Dodaj do ulubionych

Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis

    • vogon.jeltz Re: Kasjerki z wywiadu 20.04.12, 20:46
      > Panie właśnie zrobiły fatalny PR TESCO.

      Panie nie są od robienia PR Tesco.

      > Osobiście czuję się urażona opisami

      Wypłacz nam tako rzeke...
    • vogon.jeltz Re: Anioły zemsty z TESCO - za reklamówki! 20.04.12, 20:49
      > Ten wywiad jest wyjątkowo chamski.

      Nie, to ty jesteś wyjątkowo głupia.

      > Klienta przedstawia się jako agresywnego, wulgarnego furiata.

      Agresywnych, wulgarnych furiatów przedstawia się jako agresywnych, wulgarnych furiatów. Jest też mowa o miłych klientach (problemy z czytaniem?), ale furiaci najbardziej zapadają w pamięć i niszczą psychicznie

      > Te dwie panie (z których tylko jedna jest kasjerką) uzurpują sobie prawo do
      > krytyki klienta,

      Nie "uzurpują sobie" tylko takie prawo po prostu mają, jak każdy wolny człowiek w wolnym kraju.

      > Klientowi można najwyraźniej w twarz napluć. Każdemu w tym przypadku

      Obraź się i nie idź więcej do Tesco. Nikt nie będzie za tobą płakał.
      • sverir Re: Anioły zemsty z TESCO - za reklamówki! 21.04.12, 00:25
        > Agresywnych, wulgarnych furiatów przedstawia się jako agresywnych, wulgarnych f
        > uriatów. Jest też mowa o miłych klientach (problemy z czytaniem?)

        Policz wyrazy w wypowiedziach dotyczących chamskich, prymitywnych lub głupich klientów, a potem policz to samo dla wypowiedzi o klientach uprzejmych. Dysproporcja zauważalna. Mniej więcej tak jakbyś - dajmy na to - określił Murzynów setką negatywnych epitetów, a wypowiedź okrasił "oczywiście są też przyjemni Murzyni" i uznał, że wypowiadasz się neutralnie. Śmieszne.

        • vogon.jeltz Re: Anioły zemsty z TESCO - za reklamówki! 21.04.12, 01:02
          No i co właściwie z tego? Dlaczego wypowiedź kasjerek miałaby być "neutralna"? Bo inaczej twoje delikatne ego czuje się zranione?

          Rzecz jest o ciężkich warunkach pracy kasjerek i tak się składa, że jeden chamowaty, agresywny furiat znacznie bardziej może wpłynąć negatywnie na stan emocjonalny pani kasjerki niż dziesięciu uprzejmych klientów będzie oddziaływać pozytywnie. Tak to niestety działa i nie widzę najmniejszego powodu, aby kasjerki w opisie swoich wrażeń i doświadczeń musiały silić się na jakiś zasrany "obiektywizm".
    • white_lake buractwo 20.04.12, 21:02
      co ten kapitalizm zrobił z ludźmi w Polsce, kiedyś nawet cham i wieśniak miał swó honor i jako takie maniery, generalnie ludzi pracy się szanowało
      a teraz dżungla i dzicz, rządzi prawo silniejszego (ale portfela) złość, zazdrość, frustracja - nahapać się, nażreć, nakupić, posiadać, ale potem i tak źle, że za mało, że nie takie, że sąsiad ma lepiej, że kasjerka w markecie niewystarczająco czołobitnie traktuje
      naprawdę smutno jest w tej polskiej codzienności frustratów
    • starydziat Re: Kasjerki z wywiadu 20.04.12, 21:20
      Na taką wypowiedź kasjerki może oburzać się tylko ten kogo to dotyczy. Ta kobieta mówi prawdę, im bardziej prosty i prymitywny klient (niezależnie od wykształcenia) tym bardziej jeździ po słabszych.
    • glemp1 Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 21:35
      Wschodnia mentalność utrudnia życie nam wszystkim. Na wschodzie każdy z każdym walczy, zaś na zachodzie ludzie starają się ze sobą współpracować i nie stwarzać niepotrzebnych problemów.
    • olimp77 Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 21:37
      Już niemiecki okupant uknuł określenie "polnische swaine" okazuje się że aktualne do dziś
    • rumburak97 Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 20.04.12, 22:26
      Chamstwo klientów - śląska specyfika. Jeszcze nigdy nie słyszałem, żeby u nas ktoś mówił do kasjerki: ty ku..., itp.
    • welcometopoland a co w tym dziwnego ?? najgorszy market w PL... 21.04.12, 02:21
      wystarczy porównać TESCO UK z naszymi...
      bieda i syf
    • muminos1975 Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 21.04.12, 07:01
      tez tak raz zrobiłem, na zabawkach nie bylo kodu, dzwoni, kogos nie ma, potem zly kod na koszulce itp
    • kretyno-fob Re: Anioły zemsty z TESCO - za reklamówki! 21.04.12, 07:34
      No tak.Są takie chamskie bo zapomniały cię wycałować po "rencach" i tak na wszelki wypadek butów wylizać aby pani hrabina Gołodupow się przypadkiem nie obraziła.
    • velobase Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 21.04.12, 08:36
      Dobry artykuł. Trochę przekolorowany, ale co tam...
    • p.lew Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 21.04.12, 09:08
      napisz sobie dupek com co ma do tego Balcerowicz kretynie !
    • davvvid1851 Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 21.04.12, 09:54
      www.youtube.com/watch?v=N0DmRhKCbx4&feature=related
    • a.ba Tekst sponsorowany przez TESCO ? 21.04.12, 10:39
      Najgorsza sieć w Polsce za pomocą niby-wywiadu z kasjerkami wszystkie swoje problemy / bałagan - zwala na klientów.
      Chamstwa klientów nie maco tłumaczyć - było, jest i będzie.
      Praca na kasie łatwa nie jest - nie ma co dyskutować.

      Ale artykuł-wywiad jest żenujący (sponsorowany).
      1) Główny powód artykułu to wytłumaczenie klientom wprowadzenia opłat za reklamówki (ile milionów rocznie zyska sieć???) - SĄ SAMI WINI BRALI ZA DUŻO i KRZYCZELI NA KASJERKI !
      2) Bajkowa opowieść jak to kierowniczka kazała skasować złodziejowi po niższej cenie - mogło się to zdarzyć TYLKO W Tesco w Jelenie Górze - za taki przekręt wpadła zorganizowana grupa złodziei pracowników TESCO. (ochrona + kasa + nadzór)
      3) Pseudo promocja /gratisów/ tylko dla upominających się klientów - to wina klienta że tak organizują promocję żeby klient przypadkiem z niej nie skorzystał?
      4) Kasjerki nie narzekają na pracodawcę tylko na klientów - zamiast cierpliwie czekać 1-2 godziny w kolejce w kasie zostawiają wózek z zakupami. Brak kasjerek to wina klienta a nie sklepu !!

      Tesco to organizacyjne bagno - największa rotacja kasjerek i ich ciągły brak.
      Po hali kręcą się tabuny układaczy a na kasach 3 osoby !!!
      W takiej biedronce czy kauflandzie jak się robi dłuższa kolejka to zaraz ściąga się pracowników z hali na kasę - w TESCO NIE.
      Mają najwięcej 'pomyłek' cenowych ze znanych mi sieci - cena na kasie wyższa niż na półce.
      Stoiska obsługowe teoretycznie czynne do 22 - pół godziny wcześniej już są zamknięte (w innych sklepach pracują do punkt 22)
      Ceny na produkty inne niż "marki własne" najwyższe. (wliczone koszty badziewnej promocji club kart). Marki własne - 'wyprodukowano w Europie" u innych można przeczytać wyprodukowała firm X dla Y - ale wtedy klient wie co kupuje.

    • czaromir Nie od dziś wiadomo, że Polacy to naród chamów 21.04.12, 12:09
      i złodzieji, a przynajmniej pewna jego proletariacka część, która się najbardziej sadzi m.in. właśnie w sytuacjach kolejkowych.

      Szacunek dla drugiego człowieka zaszczepiony wraz z przekazem dominującej u nas religii.

      Wszystko co złe, to inni, nie ja.

      Tak właśnie myślą buraki pastewne.
    • pani_basia Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 21.04.12, 13:08
      Współczuję kasjerkom z TESCO, ale może to jest ze strony klientów odreagowanie złości za lata, kiedy to ekspedientki były dla nas bezzwzględnie okropne?
    • halina2211 Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 21.04.12, 13:54
      proszę przeprowadzić wywiad z ludzmi którzy wołani są na tz.żółte wsparcie kas,ponieważ kasjerek zatrudnionych na etacie jest znikoma ilość, przywołuje się ludzi ze stoisk którzy nie mają zielonego pojęcia o kasowaniu,mają przeciwwskazania zdrowotne tj.epilepsja czy nerwica,pracodawca udaje ze jest wszystko w porządku,a niezadowolenie klientów wzrasta pracowników zaś zastrasza się tym że zostaną zwolnieni
    • lonelyboy1989 Kiedyś siedziałem na kasie kilka tygodni 21.04.12, 14:56
      Na umowę z agencji pracy tymczasowej, dorabiałem sobie do studiów. Przez te kilka tygodni czerpałem wręcz dziką satysfakcję z wkurzania klientów, wychodząc z założenia że jeżeli mi podziękują za współpracę to i tak będę miał to gdzieś. Pod koniec już bez żenady wyzywałem co złośliwszych od chamów i prostaków. :P
    • myopiaa Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 21.04.12, 17:23
      Jestem kasjerką i pracuję w hipermarkecie, ale nie w Tesco. I to nie jest do końca tak [ czytałam chyba wszystkie komentarze w tym wątku ] że kasjerki tylko narzekają i wrzucają wszystkich klientów do jednego worka. Prawdą jest natomiast, że jeden NIEMIŁY klient potrafi popsuć cały nastrój i niestety przysłania tych, którzy przed nim i po nim są mili. Kasjerka nie jest robotem. Też miewam różny nastrój, kiedy idę do pracy, ale wszelkie problemy itp. zostawiam przed drzwiami do pracy właśnie. Zaczynam dzień z uśmiechem [ owszem, to jest obowiązek, ale też LUBIĘ być miła i życzliwa ] i chwilami mam wrażenie, że ktoś podcina mi skrzydła [ tak, kasjerka może mieć ambicje, nawet jeśli komuś się wydaje, że jej praca jest prosta i nieskomplikowana ] Nie rozumiem zwyczajnie, dlaczego ktoś jest dla mnie chamski, kiedy ja jestem dla niego miła? No nie rozumiem.
      Pracuję w hipermarkecie, w którym kasjer pakuje zakupy klientowi. Także rękoma ostro się zasuwa, a i tak często słyszę pretensje, że coś źle spakowałam [ kilka dni temu - JAK MOGŁAM do jednego worka włożyć biały ser i czekoladę!!!! ] Chociaż z pakowania też mamy szkolenia i oczywiste jest, że nie pakuję byle jak i byle czego razem.
      Jednakże w '' moim '' hipermarkecie, chociaż jak wszędzie, klient jest najważniejszy, mówią nam również, że to nie jest tak, że '' klient mój pan''. Jeśli chce sobie odreagować i pomarudzić - puszczam mimo uszu [ dużo mnie to czasem kosztuje ] ale nie pozwolę sobie na to, by obrażał mnie, personalnie. Mam prawo, kiedy klient jest agresywny, awanturuje się, bądź na mnie krzyczy wezwać ochronę [ jest jaka jest ta ochrona, ale klient się uspokaja, bo nie chce wstydu ] ZAWSZE jestem grzeczna i miła [ chociaż chwilami obawiam się, że dostanę szczękościsku, tak mocno zaciskam zęby, by czegoś nie palnąć komuś ] i w ten sam miły sposób, odpowiem, jeśli ktoś mnie obraża, że sobie nie życzę. Bo klient może być zły, czuć się oszukany [ inne ceny na półkach i inne w kasie - też mnie to wkurza, ale ja nic za to nie mogę ] ale nie ma prawa krzyczeć na mnie [ do mnie to ujdzie, ale nie NA MNIE ]
      I tak, w gruncie rzeczy lubię swoją pracę. Lubię kontakt z ludźmi - uwielbiam miłych, życzliwych klientów, z którymi można te dwa zdania zamienić, pożartować.
      I co do tego, że kasjerki zasuwają, że za szybko kasują - cóż, w skrócie - jesteśmy z tego rozliczane - tzw. efektywność.
      Rozpisałam się :)) Naprawdę, o pracy kasjerki mogłabym napisać książkę ;) Tak czy inaczej, uważam, że każdego człowieka należy szanować, obojętnie czym się trudni.

      Aha, co do Tesco - bywam tam czasami klientką i akurat często spotykam się z tym, że tam są niemili kasjerzy.. Jedna pani była mocno zaskoczona, kiedy pierwsza i głośno powiedziałam jej '' dzień dobry''. Innym razem kasjerka obsługując klientów zerkała na tel. komórkowy i pisała smsa [ w '' moim '' hipermarkecie nie do pomyślenia ] Jako klientka też zawsze jestem miła i nie ukrywam, że obserwuję kasjerów, bo sama mam taką pracę i jednak jestem zaskoczona, że właśnie w Tesco jest niemiła obsługa, na zasadzie - '' dobra, płać i nara ''. Nie wiem z czego to wynika, może co market to inna polityka przyjęcia klienta, nie wiem. Pozdrawiam. :)
      • vitoos Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 21.04.12, 20:21
        Stojąc w kolejce do kasy nigdy nie byłem świadkiem podobnych scen... albo miałem wyjątkowe szczęście, albo Szanowne Panie opowiadają co bądź...
    • niedofizyk Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 21.04.12, 21:26
      Komuś sodówa do głowy uderza. Obstawiam chorobę "odurzonych" - absolwenci mniemanologii stosowanej poszli pracować na kasę (bo nic innego nie umieją, a i to słabo), i uważają, że im się NALEŻY, bo to jest SKLEP - Stój Kliencie Lub Ewentualnie Poproś. Zalecam bojkot tego typu placówek - nie chcą naszych pieniędzy, to nie dostaną.
      • myopiaa Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 21.04.12, 21:29
        Generalnie nie za bardzo zrozumiałeś artykuł... Czy zupełnie obce jest Ci słowo - kultura? Jakim prawem klient ma się wyżywać na kasjerce? Ba, na kimkolwiek w ogóle?
        • kretyno-fob Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 21.04.12, 21:40
          Kultura?A jaką kulturę może mieć nowobogacki pajac.
        • niedofizyk Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 21.04.12, 21:40
          Jeśli klient został wpakowany w godzinną kolejkę, to jak najbardziej ma prawo być wkurzonym i dawać temu wyraz. Dlaczego wobec kasjerki? Bo to ona reprezentuje sklep wobec klienta.
          Owszem, zwykle przyczyną kłopotów jest zła organizacja pracy (przez kierownika czy kogoś wyżej), ale kontynuowanie pracy na takim stanowisku, gdzie wiadomo, że będzie się zbierać cięgi za cudzą głupotę, jest osobistą decyzją pracownika. Ja takiej pracy się nie podejmę, jeśli widzę, że mam firmować lipę.
          Natomiast osobistą decyzją klienta będzie pójście następnym razem do konkurencji. Czy wy wszyscy nie kumacie, że zadowolenie klienta jest konkretnym kapitałem? To nie lata '80, gdzie i tak przyjdą, bo coś 'rzucili'. Sklep ma sprzedawać towary klientom, to klient robi łaskę, że kupuje akurat tutaj, a nie odwrotnie.
          • myopiaa Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 21.04.12, 21:50
            Oczywiście, jak najbardziej zgadzam się z Twoim ostatnim zdaniem. Każdy sklep [ w szerokim rozumieniu ] chce zatrzymać klienta i przyciągnąć nowego. Tyle, że powiedzenie, iż kasjerka reprezentuje sklep - nie do końca. Reprezentuje sklep, wywiązuje się ze swoich obowiązków, może przyjąć żal czy pretensje, jeśli coś dotyczy stricte jej pracy na stanowisku, a nie może odpowiadać za wszystko co jest/dzieje się w sklepie. Dlatego najczęściej też - odsyła się klienta, który ma problem do pktu obsługi, bądź ja wołam menadżera, na zasadzie - nie moja w tym głowa i nie ja jestem odpowiedzialna za niezadowolenie klienta. Niestety, często tego menadżera też nie jest to wina, tylko całej polityki marketingu i handlu. Koniec końców - sama jestem klientką, ale nawet jak mi się coś nie podoba w sklepie, bądź coś mnie wkurzyło, do głowy mi nie przyjdzie, by pojechać po kasjerce, czułabym się paskudnie. Może jak już to miej pretensje naprawdę do tego kto jest za to odpowiedzialny, czyli szukaj wysoko u góry, na ciepłych posadkach, a nie czepiaj się tych, co są najniżej. :)
            • niedofizyk Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 21.04.12, 22:02
              Ja po nikim nie jadę (bo i po co), ale jeśli np. kasjerka odmawia sprzedaży towaru, 'bo kod nie wchodzi i co nam pan zrobi', to stoję i odejdę dopiero jak sprzeda. Przykro mi, ale to nie jest moja wina, że ktoś czegoś nie wpisał. Nie są moją sprawą wewnętrzne przepychanki między pracownikami, ustawa mówi jasno - towar wystawiony z ceną, ma być sprzedany (po tej cenie, nie po innej).
              • myopiaa Re: Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 21.04.12, 22:07
                Masz rację, to oczywiste [ nie wiem w jakim hipermarkecie robisz zakupy ;) ] nie wywyższam ''swojego'' hipermarketu, ale nie przeszłoby w ogóle coś takiego, że się nie sprzeda, bo nie ma kodu, czy coś podobnego. Niestety jest to sytuacja nieprzyjemna i dla klienta i kasjerki - kiedy się czeka aż ktoś [ wrotka ] przyniesie kod, ale nie wyobrażam sobie, bym powiedziała, że nie sprzedam, bo nie ma kodu ;) A co do cen - to taki zabieg marketingowy i część klientów macha ręką i kupują drożej, ale jeśli klient chce za taką cenę, jaka jest na sali, a nie na kasie [ zawsze wyższa ] to też się go odsyła do pktu i oni mu zwracają różnicę. W złym markecie robisz zakupy, ja Ci mówię ;)
    • milalee Praca w aptece jeszcze gorsza... 22.04.12, 01:07
      Niedawno podjęłam pracę w aptece i dobrze rozumiem frustrację kasjerek. Codziennie w pracy spotykam się z podobnymi sytuacjami, z tym że dochodzi jeszcze:
      a) złość, że recepta jest źle wypisana i nie można wydać leku na zniżkę (pacjent nie rozumie że NFZ nie zrefunduje nam leku i jeszcze karę dorzuci). Gdy przychodnia jest blisko to pół biedy, farmaceuta podejdzie i poprawi jeśli pan doktor będzie miał dobry humor, ale wg pacjenta powinnyśmy w wolnym czasie jechać do miejscowości oddalonej o 50 km żeby naprawiać nie nasz błąd...
      b) złość, że leków nie można zwracać, chociaż nie jest to nasze widzimisię tylko przepis regulowany ustawą
      c) złość że za wolno, a przecież leki to nie cukierki - opakowania mają różne dawki a wyglądają często tak samo. Niekiedy lekarz w ogóle nie wypisze dawki, ilości, dziwaczne dawkowanie (np. ilość miligramów na 7 dni przy 90 dniowej kuracji) - każda pomyłka w wydaniu pociąga poważne konsekwencje z procesem karnym włącznie.
      A wszystko to za stale malejącą pensję, która jest o jakieś 300-500 zł wyższa od pensji kasjerki. Te kilka stówek to chyba na dojazd do przychodni żeby poprawiać recepty, obowiązkowe płatne szkolenia po kilkaset zł każde i na składkę do Izby Aptekarskiej.
      Ogólnie rzecz biorąc nie polecam tego zawodu.
    • wyceniam jestem trudnym klientem, bo nie che byc okradanym 22.04.12, 10:06
      Problem w tym ze dyrekcja nie widzi problemu a wszyscy nastawiają sie przeciwko rozdrażnionym klientom. To ze są złe kody to wina obsługi, widać nie ponoszą konsekwencji, a kasjerka zbiera cięgi. Skoro to jedyny przedstawiciel sklepu to niech sie nie dziwi. Szkoda ze nikt ze dyrekcji nie wyciąga wniosków. Gdyby pracownik co nie przykleił ceny, lub nie dopilnował by była właściwa dostał odpowiednią karę to kasjerka by nie miała problemu. Nie raz sklepy oszukują klientów na drobne kwoty, właśnie na tych promocjach i niezgodności cen, więc co się dziwić, że klienci są tak nastawieni. Niby kasjerka nie winna, ale jak już wspomniałem to jedyny pracownik który reprezentuje sklep. Jeśli komuś nie pasuje taka praca, lub jeśli nie umie odpowiednio reagować to niech szuka innej. A kasjerki odreagowują na klientach swoją frustracje wywołana stosunkiem dyrekcji do całej sklepowej sytuacji.
      Jestem klientem ciężkim, sprawdzam rachunki i czepiam sie nawet o groszowe nieścisłości, bo z tych groszy zbira sie niezła sumka. Przykro mi, że dyrekcja zostawia kasjerkę sama ze wszystkimi problemami, ale to nie moja rola zmieniać zasady pracy. Niech związki zawodowe walczą o to by była osoba kompetentna do szybkiego kontaktu z klientem.
      • kretyno-fob Re: jestem trudnym klientem, bo nie che byc okrad 22.04.12, 12:50
        Tak naprawdę jesteś zapatrzonym w siebie egoistą.Interesuje cię tylko aby nie zapłacić 2 grosze za dużo,ale gdyby pomyłka była na twoją korzyść to oczywiście siedziałbyś cicho,bo to przecież nie twoja wina.Wtedy nie uważałbyś się oczywiście za oszusta.Typowy polsko buraczany buc.
        • myopiaa Re: jestem trudnym klientem, bo nie che byc okrad 22.04.12, 13:51
          Niestety, to prawda... Przecież zdarza się, że kasjerka pomyli się na korzyść klienta. Jeszcze nigdy, przenigdy nie spotkałam się, by ktoś zwrócił jej uwagę.. za to kiedy jest na odwrót, klienci potrafią wykłócać się o grosze.. Straszne, zgadzam się z Tobą.
    • fackir Nigdy czegoś takiego nie widziałem 22.04.12, 10:24
      mam wrażenie, że ktoś usiłuje zrobić regułę z pojedynczych przypadków. zwykle regułą jest, że ludzie się wkurzają bo jest kolejka do kasy - 30 kas obsada na kilku. z reklamówkami to się porobiły problemy od kiedy nie ma darmowych we wszystkich sklepach...
    • pasjonatx Bandycka chołota w IKEA Wrocław,Tesco etc. 22.04.12, 14:06
      Zgadzam się z tymi Paniami.
      Ileż podobnych klientów przychodziło do IKEA we Wrocławiu po to jedynie,by ubliżać pracownikom,poniżać ich a gdy się jeden z drugim dureń dowiedział,że to są ludzie z wyższym wykształceniem to zamknął tę swoją parszywą gębę i przestał udawać bogatego klienta bez ogłady i kultury wszelakiej.Ot idiota na idiocie.
      Dziś niedziela - nie widziałeś rasowego chama to wskocz do IKEA i pooglądaj sobie niektórych klientów.
    • ya-nek Kasjerki z Tesco: Złość dostajemy gratis 22.04.12, 17:16
      Czytam i oczom nie wierzę. Nie było mnie w kraju 15 lat, ale widzę ze nic się nie zmieniło. Polacy są tak samo ohydni jak kiedyś...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka