jartam
22.02.12, 11:46
Czasem mam wrażenie że mówienie o tolerancji, równouprawnieniu,wolność jest w ustach nie tylko polityków tym, co sie mówić powinno by uzyskać "jakoś cel", a nie przekonaniem.
Bo przekonanie trzeba mieć głęboko w sobie, wyrobić je, zrozumieć jego sens i ugruntować własnym życiem. Nie jest to droga do sukcesu ale sukces sam w sobie.
Dokonując sami świadomych wyborów zrozumiemy i zaakceptujemy wybory innych a tradycją niech pozostaną obrządki i a nie drogi życia. Bo te muszą sie zmieniać i modelować do ludzkich potrzeb i wymagań jakie stawia nam codzienność i coraz większa świadomość.
Chociażby świadomość tego, że zaakceptowanie innych, niż własne, wyborów niesie również za sobą odpowiedzialność za nie ( w skali społecznej)