Dodaj do ulubionych

Biskup z charyzmatem humoru

10.02.12, 05:23
Pisze Pan o klesche,
który parę "dobrotliwych"
słów powiedział?
Obserwuj wątek
    • z2006 Re: Biskup z charyzmatem humoru 10.02.12, 05:41
      Ty stygmatyzujesz księży za samo to, że są księżmi.
      • eggerger Re: Biskup z charyzmatem humoru 10.02.12, 05:48
        Bo są.
        Chcesz dyskutować?
        Nie wiem jednak,
        czy będzie mi się
        chciało.
    • tomek_456 Biskup z charyzmatem humoru 10.02.12, 07:27
      Ciekawe, czy pod tym artykułem frustraci tez przeprowadzą atak na KK.
      • dio62 a po co atakować Kk? 10.02.12, 08:56
        on sam przez 17 stuleci dostatecznie się skompromitował
      • antropoid Re: Biskup z charyzmatem humoru 10.02.12, 17:09
        tomek_456 napisał:

        > Ciekawe, czy pod tym artykułem frustraci tez przeprowadzą atak na KK.


        Jak nie będziesz prowokował wypisywaniem bzdur, to może nie.
        Poza tym twoje posty są z gatunku tych, co najbardziej zalatują frustracją.

        No chyba, że poglądy masz jednak biegunowo odmienne i tak naprawdę jesteś dywersantem. Jeśli tak, to świetnie ci idzie.
      • jerobert66 Re: Biskup z charyzmatem humoru 11.02.12, 04:49
        Pewnie ! Nie trzeba czytać. Te same czerwone kreatury .
        • antropoid Re: Biskup z charyzmatem humoru 11.02.12, 11:50
          Czytać to nie trzeba twoich postów prymitywie. Szkoda oczu i czasu - także tego, kto go zmarnował na uczenie cie składania literek. Było cię zostawić na drzewie z bananem lub daktylem, albo w jaskini z surowym ochłapem w brudnej kosmatej łapie.
    • youngcontrarian Rozpaczliwa apologetyka Pana Jana 10.02.12, 10:29
      Panie Janie, Panski rocznicowy artykuł to zalosna proba łatania ogromnych dziur w tonacej lajbie post-wojtylowskiego katolicyzmu w Polsce. Kompletnie utracil Pan kontakt z post-wyborcza rzeczywistoscia w Polsce.
      Nie chce byc dobrym prorokiem ale przewiduje, ze za sprawa tego prymitywnego demagoga instytucja KK - podobnie jak komunizm - ulegnie destrukcujnym sila odsrodkowym. Nie wykluczam mozliwosci, ze nasze koscioly za 50-100 lat zamienione zostana w puby, hale targowe/wystawowe albo w najlepszym wypadku na muzea, galerie, pomieszczenia koncertowe albo biblioteki jak ma to miejsce w wielu krajach Zachodnich.
      Totalitaryzmow politycznych czy religijnych nie da sie reformowac. Koscielna konserwa utracila wylaczne prawa na gloszenie moralnosci. Nie zrozumiala zachodzacych w swiecie przemian, postepu w nauce i poziomie wyksztalcenia, sily rewolucji informacyjnej/epoki internetu, wolnosci DOSTEPU/przeplywu/wymiany informacji, globalizacji i swiata bez granic...o wszystkim mowi sie glosno i otwarcie – z wielkim powodzeniem robi to ruch rownouprawnienia kobiet, dzialacze obrony praw czlowieka/praw dziecka, dzialacze gejowscy, ruch ochrony srodowiska naturalnego, pozareligijne organicacje charytatywne ... i wlasnie tego boja sie religijni monopolisci....teraz przychodzi kolej na totalitaryzm w swiecie islamskim...
      Mamy w Polsce rowniez ksiezy Natankow – religijnych fundamentalistow. Mam nadzieje, ze tym ludziom przy wsparciu psychologicznym mozna pomoc. W Stanach - gdzie mieszkam i pracuje - sa powolane organizacje spoleczne, ktore oferuja takim ludziom pomoc, jezeli sie oni o nia zwroca.
      Rydzykami - religijnymi cwaniakami i oportunistami po mistrzowsku oprozniajacymi kieszenie naszych rodzicow i dziadkow powinna sie zainteresowac prokuratura i urzad podatkowy. Doskonale wykorzystuje 21 w. technologie medialne do propagowania sredniowiecznego swiatopogladu. Tzw. “ojciec–dyrektor” to klasyczny “self-made-man”, ktory nawet ku zdziwieniu najwyzszych wladz Koscielnych w Polsce zrobil oszalamiajaca kariera w religijnym biznesie. W stosunkowo krotkim czasie Rydzyk – pomijajac “oficjalne - kanaly awansu w hierarchi koscielnej stal sie katolicka super-gwiazda/celebryta o nieslychanych wplywach, ktorych moga mu pozazdroscic wszyscy politycy nie mowiac o kompletnie zagubionej w realiach 21 wieku geriatrokracji w polskim Episkopacie. Rydzyk - jest de facto - samozwanczym liderem medialnym katolikow w Polsce.
      Dziwiszow - religijnych dinozaurow czyli post-okraglostolowych, twardoglowych biurokratow-politykow w sutannach, po ktorch po wyborach zaginal wszelki sluch - zmiecie duch czasu.
      Do niedawna obowiazujaca zasada, ze “kosciolowi nie wolno sie stawiac” po wyborach przestaje byc aktualna. Wprawdzie trudno jest oczekiwac decyzji zakwestionowania/poddania pod plebiscyt np. konkordatu w czasie prezydentury bylego wykladowcy seminarium duchownego ale jest to tylko kwestia czasu, ktory pracuje na Polskich swieckich humanistow i sekularystow.
      W KK pozostaja bardzo nieliczni religijni idealisci pokroju Zycinskiego, Bonieckiego, Wisniewskiego, czy Tischnera. Zwlaszcza ten ostatni jest/byl przykladem naiwnego ale poczciwego ideowca, ktory wierzac w mysl przewodnia nie wierzyl w jej praktyczne wykonanie. Przynajmniej religia nie byla dla niego biznesem ale - tylko jemu zrozumiala - metafora. Dla mnie pozostanie on na zawsze piewca rubasznego religijno-pochodnego folkloru, ktory czytam z przymruzeniem oka ale i z refleksja.
      Co do tysiecy "pozostalych zwyczajnych pasterzy". Trudno mi powiedziec ilu z nich wierzy w to co mowi z ambony... wg mnie ci MEZCZYZNI (w wiekszosci w wieku przed-emerytalnym) po prostu boja sie nie tyle o utrzymanie autorytetu w spoleczenstwie (ktory – zreszta dawno juz urtacili ...co doskonale wiedza) ale o swoje "miejsce pracy". Oprocz bezsensownego zawodzenia tych samych nudnych tekstow, pokrapiania woda ludzi, zwierzat oraz roznych przedmiotow i nieruchomosci poczawszy od ambulansow a na stacjach benzynowych skonczywszy nie posiadaja oni zadnych innych praktycznych kwalifikacji. Po czesci ich rozumiem i im wspolczuje. W Stanach i Kanadzie opuszczanie Kosciola przez ksiezy i pastorow jest tak powszechne, ze musiano zorganizowac poradnictwo psychologiczna dla tych ludzi aby pomoc im odnalezc sie w normalnym, realnym 21-wiecznym swiecie. Wiekszosc z nich nie jest w stanie zniesc intelektualnego dualizmu mowic jedno, myslec czy robic co innego.
      Dwaj autorzy (byli ksieza) Stepehen Uhl i Dan Barker pozwolaja dokladnie przyjrzec sie obludzie zorganizowanej religii w USA od kuchni. Ilosc powolan kaplanskich jest najnizsza w historii KK w Ameryce Pln. Braki kadrowe wladze KK rozpaczliwie wypelniaja duchownymi z Ameryki Lacinskiej, Filipin, Afryki i...Polski. Podobny problem KK ma w Australii i Nowej Zelandii.
      W przeciwienstwie do przedstawicieli kleru Europy Zach i Ameryki Polnocnej, ktorzy spedzaja obecnie wiecej czasu studiujac Kodeks Karny niz tzw. "pismo swiete", ludzie pokroju Rydzyka mimo swojej groteskowosci i karykaturalnosci w Polsce AD 2011 nie moga byc lekcewazeni. Kazdy polityk w Naszym Kraju wie, ze ten mistrz demagogii i oportunizmu jednym skinieniem swojego malego palca moze wyprowadzic na ulice setki tysiace ludzi. Ten samozwaniec i uzurpator doskonale zdaje sobie sprawe ze swojej niezagrozonej pozycji na polskiej scenie religijnej. Episkopat rowniez po pewnych wahaniach przygarnal go w koncu do swojego lona. Badz co badz w post-okraglostolowym (kontrolowanym) zamieszaniu ekonomiczno-prawnym dokonal nie lada wyczynu; zbudowal niemale teokratyczne panstwo w panstwie i szybko zostal medialna “maskotka”. Ale i jego medialne dni sa policzone. Bezzebni i zdemenciali uchodzcy z PRL-owsko wojtylowskiej rzeczywistosci nie beda przeciez zyc (i placic) wiecznie...

      • monci1974 Re: Rozpaczliwa apologetyka Pana Jana 10.02.12, 15:11
        "Dramatem jest urodzić się w bylejakiej przestrzeni kulurowej"- E. Cioran. Współczuję. Ale czy nie mógłbyś wypróżniać się na łamach np. Faktów i Mitów, a nie robić tego tutaj, akurat w rocznicę śmierci wybitnego człowieka?
        • youngcontrarian Emil urodzil sie w ciekawej przestrzeni kulturowej 10.02.12, 23:20
          monci1974 napisał:

          "Dramatem jest urodzić się w bylejakiej przestrzeni kulurowej"- E. Cioran. (...)


          Skoro tak bardzo pragniesz mowic o niezwykle ciekawej "przestrzeni kulturowej" - mianowicie Balkanach - zreszta doskonale mi znanych...bardzo chetnie...
          No coz, urodzilismy sie w okreslonym miejscu na kuli ziemskiej i od dziecinstwa wyroslismy w okreslonej atmosferze takich a nie innych wierzen religijnych. Gdyby Sobieski przegral jednak pod Wiedniem w 17 wieku jest duze prawdopodobienstwo, ze jak wielu moich przyjaciol w Sarajewie bylibysmy muzulmanami ...Nie rozni sie to w niczym od przechodzenia Polakow na prawoslawie czy wyznanie ewangielickie w czasie zaborow.

          Przykro mi, ze moj wpis nie sklonil sie do zastanowienia. Wybacz ale Twoj protekcjonalny ton i rutynowe "wspolczucie" okazywane ludziom krytycznie oceniajacych nasza post-wojtylowsko-PRL-owska rzeczywistosc nie jest zadnym argumentem.


          Doznalem "lask bozych" ( i to wielu bogow) pracujac dla organizacji humanitarnych UNHCR i IRC na podzielonych religijnym idiotyzmem Balkanach w latach 90-ych. W przeciwienstwie do religijnych (muzulmanskich/prawoslawnych/katolickich) organizacji "charytatywnych" pomagalem cierpiacym ludziom bez pytania sie ich jakiego sa wyznania.

          Przed kilkoma miesiacami wrocilem z Mostaru gdzie po wielu latach ponownie ujrzalem slynny “Stari Most”, ktory pozostaje milczacym swiadkiem “cywilizacyjnych i humanitarnych osiagniec tej "nie-bylejakiej przestrzeni kulturowej".
          www.youtube.com/watch?v=kMSnskKpPpk&feature=related
          Do dzis ( bylem tam w grudniu 2011) 20 lat po rozpadzie Jugoslawii w podzielonym Mostarze szkoly sa wielozmianowe...na zasadzie przynaleznosci religijnej. Dzieci katolickie maja zajecia przed poludniem a muzulmanskie po poludniu. Przypominam, ze mowie tu o mieszkancach tego samego miasta, mowiacych tym samym jezykiem uczeszczajacych do tej samej szkoly (budynku szkolnego). Wiesz , ze przy najblizszej wizycie w tym regionie Europy zaproponuje lokalnym wladzom umieszczenie nad wejsciem tej szkoly twojego ulubionego cytatu wielkiego Balkanczyka. Bez watpienia beda one wielka inspiracja i zrodlem nadziei dla dzieci urodzonych w Mostarze.

          Zycze Ci abys wyszedl swoimi horyzontami intelektualnymi wyszedl poza granice swojej lokalnej parafii i przestal przykrywac swoja arogancje i metna religijna kazuistyke wybiorczymi cytatami rodem z arcy-ciekawej balkanskiej przestrzeni kulturowej, o ktorej niewiele wiesz.
          Zyczę Ci abyś doświadczył blogoslawienstw wszechstronnego wyksztalcenia, zdrowego rozsadku i samodzielnego/krytycznego myslenia w swoim życiu.
          • jerobert66 oldredcontrarian 11.02.12, 04:57
            Spadaj do "Faktów i mitów" czerwony pająku. Do twego kolegi tow. Piotrowskiego .
          • rockawy Re: Emil urodzil sie w ciekawej przestrzeni kultu 11.02.12, 13:35
            Dziekuje za link youngcontrarian . Za upor i konsekwencje rowniez.
            • youngcontrarian Milczacy swiadek skutkow religijnego idiotyzmu 12.02.12, 06:55
              rockawy napisała:

              Dziekuje za link youngcontrarian . Za upor i konsekwencje rowniez.

              Dziekuje za poparcie.

              Ten zabytkowy most - arcydzielo owczesnej i nawet dzisiejszej inzynierii budowlanej (zabytek pod ochrona UNESCO) , ktory powinien laczyc kultury i narody byl (i jest do dzisiaj) milczacym swiadkiem destrukcyjnej sily religijnego ( w tym wypadku balkanskiego) idiotyzmu.

              Bardzo nieostrozne przytaczanie przez religijnych apologetow wyjatkowo nieadekwatnych to kontekstu i zupelnie przez nich nie zrozumianego cytatu filozofa rodem z tego "arcyciekawego obszaru kulturowego" zakrawa na tragikomedie.
              Emil Cioran - ktory tak jak Pani Szymborska uwielbial autoironie - "tak ukochal" ten "nie-bylejaki obszar kulturowy", ze po wojnie nigdy tam nie wrocil jest zalosnym wykladnikiem "erudycji" moich interlokutorow.


              Moze na przyszlosc ostroznie Panowie interlokutorzy z tym dobieraniem sobie idoli i cytatow z ich "tworczosci".

              "...here is no present-day politician that I see as more sympathetic and admirable than Hitler." - E.Cioran 1933


              „Trudno nie przyznać słuszności twierdzeniom Hitlera, że Żyd pozostał obcym ciałem w organizmie narodów europejskich. Głosząc idee wywrotowe, stając na czele ruchu komunistycznego, szerząc w literaturze hasła niemoralne…"

              Żyd zwalcza obcąjego psychice kulturę, wyrosłą na podłożu chrześcijaństwa”.

              „Dzisiejsza Trzecia Rzesza podjęła tytaniczną próbę realizacji wielkich idei, które mają przynieść odrodzenie ludzkości…”

              „Rasizm kryje wsobie pewne zdrowe myśli, które dotychczas znane były tylko w szczupłym gronie lekarzy i biologów. Dziś przyszedł czas na ich rehabilitację”.

              „Zasady wychowawcze nacjonalizmu niemieckiego są WZORCEM dla innych narodów. W nacjonalizmie odbija się dusza Niemiec”. –
              Nie ...nie to nie sa slowa naszego slawnego rodaka Andrzeja ( Andrieja) Wyszyńskiego to.... Stefan Wyszyński (pozniejszy tzw. "kardynal tysiaclecia" - sic!). Stefan Wyszyński- Ateneum Kapłańskie” rok 1938, zeszyt 1
      • wyciety Re: Rozpaczliwa apologetyka Pana Jana 11.02.12, 03:25
        "bezsensownego zawodzenia tych samych nudnych tekstow" -ten cytat oddaje w pelni jakosc Twoich opowiastek.
      • jerobert66 Re: Rozpaczliwa apologetyka Pana Jana 11.02.12, 05:05
        "Szatan jest istota inteligentną"..Ok, to jest o twoim szefie i tobie . Nie z nami te numery Bruner .
    • oldnick5 Przyczyny zgonu 10.02.12, 19:42
      www.rp.pl/artykul/610764_To-nie-wylew-zabil-arcybiskupa.html
      Naprzód informowano o wylewie krwi do mózgu. Teraz biskup pomocniczy lubelski Mieczysław Cisły oznajmił, iż w diagnozie pośmiertnej lekarza przyczyną był zawał serca. Serce po prostu stanęło. Jeśli „Rz” podaje prawdę, sprawa wygląda dziwnie, ponieważ światła osoba, a tym bardziej osobistość, przebywająca z wizytą (więc jako tako zdrowa) w Rzymie czy w stolicy innego zachodnioeuropejskiego państwa, praktycznie nie może dziś umrzeć na zawał serca wcale, a już na pewno niespodzianie. O ile wiem, przy zawale serce zazwyczaj nie przerywa pracy nagle ani „po prostu”. Owszem, przy wylewie krwi do mózgu można umrzeć w ciągu kilku minut, natomiast zawał jest procesem, który trwa na ogół kilka godzin. W tym czasie pacjent „bez pośpiechu” trafia do najbliższego szpitala, gdzie otrzymuje skuteczną pomoc w postaci angioplastyki lub/i bajpasów (wpisać w gugle). Polecam także własne doświadczenia: www.remuszko.pl/serce/
      Biskup ponoć dodał, że sekcja zwłok arcybiskupa Życińskiego jest niepotrzebna, a ciało wróci w zalutowanej trumnie, której nie można otwierać…
      Nie podoba mi się to.
      Stanisław Remuszko
      www.remuszko.pl/blog.php/?p=391
      • monci1974 Re: Przyczyny zgonu 10.02.12, 20:03
        Kompromitacja. Na ostry zawał można umrzeć od razu. Ale przecież nie pasuje to do snucia podejrzeń... I tak mgła smoleńska ma dalszy wpływ na postrzeganie świata... Żałosne!
      • oldnick5 Re: Przyczyny zgonu 10.02.12, 20:31
        A potem pani Zyta Gilowska napisała (na blogu?) mniej więcej to samo, i nawet miałem do niej zadzwonić, ale zapomniałem w natłoku wydarzeń.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka