Dodaj do ulubionych

Koniec awantury o recepty

17.12.11, 08:36
Co to za ściema ze strony Ministra Zdrowia?!

Albo jest w prawie zapisane, że farmaceuta ma prawo skorygować kwotę refundacji, albo nie ma takiego prawa.

Albo jest w prawie zapisane, że kontroler ocenia jedynie, czy leki przepisywane pacjentowi są zgodne z postawioną mu diagnozą, albo ma szersze uprawnienia.

Czy Minister Zdrowia oświadcza, że podlegający jemu urzędnicy nie będą przestrzegać prawa?!
Obserwuj wątek
    • maxixxx Re: Koniec awantury o recepty 17.12.11, 10:17
      Szczerze to mam taką samą uwagę.

      Mamy uchwaloną ustawę czyli od 1 stycznia obowiązuje prawo. I mam słowo ministra, że te prawo choć jest ale tak naprawdę to nie obowiązuje więc mam się nim nie przejmować

      Nie jestem psychiatrą ani prawnikiem ale czy może mi ktoś wytłumaczyć czy to jest normalne?? Czy burdel jaki uczyniła poprzednia ekipa personalna w ministerstwie zdrowia będzie leczyć kolejnym burdelem kolejny minister z tej samej ekipy partyjnej

      Jak przyjdzie do mnie kontrola z NFZ to mogę im puścić nagranie z wczorajszej konferencji ministra Arłukowicza a potem kazać wypie... ?? A jak nałożą na mnie karę to gdy się odwołam sąd też obejrzy tą konferencję zamiast patrzeć w kodeksy i ustawy??

      Nie jestem fanem OZZL bo niektóre ich działania w przeszłości budziły mój niesmak ale w tym wypadku mają rację
    • koloratura1 Nie wszystko było złe, nie wszystko... 17.12.11, 12:02
      Pacjent nieubezpieczony nie ma prawa nie tylko do leków refundowanych, ale do bezpłatnej opieki medycznej - w ogóle, nie tylko w szpitalach. Za wyjątkiem pewnych szczególnych przypadków.
      I jest to ze wszech miar słuszne. Zatem - kontrola powinna istnieć, tu nie ma dwóch zdań; w końcu - chodzi o niemałe pieniądze, nasze pieniądze.
      Tylko - jaka kontrola, jak i przez kogo realizowana? I kto powinien odpowiadać za błędy (finansowo, jak najbardziej)?

      Jeśli komputerowo się nie da (nie rozumiem czemu), to - czy nie można wrócić do poczciwych, komunistycznych książeczek zdrowia, przedłużanych co miesiąc/trzy miesiące ?
      Kto nie wie o czym mówię, niech zapyta mamy lub babci...
      • kurbun czemu nie da się komputerowo? 18.12.11, 08:17
        koloratura1 napisała:

        > Jeśli komputerowo się nie da (nie rozumiem czemu)

        No właśnie, czemu się nie da komputerowo? Przecież teraz chyba już wszystkie placówki mają (częściowy, ograniczony) dostęp do systemu informatycznego NFZ. Nawet jeśli są w nim jakieś braki/błędy co do ubezpieczenia, to w tym zakresie można przyjąć dwa podejścia (do dyskusji, ale zakładając że jednak większość osób ma w miarę stały status ubezpieczenia):
        1. Luźniej: NFZ/MZ wie, że są błędy w systemie inf., ale jest to niewielki procent (jaki to jest procent? czy warto się tak bardzo napinać?),
        2. Rygorystyczniej: w razie wskazania przez system inf., że są wątpliwości co do ubezpieczenia pacjenta, placówka powinna bezwzględnie zachować kopię papierowego dowodu ubezpieczenia.
        Czemu "tak się nie da"?
    • jagusia300 Koniec awantury o recepty 17.12.11, 16:00
      To jest chory kraj czytaj polityce, rządzący, jak kto chce. W tvp mówi się, że lekarze nie maja
      uprawnień kontrolować, czy chory posiada ubezpieczenie? Przecież przy rejestracji do lekarza
      robi to rejestratorka, inaczej nie zarejestruje. O co tu chodzi? Nie kumam!!!
      • nikodem123 Re: Koniec awantury o recepty 17.12.11, 18:01
        Nie kumasz?

        No to już wyjaśniam.

        Pacjent może oszukać rejestratorkę. Bezrobotny na przykład okazuje - powtarzam tylko okazuje - świstek papieru z Urzędu Pracy, który jest żenująco łatwy do podrobienia. Konsekwencje takiego oszustwa poniesie jednak lekarz, który dał się wywieźć w pole. Przy czym lekarz nie ma żadnych możliwości zweryfikowania przedstawianych dokumentów.

        NFZ zamiast rozliczać pacjentów, którzy wyłudzili nienależne im świadczenia, to przerzuca odpowiedzialność materialną na lekarzy.
        • marek1846 Re: Koniec awantury o recepty 17.12.11, 18:07
          Po pierwsze - KAŻDE FAŁSZOWANIE dokumentów jest karalne.
          Po drugie - to lekarze rękami i nogami bronili się przed wprowadzeniem RUM.
          Po trzecie - to wszystko dzieje się w Polsce, co wszystko tłumaczy.
    • dr01 Awantura się dopiero zacznie- lekarze zawieszą NIL 17.12.11, 18:06
      protest oczywiście będzie, pieczątki REFUNDACJA DO DECYZJI NFZ będą, lekarz nie będzie podejmował żadnej decyzji o refundacji leków bo nie jest od tego. Co pacjent i NFZ zrobi sobie z tą receptą - nie nasza sprawa. A Hamankiewicz i 21 przedstawicieli NIL, którzy głosowali za stanowiskiem MZ są do odstrzału na najbliższym zjeździe, ponieważ obecnie ta organizacja nie reprezentuje stanowiska większości lekarzy. To nie izby lekarskie zaczęły ten protest i nie izby go zakończą
    • veruna Koniec awantury o recepty 18.12.11, 01:16
      A na podstawie jakich dokumentow farmaceuta ma ustalić, czy pacjent ma jakiś kupić lek ulgowo czy pełnopłatnie? Oświadczenia pacjenta? "Ależ oczywiście, pani magister, że na na zniżkę!" I jak to ma wyglądać? Pytanie przy pełnej aptece: przepraszam, czy ma Pan/Pani padaczkę? Schizofrenię? Bóle nowotworowe? Stwardnienie rozsiane? Ktoś tu już zupełnie upadł na głowę!
      • nikodem123 Re: Koniec awantury o recepty 18.12.11, 12:28
        Ale nie na tym problem polega, na jaką chorobę pacjent choruje - według nowej ustawy ma to trzeciorzędne znaczenie.

        Problem tkwi w czym innym. Jeśli ministerstwo wynegocjuje z producentem niższą cenę, to odpłatność za lek może zmienić kategorię. I tak lek, który był wydawany na ryczałt teraz odpłatny będzie w 30% lub 50%-tach.

        NFZ się cieszy, bo wynegocjował niższą cenę, ale lekarz dostaje po doopie, bo zamiast na 50% wystawił receptę na ryczałt.

        Zmienia się płaca minimalna i sytuacja się powtarza.

        Na liście znajduje się ok. 2200 preparatów. Ustawa nakłada obowiązek aktualizowania ich co 2 miesiące!

        Farmaceuci mają aktualne informacje o poziomach refundacji - tego wymaga biznes, którzy prowadzą. Natomiast obowiązkiem lekarza nie może być nieustanne śledzenie zmian w poziomach refundacji. Lekarza obowiązkiem jest wskazanie, że pacjent zasługuje na refundację i tyle.
        • veruna Re: Koniec awantury o recepty 18.12.11, 18:05
          To nie do końca tak.....Jest grupa leków, np tramal czy pulmicort, które "nie na przewlekłą" wydawane są z odpłatnością 30 czy 50 procent, a "na przewlekłą" wydawane są na ryczałt. I choćby mnie pacjent zaklinał na wszystkie świętości, nie ma opcji, żebym w aptece coś wtedy poprawiała, z prostej przyczyny: różny poziom odpłatności związany jest z różnymi jednostkami chorobowymi. A już lekarze pierwszego kontaktu przekonali się, że bez papierka od diabetologa, choćby pacjent miał cukier na czczo codziennie w okolicach 200, oficjalnie ten pacjent jest zdrowy i leki na "P" mu nie przysługują.
    • stjack NIE koniec awantury o recepty 18.12.11, 18:52
      No właśnie - ustawa wchodzi za 2 tyg i NIKT NIE WIE jak do niej podejść, jakie leki, jaka odpłatność, jak wypełniać recepty. Skoro prezes NFZ powiedział, że recepty ze stemplem "Refundacja do decyzji NSDAP" będą refundowane to tego się trzymamy.
      • marek1846 Re: NIE koniec awantury o recepty 19.12.11, 06:14
        Jakiś słaby ten żart, jakby wymyślony przez powiatowego lekarza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka