grosz-ek
16.02.12, 00:08
Ta pani profesor to jakaś żenua. Od niepamiętnych czasów wesele miało posmak erotyczny - mniejszy lub większy. Kiedyś bywały podkładziny, chwalenie się zakrwawionym prześcieradłem, itd. To zanikło, ale w zamian weszły inne rzeczy. Tylko stara baba uważa, że krewniej było lepiej. Nie, nie było. Było tylko inaczej. Wolę dzisiejsze erotyczne zabawy, niż wczorajsze zarzygane stołu i podłogi. Jakoś tak mniej sprzątania.