wyatearp
29.03.12, 04:19
O tym, czy coś jest zakazane/zabronione, decyduje umowa społeczna, wyrażana poprzez ustawy. Ja uważam, że handel narkotykami, podrabianie dokumentów, pranie pieniędzy itp. powinny być zabronione, ale część obywateli zapewne uważa inaczej.
W państwie demokratycznym najwyższym prawem jest wola większości wyrażana poprzez ustawy. Ci, którzy działają na rzecz zmiany prawa, nie muszą być przestępcami, natomiast ci, którzy łamią prawo, przestępcami są z definicji. Przestępców (1% społeczeństwa?) należy ścigać, łapać, osądzać i oddzielać od reszty społeczeństwa (99% społeczeństwa?) wyłącznie dlatego, że ta reszta sobie tak życzy.
Jeśli niekontrolowany internet stwarza zagrożenia, trzeba internet kontrolować - oczywiście tylko na tyle, na ile to jest niezbędne dla ochrony wartości ważniejszych od internetu. Taka na przykład wolność słowa (w tym internetowa anonimowość) nie jest wartością ani najwyższą ani absolutną - ważniejsze od niej jest na przykład życie, zdrowie, wolność osobista czy poczucie bezpieczeństwa człowieka i obywatela. Cyperprzestępcy wynajdują nowe metody, a cyberpolicjanci odpowiadają nowymi kontrmetodami. Tak będzie do końca świata.
Stanisław Remuszko
www.remuszko.pl