antropoid 28.01.12, 17:46 "Miasta tracą tysiące zamożnych mieszkańców" ------------ Zaludnią je biedniejący ze wsi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ot48 Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mieszk... 28.01.12, 17:47 Jeżeli chodzi o równomierny rozwój kraju to uważam, że podatki które płacimy powinny wpływać nie tam gdzie mieszkamy tylko tam gdzie pracujemy. Należy premiować miast, miejscowości, regiony, które tworzą miejsca pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
hilusrenalis Re: Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mies 28.01.12, 18:40 no no a 2 dni temu pisaliście,że obecnie jest trend odwrotny. Wiarygodność pierwsza klasa Odpowiedz Link Zgłoś
dofg Re: Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mies 29.01.12, 15:30 ...no właśnie, może ktoś powiedziałby o co tu chodzi.... ....tu GW udawadnia, że trend jest odwrotny, jako uzasadnienie polecam: mieszkaniowy.blox.pl/2012/01/Polacy-sprzedaja-domy-pod-miastem-Maja-dosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
aqwertz Re: Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mies 31.01.12, 08:15 Bo tamten artykuł jest autorstwa słynnego Marka W., który twierdził że ceny mieszkań będą rosły w nieskończoność, a Frank nigdy nie przekroczy 2,50. Odpowiedz Link Zgłoś
lechujarek_wolski Re: Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mies 31.01.12, 09:32 Spis powszechny z 2011 r. pokazał, że w ciągu ostatnich dziewięciu lat ubyło ok. 600 tys. mieszkańców miast. ....... Si, seńor - w owym okresie ponad 2 miliony wyjechały do Anglii, Irlandii, Norwegii czyli wychodzi, że to na wsiach ubyło 1 mln 400 tys. Odpowiedz Link Zgłoś
wilczek1968 Żadna siła nie zatrzyma mnie w bloku... 31.01.12, 08:29 ...właśnie buduję dom pod Warszawą i nigdy więcej nie będę mieszkał w bloku, choć jestem Warszawiakiem w 3 pokoleniu. Na mnie tradycja się urwie. Mieszkanie w bloku w mieście to same szykany: - dopasowanie się i płacenie za idiotyczne decyzje wspólnoty - wieczny syf i brud otoczenia, pomazane ściany, zaplute i zarzygane chodniki, psie kupy - ludziom z bloków to jakoś nie przeszkadza - różne szykany ze strony miasta np.: - 1000% zwyżka w opłatach za użytkowanie wieczyste, - likwidacja miejsc parkingowych, brak garaży - utrudnianie ruchu samochodowego przez zwężanie ulic i promowanie pieszych, - organizowanie hałaśliwych imprez z zamykaniem ruchu kołowego (w sezonie praktycznie co tydzień) - wszechobecne knajpy i bydło do nich chodzące, ryczące potem po nocach i zanieczyszczające chodniki z wszelkich otworów fizjologicznych I jak się to zbilansuje, to okazuje się że za mordęgę mieszkania w Śródmieściu w pomazanym, zaniedbanym bloku o standardzie slumsu płacę 1000zł/m-c za 50m2 wątpliwego luksusu. A za te 1000zł/m-c będę mieszkał we własnym domu 150m2, starczy mi i na opłaty i na dodatkowe paliwo na dojazdy. A jak dotrę do domu, godzinę później niż w Śródmieściu, to sobie wyjdę na ogródek zamiast siedzieć w więzieniu 4 ścian... Odpowiedz Link Zgłoś
lechujarek_wolski Re: Żadna siła nie zatrzyma mnie w bloku... 31.01.12, 10:13 Gmina zainwestowała w infrastrukturę. Wybudowała drogi niemal pod każdy dom, postawiła latarnie, doprowadziła kanalizację. W gmin nie jest basen, place zabaw, boisko do bejsbola i stadion. Będzie galeria handlowa. ........................ Zapomnieli o kościele, ale tak ogólnie to idylla, wyspa szczęścia, raj na ziemi :) Odpowiedz Link Zgłoś
williamadama To geny. 28.01.12, 19:15 Ci ludzie mają to zakodowane w genach. Z dziada pradziada wszyscy mieszkali na wsi, i ich też tam ciągnie. Cóż... Najważniejsze jest dobre samopoczucie, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Czy tylko geny? 29.01.12, 08:41 dla mnie raczej protest przeciwko modelowi urbanizacji zakladajacym, ze maksymalnie duzo ludzi powinno mieszkac na 1 mkw gruntu. Przeciwko blokowiskom, ogrodzonym lub nie, malym mieszkaniom z sufitem tuz nad glowa wyzszego mezczyzny, zle izolowanym akustycznie itd, itd. Skoro takie miasta jak Bydgoszcz, Krakow nie byly w stanie w swoich granicach znalezc dzialek na budowe szeregowcow, blizniakow czy domow jednorodzinnych musza liczyc sie z utrata klasy sredniej. I podatkow, ktore ona placi. W najblizszych latach okaze sie, ze w miastach nie beda potrzebne dewoloperskie perelki architektury. Mlodzi zamieszkaja w mieszkaniach zmarlych pradziadkow i dziadkow na osiedlach spoldzielczych. A deweloperzy buduja obecnie jeszcze mniejsze mieszkania. Dla kogo? Odpowiedz Link Zgłoś
miguel1977 To ekonomia i zdrowy rozsądek 29.01.12, 10:26 Mamy odwrotną sytuację niż w dalekich krajach, gdzie centrum miasta to elita, a obrzeża to slumsy. W Polsce do centrum miast wciskają się banki, do tego stopnia, że niektóre ulice powinny zmienić nazwę na Bankowa, bannery reklamowe biją po oczach kierowców, którzy mają coraz większe problemy z zaparkowaniem pod własnym domem. Aby im "pomóc", niektóre miasta wprowadzają strefy płatnego parkowania, zachęcając kierowców przyjezdnych do jak najkrótszego parkowania. A mieszkaniec za możliwość zaparkowania pod własnym domem opłaca stówę abonamentu i klnie pod nosem, że niedawno kupił mieszkanie tak drogie, że za podobną kwotę miałby piękny domek poza miastem. Klnie również dlatego, że ktoś mu porysował gwoździem maskę samochodu, bo wiadomo, że im większe skupisko ludzi, tym większa szansa, że trafi się jednostka patologiczna. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Europa tu jeszcze nie zagościła 29.01.12, 13:16 miguel1977 napisał: > Mamy odwrotną sytuację niż w dalekich krajach, gdzie centrum miasta to elita, a > obrzeża to slumsy. Tak samo jak polskie zapuszczone centra wyglądały centra Wiednia, Monachium, Paryża, Amsterdamu w latach 70/80-tych. > W Polsce do centrum miast wciskają się banki, do tego stopnia, że niektóre ulic > e powinny zmienić nazwę na Bankowa, bannery reklamowe biją po oczach kierowców, Ponieważ banki finansują czynsze z budżetu promocyjnego - im nie chodzi o zarobek na operacjach klientów, ale bilboard reklamowy na szybie. Dlatego banki usuwano od lat 70-tych metodami administracyjnymi. Metodę wymyślono w Kopenhadze w 1971 roku - planowanie funkcji ulic handlowych. Potem zastosowano szeroko w całej Europie. > którzy mają coraz większe problemy z zaparkowaniem pod własnym domem. Nieuniknione zatłoczenie samochodowe związane z nieprzystosowaniem miast do samochodów. 6% powierzchni Poznania poświęcamy na parkingi. > pomóc", niektóre miasta wprowadzają strefy płatnego parkowania, zachęcając kier > owców przyjezdnych do jak najkrótszego parkowania. Innej metody nie ma, ludzkość jej nie znalazła - zburzyć miasto, albo zostawiać samochód na wyjazdy poza miasto. www.my-poznaniacy.org/index.php/nasze-idee/zrownowazone-miasto/671 A mieszkaniec za możliwość z > aparkowania pod własnym domem opłaca stówę abonamentu i klnie pod nosem Raczej się cieszy, że wreszcie może swobodnie za tę 100-150 na rok znaleźć miejsce parkingowe w okolicy domu. >, że nie > dawno kupił mieszkanie tak drogie, że za podobną kwotę miałby piękny domek poza > miastem. I dojeżdżał dzisiaj 1h w jedną stronę, a za 5 lat 2h w jedną stronę. Coś za coś. W Poznaniu średnio każde gospodarstwo domowe ma samochód (526/1000 mieszkańców), gdy średnia dla dużych miast UE jest znacznie niższa (400/1000). Po prostu chcąc mieszkać w aglomeracji trzeba się odzwyczajać od samochodu. Klnie również dlatego, że ktoś mu porysował gwoździem maskę samochodu > , bo wiadomo, że im większe skupisko ludzi, tym większa szansa, że trafi się je > dnostka patologiczna. Nie, wyprowadzka klasy średniej poza miasto tworzy z centrów getta, które się patologizują. Dlatego trzeba przerwać ten zaklęty krąg jak najszybciej, tak jak zrobiono to w EurZach przed 30tu laty. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: Europa tu jeszcze nie zagościła 29.01.12, 13:17 poznan.gazeta.pl/poznan/1,36037,8031360,Poznan_sie_rozlewa__Jak_poradzila_sobie_z_tym_Haga_.html Odpowiedz Link Zgłoś
stapa Milton Keynes-szczęśliwe miasto kierowców 29.01.12, 16:21 Generalnie zgadzam się z Twoimi poglądami i lubię czytać Twoje posty, ale chciałbym przedstawić ciekawy przykład Milton Keynes w Anglii - miasta zbudowanego od podstaw w drugiej połowie XX wieku. Jeśli dobrze pamiętam jest to miasto o jednym z najmniejszych udziałów transportu publicznego w Wielkiej Brytanii i jedno z nielicznych nowych miast, którego mieszkańcy są zadowoleni z miasta. Miasto jest zbudowane na około 1-kilometroewj siatce szos z ograniczeniem prędkości jak na szosie poza obszarem zabudowanym. Szosy te są obwałowane, albo we wkopie i otoczono zielenią do tego stopnia, że przejeżdżając nimi przez miasto trudno to miasto zauważyć. Granica wysokości zabudowy wynosiła do wysokości drzew, co jest dla mnie dziwactwem. Uważam, że na takiej siatce dróg oddzielonych od zabudowy mieszkaniowej powinno rozbudowywać się miasta, tylko że to wymaga planu dla co najmniej kilku km kwadratowych. Takie wydzielenie głównych dróg nie zmusza ludzi do życia przy głównej ulicy i jest łatwo skalowane wraz z dalszym rozrostem miasta. Milton Keynes uzupełniłbym o sieć dróg rowerowych biegnących po przekątnej kwadratów i tramwaje na tych szosach. W Poznaniu coś podobnego to ulica Żegrze. No i Milton Keynes jest przykładem, że jeśli chce się miasta dla samochodów, to trzeba miasto wybudować na nowo. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 ciekawa teza 29.01.12, 19:39 milosnika samochodow. Jest takie piekne miasto niemieckie Freibrug. Stare polozone na wzgorzach. Ze starym uniwersytetem. Idzie dokladnie w odwrotna strone: nowe osiedla nie maja nawet miejsc parkingowych, wszedzie stojaki na rowery i komunikacja publiczna. Zamiast parkingow sa place zabaw dla dzieci.... Odpowiedz Link Zgłoś
stapa Nie znoszę samochodów 29.01.12, 20:27 do tego stopnia, że źle się czuję po kilkudziesięciu minutach jazdy, wiec nawet nie mam prawa jazdy. Jakie to nowe osiedla we Freiburgu nie mają nawet miejsc parkingowych? Chętnie je sobie obejrzę w Google. Pewnie mają tylko garaże. Taka siatka jak w Milton Keynes nie wymusza używania samochodu, wszytko zależy od tego, jak siatka jest zabudowana i jak jest zorganizowany transport publiczny, natomiast oszczędza mieszkańcom życia przy ruchliwej drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 Re: Nie znoszę samochodów 30.01.12, 06:16 www.freiburg.de/servlet/PB/menu/1167537_l1/index.html Osiedle nazywa sie Vauban. W mysl obowiazujacych w Niemczech przepisow nie wolno oddac do uzytku mieszkania/domu bez miiejsca do parkowania. 1 jednostka mieszkaniowa jeden garza lub miejsce postojowe. W Vauban sa garaze zbiorowe poza osiedlem. W duzych miastach niemieckich dziala Car-Sharing. Podobno ma coraz wiecej czlonkow. Odpowiedz Link Zgłoś
turysta_amator Re: Nie znoszę samochodów 31.01.12, 08:30 Ursynów był zbudowany bardzo podobnie, zobacz w jakiej odległości są bloki z płyty od Rosoła i Pileckiego, nawet przy KEN zostawili dużo przestrzeni. Teraz po tej przestrzeni prawie śladu nie ma, wszędzie nowe bloki dostawiają. Odpowiedz Link Zgłoś
mara571 musze pana zmartwic panie Wlodzimierzu 29.01.12, 19:45 pomijac wielkie miasta i ich centralne ulice handlowe, w mniejszych zamieraja handel i uslugi. Plajtuja przede wszystkim sklepy nie nalezace do duzych sieci handlowych. Zakupy przenosza sie do internetu. Miejsce butikow zajmuja dzisiaj sklepy sprzedajace telefony komorkowe, prad i gaz. I banki sa znowu w ofensywie. Na kilka miesiecy pojawiaja sie sklepiki sprzedajace to i owo za 1, 2 lub 5 euro. Coraz mniej kawiarenek, lodziarni. W ich miejsce sieciowki z niesmiertelnym MD na czele... Odpowiedz Link Zgłoś
royal_pl Re: To geny. 29.01.12, 13:24 williamadama napisał: > Ci ludzie mają to zakodowane w genach. Z dziada pradziada wszyscy mieszkali na > wsi, i ich też tam ciągnie. Cóż... Najważniejsze jest dobre samopoczucie, prawd > a? A ty co masz zakodowane w genach? Jeszcze 100 lat temu (czyli raptem 4 pokolenia wtecz) 99,9% ludzkości mieszkało na wsi. Wieś jest zatem naturalnym miejscem do życia, a postępująca dziś urbanizacja jest aberracją powodującą wzrost przestępczości, samobójstw, etc. Odpowiedz Link Zgłoś
nietakmabyc Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mieszk... 28.01.12, 19:26 Skąd Gazeta wzięła takie zdjęcie? Osiedla domków z takimi samymi płotami to chyba nie w Polsce? U nas przecież każdy musi mieć inny płot, jeden wysoki, drugi niski, jeden metalowy, drugi z kamienia, a trzeci z desek. I w tak paskudny sposób ujawnia się polski indywidualizm. Kompletny brak harmonii. Odpowiedz Link Zgłoś
mocten Re: Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mies 28.01.12, 20:47 "każdy musi mieć inny płot, jeden wysoki, drugi niski, jeden metalowy, drugi z kamienia, a trzeci z desek. I w tak paskudny sposób ujawnia się polski indywidualizm. Kompletny brak harmonii. " Tak, to przerażające zjawisko. Walczmy o to, żeby wszystkie domy, ubrania i samochody były identyczne, w jednym kolorze, najlepiej szarym. Odpowiedz Link Zgłoś
rasklaat Re: Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mies 29.01.12, 11:12 mocten napisał: > "każdy musi mieć inny płot, jeden wysoki, drugi niski, jeden metalowy, drugi z > kamienia, a trzeci z desek. I w tak paskudny sposób ujawnia się polski indywidu > alizm. Kompletny brak harmonii. " > > Tak, to przerażające zjawisko. Walczmy o to, żeby wszystkie domy, ubrania i sam > ochody były identyczne, w jednym kolorze, najlepiej szarym. Wydaje mi sie ze nie jest dobre postrzeganie swiata dwubiegunowe w ktorym panuje albo totalna uniformizacja albo kompletny chaos... Wez pod uwage wyglad niektorych osiedli w Polsce gdzie bije w oczy kakofonia barw: zielony dom z czerwonym dachem i czarnym plotem, obok pomaranczowy dom, niebieski plot a dach brazowy nastepny dom z kolei minimalistycznie nieotynkowany z dachem z papy i z siatkowym zardzewialym plotem albo samymi slupkami... Przeciwstaw temu jednolita tonacje hm zeby nie byc hipokryta i pokazywac superbogatego osiedla... na przyklad miasto Jodhpur, wcale nie siedlisko bogaczy -> novapolis.free.fr/photography/india/jodhpur_med.jpg i zastanow sie czy lepszy jest chaos od harmonii? Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak Re: Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mies 29.01.12, 13:19 A potem wyjeżdża taki miłośnik kakofonii do Włoch i mu wszechobecna ochra i magenta w wariacjach typowych dla okolciy. nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
aqwertz Re: Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mies 31.01.12, 08:42 Słuszne spostrzeżenie. Włosi estetykę i wyczucie smaku w architekturze otrzymali w spadku po imperium rzymskim. Polacy otrzymali w w spadku "kostkę polską" i szare blokowiska, więc marzenia o zielonym dachu czy niebieskiej elewacji są u nas niezaspokojone. Myślę, że kiedy społeczeństwo nasyci się oczojebnymi elewacjami, tandetnymi kolumienkami, wieżyczkami i styropianowymi dekoracjami - powrócimy do klasyki. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mies 29.01.12, 14:34 Car regulował długość brody, więc niech car reguluje kolor domu, bo ktoś ma chorą wizję miasteczka pomalowanego na jeden kolor, a dach to koniecznie musi być czerwony. Odpowiedz Link Zgłoś
kotek.filemon Re: Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mies 31.01.12, 09:13 mocten napisał: > Tak, to przerażające zjawisko. Walczmy o to, żeby wszystkie domy, ubrania i sam > ochody były identyczne, w jednym kolorze, najlepiej szarym. Przerażające są te stare greckie wioski, w których wszystkie domy są z takie samego kamienia, tak samo bielone i tak samo dekorowane w takim samym odcieniu niebieskiego. Po prostu zgroza... Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Dla niektórych faszystowski kanon piękna 28.01.12, 21:28 jest szczytem marzeń. Najlepiej jak domki mają dachy pochylone w jedną stronę i pod jednakowym kątem, wtedy wyglądają ślicznie jak pruska armia na baczność. Cholera, przez takich nie mogę sobie teraz pobudować domu z płaskim dachem. Stromy dach jest bezsensu, drogo i może z silniejszym wiatrem odlecieć. Gierek był przewidujący i kazał wszystkim budować płaskie i to było tańsze, a pomieszczenia były wygodniejsze. Nigdy więcej chałupy z dachem zbudowanego na wzór szałasu z patyków. Odpowiedz Link Zgłoś
hugu Re: Dla niektórych faszystowski kanon piękna 29.01.12, 18:29 Współczuję. Ja mam widoki na tak kiedyś wyśmiewany "kwadrat polski" z płaskim dachem i bardzo się cieszę, bo to forma energooszczędna, łatwa w konserwacji i bezpieczna w przypadku zagrożeń związanych z wichurami. Brzydzą mnie te ulubione przez rodaków spadzistodache "dworki". Odpowiedz Link Zgłoś
stapa Cudowny polski indywidualizm 29.01.12, 03:21 W niektórych krajach wystarczy zobaczyć fragment ulicy, żeby wiedzieć jak wygląda reszta = nuda straszna. Odpowiedz Link Zgłoś
stapa Po prostu włączyć wsie i miasteczka do miasta. 29.01.12, 03:19 Nie jest prawdą, że na włączenie do miasta muszą wyrazić zgodę mieszkańcy. Odbywają się jedynie konsultacje społeczne, referenda, ale decyduje rząd i to czasami przy sprzeciwie przyszłych mieszczan. Jeśli miejscowości tworzą jeden obszar zwartej zabudowy, w sumie jeden organizm miejski, to powinny też być zjednoczone w jeden podmiot. A takie satelity to trochę pasożyty, bo mieszkańcy na ogół korzystają przez pół dnia z infrastruktury miejskiej płacąc podatki na wsi. Oczywiście zjednoczenie wywoła opór miejscowych radnych, bo zmniejszą się ich szanse na stołek. Pamiętam wywiad z burmistrzem 30-tysięcznego Lubonia przyklejonego do Poznania w którym był przeciwny włączeniu do Poznania, bo by Luboń stałby się zaniedbanymi peryferiami, ale kilka akapitów dalej narzekał, że połowa dróg w mieście to drogi polne... Po takim zjednoczeniu mieszkańcy mogliby w końcu jeździć autobusami na jednym bilecie, bo dotychczas każda gmina musi mieć swoją własną komunikację. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak obawiam się... 29.01.12, 11:53 Nie jest to takie proste, ale patrząc na polityczną siłę (szczególnie w PO i PSL) środowisk podmiejskich samorządowców, to obawiam się, że będzie to jedyne wyjście z chaosu, w który za kilka lat dopiero popadną mieszkańcy aglomeracji, czyli miast, które wykroczyły poza swoje granice. Pisałem o tym niżej. Odpowiedz Link Zgłoś
ax222 Re: Po prostu włączyć wsie i miasteczka do miasta 31.01.12, 15:08 Niestety, to, co piszesz, nie jest prawdą. Poprzedni prezydent Bydgoszczy chciał na przykład włączyć do miasta przyklejone do niego osiedle na Osowej Górze, położone formalnie na terenie gminy ościennej, ale de facto nie posiadające z nią żadanych połączeń funkcjonalnych i oddzielone 10 km lasu. Mieszkańcy się nie zgodzili - nie zgodził się więc i rząd - i granica wygląda, cytuję, "jakby ją wytyczał pijany geodeta" Odpowiedz Link Zgłoś
b_artur Bląd merytoryczny w artykule. 29.01.12, 12:10 Zgadzam się z główna tezą artykułu, jednak muszę zwrócić uwagę na błędne zastosowanie słowa "Gnetryfikacja" które jest pojęciem negatywnym. Polega ono na nieprawidłowej rewitalizacji śródmiejskich bądź postindustrialnych terenów zdegradowanych którego ostatecznym efektem jest zasiedlenie lokali nie przez nowych mieszkańców, a raczej przez biura i usługi finansowe, co powoduje że dany fragment miasta przestaje żyć a staje się raczej centrum biurowym do którego wszyscy dojeżdżają z okolicznych wsi. Odpowiedz Link Zgłoś
macu3 Re: Bląd merytoryczny w artykule. 29.01.12, 15:31 Wikipedia nie boli: pl.wikipedia.org/wiki/Gentryfikacja Odpowiedz Link Zgłoś
leszekk_k Chudną miasta bo ceny mieszkań sa za wysokie 29.01.12, 12:58 sprawa jest banalnie prosta, ceny mieszkań sa za wysokie w porównaniu z dochodami, przecietny polak kupuje mieszkanie 2 pokojowe, w cenie 200-300 tys w takim przykaldowym Poznaniu, jak przybedzie mu dzieci to zakup duzego mieszkania bedzie wydatkiem rzedu 500-600 tys, a za ta cene ma dom pod miastem ( oczywiscie mowimy o normalnym mieszkaniu, a nie tych w wiezowcach, gdzie ceny sa rozsadne juz teraz ) jak ceny mieszkań urealnia sie w stosunku do dochodów, ludzie chetnie zamieszkaja w miescie, mysle ze wiekszosc tych jedzacych po bułki czy gazete samochodem, zamienilo by dom z przedmiesc na duze mieszkanie w miescie Odpowiedz Link Zgłoś
hexabc1 Re: Chudną miasta bo ceny mieszkań sa za wysokie 29.01.12, 20:52 "wiekszosc tych jedzacych po bułki czy gazete samochodem, zamienilo by dom z przedmiesc na duze mieszkanie w miescie". Cenami rzadzi relacja popytu do podazy. Dopoki wiekszosc chcialaby mieszkac w centrum w duzym mieszkaniu, takie mieszkania beda drogie. (Na przyklad w Manhattanie na Park Avenue jednopokojowe tzw "studio" kosztuje od 1 miliona $ w gore.) Odpowiedz Link Zgłoś
thegreatmongo Re: Chudną miasta bo ceny mieszkań sa za wysokie 30.01.12, 04:48 Nie rozumiem tego tesktu.. Oczywiscie, ze mozesz tanio wybudowac dom... Zawsze tak bedzie. Mowisz o obnizce cen. Ale sprawdz sobie ranking ease of doing business. Polska jest najgorsza jesli chodzi o pozwolenia na budowe... to sa koszty dla developera. Do tego za materialy placisz tyle samo w Niemczech i w PL. Tansza jest robocizna. Ale kazdy kto budowal cos to widzi, ze jesli chcesz fachowca to tanio nie bedzie!!! Podsumowujac, domy pod miastem zawsze beda tansze. Jesli jest szybka kolej (wawa) albo dobry dojazd to jest super... Ja jednak i tak wole mieszkac w centrum, gdzie moge piechota isc do kina, sklepu czy kawiarni... ale kazdy ma inne potrzeby Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mieszk... 29.01.12, 13:06 ci ludzie po prostu nie mają innego wyjścia, bo na dom w mieście ich nie stać Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz_nowak artykuł spóźniony o 10 lat (40% poznaniaków w PZ) 29.01.12, 13:08 Od powstania w 1999 roku liczba ludności poznańskiego Powiatu Ziemskiego wzrosła z 245 tys. do 330 tys. Na szczęście mieszkańcy w Polsce są jak zwykle mądrzejsi od systemu i to co Europa Zachodnia systemowo starała się zmienić od lat 70-tych (a od 90-tych przyniosło już silnie widoczny skutek i miasta "odrobiły" straty z suburbanizacji, dzisiaj większość liczy już więcej niż w szczycie ludnościowym lat 60-tych). mieszkaniowy.blox.pl/2012/01/Polacy-sprzedaja-domy-pod-miastem-Maja-dosc.html Zatrważa niefrasobliwość wójtów gmin. Odpowiedz Link Zgłoś
w126.11 Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mieszk... 29.01.12, 13:09 Duże miasta mogą trochę zarobić na opłatach za wjazd samochodem do najbardziej zatłoczonych obszarów miejskich. Idealna oferta dla bogatych z przedmieść. ;) A może przy okazji będzie trochę mniej hałasu i spalin w miastach. Odpowiedz Link Zgłoś
royal_pl Re: Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mies 29.01.12, 13:27 Ja sam mimo, że jestem bielszczaninem od 4-ch pokoleń wyprowadziłem się na oddaloną od Bielska-Białej o 20 km wieś. I mimo, że kocham Bielsko-Białą, to jednak mieszkać wolę na wsi i mieć ciszę i spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
wedrowieczdaleka Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mieszk... 29.01.12, 15:18 od kiedy przedmiescia to wies? moze ludzi wpadli na pomysl, tak jak na swiecie, ze dobrze po pracy mieszkac z daleka od smrodu i zgielku na predmiesciach zwanych suburbs w usa Odpowiedz Link Zgłoś
zyta2003 Re: Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mies 29.01.12, 16:40 Najbardziej smieszy, ze w ciagu dwoch dni ukazuja sie w GW dwa artykuly, udowadniajace za pomoca danych demograficznych i innych zupelnie przeciwne tezy. Moze trzeba bylo odczekac chociaz ze 2 tygodnie, szanowna redakcjo? Prosimy o komentarz, jak to w koncu wg was jest? A trendy na calym swiecie sie zmieniaja, kiedy okazuje sie, ze plusy jakiegos stylu zycia staja sie "plusami ujemnymi". Np w Ameryce po wojnie wyprowadzono ludzi na przedmiescia. American Dream: domek, autko (znaczy olbrzymie aucisko), dwojka dzieci, pies i pan domu wracajacy wieczorem do domu: "Honey, I'm home". Ten dream zamienil sie w nightmare, chociaz wiele ludzi do tego przywyklo i juz kolejne pokolenia mieszkaja na przedmiesciach rozciagajacych sie na dziesiatkach i dziesiatkach mil. Wielu znalazlo zatrudnienie na tych przedmiesciach, ale jeszcze wiecej dojezdza autem stojac w korkach po kilku godzin, albo spiac w transporcie publicznym. Swiadomosc posiadacza, ze ma dom zamazuje te niedogodnosci. Do ktorych nalezy doloczyc, i to, ze poruszanie jest mozliwe jedynie za pomoca auta, ze matka musi byc w domu, zeby zawozic i odwozic dzieci z roznych zajec, a po kupienie zapomnianego mleka trzeba wskoczyc nie na rog, tylko do auta i jechac do centru handlowego. Kiedy zamieszkalam w Nowym Jorku praktycznie nie widzialam tu budownictwa mieszkaniowego. Od co najmniej 10 lat mimo coraz wiekszego kryzysu miasto jest wielkim placem budowy. Nie tylko plomby po jakis ruinach na Manhattanie, ale przypomniano sobie o dziesiatkach kilometrow nadbrzezy. Teraz powstaja przepiekne nowoczesne osiedla oddawane od razu z zagospodarowanymi terenami, parkami, cala inrastruktura i komunikacja. Co ciekawe, naogol sa to osiedla na nadbrzezach lezacych naprzeciwko Manhattanu, czyli "z widokiem". I jeszcze bardzo ciekawee, sa to osiedla otwarte i wcale na nich nie smierdzi, a wrecz przeciwnie sa to tereny rekreacyjne dla calego miasta. Czy deweloperzy maja problemy ze sprzedawaniem, czy wynajmowaniem takich mieszkan, ktore przeciez nie sa tanie? Nie. Zasiedlane sa przez mlodych profesjonalistow, malzenstwa z malymi dziecmi, ktore cenia wygode, dogodny transport, mozliwosc korzystania z rozrywki i kultury, mozliwosc zatrudnienie nianki na dochodzaca, bliskosc szkoly, a takze nie marnowanie czasu na ciagle zajecia wokol domu. Oczywiscie, dla wielu jest to trescia zycia, ale i o przeciwnym nastawieniu nie brakuje ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mies 29.01.12, 21:52 spróbuj przeczytać oba, jeden po drugim, a być może zrozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
thegreatmongo Re: Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mies 30.01.12, 04:52 ale to co piszesz nie przeczy temu artykulowi!! Przeciez 30 latek chetnie wynajmie studio w miescie. Ale ktos kto ma 40 lat i np. dwojke dzieci sto razy bardziej woli mieszkac w suburbs... Chocby dlatego, ze wie, ze dziecko moze wrocic ze szkoly samo i nikt go nie potnie, ze jest bezpiecznie, ze powietrze jest ok, ze szkoly sa lepsze..... Odpowiedz Link Zgłoś
kosm.aty Re: Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mies 31.01.12, 07:01 > Chocby dlatego, ze wie, ze dziecko moze wrocic ze szkoly samo i nikt go nie potnie, ze jest bezpiecznie, ze powietrze jest ok, ze szkoly sa lepsze..... Jak suburbs pójdą w tą stronę co w USA, to najbliższa szkoła będzie 10km dalej, a komunikacji publicznej nie będzie. No i jakim cudem powietrze ma być ok, skoro wszyscy, wszędzie muszą samochodem dojechać bo inaczej się nie da? Odpowiedz Link Zgłoś
ula5522 Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mieszk... 29.01.12, 18:06 Zamożni z poza miasta ,przywożą swoje dzieci do szkół,przedszkoli do miasta .Placówki te są utrzymywane z podatków tych biedniejszych którzy w mieście mieszkają, czyli defakto wspierają ludzi zamożnych. Troche to pokrętne ,ale czy nie logiczne? Odpowiedz Link Zgłoś
thegreatmongo Re: Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mies 30.01.12, 04:53 Raczej zamozni wysylaja dzieci do szkol spolecznych i prywatnych... Znasz kogos kto wolalby, zeby dziecko chodzilo do 35 osobowej klasy zamiast 16. Zeby nie mialo dodatkowych zajec? Zeby konczylo zajecia np. o 12? Odpowiedz Link Zgłoś
hugu Bo w Polsce brak kultury życia w mieście 29.01.12, 18:57 Nasze miasta nie są miejscem przyjaznym ludziom oczekującym dogodnych warunków do pracy i wypoczynku. Blokują swobodę intelektualną i fizyczną człowieka, odpychają pod względem estetycznym. Jest hałaśliwie. Polacy w miastach nie mają oporów przed hałasowaniem: w niedziele i święta, w nocy, w miejscach publicznych. Nikogo raczej nie obchodzi wspólne dobro, jakim jest względny spokój i niestwarzanie uciążliwości otoczeniu. Tu ludzie na 40 metrach blokowego mieszkanka zachowują się jak juhasy na wielohektarowej hali: jak im się zachce - grają i śpiewają nocką ciemną, śmieją się wydając dźwięki o mocy szczekania owczarka podhalańskiego, celowo wyskakują do otoczenia ze swoją lubą muzyczką, by tysiąc osób z osiedla, chcąc nie chcąc, podzielało ich wzruszenie "biełą rozą". W mieście jedni drugim kradną życie, kradną możliwość skupienia się na czymś wartościowym, bo swoją przemocą polegającą na wytwarzaniu hałasu uniemożliwiają sporej części ludzi pracę intelektualną czy sen pozwalający na dobre funkcjonowanie nazajutrz. Dziś nie można pozwolić sobie na ciągłe przeczekiwanie, na odkładanie pracy koncepcyjnej na kiedy indziej, gdy będzie cicho. Dziś trzeba szybko i na już. A miejski hałas udupia. Jest ciasno i gęsto, człowiek jest upośledzany fizycznie, bo nie może swobodnie się poruszać (samochody zastawiają wszelkie wolne miejsca i chodzenie po mieście przypomina slalom z przszkodami, denerwujący, absorbujący uwagę, stresogenny.) Planiści nie uwzględniają istnienia polskiego mieszczanina, który spokojnym spacerem zmierza tu czy tam. Tworzą warunki sprzyjające potomstwu małorolnych juhasów, które, powąchawszy odrobinę grosza, za punkt honoru stawia sobie nie chodzenie pieszo i na boso, lecz zajeżdżanie z fasonem po chodniku osiedlowym pod samą klatkę schodową! Jest brudno. Nostalgiczny potomek juhasa trzyma bowiem coś na kształt psa. Psy srają na potęgę, ale nikt po nich nie sprząta. Wszystko jest zaminowane psimi odchodami. Wygląda to obrzydliwie, pachnie obrzydliwie i zmusza do chodzenia ze zgiętym karkiem i spoglądania pod nogi. Miasto nie cieszy więc oka ani innych zmysłów. Odstręcza. I jest to zupełnie normalne. W cichym, czystym, uporządkowanym mieście niemieckim bardzo chciałabym żyć, w polskim mieście chamskim i wieśniackim - nie zamierzam. Odpowiedz Link Zgłoś
wilczek1968 Nic dodać, nic ująć - tak to właśnie wygląda 31.01.12, 08:34 Ja też mógłbym żyć w mieście niemieckim czy szwajcarskim, gdzie mieszkańcy wzajemnie się szanują i nie narzucają innym swojego stylu życia. A z tym krnąbrnymi porządek szybko robi policja... Niestety 20 lat w Śródmieściu Warszawy nauczyło mnie, że bydła wychować się nie da i trzeba uciekać - żeby nie zwariować. Mieszczaństwo - to się w Polsce w mieście nie przyjęło. Mieszczaństwo migruje na wieś w nadziei, że czynnik ekonomiczny zatrzyma bydło w mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
druk.n Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mieszk... 29.01.12, 20:55 Jak będą mieszkania to i mieszkańców nie zabraknie. Nie słyszałem o wielu pustych mieszkaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
vinogradoff Waznym powodem jest uciazliwosc halasowa miast. 29.01.12, 22:00 Trend jest bardzo logiczny, dawniej najbogatsze elity mieszkaly w centrach przy rynku a biedota poza miastami ale nie bylo samochodow i w centrach miast byl spokoj nawet za dnia. Dzis uciazliwosc halasowa uniemozliwia spokojne zycie, jazgot, niekonczacy sie ruch pojazdow, smrod spalin, pijackie okrzyki, smrody z knajp i barow oraz spadek poziomu bezpieczenstwa na ulicach gdyz meneli, pijakow i wszelkiej masci Lumpow w tym z maczetami nie bark a jak wiemy, statystycznie 5% osobnikow ludzkich chodzacych po ulicach ma zaburzenia psychiczne rozmaitych gatunkow i w kazdym momencie moze byc zagrozeniem. Jednak atrakcyjnosc zycia poza miastem ma swoje warunki otoz musza byc to male miasteczka lub wioski polozone w bliskiej odleglosci waznych korytarzy komunikacyjnych typu kolej regionalna, bardzo szybka i autostrady oraz drogi bezkolizyjne gdzie latwo mozna dojechac do metropolii lokalnej a nawet transportem laczonym , ze z chalupy dojezdza sie autem osobowym lub wlasnym rowerem do parkingu przy dworcu PKP tam przesiada na Regional Expres i jedzie do Centrum Metropolii a stamtad metrem do firmy, szybciej i taniej niz wlasnym autem na calej trasie. Takie wioski maja z zasady bogata infarstrukture oprocz Teatrow i Opery a poziom nauczania w szkole gwarantuje dostanie sie do dobrych szkol wyzszego stopnia w Metropolii. Odpowiedz Link Zgłoś
piotr99 Zabierzcie więcej miejsc parkingowych 30.01.12, 23:35 centrum miasta tylko dla rowerów i jeszcze więcej słupków do przywiązywania krów Odpowiedz Link Zgłoś
urbanizm Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mieszk... 31.01.12, 00:00 Ech, ileż to ja nie znam takich przypadków - najpierw ochocza wyprowadzka, potem lament, ze 1h odwozi się dzieci do szkoły, że ON po 5zł, że po 6zł... Odpowiedz Link Zgłoś
cafe_justysia Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mieszk... 31.01.12, 00:03 Moi rodzice mieszkają w gminie Mosty niedaleko Pogórza,przeprowadza się tam dużo mieszkańców Gdyni.Pamiętam jak rodzice przeprowadzali się tam w 2005 roku,na ich ulicy były 3 domy,obecnie jest co najmniej 15 i dalej są budowane... Odpowiedz Link Zgłoś
lisa2 Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mieszk... 31.01.12, 00:22 Bogaci wybierają mieszkanie na wsi i pracę w mieście. Do pracy zwykle jeżdżą samochodami, ale tak jak w najbogatszym państwie - USA - zaczynają się korki i coraz trudniejszy dojazd do tej pracy. I nakręca się spirala trudności z pracą, albo się spóźniają - no to muszą wcześniej wyjeżdżać do pracy i marnować czas, który mogliby poświęcić rodzinie, albo zmieniają pracę na bliższą domu, poza miastem i tracą na zarobkach. W Polsce jest problem ze szkołami na peryferiach miast - są zwykle o niższym poziomie. Tym bardziej, że my jesteśmy przypisani do przedszkoli i szkół podstawowych lokalnych. Trudno nam się przestawić na przedszkola i szkoły z internatami. Nie zarabiamy jeszcze aż tak dużo. Ciekawe, jak sobie poradzimy za jakieś 50 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
marajka Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mieszk... 31.01.12, 01:37 Byliśmy zszokowani, gdy zobaczyliśmy traktor i dowiedzieliśmy się, że obok nas jest poletko z żytem - opowiada Bożena Gierat-Bieroń, pracownik naukowy Uniwersytetu Jagiellońskiego Ujotowi gratulujemy pracowników, których szokuje traktor w Modlnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
majajekukubzdziongvamajaje Moda, która minie, jak inne sezonowe zajoby. 31.01.12, 01:52 Odpowiedz Link Zgłoś
wneqma2 Spostrzgwaczość 31.01.12, 05:47 Gratuluję spostrzegawczości, zauważyliście proces, który trwa od kilkunastu lat na masową skalę. Lepiej późno niż wcale... Odpowiedz Link Zgłoś
izomorfia3 Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mieszk... 31.01.12, 06:52 Oczywiscie ,ze tak ! Mam dookola siebie las,cisze ,spokoj ,co wazniejsze nie mam dzialki metr na metr (dom i garaz tylko)gdzie za plotem widzi mnie sasiad!Mieszkałam sama iles lat w W-wie !Nigdy w zyciu powrotu!Dom ,basen ,ogrody,las i chwalcie łąki umajone;nic wiecej do szczescia mi nie potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
aja195 Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mieszk... 31.01.12, 07:00 A tydzień temu czytałem na blogu dziennikarza Gazety, o trendzie odwrotnym, sprzedazy domów podmiejskich i powrocie do miast, bo ludziom sie nie chce dojeżdżać i tęsknią za cywilizacja i towarzystwem. Bazowal na raporcie jakiegoś pośrednika sprzedazy nieruchomosci. I gdzie tu prawda? :) Choć my wprowadzamy sie na wieś... Odpowiedz Link Zgłoś
ax222 Re: Chudną miasta czyli coraz więcej Polaków mies 31.01.12, 15:15 Może w tym, że owczy pęd gna ludzi na wieś, ale zdarzają się juz przypadki, w których po dokładnej kalkulacji za i przeciw następuje powrót. Jedno drugiemu nie przeczy, czy to takie trudne do zrozumienia? Odpowiedz Link Zgłoś