Dodaj do ulubionych

Palikot: Aborcja na życzenie

17.01.12, 07:37
Jestem ateistką od zawsze,wyznaję wartości lewicowe,ale jestem też matką.... i ogromną przeciwniczką aborcji na życzenie. W dzisiejszych czasach,oprócz sytuacji w obowiązującej ustawie,nie ma powodów do zabijania płodu. Życie poszło do przodu:
-zmieniła się mentalność Polaków,dzisiaj panna z dzieckiem,nie jest żadną sensacją
-bardzo ułatwiony jest dostęp do środków antykoncepcyjnych
-jest świadomość seksualna poprzez edukację,dostęp do internetu,media,szkołę itp...
-zawsze można łatwo oddać dziecko do adopcji
ABORCJA NA ŻYCZENIE,CZYLI ZABICIE PŁODU,NIE MOŻE BYĆ ŚRODKIEM ANTYKONCEPCYJNYM.
Jedyną konsekwencją nieodpowiedzialnego seksu,jest niedogodność kobiety w okresie ciąży,a to wg.mnie za mało,żeby zabijać. Decyzja o aborcji na życzenie,jest decyzją nieodwracalną,podjętą w okolicznościach w danym,określonym momencie,który jutro może się zmienić,a trauma po takim kroku u każdej normalnej kobiety-pozostaje do końca życia. Zresztą nie wyobrażam sobie życia po zabiegu. Życia ze świadomością,że się zabiło własne dziecko. Kobietą,którą dotknęło "nieszczęście" bycia w niechcianej ciąży,powinno się otoczyć szczególną opieką psychologiczną w każdym takim przypadku zgłoszonym u lekarza. To powinno być standardem,wartym jednak ludzkiego życia.
W dalszych propozycjach jestem za ustawą.
Obserwuj wątek
    • 0721x Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 07:38
      jest nadzieja na odrobinę Europy w tym katolandzie
      • manhu Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 13:23
        Myślę, że postępowy Palikot potrzebuje dalszego postępu, tzn. częściowo jestem za aborcją na życzenie, na moje życzenie warto by wyabortować Palikota.

        Ponadto aborcja na życzenie się przyda, już teraz przyrost naturalny jest niemal zerowy, więc warto go zmniejszyć i np. za 30 lat 8 mln pracujących będzie utrzymywać 15 mln emerytów i 2 mln dzieci :)
        • koloratura1 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 13:31
          manhu napisał:

          > Myślę, że postępowy Palikot potrzebuje dalszego postępu, tzn. częściowo jestem
          > za aborcją na życzenie, na moje życzenie warto by wyabortować Palikota.

          Niestety, za późno...
          Gdy idzie o Ciebie i Tobie podobnych oszołomów - także za późno.
        • boykotka Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 17:54
          manhu napisał:

          > Ponadto aborcja na życzenie się przyda, już teraz przyrost naturalny jest niema
          > l zerowy, więc warto go zmniejszyć i np. za 30 lat 8 mln pracujących będzie utr
          > zymywać 15 mln emerytów i 2 mln dzieci :)

          Widzisz skutki ale błędnie diagnozujesz przyczyny. Słyszałam ostatnio w telewizji, że w Anglii w 2010r to Polki urodziły najwięcej dzieci z przebywających tam ludów i nacji. A przecież tam aborcja jest na życzenie. Problem leży nie w chęci aborcji lecz w niezapewnieniu przez państwo polskie przyszłości młodym matkom i ich dzieciom. Polki pracujące na zmywaku w Anglii czują się tam o wiele pewnej niż w rodzimym kraju.
          • manhu Re: Palikot: Aborcja na życzenie 18.01.12, 13:13
            Czyli sugerujesz, że Angielki mają gorzej w UK niż Polki, albo Francuzki we Francji?
            (nie liczę muzułmanek, które się mnożą jak króliki i zapewniają Francji przyrost naturalny, a w przyszłości 30-50 lat demokratycznie wybrane prawo Szariatu i kary śmierci dla innowierców:)
        • hermina5 Czy przeczytaliście ten artykuł dokładnie? 17.01.12, 18:27
          Szanowni Państwo!

          Jak widzę, wielu z Was nie przeczytało tego artykułu dokładnie.

          jest tam taka część:

          "W Sejmie przepadł też obywatelski projekt ustawy zakazujący całkowicie aborcji, ale dopiero w drugim czytaniu, a przewaga głosów jego przeciwników była nieznaczna: 191 do 186 posłów." (2011 r.)

          Wiecie Państwo, co to znaczy? Że 5 głosów uuratowało tyłki kobietom. Dosłownie. Bo w 3 czytaniu przy wiekszosci mogło sie okazać , że będziemy rodziły, kiedy nas zgwałca wieolrotnie, kiedy będą to 12 letnie dziewczynki i kiedy umrzemy, ale wczesneij wyciagną z nas płód. Fajnie, co? Stracić prawa obywatelskei przez 5 glosów.


          • tomek_456 Re: Czy przeczytaliście ten artykuł dokładnie? 17.01.12, 18:38
            hermina5 napisała:

            > Szanowni Państwo!
            >
            > Jak widzę, wielu z Was nie przeczytało tego artykułu dokładnie.
            >
            > jest tam taka część:
            >
            > "W Sejmie przepadł też obywatelski projekt ustawy zakazujący całkowicie aborcji
            > , ale dopiero w drugim czytaniu, a przewaga głosów jego przeciwników była niezn
            > aczna: 191 do 186 posłów." (2011 r.)
            >
            > Wiecie Państwo, co to znaczy? Że 5 głosów uuratowało tyłki kobietom. Dosłownie.
            > Bo w 3 czytaniu przy wiekszosci mogło sie okazać , że będziemy rodziły, kiedy
            > nas zgwałca wieolrotnie, kiedy będą to 12 letnie dziewczynki i kiedy umrzemy,
            > ale wczesneij wyciagną z nas płód. Fajnie, co? Stracić prawa obywatelskei prze
            > z 5 glosów.
            >
            Stare, bo było w zeszłym roku
            Dodatkowo, nawet, jakby wynik był na korzyść, to i tak by niestety nic to niedało bo projekt byłby głosowany po raz drugi w drugim czytaniu wraz z poprawkami komisji.
            • hermina5 Re: Czy przeczytaliście ten artykuł dokładnie? 17.01.12, 18:43
              >Stare, bo było w zeszłym roku

              Ani gwałt i zmuszenie do urodzenia, ani choroba i zmuszenie do urodzenia, ani smierc i zmuszenie do urodzenia się nie starzeją . Stare to może być pieczywo, proszę księdza, bo ja juz wiem , że jestes księdzem.
              • tomek_456 Re: Czy przeczytaliście ten artykuł dokładnie? 17.01.12, 18:45
                hermina5 napisała:

                > >Stare, bo było w zeszłym roku
                >
                > Ani gwałt i zmuszenie do urodzenia, ani choroba i zmuszenie do urodzenia, ani s
                > mierc i zmuszenie do urodzenia się nie starzeją . Stare to może być pieczywo, p
                > roszę księdza, bo ja juz wiem , że jestes księdzem.

                Nie jestem księdzem, przykro mi.
          • tomek_456 Re: Czy przeczytaliście ten artykuł dokładnie? 17.01.12, 18:40
            A jak obywatelski projekt zwolenniczek aborcji. Termin złożenia był w grudniu.
            Udało się zebrać 100tys. podpisów ? Chyba nie.
            A ten projekt , o którym piszesz miał 600 tys podpisów.
            I o czym ta mowa.

            -----
            Na forum prezentuje wyłącznie swoje poglądy.
            • eryn_7 Re: Czy przeczytaliście ten artykuł dokładnie? 19.01.12, 06:28
              Czyli uwazasz, ze demokracja bezposrednia zawsze sie sprawdza i oddaje wole spoleczenstwa? W Kaliforni wprowadzono mozliwosc zmieniania prawa droga demokracji bezposredniej. Dzis juz sie mysli, jak sie z tego wyplatac. Ludzie sa sklonni podpisywac co badz, jesli sie ich o to grzecznie poprosi, bez wnikania w szczegoly i konsekwencje. Grupy interesu wynajmuja ankieterow/ lobbystow, ktorzy przed hipermarketem proponuja dolara za podpis. Okazuje sie ze juz za tak niewielka kwote mozna kupic dziesiatki tysiecy podpisow. Ustawa, ktora miala zapobiec oddzialywaniu majetnych grup nacisku na proces tworzenia prawa, stala sie najtanszym narzedziem w rekach tych grup. A jak wygladaly okolicznosci zbierania owych 600 000 podpisow w Polsce? Najpewniej w kosciele po mszy, gdy nikt nie chce sie narazac na potepienie ksiedza przed sasiadami... Ta liczba jest bardziej dowodem konformizmu podpisujacych, niz ich sumienia, czy dowodem na glebokosc przemyslenia sprawy i konsekwencji takiego zakazu.
              • tomek_456 Re: Czy przeczytaliście ten artykuł dokładnie? 19.01.12, 10:19
                eryn_7 napisała:

                > Czyli uwazasz, ze demokracja bezposrednia zawsze sie sprawdza i oddaje wole spo
                > leczenstwa? W Kaliforni wprowadzono mozliwosc zmieniania prawa droga demokracji
                > bezposredniej. Dzis juz sie mysli, jak sie z tego wyplatac. Ludzie sa sklonni
                > podpisywac co badz, jesli sie ich o to grzecznie poprosi, bez wnikania w szczeg
                > oly i konsekwencje. Grupy interesu wynajmuja ankieterow/ lobbystow, ktorzy prze
                > d hipermarketem proponuja dolara za podpis. Okazuje sie ze juz za tak niewielka
                > kwote mozna kupic dziesiatki tysiecy podpisow. Ustawa, ktora miala zapobiec od
                > dzialywaniu majetnych grup nacisku na proces tworzenia prawa, stala sie najtans
                > zym narzedziem w rekach tych grup. A jak wygladaly okolicznosci zbierania owych
                > 600 000 podpisow w Polsce? Najpewniej w kosciele po mszy, gdy nikt nie chce si
                > e narazac na potepienie ksiedza przed sasiadami... Ta liczba jest bardziej dowo
                > dem konformizmu podpisujacych, niz ich sumienia
                , czy dowodem na glebokosc przem
                > yslenia sprawy i konsekwencji takiego zakazu.

                Masz na swoje twoerdzenie jakieś dowody
                • eryn_7 Re: Czy przeczytaliście ten artykuł dokładnie? 19.01.12, 22:10
                  Zakladam, ze czlowiek o czystym sumieniu nie zgodzilby sie na pozostawianie chorych ciezarnych wlasnemu losowi w dobie powszechnego dostepu do uslug medycznych. (Z ktorych to, nota bene, kozystaja rowniez ksieza, bez zadnych skrupulow czy ograniczen) A zeszloroczne propozycje zmian w ustawie antyaborcyjnej taki wlasnie mialyby efekt. (Co juz widac w innych krajach, gdzie Kosciol Katolicki z sukcesem zmienil prawo, zakazujac sztycznych poronien w kazdym przypadku.)
                  • tomek_456 Re: Czy przeczytaliście ten artykuł dokładnie? 19.01.12, 22:29
                    Nie ma sztucznych poronień - aborcja to aborcja i już.

                    > Zakladam, ze czlowiek o czystym sumieniu nie zgodzilby sie na pozostawianie cho
                    > rych ciezarnych wlasnemu losowi w dobie powszechnego dostepu do uslug medycznyc
                    > h

                    Czy myślisz, że ktoś w takie bajki uwierzy.
                    Argument chorych kobiet zachodzących w ciąże jest perfidnym ich wykorzystywaniem w celu legalizacji aborcji dla tych wszystkich pań, które uwazją aborcje za ostateczną w pełni skuteczna antykoncepcje.




                    -----
                    Na forum prezentuje wyłącznie swoje poglądy.
                    • eryn_7 Re: Czy przeczytaliście ten artykuł dokładnie? 20.01.12, 06:32
                      "Nie ma sztucznych poronień - aborcja to aborcja i już." - Oto przyklad antyaborcyjnej przeklamujacej nowomowy!
                      Aborcja to slowo lacinskie, ktore oznacza wlasnie poronienie: sa poronienia samoistne i sprowokowane, czyli aborcje samoistne i aborcje sprowokowane. Tak jest to rozumiane w wiekszosci wspolczesnych jezykow, w tym w angielskim, w ktorym publikuje sie dokumenty statystyczne ONZetowskiego World Health Organization. Porownanie wpisow w Wikipedii po polsku i po angielsku pokazuje jak bardzo stronnicza dezinformacje propaguja polscy przeciwnicy aborcji.
                      Miedzy innymi polska strona cytuje smiertelnosc w wyniku poronien przetlumaczonych jako aborcje w krajach rozwijajacych sie i biednych. Z powodu braku opieki lekarskiej wysoki procent kobiet umiera tam w wyniku poronien samoistnych (jak i sprowokowanych, byc moze) - statystyka WHO nie rozroznia tych dwoch zdarzen. Z polskiego artykulu, zawierajacego definicje aborcji jako poronienia sprowokowanego, wynika, ze wszystkie one umieraja w wyniku aborcji sztucznie wywolanych. Jest to oczywiste klamstwo, tym bardziej perfidne, ze nie podaje sie statystyk dla krajow rozwinietych,gdzie w wyniku dostepu do nowoczesnej opieki medycznej smiertelnosc z powodu poronien sprowokowanych jest 10 razy nizsza niz smiertelnosc w wyniku ciazy i porodu. (krajow rozwinietych, do ktorych i Polska nalezy, choc w wyniku ustawy statystyki moga tu byc gorsze.)
                      Mylisz sie co do tego, ze kobiety traktuja aborcje jako srodek antykoncepcyjny - jak kazdy zabieg operacyjny, nie pozostaje ona bez ryzyka dla zdrowia, a proces formowania nowego zycia w jej ciele jest doceniany przez kobiete bardziej niz przez kogokolwiek innego. Zapominasz tez, ze jako niezalezna i pelnoprawna osoba ludzka kobieta powinna miec prawo decydowac samodzielnie i bez ingerencji ze strony panstwa, instytucji religijnych i biurokratycznych o swoim zdrowiu, ktore moze pogorszyc sie rowniez w czasie ciazy lub porodu. Tylko ona, w konsultacji z samodzielnie wybranym lekarzem (lekarzami), ktory sluzy jej specjalistyczna porada, moze zadecydowac, czy kontynuowanie ciazy, czy jej terminacja jest najlepszym w jej przypadku rozwiazaniem.
                      Tylko ludzie bardzo bezduszni i pozbawieni sumienia moga zadac, by ciezarna ponosila wszelkie ryzyko dla swego zdrowia, by urodzic.
                      • tomek_456 Re: Czy przeczytaliście ten artykuł dokładnie? 20.01.12, 08:52
                        Język polski rozgraniczył pojęcia aborcja i poronienie, aby nie razić uczuć kobiet, które poroniły samoistnie. Ale zwolenniczka aborcji wywoływanej jest to zupełnie obojętnie.

                        Ważne jest tez dodanie stwierdzenia, iż aborcja wywoływana jest samodzielną, dobrowolną decyzją kobiety. Nikt jej do aborcji wywoływanej nie zmusza.
                        Ale aborcja wywoływana to w pełni świadome pozbawienie życia istoty ludzkiej. Bo gdyby nie aborcja wywoływana ( i wykluczając niezależne od nikogo poronienie samoistne) narodził by się mały człowiek. Aborcja wywoływana to świadome przerwanie którejś z faz rozwoju człowieka.
                        I kobieta dokonująca aborcji wywoływanej za to odpowiada i nikt nie może pozbawić jej prawa do tej odpowiedzialności poprzez pokrętne tłumaczenia.
                        • ewelina_1 Re: Czy przeczytaliście ten artykuł dokładnie? 20.01.12, 16:40
                          tomek_456 napisał:

                          > Język polski rozgraniczył pojęcia aborcja i poronienie, aby nie razić uczuć kob
                          > iet, które poroniły samoistnie.
                          no widzisz, historii polskiego też nie znasz


                          > Ważne jest tez dodanie stwierdzenia, iż aborcja wywoływana jest samodzielną, do
                          > browolną decyzją kobiety. Nikt jej do aborcji wywoływanej nie zmusza.
                          > Ale aborcja wywoływana to w pełni świadome pozbawienie życia istoty ludzkiej. B
                          > o gdyby nie aborcja wywoływana ( i wykluczając niezależne od nikogo poronienie
                          > samoistne) narodził by się mały człowiek. Aborcja wywoływana to świadome przer
                          > wanie którejś z faz rozwoju człowieka.
                          > I kobieta dokonująca aborcji wywoływanej za to odpowiada i nikt nie może pozbaw
                          > ić jej prawa do tej odpowiedzialności poprzez pokrętne tłumaczenia.
                          Nie ograniczaj się tak. Kobieta, która świadomie pije szklankę wody zamiast, też jest morderczynią, bo poprzez jej egoistyczne podejście do życia nie zaszła w ciąże i przez to nie narodził się mały człowiek. Dziewice to największe morderczynie.
                          Św. Augustyn: "Każda kobieta, która działa tak, że nie rodzi tylu dzieci, do ilu jest zdolna, jest winna tylu właśnie morderstw."
                        • eryn_7 Re: Czy przeczytaliście ten artykuł dokładnie? 20.01.12, 21:51
                          "Nie ma sztucznych poronień - aborcja to aborcja i już!" - cytat z Twojego wczesniejszego postu i:
                          "Język polski rozgraniczył pojęcia aborcja i poronienie, aby nie razić uczuć kobiet, które poroniły samoistnie."
                          Wydaje Ci sie, ze te dwa zdania sa spojne? Czy rzeczywiscie uzywasz terminu "aborcja" w pierwszym zdaniu, by "nie razic uczuc kobiet, ktore poronily samoistnie"? Wydaje sie, ze ten obcy i potencjalnie o negatywnym oddzwieku wyraz zostal wyizolowany dla latwiejszej manipulacji faktami na temat poronien i dla spolecznego potepiania kobiet, ktore na poronienie wywolane zdecydowaly sie, z roznych wzgledow.
                          I nie zaliczaj mnie do zwolennikow aborcji, popieram raczej pelen dostep do uslug medycznych dla kobiet, bez wykluczania poronienia sprowokowanego, ktore czesto ratuje zycie i zdrowie kobiet. A tego nie da sie osiagnac karajac lekarzy za wykonywanie tego zabiegu. Moim zdaniem kompromis w sprawie aborcji bedzie dobry, gdy pracownicy sluzby zdrowia dokonujacy zabiegu za zgoda kobiety, nie beda zagrozeni sankcjami karnymi. W przeciwnym wypadku nie moze byc mowy o prawie dla kobiet do zycia i zachowania zdrowia.
          • boykotka Re: Czy przeczytaliście ten artykuł dokładnie? 17.01.12, 18:51
            hermina5 napisała:

            > Wiecie Państwo, co to znaczy? Że 5 głosów uratowało tyłki kobietom. Dosłownie.

            To nie było tak.
            Po pierwsze na głosowaniu nie było Napieralskiego i kilkunastu innych członków SLD - tym panom te dziękujemy,
            po drugie i co wprawia mnie w wieczne zdziwienie, kilkunastu nieobecnych było równie po stronie PiS, z czego konsekwencje próbowano wyciągnąć bodajże w grudniu.

            Więc lepiej zostaw ten problem. Nie wygląda on dokładnie tak jak go widzisz.
            • hermina5 Re: Czy przeczytaliście ten artykuł dokładnie? 17.01.12, 19:14
              Może gdyby ktokolwiek zechciał przeczytać mój post , a nie fragment, to zobaczyłby co tam jest napisana i co ja widzę:

              "Wiecie Państwo, co to znaczy? Że 5 głosów uuratowało tyłki kobietom. Dosłownie. Bo w 3 czytaniu przy wiekszosci mogło sie okazać , że będziemy rodziły, kiedy nas zgwałcą..."
              • boykotka Re: Czy przeczytaliście ten artykuł dokładnie? 17.01.12, 20:30
                Może, jakby ktoś potrafił przeczytać ze zrozumieniem to co się do niego pisze ??? A nie wpadał w samozachwyt nad swoimi teoriami ???
            • tomek_456 Jak duzo jest zwolennikow aborcji w Polsce 18.01.12, 10:00
              boykotka napisała:

              > hermina5 napisała:
              >
              > > Wiecie Państwo, co to znaczy? Że 5 głosów uratowało tyłki kobietom. Dosło
              > wnie.
              >
              > To nie było tak.
              > Po pierwsze na głosowaniu nie było Napieralskiego i kilkunastu innych członków
              > SLD - tym panom te dziękujemy,
              > po drugie i co wprawia mnie w wieczne zdziwienie, kilkunastu nieobecnych było r
              > ównie po stronie PiS, z czego konsekwencje próbowano wyciągnąć bodajże w grudni
              > u.
              Dlaczego się dziwisz ? To jest polityka.


              > Więc lepiej zostaw ten problem. Nie wygląda on dokładnie tak jak go widzisz.
              W szczególności, że ten projekt nim został wprowadzony do sejmu w 3 miesiace uzsykał poparcie około 600 tys osób.
              Był tez projekt środowisk proaborcyjny, też miał być zgloszony jako obywatelski i co się stalo ?Nie zabrano wymaganej liczby podpisów ?
              A ustawy o ochronie przyrody oraz o ochronie zwierząt uzyskały ponad 100 tys podpisów i są procedowane.
              Wiec mimo wielkiego jazgotu nie ma wcale tak dużo zwolenników aborcji
      • benek231 Aborcja na życzenie jest Wielkim Dobrem :O) 17.01.12, 20:44
        albowiem dzieki osiagnieciom medycyny, oraz latwemu dostepowi do legalnego zabiegu usuniecia ciazy, jest mozliwosc wyeliminowania nieszczescia w zyciu wielu kobiet. Jest mozliwosc zapobiezenia rodzeniu niepozadanych i niechcianych dzieci.

        W przeciwienstwie do kobiety embrion czy plod nie czuje i nie doswiadcza nieszczescia.
        • landaverde Re: Aborcja na życzenie jest Wielkim Dobrem :O) 17.01.12, 21:06
          Są lepsze i prostsze metody zapobieżenia takiemu 'nieszczęściu'. Nie wiem czy wiesz, ale kobiety nie są wiatropylne.
    • skubi6 Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 07:43
      "Liczę, że Leszek Miller tanio skóry nie sprzeda i w zamian za akceptację projektu ustawy emerytalnej będzie domagał się od PO poparcia liberalnej ustawy antyaborcyjnej"

      Oto podręcznikowy przykład korupcji politycznej. To jest korupcja polityczna w wersji łagodnej (projekt za projekt, a nie projekt za stanowiska) - bo korupcja w wersji "projekt za stanowiska" z reguły nie jest publicznie omawiana. Taka korupcja jest typowa dla proporcjonalnego systemu wyborczego: partia o malutkim poparciu (tu: 10% dla Palikota) przepycha coś, co nie ma poparcia większości, aby w zamian dać poparcie jakiemuś innemu projektowi.

      Palikot dobrze wie, że:

      - Polacy są bardzo antyaborcyjni, zupełnie inaczej, niż wiele innych narodów w Europie, a więc jego projekt nie ma poparcia większości i w demokracji nie powinien być realizowany

      - gdyby jakimś cudem Palikotowi udało się przekonać PO do popierania ustawy aborcyjnej, to bardzo wzmocni PiS. Bo wtedy dla wielu Polaków będzie jakiś autentyczny powód do głosowania na PiS: nie głupoty o sztucznej mgle w Smoleńsku, ale to, że PiS będzie jedyną partią stojącą po katolickiej stronie ważnego sporu ideologicznego.

      • thegreatmongo Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 08:17
        Skubi wlasnie w demokracji kazdy powinien sam o tym decydowac...

        Ja uwazam, ze aborcja nie jest rzecza dobra, ale nie widze dlaczego mam mowic tobie czy twojej 16 letniej corce co ma zrobic....

        Czy nie o to wlasnie chodzi? O mozliwosc wyboru?
        • szmecierecie Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 08:45
          thegreatmongo napisał:

          > Skubi wlasnie w demokracji kazdy powinien sam o tym decydowac...
          >
          > Ja uwazam, ze aborcja nie jest rzecza dobra, ale nie widze dlaczego mam mowic t
          > obie czy twojej 16 letniej corce co ma zrobic....
          >
          > Czy nie o to wlasnie chodzi? O mozliwosc wyboru?

          Co powiesz swojej wnuczce/wnuczkowi? Mama Ciebie zabiła, bo dziadek nie znalazł PIĘĆ MINUT żeby wytłumaczyć jak się gumę zakłada.
          • thegreatmongo Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 09:50
            Ile masz lat chlopie?

            Nie slyszales o sytuacji gdzie prezerwatywa nie dziala?
            • szmecierecie Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 22:28
              thegreatmongo napisał:

              > Ile masz lat chlopie?
              >
              > Nie slyszales o sytuacji gdzie prezerwatywa nie dziala?

              Nie słyszałem, żeby prawidłowo założona prezerwatywa nie zadziałała. No chyba, że wierzysz w jakieś mikro pory etc.
          • jk1962 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 10:01
            szmecierecie napisał:
            Co powiesz swojej wnuczce/wnuczkowi? Mama Ciebie zabiła, bo dziadek nie znalazł PIĘĆ MINUT żeby wytłumaczyć jak się gumę zakłada.
            ....................

            A co byś powiedział mężowi kobiety z tego artykułu?

            m.newsweek.pl/swiat,latynoskie-pieklo-kobiet,11357,1,1.html
            • szmecierecie Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 22:29
              jk1962 napisał:

              > szmecierecie napisał:
              > Co powiesz swojej wnuczce/wnuczkowi? Mama Ciebie zabiła, bo dziadek nie znalazł
              > PIĘĆ MINUT żeby wytłumaczyć jak się gumę zakłada.
              > ....................
              >
              > A co byś powiedział mężowi kobiety z tego artykułu?

              Hiszpańskiego nie znam więc pewnie bym nic nie powiedział. Wróć do Polski, bo o Polsce tu jest dyskusja. Jednak Palikot jest posłem w Polsce, nie w Nikaragui.
              • eryn_7 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 19.01.12, 06:37
                W Polsce tez sa juz przypadki smierci pacjentek, ktorym nie udzielono pomocy medycznej z powodu ciazy. Chocby jedna taka smierc z powodu restrykcyjnej ustawy powinna przekonac ludzi z sumieniem, do wycofania ingerencji machiny biurokratycznej i prawa karnego w decyzje, jakie kobiety podejmuja w sprawie swojego zdrowia.
                • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 19.01.12, 11:39
                  Szantaż emocjonalny.
                  W Polsce ludzie umieraja z różnych powodów.
                  • eryn_7 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 19.01.12, 22:04
                    "Szantaż emocjonalny. W Polsce ludzie umieraja z różnych powodów."
                    Jak ich zycie lub zdrowie sa zagrozone, to maja prawo sie leczyc i nie odmawia im sie pomocy lekarskiej. Mamy w Polsce juz przypadki, gdzie kobieta zmarla z powodu nieudzielenia pomocy lekarskiej wywolanego obawa o los plodu. To absolutny skandal i zaden czlowiek z sumieniem nie moze sie na to godzic. Rownie jasne jest, ze to bezposredni efekt ustawy zakazujacej aborcji. Proponowana w zeszlym roku zmiana w tej ustawie spowodowalaby niewatpliwie lawinowy wzrost takich przypadkow.
                    • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 19.01.12, 22:09
                      eryn_7 napisała:

                      > "Szantaż emocjonalny. W Polsce ludzie umieraja z różnych powodów."
                      > Jak ich zycie lub zdrowie sa zagrozone, to maja prawo sie leczyc i nie odmawia
                      > im sie pomocy lekarskiej. Mamy w Polsce juz przypadki, gdzie kobieta zmarla z p
                      > owodu nieudzielenia pomocy lekarskiej wywolanego obawa o los plodu.

                      Znasz dokładnie takie przypadki. Jakie wyroki zapadły dla lekarzy, którzy popełnili przestępstwo nieudzielenia pomocy w stanie zagrożenia życia.


                      To absolutny skandal i zaden czlowiek z sumieniem nie moze sie na to godzic. Rownie jasne
                      > jest, ze to bezposredni efekt ustawy zakazujacej aborcji. Proponowana w zeszlym
                      > roku zmiana w tej ustawie spowodowalaby niewatpliwie lawinowy wzrost takich pr
                      > zypadkow.

                      lawinowy tzn. jaki (w procentach.)
                      • eryn_7 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 19.01.12, 22:14
                        To, czy wyroki zapadly juz, czy nie nie dowodzi jaki jest stan faktyczny. Lekarz zaslaniajacy sie ochrona dobr plodu w swietle obowiazujacego w Polsce prawa nie musi wcale byc skazany.
                        A procenty mojego sumienia nie obchodza, wystarczy mi mozliwosc chocby jednorazowego pokrzywdzenia ciezarnej na podstawie obowiazujacej i proponowanej ustawy, by jednoznacznie potepic takie rozwiazania prawne i instytucje, w tym religijne, stojace za nimi.
                        • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 19.01.12, 22:23
                          eryn_7 napisała:

                          > To, czy wyroki zapadly juz, czy nie nie dowodzi jaki jest stan faktyczny. Lekar
                          > z zaslaniajacy sie ochrona dobr plodu w swietle obowiazujacego w Polsce prawa n
                          > ie musi wcale byc skazany.

                          Spekulujesz.

                          > A procenty mojego sumienia nie obchodza, wystarczy mi mozliwosc chocby jednoraz
                          > owego pokrzywdzenia ciezarnej na podstawie obowiazujacej i proponowanej ustawy,
                          > by jednoznacznie potepic takie rozwiazania prawne i instytucje, w tym religijn
                          > e, stojace za nimi.

                          Kto kogo sprzywdził - konkrety , bo to dalej sa spekulacje i łzawe naciąganie.

                          Już pisałem wypadek zagrożenia życia matki i wyporu matka/dziecko jest poza dyskusją. Ale nie naciąganie, kobieta wiedziała że ciąża zgraża jej zdrowiu i mimo to podjeła ryzyko. To już jest jej problem i nie powinna mieć prawa do aborcji - swiadomą decyzję podjęła wcześniej.
                          • eryn_7 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 06:44
                            Już pisałem wypadek zagrożenia życia matki i wyporu matka/dziecko jest poza dys
                            kusją....To już jest jej problem i nie powinna mieć prawa do aborcji
                            - swiadomą decyzję podjęła wcześniej.

                            Oczywiscie zagrozenie zycia matki nie jest poza dyskusja, jak dowodzi przypadek poznanianki nie leczonej z powodu ciazy na zapalenie jelita grubego w kilku roznych szpitalach i zmarlej w wyniku sepsy.
                            A skad wiesz, jak swiadoma byla to decyzja? Zajscie w ciaze nie jest wynikiem swiadomej decyzji. Wspolzycie seksualne zwykle bywa wynikiem swiadomej decyzji, choc i tu nie zawsze tak jest. Czy i mezczyzn gotowy jestes karac za podjecie decyzji o wspolzyciu seksualnym potencjalnie kara smierci?
                            • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 08:42
                              eryn_7 napisała:

                              > Już pisałem wypadek zagrożenia życia matki i wyporu matka/dziecko jest poza
                              > dys
                              > kusją....To już jest jej problem i nie powinna mieć prawa do aborcji
                              > - swiadomą decyzję podjęła wcześniej.

                              > Oczywiscie zagrozenie zycia matki nie jest poza dyskusja, jak dowodzi przypadek
                              > poznanianki nie leczonej z powodu ciazy na zapalenie jelita grubego w kilku ro
                              > znych szpitalach i zmarlej w wyniku sepsy.

                              Wybacz, ale wydawanych wyroków na podstawie faktów medialnych nie skomentuje. Podłe jest wykorzystywanie ludzkiej tragedii do nawoływania do pełnej legalizacji aborcji.

                              > A skad wiesz, jak swiadoma byla to decyzja? Zajscie w ciaze nie jest wynikiem s
                              > wiadomej decyzji
                              . Wspolzycie seksualne zwykle bywa wynikiem swiadomej decyzji,
                              > choc i tu nie zawsze tak jest. Czy i mezczyzn gotowy jestes karac za podjecie d
                              > ecyzji o wspolzyciu seksualnym potencjalnie kara smierci?

                              Dodaj jeszcze, ze kobieta padła ofiarą tzw. bezpiecznego seksu. I w mediach i na forach ciągle powtarzane są hasła „seks jest bezpieczny, nie ma miłości bez seksu, aby wieść udane życie musisz mieć 3 orgazmy tygodniowo”.
                              Również winna jest antykoncepcja, która daje totalną ułudę „bezpiecznego seksu”
                              W normalnych warunkach przy każdym pełnym stosunku seksualnym kobieta może zajść w ciążę.
                              I jak ktoś wie, cym mu ta ciąża grozi i jakie są konsekwencje zdrowotne to co robi. Zakłada, ze jak będzie ciąża to zrobi aborcje. Czy nie myśli o konsekwencjach, a później lament.
                              I znów perfidia zwolenniczek aborcji jest tutaj wyjątkowo - swoje sprawy złatwiają rękoma chorych kobiet.
                              • hermina5 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 10:31
                                >W normalnych warunkach przy każdym pełnym stosunku seksualnym kobieta może z
                                > ajść w ciążę.
                                > I jak ktoś wie, cym mu ta ciąża grozi i jakie są konsekwencje zdrowotne to co r
                                > obi.

                                W normalnych warunkach przy każdym pełnym przejeżdzie trasy Kraków- Gdańsk pociąg może się zderzyć z innym pociągiem, powodując katastrofę z wieloma ofiarami smiertelnymi. Każdy człowiek to wie, więc wiedząc jakie s konsekwencje, nie powinien jeżdzić pociągami, a nei mieć potem jakeiś pretensje po katastrofie i żądać odszkodowania - przecież wiedział , to mógł nie wsiadać.

                                To sa dokładnie Twoje argumenty.

                                No to ostatni raz: Aby konsekwencji nie było chora kobieta stosuje antykoncepcję, która daje około 99% skutecznosci czyli właśnie MYSLI O KONSEKWENCJACH czyli o tym, aby w ciążę nie zajść. Od tego jest antykoncepcja. Masz spore problemy między wyodrębnieniem skutku a przyczyny.

                                Jeśli natomiast w ciągu 25 lat współzycia zdarzy się, że antykoncepcja zawiedzie, to NIKT, a już zwłaszcza ty, nie masz prawa zmuszać kobiety do poświęcania własnego zdrowia, bo ty jej pózniej wraz z dzieckiem, kalekiej nie utrzymasz i ty tego dziecka nie wychowasz, a sam kaleki nie będziesz. Tak samo jak nie masz prawa wymagać, aby po 25 latach abstynencji seksualnej, chora kobieta urodziła, bo ja ktoś zgwałcił w krzakach.

                                Jeśli tego nei rozumiesz, to informuję cie, ze cały czas piszesz o tym, jakby tu odebrać kobiecie prawa obywatelskie, w których mieści sie prawo do ochrony własnego zdrowia. Wiem, że to przyjemne mieć nad kimś władzę i świadomosc, ze wystarczy kobietę zgwałcić, zeby coś wymusić i upokorzyć ją do granic - ale niestety, niewykonalne, nawet w Polsce.




                                • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 10:38
                                  Wybacz, ale znów wykorzystujesz chora kobiete do propagowania dostepu do aborcji dla wszystkich.
                                  • hermina5 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 10:41
                                    Wybacz, ale w kolko piszesz o tym, że chore kobiety NIE POWINNY MIEĆ DOSTĘPU DO ABORCJI, więc chyba sam już nie wiesz, o co Ci chodzi.
                                    • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 11:13
                                      hermina5 napisała:

                                      > Wybacz, ale w kolko piszesz o tym, że chore kobiety NIE POWINNY MIEĆ DOSTĘPU D
                                      > O ABORCJI, więc chyba sam już nie wiesz, o co Ci chodzi.

                                      O perfidne i bvezwzględne wykorzystywanie zarówno chorych kobiet jak i ofiar gwałtów w celu liberalizacji obecnego prawa do aborcji wymuszonej.
                                      • hermina5 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 11:26
                                        W którym miejscu?
                                        • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 11:34
                                          hermina5 napisała:

                                          > W którym miejscu?

                                          Wnioski z zestawinia wypowiedzi w tym i sąsiednich podatkach w powiązaniu z tytułem nad wypowiedzią i w związku z artykułem o którym dyskutujemy, w szczegolności zas prawa kobiet do aborcji wymuszonej na koszt NFZ.
                                          • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 11:35
                                            tomek_456 napisał:

                                            > hermina5 napisała:
                                            >
                                            > > W którym miejscu?
                                            >
                                            > Wnioski z zestawinia wypowiedzi w tym i sąsiednich podatkach w powiązaniu z tyt
                                            > ułem nad wypowiedzią i w związku z artykułem o którym dyskutujemy, w szczegolno
                                            > ści zas prawa kobiet do aborcji wymuszonej na koszt NFZ.
                                            >
                                            Oczywiscei mialo byc podwatkach, a nie podatkach.
                                          • hermina5 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 13:51
                                            W zasadzie cała rozmowa z tobą w tym wątku dotyczyła tego, ze ty chciałbyś wymusić rodzenie przez kobiety chore i zgwałcone. Na koszt własny, nawet nie NFZ. Tak wiec twoje wnioski nijak nie maja nic wspólnego z prawdą.
                          • hermina5 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 10:16
                            >Ale nie naciąganie, kobieta wiedziała że ciąża zgraża jej zdrowiu i mimo
                            > to podjeła ryzyko. To już jest jej problem i nie powinna mieć prawa do aborcji

                            Oczywiscie, ze nie powinna mieć prawa do aborcji. Powinna zostać kaleką na całe zycie, a dziecko powinno jej zostać odebrane i oddane komus, kto będzie w stanie je wychowac, bo sparalizowana matka nie będzie, to raczej oczywiste... Niech ma za swoje i sobie popamięta, jak się kończy jednokrotny seks w Polsce - powinna zostać dziewicą do końca zycia. To samo oczywiscie dotyczy chorych zgwałconych, mogłby nie prowokować, to by ich nie zgwałcono, gwałciciel to też ojciec .

                            Nie krepuj sie, przecież TO WLASNIE chcesz powiedzieć . Na szczescie Twoje poglądy to ekstremum , nawet w Polsce.
                            • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 10:32
                              Obecnie w Polsce zarówno chore kobiety jak i ofiary gwałtów maja prawo do aborcji

                              I to zwolenniczki pełnej aborcji wykorzystujac nieszczęścia kobiet nawołuja do Pelnej swobody aborcji
                              I absolutnie nie w trosce ani o chore kobiety, ani o zgwalcone.
                              Zobacz sobie statystyki w USA - tam 93% aborcji nie ma żadnego związku ani z gwałtami ani z chorobaki kobiet czy dzieci - 93% aborcji to czyste wygodnictwo i nic więcej.
                              • hermina5 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 10:49
                                >Obecnie w Polsce zarówno chore kobiety jak i ofiary gwałtów maja prawo do aborc
                                > ji

                                Po pierwsze: ty uważasz, ż e powinno być inaczej, kobiety chore nie powinny uprawiać seksu, a dzieci począte w wyniku gwałtu nie maja wpływu na to, że tatusiów było 3 i potraktowali mamusię tulipanem z butelki na odchodne...

                                Wystarczy przypomnieć przypadek 14 letniej Agaty, za którą biegało całe kólko rózancowe i kaźdy szpital jej tego prawa odmawiał ( ze strachu czym to sie skończy). Dopiero interwencja Minister Zdrowia doprowadziła do zrezalizowania tego prawa. Prawo, a możłiwość wyegzekwowania prawa - to dwie zupełnie inne rzeczy w Polsce.

                                Zobacz sobie statystyki w USA - tam 93% aborcji nie ma żadnego związku ani z gw
                                > ałtami ani z chorobaki kobiet czy dzieci - 93% aborcji to czyste wygodnictwo

                                Mieszkam w Polsce i kompletnie nie obchodzi mnie, co się dzieje w USA. W ogóle mam swoje życie i nim si zajmuję, co sugeruję też zrobić innym - zajać się soba i swoją zoną, a nie wszystkimi kobietami na świecie.

                                Kompletnie mnie nie obchodzi czy ktoś dokonuje aborcji z wygodnictwa czy z niewygody, to nie są w ogóle moje sprawy, bo to są sprawy tej konkretnej kobiety i tego konkretnego męzczyzny czyli dwojga ludzi,którzy taką decyzję podejmują, a nie forum internetowego Gazety Wyborczej, księda proboszcza, Pani Maryli ze sklepu, kółka różańcowego, Marka Jurka i całej reszty. I chciałabym, żeby te sprawy wreszcie wrócily tam, gdzie być powinny - do domeny prywatnej.
                                • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 11:10
                                  Kompletnie mnie nie obchodzi czy ktoś dokonuje aborcji z wygodnictwa czy z niewygody,
                                  I to wystarczy
                                  • hermina5 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 11:29
                                    Owszem. Bo nie powinny nikogo obchodzić sprawy intymne innych ludzi, tak samo jak nie obchodzi mnie czy ktoś jest w związku homoseksualnym, czy heteroseksualnym. To nie jest moja sprawa. To jest sprawa tej pary.
                              • jk1962 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 12:09
                                tomek_456 napisał:
                                Obecnie w Polsce zarówno chore kobiety jak i ofiary gwałtów maja prawo do aborcji
                                .....................................
                                Nie łżyj.

                                wyborcza.pl/1,76842,10565297,Fikcja_legalnej_aborcji__Anna_ma_rodzic_i_juz.html
                                Piękny przykład kościelnej moralności w wykonaniu lekarzy. Z ideologicznych powodów jakaś katolicka menda, wyposażona we władzę nad pacjentką której ma służyć, zamiast tego układa tej pacjentce życie w dupie mając jej woję i potrzeby. Wszystko w imię, a jakże, kościelnej moralności.

                                • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 12:18
                                  Wybacz, ale ta ciężarna nie była chora, więć nie oskarżaj mnie o łżenia.

                                  A co do zespołu Downa i innych niepłnosprawności i chorób dzieci - bezwglednie powinien byc zakaz aborcji wymuszonej ze wzgledu na chorobę dziecka w szczegolności zaś w wypadku choroby niezgrażającej zyciu dziecka.
                                  • hermina5 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 14:00
                                    Nie oszukujmy się, ty chciałbyś, aby inkubatory gatunku ludzkiego, zwane potocznie kobietami rodziły zawsze i w każdych okolicznosciach. Aby rodziły i umierały, rodziły i do konca życia chorowały, rodziły z wielokrotnego gwałtu, rodziły z czynu kazirodczego, majac lat 13, rodziły wreszcie dzieci bez głów, utrzymywane w stanie wegetacji przez 20 lat. A to wszystko dlatego, ze za seks musi być kara i nie będzie tak, ze jedna z drugą mogłyby żyć zdrowo, jesli maja być chore i poniesc karę.

                                    Po prostu nic nie daje pewnemu typowi faceta wiekszej przyjemnosci niz możliwość gmerania w majtkach kobiet i zakazywania/ nakazywania im czegoś - typowa przyjemnosc plynąca z posiadania władzy. I o to chodzi ci w całym tym watku, a ja głupia tak późno sie zorientowałam, ze ty znajdujesz w tej pisaninie erotyczną przyjemno . Dzięki, teraz już wiem, że więcej sie nie odezwę, bo wiem co ty tam robisz po drugiej stronie...
                                  • jk1962 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 15:30
                                    tomek_456 napisał:
                                    A co do zespołu Downa i innych niepłnosprawności i chorób dzieci - bezwglednie powinien byc zakaz aborcji wymuszonej ze wzgledu na chorobę dziecka w szczegolności zaś w wypadku choroby niezgrażającej zyciu dziecka.
                                    ........................

                                    Jesteś najlepszym przykładem na to jak groźna jest kościelna propaganda. Udowadniasz że katolickie wychowanie pozbawia empatii obecnej w każdym normalnym człowieku. Pozbawia was elementarnej zdolności moralnej oceny. Jesteś przerażającym przykładem moralnego szamba przykrytego grubą wastwą frazesów z kościelnej propagandy. Czy ty nie zdajesz sobie sprawy że urodzenie istoty z którą nie będzie żadnego kontaktu a opieka nad czymś takim bedzie polegać na karmieniu sondą, podcieraniu tyłka i przewracaniu z boku na bok jest równoznaczne z ufundowaniem piekła na Ziemi? Czy ty zdajesz sobie sprawę jaką udręką dla rodziców jest opieka nad takim dzieckiem? I w imię czego? W imię ogłupiającej kościelnej propagandy. Uprzedzając, nie piszę o zespole Downa.


                                    • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 15:41
                                      Czy poza stekiem jadu masz coś do powiedzenia.
                                      Masz jakiekolwiek doświadczenia w tym temacie. Znasz dzieci , dla których powinien był zapaść wyrok śmierci. Wiesz jak żyją.

                                      O jakiej empatii mówisz , chyba o ucieczce od problemu. Tchórzliwym podejściu
                                      charakteryzującym przede wszystkim ojców dzieci chorych.

                                      Wybacz, ale jeżeli weźmiemy nawet najbardziej skrajmy przypadek - są hospicja, są osoby wspomagające rodziców w tak trudnych sprawach. A takich skrajności jest promil.

                                      A temat aborcji wywoływanej jest tu bez dyskusji – różnicowanie prawa do życia w zależności od stanu zdrowia jest najbardziej perfidne z możliwych.
                                      • evil.inside Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 17:24
                                        tomek_456 napisał:

                                        ... różnicowanie prawa
                                        > do życia w zależności od stanu zdrowia jest najbardziej perfidne z możliwych.


                                        Tak, każdemu człowiekowi przysługuje prawo do życia. Mój sąsiad ma prawo do życia i ja mam prawo do życia. Mój sąsiad ma dwie zdrowe nerki. Ja potrzebuje przeszczepu, bez którego umrę. Sąsiad może być dawcą, ale nie chce. Co więcej jest w tym momencie jedynym możliwym dawcą, a czas na uratowanie mnie się kończy. Jeśli nie dostanę nerki umrę. Sąsiadowi natomiast oddanie mi jednej nerki nie grozi śmiercią. Czy sąsiad powinien być prawnie zmuszony do podzielenia się swoimi organami, żeby można było w ten sposób zrealizować moje prawo do życia?
                                        • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 17:27
                                          Ktoś na Tobie robi aborcję wymuszoną ?
                                          Bo jak nie , to piszesz nie na temat.
                                          • jk1962 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 18:01
                                            Realne życie nie pasuje do schematów kościelnej propagandy. Dla normalnego człowieka efekty waszego zapiekłego uporu w realizacji kościelnej ideologii wywołują głęboki sprzeciw wynikający z moralnej oceny skutków. Gdybyś był konsekwentny przyznałbyś że każdy człowiek musi oddać nerkę potrzebującemu w celu ratowania jego życia. Jest to zgodne z waszą ideologią najwyższej wartości życia, jednak sprzeczne z moralnym osądem ludzi wyzwolonych z kościelnej ideologii. I z tej przyczyny nie jesteś w stanie, w spójny z waszą ideologią sposób, odpowiedzieć na dylemat z postu powyżej.
                                            Nie obraż się, nie traktuj tego jako obelgę, ale jesteś psychopatą kościelnego chowu.
                                            • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 18:11
                                              jk1962 napisał:

                                              > Realne życie nie pasuje do schematów kościelnej propagandy. Dla normalnego czło
                                              > wieka efekty waszego zapiekłego uporu w realizacji kościelnej ideologii wywołuj
                                              > ą głęboki sprzeciw wynikający z moralnej oceny skutków.

                                              Jakich skutków ?
                                              Czy wychowanie chorego dziecka jest wedlug Ciebie moralnie złe ?

                                              Czy Twój sprzeciw wywołuje nazwanie ojca dziecka tchórzem, bo boi się podjąć trud wychowania niepłnosprawnego, ciężko chorego dziecka. O taki sprzeciw Ci chodzi ?


                                              Gdybyś był konsekwentny
                                              > przyznałbyś że każdy człowiek musi oddać nerkę potrzebującemu w celu ratowania
                                              > jego życia. Jest to zgodne z waszą ideologią najwyższej wartości życia, jednak
                                              > sprzeczne z moralnym osądem ludzi wyzwolonych z kościelnej ideologii.


                                              Wybacz mieszasz pojęcia, ja nie mówię o oddaniu organów, tylko o nie zabijaniu chorego dziecka. Jest chyba róznica ? Trudno, jak traktujesz dziecko jak nerkę to Twoj problem.







                                              > Nie obraż się, nie traktuj tego jako obelgę, ale jesteś psychopatą kościelnego
                                              > chowu.
                                              • evil.inside Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 19:21
                                                tomek_456 napisał:

                                                > Wybacz mieszasz pojęcia, ja nie mówię o oddaniu organów...

                                                Ależ dokładnie o tym mówisz. Mówisz, że jeden człowiek (kobieta), powinien mieć prawny obowiązek do oddania drugiemu człowiekowi (płód) w użytkowanie swoich organów. No chyba nie chcesz powiedzieć, że płód rozwija się nie korzystając z macicy kobiety, z jej krwiobiegu, itd.


                                                >tylko o nie zabijaniu chorego dziecka.

                                                A ja przecież tylko mówię o nie zabijaniu mnie. Jeśli sąsiad odmówi mi możliwości używania swojej nerki, to przecież mnie zabije. (Jest to jak najbardziej zgodne z logika którą stosujesz: jeśli kobieta odmawia płodowi możliwości użycia jej macicy to go zabija.)



                                                • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 19:28
                                                  evil.inside napisała:

                                                  > tomek_456 napisał:
                                                  >
                                                  > > Wybacz mieszasz pojęcia, ja nie mówię o oddaniu organów...
                                                  >
                                                  > Ależ dokładnie o tym mówisz. Mówisz, że jeden człowiek (kobieta), powinien mieć
                                                  > prawny obowiązek do oddania drugiemu człowiekowi (płód) w użytkowanie swoich o
                                                  > rganów. No chyba nie chcesz powiedzieć, że płód rozwija się nie korzystając z m
                                                  > acicy kobiety, z jej krwiobiegu, itd.
                                                  >
                                                  >
                                                  > >tylko o nie zabijaniu chorego dziecka.
                                                  >
                                                  > A ja przecież tylko mówię o nie zabijaniu mnie. Jeśli sąsiad odmówi mi
                                                  > możliwości używania swojej nerki, to przecież mnie zabije. (Jest to jak najbard
                                                  > ziej zgodne z logika którą stosujesz: jeśli kobieta odmawia płodowi możliwości
                                                  > użycia jej macicy to go zabija.)
                                                  >
                                                  >
                                                  >


                                                  Wyrażasz dosyć specyficzne podejście kobiety do macierzyństwa. Nie przyjmuje go.
                                                  EOT z mojej strony
                                                  • ewelina_1 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 21:18
                                                    tomek_456 napisał:

                                                    > Wyrażasz dosyć specyficzne podejście kobiety do macierzyństwa. Nie przyjmuje go
                                                    no i właśnie kolejny raz przegrałeś.
                                                    I jeszcze jedno: NIE BĘDZIESZ DEFINIOWAŁ KOBIETOM MACIERZYŃSTWO.
                                                    Zrozumiałeś?
                                                  • evil.inside Re: Palikot: Aborcja na życzenie 21.01.12, 15:57

                                                    Piszę o ciąży, nie o macierzyństwie.
                                                    Rozumiem, że nie możesz przyjąć mojego podejścia. Stanowisko, że kobieta w ciąży jest czymś więcej niż masą pokarmową dla płodu jest nie do przyjęcia dla obrońców życia płodowego.
                                    • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 15:48
                                      jk1962 napisał:


                                      >
                                      > Czy ty nie zdajesz sobie sprawy że urodzenie istoty z którą nie będzie
                                      > żadnego kontaktu a opieka nad czymś takim bedzie polegać na karmieniu sondą, p
                                      > odcieraniu tyłka i przewracaniu z boku na bok jest równoznaczne z ufundowaniem
                                      > piekła na Ziemi?


                                      Pamiętaj, Tobie tez może sie przydarzyć np wylew i do końca zycia będziesz wymagal opieki. Checesz, aby tak o Tobie w takim stanie sądzono ?

                                      Czy ty zdajesz sobie sprawę jaką udręką dla rodziców jest opieka nad takim dzieckiem? I w imię czego? W imię ogłupiającej kościelnej propagandy

                                      No właśnie, w imie czego ktoś miałby sie opiekować Tobą ?
                                      • ewelina_1 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 21:24
                                        tomek_456 napisał:

                                        > No właśnie, w imie czego ktoś miałby sie opiekować Tobą ?
                                        w te same imię dla którego każdy będzie leczył złamaną nogę w skutek wypadku losowego (nawet jeśli są kiepskie rokowania) ale nikt normalny nie będzie z premedytacją łamał sobie nogi. Ty chcesz by ludzie sobie świadomie łamali nogę.
                                        • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 21:54
                                          ewelina_1 napisała:

                                          > tomek_456 napisał:
                                          >
                                          > > No właśnie, w imie czego ktoś miałby sie opiekować Tobą ?
                                          > w te same imię dla którego każdy będzie leczył złamaną nogę w skutek wypadku lo
                                          > sowego (nawet jeśli są kiepskie rokowania) ale nikt normalny nie będzie z preme
                                          > dytacją łamał sobie nogi. Ty chcesz by ludzie sobie świadomie łamali nogę.
                                          Widziłaś sparaliżowaną osobę po wylewie ?
                                          Tu nie chodzi o złamana nogę.
                                          Taki sparaliżowany wymaga takiej samej opieki, jak to dziecko, o którym pisal @jk1962.
                                          Widzisz jakąś różnicę w opiece nad sparaliżownaym chorym dzieckiem, a sparalizowaną zoną ?

                                          Każdemu, który twierdzi, ze nie warto opiekowac się chorym od urodzenia dzieckiem proponuję, aby się zastanowil, co będzie, jak on będzie wymagał opieki.
                                          I zakladam, ze otrzyma dokładnie taka samą, jak dał innym.
                                          • ewelina_1 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 22:21
                                            tomek_456 napisał:

                                            > Widziłaś sparaliżowaną osobę po wylewie ?
                                            no to inne pytanie, skoro te ci nie pasuje: czy widziałeś kogoś przy zdrowych zmysłach, aby świadomie prowokował sobie paraliż, np łamiąc kręgosłup?
                                            • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 21.01.12, 07:31
                                              ewelina_1 napisała:

                                              > tomek_456 napisał:
                                              >
                                              > > Widziłaś sparaliżowaną osobę po wylewie ?
                                              > no to inne pytanie, skoro te ci nie pasuje: czy widziałeś kogoś przy zdrowych z
                                              > mysłach, aby świadomie prowokował sobie paraliż, np łamiąc kręgosłup?

                                              Rozumiem z Twojej wypowiedzi, ze ludzie świadomie prowokuja niepełnosprawnośc dzieci.
                                              Wybacz, ale dla mnie to juz przesada.
                                              EOT
                          • ewelina_1 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 20.01.12, 16:49
                            tomek_456 napisał:

                            > Kto kogo sprzywdził - konkrety , bo to dalej sa spekulacje i łzawe naciąganie.
                            >
                            > Już pisałem wypadek zagrożenia życia matki i wyporu matka/dziecko jest poza dys
                            > kusją. Ale nie naciąganie, kobieta wiedziała że ciąża zgraża jej zdrowiu i mimo
                            > to podjeła ryzyko. To już jest jej problem i nie powinna mieć prawa do aborcji
                            > - swiadomą decyzję podjęła wcześniej.
                            polskie prawo nie uzależnia realizacji 3 wyjątków z ustawy, od wcześniejszego stanu zdrowia kobiety lub od stosowania środków antykoncepcyjnych. Ogólnie więc: nie pie..l!
          • koloratura1 Rozmowa z duchem czy z zombie? 17.01.12, 13:01
            szmecierecie napisał:

            > Co powiesz swojej wnuczce/wnuczkowi? Mama Ciebie zabiła, ...

            Chyba w takim wypadku trudno będzie powiedzieć cokolwiek...
      • tornson Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 10:52
        skubi6 napisał:

        > - Polacy są bardzo antyaborcyjni, zupełnie inaczej, niż wiele innych narodów w
        > Europie, a więc jego projekt nie ma poparcia większości i w demokracji nie pow
        > inien być realizowany
        Polacy są nijacy, to niestety plastusie które propaganda mass-mediów i klechów modeluje sobie jak chce, a do tego są porpostu obywatelsko niedorozwinięci. Dlatego społeczeństwo trzeba edukować i wzmacniać odruchy samodzielnego myślenia by przeciwstawić się tępej propagandzie różnych TVNów, Rydzyków, klechów z ambony i całej tej bandy trzymającej od 20 lat społeczeństwo w ciemnocie.
      • koloratura1 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 12:57
        skubi6 napisał:

        > Palikot dobrze wie, że:
        >
        > - Polacy są bardzo antyaborcyjni,

        Ty i Twój sąsiad z przeciwka?

        > - gdyby jakimś cudem Palikotowi udało się przekonać PO do popierania ustawy
        > aborcyjnej, to bardzo wzmocni PiS. Bo wtedy dla wielu Polaków będzie jakiś
        > autentyczny powód do głosowania na PiS: nie głupoty o sztucznej mgle w Smoleńsku, ale
        > to, że PiS będzie jedyną partią stojącą po katolickiej stronie ważnego sporu
        > ideologicznego
        . (podkreśl. moje)

        Ależ to wiadomo od zawsze!
        I tylko regularne mohery są tym zainteresowane, czyli, na szczęście, okazy - w większości - wymierające (biologia!).
    • martagawryluk Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 07:50
      Rozumiem Aniu Twoje rozterki ale dlaczego kobieta która chce przerwać ciąże też musi je rozumieć?Może ona nie będzie miała żadnej traumy ?
      • zuq1 trauma poabrorcyjna argumentem? 17.01.12, 09:44
        "Rozumiem Aniu Twoje rozterki ale dlaczego kobieta która chce przerwać ciąże też musi je rozumieć?Może ona nie będzie miała żadnej traumy ?" - aha, a więc dla Ciebie jedynym wyznacznikiem dopuszczalności aborcji jest trauma poaborcyjna? Bardzo ciekawa argumentacja. Na tej samej zasadzie sąd mógłby pytać oskarżonego o morderstwo: "Czy oskarżony ma traumę/ wyrzuty sumienia po swoim czynie?"
        - Nie wysoki sądzie, nie mam traumy, koszmarów...
        - Sąd na tej podstawie postanawia uniewinnić oskarżonego od zarzucanego mu czynu...
        • jk1962 Re: trauma poabrorcyjna argumentem? 17.01.12, 10:05
          zuq1 napisał:
          - aha, a więc dla Ciebie jedynym wyznacznikiem dopuszczalności aborcji jest trauma poaborcyjna? Bardzo ciekawa argumentacja.
          .........................

          A co powiesz o takiej argumentacji:
          m.newsweek.pl/swiat,latynoskie-pieklo-kobiet,11357,1,1.html
          • zuq1 Re: trauma poabrorcyjna argumentem? 17.01.12, 10:26
            Cóż, zajmujemy się projektem Palikota dot. "aborcji na życzenie", a nie całkowitym jej zakazem. Jeśli w Nikaragui czy Salwadorze takie są prawa, to może się wtedy "wahadło" wychylić w drugą stronę i ma to również negatywne konsekwencje. Jednak dla mnie aborcja na życzenie to idiotyzm. Jest mnóstwo sposobów zapobiegania ciąży, dlaczego aborcję traktować jako "antykoncepcję ostateczną"?
            • hermina5 Re: trauma poabrorcyjna argumentem? 17.01.12, 18:41
              >Jednak dla mnie aborcja na życzenie to idiotyzm. Jest mnóstwo sposobów zapobiegania ciąży, >dlaczego aborcję traktować jako "antykoncepcję ostateczną"?

              Kto traktuje aborcję jako antykoncepcję ostateczną ? Obecnie nie istnieje ŻADEN środek antykoncepcyjny, mający 100% skuteczność. Żaden, poza przecięciem jajowodów/ nasieniowodów.

              Nawet hormonalne tabletki antykoncpcyjne maja szacowane ok, 98, 9 % skuteczności, co oznacza, że w ciągu roku stosowania tych tabletek przy 100% przestrzeganiu zasad , 2 kobiety maja szansę zajść w nieplanowaną ciążę - mimo, że zabezpieczały się.

              Przeciętnie kobieta jest płodna przez 35 lat życia. Przez te 35 lat życia, ma szansę, aby choć raz zawiodła ją antykoncepcja. I niekoniecznie musi chcieć rodzić 3 dziecko mając lat 47, bo zwyczajnie nie ma siły i na ciąze, i na poród i na to, aby jej syn/córka miała 13 lat, kiedy ona będzie miała 60. Oczywiscie, to jest sprawa, którą rozumie się dopiero kiedy jest sie kobietą, dla męzczyzny to wszystko jest proste jak budowa cepa.
              • zuq1 Re: trauma poabrorcyjna argumentem? 18.01.12, 08:29
                Chcąc nie chcąc, sama dałaś dowód na to, że aborcja jest tym samym traktowana jako "antykoncepcja ostateczna". Ponieważ jak twierdzisz nawet najlepsza jest zawodna, to trzeba dać kobietom ostatnią szansę. Zresztą jeśli komuś tak bardzo zależy na superpewności, niech stosuje dwie lub trzy metody anty na raz, np. pigułka hormonalna+gumka+spirala. Wtedy możliwość zajścia w ciążę spada do zera.
                • hermina5 Re: trauma poabrorcyjna argumentem? 18.01.12, 10:55
                  Zresztą jeśli komuś tak bardzo z
                  > ależy na superpewności, niech stosuje dwie lub trzy metody anty na raz, np. pig
                  > ułka hormonalna+gumka+spirala.

                  Wiele osób, nie moze stosować hormonów, zwłaszcza kobiety po 40 roku zycia, wiesz? Nie mogą ich też stosować kobiety z nadciśnieniem, chorobami serca czy choroba zakrzepowa, którą mają i 20 latki.

                  Zadna z tych metod (poza prezerwatywą) nie jest całkowicie obojętna dla zdrowia kobiety, zwłaszcza, ze mówimy o 35 latach płodności i zabezpieczania się. Wyobraż sobie 35 lat brania ibupromu i stan własnej wątroby.

                  Nie mówiąc już o tym, ze kazda z tych metod jest droga.

                  To wszystko tylko w piśmie jest takie lekkie, łatwe i bezproblemowe.
                  • zuq1 Re: trauma poabrorcyjna argumentem? 18.01.12, 16:04
                    "Wiele osób, nie moze stosować hormonów, zwłaszcza kobiety po 40 roku zycia, wiesz? Nie mogą ich też stosować kobiety z nadciśnieniem, chorobami serca czy choroba zakrzepowa, którą mają i 20 latki." - nie wiem, dziękuję za informację, ale też nie muszę wiedzieć. I nikt nie musi brać tych hormonów.
                    "Zadna z tych metod (poza prezerwatywą) nie jest całkowicie obojętna dla zdrowia kobiety, zwłaszcza, ze mówimy o 35 latach płodności i zabezpieczania się." - a kto każe kobietom współżyć od pierwszej miesiączki? Przy dobrych poglądach można sobie oszczędzić kilka-kilkanaście lat antykoncepcji (np. współżycie dopiero po ślubie).
                    "Nie mówiąc już o tym, ze kazda z tych metod jest droga." - tak w szczególności gumka, która kosztuje niecałą złotówkę albo maks. 3 zł. Aborcja za to jest tania (ma być zapewne refundowana w 100% przez NFZ?) i ma być legalna na życzenie. No super.
                    • hermina5 Re: trauma poabrorcyjna argumentem? 19.01.12, 10:59
                      >I nikt nie musi brać tych hormonów.

                      Oczywiście, że nie musi. Problem tylko w tym, że one są najskuteczniejsza metodą antykoncepcji.


                      Przy dobrych poglądach mo
                      > żna sobie oszczędzić kilka-kilkanaście lat antykoncepcji (np. współżycie dopier
                      > o po ślubie).

                      Aha, czyli istnieją poglądy dobre i niedobre - w wypadku kobiet pogląd dobry to seks dopiero po ślubie. Ciekawa jestem dlaczego TE dobre poglądy maja dotyczyć TYLKO kobiet, skoro to męzczyźni najczęsciej prą jak szaleni do seksu przed ślubem.

                      Ale załózmy, że rzeczywiście - seks dopiero po ślubie. Ślub w wieku 25 lat. To ile nam zostaje lat tej płodności? 25. Mało ? Wg Ciebie 25 lat to jest mało? To jest pół wieku - bardzo dużo.

                      >Nie mówiąc już o tym, ze kazda z tych metod jest droga." - tak w szczególności
                      > gumka, która kosztuje niecałą złotówkę albo maks. 3 zł

                      Tak, w szczególności prezerwatywy w ciągu 25 lat współzycia u kobiety mają prawo peknąć, co im się zdarza, jak wiesz, albo zsunąc się. Nie zabezpieczają zawsze w 100% bez względu na okoliczności przez całe te 25 lat, a nawet 23 , bo uznajmy, że w ciągu trego czasu kobieta dwukrotnie rodzi.

                      >Aborcja za to jest tan
                      > ia

                      Wczesna Aborcja farmakologiczna, czyli taka, na której kobietom najbardziej zależy to tabletka kosztująca ok. 200 zł. + kontrola ginekologiczna.
                      Aborcja w obecnym wydaniu w Polsce to wolna amerykanka - od 1500 zł po 3 - 4 tysiace. Dlatego, że podziemie pozwala takie ceny narzucić.
                      • zuq1 Re: trauma poabrorcyjna argumentem? 19.01.12, 12:41
                        "Aha, czyli istnieją poglądy dobre i niedobre - w wypadku kobiet pogląd dobry to seks dopiero po ślubie. Ciekawa jestem dlaczego TE dobre poglądy maja dotyczyć TYLKO kobiet, skoro to męzczyźni najczęsciej prą jak szaleni do seksu przed ślubem." - a gdzie napisałem, że TE poglądy mają dotyczyć tylko kobiet? Powinny dotyczyć obu płci. Nie mogę odpowiadać za zachowania innych mężczyzn, ale ja nie parłem do seksu przed ślubem.
                        "Tak, w szczególności prezerwatywy w ciągu 25 lat współzycia u kobiety mają prawo peknąć, co im się zdarza, jak wiesz, albo zsunąc się." - tak jak pisałem wcześniej, nikt nikomu nie zabrania dobierania podwójnych czy potrójnych zabezpieczeń. Nam przez 12 lat małżeństwa nie pękła ani jedna gumka, a musieliśmy już w tym czasie ich już zużyć sporo.
                        "Wczesna Aborcja farmakologiczna, czyli taka, na której kobietom najbardziej zależy to tabletka kosztująca ok. 200 zł. + kontrola ginekologiczna." - ach tak, wczesna i najbardziej pożądana, byle ukryć to przed znajomymi, rodziną, sobą samą a może i przed... mężem? Oglądałaś może przedwczoraj film o 20.30 na TVP1 "Długi weekend"? Tam było małżeństwo, które przeżywało kryzys spowodowany właśnie aborcją - żona usunęła, bo zdradziła męża i żeby się nie dowiedział... Takie pozbycie się niewygodnego świadka, w szczególności, że teraz przy testach DNA ci świadkowie stają się coraz bardziej niewygodni... Tylko co te dzieci są winne, że mamusia nie dochowała wierności?
                        "Aborcja w obecnym wydaniu w Polsce to wolna amerykanka - od 1500 zł po 3 - 4 tysiace. Dlatego, że podziemie pozwala takie ceny narzucić." - to co nielegalne, zawsze jest drogie. Ale to nie jest argument za legalizacją "antykoncepcji ostatecznej".
                        • hermina5 Re: trauma poabrorcyjna argumentem? 19.01.12, 13:19
                          > tak jak pisałem wcz
                          > eśniej, nikt nikomu nie zabrania dobierania podwójnych czy potrójnych zabezpiec
                          > zeń.

                          Powyżej chyba jasno napisałam: Jest duża ilosść kobiet, KTÓRE NIE MOGĄ STOSOWAĆ PODWóJNYCH CZY POTRÓJNYCH ZABEZPIECZEŃ, ponieważ:

                          a) nie mogę przyjmować hormonów w tabletkach antykoncepcyjnych (najskuteczniejszej antykoncepcji)
                          b) nie mogą skorzystać ze spirali z uwalniającym się hormonem
                          c) nie mogą skorzystać po pękniciu/zsunieciu prezerwatywy z awaryjnej dawki hormonów do 72 h., która zagęszcza śluz podawanej, np. ofiarom gwałów , w celu uniknięcia zapłodnienia.

                          Jaśniej już nie mogę tego napisać.

                          <m przez 12 lat małżeństwa nie pękła ani jedna gumka, a musieliśmy już w
                          > tym czasie ich już zużyć sporo.

                          Wam. Byc może uprawiacie seks często, ale niezbyt namiętnie. Poza tym, przed toba jeszcze co najmniej 15 lat, wiec możesz powiedzieć co najwyżej, że DOTYCHCZAS nie pękła. Co nie znaczy, że nie pęknie, np. kiedy Twoja zona będzie miała 48 lat.

                          - ach tak,
                          > wczesna i najbardziej pożądana, byle ukryć to przed znajomymi, rodziną, sobą sa
                          > mą a może i przed... mężem?

                          Nie, bo jest to metoda najmniej inwazyjna, i najbezpieczniejsza dla organizmu kobiety.

                          Nie widzę najmniejszego powodu, aby ukrywać ciążę przed sobą - co jest wyjątkowo trudne do zrealizowania(?????), rodzina ( a co ma do mojej ciąży wujek czy ciotka? ), a juz zwłaszcza przed mezem - jakieś bzdury, zazwyczaj w malzeństwie ludzie ze sobą rozmawiają - rownież o seksie, dzieciach itp .Dziwnie żyjesz, skoro masz takie pomysły...


                          Oglądałaś może przedwczoraj film o 20.30 na TVP1 "D
                          > ługi weekend"? Tam było małżeństwo, które przeżywało kryzys spowodowany właśnie
                          > aborcją

                          Ten kryzys to malzeństwo przeżywało już długo wczesniej i nie dotyczył on aborcji, a ZDRADY. Wątpie, aby maz rozpaczał, po tym,że zona nie urodziła dziecka kochanka....

                          Poza tym, wybacz, ale to męzczyźni wybitnie często odpowiadają za wymuszanie na kobietach aborcji - głównie, na swoich kochankach, ponieważ nie chcą, aby rozpadło im sie małzeństwo - wersja dla wielu idealna: ciepła żonka w domu i seksowna kochanka na boku, seksowna kochanka z brzuchem zaburza układ.


                          >to co nielegalne,
                          > zawsze jest drogie. Alto nie jest argument za legalizacją "antykoncepcji ost
                          > atecznej".

                          Wystarczy pojechac do Czech. Od razu taniej i legalnie.








                          • zuq1 Re: trauma poabrorcyjna argumentem? 19.01.12, 13:35
                            "Nie widzę najmniejszego powodu, aby ukrywać ciążę przed sobą - co jest wyjątkowo trudne do zrealizowania(?????)," - chodzi o to, że im szybciej pozbyć się problemu, tym lepiej, no nie? "a juz zwłaszcza przed mezem - jakieś bzdury, zazwyczaj w malzeństwie
                            ludzie ze sobą rozmawiają - rownież o seksie, dzieciach itp .Dziwnie żyjesz, skoro masz takie pomysły... " - nie przeczytałaś tego fragmentu ze zrozumieniem w kontekście tego co pisałem o filmie.
                            "Ten kryzys to malzeństwo przeżywało już długo wczesniej i nie dotyczył on aborcji, a ZDRADY. Wątpie, aby maz rozpaczał, po tym,że zona nie urodziła dziecka kochanka...." - ale oglądałaś, czy nie? - bo to jest istotne - żona usunęła ciążę bez wiedzy męża, sądząc, że była efektem zdrady, a on byłby uznał to dziecko za swoje. Ja się nie dziwię, że "wątpisz, aby mąż rozpaczał" - w końcu dla Ciebie jak widzę aborcja to jak splunąć albo się wysmarkać.
                            "Poza tym, wybacz, ale to męzczyźni wybitnie często odpowiadają za wymuszanie na kobietach aborcji - głównie, na swoich kochankach, ponieważ nie chcą, aby rozpadło im sie małzeństwo - wersja dla wielu idealna: ciepła żonka w domu i seksowna kochanka na boku, seksowna kochanka z brzuchem zaburza układ." - no, ten temat jest dla mnie wielce zagadkowy. Jak to jest, że kochanka nie wie, że jej kochanek ma żonę? Zresztą często kochanka specjalnie zachodzi, aby wymusić na kochanku rozwód i przejęcie go... Tak to przynajmniej wygląda w filmach. Ale grzech rodzi grzech - niewierność prowadzi do rozwodów albo aborcji itd. Jeśli ktoś jest niewierzący, no to niech sobie będzie, ale nie widzę powodów, aby dla jego wygodnictwa zmieniać prawo, aby aborcja była stuprocentowo pewną metodą antykoncepcyjną.
                            "Wystarczy pojechac do Czech. Od razu taniej i legalnie." - już byłaś? Ile razy?
                            • hermina5 Re: trauma poabrorcyjna argumentem? 19.01.12, 13:57
                              Sluchaj, mam dość rozmowy z Tobą, zwłaszcza, ż wszystko wiesz lepiej, a głównie to, co myslę.

                              Imputujesz mi to, że twierdzę , z e aborcja to splunięcie czy wysmarkanie się, co jest oczywistą bzdurą i Twoim wymysłem, to raz.

                              Dwa - na podstawie jakiegoś filmu fabularnego w TV generalizujesz na temat zachowań kobiet, które rzekomo usuwaja ciązę ze strachu przed mężem. Ja takich kobiet nie znam.Jeśli zdradziły, to zazwyczaj wcześniej czy pózniej to małzeństwo im się rozpadło - takie kobiety znam
                              Z pytaniami na temat tego filmu zwróć się do reżysera czy scenarzysty, nie do mnie, bo on wymyślał tę historię, wiec jest wiarygodny.

                              >Jak to jest, że kochanka nie wie, że jej ko
                              > chanek ma żonę?

                              W bardzo prosty sposób. Mówi, ze jeździ w delegacje, ma nienormaowany czas pracy, projekty zlecone w innym miescie, sama nie wiedzaiłam, że facet, w ktorym zaczełam się zakochiwać był z kobieta i miał dwójkę dzieci - dowiedziałam się o tym po dwóch latach. Po prostu byłam naiwna i ufałam ludziom, uwierzyłam, kiedy powiedział, że jest rozwodnikiem - zapomniał tylko dodać, że żyje w konkubinacie i ma dzieci. Moment, w którym sie dowiedziałam, był ostatnim, w którym z nim rozmawiam. Zdziwiony?



                              Poza tym, oczywiście istnieją też układy, kiedy obie strony sie godza na zdradę w pełni świadomie , albo i takie, kiedy on opowiada, że jest biednym misiem, żona go nie kocha, jest wredna i zła, a on chce odejsc do niej. I tak to się ciągnie latami.

                              >Wyrczy pojechac do Czech. Od razu taniej i legalnie." - już byłaś? Ile razy

                              Wiesz na czym polega Twój problem? Otóż wydaje ci się , że rozmawiasz z dziwką - bo kobiety dzielą sie na porządne i dziwki . Przykro mi, ale nie byłam, musiałam cię straaaaaaaaaaaaaaasznie rozczarować, spodziewałeś się zapewne , że co najmniej 3 razy.
                              • zuq1 Re: trauma poabrorcyjna argumentem? 19.01.12, 14:21
                                "Sluchaj, mam dość rozmowy z Tobą, zwłaszcza, ż wszystko wiesz lepiej, a głównie to, co myslę. " - bardzo mi przykro. Naprawdę.
                                "Imputujesz mi to, że twierdzę , z e aborcja to splunięcie czy wysmarkanie się, co jest oczywistą bzdurą i Twoim wymysłem, to raz." - a tak nie jest? Antykoncepcja jest zawodna, a skoro zawiedzie, MUSI być ostatnia deska ratunku. To wynika z Twoich postów pośrednio, nigdzie nie jest to napisane wprost, ale takie należy wyciągnąć wnioski.
                                "Na podstawie jakiegoś filmu fabularnego w TV generalizujesz na temat zachowań kobiet, które rzekomo usuwaja ciązę ze strachu przed mężem." - myślę, że takie przypadki się zdarzają, choć też nie wiem o takich przypadkach z życia, to fakt.
                                "Mówi, ze jeździ w delegacje, ma nienormaowany czas pracy, projekty zlecone w innym miescie, sama nie wiedzaiłam, że facet, w ktorym zaczełam się zakochiwać był z kobieta i miał dwójkę dzieci - dowiedziałam się o tym po dwóch latach. Po prostu byłam naiwna i ufałam ludziom, uwierzyłam, kiedy powiedział, że jest rozwodnikiem - zapomniał tylko dodać, że żyje w konkubinac ie i ma dzieci. Moment, w którym sie dowiedziałam, był ostatnim, w którym z nim rozmawiam. Zdziwiony?" - tak, zdziwiony, bo nie wiem, jak można być tak podłym jak ten koleś.
                                "Poza tym, oczywiście istnieją też układy, kiedy obie strony sie godza na zdradę w pełni świadomie , albo i takie, kiedy on opowiada, że jest biednym misiem, żona go nie kocha, jest wredna i zła, a on chce odejsc do niej. I tak to się ciągnie latami." - zapewne istnieją, ale nadal nie jest to powód do ustawowej "aborcji na życzenie".
                                "Wiesz na czym polega Twój problem? Otóż wydaje ci się , że rozmawiasz z dziwką - bo kobiety dzielą sie na porządne i dziwki . Przykro mi, ale nie byłam, musiałam cię straaaaaaaaaaaaaaasznie rozczarować, spodziewałeś się zapewne , że co najmniej 3 razy." - Boże broń, wcale mi się tak nie wydaje. I wcale się nie rozczarowałem. Po prostu tak z aborcją jak i z innymi tematami lansowanymi przez GW jest tak, że są to jakieś kwestie marginalne, w rzeczywistości co prawda istniejące, ale nie będące tak powszechnymi, jak usiłuje Polakom wmówić. Niby to feministki chciałyby mieć to prawo, ale w większości w sytuacji nawet jakiejś nieplanowanej, "przypadkowej" ciąży by z niego jednak nie skorzystały.
                                • hermina5 Re: trauma poabrorcyjna argumentem? 19.01.12, 15:31
                                  >Po prostu tak z aborcją jak i z innymi tematami lansowanymi przez GW jest tak, że są to jakieś >kwestie marginalne, w rzeczywistości co prawda istniejące, ale nie będące tak powszechnymi, >jak usiłuje Polakom wmówić

                                  To nie są kwestie marginalne, to sa kwestie, które moga się przydarzyć absolutnie kazdej kobiecie choć raz w życiu, bo juz ustaliliśmy, ze wyłaczajac te bezpłodne , to reszta ma minimum 25 lat na taką sytuację.

                                  Prawo do aborcji, to nie jest przymus aborcji - ta kobieta wcale nie musi z niego skorzystać i nie widzę w tym nic dziwnego. Obecnie cała sytuacja wygląda tak, że korzystają z podziemia kobiety, które na to stać, reszta łyka jakieś swiństwa kupowane cholera wie gdzie i od kogo,a te najbiedniejsze rodzą czwarte, piąte, szóste, bo ich na antykoncepcję nie stać, a ich męzulek, to często alkoholik, który raczej 3 zł przepije niż kupi prezerwatywy, ale oczywiście seksu chce, zazwyczaj po pijanemu. Świat jest naprawdę trochę bardziej skomplikowanym miejscem niż czarno -biała wojna Gazety Wyborczej z Kościołem.
          • landaverde Re: trauma poabrorcyjna argumentem? 17.01.12, 10:30
            jk1962 napisał:
            > A co powiesz o takiej argumentacji:

            Nie nówimy tu o absolutnym zakazie aborcji, tylko zakazie aborcji na życzenie, czyli nie na skutek zagrożenia życia matki. Przestań idiotycznie szafować argumentem, który zupełnie nie przystaje do sytuacji.
        • koloratura1 Re: trauma poabrorcyjna argumentem? 17.01.12, 13:17
          Jestem przekonana, że gdyby tak przez lata wszelkie autorytety, ambony, media - itp. itd. - trąbiły bez przerwy jaka to zbrodnia wyrwanie zęba, to szereg nieszczęśników (i to - płci obojga), którzy byliby zmuszeni poddać się temu zabiegowi, też by wykształciło w sobie pełnoobjawowy syndrom poekstrakcyjny.
          • tomek_456 Re: trauma poabrorcyjna argumentem? 17.01.12, 13:18
            koloratura1 napisała:

            > Jestem przekonana, że gdyby tak przez lata wszelkie autorytety, ambony, media -
            > itp. itd. - trąbiły bez przerwy jaka to zbrodnia wyrwanie zęba, to szer
            > eg nieszczęśników (i to - płci obojga), którzy byliby zmuszeni poddać się temu
            > zabiegowi, też by wykształciło w sobie pełnoobjawowy syndrom poekstrakcyj
            > ny
            .

            Dobre - dziecko jak ząb. Nie no super porównanie.
            • koloratura1 Jakie "dziecko"? 17.01.12, 13:29
              tomek_456 napisał:

              > Dobre - dziecko jak ząb. Nie no super porównanie.

              Aha, Ty jesteś z tych , co to jesienią na parkowej ścieżce depczą po dębach, a nie - po żołędziach; z ogryzka wypadają im jabłonki, a nie pestki; a gdy na patelnię rzucą dwa wiejskie jajka, to - w efekcie - jedzą smażone kurczaki, a nie - jajecznicę z dwóch jaj.
              • tomek_456 Re: Jakie "dziecko"? 17.01.12, 13:36
                Bajdurzenie i nic wiecej.
                Wybacz, ale nie rozumiem pytania: jakie dziecko ?

                No te które się nie narodzi.
                Nie narodzi bo jego matka podjęła świadomą, dobrowolną decyzje, aby się nie narodziło.
                O tym dziecku, którego nie bedzie, a mogło być.

                I zaraz bedzie jazgod - poronienia itd.
                Ale tam nie ma żadnej świadomej i dobrowolnej decyzji matki.




                • koloratura1 Re: Jakie "dziecko"? 17.01.12, 13:51
                  tomek_456 napisał:

                  > Wybacz, ale nie rozumiem pytania: jakie dziecko ?

                  To już Twój problem...
                • eryn_7 Re: Jakie "dziecko"? 20.01.12, 08:05
                  A ile to dzieci mogloby sie narodzic, gdyby zupelnie przypadkowe zbiegi okolicznosci nie zapobiegly spotkaniu ich potencjalnych przyszlych rodzicow? Czy tez nalezy wprowadzic legislacje zapobiegajaca takim nieszczesliwym przypadkom? Jak ktos ma bilet na pociag, to niech sie nie spozni, bo tam moze moglby spotkac swoja druga polowe. Jak ojciec zdybie chlopaka na drabinie wiodacej do okna corki, to niech nie zapobiega narodzeniu sie dziecka przegonieniem absztyfikanta itd.
    • caperucita Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 07:57
      Zamiast dyktować innym jak zostać szczęśliwym, przejdź do czynów.
      Można oddać do adopcji? Adoptuj takie dzieci, otocz ich matki opieką materialną, pomagaj duchowo, adoptuj ich dzieci, szczególnie te chore.
      Fajnie jest mówić innym co jest moralne a co nie i oczekiwać, że ktoś to za nas zrealizuje. jesteś ateistką, a głosisz frazesy jak KK. Coś mi się nie chce wierzyć w pierwsze zdanie twojej wypowiedzi.
      • landaverde Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 08:03
        caperucita napisała:
        > Fajnie jest mówić innym co jest moralne a co nie i oczekiwać,
        > że ktoś to za nas zrealizuje.

        Ba, zwałaszcza gdy wmawia się nam, że moralne jest zabicie nienarodzonych i oczekuje, byśmy to realizowali przez finansowanie takich 'zabiegów'.
        • caperucita Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 08:06
          Co mają powiedzieć pacyfiści finansujący np. armię?
          • landaverde Apples and oranges 17.01.12, 08:17
            Jak to co? Nic. Oni finansują armię nie po to, zeby była wojna, lecz żeby jej nie było. W przypadku aborcji takiej opcji nie ma.

            Twój przykład nie przystaje do sytuacji. Finansujemy "służbę zdrowia", nie znaczy to, że mamy finansować aborcję. Bardziej precyzyjną analogią byłoby finansowanie wyprawy wojennej.
            • mnbvcx Re: Apples and oranges 17.01.12, 10:26
              jeszcze napisz ze nasi zolnierze nikogo nie zabijaja, tylko caluja w czolko i glaskaja po glowie.
              • landaverde Re: Apples and oranges 17.01.12, 11:17
                Gdy nie są wysyłani na wojny? Chyba dostrzegasz różnicę w finansowaniu zdolności do obrony, a finansowaniu działań wojennych?
                • kzet69 Re: Apples and oranges 18.01.12, 06:36
                  Słyszałeś coś o Afganistanie, czy od 6 lat nie włączasz TV księżulku?
        • thegreatmongo Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 08:21
          Landaverde nie mowimy tu, czy to jest dobre, tylko czy ja i sasiad mamy prawo mowic tobie co masz robic!!!

          Refundacja to inna kwestia. Ja jestem osobiscie przeciw refundacji, bo dlaczego ty masz na to placic... tu pelna zgoda!!!

          • landaverde Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 08:38
            No wiec przeczytaj jeszcze raz artykuł i zobacz czego chce ruch Palikota, na przykład:

            "Ruch Palikota chce, żeby aborcja była legalna do 12. tygodnia ciąży na życzenie kobiety. (...) Zabiegi byłyby refundowane. (...) Projekt Ruchu Palikota zakłada ścisłą kontrolę stosowania tzw. klauzuli sumienia, na którą powołują się lekarze, co nieraz utrudnia kobietom dostęp do aborcji, nawet jeśli jest zgodna z obowiązującym prawem. Ruch chce, by listy lekarzy, którzy korzystają z klauzuli sumienia, były jawne. A NFZ mógłby zerwać kontrakt z placówką, w której żaden z lekarzy nie chce przeprowadzać aborcji, nie ma też umowy z innym ośrodkiem, w którym byłoby to możliwe."

            Tak na marginesie - tak wyglada płód człowieka w wieku 7 tygodni:
            www.freerepublic.com/focus/f-news/1836744/posts
            a tak w wieku 12 tygodni:
            www.dailymail.co.uk/femail/article-487377
            • caperucita Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 08:45
              Dodaj jeszcze zdjęcia rozszarpanych płodów po zabiegu, a poczuję się znowu jak na rekolekcjach w młodości...
              Nie słyszałam żeby KK w podobny sposób protestował przeciwko wojnom, gwałtom i innym okropieństwom na żyjących osobach, szczególnie, jeśli nie są katolikami... A też można by pokazać wiele ciekawych zdjęć.
              • landaverde Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 09:00
                Kościół dopuszcza karę śmierci, zabijanie ludzi winnych przestępstwa, lub w obronie życia innych. Nienarodzone dziecko nie jest niczemu winne, ani nikomu nie zagraża. Jest zupełnie bezbronne i zdane na naszą łaskę, więc zabicie go jest moralnie szczególnie odrażające.

                Lewacy postulują odwrotnie - zabijanie niewinnych nienarodzonych dzieci, a utrzymywanie przy życiu np. morderców, co jest oczywistym absurdem. Ale u lewactwa wszystko jest popie...ne.
                • jk1962 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 10:08
                  landaverde napisał:
                  Nienarodzone dziecko nie jest niczemu winne, ani nikomu nie zagraża.
                  ..................
                  Kłamiesz:
                  m.newsweek.pl/swiat,latynoskie-pieklo-kobiet,11357,1,1.html
                  Płód czasami jest śmiertelnym zagrożeniem dla matki.
                  • landaverde Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 10:18
                    Czasami. Wyjątek nie może być podstawą do stanowienia reguły, to zwyczajna manipulacja.
                • ewelina_1 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 11:41
                  landaverde napisał:

                  > onie życia innych. Nienarodzone dziecko nie jest niczemu winne, ani nikomu nie
                  > zagraża. Jest zupełnie bezbronne i zdane na naszą łaskę,
                  ten cytat to klasyczny przykład, gdy ideologia jest najważniejsza. Wg. tej ideologii płód nikomu nie zagraża, więc zapewne zatrucie ciążowe to z powodu efektu cieplarnianego. Ideologia jak widać musi się opierać na kłamstwie.
                  "Nie jest niczemu winne" sugeruje, że nosicielka jest winna i można ją ukarać. "Bezbronne dzieciątko" potrafi wykończyć swoje bliźniacze rodzeństwo, wchłonąć je albo zagłodzić na śmierć (zespół podkradania). Z ciała kobiety ciągnie wartości odżywcze nie patrząc czy cokolwiek kobiecie zostanie. Jak mu mało, to wysyła specjalne hormony. Doprowadza to do szeregu problemów zdrowotnych u kobiet jak problemy z nerkami, cukrzyca ciążowa czy gestoza. Na wcześniejszym etapie ciąży, "bezbronne dzieciątko" potrafi zamienić się w nowotwór złośliwy i posłać nosicielkę do piachu. A taka ładna była bajeczka o bezbronnym...

                  więc zabicie go jest m
                  > oralnie szczególnie odrażające.
                  moralnym to ty jesteś karłem. Urodzisz dziecko własnym penisem to będziesz mieć prawo do rozmawiana. Teraz bredzisz o rzeczach dla ciebie abstrakcyjnych.
                  • landaverde Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 11:54
                    Opanuj się kobieto. W artykule i wniosku Ruchu Palikota nie mamowy o tych przyopadkach szczególnych, sytuacjach chorobowych. Do tego odnosi się obecna ustawa. Ruch Palikota chce aborcji w sytuacjach, gdy takie rzeczy nie występują.

                    Nie próbuj chorobą umotywować aborcji na życzenie, to ordynarna manipulacja.
                    • ewelina_1 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 12:21
                      Opanuj się? Do kogo to? Pieprzysz głupio o czymś , o czym nie masz zielonego pojęcia a na słuszną krytykę piszesz "opanuj się"? Więc nich ignoranci ZAMILKNĄ i przestaną otwierać gębę w temacie, którego nierozumieją i który ich nie dotyczy.
                      Ordynarną manipulację uprawiasz ty, nawet w tym miejscu. Fałszywie przedstawiasz ciążę jakby to była tylko lekka piłka a poród zapewne to tylko delikatne puszczenie bąka. Jesteś aż tak odmóżdżony, że myślisz, że opisane przypadki podpadają pod ustawę? Pieprzysz o "bezbronnym" choć natura zadbała o coś innego. I to w każdej ciąży!
                      Zrób coś, zajdź w ciąże i urodź dziecko. Nie możesz? TO ZAMKNIJ SIĘ!!!!!!!!!!
                      A co przypadków szczególnych: "W praktyce obowiązująca ustawa nie działa. Lekarze często odmawiają skierowania na legalny zabieg. Takich aborcji w 2008 r. było tylko 499. (...)
                      Projekt Ruchu Palikota zakłada ścisłą kontrolę stosowania tzw. klauzuli sumienia, na którą powołują się lekarze, co nieraz utrudnia kobietom dostęp do aborcji, nawet jeśli jest zgodna z obowiązującym prawem."
                      • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 12:38
                        ewelina_1 napisała:

                        początek wpisu w style eweliny_1 - bez komentarza.

                        > Projekt Ruchu Palikota zakłada ścisłą kontrolę stosowania tzw. klauzuli sumieni
                        > a, na którą powołują się lekarze, co nieraz utrudnia kobietom dostęp do aborcji
                        > , nawet jeśli jest zgodna z obowiązującym prawem."

                        Ale to mi się podoba - ciekawe kto będzie kontrolował sumienie - genialna myśl.
                        Czyli co, lekarz odmawiający wykonaia aborcji będzie musiał mieć swiadectwo moralności z KK ?
                        • ewelina_1 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 12:59
                          Moim zdaniem tzw. klauzula sumienia to jakieś nieporozumienie. Jeżeli ktoś jest tak moralny, to chyba uczciwe byłoby, gdyby wybrał sobie inną specjalizację, która nie koliduje z sumieniem.
                          • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 13:04
                            ewelina_1 napisała:

                            > Moim zdaniem tzw. klauzula sumienia to jakieś nieporozumienie. Jeżeli ktoś jest
                            > tak moralny, to chyba uczciwe byłoby, gdyby wybrał sobie inną specjalizację, k
                            > tóra nie koliduje z sumieniem.

                            Ten cytat wysłałem do mojego znajomego z tej branży - niech wie że nie wolno mu mieć sumienia.



                            • ewelina_1 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 13:10
                              Nie kpij!
                              Jak komuś sumienie czyli światopogląd nie pozwala na wykonywanie służbowych obowiązków to nie wybiera sobie takiego zawodu. Jakby to społeczeństwo funkcjonowało, jakby każdy wybierał sobie z służbowych obowiązków tylko to co mu pasuje?
                              • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 13:15
                                ewelina_1 napisała:



                                > Jak komuś sumienie czyli światopogląd nie pozwala na wykonywanie służbowych obo
                                > wiązków to nie wybiera sobie takiego zawodu.

                                Czy mówisz o kacie. W Polsce nie ma takiego zawodu.
                                • landaverde Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 13:19
                                  Nie, jej zdaniem kat to specjalizacja w ramach zawodu lekarza.
                                  • jk1962 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 13:45
                                    landaverde napisał:
                                    Nie, jej zdaniem kat to specjalizacja w ramach zawodu lekarza.
                                    ....................
                                    Niestety, to prawda. Katolickie "sumienie" pozwala na każdą zbrodnię. Nawet palenie ludzi na stosach w imię miłosci bożej, czy jakiejś innej bredni.
                                    • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 13:47
                                      jk1962 napisał:

                                      > landaverde napisał:
                                      > Nie, jej zdaniem kat to specjalizacja w ramach zawodu lekarza.
                                      > ....................
                                      > Niestety, to prawda. Katolickie "sumienie" pozwala na każdą zbrodnię. Nawet pal
                                      > enie ludzi na stosach w imię miłosci bożej, czy jakiejś innej bredni.

                                      Gdzie lekarz pali kogos na stosie. Mam włączony podgląd wiodacej stacji informacyjnej T....4 i nie widze nic na żółtym pasku.
                                      • jk1962 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 13:53
                                        tomek_456 napisał:
                                        Gdzie lekarz pali kogos na stosie. Mam włączony podgląd wiodacej stacji informacyjnej T....4 i nie widze nic na żółtym pasku.
                                        .................
                                        To że teraz nie pali, bo Twojemu kościółkowi współczesne władze nie pozwalają, nie znaczy że nie będzie palił. Będzie palił na 100%. Przecież zawsze paliliście, kiedy tylko mogliście.
                                    • landaverde Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 13:55
                                      Coś ci się popier.. jak temu zajączkowi. O czym ty piszesz? Przecież ona deklaruje się jako ateistka.
                            • jk1962 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 13:42
                              tomek_456 napisał:
                              Ten cytat wysłałem do mojego znajomego z tej branży - niech wie że nie wolno mu mieć sumienia.
                              ..................
                              Piszesz o katolickim "sumieniu"? To nie sumienie, to zetaw sloganów z kościelnej propagandy.
                              • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 13:45
                                jk1962 napisał:

                                > tomek_456 napisał:
                                > Ten cytat wysłałem do mojego znajomego z tej branży - niech wie że nie wolno mu
                                > mieć sumienia.
                                > ..................
                                > Piszesz o katolickim "sumieniu"? To nie sumienie, to zetaw sloganów z kościelne
                                > j propagandy.
                                Kolejny wybitny specjalista od sumienia i moralności.
                                • jk1962 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 13:48
                                  tomek_456 napisał:
                                  Kolejny wybitny specjalista od sumienia i moralności.
                                  .........................
                                  Przeceniasz mnie. Ale Ty zapewne jesteś takim wybitnym specem. Proszę wyjaśnij mi jakie trzeba mieć sumienie żeby palić ludzi na stosach? Moje sumienie mówi mi że to zbrodnia. A co Ci mówi twoje?
                                  • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 13:50
                                    Gdzie palą na stosach ? T....4 nic nie pokazuje
                                    • jk1962 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 14:01
                                      tomek_456 napisał:
                                      Gdzie palą na stosach ? T....4 nic nie pokazuje
                                      ................
                                      Temat robi się niewygodny i udajesz durnia?
                                      A tak na poważnie. Jeśli katolickie "sumienie" pozwalało/pozwala? palić ludzi na stosach to nie wydaje Ci się że wasi przewodnicy moralni pogubili się?
                                      Piszę w czasie teraźniejszym ponieważ ostatnie katolickie zbrodnie w Jedwabnem polegały właśnie na paleniu ludzi a zbrodnie te nie doczekały się takiego potępienia ze strony Kościoła jak choćby aborcja.
                                      • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 14:14
                                        Ba, nawet hiltrerowcy mienili się katolikami.
                                        I co z tego.
                                        Bajdurzenie o stosach w konteście aborcji wymaga tylko kpniy.
                                        Przenieś się do czasów stosów, to zrozumiesz.
                                        Za każdą zbrodnia stoją ludzie, konkretni ludzie. I nie może ich rozgrzeszać tą, czy inna wiarą.
                                        Czy myślisz, że jak znajdziesz mordercę i on jest katolkiem, to mozesz powiedziec katolicy to mordercy ?
                                        • jk1962 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 14:42
                                          Czy to znaczy że katolicyzm jest dobry tylko wypaczenia są złe? Czy obecne "nauczanie" to dobry katolicyzm czy złe wypaczenia? Czy Ty w ogóle widzisz jakie cierpienia realnym, czującym, narodzonym ludziom sprawia wdrażanie katolickich "nauk"? Czy jesteś ślepcem, na ludzkie cierpienia, jak ci co palili ludzi. Jest coś odrażającego i przerażającego w tej waszej znieczulicy.
                                          • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 14:51
                                            To zanczy, ze nie rozumiesz. Za każdym czynem jest człowiek. Usprawiedliwanie czynu jego wiarą, jak to teraz czynisz jest poprostu bzdurą.
                                            • jk1962 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 16:43
                                              Za każdym czynem jest człowiek. Usprawiedliwanie czynu jego wiarą, jak to teraz czynisz jest poprostu bzdurą.
                                              .............
                                              Nie masz nic do powiedzenia. Masz klapki na oczach. Ja mówię że niegodziwości, zbrodnie i podłość jest konsekwencją religii, a nie jej wypaczeniem. Palenie ludzi na stosach było skutkiem religijnego obłędu, takiego samego jaki widzę u przeciwników aborcji. Stawianie na tym samym poziomie płodu i człowieka i ślepota na ludzka tragedię z tego wynikającą jest tym samym religijnym obłędem jaki towarzyszył paleniu ludzi na stosach. Kościół nie zmienił sie od tamtych czasów ani odrobinę. To my pozwalamy Kościołowi na mniej. Ale ciągle to mniej i tak jest za dużo.
                                              • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 17:04
                                                No to powodzenia. Tłumacz sobie wszystko Kościołem.
                                                Acha, moje oczy, moje klapki. Pamiętaj.
                            • kotek.filemon Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 13:52
                              tomek_456 napisał:

                              > ewelina_1 napisała:
                              >
                              > > Moim zdaniem tzw. klauzula sumienia to jakieś nieporozumienie. Jeżeli kto
                              > ś jest
                              > > tak moralny, to chyba uczciwe byłoby, gdyby wybrał sobie inną specjaliza
                              > cję, k
                              > > tóra nie koliduje z sumieniem.
                              >
                              > Ten cytat wysłałem do mojego znajomego z tej branży - niech wie że nie wolno mu
                              > mieć sumienia.
                              >

                              Czy jak twoj znajomy wegetarianin zapragnie zostac rzeznikiem choc kloci sie to z jego swiatopogladem to:
                              a) zaproponujesz mu powolanie sie na "klauzule sumienia" i niech pracodawca mu placi choc nie wykonuje obowiazkow sluzbowych
                              b) zaproponujesz mu przekwalifikowanie sie np. na piekarza lub ogrodnika?
                        • koloratura1 Nie koniecznie... 17.01.12, 13:50
                          tomek_456 napisał:

                          > Czyli co, lekarz odmawiający wykonaia aborcji będzie musiał mieć swiadectwo
                          > moralności z KK ?

                          A może wystarczy kontrola, na co nie pozwala lekarzowi sumienie w szpitalu, za państwową pensję, między 7-mą a 15-tą, a na co pozwala w prywatnym gabinecie / przychodni po 15-ej, za pieniądze dodatkowe i znacząco inne ?

                          • tomek_456 Re: Nie koniecznie... 17.01.12, 13:52
                            koloratura1 napisała:

                            > tomek_456 napisał:
                            >
                            > > Czyli co, lekarz odmawiający wykonaia aborcji będzie musiał mieć swiadect
                            > wo
                            > > moralności z KK ?
                            >
                            > A może wystarczy kontrola, na co nie pozwala lekarzowi sumienie w szpitalu, za
                            > państwową pensję, między 7-mą a 15-tą, a na co pozwala w prywatnym gabinecie /
                            > przychodni po 15-ej, za pieniądze dodatkowe i znacząco inne ?

                            Proponuje jeszcze kontrolę dla tej kontroli, bo lekarz może przekupić pierwszych kontrolerów.
                            • koloratura1 Dom wariatów! 18.01.12, 05:30
                              tomek_456 napisał:

                              > koloratura1 napisała:

                              > > A może wystarczy kontrola, na co nie pozwala lekarzowi sumienie w szpital u, za
                              > > państwową pensję, między 7-mą a 15-tą, a na co pozwala w prywatnym gabine cie /
                              > > przychodni po 15-ej, za pieniądze dodatkowe i znacząco inne ?
                              >
                              > Proponuje jeszcze kontrolę dla tej kontroli, bo lekarz może przekupić pierwszych
                              > kontrolerów.

                              Tyż piknie!
                      • landaverde Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 13:01
                        Do takiej chamki jak ty. Opanuj się i ogarnij idiotko.

                        Zabicie płodu nie może byc umotywowane zwykłą niewygodą, bo jeśli ktoś chce jej uniknąć, to może podjąć zupełnie świadomą decyzję o nie podejmowaniu kontaktów swksualnych. Kobiety nie są wiatropylne, ludzie powinni odpowiadać za konsekwencje swoich czynów, oboje rodziców. I nie mówimy tu o gwałatach ani komplikacjach czy chorobach.
                        • koloratura1 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 18.01.12, 05:19
                          landaverde napisał:

                          > Do takiej chamki jak ty. Opanuj się i ogarnij idiotko.

                          Niestety, przekroczyłeś już wszelkie - nawet forumowe - granice zbydlęcenia.
                          To ostatnie dwa twoje zdania jakie przeczytałam.
                          Idziesz na moją czarną listę i nigdy więcej ze mną nie będziesz miał zaszczytu porozmawiać, bo już nigdy żaden twój post się mi nie wyświetli.
                  • bratpit84 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 12:13
                    Brawo pani Ewelino! Piękniejszego i tak urzekającego tekstu na temat poczętego życia ludzkiego nie czytałem. Właściwie gdyby nie padało w tym tekście słowo "bezbronne dzieciątko", to byłbym przekonany, że czytam tekst o jakimś pasożycie wyjątkowo okrutnym. Oczywiście nie przeczę, że tak nie jest z dzieckiem, bo rzeczywiście jego życie jest uzależnione od życia matki. Od niej czerpie składniki do życia i pamiętam jak moja mama czasem mówiła, że to "przez nas" musiała coś oddać z siebie i dlatego ma np. słabsze zęby i kości. Nie mówiła tego mając pretensje oczywiście, ale chciała nam, swoim dzieciom, wytłumaczyć, że każde dziecko przychodzące na świat jakiś uszczerbek na zdrowiu przysparza matce. I dlatego to się nazywa poświęcenie i trzeba dziękować naszym mamom za ich ofiarę. Moja mama jednak nie traktował nas jak pasożytów. Mimo, że urodziliśmy się w czasach nieciekawych (delikatnie to ujmując) i później zresztą też nie było lepiej, bo wychowywaliśmy się w sześcioro (rodzice + rodzeństwo) w jednym pokoju. Jestem jednak wdzięczny za to rodzicom i nigdy nie zmieniłbym tego nawet, gdyby to ode mnie zależało. To przykre, że dla pani własne dzieci będą lub są (jeśli je pani ma) żerującymi pasożytami. Nie rozumiem co się w tym świecie ludziom porąbało, że tak wszystko odwracają ogonem. Dążenie do Europy w tym co najgorsze dla Polski. To nazywamy postępem. Czas wojny i okropnego okrucieństwa, które było przecież tak niedawno nie powoduje, że ludzie chcą zaprzestać wielkim zbrodniom, ale brną ciągle w zło. Czy w końcu doczekamy się normalności?
                    • ewelina_1 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 12:56
                      bratpit84 napisał:

                      > de mnie zależało. To przykre, że dla pani własne dzieci będą lub są (jeśli je p
                      > ani ma) żerującymi pasożytami.
                      to przykre że wyciągasz tak egzotyczne wnioski. Sam najpierw piszesz o poświęceniu i że matka to wypominała. Czy uważasz, że traktowaa was jak pasożytów?

                      > Czy w końcu doczekamy się normalności?
                      jeśli ignoranci przestaną się wypowiadać o czymś czego nie rozumieją
                      • bratpit84 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 14:40
                        Pani Ewelino, czy ma pani jakieś ograniczenia związane z logicznym myśleniem czy czytaniem ze zrozumieniem? Napisałem wyraźnie, że mama nie mówiła tego w kontekście pretensji do nas, ale bardziej w celach uświadomienia nam jak wygląda powstanie życia (czyli cel edukacyjny). Dlatego zgodziłem się z tym co pani tu napisała. Bo tak jest. Ale nie rozumiem po co to pani pisze w komentarzu pod artykułem, który traktuje o legalizacji aborcji? Zwłaszcza, że była to odpowiedź na komentarz jednego z internautów, że dziecko jest bezbronne. Chodziło oczywiście o potoczne znaczenie tego słowa, a nie medyczne. Równie dobrze można to samo napisać o całej rasie ludzkiej innych gatunkach, bo z punktu widzenia biologicznego wszyscy jesteśmy pasożytami, którzy wykorzystują bogactwa natury. W zamian oczywiście też coś dając. Ale to osobny wątek. Wracając do sprawy. Napisała pani o pasożytniczym trybie wzrastania dziecka w łonie matki chyba nie po to, żeby edukować internautów, ale użyła to pani jako argument za legalizacją aborcji. Dlatego miałem prawo wysnuć ten wniosek, że traktuje pani wszystkich ludzi jako pasożytów, a zwłaszcza własne dzieci, które wykorzystały bądź wykorzystają w przyszłości pani organizm do własnego wzrostu. Po co właściwie pani użyła tego argumentu proszę powiedzieć?
                        • ewelina_1 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 15:29
                          bratpit84 napisał:

                          Napisałem wyraźnie, że mama nie mówiła tego w kont
                          > ekście pretensji do nas, ale bardziej w celach uświadomienia nam jak wygląda po
                          > wstanie życia (czyli cel edukacyjny).
                          słuszna uwaga, a teraz pytanie, czy mój opis był listem do dzieci czy tylko informacją do bęcwała, któremu się wydaje, że ciąża to nic.

                          Ale nie rozumiem po co to pani pisze w komentarzu pod arty
                          > kułem, który traktuje o legalizacji aborcji?
                          to nie był komentarz bezpośrednio pod artykułem a odpowiedź na inny post

                          Chodziło oczywiści
                          > e o potoczne znaczenie tego słowa, a nie medyczne.
                          te znaczenie jest właśnie istotne, bo fałszuje obraz. Dopiero po przecięciu pępowiny dziecko na prawdę staje sie bezbronne. I własnie wtedy obrońcy tracą takim dzieckiem zainteresowanie.

                          Równie dobrze można to samo
                          > napisać o całej rasie ludzkiej innych gatunkach, bo z punktu widzenia biologicz
                          > nego wszyscy jesteśmy pasożytami, którzy wykorzystują bogactwa natury.
                          jak można wymyślać takie porównania? porównujesz bogactwa naturalne do zniszczenia komuś nerek?

                          > ni o pasożytniczym trybie wzrastania dziecka w łonie matki chyba nie po to, żeb
                          > y edukować internautów, ale użyła to pani jako argument za legalizacją aborcji.
                          nie, piszę to wyłącznie w celach edukacyjnych, ponieważ przedstawia się ciążę jak dźwiganie lekkiej piłki. To rozciąga się na dalsze sytuacje w życiu codziennym, jak np. nie ustępowanie ciężarnej miejsca siedzącego (bo to tylko lekka piłka).
                          • bratpit84 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 18.01.12, 19:59
                            Droga pani Ewelino nie ma pani do czynienia z głąbem. Dlatego proszę nie wmawiać mi, że pisze to pani w celach edukacyjnych. Właściwie to nawet nie ma znaczenia. Napiszę wprost. Nawet jeśli chce pani uświadomić, że ciąża, to nie jak pani określiła noszenie "lekkiej piłki" i chciała pani przez to pokazać jak wiele musi poświęcić matka, to proszę napisać po co pani to pisze jako odpowiedź dla jednego z komentujących (bo sama pani zaznaczyła, że nie jest to komentarz do artykułu, ale komentarza). Oboje wiemy (mam przynajmniej taką nadzieję), że człowiek tamten pisząc "bezbronne dziecko" nie miał na myśli tego, że to dziecko to tak bezproblemowo przychodzi na świat. Jakbyśmy to żartobliwie określili: nie bocian je przynosi, ale rozwija się w łonie matki i jest przez nią zrodzone. A jest to niemały wysiłek, o którym ja nigdy się nie przekonam z racji biologicznych. Użyte sformułowanie "bezbronne dziecko" dotyczyło tego co my ludzie możemy mu zrobić, bo samo z siebie nie może się ono bronić. Nie jest także ono winne temu, że w ten sposób przychodzi na świat. Tak po prostu jest. I każdy z nas w ten sposób przyszedł na świat.
                            Dlatego nie rozumiem po co znowu pani wraca do tego twierdzenia, że dziecko to taki pasożyt. Tu zacytuję pani słowa: "te znaczenie jest właśnie istotne, bo fałszuje obraz. Dopiero po przecięciu pępowiny dziecko na prawdę staje sie bezbronne. I własnie wtedy obrońcy tracą takim dzieckiem zainteresowanie". Czyli uważa pani, że do momentu kiedy pępowina nie zostanie przecięta, trzeba dziecko traktować jako intruza, chorobę, którą można zwalczyć jeśli ktoś chce. To absurd! Przez tyle wieków ludzie (a ściślej kobiety) rodziły dzieci i nikomu nigdy nie przyszło do głowy, żeby tak mówić i odnosić się do poczętego człowieka.
                            Może mi pani jasno określić po co pani pisze o tym zachowaniu pasożytniczym dziecka w łonie matki skoro zupełnie nie trafiła pani w wypowiedź swojego oponenta? Dobrze pani wie, że nie o taką bezbronność chodziło. I dziecko nie jest winne tego, że w ten sposób dokonuje się jego wzrost. Z tym trzeba się pogodzić i już. I z tym się nie dyskutuje.
                            I na koniec co do obrońców życia, którzy zostawiają dzieci po narodzeniu i ich los ich już nie interesuje. To brzydkie uogólnienie i czytając także pani inne wypowiedzi odczuwam ogromne zaślepienie z pani strony. Neguje pani obrońców życia dla zasady. Wie pani dobrze, że jeżeli ktoś zajmuje się obroną poczętego życia ludzkiego, to się tym zajmuje. Czy ma pani pretensje do obrońców praw zwierząt, że nie zajmują się roślinami? Albo nie zajmą się także efektem cieplarnianym, odpadami radioaktywnymi, które przecież także wpływają na zwierzęta?. Bardzo często organizacje takie zajmują się tylko np. schroniskami, a dlaczego nie zajmą się zwierzętami w Afryce? Tu można mnożyć przykłady. Nie da się zająć wszystkim na raz. Druga sprawa to taka, że obrońcy życia ludzkiego także pomagają już narodzonym. Przykład: w Szczecinie zorganizowali zbiórkę pieniędzy przez sms na dom samotnej matki, zbiórkę pampersów dla tego domu, zajęli się sami charytatywnie remontem świetlicy dla dzieci oraz pomagali powodzianom w Sandomierzu. Można wymieniać, ale nie widzę potrzeby, ponieważ taki tekst: "obrońcy życia poczetego nie zajmują się narodzonymi" chce tak naprawdę odwrócić tylko uwagę od tematu dla kogoś niewygodnego. Równie dobrze można mieć pretensje do obrońców zwierząt, że nie zajmą się najpierw obroną praw człowieka, bo przecież ludzkie życie jest ważniejsze. Na szczęście jest równowaga. Są ci, którzy bronią praw człowieka, ci, którzy bronią praw dziecka, ci, którzy bronią praw zwierząt i ci, którzy bronią praw nienarodzonych. I nie ma co wprowadzać niepotrzebnego zamieszania. A pani radzę przemyśleć swoje przekonania. Myślenie ma przyszłość. I nie piszę tego złośliwie.
                            • ewelina_1 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 21.01.12, 00:55
                              bratpit84 napisał:

                              > Droga pani Ewelino nie ma pani do czynienia z głąbem. Dlatego proszę nie wmawia
                              > ć mi, że pisze to pani w celach edukacyjnych.
                              Mam do czynienia z cynikiem. Wiem. I nie wmawiam ci niczego. Jeśli nie potrafisz zaakceptować faktu, to już twój problem.

                              > Oboje wiemy (mam przynajmniej taką nadzieję), że człow
                              > iek tamten pisząc "bezbronne dziecko" nie miał na myśli tego, że to dziecko to
                              > tak bezproblemowo przychodzi na świat.
                              dlaczego zakładasz, że tamten wie o tym?

                              Jakbyśmy to żartobliwie określili: nie b
                              > ocian je przynosi, ale rozwija się w łonie matki i jest przez nią zrodzone. A j
                              > est to niemały wysiłek, o którym ja nigdy się nie przekonam z racji biologiczny
                              > ch.
                              skoro więc natura uznała, że nigdy sie nie przekonasz, to wyjaśnij jasno, z jakiego powodu się tu wymądrzasz?

                              Użyte sformułowanie "bezbronne dziecko" dotyczyło tego co my ludzie możemy
                              > mu zrobić, bo samo z siebie nie może się ono bronić. Nie jest także ono winne t
                              > emu, że w ten sposób przychodzi na świat. Tak po prostu jest. I każdy z nas w t
                              > en sposób przyszedł na świat.
                              I tu jest właśnie cynizm całej sytuacji. Zakaz aborcji, przymus rodzenia a więc przymus biologiczny uzasadnia się relacjami społecznymi. Czyli perfidnie miesza się odrębne sytuacje. Biologiczne relacje uczciwie byłoby uzasadniać biologią. Ale przecież tobie opis biologii się nie podoba.

                              Czyli uważ
                              > a pani, że do momentu kiedy pępowina nie zostanie przecięta, trzeba dziecko tra
                              > ktować jako intruza, chorobę, którą można zwalczyć jeśli ktoś chce. To absurd!
                              absurdem jest to co piszesz. Płód JEST INTRUZEM. I jednoczesnie częścią ciała kobiety. Taka jest biologia. Bez względu na to, co ty o tym myslisz, ksiądz czy przyszła matka. Organizm kobiety traktuje zrodek/płód jak intruza i stara się go pozbyć. Ma to duże znaczenie, bo w ten sposób eliminowane są zarodki wadliwe, chore, słabsze. Niektórzy mogą to nazwać eugeniką. Ale taka jest natura. Stąd wiele kobiet na początku ciąży nie chwali się tym przed otoczeniem. Bo bez względu na to, jak bardzo chciałaby zostać matką i jak bardzo w swojej "fasolce" widzi Jasia albo Małgosię, natura może mieć odmienne zdanie.

                              > Przez tyle wieków ludzie (a ściślej kobiety) rodziły dzieci i nikomu nigdy nie
                              > przyszło do głowy, żeby tak mówić i odnosić się do poczętego człowieka.
                              1. "poczętego" to termin religijny. W biologii, medycynie, świeckim prawie jest zapłodnienie.
                              2. jeśli wierzysz, że od wieków kobiety zawsze zachwycały się na świadomość ciąży to masz coś z głową.
                              3. w jakim celu pisałeś "nikomu nigdy nie przyszło do głowy, żeby tak mówić i odnosić się do poczętego człowieka"? Co chciałeś przez to osiągnąć? Chciałeś mi czymś dowalić? Sugerujesz, że kobiety które na przestrzeni wieków usuwały ciążę myślały wyłącznie o "poczętym człowieku"?

                              > Może mi pani jasno określić po co pani pisze o tym zachowaniu pasożytniczym dzi
                              > ecka w łonie matki skoro zupełnie nie trafiła pani w wypowiedź swojego oponenta
                              > ?
                              a możesz mi wyjaśnić, dlaczego zadajesz takie pytanie, skoro wg. mnie i innych trafiło jednak w wypowiedź? Tyle warte jest twoje pytanie.

                              > Dobrze pani wie, że nie o taką bezbronność chodziło.
                              dobrze wiesz, że manipulujesz mieszając wspomniane wcześniej odrębne sytuacje.

                              > I na koniec co do obrońców życia, którzy zostawiają dzieci po narodzeniu i ich
                              > los ich już nie interesuje. To brzydkie uogólnienie i czytając także pani inne
                              > wypowiedzi odczuwam ogromne zaślepienie z pani strony. Neguje pani obrońców życ
                              > ia dla zasady. Wie pani dobrze, że jeżeli ktoś zajmuje się obroną poczętego życ
                              > ia ludzkiego, to się tym zajmuje. Czy ma pani pretensje do obrońców praw zwierz
                              > ąt, że nie zajmują się roślinami?
                              Od tego trzeba zacząć, że mam bardzo negatywne zdanie dotyczące tzw. obrońców życia. Nie można bronić praw czegoś, co znajduje się w cudzym ciele. To nie dziecko czy zwierzę, które można zabrać od złych rodziców/opiekunów. Cała tzw. obrona życia sprowadza się więc do ubezwłasnowolnienia kobiet, zrobienia z nich żywych inkubatorów, które mają całkowiecie podporządkować się cudzym interesom. Czy ktoś traktuje tak mężczyzn? Ponieważ prawa kobiety i płodu są w opozycji, to obrona praw płodu musi sprowadzać się do podeptania praw kobiety. Jej praw człowieka. Nie mogę szanować kogoś, kto nie szanuje mnie. Jakiś rok temu była mała demonstracja tzw. obrońców, w której 1 pan (a jakże) powiedział, że w przypadku zagrożenia życia kobiety, kobieta ma się poświęcić czyli popełnić samobójstwo, bo cyt. "życie jest najważniejsze". Czyli kobieta nie ma życia. Kilka miesięcy później w sejmie był projekt bezwzględnego zakazu aborcji. Obrona życia po trupach. Z tego powodu mam o "obrońcach" podobne zdanie, jak te, które nie raz padało w tym wątku i nie tylko tym. Czyli że to często ludzie pozbawieni empatii. Obrona czegoś, powinna przynosić korzyści, zakończyć czyjeś cierpienie. A takie są gdy ratuje się katowane dzieci czy zwierzęta. Nie widzę natomiast tego w przypadku tzw. obrońców. Zygoty nie cierpią, choć niektórzy wierzą, że np. morula śpiewa. Cierpią natomiast kobiety. Psychicznie i fizycznie. Także ich najbliżsi. Tylko jesli ktoś jest pozbawiony empatii, to tego nigdy nie zobaczy. Nie zobaczy też tego, że mając świadomość biologii można świadomie zdecydować się zostać matką, że zniesienie zakazu aborcji nie oznacza, że kobiety masowo będą usuwac ciąże. Podobnie też nie można nazywać zwolennikiem aborcji osoby, która jest przeciwna zakazowi. A właśnie takie "argumenty" się ciągle słyszy i czyta. To męczy, bo ciężko tłumaczyć, że nie jest się wielbłądem.
                              Jednak skoro kręcisz nosem na zajmowanie się narodzonymi to podam przykład dla nienarodzonych. Czy tzw. obrońcy robią coś, aby kobiety mniej bolesnie przechodziły przez ciążę i poród i by "poczęte" przychodziło na świat w humanitarny sposób? Np. wykupienie zzo, pomoc o godne warunki rodzenia?

                              > ania. A pani radzę przemyśleć swoje przekonania. Myślenie ma przyszłość. I nie
                              > piszę tego złośliwie.
                              jeśli 84 to twój rocznik, to ja tobie małolacie proponuję przemysleć swoją pychę i arogancję. Szanujące się kobiety powinny unikać kontaktu z tobą.
                • koloratura1 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 13:35
                  landaverde napisał:

                  > Kościół dopuszcza karę śmierci, zabijanie ludzi winnych przestępstwa,
                  > lub w obronie życia innych. Nienarodzone dziecko nie jest niczemu winne, ani nikomu nie
                  > zagraża. Jest zupełnie bezbronne i zdane na naszą łaskę, więc zabicie go jest
                  > moralnie szczególnie odrażające.

                  Byłoby, gdyby to w ogóle było dziecko, a nie - kupka komórek.
                  • landaverde Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 13:45
                    Jak by się tak tobie lepiej przyjrzeć, to też niczego poza kupką komórek nikt by nie znalazł.
                • kolter Re: Palikot: Aborcja na życzenie 03.03.12, 11:37
                  landaverde napisał:

                  > Kościół dopuszcza karę śmierci, zabijanie ludzi winnych przestępstwa, lub w obronie życia innych.

                  Dlatego nie jest to ten sam kościół o którym mówił Jezus .
            • thegreatmongo Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 09:51
              Przeciez napisalem, ze nie uwazam, ze to powinno byc za darmo!

              Tu pelna zgoda.


              Ale lista placowek, ktore tego typu zabiegi swiadcza powinna byc!

              • landaverde Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 10:01
                Ale twoje pierwsze zdanie jest błędne, nie pokrywa się z treścią i wymową artykułu.
            • kzet69 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 18.01.12, 06:45
              landaverde napisał:
              > a tak w wieku 12 tygodni:
              > rel="nofollow">www.dailymail.co.uk/femail/article-487377

              Oczywiście łżesz księżulku, bo wrzuciłeś zdjęcie 20-tyg. płodu...

              A tak wygląda edukacja seksualna i moralność twoich kumpli księżulku...
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10978840,Ksiadz_zrobil_dziecko_17_latce_i_kazal_usunac_ciaze.html
              "36-letni ksiądz Jacek S. z podwarszawskiego Legionowa zrobił dziecko 17-letniej chórzystce. Gdy mu to wyznała dał jej pieniądze i kazał usunąć ciążę "
          • koloratura1 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 13:21
            thegreatmongo napisał:

            > Landaverde nie mowimy tu, czy to jest dobre, tylko czy ja i sasiad mamy prawo
            > mowic tobie co masz robic!!!

            Ty i sąsiad - jemu? Na pewno nie!
            Co najwyżej - on Wam. ;)
            • landaverde Jakie brzydkie ad hominem 17.01.12, 13:35
              Jak widać, ty się specjalizujesz w wycieczkach personalnych. Wyłącznie. Szkoda, bo poza twoją deklaracją, absolutnie nie widać żebyś miała jakieś fakultety. Widać jedynie twój wredny charakter. Jesteś zwyczajną chamką, tyle że z pretensjami do jakiegoś wyższego statusu. Typowy belferski (jesli w ogóle) buc, ale zero treści, pustka w środku.
        • kolter Re: Palikot: Aborcja na życzenie 03.03.12, 11:26
          landaverde napisał:

          > caperucita napisała:
          > > Fajnie jest mówić innym co jest moralne a co nie i oczekiwać,
          > > że ktoś to za nas zrealizuje.
          >
          > Ba, zwałaszcza gdy wmawia się nam, że moralne jest zabicie nienarodzonych i ocz
          > ekuje, byśmy to realizowali przez finansowanie takich 'zabiegów'.

      • anna12-3 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 09:16
        Tak jak napisałam,jestem matką i wiem/oj,bardzo dobrze wiem o czym piszę/. Dzisiaj to już historia z ciągiem dalszym. 38 lat temu znalazłam się w sytuacji,wydawało by się bez wyjścia. Młoda mężatka,bez męża koło siebie/musiał być koło chorej matki-8ookm. ode mnie/,w domu maleńki wcześniak wymagający opieki 24 godz.na dobę,tata po wylewie i chora coraz gorzej widząca mama. Wiadomość o 3-miesięcznej ciąży spadła na mnie jak grom z jasnego nieba,przecież karmiłam. Lekarz widząc moje łzy,od razu zaproponował aborcję. Miałam na drugi dzień się zgłosić na oddział,wtedy to było bardzo proste. Pojmowałam aborcję tak jak niektórzy dzisiaj,ot usunięcie problemu. Mój tato/ateista/,widząc łzy i moje zmartwienie,po wysłuchaniu,powiedział krótko:ty chcesz zabić swoje dziecko? Wtedy do mnie dotarło to co chcę zrobić. ZABIĆ DZIECKO !!! Mój syn urodził się w dniu śmierci teściowej. Mąż natychmiast przyjechał,podjął pracę i wszystko zmieniło się w ciągu kilku tygodni. Póżniejsze trzy ciąże nie były udane,choć bardzo chciałam. Dzisiaj mój syn,ma dwie wspaniałe córki,już w gimnazjum,ja jestem szczęśliwą babcią. I to jest właśnie ciąg dalszy. Gdy myślę o tym co chciałam zrobić w pierwszym odruchu,to łzy same napływają do oczu. Mój ateizm nie ma nic wspólnego z moimi poglądami na temat aborcji na życzenie. Nie potrafię zrozumieć kobiety,która w dzisiejszych czasach decyduje się na usunięcie zdrowej ciąży.
        • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 09:18
          Gratuluje odwagi i mądrości.
        • thegreatmongo Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 09:56
          Anno ciesze sie, ze ci sie udalo, ale popelniasz blad przekladajac swoje doswiadczenie na innych!!

          Z kilku powodow:

          1. Ty mialas rodzine wokol siebie. Meza, matke itp.. to nie jest sytuacja biednej 18 letniej dziewczyny, ktorej nie zadzialaly tabletki.

          2. Ty mialas sile wewnetrzna, ktorej moze komus innemu by zabraklo. Dla mnie absurdem jest wyplacanie bezrobotnego. Bo wiem, ze zawsze znajde robote, chocby w sklepie na kasie.... ale jednak sa ludzie, ktorzy nie sa w stanie tego zrobic. prawda?

          3. Jest bardzo duzo badan, ktore pokazuja korelacje pomiedzy dostepnoscia aborcji, a nizsza przestepczoscia 20 lat potem... niestety kobiety z biednych patologicznych rodzin najczesciej rodza jako nastolatki, ale nie sa w stanie zapewnic domu swoim dzieciom...


          Podsumowujac, nie chodzi tu o to, czy aborcja jest dobra czy nie. Tylko, czy ty masz sluchac decyzji kogos innego.

          Swiadkowie Jehovy nie uznaja transfuzji krwi... czy wobec tego nie zrobisz jej? Czy chcesz decydowac sama?
          • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 10:30
            @thegreatmongo napisał
            > 1. Ty mialas rodzine wokol siebie. Meza, matke itp.. to nie jest sytuacja biedn
            > ej 18 letniej dziewczyny, ktorej nie zadzialaly tabletki.

            A gdzie ojciec dziecka, niech sie weźmie do roboty i zapewni byt jej, dziecku. A jak nie ojciec dzecka, to jego rodzice, jeelu wychowali nieodpowiedzialnego syna.

            > 2. Ty mialas sile wewnetrzna, ktorej moze komus innemu by zabraklo. Dla mnie ab
            > surdem jest wyplacanie bezrobotnego. Bo wiem, ze zawsze znajde robote, chocby w
            > sklepie na kasie.... ale jednak sa ludzie, ktorzy nie sa w stanie tego zrobic.
            > prawda?

            Anna pisze o pomocy pschyloga - jestem za.

            >
            > 3. Jest bardzo duzo badan, ktore pokazuja korelacje pomiedzy dostepnoscia aborc
            > ji, a nizsza przestepczoscia 20 lat potem... niestety kobiety z biednych patolo
            > gicznych rodzin najczesciej rodza jako nastolatki, ale nie sa w stanie zapewnic
            > domu swoim dzieciom...

            Wybacz, tu przeszadzasz.
            Bo to już trąci eliminacją z powodu biedy i prawdopodobieństa, iż dziecko bedzie popełniało przestepstwa.
          • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 10:39
            thegreatmongo napisał:

            > Anno ciesze sie, ze ci sie udalo, ale popelniasz blad przekladajac swoje doswia
            > dczenie na innych!!
            >
            > Z kilku powodow:
            >
            > 1. Ty mialas rodzine wokol siebie. Meza, matke itp.. to nie jest sytuacja biedn
            > ej 18 letniej dziewczyny, ktorej nie zadzialaly tabletki.

            A gdzie ojciec dziecka. On powinie zapewnic byt dziecku i jego matce.

            > 2. Ty mialas sile wewnetrzna, ktorej moze komus innemu by zabraklo. Dla mnie ab
            > surdem jest wyplacanie bezrobotnego. Bo wiem, ze zawsze znajde robote, chocby w
            > sklepie na kasie.... ale jednak sa ludzie, ktorzy nie sa w stanie tego zrobic.
            > prawda?

            Pomoc mądrego psychologa wystarczy

            > 3. Jest bardzo duzo badan, ktore pokazuja korelacje pomiedzy dostepnoscia aborc
            > ji, a nizsza przestepczoscia 20 lat potem... niestety kobiety z biednych patolo
            > gicznych rodzin najczesciej rodza jako nastolatki, ale nie sa w stanie zapewnic
            > domu swoim dzieciom...
            >
            Głupota do kwadratu.

            > Podsumowujac, nie chodzi tu o to, czy aborcja jest dobra czy nie. Tylko, czy ty
            > masz sluchac decyzji kogos innego.
            >
            > Swiadkowie Jehovy nie uznaja transfuzji krwi... czy wobec tego nie zrobisz jej?
            > Czy chcesz decydowac sama?
          • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 10:44
            thegreatmongo napisał:

            > Anno ciesze sie, ze ci sie udalo, ale popelniasz blad przekladajac swoje doswia
            > dczenie na innych!!
            >
            > Z kilku powodow:
            >
            > 1. Ty mialas rodzine wokol siebie. Meza, matke itp.. to nie jest sytuacja biedn
            > ej 18 letniej dziewczyny, ktorej nie zadzialaly tabletki.

            A gdzie ojciec dziecka.


            > 2. Ty mialas sile wewnetrzna, ktorej moze komus innemu by zabraklo. Dla mnie ab
            > surdem jest wyplacanie bezrobotnego. Bo wiem, ze zawsze znajde robote, chocby w
            > sklepie na kasie.... ale jednak sa ludzie, ktorzy nie sa w stanie tego zrobic.
            > prawda?

            Pomoc psychologa

            >
            > 3. Jest bardzo duzo badan, ktore pokazuja korelacje pomiedzy dostepnoscia aborc
            > ji, a nizsza przestepczoscia 20 lat potem... niestety kobiety z biednych patolo
            > gicznych rodzin najczesciej rodza jako nastolatki, ale nie sa w stanie zapewnic
            > domu swoim dzieciom...

            Nie na temat

            >
            >
            > Podsumowujac, nie chodzi tu o to, czy aborcja jest dobra czy nie. Tylko, czy ty
            > masz sluchac decyzji kogos innego.
            >
            > Swiadkowie Jehovy nie uznaja transfuzji krwi... czy wobec tego nie zrobisz jej?
            > Czy chcesz decydowac sama?
          • tomek_456 Zdublowane posty - przepraszam 17.01.12, 10:47
            Przepraszam za zdublowane posty -jakiś problem z forum
        • jk1962 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 09:58
          Też mam dobrą historię. Różnica jest taka: Ty miałaś wolny wybór, miliony kobiet takiego wyboru nie mają.

          m.newsweek.pl/swiat,latynoskie-pieklo-kobiet,11357,1,1.html
          • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 10:35
            A co to ma do tematu aborcji płaconej z NFZ.
          • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 10:43
            Nie na temat
    • landaverde @anna12-3 17.01.12, 07:58
      Kciuk w górę.

      A Palikotowi nie chodzi o to by złapać króliczka, lecz by gonić go. Porusza temat aborcji, walczy z krzyżem w sejmie, podgryza kościół, bo wszystko to napędza mu wiatru w żagle. Nie brakuje bowiem durniów, których te tematy rajcują - takich skupi w swoich szeregach, a z pewnością będzie się spotykał z oburzeniem innych osób, więc wałkować je może poblicznie "do końca świata i jeden dzień dłużej".
      • tomek_456 Re: @anna12-3 17.01.12, 09:20
        > A Palikotowi nie chodzi o to by złapać króliczka, lecz by gonić go. Porusza tem
        > at aborcji, walczy z krzyżem w sejmie, podgryza kościół, bo wszystko to napędza
        > mu wiatru w żagle. Nie brakuje bowiem durniów, których te tematy rajcują - tak
        > ich skupi w swoich szeregach, a z pewnością będzie się spotykał z oburzeniem in
        > nych osób, więc wałkować je może poblicznie "do końca świata i jeden dzień dłuż
        > ej".

        masz racje

        -----
        Na forum prezentuje wyłącznie swoje poglądy.
      • kolter Re: @anna12-3 03.03.12, 11:23
        landaverde napisał:

        > A Palikotowi nie chodzi o to by złapać króliczka, lecz by gonić go. Porusza tem
        > at aborcji, walczy z krzyżem w sejmie, podgryza kościół, bo wszystko to napędza
        > mu wiatru w żagle. Nie brakuje bowiem durniów, których te tematy rajcują

        No popatrz jak jej oczy aż o rozum proszą :))

        www.youtube.com/watch?v=A7c9aXB7Ne4&feature=related
    • thegreatmongo Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 08:20
      Ale tu mowimy o dwoch roznych sprawach

      Ty : Usuniecie plodu jest zle

      Palikot: Usuniecie plodu powinno byc legalne do 12 tygodnia


      Czyli nie musisz sie zgadzac, ale kto dal ci prawo kazac innym robic cos co zgadza sie z twoim pogladem?


      Np. Ja uwazam, ze palenie papierosow jest zle. To glupi zwyczaj, szkodliwy dla zdrowia i nieprzyjemny dla otoczenia. Ale nie przyszloby mi do glowy zabraniac tobie palic, chocbys nawet od tego zmarla.

      To jest twoja decyzja!!!


      Po prostu nie mowimy tu, czy to jest dobre, tylko czy ja i sasiad mamy prawo mowic tobie co masz robic!!!
      • landaverde Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 08:50
        thegreatmongo napisał:

        > Np. Ja uwazam, ze palenie papierosow jest zle. (...)
        > Ale nie przyszloby mi do glowy zabraniac tobie palic, chocbys nawet od tego zmarla.

        Zły przykład. Bardziej precyzyjne byłoby gdybyś np. wkładał papierosy do ust człowiekowi choremu na płuca. Czy to jest twoja decyzja?
        • thegreatmongo Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 09:52
          Swiadkowie Jehovy nie zgadzaja sie na transfuzje ani na przeszczepy...

          Tez maja moralne uzasadnienie tego... i dla mnie to jest ok! Tylko nie chce, zeby ktos mi zabieral prawo do decyzji...

          • landaverde Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 10:05
            Co ma piernik do wiatraka? Wytknałem ci błąd w postaci tego, że kobieta w ciąży nie decyduje wyłącznie o sobie, ale życiu innej osoby, od niej zależnej. Uważasz, że masz np. prawo 'usunąć' swoją chorą babcię, bo ci przeszkadza?
            • jk1962 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 10:41
              landaverde napisał:
              kobieta w ciąży nie decyduje wyłącznie o sobie, ale życiu innej osoby, od niej zależnej. Uważasz, że masz np. prawo 'usunąć' swoją chorą babcię, bo ci przeszkadza?
              ........................
              Możesz mi przypomnieć z jakich powodów wyznawcy jedynego boga, miłującego nas nieskończenie, palili ludzi na stosach? I jak to się ma do obecnej, udawanej troski o płody? Zapewne spytasz co ma piernik do wiatraka? Otóż jeśli za pomocą tej ekwilibrystyki umysłowej jaką jest "moralne" nauczanie kościoła można uzasadnić palenie ludzi na stosach to można uzasadnić każdą podłość, choćby zakaz aborcji:
              m.newsweek.pl/swiat,latynoskie-pieklo-kobiet,11357,1,1.html

              Te "moralne" nauki, które są przymusowym praniem mózgów naszych dzieci za nasze pieniądze i w naszych szkołach od przedszkola do matury, powodują zanik zdolności rozróżniania dobra i zła. Ludzie tacy stają się bezrozumnymi celami kościelnej propagandy, celnie nazwanymi przez Kurskiego "ciemnym ludem". Manipulowani jednakowo i przez Kościół i przez PIS głosują z powodów "moralnych" na PIS. A kto lepiej od PISu zadba o profity dla Kościoła? I tak to działa a ofiarami są kobiety. Szanowny "ciemny ludzie".
              • landaverde Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 10:54
                Logika jest prosta - zabijac można i należy jedynie złoczyńców rzeczywistych, a nie potencjalnych. Judzi niewinnych i bezbronnych moralność nakazuje chronić.

                Na marginesie - większość spaleń na stosach w trybunałach kościelnych była 'in efige' (sprawdź co to znaczy), to trybunały protestanckie przodowały w ściganiu heretyków, a zwłaszcza specjalizowały się w polowaniu na czarownice.
                • jk1962 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 14:12
                  landaverde napisał:
                  Na marginesie - większość spaleń na stosach w trybunałach kościelnych była ' in efige' (sprawdź co to znaczy), to trybunały protestanckie przodowały w ściganiu heretyków, a zwłaszcza specjalizowały się w polowaniu na czarownice.
                  ............
                  Co ma piernik do wiatraka?
                  Jeśli zabito choć jednego człowieka (paląc go żywcem na stosie) to jakoś tę ohydną zbrodnię trzeba było po "katolicku" uzasadnić. Jeśli można z czystym katolickim sumieniem zamordować okrutnie człowieka to można w katolickim "sumieniu" uzasadnić każdą podłość i zbrodnię. Z tego powodu wasze katolickie "sumienia" są gó... warte, nie mówiąc o szacunku czy prawnej ochronie. A w żadnym wypadku wasze sumienie nie może być inspiracją dla prawa.
                  • tomek_456 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 14:18
                    Lubisdz uogolnienia, ok.
                    Masz prawo jazdy ?
                    Kierowca pijak zabił czlowieka, inny kierowca przekroczył prędkość zabił dziecko.
                    Wniosek prosty: kierowcy są pijakami i mordercami. W takim wypadku, dlaczego daje się im prawo jazdy. Pijakom i mordercom zabrac prawo do kierowania samochodami ! Czyli nik nie może kierować samochodem, bo kazdy to morderca i pijak w dodatku.

                    Taka logike nam tu piszesz.
    • thegreatmongo W PL aborcja jest legalna!!! Dla bogatych! 17.01.12, 08:23
      W PL aborcja jest legalna!!! Dla bogatych!

      Kazdy kto ma pieniadze moze zupelnie legalnie wyjechac do Czech lub nielegalnie zrobic ja w prywatnym gabinecie....

      Tu chodzi o to czy utrzymywac fikcje i dalej zakazywac aborcji dla biednych...
    • ingo43 Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 08:23
      Uchwalenie ustawy może nareszcie spowoduje zaprzestanie gmerania czarnych łap między udami kobiet. Czarni niech zajmą się tym co ich: swoimi siusiakami.
      • szmecierecie Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 08:43
        ingo43 napisał:

        > Uchwalenie ustawy może nareszcie spowoduje zaprzestanie gmerania czarnych
        > łap między udami kobiet. Czarni niech zajmą się tym co ich: swoimi siusiakam
        > i.

        Jak na razie to polskie kobiety chętnie zapraszają ciemnoskórych do swoich łóżek, pieprzony rasisto!

        • ingo43 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 11:56
          Szmecierecie - Słoneczko - mój post nie jest przeznaczony dla Inteligentnych Inaczej.
          Całuję
        • kolter Re: Palikot: Aborcja na życzenie 03.03.12, 11:32
          szmecierecie napisał:

          > ingo43 napisał:
          >
          > > Uchwalenie ustawy może nareszcie spowoduje zaprzestanie gmerania czarnyc
          > h
          > > łap między udami kobiet. Czarni niech zajmą się tym co ich: swoimi siu
          > siakam
          > > i.
          >
          > Jak na razie to polskie kobiety chętnie zapraszają ciemnoskórych do swoich łóże
          > k, pieprzony rasisto!

          Ot zazdrośnik , nie umiesz sobie jakiegoś Bambo przygruchać , to piejesz tu :))
    • tomek_456 Ciaza to choroba czyli bicie piany 17.01.12, 08:42
      Sma pomysł to typowe bicie piany. Nic wiecej

      Ale popatrzmy na sposób mysłenia pomysłodawców.
      Społezeństwo finansuje ochronę zdrowia, czyli leczenie.
      Jezeli jakas partia czy grupa osób domaga sie finansowania aborcji, czyli uznaje aborcje za leczenie ciąży
      Wniosek prosty - ciąża to choroba
      W tym wypadk do 12 tygodnia, ale dlczego nie do 14,20,30 tygodnia. Czym się to rożni i dlaczego ktoś uważa ciąże do 12 tygodnia za chorobę, a później nie.

      W sumie racja, zamiast leczyć chore dzieci, chorych dorosłych pozwólmy za społeczne pieniądze zabijać. Nie trzeba będzie później łożyć na leczenie. Jest to słuszny społecznie pomysł.
      Ciekawe tylko kto się pod tym podpisze.

      A w promocji dostajemy jeszcze pomysł leczenia za społeczne pieniądze ciąży nim ona będzie.
      • landaverde Re: Ciaza to choroba czyli bicie piany 17.01.12, 10:25
        tomek_456 napisał:
        > W sumie racja, zamiast leczyć chore dzieci, chorych dorosłych pozwólmy
        > za społeczne pieniądze zabijać. Nie trzeba będzie później łożyć na leczenie.
        > Jest to słuszny społecznie pomysł.
        > Ciekawe tylko kto się pod tym podpisze.

        Ja proponuję, by wszyscy zwolennicy aborcji dali przykład i abortowanie zaczęli od siebie.
    • didimos68 poznamy po owocach 17.01.12, 08:44
      Kim jest tkoś kto chce aborcji ?
      • aniloraq Re: poznamy po owocach 17.01.12, 09:24
        Kimś kto chce dokonać morderstwa. Proste.
        • jk1962 Re: poznamy po owocach 17.01.12, 09:54
          Płody to nie ludzie!. Usunięcie ciąży nie jest mordrestwem.
          Natomiast zbrodnią jest zakaz aborcji:
          m.newsweek.pl/swiat,latynoskie-pieklo-kobiet,11357,1,1.html
          Chcesz takiego losu dla kogoś bliskiego?
          • landaverde Re: poznamy po owocach 17.01.12, 10:16
            jk1962 napisał:
            > Płody to nie ludzie!.

            Na tym chwycie semantycznym opiera się cała proaborcyjna argumentacja. Podobnie jak ustawy norymberskie.
            • des4 Re: poznamy po owocach 17.01.12, 17:18
              pieski?, kotki? kosmici?
      • kolter Re: poznamy po owocach 03.03.12, 11:33
        didimos68 napisał:

        > Kim jest tkoś kto chce aborcji ?

        Kapłanem Katolickim ??

        " Ksiądz zrobił 17-latce dziecko. Potem zmusił ją do aborcji

        Ksiądz z parafii pw. św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Marii Panny w Legionowie wdał się w romans z 14-letnią chórzystką. Po trzech latach związku dziewczyna zaszła z nim w ciążę. Duchowny namówił ją do usunięcia ciąży a potem zerwał z nią wszelkie kontakty. Teraz ma już podobno kolejną nieletnią kochankę."

        m.gadu-gadu.pl//ksiadz-zrobil-17latce-dziecko-potem-zmusil-ja-do-aborcji
    • nancy_m Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 09:06
      Niepokoją mnie pomysły Palikota i to bardzo. Mam nadzieję, że do ich realizacji nie dojdzie. Nie dość, że mamy się zgodzić na zabijanie dzieci, to jeszcze przykładać do tego rękę poprzez finansowanie zabiegów. Nie stosuję antykoncepcji i jest przeciwna jej stosowaniu, są jednak tacy, którzy ją stosują, ale żeby to robić za moje pieniądza? Nie zgadzam się! W Polsce brakuje pięniedzy na leczenie ludzi, a my będziemy finansować antykoncepcję - to jest jakaś paranoja. A za edukację dzieci w wydaniu Palikota dziękuję - sama wychowam swoje dzieci!
      • mein-teil Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 09:17
        Ja, ewangelik finansuję katolicką katechezę w szkołach, katolickie uczelnie i katolicką świątynię Opatrzności Bożej, więc korona ci nie spadnie z głowy jeżeli zapłacisz jakieś biednej kobiecie za pigułki antykoncepcyjne
        • landaverde Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 10:41
          Ja, katolik uważam, że nie powinieneś tego robić wbrew swojej woli. Dlatego poprę cię, jesli postulowałbyś całkowite zniesienie w Polsce socjalizmu, niefinansowanie szkół, uczelni, kościołów, itd. z budżetu państwa, a pozostawienie tych pieniędzy w kieszeniach podatników. Wówczas każdy będzie mógł finansować to, co mu sie podoba.
    • aniloraq Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 09:23
      Dlaczego na życzenie do 12 tygodnia, a później w szczególnych przypadkach? Ta ustawa kupy się nie trzyma, to w końcu według Palikota "płód" staje się dzieckiem w 12 tyg. czy nie i można go dalej abortować? I skąd w ogóle ten 12 tydzień? Bo sięgając nawet do embriologii nie zauważyłam, żeby różnił się znacznie od 11 tygodniowego czy 13 tyg. Czyli mam rozumieć, że na życzenie usuwamy płód, a w szczególnych przypadkach zabijamy dziecko? Idąc tym tropem, proponuję rozszerzyć możliwość aborcji do 18 roku życia... taki kilkunastoletni zlepek komórek potrafi nieźle wkurzyć.
      Palikot znów strzelił sobie w stopę, co pokazuje 600 000 podpisów za ochroną życia. Co do refundacji antykoncepcji, żałosnym staje się ten postulat, jeśli pomyśli się, że osoby chorujące w tym kraju na SM mają refundowany lek dopiero po drugim rzucie choroby, czyli gdy jest już za późno na leczenie, a osoby z fenyloketonurią od tego roku mają odpłatny w 100 % lek, za który płacą ponad sto złotych na ok. 10 dni. Ale co tam, refundujmy tabletki anty :) odpowiedzialność partii Palikota mnie załamuje.
      • ewelina_1 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 11:29
        aniloraq napisała:

        Idąc tym tropem, proponuję rozszerzy
        > ć możliwość aborcji do 18 roku życia... taki kilkunastoletni zlepek komórek pot
        > rafi nieźle wkurzyć.
        kolejna ofiara braku edukacji. Jak kilkunastoletni zlepek komórek bedzie egzystował w twoim brzuchu to możesz dzielnie go dalej nosić:
        www.youtube.com/watch?v=jzwDyEmpC5Q
    • maxixxx Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 09:42
      Przeczytałem wszystkie opinie forumowiczów i przed sporą częścią z nich schylam głowę bo aż rzadko się trafia dobra dyskusja na forach w których nie ma wyzwisk.

      Mój osobiśty pogląd jest tożsamy z propozycją ustawy zgłoszoną wcześniej przez SLD a obecnie przez Ruch Palikota ( mogliby w końcu zmienić tą nazwę bo jest żałosna )

      Wielki szacunek mam dla przykładu własnego życia ( nie jest łatwo pisać o sobie ) przedstawiony przez annę jak i na poglądy innych osób przeciwnych aborcji.

      Jednak w tej materi żaden pojedyńczy przykład i doświadczenie nie może wpływać ustawowo na decyzję innych ludzi bo życie każdego człowieka jest różne tak samo jak wsparcie jakie otrzymuje dana kobieta.

      Jako zwolennik prawa do aborcji uważam, że jest ona złem do którego nie powinno dochodzić z przyczyn innych niż chorobowe jednak nie uzurpuję sobie prawa do decydowania o wyborze danej kobiety. A obecna ustawa niestety tak robi.
      • landaverde Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 09:57
        maxixxx napisał:
        > Mój osobiśty pogląd jest tożsamy z propozycją ustawy zgłoszoną wcześniej przez
        > SLD a obecnie przez Ruch Palikota
        (...)
        > Jako zwolennik prawa do aborcji uważam, że jest ona złem do którego nie powinno
        > dochodzić z przyczyn innych niż chorobowe... itd.

        Sam sobie przeczysz. Aborcja na życzenie to nie aborcja z przyczyn chorobowych. Obecna ustawa dopuszcza aborcję z przyczyn chorobowych, ale nie aborcję na życzenie. Więc nie czaruj i napisz wprost, że jesteś za aborcją na życzenie finansowaną z budżetu, czyli nawet przez tych, którzy są przeciwni zabijaniu nienarodzonych dzieci bez powodu w postaci zagrożenia życia/zdrowia matki.
        • thegreatmongo Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 10:01
          Landaverde widzisz problem polega na tym, ze nie jestes w stanie zrozumiec, ze ktos

          MOZE BYC ZWOLENNIKIEM PRAWA DO CZEGOS Z CZYM SIE NIE ZGADZA!!!


          Czyli on/ona nie uznaje aborcji za dobra rzecz, ale uznaje, ze nie jej/jemu decydowac.

          • landaverde Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 10:11
            To jestem w stanie zrozumieć, ty natomiast nie potrafisz zrozumieć, że kolega wyżej zwyczajnie stuka w bambus.
            • maxixxx Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 10:42
              Cieszę się, że zrozumiałeś to co wyżej inny z forumowiczów napisał wyraźniejszą czcionką.

              Odpowiadając na Twoje pytanie jestem za tym, by jeśli kobieta podejmie decyzję o aborcji to chciałbym by miała szansę wykonać ją za darmo w publicznej służbie zdrowia - te które na to stać i tak będą jak dziś wybierać prywatne gabinety

              Zabieg powinni wykonywać lekarze chcący je wykonywać choć od razu też zaznaczam, że jestem stanowczym przeciwnikiem tzw. klauzuli sumienia.

              Za ten zabieg zapłace z podaktów ja i Ty i to uważam za sprawiedliwe bo i ja i Ty finansujemy wiele innych spraw których byśmy finansować nie chcieli a przez to że żyjemy w państwie takim a nie innym to po prostu finansować musimy.

              • landaverde Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 11:07
                Ja zaś się cieszę, że przestałeś swoją postawę przypudrowywać i jasno się zdeklarowałeś, że chodzi ci o zabijanie na życzenie za pieniadze wszystkich.

                Ja z kolei jestem temu przeciwny i proponuję najprostsze rozwiązanie w postaci prywatyzacji opieki zdrowotnej i pozostawienia środków na nią przeznaczanych w kieszeni podatnika. Wówczas każdy, kto jest zwolennikiem aborcji będzie mógł ją sfinansować sobie lub komuś innemu, a kto nie, to nie. Będzie też taniej, bo nie będziesz musiał utrzymywać ministerstwa zdrowia ani NFZ-tów, które przeżerają większość twojej składki i permanentnie nie starcza już na same usługi medyczne.
          • bratpit84 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 12:44
            MOZE BYC ZWOLENNIKIEM PRAWA DO CZEGOS Z CZYM SIE NIE ZGADZA!!!

            Czyli on/ona nie uznaje aborcji za dobra rzecz, ale uznaje, ze nie jej/jemu decydowac.

            Nie zgadzam się z Twoim zdaniem. Bo widzisz to nie działa w obie strony. Ktoś kto będzie chciał wprowadzać złe ustawy zawsze będzie mówił, że nie narzuca tego nikomu. Każdy ma wybór tylko trzeba pozwolić na ten wybór. Ktoś jednak walczący o dobro nie może powiedzieć: ja dobrze postępuję (jeżeli chodzi o aborcję oczywiście, proszę nie odbierać tych słów jako przekreślanie aborcjonistów jako totalnie złych ludzi) i reszta mnie nie obchodzi. Inni niech sobie sami wybierają. Chyba jasne jest dlaczego. Ktoś kto uważa aborcję za zło, nie może pozwolić na nią. Staje w obronie tych, którzy nie mogą się odezwać, czyli nienarodzonych dzieci.
            Podobnie było w czasie II wojny światowej (zresztą teraz w niektórych krajach dalej się to odbywa). Niemcy byli za zabijaniem niektórych narodowości (wystarczy tylko zmienić ich status, że nie są ludźmi, z resztą tak jak czyni się z nienarodzonymi) i można robić co się chce. Dlaczego więc inne kraje protestowały? Dobrze, że w pozostałych krajach szanowano m.in. Żydów i to powinno wystarczyć. Dlaczego więc zabronić takich działań? Każdy postępuje jak uważa. Wiem, że od razu padnie komentarz, że zabijani ludzie (np. Żydzi) mieli odebrane prawo do życia, ale podobnie jest z dziećmi nienarodzonymi. To, że w początkach rozwoju ich życie jest zależne od życia matki nie umniejsza faktu, że są ludźmi. Podobnie jest przecież z ludźmi poważnie chorymi uzależnionymi od innych osób, a czasem także od aparatury medycznej. Przecież są nadal ludźmi.

            Niestety, ale mnie nikt nie przekona do tego, że mam pozwolić na wybór aborcji. Co prawda nie zmienię ustawy ani w naszym kraju, ani w innych, gdzie jest całkowity dostęp do aborcji, ale przynajmniej mogę wyrazić swój głos sprzeciwu i starać się pobudzić społeczeństwo do podjęcia debaty na ten temat. Więcej nie mogę. Teraz też to czynię. Pozwólmy żyć tym, którzy chcą przyjść na świat.
        • hermina5 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 18:59
          >]Obecna ustawa dopuszcza aborcję z przyczyn chorobowych, ale nie aborcję na życzenie

          Jasne... Najlepszym przykładem działania tej "ustawy" jest Alicja Tysiąc, obecnie niemal niewidoma...i cholerni idioci, którzy mają odwage napisac, ze to, ze po tej ciązy i porodzie wzrok jej poleciał o 6 dioptrii to jest nic...Może nic, ale na pewno nie wtedy, kiedy się już prawie nie widzi, a ma trójkę dzieci! Ja mam w domu matke, która nie widzi na jedno oko, a na drugie kiepsko i dalabym osobiście po psyku kazdemu, kto powiedziałby, że kobieta ma poświęcić swój wzrok dla dziecka. Poświeć, a potem wymagaj opieki od obcych ludzi, pogadamy!
          • landaverde Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 19:13
            Taa, tylko każdy kolejny lekarz, do którego się zwracała stwierdzał bez wątpienia, że jej pogorszenie wzroku nie ma absolutnie nic wspólnego z ciążą. Chciała jedynie użyć tego jako wymówki do aborcji.

            Ale nawet gdyby ciąża miała wpływ na pogorszenie wzroku, to kobiety nie muszą wcale poświęcać wzroku dla dziecka, wystarczy tylko, że będą postępowały rozsadnie, nie są przecież wiatropylne. I proszę mi tu nie wyjeżdżać z historiami o gwałtach i molestowaniu, bo to zupełnie inna para kaloszy.
            • hermina5 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 19:19

              > Taa, tylko każdy kolejny lekarz, do którego się zwracała stwierdzał bez wątpien
              > ia, że jej pogorszenie wzroku nie ma absolutnie nic wspólnego z ciążą.
              hciała
              > jedynie użyć tego jako wymówki do aborcji.

              Zyczę ci szczerze WSZYSTKIEGO najgorszego, bo dobrze wiesz jak perfidnie i obrzydliwie kłamiesz.
              • landaverde Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 19:40
                Niby w czym kłamię, że wszyscy po kolei lekarze stwierdzali, że może spokojnie urodzić przez cesarkę, czy w tym, że kobiety nie są wiatropylne? Takie są obietywne fakty.

                Sama kłamiesz, choć wierzę, że szczerze życzysz mi jak najgorzej, już widać taki masz parszywy charakter.
                • ewelina_1 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 21:48
                  landaverde napisał:

                  > Niby w czym kłamię, że wszyscy po kolei lekarze stwierdzali, że może spokojnie
                  > urodzić przez cesarkę,
                  Wszyscy lekarze twierdzili, że ciąża stanowi zagrożenie dla wzroku, tylko że żaden nie chciał dla kobiety nadstawiać własnej głowy i nie chcieli dać tego na piśmie. Bo w tym parszywym kraju, wartość zarodka jest większa niż wartość kobiety, więc większe kłopoty byłyby z powodu wyimaginowanej krzywdy zarodka niż realnej kobiety.
                  Te 3 opinie o których myslisz, powstały już po porodzie. Uważam, że tu powinni być już biegli z innych państw. Obawiam się, że opinie byłyby inne. Wiedziałbyś o tym, gdybyś nie był idiotą. Wysiłek powoduje zwiększenie cisnienia krwi. Nieszkodliwego dla zdrowej osoby, ale nie dla chorej. Ciąża to dodatkowy wysiłek.

                  czy w tym, że kobiety nie są wiatropylne? Takie są obiet
                  > ywne fakty.
                  więc niech sprawca ciąży odda swoje oczy kobiecie. Proste. Kobieta nie ma wpływu na owulację ale mężczyzna na ejakulację już tak. Więc niech ponosi konsekwencje własnego braku kontroli.

                  > Sama kłamiesz, choć wierzę, że szczerze życzysz mi jak najgorzej, już widać tak
                  > i masz parszywy charakter.
                  dlaczego parszywy? masz tylko doświadczyc na sobie tego co robisz kobietom.
      • thegreatmongo Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 09:59
        10/10
      • nonna2 Re: Palikot: Aborcja na życzenie 17.01.12, 10:36
        "ako zwolennik prawa do aborcji uważam, że jest ona złem do którego nie powinno dochodzić z przyczyn innych niż chorobowe jednak nie uzurpuję sobie prawa do decydowania o wyborze danej kobiety. A obecna ustawa niestety tak robi. "

        Obecna ustawa ubezwłasnowalnia kobietę, czyni ja przedmiotem, narzędziem w ręku społeczeństwa, tego męskiego w szczególności. Jest szkodliwa. Rodzi się coraz więcej dzieci niechcianych, wzrasta % tych uszkodzonych, bo matki zażywają różne świństwa z Internetu na poronienie. Zapominacie, że kobieta zrobi wszystko - aby mieć dziecko i wszystko - aby go nie mieć. Mam wrażenie, że cofnęliśmy się do czasów Boya, a nasze"piekło kobiet" jest gorsze od jego "Piekła".
        "Milczenie owieczek" Szczuki zostało gorzej przyjęte niż książka Boya w początkach tamtego stulecia. Mówi wam to coś?
    • krzysztofwodzynski Chcemy Dzieci 17.01.12, 10:37
      Panie Palikot, do kanałów.

      POLACY = WARTOŚĆ ŻYCIA = KAŻDE DZIECKO WAŻNE
      • tornson Wy, katole,zadbajcie wpierw o te żyjące już dzieci 18.01.12, 10:19
        a potem troszczcie się o zarodki i zygoty.
    • krzysztofwodzynski Mamusiu nie zabijaj mnie 17.01.12, 10:37
      Mamusiu pozwól mi żyć.
    • krzysztofwodzynski Dziękuje Mamusi, że Żyję 17.01.12, 10:38
    • krzysztofwodzynski CHCĘ ŻYĆ - Jasiu 17.01.12, 10:39
    • krzysztofwodzynski ciąża NIE choroba 17.01.12, 10:39
    • krzysztofwodzynski Dziecko nie śmieć 17.01.12, 10:40
      liczy sie prawda!
    • krzysztofwodzynski MA 17.01.12, 10:41
    • krzysztofwodzynski Mamusiu nie zabijaj mnie 17.01.12, 10:41
    • krzysztofwodzynski Dziękuje Mamusi, że Żyję 17.01.12, 10:42
      S
    • rudydon ..jestem za aborcja dla wszystkich 17.01.12, 10:49
      komuchow nawet nie na zyczenie , ale i pod przymusem...
    • kmiarek Kiedy legalność morderstwa? 17.01.12, 10:56
      Kiedy Palikot zgłosi projekt dopuszczający legalność morderstwa? Wszak ludzie powinni mieć wolność kształtowania swojego życia. Projekt dopuszczałby możliwośc zabicia sąsiada/szefa/innego denerwującego człowieka do 12 tygodni po zbyt denerwującej imprezie/poleceniu/itd. Narzedzie zbrodni byłoby finansowane przez państwo.

      Dodatkowo od pierwszej klasy szkoły podstawowej dzieci uczyłyby się zasad eliminowania denerwujących osób.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka