Dodaj do ulubionych

To mężczyzna ma zarabiać na dom

13.01.12, 11:11
Rozumiem, że sytuacja społecznego nacisku powinna dotyczyć przykładów gdy przykładowy facet w pewien sposób terroryzuje i szantażuje swoją partnerkę ale nie wolno zapominać, że często jest przemyślany mniej lub bardziej ale samodzielny wybór kobiet i tego nie wolno pietnować

W naszych czasach sytuacja gdy mężczyzna sam zarobi na dom jest tak rzadka, że sporo problemów o których mówiła psycholożka nie występuje bo wspólna praca partnerów jest wręcz ekonomiczną koniecznością
Obserwuj wątek
    • tyberium11 To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 11:12
      patriarchalne bzdety sprzed stu lat. Kobieta za kasę ma zostać w domu, zrezygnować z kariery, życia zawodowego, rodzić dzieci i trzymać pysk na kłódkę i słuchać rozkazów męża i dawać doopy przynajmniej raz w tygodniu, bo mężuś nie da kasy na zakupy stanowiące jedyną treść jej życia.
      • sharn1 Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 11:25
        Zgadzam się. Dużo lepiej dać kobietom się realizować.
        To facet powinien siedzieć w domu, oglądać telewizję, odprowadzić syna do szkoły a później pokopać z nim w piłę albo pograć na PS. W tak zwanym międzyczasie może czasami coś wrzucic do pralki czy zmywarki ew. uprasować jakieś koszulki, ale nie za często bo w końcu musi być jakiś podział obowiązków w domu.
        Żona w tym czasie niech pracuje po 10-14 godzin czesto rezygnując z własnych planów i ambicji nastawiając się na zysk, zeby móc pozwolić sobie na pracę tylko 1 osoby w rodzinie, wakacje oraz spłatę hipoteki.

        Myślę że to uczciwy i nowoczesny układ który zaakceptuje kazda feministka. Mąż tyra w domu i wychowuje dzieci a kobieta się realizuje zawodowo i towarzysko.
        • ppo A co z facetem, który rezygnuje z pasji dla kasy? 13.01.12, 12:26
          Przyjęło się, że dobrze zarabiający mężczyzna, to zawsze człowiek spełniony, na stanowisku, robiący karierę, pracujący w wyuczonym zawodzie. Otóż nie! Jest cała maso dobrze płatnych zawodów, które dla ambitnego człowieka są męczące i monotonne. Kierowca TIR, operator walca drogowego, górnik, robotnik wysokościowy, glazurnik, taksówkarz itp. To zawody, w których zarabia się powyżej średniej krajowej, a jednocześnie trudno tu mówić o jakimś rozwoju, np. dla faceta po polibudzie (wcale nie jest ich tak mało w tych zawodach, wbrew krzywdzącym stereotypom, że "robol to debil"). To naprawdę wku...ające, kiedy nie możesz znaleźć satysfakcjonującej finansowo roboty w wyuczonym zawodzie, który kochasz, a musisz "jebać kasę" jako robol, bo masz rodzinę i w dodatku wszyscy mają cię za debila. Nauczyłem się nie interesować tym, co nowo poznani znajomi robią w pracy i nie oceniać po tym ludzi, jak sam musiałem spróbować pracy "poniżej kwalifikacji", ale za to dochodowej. Już na studiach zrobiłem sobie prawko na wszystko, kurs wysokościowy (bo akurat się tego nie boję, cecha wrodzona) i nauczyłem się kłaść płytki (u siebie w domu, metodą prób i błędów). Wiedziałem, że się kiedyś przyda, bo to Polska.
          • marco-wr A jaki % kobiet szanuje mężczyzn na utrzymaniu? 14.01.12, 10:39
            1%? 2%? 0%? Bo jeżeli chodzi o żony tych facetów, to tych szanujących swoich utrzymanków jest dokładnie 0%. I to niezależnie od stopnia zaangażowania w feminizm.
    • forsch Gdyby mezczyznom mozna bylo zaufac 13.01.12, 11:34
      to moze kobiety by zaryzykowaly i siedzialy w domu wychowujac dzieci. Na ogol taki maz po 20 - 30 latach malzenstwa, gdy dzieci sa juz odchowane, zamienia zone na mlodszy model a ta bidula, co sie tak cale zycie poswiecala, zostaje nagle sama bez zawodu i po 50-tce. Super perspektywa!
      • margot452 Re: Gdyby mezczyznom mozna bylo zaufac 13.01.12, 11:44
        Tego kretyna, który przygotował ankietę zawierajacą pytanie "Czy ze względu na delikatną naturę kobiet powinny one pełnić kierownicze stanowiska i wykonywać stresujacą pracę?" wywaliłabym na zbity pysk za tendencyjne poglądy!

        Ktoś nie zauważył, ze od dłuzszego czasu mamy równouprawnienie? czy też może za długo słuchał księdza na ambonie? Szlag by mnie osobiście trafił, gdyby miał mnie ktokolwiek utrzymywać, a juz zwłaszcza tylko dlatego, ze ma odmienny układ chromosomów ode mnie!
        • djenn Re: Gdyby mezczyznom mozna bylo zaufac 13.01.12, 15:59
          Ankietę układał bogołojczyźniany sarmata z wąsem, łysą glacą i w obwisłych dresowych porach, opinających się na masywnym brzuszysku :P
      • sharn1 Re: Gdyby mezczyznom mozna bylo zaufac 13.01.12, 12:05
        Na ogół?

        Chyba mocno przesadzasz. Takie sytuacje się zdarzają, ale nie na ogół. Równie dobrze można powiedzieć, że kobieta która siedzi w domu i jest utrzymywana przez męża w sytuacji gdy ten traci pracę i dochody NA OGÓŁ go rzuca i szuka sobie nowego gacha.

    • buszel To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 11:44
      Żenuje mnie to co odstawia gazeta.
      Jeśli feminizm polega dla Was, GW na przywracaniu do archaizmów w postaci odmiany stanowiska przez poprzez rodzaj żeński i męski (poitolożka?, architektka? co to za twory koszmary?), podczas kiedy inne narody (Norwegia) w których język jest żywy, a idea równouprawnienia faktycznie wprowadzona w praktykę, rezygnują w ogóle z rodzajników żeńskich i męskich, zastępując je rodzajem wspólnym, a więc, jeśli na tym ma polegać w PL równouprawnienie, żeby tworzyć sztuczne twory, dyskryminować laski co są na L4 bo wymiotują w ciąży już od 5 tygodnia i tak do połowy ciąży i nie ma mowy o pół etatu, bo przecież zetną Ci świadczenia, choć pracowałaś wcześniej 7 lat, a teraz żeby truć że kobiety nie chcą pracować, podczas kiedy sorry, ale powrót na rynek pracy dla kobiety po urodzeniu dziecka jest szczytem możliwości organizacyjnych i doba musi mieć 30 godzin, to wiecie co?

      Ja już więcej nie określę się jako feministka w potocznym, polskim rozumieniu. GW robi paskudną, krecią robotę.
      Nie wspieracie idei równouprawnienia, tylko idee krytykowania i tępienia. Mam tego dość.
      • robert6_666666 Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 14:14
        A mozesz napisac o co Ci konkretnie chodzi? Bo na razie tylko wybelkotales(as) 10 linijkowe zdanie, z ktorego absolutnie nic nie wynika jesli chodzi o tresc.
        • kochanic.a.francuza Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 14.01.12, 03:12
          Chodzi jej o to, ze my, kobiety mamy juz feminizmu powyzej uszu: harowac w praccy, harowac w domu, byc ambitna, nie byc bluszczem, byc niezalezna. Za jaka cene i czy feministki (przewaznie niedziciate) maja pojecie o codziennej harowce przecietnej Polki?
          • sroka75 Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 14.01.12, 10:43
            >(przewaznie niedziciate)
            ktos Cie oszukał...
          • mniemanologia Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 16.01.12, 10:18
            kochanic.a.francuza napisała:

            > Chodzi jej o to, ze my, kobiety mamy juz feminizmu powyzej uszu: harowac w prac
            > cy, harowac w domu, byc ambitna, nie byc bluszczem, byc niezalezna. Za jaka cen
            > e i czy feministki (przewaznie niedziciate) maja pojecie o codziennej harowce p
            > rzecietnej Polki?

            "My, kobiety"? Ejże, ja też jestem "my, kobiety" :) I jeszcze feministką jestem w dodatku. Ba, dzieciatą! Nie, nie robię kariery - po prostu pracuję. Na etacie i w domu. Nikt nie musi byc ambitny (ja nie jestem), nie musi być bluszczem (ja nie jestem), nie musi być niezalezy (ja nie jestem). Jestem przeciętną Polką.
      • pjpb Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 14.01.12, 00:13
        Nie do końca rozumiem oburzenie przedmówczyni - GW dość konsekwentnie feminizm i równouprawnienie utożsamia z wizjami a la p. Środa.
        _Faktyczne_ wykluczanie młodych kobiet z rynku pracy ze względu na macierzyństwo (notoryczne wymówienia po macierzyńskim, koszty i niska dostępność opieki w tym opieki nad chorym dzieckiem) nigdy nie były tu tematem 'istotnym dla kobiet'
    • kpix Gdzie są w y n i k i tych badań? 13.01.12, 12:00
      już zupełnie schodzicie do poziomu tabloidu?

      "Pytano m.in.: Czy z uwagi na delikatną naturę kobieta powinna unikać odpowiedzialnych i stresujących stanowisk? Czy kobieta, wybierając karierę, lekceważy dobro własnej rodziny?- Im bardziej respondenci mieli partnerskie poglądy, tym wyżej oceniali nietypowe zachowania - tłumaczy dr Joanna Roszak."

      Konkretnie: ile % za, przeciw, wstrzymało się w powyższych pytaniach? Jaka była próbka, jaki był dopuszczalny błąd?

      Nie róbcie czytelnikom wody z mózgu.
      • mniemanologia Re: Gdzie są w y n i k i tych badań? 13.01.12, 12:06
        kpix napisał:

        > już zupełnie schodzicie do poziomu tabloidu?
        >
        > "Pytano m.in.: Czy z uwagi na delikatną naturę kobieta powinna unikać odpowiedz
        > ialnych i stresujących stanowisk? Czy kobieta, wybierając karierę, lekceważy do
        > bro własnej rodziny?- Im bardziej respondenci mieli partnerskie poglądy, tym wy
        > żej oceniali nietypowe zachowania - tłumaczy dr Joanna Roszak."
        >
        > Konkretnie: ile % za, przeciw, wstrzymało się w powyższych pytaniach? Jaka była
        > próbka, jaki był dopuszczalny błąd?
        >
        > Nie róbcie czytelnikom wody z mózgu.

        Dokładnie. Co to w ogóle znaczy "wyżej oceniali nietypowe zachowania"? Jaka była w takim razie skala odpowiedzi?
      • rejestracja_konta_gazeta.pl Re: Gdzie są w y n i k i tych badań? 14.01.12, 19:09
        A przede wszystkim jaki idiota ułożył takie pytanie. Tak zadane pytanie naprowadza na odpowiedź twierdzącą, bo przecież niepodlegająca dyskusji (bo zawarta w pytaniu) delikatna natura kobiety w zestawieniu ze stresem to gotowa katastrofa. A wystarczyło wyrzucić ze zdania tę "delikatną naturę" i odpowiedzi mogły być zupełnie inne. No ale trzeba było pomyśleć, a to bardzo męczące i glukozożerne zajęcie.

        A w drugim pytaniu - co to właściwie znaczy "wybierając karierę"? Chodzi o pójście do pracy po macierzyńskim? Po wychowawczym? Zamiast wychowawczego? Mam nadzieję, że chociaż respondenci wiedzieli, co właściwie badacze mieli na myśli.

        Stworzenie kwestionariusza, który nie będzie sugerował respondentom odpowiedzi, to jest ważna umiejętność. Warto byłoby przy badaniach zatrudniać ludzi, którzy ją posiedli.

        Także pisanie artykułów, które nie byłyby jednostronne, jest sztuką. Przeprowadzanie wywiadu tak, żeby choć sprawiał wrażenie obiektywnego - także. Niestety cały ten artykulik jest śmieszny, a pytająca już bardziej nie mogłaby dać czytelnikom do zrozumienia, który model uważa za jedyny dopuszczalny. Lektura tego tworu wprawia w zażenowanie, a feminizm w wydaniu GW wygląda niestety na czysty sabotaż feminizmu.
    • mniemanologia Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 12:04
      A cóż to za pytanie "Czy z uwagi na delikatną naturę kobieta powinna unikać odpowiedzialnych i stresujących stanowisk?"

      Są kobiety z niedelikatną naturą i mężczyźni z delikatną. Poza tym każdy powinien unikać stresujacych stanowisk :) Stres jest niezdrowy i juz :)
      Nie wiem, jak bym na to pytanie odpowiedziała. W samym założeniu jest błąd.
      • sharn1 Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 12:10
        Swoją drogą są badania, że z tą delikatną naturą to nie jest tak do końca.
        Kobiety w armii są często bardziej podatne na przekraczanie uprawnień i nadmierne okrucieństwo (vide sprawa więzienia Abu Gharib i pani Lynndie England). Nie stonią też od mobingu w pracy w stosunku do podwładnych.
        Tu już dawno jest rónouprawnienie.
        • ponte_aronte wiele znasz takich przykładów? 13.01.12, 13:00
          i dlaczego "bardziej podatne"?
          ile jest przykładów okrucieństwa mężczyzn?
    • indywidualismus To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 12:09
      Straszny, brzydki tekst, pisany jakąś nowomową genderową, to nie jest poprawny język polski!
      Manipulacje śmierdzą na odległość a szkoła je firmująca jasno pokazuje, że schodzi nieustannie na poziom Wyższej Gminnej Szkoły Śpiewu i Tańca. Płacisz i masz dyplom.
      Dobry komentarz sharna1 - tylko ironia nam pozostaje.
      Niektórzy ( miejsce na dowolne inwektywy) NIGDY nie zauważą, że kobieta i mężczyzna jednak się znacznie różnią. Jest na ten temat sporo badań naukowych, opartych chociażby na diagnostyce mózgu, jak również empirycznych, ale najwyraźniej na SWPS te badania nie dotarły - nie mają pewnie internetu i angielskiego biedaczki nie znają...
      • mniemanologia Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 12:33
        Niektórzy (bez inwektyw - tak, to jedna z cech, którymi Ty i ja się różnimy :)) nigdy nie zauważą, że mimo że tzw. statystyczny mężczyzna różni się od tzw. statystycznej kobiety, to np. ja bardziej się różnię od koleżanki, która siedzi obok mnie, niż od kolegi, który siedzi w sąsiednim pokoju (nie mówię tu o różnicach fizycznych). Innymi słowy - średnia średnią, ale niewiele nam ona mówi o Tobie, o mnie, o dowolnym człowieku z ulicy.
        I jak sobie Ty, ja czy człowiek z ulicy ułoży życie - to prywatna sprawa, byle nie krzywdzić innych.
        Dobrze ci w domu i możesz sobie na to pozwolić - git.
        Pracujesz ciężko w magazynie i jesteś szczęśliwy - fajnie.
        Robisz karierę i to ci pasuje - nic mi do tego.

        Grunt, żeby nikt nam nie mówił, że droga do naszego szczęścia to A albo B. I dlatego gender jest ok.
        • stefeggg Gięder właśnie nie jest ok. 13.01.12, 14:02
          Bo stanowczo mówi "tylko B", jasno definiując (np. powyższy artykulik) kobiety wychowujące dzeci w domu jako zdebilałe i podświadomie nieszęśliwe półczłowieki.

          A państwo ideologię taką popiera: kobita w domu pracuje bez podatku i przekazuje dzieciom własny światopogląd.

          Jak będzie tyrać w biedronce to da 3/4 swojego zarobku ZUSowi, rządowi i pomniejszym pijawkom, a dzieci wychowa szkoła w jedynie słusznej ideologii.

          Ja przestałem się już wkurzać, że za moją forsę sobie gięderują i profesorują na publicznych uniwersytetach jakieś Środy, czy inne Szczuki. I wymyślają "mowy nienawiści" żeby sądowo j..bać myślących inaczej.

          To już nie jest moje państwo i moja ideologia, ja się na marksizm (tu: kulturowy i społeczny) nie pisałem. Policji nie wołam. Lekarzowi płacę. Dzieci do szkoły państwowej nie puszczam. Firmę zamknąłem. Ludzi zwolniłem. Dopłat i subwencji nie biorę. Siedzę sobie w szarej strefie, paliwo i prąd mam z własnego rzepaku (co mi go chłopki na czarno przetwarzają, bo rolnik ze mnie marny), żarcie i bimber kupuję bezpośrednio od sąsiadów, studnię mam własną, oczyszczalnię też. Kobita siedzi w domu (chyba szczęśliwa), czwórka - i to nie jest jeszcze nasze ostatnie słowo :) - wesołych dzieci rośnie w pogardzie do TV, kłamców, socjalizmu, gięderowych bredni i wyciągania łapy po cudzą forsę (za to w zgodzie z etyką - nie tą od Środy - i klockami lego).

          A ja pokazuję wielkiego f..ka całej czerwonej hołocie i ich społecznym przemianom. Spokojnie sobie czekam aż ten urzędniczo-aparatczykowski syf z gięderową nowomową zawali się po raz kolejny z braku kasy (bo urzędniczki, politolożki i psycholożki jej nie tworzą; kapitalistom-krwiopijcom odechce się w końcu - ileż można walić głową w mur debilnych ustaw i regulacji - krwi i wyzysku, a wyzyskiwani zobaczą jak trudno jest wyzysk zorganizować, koordynować i utrzymywać).

          I chociaż w Boga nie wierzę, członkiem KK jestem. Bo wróg mojego wroga...

          Amen


          • mniemanologia Re: Gięder właśnie nie jest ok. 13.01.12, 14:26
            stefeggg napisała:

            > Bo stanowczo mówi "tylko B", jasno definiując (np. powyższy artykulik) kobiety
            > wychowujące dzeci w domu jako zdebilałe i podświadomie nieszęśliwe półczłowieki.

            Czyżbym coś przeoczyła? Wskaż, proszę.
      • chinagirl Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 13:38
        "Co w sytuacji, kiedy kobieta utrzymanka zdecyduje się odejść lub zostanie porzucona?"

        Droga młoda pani redaktor!

        Proszę nie używać słów, których Pani nie rozumie/nie naumiała się w liceum/podstawówce/na studiach/u wujka Google'a.
        Utrzymanka=kobieta utrzymywana przez kochanka.
        www.pwn.pl/?module=multisearch
        Wg pseudoredaktorki każda niepracująca (np. bezrobotna nie ze swojej winy) żona jest utrzymanką - czyli kobietą utrzymywaną przez kochanka...
        Mąż to jednak rodzina, ale co prawda też kochanek, nieprawdaż?:)

        • robert6_666666 Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 14:53
          Twoje slownikow definicje troche nie nadazaja za rzeczywistoscia. Owszem moze kiedys to bylo jasne kiedy kobieta ma meza a kiedy kochanka. Teraz to juz takie jasne nie jest. Czy kobieta zyjaca w stalym zwiazku z mezczyzna i wychowujaca ich wspolne dzieci jest utrzymanka czy nie? Zwlaszcza jesli maja wspolnote majatkowa co w wielu krajach jest mozliwe i bez malzenstwa? Czy kobieta wprawdzie formalnie zamezna ale zyjaca w separacji i zyjaca z alimentow jest utrzymanka czy nie? A nawet jesli jest rozwiedziona ale zyje z alimentow? A czy jesli malzenstwo ma formalna rozdzielnosc majatkowa ale mimo to maz placi na dom to jest kobieta utrzymanka czy nie? A jesli maja wylacznie slub religijny wedlug ich religii a nie sa zonaci z punktu widzenia cywilno prawnego (jak na przyklad wiele hinduskich czy pakistanskich par w Anglii)? Albo odwrotnie - maja wylacznie slub cywilny co na przyklad z punktu widzenia Kosciola Katolickiego i tak oznacza ze zyja w grzechu? A jesli mezczyzna utrzymuje przyjaciolke z ktora nie ma kontaktow seksualnych to ona jest utrzymanka czy nie? I tak moznaby w nieskonczonosc. Dlatego zamiast sie czepiac definicji "utrzymanki" sproboj raczej wypowiedziec sie merytorycznie o tym czego dotyczy artykul a dotyczy kwestii podzialu obowiazkow w rodzinie w swietle zmieniajacych sie obyczajow spolecznych, kulturowych i sytuacji ekonomicznej.
          • chinagirl Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 18:26
            Drogi panie magistrze/doktorze nauk - jestem dziennikarzem/redaktorem/korektorem. Czyli de facto starszą koleżanką po fachu Pani Redaktor. Użycie słowa/zwrotu/odmiany w sposób błędny zdarza się GW, a zwłaszcza Wysokim Obcasom bardzo często (np. słynne "Choderlosa i de Laclosa" p. Reiter). Krew mnie zalewa, jak czytam takie teksty.
            "Twoje slownikow definicje troche nie nadazaja za rzeczywistością" - przypominam Panu magistrowi/doktorowi humaniście, że jest to aktualnie obowiązujące znaczenie tego słowa i nie ma ono INNEGO znaczenia, niż to, które podałam (za słownikiem PWN - może zna Pan inny, lepszy - proszę uprzejmie podać).
            A jak ktoś się nie douczył, to już jego sprawa. Widocznie w Warszawie uczą inaczej
            • robert6_666666 Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 20:51
              Aktualne znaczenie tego slowa nawet jesli zgodze sie na Pana Profesora (Zwyczajnego) Nauk Redakcyjnych definicja, ma sie do rzeczywistosci jak piesc do nosa. Jesliby Szanowny Pan Profesor (Zwyczajny z pewnoscia) troche zaczal myslec zamiast czytac slowniki to by to Pan Profesor zauwazyl. Od razu przypomina mi sie slownikowe wyjasnienie pojecia "studentka" z konca XIX wieku (otoz byla to "towarzyszka zycia studenta") ale to jest dygresja. A teraz sprobuje Szanownemu Profesorowi (Zwyczajnemu) Nauk Redakcyjnych jeszcze raz wyjasnic na poziomie intelektualnym przystepnym faktycznie (a nie formalnie) dla Pana Profesora - JAK NIE MASZ NIC DO POWIEDZENIA W TEMACIE DYSKUSJI BARANIE TO NIE CZEPIAJ SIE SLOWEK.
              • chinagirl Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 14.01.12, 12:36
                Drogi panie, jak Pan chce sobie potrollować i popluć jadem, to zapraszam na inne fora - odpowiednie poziomem dla Pana, np. Onet.pl lub Wp.pl. Na prawie każdy post w tej dyskusji odpowiada Pan agresywnie, tocząc pianę. Ale to typowe dla pieniaczy. Zapewne ma Pan problem albo ze swoim ego, albo jakaś kobieta nie chciała Pańskich awansów (proszę sobie sprawdzić, co znaczy słowo awanse, nie awans...).
                Dziwne wydaje się natomiast, że tak zajadle broni Pan autorki artykułu - czyżby znajoma/dziewczyna/narzeczona?....
                Nie czepiam się zawartości merytorycznej artykułu - podkreślam natomiast błędne zastosowanie określenia/słowa/gramatyki, co jest nagminne wśród młodych, niedoświadczonych dziennikarzy.
                Żegnam.
                Kobieta, lat 39
    • black_succubus To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 12:29
      O ile się orientuję to walka feministek dotyczyła tego aby każda kobieta miała możliwość wyboru, a nie była odgórnie skazana na konkretny styl życia.
      Niestety w dzisiejszych czasach zostało to zupełnie wypaczone i w tym momencie często to same "feministki" narzucają coś innym kobietom i ograniczają je. No bo jak to, jak kobieta, mająca wolny wybór, może sama z siebie chcieć, być przede wszystkim matką/żoną/kurą domową. Nie wolno się publicznie do tego przyznawać - bo nawet jeśli kobieta SAMA tak wybrała i ma taką możliwość to na 100% jest ubezwłasnowolnioną ciapą. Wolny wybór kobiety jest akceptowalny jeżeli pokrywa się z "wizją" tych wszystkich wszechwiedzących "feministek", które rzekomo walczą o wolność i prawa innych, a w rzeczywistości same ją ograniczają nie pozwalając na wybór tego, czego one nie akceptują.

      Niestety wpadłyśmy z deszczuu pod rynnę. Kiedyś źle widziana była samodzielna kobieta - dziś, kobieta pozostająca w domu. I kiedyś, i teraz część kobiet jest skazana na wybranie życia niezgodnego z ich marzeniami i oczekiwaniami bądz pogodzenie się z plakietką tej, przez której "niefeministyczne" życie cierpią inne.

      Dlatego. Piep..yć wszystkie feministki i innych aktywistów. Niech każdy sobie żyje jak mu wygodnie. I nic reszcie do tego.
      • mniemanologia Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 12:43
        black_succubus napisała:

        > O ile się orientuję to walka feministek dotyczyła tego aby każda kobieta miała
        > możliwość wyboru, a nie była odgórnie skazana na konkretny styl życia.

        Yyy... Raczej wciąż tak jest.
        Choćby w tym tekście: "Poza tym, że jestem feministką, mam realistyczne podejście do życia. Zmiana społeczna w zakresie ról płciowych nie zaczęła się aż tak dawno temu, dlatego fakt, że kobiety akceptują nie tylko stary model, jest bardziej pozytywny niż rozczarowujący. Dodatkowo dlaczego miałyby popierać tylko jeden model, skoro każdy powinien mieć prawo do takiego życia, jakie sobie wybierze?" i dalej a propos układu mąż pracuje, kobieta nie: "Jeśli partnerzy się szanują, doceniają i taki układ im odpowiada, to czemu nie?" .
        • robert6_666666 Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 14:59
          ale on tylko przeczytal tytul a reszta to juz jest " o ile sie orientuje" :-)
      • boykotka Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 16:51
        My feministki jesteśmy na tyle głupie, że troszczymy się o wszystkie kobiety. Prawdą jest, że kobieta powinna być przygotowana do zastąpienia mężczyzny, gdy tego zabraknie w rodzinie. I nie chodzi tu tylko i wyłącznie o porzucenie. Proszę również pamiętać, że mężczyźni umierają wcześniej od kobiet. Gdy kobieta jest wyłączona prze 20 lat z rynku pracy, poprzez zajmowanie się rodziną, trudno jej w razie potrzeby odnaleźć się na tym rynku po 20 latach. Po za tym uważam, że kobiety powinny pracować choćby na 1/4 etatu dla ich własnego zdrowia psychicznego. Całkowite wyalienowanie się ze społeczeństwa poprzez zajęcie się tylko i wyłącznie rodziną chyba raczej nie prowadzi do niczego dobrego. Dlatego uważam, że nawet żony bardzo bogatych mężczyzn powinny pracować na przysłowiowe "waciki".
        Jest kilka zawodów, typowo kobiecych - jak nauczyciel lub przedszkolanka, w których mogą się z pewnością takie kobiety odnaleźć.
        Mężczyzna rzeczywiście powinien zarabiać na dom ale to nie oznacza, że kobieta powinna w tym domu siedzieć jak pokutnica.
    • zapomorski To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 12:31
      jak zwykle, ważny problem i gó...any artykuł. CO SIĘ STAŁO Z GAZETĄ ? codzienne nowy temat, jedziecie po łebkach, byle jak, wyrywkowe, szczątkowe informacje, żeby tylko nabić komentarze. jeszcze parę lat temu był temat, do niego kilka, kilkanaście artykułów, różnych specjalistów i z różnych punktów widzenia, zrobione badania. piętnujecie, stygmatujecie, zamiast walczyć, szerzycie stereotypy
      • robert6_666666 Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 15:03
        poziom dostosowuje sie do rynku i czytelnikow...
    • iskram To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 12:44
      Nie mam nic przeciko ,a nawet jestem za {pamiętacie to stwierdzenie} przyglądać się i wyciągać wnioski ,a kobieta niepracująca w jednej chwili się wzbogaci ooooooo!!!!!!!!!!!
    • amsel9 To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 13:17
      taki model partnerstwa (celowo nie piszę "model rodziny") niesie ze sobą kilka niebezpieczeństw. w procesie "zarabiania" może nastąpić wzrost poczucia własnej wartości zarabiającego partnera, a to jest bardzo istotne dla każdego. partner "zarabiający" w domu wykonując tzw. prace domowe zostanie oceniony i doceniony przez tego drugiego oraz ew. jeszcze przez dzieci, ale te uważają (przynajmiej do momentu opuszczenia domu rodziców), że opieka nad nimi należy im się tak, jak psu miska. jeśli traktujemy taki model: "jeden partner pracuje, a drugi zajmuje się domem" za podstawowy i godny propagowania, to milcząco zakładamy, że partnerzy pozostaną ze sobą aż do zejścia jednego z nich. niestety ludzie rozchodzą się, bo im "stary" związek przestaje odpowiadać i zakładają nowe. partner wykonujący dotychczas prace "domowe" jest w trudnejszej sytuacji materialnej, nawet jeśli otrzymuje zasądzone alimenty, chyba, że podejmie stałą, przynajmniej srednio płatną pracę.
      Takie coś, jak "dom", jest rozumiane często, jak wymiar materialny związku. istotne dla utrzymania związku są natomiast wyłącznie więzy międzyludzkie. i nie chodzi tu bynajmniej o to, czy ktoś "kocha" swojego partner, czy "zaledwie" lubi iść z nim przez życie. Partnerstwo jest poprawne wtedy, gdy nie powstaje, nawet przelotnie pytanie "czy on(a) mnie jeszcze KOCHA", dlatego że wspólnie spędzony czas tak szybko upływa, że nie ma czasu na takie "głupie" pytania. Głupie dlatego, bo jak powstają, to odpowiedź już jest zazwyczaj znana.
      model dzielący partnerów na "siedzących w domu" i "zarabiających" jest modelem preferującym wygodnictwo i umiłowanie "przyzwyczajeń". oddala on partnerów od siebie i niemalże stymuluje rozpad. jeśli już rozstanie musi nastąpić, to jest ono mniej bolesne, kiedy partnerzy mają podobną pozycję socjalną i społeczną.

      amsel9
    • sewa1 To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 13:52
      (...) mogą wyrosnąć na kobiety bluszcze. Czyli panie uwieszone na ramieniu partnera, poddane jego osądom i władzy, nieznające realiów świata, roszczeniowe.

      Dziwna definicja; albo roszczeniowość albo poddanie osądom i władzy. Zresztą roszczeniowość oraz bluszczowatość nie zależą od sytuacji zawodowej.
    • danka1323 To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 14:21
      małżeństwo to wspolnota - uważam że jesli mąż zarabia wystarczająco to o wiele lepiej jest żeby kobieta nie pracowała. _ jesli jej i mężowi to odpowiada. Dzieci mają mamę blisko i malżonkowie są bardziej wypoczęci- mają po jednym etacie : mąż w pracy, żona w domu, mają wtedy też czas dla siebie nawzajem i wypoczynek. OBOJE
      A jeśli oboje pracują poza domem to w najlepszym razie oboje harują i w domu i w pracy.- po półtora etatu na osobę. I padają na pysk. Po prostu ciężkie życie. Tylko harówka i stres.
      Często czytam w wyborczej, że kobieta nie jest tylko od gotowania, prania sprzątania i wychowania dzieci. Ale przecież jeśli pójdzie do pracy to to też ktoś musi ugotować, wyprać, posprzątać, zająć się dziećmi - nawet jeśli robią to oboje - to i tak strata życia. Mieć cudowny, miły ciepły ,wysprzątany dom, pyszne zdrowe jedzenie nie z puszek i barów - bezcenne. A jeszcze przy tym więż z dziećmi !
      Ja osobiście odczuwam spoleczny nacisk żeby kobieta pracowała. I ten artykuł jest tego przykładem. A szkoda.
      • mniemanologia Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 14:28
        danka1323 napisała:

        > _ jesli jej i mężowi to odpowiada.

        I to są słowa klucze :)
        Pozdrawiam (pracująca, choć niekoniecznie z finansowych względów).
      • luizaaaaa Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 14:38
        Mnie osobiście irytuje społeczny nacisk na kobietę pracującą. Jeśli kobieta nie pracuje, bo nie musi i nie chce, realizuje się na przykład wychowując dzieci, to niech państwo i pseudo feministki się od niej odczepia...
      • robert6_666666 Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 15:01
        Jesli oboje dobrze zarabiaja to po prostu wynajmuje sie kogos kto posprzata, ugotuje i wypierze.
        • kochanic.a.francuza Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 14.01.12, 03:35

          Zadna gosposia nie gotuje tak jak ja, nielubie jak mi sie kto obcy po domu kreci i kocham swoje dzieci. Chce im poswiecic cale zycie, chce byc z nimi kazda chwile, dlatego nie chce pracowac. Kropka. I dam sobie reke uciac, ze 90% dojrzalych kobiet, ktore juz zasmakowaly urokow "laczenie pracy zawodowej z praca w domu" czyli po prostu smak bycia zajezdzona jak bydle pociagowe, woli zostac w domu, jak czlowiek, na jednym etacie. Mlode, jeszcze nie napracowane, jeszcze wierza w jakies "kariery", ale zycie szybko da im w d..pe i zrewiduja poglady. Pracujace "na waciki" niech sie nie wypowiadaja, bo to nie praca tylko relaks.
          Dziekuje.
          • mniemanologia Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 16.01.12, 10:22
            Myślę, że "dojrzałe kobiety" rzadko miewają małe dzieci.
            Ja łączę pracę zawodową i pracę w domu i jest dobrze. Nie wiem, jak Ty pracowałaś, że byłaś zajeżdżona jak bydlę. I nie, nie wolę zostac w domu :)
      • agulha Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 14.01.12, 16:42
        Niepracująca żona = "cudowny, miły ciepły ,wysprzątany dom, pyszne zdrowe jedzenie nie z puszek i barów"? Bo oczywiście każda polska kobieta umie i kocha sprzątać oraz gotować, najlepiej z surowców, metodami sprzed stu lat, i jeszcze jest tak fantastycznie zorganizowana, że zupełnie jej to nie przeszkadza w "więzi z dziećmi", czyli chociażby w dopilnowaniu, żeby z okien przez ten czas nie powypadały ani nie odwyły sobie główek z nudów.
        Problem nudy, samotności, depresji takiej kobiety nigdy nie dotyka?
        Na świecie istnieją tylko te dwa modele, albo-albo?
        A jakby tak na przykład dwie osoby pracujące zawodowo, może nie na pełny etat, pani do sprzątania i pani do dzieci, to co, to już nie?
        Przed wojną wystarczało na to z tej jednej pensji pana domu.
    • wiedzacy_ziemianin Należy, albo: 13.01.12, 15:43

      1. Wyrzucić WSZYSTKIE kobiety z roboty.

      2. Wyrzucić WSZYSTKICH mężczyzn z roboty.

      albo

      3. Płacić WSZYSTKIM - i kobietom i facetom - taką samą płacę.

      I sprawdzić jaki jest poziom uszczęśliwienia w tażdym z tych przypadków !!!!!!!!!!!!!!

      Może by tak zacząć takie eksperymenty w kilku województwach ????????????

      Które na ochotnika ????????????????????????
    • wiedzacy_ziemianin Jeszcze tylko 10 lat i ten problem zostanie rozwią 13.01.12, 15:55

      zany !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      ŻADEN CZŁOWIEK NIE BĘDZIE PRACOWAŁ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      WSZYSTKO WYKONAJĄ ZA NAS .....,...... R O B O T Y !!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      I to byłoby na tyle !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • whitney85 Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 16:27
      Zgadzam się, że tak skonstruowane pytania od razu nasuwają odpowiedź.
      Poza tym 80 osób to nie jest wystarczająca liczba badanych aby generalizować wyniki.
      Co do tematu uważam że zrzucanie odpowiedzialności zarabiania na dom jedynie na faceta jest po prostu niesprawiedliwe.
      • mniemanologia Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 16:59
        whitney85 napisała:

        > Poza tym 80 osób to nie jest wystarczająca liczba badanych aby generalizować wyniki.

        Ech, wiesz, podobno psychologia to nauka o studentach psychologii :)
      • alakyr Re: Też się zgadzam ale zwróć uwagę na nowe... 13.01.12, 21:58
        zjawisko, które obserwuję szczególnie na wsi i w małych miasteczkach. Młode dziewczyny nie mają pracy, łapią chłopaków, wychodzą za mąż, dziecko i mamy po zabawie. Dzewczyna jest na rynku pracy w wieku 28-30 lat, o ile nie zdecydowała się na drugie ale to zależy od sytuacji materialnej. Szkołę zapomniała, nie ma doświadzczenia, jest skazana na najprostrze zajęcia lub... dalsze słodkie trwanie przy mężu o ile przy niej zostanie.
        W tym postępowaniu utwierdza je miejscowy ksiądz usprawiedliwiając ich nic nierobienie.
        I mamy problem kulturowy, choć nie tylko bo gdyby praca była dostępna jak na zachodzie, programy pomocy nie tylko fikcyjne może ilość wybierających "emigrację wewnętrzną" była by mniejsza.
        Swoją drogą jak nowy system emerytalny traktuje takie kobiety? Jak facet odejdzie kiedy ona ma 40 i dwójkę dzieci?
    • royal_pl Re: To mężczyzna ma zarabiać na dom 13.01.12, 18:52
      Ten artykuł potwierdza starą prawdę, że największym wrogiem kobiet są feministki...


    • piggy1 To mężczyzna ma zarabiać na dom 14.01.12, 00:01
      Drobna uwagi do statystyki. Wśród niepracujących kobiet powyzej 15. roku życia pokaźne grono stanowią dziewczyny/kobiety uczące się w szkole średniej lub studiujące. A tego wątku jakoś w wypowiedzi pani prof. nie zauważyłam.
    • kochanic.a.francuza To mężczyzna ma zarabiać na dom 14.01.12, 03:44
      Ale ludzie nie podniecajcie sie tak tymi ideologiami. Wszelkie ideologie powstaja z zadzy kasy.
      Jak kobiety pojda do roboty za grosze to jest to interes dla wiekiego kapitalu. Myslcie globalnie. Miliony kobiet w robocie, robota tania, koszty niskie, w dodatku te miedziaki, ktore kobieta zarobi, wyda na pierdoly: dla kapitalistow podwojny zysk: tania i potulna sila robocza plus ozywienie gospodarcze, wygenerowane przez kupujace kobiety.
      Nawet same feministki nie zauwazaja jak sa wykorzystywane ich hasla w kapitalizmie.
    • obywatelpiszczyk To mężczyzna ma zarabiać na dom 14.01.12, 08:12
      Po pierwsze, chciałbym przypomnieć, że tak zwany "tradycyjny podział ról" czyli kobieta-dom, mężczyzna-zarabianie wywodzi się z czasów gdy przeciętna rodzina miała 4-8 dzieci a 10-13 nie było wyjątkiem, nie było pralek, zmywarek, odkurzaczy, robotów kuchennych i wszelkich udogodnień. Innymi słowy kobiety miały w domu naprawdę DUŻO pracy - samo zrobienie prania zabierało kilka godzin naprawdę ciężkiego wysiłku (brak detergentów).
      Po drugie, jak słyszę, że jedna pani z drugą ma "drugi etat w domu" to pytam się, co ona takiego robi przez te 8 godzin dziennie?
      Po trzecie przebywanie w domu z dziećmi i zajmowanie się nimi jest naprawdę jednym z najprzyjemniejszych sposobów spędzania czasu - jeśli ktoś domaga się za to specjalnych względów to ma nierówno pod sufitem.
    • centrolew Komplente bzury 14.01.12, 12:56
      Żal mi się robi, jak czytam takie pseudo-socjologiczne bzdury. W imię obrony praw nabytych państwo kurczowo się trzyma Karty Nauczyciela, która zapewnia nauczycielom 18 godzinny tydzień pracy. Ciekawe jak mają być wychowywane dzieci, jak szkoła zaczyna się o 11:00 a kończy o 15:00? Kto je zaprowadzi, odbierze - jak nie ma babć i dziadków do pomocy?!
    • royal_pl Re: Pracujące kobiety 15.01.12, 13:32
      Współczesny pogląd na rolę kobiety w rodzinę lansowany przez feministki i podchwycony niestety przez większość wiodących mediów, promujący kobiety aktywne zawodowo (jako osoby zaradne, przedsiębiorcze, nowoczesne) oraz piętnujące jednocześnie te kobiety, które chcą zajmować się domem (jako mało rozgarnięte "kury domowe", "zacofane służki patriarchatu", etc.), jest zabójczy dla społeczeństwa i gospodarki.

      Kobiety odciągane szantażem emocjonalnym od ogniska domowego ("no jak to nie chcesz być nowoczesna?") i zmuszane do pracy zawodowej ("będziesz się mogła realizować"), stanowią de facto tanią siłę roboczą, obniżającą koszty pracy przedsiębiorcom, przez co znacznie mniej zarabiają też mężczyźni, nie mogący już zarabiać tyle, aby móc samodzielnie utrzymać rodzinę, przez co kobieta musi iść do pracy i koło się zamyka. Warto też zauważyć, że najwięksi przedsiębiorcy są na ogół też właścicielami największych mediów, stąd trudno się dziwić, że idą w sukurs feministkom. Do tego oderwanie kobiet od tradycyjnej roli matki, na rzecz aktywności zawodowej powoduje zwiększone zapotrzebowanie na instytucje opiekuńcze typu żłobki i przedszkola, co dodatkowo obciąża budżety gmin i państwa. No i oczywiście oderwanie kobiet od tradycyjnej roli wpływa niekorzystnie na demografię, gdyż kobiety umęczone przymusem robienia kariery, nie mają czasu ani ochoty na rodzenie i wychowywanie dzieci, co powoduje starzenie się i wymieranie społeczeństwa.
      • sroka75 Re: Pracujące kobiety 15.01.12, 15:23
        >lansowany przez feministki

        >piętnujące jednocz
        > eśnie te kobiety, które chcą zajmować się domem (jako mało rozgarnięte "kury do
        > mowe", "zacofane służki patriarchatu", etc.), jest zabójczy dla społeczeństwa i
        > gospodarki.
        >Kobiety odciągane szantażem emocjonalnym od ogniska domowego
        i rodzynek...:
        >No i o
        > czywiście oderwanie kobiet od tradycyjnej roli wpływa niekorzystnie na demograf
        > ię, gdyż kobiety umęczone przymusem robienia kariery, nie mają czasu ani ochoty
        > na rodzenie i wychowywanie dzieci, co powoduje starzenie się i wymieranie społ
        > eczeństwa.
        mam niejasne wrazenie, że ktoś, podczas gdy spałas, zrobił Ci trepanację a potem wypchał głowę makulaturą...
        • royal_pl Re: Pracujące kobiety 15.01.12, 16:00
          Bardzo merytoryczna wypowiedź. Niech zgadnę! Jesteś feministką?
          • sroka75 Re: Pracujące kobiety 15.01.12, 21:21
            > Bardzo merytoryczna wypowiedź.
            A twoja jest merytoryczna? Zlepek przesądów podlanych histerią...tego raczej się nie bierze na serio;)
            • mniemanologia Re: Pracujące kobiety 16.01.12, 10:25
              sroka75 napisała:

              > > Bardzo merytoryczna wypowiedź.
              > A twoja jest merytoryczna? Zlepek przesądów podlanych histerią...tego raczej się nie bierze
              > na serio;)

              True story!
              :)
    • zergall To mężczyzna ma zarabiać na dom 15.01.12, 22:55
      Kobieta, która wychowuje dziecko, wykonuje tym samym pracę najważniejszą ze wszystkich prac. Po co ta nagonka na panie, które chcą wychowywać dzieci w układzie: facet pracuje, ona zajmuje się domem? Niech każdy robi to, co uważa za najlepsze. Wszyscy się różnimy i właśnie to jest wspaniałe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka