi o matkę Jezusa p > owinno być: MARYJA. Tak formalnie to powinno być מרים, jeśli upierasz się przy prawidłowej pisowni. A gdybyś uważała na lekcjach historii, to byś wiedziała, że w protestantyzmie w ogóle nie ma świętych, ani Marii, ani Maryi, ani מרים. Odpowiedz Link Zgłoś
toowoomba1 Re: Nie maria ale maryja 16.12.11, 14:59 Nie wymądrzaj się. W polskim języku może być Maria albo Maryja. Tego trzeciego słowa w polskim języku nie ma. Nie znam takich literek. Odpowiedz Link Zgłoś
marajka Re: Nie maria ale maryja 28.02.12, 00:14 > A gdybyś uważała na lekcjach historii, to byś wiedziała, że w protestantyzmie w > ogóle nie ma świętych, ani Marii, ani Maryi, ani מרים. Oczywiście, że są. Tylko nie ma KULTU. Dlaczego niektórym tak ciężko to pojąć? Wierzymy w społeczność świętych, w Marię matkę Jezusa, jak może jej nie być skoro jest Jezus? Jak może nie być świętych, skoro Biblia o nich mówi? Odpowiedz Link Zgłoś
mata68 Re: Nie maria ale maryja 16.12.11, 18:32 toowoomba1 napisała: > O jaką Marię chodzi???? W Kościele Katolickim jest wiele świętych o tym imieniu > . Ale tylko jedna jest matką Jezusa: Maryja. Więc jeśli chodzi o matkę Jezusa p > owinno być: MARYJA. chodzi o tę Żydówkę?:) Marię ? Podobno pochodziła z rodu Dawida.A kto jej nadal tę obrzydliwą ksywę z ryjem?Jaka Maryja?Maria-żona Józefa,matka Jezusa i całkiem sporej gromadki rodzeństwa Jezusa. Nie mów o niej przy mnie ''Maryja'',bo mam ochotę Ci przyłożyć.I nie pisz co być powinno,bo nie ty tu ustalasz zasady.Porządź swoimi gaciami a nie cudzym zasobem słów. Odpowiedz Link Zgłoś
toowoomba1 A jednak Maryja!!!! 17.12.11, 10:44 mata68 mi grozi???? A w jaki sposób chcesz mi przyłożyć??? I kto tak naprawdę biedaku ustala zasady??? Przecież nawet włosów na głowie nie umiesz policzyć. Nawet nie wiesz czy dożyjesz do wieczora. Zakładasz kominiarkę, jak złodziej w banku i obrażasz ludzi. Zdejmij kominiarkę, bądź odważny!!! No i kup sobie słownik języka polskiego to zobaczysz to jedno słowo, na dzwięk którego trzęsą ci się gacie: Maryja. Po prostu Maryja matka Jezusa. Odpowiedz Link Zgłoś
kolter Re: A jednak Maryja!!!! 28.02.12, 23:42 toowoomba1 napisała: Zdejmij kominiarkę, bądź odważny!!! No i kup sobie słowni > k języka polskiego to zobaczysz to jedno słowo, na dzwięk którego trzęsą ci się > gacie: Maryja. Po prostu Maryja matka Jezusa. Maryja to wymowa znana ze starszych tłumaczeń biblii , w nowych wydaniach protestanckich jest Maria. Odpowiedz Link Zgłoś
toowoomba1 Nie Maria tylko Maryja 16.12.11, 12:07 napisałem imiona rozpoczynające się dużymi literami skąd więc małe Odpowiedz Link Zgłoś
waldemark112 Nie czcimy już Marii 16.12.11, 12:43 Ksiądz ,pomógł , mi w opuszczenie Kościoła.Zazdroszczę wierzącym,nie rozumiem powstania chrześcijaństwa i zmartwychwstania.Nauka wygrywa z wiarą.JP2 uznał WIelki Wybuch jako wolę Boga a to co po nim idzie bez interwencji boskiej.Na tym tle o czym tu dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
z2006 Re: Nie czcimy już Marii 23.12.11, 10:46 Racja, zanim zaczniesz dyskutować, więcej się poducz. Wtedy moze coś zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
red_adidas Nie czcimy już Marii 16.12.11, 12:44 Niewątpliwie,następny artykuł będzie o wyższości koranu nad biblią, a dalszy o wyższości buddyzmu nad religią muzułmańską. Widać GW. chce przejąć czytelników Słowa na Niedzielę. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Nie czcimy już Marii 16.12.11, 13:03 Od lat żyję jak protestantka. Ale formalnie jestem katoliczką. Dojrzewam do decyzji o konwersji. Nie wiem, jak to będzie, bo w powszechnym rozumieniu chrześcijaństwo = katolicyzm... Odpowiedz Link Zgłoś
mata68 Raz w życiu to powiem. 16.12.11, 18:25 ...i nie chce tu obrazić niczyich uczuć religijnych.To moje wewnętrzne odczucia.odległe od religijnych;) Dorastając w innym domu niż dom katolicki-przychodząc z wizytą do katolika widziałam:tandetę,biedę,ten sam styl urządzenia lokalu,głupotę,brak obycia i dobrych manier,obrzydliwe opowiadanie o swoich prywatnych sprawach gościowi ,którym byłam,smród papierosów w całym mieszkaniu, źle zrobione pranie,wyrzucane do śmieci jedzenie,było na wódkę choć brakło na pampersa dla dziecka,rozlazłość i brak planowania,infantylizm,często chamstwo i brak poszanowania punktu widzenia innego niż własny-i mam na uwadze kwestie życia codziennego a nie religijne różnice; ciemnotę i ograniczenie umysłowe spowodowane zapychaniem pamięci bzdurnymi informacjami o nic nie znaczących osobach,pornografię,archaiczne i infantylne słowa używane w wypowiedziach i przede wszystkim masę wulgaryzmów,które potwornie rażą. Żeby "normalnie 'porozmawiać z katolikiem muszę używać chamstwa w argumentacji,dyskusja to tradycyjnie walka na agresję czyli nie tyle argumenty co wulgaryzmy ,podniesiony głos i zacietrzewienie,protekcjonalizm,poniżanie rozmówcy. Katolik jest osobą męczącą w swoim stylu bycia.Jest głośny,często niegrzeczny,wywyższa się. to wszystko sprawia ,ze kiedy kto deklaruje otwarcie swój katolicyzm - mnie się po prostu nie chce gadać z takim człowiekiem i patrzę jak tu czmychnąć z jego otoczenia. Sposób na święty spokój od katolika jest jeden-ciągle go gnoić w każdym zdaniu punktować.Może wówczas na chwilę osiągnie się moment spokoju i zdobędzie się na refleksję. Pisze to bo być może sami katolicy nie zdają sobie sprawy z tego,że są tak widziani przez nie katolików. Odpowiedz Link Zgłoś
sunday czosnek 16.12.11, 19:31 > przychodząc z wizytą do katolika widziałam: [...] smród papierosów w całym mieszkaniu Papierosy to jeszcze ujdą. W katolickich mieszkaniach gorszy od nich jest ten straszliwy smród czosnku. Całe ubranie przechodzi, potem nie ma jak się od tego uwolnić. > [...] źle zrobione pranie,wyrzucane do śmieci jedzenie Gorsze chyba są te niedomyte na podłodze plamy krwi niewinnych ateistycznych dzieci. Nie mogę na nie patrzeć. > Żeby "normalnie 'porozmawiać z katolikiem muszę używać chamstwa [...] > Sposób na święty spokój od katolika jest jeden-ciągle go gnoić [...] Na szczęście są już dzielne ateistyczne bojówki. Będą ścigać, tępić, czyścić miasta, ulicę po ulicy... Ech, wreszcie będzie porządek i czystość. Odpowiedz Link Zgłoś
sunday Re: czosnek 16.12.11, 23:29 Mata68, jednak spytam, tak z ciekawości - pisałaś poważnie, czy się zgrywasz? Odpowiedz Link Zgłoś
jartam Re: Raz w życiu to powiem. 22.12.11, 02:11 I o raz za dużo, bo oceniasz grupe ludzi po osobnikach z ktorymi sie kontaktowłeś. To jest forma rasizmu, gdzie cechy jednostek przenosi się na rasę, wyznanie, grupę społeczną. Z takiego punktu widzenia wziął sie między innymi faszyzm..... Odpowiedz Link Zgłoś
33qq Nie czcimy już Marii 16.12.11, 22:22 Straszliwa błazenada z tymi wiarami :D Odpowiedz Link Zgłoś
wiedzacy_ziemianin A ja jestem czcicielem ... pytona, czyli najstarsz 17.12.11, 08:12 ej religii świata - liczy ponad 70 000 lat !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kiedy coś napiszą na ten temat ???????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
szczypopasku Nie czcimy już Marii 17.12.11, 14:29 Zgadzam się z przytoczonymi wypowiedziami dot.kościoła kat.Podpisuję się,że jest nudny.Nie przyciąga wiernych,a wszczególności dzieci.Co tadzień to samo;czytanie ewangeli,politykowanie,straszenie diabłem i piekłem.Jakość kazań na poziomie gminy.Katacheci wymagają od dzieci klepania na pamięć całych stron maszynopisu.To wręcz zraża dzieci ,a nie przyciąga.Jest czas zweryfikowania kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
nanyaverey Albo-Albo? 17.12.11, 15:58 Spodobało mi się zdanie w artykule "Smuci nas, że w Polsce można być albo katolikiem, albo ateistą. Ludzie, którzy są zniechęceni do Kościoła katolickiego, często sądzą, że jest tylko jedno wyjście z tej sytuacji: ucieczka." Nie znoszę, kiedy osoba nie odnajdująca się w Kościele Katolickim dowiaduje się, że wyjścia są dwa: UWIERZYĆ we wszystko co się powinno albo PRZESTAĆ WIERZYĆ na całej linii. To kuriozalne bo ani uwierzenie, ani przestanie wierzyć nie jest czymś co da się zrobić na zawołanie. Natomiast równie dziwna jest sugestia: albo uwierzysz we wszystko co trzeba, albo zostań protestantem. Protestantyzm to jest interesujące alternatywne wyznanie i faktycznie dla niektórych może być odpowiedzią. Ale co z ludźmi, których poglądy teologiczne są mniej więcej katolickie, ale nie potrafią się odnaleźć w wielu innych poglądach Kościoła i polityce wywierania nacisku w tych kwestiach? Albo nie lubią sztywności rytuału? Albo braku możliwości dialogu, jakiejś namiastki demokracji, wzięcia pod uwagę opinii 90% świeckich? Albo po prostu, nie są w stanie usiedzieć godzinę słuchając rasistowskich i nietolerancyjnych i czasem naprawdę tępych przemówień? Czy dla nich jedynym wyjsciem jest "zmienić wiarę"? Sam tytuł artykułu - "Nie czcimy już Marii" - nawiązuje dla mnie do tej ironii. Osoba ktora poszukuje swojego miejsca, ale nie odnajduje się w Kościele Katolickim, nie może w ciągu jednego dnia czy roku czy nawet całego życia przestać wierzyć we wstawiennictwo świętych, do których modliła się przez całe życie. Nie może też na zawołanie uwierzyć w predestynację czy inne pomysły wyznania protestanckiego, które mi jako osobie żyjącej w wyznaniu katolickim od dziecka wydają się absurdalne. Protestantyzm to nie jest "katolicyzm, w którym wolno się kochać bez ślubu". To jest zupełnie inne wyznanie, w którym trzeba się starać na masę innych sposobów niż w katolicyźmie. Dla mnie osobiście konwersja byłaby tylko zmianą z: "nie wierzę, że seks bez ślubu, eutanazja, in vitro, aborcja, homoseksualizm są największym złem świata, nie wierzę, że ludzie nie mogą mieć swojej opinii na tematy wiary i nie zgadzam się w kilku dogmatach i poglądach np. dotyczących bezgrzeszności Maryi - ale udaję że się pod tym podpisuję" na "wierzę w świętych, ale ich nie czczę i udaję że nie wierzę, nie wierzę w predestynację, ale udaję że wierzę i nie uważam Biblii i słowa Bożego za szczególnie istotne w mojej drodze do świętości, ale udaję że tak jest". Więc dziękuję osobom, które podają mi alternatywę: UWIERZ we wszystko co mówi katolicyzm, UWIERZ we wszystko co mówi protestantyzm albo NIE WIERZ w nic. I nade wszystko chciałabym alternatywy dla Katolików: możliwości reform w KK, otwarcia się na młodych, na dzisiejsze czasy, pozwolenia na własne myślenie (podobało mi się zdanie, chyba w komentarzach, o "lampce" która zapala się w mózgu katolików za każdym razem jak pomyślą inaczej). I myślę źle o osobach (nie tutaj, tak w ogóle) które gorąco pragną nie reform, a upadku Kościoła Katolickiego, który jest potrzebny tak wielu ludziom, przynajmniej w tej formie jaką mógłby osiągnąć gdyby na tronie papieskim zasiadły inne osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick Re: Albo-Albo? 22.12.11, 16:10 "I myślę źle o osobach (nie tutaj, tak w ogóle) które gorąco pragną nie reform, a upadku Kościoła Katolickiego, który jest potrzebny tak wielu ludziom, przynajmniej w tej formie jaką mógłby osiągnąć gdyby na tronie papieskim zasiadły inne osoby. " - A może inną opcją jest "wiara" na swój własny sposób? Jak już ktoś koniecznie chce wierzyć? Nie sądzisz chyba, że Kościół w najbliższej przyszłości się zmieni, wystarczy spojrzeć na jego historię. Oświecenie było już dawno, a Kościół jakby tego nie zauważył. Zwarł szeregi i tyle. Dyskusja jest niemożliwa. Zbawienie jest tylko w Kościele katolickim i tyle. Tyle, że tak mówi o sobie większość wyznań. Wniosek? Nie jest właściwe (prawdziwe) żadne? Odpowiedz Link Zgłoś
mein-teil Re: Albo-Albo? 23.12.11, 00:27 Wnikliwa opinia. Ja widzę jeszcze jeden aspekt, którego nie poruszyłeś- w Kościołach ewangelickich duchowni traktują wiernych z szacunkiem, słuchają i rozmawiają jak z równymi sobie. Wspierają, dają dobry przykład , lecz niczego nie wymuszają (np ochrzczę dziecko jak weźmiecie ślub kościelny, pogrzeb katolicki- a zaświadczenie od szpitalnego kapelana, że ojciec przyjął ostatnie namaszczenie jest?). Dla coraz większej liczby ludzi takie traktowanie przez katolickich księży jest jest irytujące i poniżające. Poszukują mądrego duszpasterza, a zastają tępego biurokratę, dla którego najważniejsze są zaświadczenia, karteczki od spowiedzi i odpowiednio duże co łaska. Oczekują poważnych odpowiedzi na dręczące ich niepokoje, a otrzymują wskazówki na kogo głosować w wyborach. To odpycha od Kościoła katolickiego. Śmiem twierdzić że dla części katolików kwestie teologiczne są mało zrozumiałe a przez to nieistotne. Transsubstancjacja czy konsubstancjacja, Sola Scriptura czy Tradycja, zbawienie przez łaskę czy uczynki? Dlatego coraz więcej ludzi jeździ przez pół miasta aby wysłuchać mądrego kazania czy natrafić na mądrego spowiednika- lub zmienia wyznanie.Nie dlatego, że kult świętych uważają za rodzaj politeizmu, czy szczególnie pociąga ich kalwińska nauka o predystynacji, oni chcą być wysłuchani, traktowani godnie, jak dorośli ludzie, nie jak smarkacze, których poucza się ex cathedra , sprawdza się czy dopełnili wszystkich obowiązujących rytuałów , straszy potępieniem i spycha na margines gdy ośmielają się mieć własne zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
penthomide Nie czcimy już Marii 17.12.11, 17:40 a tu w drugą strone Przez większość życia Tony Blair był anglikaninem. Ceremonia jego konwersji na katolicyzm odbyła się 21 grudnia 2007 w prywatnej kaplicy arcybiskupa Westminsteru w Londynie, a Tony Blair przyjął Komunię św. z rąk kard. Cormaca Murphy O'Connora[ Odpowiedz Link Zgłoś
yan.nick Re: Nie czcimy już Marii 22.12.11, 16:02 penthomide napisał: > a tu w drugą strone > > Przez większość życia Tony Blair był anglikaninem. Ceremonia jego konwersji na > katolicyzm odbyła się 21 grudnia 2007 w prywatnej kaplicy arcybiskupa Westminst > eru w Londynie, a Tony Blair przyjął Komunię św. z rąk kard. Cormaca Murphy O'C > onnora[ Znam tę historię. Bardzo niesmaczna. I czego to dowodzi? Może tego, że zboczenia są różne? A może tego, że każdemu może odbić. Jego widać, bo to znana postać. W dawnych czasach to po prostu nie było wyboru, "wybierało się" takie wyznanie jakie miał władca i koniec. Było słuszne i prawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
ashnazgdurbatuluk Okiem ateisty 18.12.11, 08:22 Patrząc na sprawę okiem ateisty, pragnę zauważyć, że z kulturowego punktu widzenia katolicyzm jest lepszy od protestantyzmu. Lepsza muzyka, malarstwo (wyjątek: Holandia), sztuka kulinarna, nawet literatura. Protestantyzm lepszy jest jedynie dla gospodarki. Z dwojga złego już wolę katolicyzm. A protestantyzm aż do XX wieku był bardziej surowy i zdecydowanie bardziej obrzydliwy niż katolicyzm, czego pozostałości widać wyraźnie w USA (np. Westboro Baptist Church). Holandia i Skandynawia wyglądają tak milutko dlatego, że tak naprawdę dominuje tam ateizm, a ludzie są protestantami w zasadzie tylko z przyczyn kulturowych- tradycja etc. Podobnie baćka powiedział kiedyś, że jest prawosławnym ateistą, a Oriana Fallaci, że jest chrześcijańską ateistką czy niewierzącą chrześcijanką. Kolejnym zarzutem wobec protestantyzmu jest to, że nie posiada on strony ezoterycznej, a jedynie egzoteryczną, nie posiada również życia konsekrowanego (zakony etc.), dlatego jest religią bez ducha (oczywiście ja to pojmuję przede wszystkim w kategoriach estetycznych). Innymi słowy: jeśli zostać muzułmaninem, to tylko sufi. Odpowiedz Link Zgłoś
iskram Nie czcimy już Marii 18.12.11, 13:46 Jestem Chrzescijanką , i czasami sie wstydzę za słowa wygłaszane przez ksiedza, mające na uwadze ocenianie wiary ludzi , tj: {cytuję} tandetna wiara, myśle że już żadne tandetne stwierdzenie nie będzie tolerowane przez wierzących Boga , a ksiedza do szkoły posłać i nauczyć etyki!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś