Dodaj do ulubionych

Polski baby boom... ale nie w Polsce

19.05.12, 07:27
Kilkakrotnie powoływałam się już na te dane przy okazji kilku wątków.
Przede wszystkim należy podkreślić, że w WB ustawa aborcyjna jest dużo bardziej liberalna niż w Polsce. Kobiety, mając zabezpieczoną taką stabilizację jak w WB oraz powszechny dostęp do środków antykoncepcyjnych oraz "aborcji na życzenie" rodzą dzieci i wychowują je - bo mają zapewnioną dalszą przyszłość.
Kolejny punkt, w którym użyłabym argumenty z tego artykułu to ustawa o podwyższeniu wieku emerytalno-rentowym.
Bardzo ciekawy artykuł.
Obserwuj wątek
    • mondokane smutne 19.05.12, 07:42
      Naprawdę smutno to czytać - kolejny dowód jak nasza klasa polityczna daje d.. na całej linii.

      Wystarczy włączyć TVN - czym się zajmują nasi politycy? Problemami młodych polskich rodzin? Sporami, jak najlepiej je kredytować, jak im pomagać? A gdzie tam, dowiadujemy się, że poseł A powiedział posłowi B, że czyta Mein Kampf, czy Lassie wróć, nie pamiętam dokładnie.

      Ludzie już nawet przestali na to zwracać uwagę, że ci ludzie po prostu nie robią tego, do czego zostali wybrani i za co mają płacone.
      • kbaus Re: smutne 19.05.12, 08:41
        Jak partia ktorej glownym zadaniem powinno byc pilnowanie rzadu zajmuje sie nidorzecznymi teoriami, miesiaczkowaniem rocznic i innych idiotyzmow ma 25% poparcia? Odpowiedz: Polacy maja to co chcieli albo jasniej, to co wybrali.
        Polska po upadku komuny, polacy wierza w siebie, kraj rozwija sie ponad 7 PKB rocznie i co? Polacy wybieraja idiotow ideologicznych, jakby nic z komuny nie nauczyli sie. Czlowiek ktory sam uzasadnial "niewidoczna reke rynku" wprowadza idiotyczne reformy i wprowadza kraj w kryzys: 25% bezrobocia, ujemny PKB. Jego wlasna niewidzialn reka rynku mu pokazala palec srodkowy, ze jest wyjatkowy cmok, debil. I co Buzek i Balcerowicz sa uwazani praz niektorych niedorzwinietych polaczkow za geniuszy.
        Te dwa przyklady pokazuja: Polacy maja to co chca, to co wybrali. A evolucja dokona reszty. Jako narod nie doroslismy do odpowiedzialnosci za kraj. A wiec bedziemy zanikac jako nac. Tak to juz bedzie.
        • gestskoczka Re: smutne 19.05.12, 11:49
          To smutne, Polacy mają to co "wybrali".

          Przy ograniczonych prawach wyborczych kogo Polacy mogli wybrać, jak nie jedynie słusznych towarzyszy partyjnych.

          Daawno temu, jeszcze w PRL-u towarzysze z PZPR opanowali władzę ustawodawczą, przyporządkowali tej władzy, czyli sobie władzę wykonawczą i kontrolną i trzęśli narodem.

          Potem była transformacja ustrojowa. Nie wiem na czym polegała, bo totalitaryzm partyjny się nie zmienił, jedynie PZPR wyniosła swoje sztandary a zaczeli rządy inni towarzysze, którzy dla zmyłki raz się nazywają AWS, raz SLD, innym razem PiS czy PO. To wszystko na jedno wychodzi.

          Jak Polacy zmienią ordynację wyborczą, przywrócą sobie prawa wyborcze, to wtedy będą wybierać swoich przedstawicieli i wtedy będzie można stwierdzić czy jako naród dorastamy do odpowiedzialności za swój kraj.
          • mondokane Re: smutne 19.05.12, 12:09
            Ja też mam wrażenie, że aktualny ustrój polityczny okazał się totalnie niewydolny i to nie jest wyłącznie wina wyborców. Ci rozsądni po prostu nie głosują, bo nie chcą firmować cyrku, proszę sobie przypomnieć, jak jeden z prominentnych polityków PO swoje fałszywe obietnice tłumaczył tym, że "kampania rządzi się własnymi prawami". Jeśli jedna strona nie gra czysto (politycy), to dlaczego o wszystko obwiniać tę drugą (obywateli)?

            Podstawową wadą naszego systemu politycznego jest to, że dopuszcza do rozmycia odpowiedzialności rządzących. Jestem za silnym systemem prezydenckim (takim jak w Stanach czy we Francji), w którym wiadomo kogo i za co rozliczać.
            • boykotka Re: smutne 20.05.12, 12:14
              mondokane napisał:

              > Podstawową wadą naszego systemu politycznego jest to, że dopuszcza do rozmycia
              > odpowiedzialności rządzących. Jestem za silnym systemem prezydenckim (takim jak
              > w Stanach czy we Francji), w którym wiadomo kogo i za co rozliczać.

              W Drugim Śniadaniu Mistrzów dość dużo czasu poświęcono dyskusji jak to we Francji 80% narodu poszło do urn. Może gdyby u nas głosowałoby się tylko na kilku kandydatów, dodatkowo prezydent, który przegrał wybory brał całą winę za przegraną na siebie, zaznaczając, że najwyraźniej jego rządy były złe - może i w Polsce do wyborów poszłoby 80% narodu.
              Oddawanie głosu na "kolejne panie Sawickie" nie usmiecha mi się w żaden sposób.
          • savage_sid Re: smutne 19.05.12, 13:30
            > To smutne, Polacy mają to co "wybrali".
            >
            > Przy ograniczonych prawach wyborczych kogo Polacy mogli wybrać, jak nie jedynie
            > słusznych towarzyszy partyjnych.

            To jest mit, ze "wybrali". System wcale tak bardzo sie nie rozni od prlowskiego.
            W PRL byly "wybory" ale wybierac mozna bylo tylko z listy kandydatow ulozonej za zamknietymi drzwiami przez tzw. FJN (Front Jednosci Narodu).
            A teraz listy kandydatow nadal ukladane sa za zamknietymi drzwiami, tyle, ze FJNow jest kilka.
            • mecenas_misiura Re: smutne 20.05.12, 09:32
              A czy ktoś napisał, że finanse na warunki socjalne, jak daje m.in. UK biorą się z drenowania 'kolonii' takich jak Polska za pomocą systemu finansowo-politycznego?
              • jkmjkm Re: smutne 20.05.12, 10:19
                Nie chciałbym nikogo urazić ale przyczyny takiego stanu rzeczy są następujące:
                Osoby, które tam wyjechały to, w dużej części, nazwijmy to wprost - przeróżne niziny społeczne. Dla tych osób, zasiłki w GB są bardzo satysfakcjonujące finansowo, zauważmy dodatkowo, iż suma zasiłków powiększa się znacznie z każdym dzieckiem. Ot i wytłumaczenie zjawiska.
                • poborowy102 Re: smutne 20.05.12, 10:27
                  pier.olisz, znam, czy raczej znałem wielu ludzi, którzy wyjechali, normalni goście, ze średnim, często wyższym, muzyk, konserwator zabytków, kolejarz itd.
                • lebonheur Re: smutne 20.05.12, 10:54
                  jkmjkm nazwala rzeczy po imieniu . Tak jest w calej Europie, 99% emigracji ekonomicznej to wlasnie owe "niziny" ; ludzie niewyksztalceni, czesto bez wyuczonego zawodu. Bez znajomosci jezyka,i co bede zawsze podkreslac - bez checi nauczenia sie go.
                  • poborowy102 Re: smutne 20.05.12, 11:36
                    Pierdoły i demagogia,. Polacy z wyżu są dobrze wykształceni. W czasie wyży dostanie się do liceum było niesłychane trudne, w przeciwieństwie do tego co jest teraz.
                    PS Z kilkunastu moich znajomych wrócił tylko jeden - balangowicz bez chęci ustabilizowania się, przyjechał zresztą w tych samych gaciach w jakich pojechał, ale z wesołymi opowieściami. Reszta została, założyła rodziny i żyją tam\
                    Te farmazony, które opowiadasz świadczą o tym, zę albo jesteś dzieciakiem i żyjesz marzeniami, albo starym kolesiem, który przeżył życie na bezpiecznym garnuszku PRLu
                • wardemar Re: smutne 20.05.12, 11:45
                  Zanim zacznie się wypisywać głupoty o nizinach społecznych należałoby wyjechać do Anglii i poznać temat. Mieszkam w Anglii i jak zdecydowana większość Polaków tutaj pracuję , płacę podatki ,kupiłem dom i prowadzę normalne życie ( za 2 tyg. lecimy na wczasy , a w sierpniu do Londynu kibicować naszym siatkarzom) Normalne jak w każdym cywilizowanym kraju. Polska musiała się w ostatnim czasie niesamowicie rozwinąć jeśli ktoś mnie nazywa nizinami społecznymi.
                • lucas.sz Re: smutne 20.05.12, 12:08
                  Z przykroscia stwierdzam, ze tak wlasnie jest. Tzw.niziny niezle ozdabiaja wizerunek rodakow poza granicami. Jestem artysta i czesto zauwazam stereotypowe odbieranie mojej osoby przez brytyjczykow,irlandczykow czy tez holendrow,izraelczykow. To jest ten pierwszy ulamek sekundy i jek zawodu na twarzy pytajacego..aha? Polish?..that's ok..., czuje sie zazenowany, bo zdarzylo mi sie dla samego sprawdzenia powiedziec, ze wzgledu swoj na akcent, ze jestem z RPA, a wowczas... Oh! really? how sweet, how wonderful etc ... Jestem osaba dosyc wrazliwa w kontaktach z ludzmi i stwierdzam, ze duza czesc mieszkancow Europy kieruje sie, nawet nieswiadomie stereotypami stworzonymi rownie nieswiadomie przez naszych rodakow, poczatkowo przyjezdzajacych pojedynczo, po cichutku, do ktorych dolaczaja koledzy i kolezanki i juz przestaje byc cichutko, w dni wolne od pracy leje sie spiryt i tanie polskie piwsko, wylaza na niegdys przyjemne place zabaw (polish style) gdzie leja w gardla wyposzczone, potem w dziesieciu reperuja swoje wiecznie roz...bane gruchoty a mordy maja przy tym niewyparzone. Zasob obcych slow oscyluje w okolicy 150ciu ale zdanie na temat miejscowych to oni i tak maja juz wyrobione..,a na jakiej podstawie, ze tak spytam to zdanie maja oni wyrobione?, czyzby brali udzial w filozoficzno-kulturowych dyskursach zglebiajacych przyczyny i okolicznosci kultury zachodu?, raczej, ze tak powiem malo to prawdopodobne. Tak to wlasnie sie nasi rodacy w duzej czesci integruja sie z miejscowymi, chlonni sa nie zachodniej tradycji i kultury, lecz lexusow i kupy piniedzy, by budowac i budowac swe pikne domy. Tyle, ze domy, jak to domy, obruca sie w pyl, a przetrwa co? Kultura i tradycja, ktorej wiele pozytywnych aspektow mozna podlapac wlasnie na zachodzie...chocby taka banalna kultura jazdy pojazdem i szanowania innych uczestnikow ruchu, czy tez kultura prowadzenia dyskusji dajaca oponentowi mozliwosc wyrazenia swojego punktu widzenia, niekoniecznie zgodnego z naszym, kultura wsiadania do autobusu, czy samolotu, z cierpliwoscia i w kolejce, a nie po lbach i lokciami czyli tzw.Polish speedy boarding. Oto, co prawdziwie trwalego mozna naszej Polsce podarowac, zyjac nawet poza jej granicami.Jest o wiele wiecej w zyciu niz nietrwale dobra materialne i tego powinnismy szukac, a wtedy kto wie... moze sen Lennon-a sie zisci...imagine there's no countries... P.S Polacy szanujcie inne narody, a przynajmniej te, u ktorych goscicie!!!
                • turpin ??? 20.05.12, 12:39
                  jkmjkm napisała:

                  > Nie chciałbym nikogo urazić ale przyczyny takiego stanu rzeczy są następujące:
                  > Osoby, które tam wyjechały to, w dużej części, nazwijmy to wprost - przeróżne n
                  > iziny społeczne.

                  Chyba nikt tego rzetelnie nie badał, a szkoda. Głęboko ugruntowane poczucie słuszności własnego sądu jest dość lichym kryterium prawdy, choć często jest zań bezkrytycznie uważane.

                  Nawet co do samej ilości migrantów, ani polskie, ani angielskie statystyki nie są w pełni wiarygodne, bo obydwa kraje (Bogu dzięki!) nie liczą ludzi, jak baca barany. Można mieszkać w UK i zachować polski meldunek, HM Customs & Immigration nie za bardzo kontroluje sytuację (sprawdzają papiery przy wjeździe, ale nie zawsze przy wyjeździe; licho zresztą wie, co z tymi danymi robią); Working Regulation Scheme jest nieszczelne, na lokalną listę wyborców w UK można się zapisać, ale nie trzeba, itd itd.

                  Piszący te słowa ma podwójne wyższe studia (polskie i kanadyjskie), doktorat i trzy egzaminy specjalizacyjne (w tym europejski). Moi znajomi Polacy (i zarazem sąsiedzi), to inżynierowie i lekarze. Wszyscy pracujemy w swoich zawodach, a nasze rodzinne dochody plasują nas bezpiecznie w górnych 10% brytyjskiego społeczeństwa. Z drugiej zaś strony 'skład osobowy' polskich pasażerów większości samolotów łączących 'moje' polskie i brytyjskie miasta istotnie wygląda w swojej masie, jak porwany tajemną mocą prosto z odpustu w Koziej Głowie. Z trzeciej zaś strony - czyż polska ulica, lub zwłaszcza placyk na środku przeciętnej polskiej wsi (tzw. 'nawsie') wyglądają w gruncie rzeczy lepiej?

                  Jeśli ktoś znałby link do jakichś porządnych badań statystycznych nt. profilu społecznego nowej polskiej emigracji, byłbym wdzięczny. Przypuszczam zresztą, że profil ów może być bardzo dynamiczny - kto inny przyjeżdżał w 2005 roku, kto inny przyjeżdżać może teraz.
                  • moa.k Re: ??? 20.05.12, 21:17
                    Macie częściowo racje. Do UK zwykle wyżejdżają ekstrema, ale z obu stron - i niziny i wyżyny.

                    W UK uświadczycie polaków na zmywaku, albo polaków w city, zdziwilibyście się ilu pracuje w bankach inwestycyjnych.

                    W Polsce zostaje klasa średnia, której wystarcza to co mają i są zadowoleni z 5k na rękę czy innej śmiesznej sumy, mimo że jak by mieli jaja albo nauczyli się języka mogliby realizować się za granicą. No ale "niech już będzie". Dlatego w Polsce nic się nie zmienia, bo mottem polaków, i ich ulubionej partii jest "Niech już będzie, niech zostanie jak jest".
              • poborowy102 Re: smutne 20.05.12, 10:21
                sami sobie na to pozwalamy, a właściwie robią to lobbowani politycy - nie potrafią ściągnąć podatków z marketów, mało tego, czasami zwalniają je z podatków (u mnie pod blokiem market na 5 lat zwolniony z opłat gruntowych przez miasto i co 5 lat inny szyld i zegar tyka na nowo) za to ściągają ile się da i nie ma zmiłuj albo od polskich drobnych sklepikarzy albo wręcz od wszystkich obywateli jednocześnie tnąc wszelaką pomoc po to by potem ogłosić zwiększenie wieku emerytalnego.
                Państwo polskie nie zapewnia żadnego minimum gdy sdię komuś noga podwinie.
                PS GW to przeciwniczka pomocy państwa jakijkolwiek, przez całe lata wmawiali, ze pomoc państwa to zło, nagle, gdy redaktorom wyświetliło 67 to zmieniają zdanie?
              • mol_chemiczny "żłobek [...] średnio 729 funtów miesięcznie" 20.05.12, 10:47
                żłobek dla dziecka do lat dwóch kosztował średnio 729 funtów miesięcznie

                Najwyraźniej nie na wszystko starczyło. Zapomogi zapomogami, ale jeśli ktoś twierdzi, że tam żyje się taniej, zwłaszcza przy tej samej jakości jedzenia, chyba nigdy tam nie był. No ale nawet Jarek wybrał sobie przed kamerami najdroższy sklep w Warszawie i akurat te towary, które podrożały najbardziej... W artykule jest zresztą napisane, że maksymalna kwota na opiekę jest kilkukrotnie niższa.
        • prof.miauczur Re: smutne 20.05.12, 10:10
          No tak, wina PiS-u.
          Lecz się na głowę.
        • piotrek_meteorolog Re: smutne 20.05.12, 11:12
          Spokojnie nie zanikniemy. 30 mln idiotów też wystarczy :)
      • antobojar Teraz emigrujący uciekają przed polskim Kołtunem 19.05.12, 09:07
        .. miłościwie panującym z nadania ePiSkopatu i Zakłamaniem w polityce z nadania partii wszystkich kolorów..
        Wiem że to socjologia potoczna, ale przez kilkadziesiąt lat mieszkania w UK, nie zanotowałem takiej rebelii u młodych imigrantów z Polski, jaka ma miejsce obecnie..
        Tęsknią za rodzicami, a jeszcze bardziej za dziadkami.. ale nie są w stanie zaakceptować różnic w spojrzeniu na życie codzienne..
        Mówią otwarcie: gdybym żył/a w Polsce, tak jak tu, to był/a bym w Polsce wyklęty..

        A perfidni Angole narzekają, chociaż de facto są bardzo zadowoleni.. zdobyli armię dobrze lub b.dobrze wykształconych ludzi bez wydania grosza na ich wychowanie i edukację, z silnym etosem pracy, która mocno zrównoważyła szalejący ostatnio ekstremizm islamskiej młodzieży..
        I co jest obiecujące..współpraca Polaków w eliminowaniu polskich przestępczych chwastów też daje efekty.. Mają szansę na stworzenie silnej polskiej społeczności, ku własnej i brytyjskiej korzyści.. Straci, jak zwykle, tylko Polska.. bo utraconego pokolenia nie zrekompensują przekazy funtów do kraju.. i ktoś będzie musiał zająć ich miejsce.. Gdyby tylko byli to tak solidni młodzi ludzie emigrujący do Polski, jak Polacy w Wielkiej Brytanii...
        • iroro71 Re: Teraz emigrujący uciekają przed polskim Kołtu 19.05.12, 15:41
          To co napisałeś GW i nie tylko powinna wydrukować na pierwszej stronie. Tym bardziej, że świetnie to ująłeś. Może ta oczywistość wreszcie by do kogoś dotarła.
          • poborowy102 Re: Teraz emigrujący uciekają przed polskim Kołtu 20.05.12, 10:34
            puścili to, bo się przestraszyli. Po 60. ludziom się często w głowie już miesza. Jak taki zamotany dziennikarz dociągnie do emerytury w swoim fachu? Gdy 15. młodych będzie stało w kolejce na jego miejsce? Boją się. To co zwalczali (socjał, pomoc państwa), teraz nagle chwalą, bo widzą, ze wpadli w g.. Mówi się "wpaść z deszczu pod rynnę", ale w tym wypadku można powiedzieć z GW-na w g...no.
        • dystansownik Re: Teraz emigrujący uciekają przed polskim Kołtu 20.05.12, 10:14
          > A perfidni Angole narzekają, chociaż de facto są bardzo zadowoleni.. zdobyli ar
          > mię dobrze lub b.dobrze wykształconych ludzi bez wydania grosza na ich wychowan
          > ie i edukację, z silnym etosem pracy, która mocno zrównoważyła szalejący ostatn
          > io ekstremizm islamskiej młodzieży..

          Plus Polaków w stosunku do wielu innych nacji imigrujących w WB, to przede wszystkim chęć integracji społecznej. Może nie dotyczy to wszystkich, ale Polak ma większą szansę zintegrować się z lokalną społecznością niż hindus, arab, itd. Polacy też nie będą przez wiele pokoleń zamykać się i "mnożyć" tylko w swojej społeczności.

          > Straci, jak zwykle, tylko Polska.. bo u
          > traconego pokolenia nie zrekompensują przekazy funtów do kraju..

          Przekazy funtów się zaraz skończą. Ludzie dochodzą do wniosku, że nie ma po co wracać, gdy odkryli normalność na wyspach, to albo przestają inwestować w Polskę, bo nie widzą w tym sensu, albo ściągają resztę rodziny i kasa też przestanie płynąć.
          • lebonheur Re: Teraz emigrujący uciekają przed polskim Kołtu 20.05.12, 10:37
            O tej polskiej integracji to za bardzo nie krzyczmy, bo niewielu Polakow ma ochote sie integrowac. Polskie sklepy, polskie gazety, polski kosciol, polska wodka. Jaki jest udzial Polakow w UK w zyciu spoleczno-politycznym ? ZERO. I tak jest tez w innych europejskich krajach : brak emocjonalnej wiezi z "nowa ojczyzna". I nagminnie : brak znajomosci jezyka.Ludzie ktorzy 30 lat przebywaja poza krajem potrzebuja tlumaczy w sprawach urzedowych.
          • poborowy102 Re: Teraz emigrujący uciekają przed polskim Kołtu 20.05.12, 10:38
            Znałem takich, którzy uzbierali, przywieźli, otworzyli interes w Polsce. Po 10. latach splajtowali! To nic niezwykłego w Polsce. Zebrali manele i wyjechali, a w UK otworzyli... to samo co w Polsce i dają radę.
        • piotrek_meteorolog Re: Teraz emigrujący uciekają przed polskim Kołtu 20.05.12, 11:16
          Za bardzo idealizujesz tych Polaków którzy są w UK. Ani oni tacy pracowici ani super wykształceni.
          • poborowy102 Re: Teraz emigrujący uciekają przed polskim Kołtu 20.05.12, 11:42
            super wyksyper wykształceni zapewne nie są, bo za czasów wyżu było 10. chętnych na jedno miejsce na studiach. Ale są wykształceni... wystarczająco, żeby tam sobie poradzić. Czasami jakieś bzdurne wieczorówki, technika, inne takie. Ci którzy poradzić tam nie są w stanie, wracają do Polski.
        • prawdziwygagatek Zakładam 3(trzy) kondomy,gdy słyszę że Kaczor/Zero 20.05.12, 13:30
          .. chcą wrócić do władzy...
          A jak gdzieś się w mediach zapląta ten dureń Michalik, albo arb.Flacha.. do dokładam czwarty...
        • kotek.filemon Re: Teraz emigrujący uciekają przed polskim Kołtu 20.05.12, 23:22
          Też tak myślę, że gdybym miał dzieci, to już na pewno nie wybrałbym się z powrotem do PL, bo podejrzewałbym odziedziczoną alergię na kadzidło. Poza tym niedobrze mi się robi, jak pomyślę, że moja hipotetyczna córka mogłaby się wychowywać w takim kraju...
    • 25cz Polski baby boom... ale nie w Polsce 19.05.12, 08:57
      Wszystko by się zgadzało, jest tylko jeden problem- ta sytuacja trwa już od dłuższego czasu!. W międzyczasie zmieniały się rządy i opcje polityczne. Widać u nas są inne priorytety społeczne. U nas o przyszłości myśli się przez pryzmat emerytur. Przez lata pielęgnowany był kult biednego emeryta, gdy wiadomo było, że największe zagrożenie biedą było i jest w rodzinach z dziećmi. My, zamiast rozwiązywać realne problemy, kreujemy sztuczne ale wygodne politycznie i kochamy pielęgnować swoje mity i stereotypy. Brytyjczycy, co by o nich nie mówić, twardo stoją nogami na ziemi, gdy my lubimy sobie poszybować w przestworzach. Ot taka nasza polska fantazja.
      • po_co_mi_konto Re: Polski baby boom... ale nie w Polsce 20.05.12, 14:13
        Rodzina dwóch emerytów = 2 głosy na wyborach
        Rodzina z czwórką dzieci = 2 głosy na wyborach

        ot, demokracja.
    • agnosia zdjecie 19.05.12, 09:00
      Zdjecie ilustrujace artykul z pewnoscia nie ilustruje brytyjskiej porodowki.... W UK i juz od dawna NHS promuje bliski kontakt matki z noworodkiem. Nie przypominam sobie sytuacji zebym chociaz na 1 sec byla odseparowana od dziecka i zeby bylo zabrane po cos i ustawione w rzadku pod sciana jak w jakiejs kolejce. Mielismy swoj pokoj, wszystkie czynnosci niezbedne po porodzie byly wykonane w tym pokoju i w mojej obecnosci i to tez nie od razu tylko po jakis 2 godzinach gdy w ciszy i intymnym spokoju zapoznalismy sie z naszym dzieciaczkiem:).
      • turpin Re: zdjecie 19.05.12, 13:04
        Na ścianie jest 'kontynentalne' gniazdko elektryczne :)
      • mikromama Drugie dziecko 19.05.12, 14:24
        Tak, stabilizacja i bezpieczeństwo jak najbardziej... To najważniejsze przy pierwszym dziecku.

        Przy drugim - tego nikt nie pisze - ważne są też godziwe warunki porodowe i opieka poporodowa! Większość kobiet ustabilizowanych w Polsce, które znam, na samą myśl, że miałyby przechodzić przez horror polskiej porodówki PONOWNIE, mówi po pierwszym dziecku "nigdy więcej!"

        Polskie kobiety są traktowane po macoszemu, a już szczególnie gdy zajdą w ciążę i rodzą, wtedy to już zupełnie stają się przedmiotami, bezrozumnym towarem bez prawa głosu, o którym decydują lekarze, posłowie i inni nadęci faceci (lub menopauzalne kobiety)
        • daga_1 Re: Drugie dziecko 20.05.12, 11:29
          Wypraszam sobie mikromamo. Jestem menopauzalną kobietą i zyczę młodym kobietom w ciąży jak najlepiej. Bo poglądy nie zależą od wieku tylko od świadomości. Czy Ty jak będziesz w tym menopauzalnym wieku, a będziesz napewno, to zmieni Ci się spojrzenie na te sprawy?
      • grzeniu22 Re: zdjecie 20.05.12, 09:39
        No popatrz, jak tam w tej WASZEJ Wielkiej Brytanii jest dobrze... U nas, wszak trzeci świat i dzieci są siłą odbierane od matek, ustawiane pod ścianą i karmione co 3 godziny. Bosze, jak dobrze że rodziłaś tam a nie w tej wstrętnej i nieprzyjaznej nikomu Polsce :)
        • flipvert Masz calkowita racje 20.05.12, 10:38
          To dla niej BARDZO dobrze,ze rodzila na Wyspach.
          Gdybys sam rodzil,to bys zrozumial.
          I nie ma u niej jednego slowa o "NASZEJ" Wlk.Brytanii,wiec nie ubarwiaj.
    • kontest_two Ten artykuł powinni przeczytać Tusk z Rostowskim 19.05.12, 09:00
      I zastanowić się, co w przyszłości może uratować nasz system emerytalny: czy wydłużanie wielu emerytalnego czy działania prorodzinne, dzięki którym za 20-30 lat będzie więcej rąk do pracy ?
      • joanelle Re: Ten artykuł powinni przeczytać Tusk z Rostows 19.05.12, 11:30
        A ja się zawsze zastanawiam, czy te dzieci których powinniśmy narobić rzeczywiście będą miały gdzie zarabiać na te nasze nieszczęsne emerytury, czy też raczej do masy emerytów dołączy armia bezrobotnych. I nie zaryzykuję. W razie czego na emerytury zarobią imigranci.
        • kontest_two Re: Ten artykuł powinni przeczytać Tusk z Rostows 19.05.12, 17:18
          nie liczyłbym na to. Za to im więcej będzie w społeczeństwie "świeżej krwi", tym większe szanse na rozwój. I w perspektywie dobrobyt.
        • poborowy102 Re: Ten artykuł powinni przeczytać Tusk z Rostows 20.05.12, 10:44
          Ludzie tam zakłądają rodziny, człowieku, a to swiadczy o tym, ze wracać NIE ZAMIERZAJĄ. To może naście lat temu tak było - porobić rok, przyjechać, kupić samochód, TERAZ JUŻ NIE>
      • miguell Re: Ten artykuł powinni przeczytać Tusk z Rostows 20.05.12, 09:53
        Kolejny marzyciel

        System ubezpieczeń jest niewypłacalny teraz.
        Obojętnie kto by rządził Palikot, Kaczyński czy krasnoludki musi wydłużyć wiek emerytalny ponieważ podwyższanie podatków doprowadza jedynie do emigracji

        Działania prorodzinne zwrócą się za 20-30 lat ale trzeba podejmować je z głową
        Wątpię w wysokie dotacje do żłobków i przedszkoli bo oznacza to jeszcze wyższe pieniądze na administrację państwową oraz na odseparowanie rodziców od dzieci. (Masa rodziców wysługuje się babciami i opiekunkami, które "odstawiają" dziecko do tych instytucji)

        Jako przykład podaje się kraje skandynawskie. Nikt nie wspomina jednak o tym, że w Szwecji 20% populacji to imigranci pierwszego pokolenia a w Sztokholmie już ponad 50%
        Czy to jest rozwiązanie?
        • tomekjot Re: Ten artykuł powinni przeczytać Tusk z Rostows 20.05.12, 10:00
          Działania prorodzinne zwrócą się za 20-30 lat ale trzeba podejmować je z głową

          Nie zgadzam się. Pracująca matka płaci składki i podatki

          > Wątpię w wysokie dotacje do żłobków i przedszkoli bo oznacza to jeszcze wyższe
          > pieniądze na administrację państwową oraz na odseparowanie rodziców od dzieci.
          > (Masa rodziców wysługuje się babciami i opiekunkami, które "odstawiają" dziecko
          > do tych instytucji)

          Opiekunki i babcie się opiekują - przedszkole ma trochę inną funkcję

          Nikt nie wspomina jednak o tym, ż
          > e w Szwecji 20% populacji to imigranci pierwszego pokolenia a w Sztokholmie już
          > ponad 50%
          > Czy to jest rozwiązanie?

          Jakieś jest

          inwestycjenaemeryture.blogspot.com/

          serwiskonsumenta.blogspot.com/
        • kontest_two Re: Ten artykuł powinni przeczytać Tusk z Rostows 20.05.12, 14:10
          ne marzyciel ale realista. Oczywiście, że te działania dadzą efekt za 20-30 lat. Ale przecież panowie Tusk i Rostowski przekonują nas, że wiek emerytalny 67 lat to też decyzja odłożona w czasie. Więc o co chodzi ? Dlaczego nie zająknęli się nawet, ze w ten sposób (polityka prorodzinna) też można wpływać na system emerytalny w przyszłości. Niech powiedzą: wiemy, że w ekonomii istnieją takie poglądy, ale nie podejmujemy tematu, bo............ . Wtedy byłby przynajmniej pretekst do dyskusji. Przemilczenie tematu niczego nie załatwia.
    • 25cz Polski baby boom... ale nie w Polsce 19.05.12, 09:40
      Prawdopodobnie nie ma dylematu -wydłużony czas pracy do emerytury, czy polityka prorodzinna. Samo to słowo, polityka prorodzinna, jest jakimś dziwnym tworem, rodem z PRL-owskiej nowomowy. Sami Polacy muszą zmienić swoje priorytety i nie iść owczym pędem za różnymi nawiedzonymi mesjaszami, takimi co obiecują gruszki na wierzbie albo Polskę od morza, do morza. Powiem brutalnie- dla nas oczkiem w głowie powinny być młodzi ludzie którzy chcą mieć dzieci, a nie starcy stojący nad grobem. Jak na razie, becikowe na start w nowe życie, wynosi 1 tys. zł a zasiłek pogrzebowy kilka krotność tej sumy. Do puki będą nam urządzać nasze państwo patrie kochające staruszków wynoszących je do władzy, polska pozostanie krajem starych ludzi.
      • koalalumpur Re: Polski baby boom... ale nie w Polsce 20.05.12, 10:03
        Wydluzanie czasu pracy ma sens tylko w sytuacji braku rak do pracy, a nie, jak dzis w Polsce, w warunkach wysokiego i strukturalnego bezrobocia...
        • bak_on Re: Polski baby boom... ale nie w Polsce 20.05.12, 10:49
          Bezrobocie w Polsce w tej chwili niewiele odbiega od sredniej unijnej. Najdalej natomiast za 5 lat zacznie sie silny exodus z rynku pracy powojennego wyzu demograficznego, ktory bedzie zastepowany rocznikami blisko o polowe mniejszymi.
          • poborowy102 Re: Polski baby boom... ale nie w Polsce 20.05.12, 11:03
            Tyle, ze w Unii bezrobotnymi są ci, którzy nie chcą pracować, zasiłek, wystarczajacy do życia, ich zadawala. W Polsce zasiłków nie ma, a bezrobocie jest wysokie.
            Na trudne, nieciekawe stanowiska, w komunistycznych niegdyś, tak jak Polska, Czechach, zatrudniani są Polacy, bo Czesi nie reflektują. Pogadaj sobie z górnikami pracującymi w Czechach - robią w takich miejscach na dole, do których Czech nie pójdzie. Pogadaj sobie z tymi, którzy pracują na taśmach w różnych montowniach samochodowych - Czesi zapewniają im nawet hotele robotnicze, byle przyejeżdżali i pracowali.
    • paulhandyman Ludzie żyją spokojnie, bez nerwów 19.05.12, 09:45
      Specyfiką życia w UK jest to, że brak tu ludzi agresywnych, niezadowolonych urzędników, chamskich policjantów, nienawistnych sąsiadów. To wszystko sprzyja zakładaniu rodzin i rodzeniu dzieci. Stosunek ludzi do siebie jest bardzo życzliwy, życie jest dużo wolniejsze niż w PL, prawo i policja działa bardzo sprawnie. Wielka Brytania nie daje "bogactwa" w sensie finansowym, gdyż ceny na wyspach są niezwykle wysokie, szczególnie jeśli chodzi o nieruchomośći. Wielka Brytania daje jednak to co w życiu jest najważniejsze - stabilizację ! Większość ludzi po 3-5 lat przebywania w UK nie wyobraża sobie powrotu do Polski, lub jeśli nawet próbuje to zrobić, to z regóły wraca do UK po roku "mordęgi" w Polsce.
      • lebonheur Re: Ludzie żyją spokojnie, bez nerwów 20.05.12, 10:17
        paulhandyman napisał:

        > Specyfiką życia w UK jest to, że brak tu ludzi agresywnych, niezadowolonych urz
        > ędników, chamskich policjantów, nienawistnych sąsiadów. To wszystko sprzyja za
        > kładaniu rodzin i rodzeniu dzieci. Stosunek ludzi do siebie jest bardzo życzliw
        > y, życie jest dużo wolniejsze niż w PL, prawo i policja działa bardzo sprawnie.
        > Wielka Brytania nie daje "bogactwa" w sensie finansowym, gdyż ceny na wyspach
        > są niezwykle wysokie, szczególnie jeśli chodzi o nieruchomośći. Wielka Brytania
        > daje jednak to co w życiu jest najważniejsze - stabilizację ! Większość ludzi
        > po 3-5 lat przebywania w UK nie wyobraża sobie powrotu do Polski, lub jeśli na
        > wet próbuje to zrobić, to z regóły wraca do UK po roku "mordęgi" w Polsce.
        Chcesz powiedziec i przekonac czytelnikow, ze w UK brak jest akcentow nacjonalistycznych, brak dyskryminacji i "rasistowskich" zachowan w stosunku do Polakow i nie tylko ??????
        To cos nowego !
        • paulhandyman Re: Ludzie żyją spokojnie, bez nerwów 20.05.12, 19:14
          lebonheur napisała:

          > .
          > Chcesz powiedziec i przekonac czytelnikow, ze w UK brak jest akcentow nacjonali
          > stycznych, brak dyskryminacji i "rasistowskich" zachowan w stosunku do Polakow
          > i nie tylko ??????
          > To cos nowego !

          to jest pewnien, bardzo mały margines. Wielka Brytania nie jest rajem na ziemi, ale bardzo dobrym krajem do życia, ze względu na ludzi, którzy tam żyją, i o tym właśnie pisałem
      • rekin.finansjery To jest dokladnie to co napisales 20.05.12, 10:23
        Potem w Polsce samo wyjscie na ulice juz jest nerwowe.
    • flipvert Postep w GW 19.05.12, 09:56
      Tym razem przynajmniej fakty sie zgadzaja.Brawo.
      • mukazy1988 [...] 19.05.12, 10:20
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • ale_thru Re: Postep w GW 20.05.12, 10:06
          BO w Polsce ciągle się cieszą, że nasz gospodarka wciąż się opiera na taniej sile roboczej. Mamy tanią siłę a nie mamy dzieci.
    • art.usa.live Jaja jak berety, blisko Milion młodych Polaków na wyspach 19.05.12, 10:45
      Ci co wywędrowali, to najczęściej inteligentni, wiadomo kto został w Polsce.
      Ten co stoi za sklepem i moczy się Chmielem.
      Polak się wszędzie dobrze czuje tylko nie w Polsce.
      Tak to PIS musi żądać Polskie szkoły dla Polaków,
      no i oczywiście Polskie katolickie kościoły.
      Bo ten kościół Anglosaski, bo niema z Polskim Katolizmem nic do czynienia.

      Jest w życiu pożyteczne, błędy z których się człowiek uczy,
      możliwie wcześnie popełniać.
      (Winston Churchill)
    • 25cz Polski baby boom... ale nie w Polsce 19.05.12, 11:10
      Wiadomo przynajmniej gdzie są problemy. W Polsce jesteśmy sobie nieżyczliwi i chamscy, do tego zostały same tłumoki, które, piją piwo i uprawiają seks analny. Najważniejsze zdiagnozować przyczynę.
    • wiechuta Polski baby boom... ale nie w Polsce 19.05.12, 11:27
      Może jednak ukochani rodacy przypomną, że to wcale nie tak odległe czasy gdy nad Wielką Brytanią słońce nigdy nie zachodziło. Kolonizator miał się zupełnie nieźle, gorzej z autochtonami w koloniach. Churchill zgodził się na oddanie nas towarzyszom no a przecież bronili nas dzielnie we wrześniu '39 r. Na Wyspach taka życzliwość, to czemu do stu diabłów moi rodacy mieszkający w Polsce nie potrafią być życzliwi tylko zieją nienawiścią i zazdrość pielęgnują. A poza tym to jest wierutne kłamstwo jak to nam słodko z tymi Anglikami. Po 3. latach związku z Anglikiem powiedziałam STOP. Ostatnio w telewizji na różnych kanałach emitowano film "Wojna domowa" i to prawda najprawdziwsza o życzliwych Anglikach.
      • bumcykcykhopsiup Re: Polski baby boom... ale nie w Polsce 19.05.12, 13:13
        wow...
        dalej sie moczysz?
    • gestskoczka Co to "baby boom"? 19.05.12, 11:31
      Na polskim portalu tekst powinien być czytelny dla Polaków.

      Druga sprawa, że tylu młodych ludzi wyjechało (mój syn już 4 lata jest w Dablinie), to wina jest polskiego rządu. Nie tylko tego z PO, ale i wcześniejszych.

      Rząd partyjny PO zażyczył sobie by Polacy pracowali do 67 roku życia, przy dużym bezrobociu, rachitycznej służbie zdrowia i nieudolnościach w innych dziedzinach, ludzie opuszczają ten kraj i przestają się przyznawać że są Polakami. To smutne.

      Ja, przy tak dużym bezrobociu, obniżyłbym wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn do 60 roku życia, jednocześnie zakazałbym zatrudniania emerytów i rencistów. Przy takim zakazie należałoby podnieść najniższe emerytury i renty do wysokości płacy minimalnej. Ale co ja mogę, jak dla rządu petycja podpisana przez ponad milion ludzi by było referendum w sprawie emerytur, jest nie ważnym stosem makulatury.
      • turpin Czym jeszcze Anglicy różnią się od Polaków? 19.05.12, 12:00
        W UK zniesiono 'przymusowy' wiek emerytalny (65 lat) przed rokiem. Celem było właśnie umożliwienie dłuższej pracy tym którzy tego chcą.

        Są narody, w których na pracę spogląda się jak na cenne dobro, są i takie, gdzie postrzegana jest ona jako smutna konieczność.
        • black_halo Re: Czym jeszcze Anglicy różnią się od Polaków? 19.05.12, 13:25
          W UK prace mozna widziec jako dobro i przyjemnosc nawet ale nie w Polsce gdzie szefunio oczekuje, ze bedzie sie go calowac po nogach bo laskawie dal umowe na 1/8 etatu a w zamian za to oczekuje sie, ze czlowiek bedzie siedzial minimum 10 godzin dziennie oraz bedzie dyspozycyjny w weekendy, dobrze by bylo tez w swieta.
        • tomekjot Re: Czym jeszcze Anglicy różnią się od Polaków? 20.05.12, 09:52
          U nas wiek emerytalny też jest dobrowolny.
      • forsch Re: Co to "baby boom"? 19.05.12, 13:13
        W Niemczech kobiety i mezczyzni tez musza pracowac do 67 roku zycia a jednak nikt z Niemiec nie wyjezdza! Ba, nie bylo zadnych protestow - ja sama nie mam nic przeciwko temu bo jesli mi zdrowie dopisze to chce pracowac jak najdluzej (nie wyobrazam sobie na starosc siedziec caly dzien przed TV, tylko chce byc czynna babcia) ale w Polsce mamy staruszkow-leni, ktorzy nie lubia pracowac i caly czas marudza i protestuja.
        • black_halo Re: Co to "baby boom"? 19.05.12, 13:58
          Nie wiesz co mowisz. W Niemczech warunki pracy w ostatnich kilkudziesieciu latach sie poprawily, w Polsce sie pogorszyly. Niemiecka pensja pozwala na godne zycie, w Polsce czlowiek musi zazwyczaj zasuwac na dwoch etatach wiec nie dziwne, ze ludzi chca szybciej na emeryture.
          • poborowy102 Re: Co to "baby boom"? 20.05.12, 10:54
            a poza tym jaką mamy służbę zdrowia, nosz kur.a mać, porównywać Polskę do Niemiec w tej kwestii? W Polsce na wizytę u specjalisty trzeba czekać rok albo i dłużej. I stanie ci się krzywda i co? Pracodawca będzie cię trzymał na stanowisku? Złapie cię głupi reumatyzm i wylecisz z roboty i tyle, chyba, że stać cię na prywatne wizyty.
        • wardemar Re: Co to "baby boom"? 20.05.12, 12:21
          z tego co podaje PAP to w Niemczech 67 lat będzie od 2028 r
      • odraza Re: Co to "baby boom"? 19.05.12, 15:01
        Wydłużenie wieku emerytalnego "paradoksalnie" zmniejsza bezrobocie:

        Ludzie dłużej pracują, więc dłużej płacą składki i podatki, i relatywnie krócej je pobierają. W związku z tym rośnie PKB i siła nabywcza -> rośnie popyt -> rośnie zatrudnienie.

        Elementarne.
        • koalalumpur Re: Co to "baby boom"? 20.05.12, 10:10
          Wydłużenie wieku emerytalnego zwieksza bezrobocie i deficyt budzetu, poniewaz w wieku ponad 60 lat to pracuja praktycznie tylko urzednicy panstwowi, ale oni przeciez nic nie wytwarzaja, ale na ich place musza wylozyc pracujacy w produktywnych sektorach gospodarki, co oznacza wyzsze podatki albo wyzszy deficyt budzetu (gdyz pensje urzednikow sa zazwyczaj wyzsze niz ich emerytury), a wiec tez i wyzsze bezrobocie, gdyz rosnace koszta produkcji i obskugi dlugu publicznego podwyzszaja ceny, a wiec tez i zmniejszaja popyt.
          Elementarne!
        • wardemar Re: Co to "baby boom"? 20.05.12, 12:32
          odraza napisał:

          > Wydłużenie wieku emerytalnego "paradoksalnie" zmniejsza bezrobocie:
          >
          > Ludzie dłużej pracują, więc dłużej płacą składki i podatki, i relatywnie krócej
          > je pobierają. W związku z tym rośnie PKB i siła nabywcza -> rośnie popyt -
          > > rośnie zatrudnienie.
          >
          > Elementarne.
          Czyli Francja powinna być najbiedniejszym krajem Europy. Wiek emerytalny podniesiony w 2010 r z 60 na 62 lata. Tydzień pracy to 35 godzin a wszystko powyżej płatne jak za nadgodziny. No i ta minimalna płaca 1050 euro netto ( czyli na rękę ) to ok 4580 zł.
          Może zacząć myśleć a nie tylko powtarzać głupoty Rostowskiego i jego szefa
      • polskirozlamacz W W. Brytanii też podnoszą wiek emerytalny 20.05.12, 09:53
        do 66 lat. I tydzień pracy trwa tam 48 godzin. A bezrobocia jakoś nie mają.
      • m2rket Re: Co to "baby boom"? 20.05.12, 10:22
        tak jest, amerytury przyznac, urlopy wydluzyc, zasilki, z pracy zwolnic, a kto za to zaplaci?? Rzad?? A ten od kogo wezmie?? Wez ty sie czlowieku zastanow co ty wypisujesz...
      • lebonheur Re: Co to "baby boom"? 20.05.12, 10:29
        Czy to tak trudno zrozumiec, ze na wczesne emerytury po prostu nie ma pieniedzy ? W calej Europie podniesiono wiek emerytalny, w Belgii dodatkowo odebrano tzw.przywileje 90% uprzywilejowanych grup ; niewiele bylo halasu z tego powodu. Takie sa realia naszych czasow : ludzie zyja dluzej, masowo emigruja w przypadku Polski ( a teraz Grecji i Hiszpanii),
        i to nie z przyczyn politycznych, lecz w pogoni za pieniadzem. Irlandia (a wiec i Dublin) byla bardzo biednym krajem ; Polacy poprawili ekonomie swoja tania praca. Tak jak wszedzie.
        • kotek.filemon Re: Co to "baby boom"? 21.05.12, 09:25
          lebonheur napisała:

          > masowo emigruja w przypadku Polski ( a teraz Grecji i Hiszpanii),
          > i to nie z przyczyn politycznych, lecz w pogoni za pieniadzem

          Podpowiem, że za tej krwiożerczej komuny 90% emigrantów też tylko i wyłącznie o dutki chodziło.
          • koalalumpur Re: Co to "baby boom"? 21.05.12, 11:21
            99% emigrantow to sa zawsze "ekonomiczni"... Tyle, ze politycy potrafia doprowadzic kraj do upadku gospodarki - doskonaly przyklad to politycy zachodni, ktorzy doprowadzili polska gospodarke do upadku w latach 1980tych.
    • 25cz Polski baby boom... ale nie w Polsce 19.05.12, 12:06
      Symptomatyczne, że na jakikolwiek temat zaczynamy dyskusję, zawsze schodzi na emerytury. Może byśmy porozmawiali o tych naszych świętych krowach i chordach kałmuków najeżdżających stolicę i ograbiających nasz budżet. Może nasze państwo jest toksyczne dla młodych? Tak czy siak, czasu nam nie zostało za wiele.
      • droch Re: Polski baby boom... ale nie w Polsce 20.05.12, 09:54
        Dokładnie. I o przywilejach wąsatych zwiącholi.
    • kryptodziobak Polski baby boom... ale nie w Polsce 19.05.12, 12:23
      Socjal nie przemawia do każdego! Polski baby boom na Wyspach wynika w dużej mierze z tego kto wyjechał oraz ze specyficznej postawy i aspiracji emigranta.
      Statystycznie (choć są oczywiście wyjątki) wyjechali nie ci, którzy bez większych problemów mogli znaleźć prace w Polsce i mieli tu szanse na zawodowa karierę. Emigrowali (emigrują) w większości ci pozbawieni (czasem także przez własną postawę życiową) szans na rozwój w Polsce. Na Wyspach mają pracę, która w porównaniu z Polska (ta, przynajmniej przez pierwsze lata, zawsze będzie punktem odniesienia) wydaje im się satysfakcjonująca (głównie finansowo). I to im wystarcza. Mają poczucie zawodowego "szklanego sufitu" -nie dla nich dyrektorskie, prezesowskie, kierownicze posady, choćby tyrali po godzinach, zarywali weekendy itd. Ewentualne dziecko nic tu nie zmieni. Nie zaszkodzi, a jeszcze parę groszy wpadnie (a przeliczone "na polskie" to dopiero kasa). Da także poczucie wspólnoty, bliskości tak ważne (choć może nie uświadomione) na obczyźnie, gdzie jednak świat zewnętrzny nie jest "nasz". Nie przypadkowo przecież Polki na wyspach ścigają się o palmę pierwszeństwa w omawianej konkurencji nie z "autochtonami" lecz z... Pakistankami.
      Nie myślcie zatem Państwo, że w Polsce wystarczy podnieść socjal, wydłużyć urlopy macierzyńskie i zaraz będzie podobny boom. Są tu tacy których nawet 3 lata płatnego urlopu, 3 tyś rodzinnego na miesiąc i 30 tys becikowego nie zmusi do posiadania dzieci. Bo dziecko to ograniczenia - tym większe im większe możliwości daje Ci życie, to utrata spokoju którego pragną nade wszystko zaganiani "karierowicze". Dla coraz większej grupy osób w Polsce (ale także na zachodzie) żadne pieniądze i ulgi nie wyrównają tego "kosztu alternatywnego" posiadania dziecka.
      • ww-77 Re: Polski baby boom... ale nie w Polsce 19.05.12, 13:12
        > Nie myślcie zatem Państwo, że w Polsce wystarczy podnieść socjal, wydłużyć urlo
        > py macierzyńskie i zaraz będzie podobny boom. Są tu tacy których nawet 3 lata p
        > łatnego urlopu, 3 tyś rodzinnego na miesiąc i 30 tys becikowego nie zmusi do po
        > siadania dzieci. Bo dziecko to ograniczenia - tym większe im większe możliwośc
        > i daje Ci życie, to utrata spokoju którego pragną nade wszystko zaganiani "kari
        > erowicze

        Nie do końca się z tym zgodzę. Polacy, którzy wyjechali do UK, decydują się na dzieci, mimo że mają o wiele większe możliwości "korzystania z życia". Z reguły ci, którym w Polsce wystarczało na nędzna wegetację, w UK, nawet jeśli wykonują proste prace, mogą sobie pozwolić na weekendowe wycieczki i wakacje dwa razy w roku. Aby ludziom chciało się mieć dzieci, muszą mieć poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa. Tam je mają. W Polsce nie mieli.
      • bumcykcykhopsiup Re: Polski baby boom... ale nie w Polsce 19.05.12, 13:16
        wytlumaczysz nam jak polki jak maja sie scigac z autochtonkami w konkurencji rodzenia dzieci przez imigrantow?
      • forsch Ca za bzdury! 19.05.12, 13:43
        Piszesz i nie wiesz nawet o czym...
        • kaaarooll Re: Ca za bzdury! 20.05.12, 09:54
          Jesli sie nie zgadzasz, to napisz dlaczego, a nie plujesz bez sensu...
      • black_halo Re: Polski baby boom... ale nie w Polsce 19.05.12, 13:53
        W Polsce ludzim wystarczylyby tanie zlobki i przedszkola, mozliwosc znalezienia niedrogiej opieki dla dziecka na wypadek choroby - w wielu zachodnich panstwach jesli dziecko ci zachoruje to dzwonisz do takiego serwisu i przychodzi do domu pani czy pan, ktora zajmie sie dzieckiem w czasie choroby. Czesc doplaca panstwo i jakos to sie kreci. Rodzic nie musi brac wolnego na dziecko a tu tez sa takie co czesto choruja ale wtedy zazwyczaj zatrudnia sie pelnoetatowa niane, do ktorej tez doplaca panstwo. Wystarczyloby tez gdyby podobnioe jak w PRLu zajecia pozalekcyjne odbywaly sie w szkolach. Jeszcze na poczatku lat 90tych powszechne byly SKSy, kolka zainteresowac, niedrogi angielski organizowany w szkole po lekcjach itd. Dzisiaj baseny, jezyki, sport, gra na instrumentach, plastyka - wszystko kosztuje grube pieniadze. Wystarczyloby tez gdyby przecietna matka miala gwarancje, ze nie zostanie zwolniona z pracy po macierzynskim. Moze wystarczyloby jej dodatkowe 3-6 miesiecy wychoawczego, majac tani zlobek i przedszkole, gwarancje, ze w razie choroby dziecka bedzie miala z kim je zostawic to 90% polek zdecydowaloby sie bez zadnego problemu na dwojke dzieci. Dzieki wydluzeniu wieku emerytalnego na babcie nie mozna liczyctymczasem, dzieki reformom nie ma odpowiedniej ilosci zlobkow i przedszkoli tez nie ale za to 100 mld poszlo na autostrady, stadiony i promocje Euro. A tymczasem jest to kwota za ktora juz dzisiaj mozna byloby wprowadzic najlepsza polityke prorodzinna w europie na conajmniej kilkanascie lat.
        • flipvert Re: Polski baby boom... ale nie w Polsce 19.05.12, 15:38
          Euro to wlasnie jest polityka prorodzinna.Ty masz pojecie,ile dzieciakow splodza drechy w trakcie mistrzostw?Tylko sobie wyobraz,meczyk za meczykiem,piwko,grill-normalnie raj na Ziemi.Jeszcze tylko jednej rzeczy bedzie chlopakom brakowac-pobzykac.A jeszcze jak Polska jakis mecz wygra to ho,ho!Rodzic tipsiary w przyszlym roku beda na potege!
          Strasznie jestes krotkowzroczna.
      • dk7000 Re: Polski baby boom... ale nie w Polsce 20.05.12, 01:51
        Bzdury pleciesz. Ja nie mam dzieci, nie mają też moi znajomi, wszyscy dokładnie z tych samych powodów. Tu nawet nie chodzi dokładnie o pieniądze, ale o poczucie stabilizacji i tego, że w razie czego gdy powinie ci się noga nie zostaniesz sam. W Polsce władze od centralnych, po lokalne robią wszystko, aby przekonać wszystkich, że dopóki jesteś zdrowy i zarabiasz pieniądze jest ok. Gdy coś się stanie, stracisz pracę, będziesz miał wypadek jedyne na co możesz liczyć to eksmisję z mieszkania. Żłobków nie ma, a te co są z roku na rok coraz droższe, przedszkoli nie ma, urlop macierzyński to fikcja, która realnie oznacza zwolnienie z pracy w 50% przypadków itd. itp. samemu jakoś się poradzi, ale z dzieckiem już gorzej.
        • polskirozlamacz Z małym dzieckiem Cię nie eksmitują, geniuszu 20.05.12, 09:56
          .
          • tomekjot Re: Z małym dzieckiem Cię nie eksmitują, geniuszu 20.05.12, 10:04
            Już nie długo
        • mamabasia Re: Polski baby boom... ale nie w Polsce 20.05.12, 10:10
          Jeśli ktoś chce dzieci to je ma. Jak ktos nie chce to i cud warunki go nie zmuszą.
          Niektóre rodziny wymrą bezpotomnie bo czekali na cud warunki.
          • wardemar Re: Polski baby boom... ale nie w Polsce 20.05.12, 13:00
            mamabasia napisała:

            > Jeśli ktoś chce dzieci to je ma. Jak ktos nie chce to i cud warunki go nie zmus
            > zą.
            > Niektóre rodziny wymrą bezpotomnie bo czekali na cud warunki.
            Jakie to proste , jak sposób na uzdrowienie ZUSu z 65 na 67 i już :)))
      • damiann_38 Re: Polski baby boom... ale nie w Polsce 20.05.12, 09:26
        Ja zwróciłbym uwagę na jeszcze jeden czynnik. Nie jest tajemnicą, że Polki w Wielkiej Brytanii preferują partnerów o cokolwiek ciemniejszym kolorze skóry. Taki partner może narzucać normy kulturowe obowiązujące w jego kraju pochodzenia.
        • lebonheur Re: Polski baby boom... ale nie w Polsce 20.05.12, 10:14
          Otoz to. Jaki procent z tych "masowo" rodzonych dzieci - to dzieci polskich rodzicow ?
          W innym kraju europejskim widuje czesto gesto dzieci o bardziej orientalnej niz polska urodzie... A sprzedawcy w tureckich lub marokanskich sklepach maja niezly zasob polskich slow,nie sadze by nauczyli sie polskiego w szkole.
          • ojapierdziu Re: Polski baby boom... ale nie w Polsce 20.05.12, 10:51
            Sprzedawcy w marokańskich sklepach uczą się od klientów po to, żeby przyciągnąć innych. Jest to powszechne zjawisko tam gdzie jest duża grupa imigrancka. Występuje też w miejscowościach wypoczynkowych gromadnie nawiedzanych przez daną nację. Taki chwyt marketingowy i efekt integracji. Coś jak nasze 'parkuję kara na kornerze' i "giw him a cziken".
    • 111111l Polski baby boom... ale nie w Polsce 19.05.12, 12:43
      Za czasow PRL , sprawe zalatwiono bardzo skutecznie - NIE BYLO PASZPORTOW. Gdyby byly paszporty i mozliwosc legalnej pracy ,poza granicami Polski to ????
      • katorakta2 to chyba prl znasz tylko z kłamliwych opowieści... 20.05.12, 10:08
        ...bo paszporty były, bardzo dużo ludzi jeździło za granicę do pracy.. ku..., wtedy wszystko było i było lepiej!!! nie sądziłęm, że kiedyś to napiszę. ch... wam w dupy jebani styropianiarze, za to co zrobiliście z tą krainą!!!
        • 111111l Re: to chyba prl znasz tylko z kłamliwych opowieś 20.05.12, 10:52
          katorakta2 napisała:

          > ...bo paszporty były, bardzo dużo ludzi jeździło za granicę do pracy.. ku..., w
          > tedy wszystko było i było lepiej!!! nie sądziłęm, że kiedyś to napiszę. ch... w
          > am w dupy jebani styropianiarze, za to co zrobiliście z tą krainą!!!
          ----------------------------------------------------------------------------------
          Wyjechalem (ucieklem) w 1985 , znam PRL , bardzo dobrze!!!
      • koalalumpur Re: Polski baby boom... ale nie w Polsce 20.05.12, 10:12
        W PRLu nie bylo bezrobocia i strachu przed jutrem...
    • 25cz Polski baby boom... ale nie w Polsce 19.05.12, 12:52
      Przynajmniej ustaliliśmy, że robienie dzieci, to nie biznes. Na nasze decyzję o poczęciu dziecka, oprócz przypadku, decydują skomplikowane mechanizmy społeczne. Niestety dorazne interesy różnych bezwzględnych koterii, tak zaburzyło stosunki społeczne, że młodzi nie widzą szans na wychowanie potomka. Po prostu, Polska, jest dla nich wrogim środowiskiem. Do puki nasze państwo, będą nam meblować brzuchaci związkowcy na emeryturze z pozostałą arystokracją z przywilejami i prawami nabytymi, to młodzi będą płodzić dzieci... na obczyznie. Po pierwsze społeczeństwo - głupcze!
    • ww-77 Polski baby boom... ale nie w Polsce 19.05.12, 13:19
      Katolicko-neoliberalna Polska rządzona przez POPiS woli inne rozwiązania.

      Z jednej strony - tzw. "uelastycznienie" rynku pracy, które stwarza quasi-feudalną strukturę społeczeństwa i uniemożliwia młodym nawet wyprowadzkę od rodziców, nie mówiąc o założeniu własnej rodziny.

      Z drugiej - najbardziej restrykcyjna w Polsce ustawa antyaborcyjna, z którą nikt nie walczy, bo lewica w Polsce jest za słaba. Walczą natomiast katolicy - o dodatkowe jej zaostrzenie, tak aby nawet w przypadku gwałtu czy zagrożenia życia kobieta musiała rodzić, oraz o zakaz antykoncepcji (w niektórych aptekach nie można już kupić środków antykoncepcyjnych).

      W rezultacie młodzi uciekają do normalnych krajów, gdzie mogą normalnie żyć, a kobieta ma poczucie bezpieczeństwa.
    • 3lemons Polski baby boom... ale nie w Polsce 19.05.12, 15:11
      Mam jedno dziecko, piętnastoletnie. Bardzo je kocham, ale... właśnie dlatego, że je kocham, czasem wolałabym, żeby się nigdy nie poczęło. To naprawdę kara dla dzieci, że rodzą się w tym kraju bez perspektyw, z chorymi pomysłami rządzących. W zasadzie już się obawiam, że wnuki pozostaną jedynie w sferze moich marzeń. I pomyśleć, że kiedyś, gdy ktoś umierał bezpotomnie, to głównie z przyczyn medycznych, a nie z wyboru.
    • observa bo w Polsce dziecko to tylko koszty 20.05.12, 09:17
      zero pomocy dla rodziców, króciutki macierzyński, niepewna praca, płatne przedszkola...
      • polskirozlamacz Ulga na dzieci,becikowe,macierzyński nawet 6500zł 20.05.12, 10:02
        miesięcznie przez pół roku (nie wierzysz? poszperaj w necie, jak można taki dostać). Dotowane przez gminy żłobki (komu się uda dostać, to jego zysk)
        Oczywiście, że to wszystko mało, ale nie jest tak, że nie ma żadnej pomocy od państwa/gminy, jak napisałaś.
        • observa Re: Ulga na dzieci,becikowe,macierzyński nawet 65 20.05.12, 11:01
          daj spokój - nie w tym problem, że nie ma pomocy, bo teoretycznie jest, tylko w jej żenująco niskim poziomie

          becikowe? 1000 zł? - na allegro używany wózek typu 3 w 1 (gondola+spacerówka+fotelik) kosztuje więcej. mam małe dziecko i przez pierwszy rok na tego typu zakupy "przemysłowe" (jedzenia nie liczę) poszło 10 razy więcej - te 1000 z becikowego to jedne szybkie zakupy kilku drobiazgów "w świecie dziecka"

          w tym problem, że w UK pensja wystarcza na normalne życie na normalnym poziomie- u nas jest super jeśli starcza "na styk" na najpilniejsze potrzeby (o normalnych na zachodzie rzeczach typu wakacje, rozwijanie zainteresowań, samochód 2 a nie 20 letni, wyjścia do knajpy co wieczór a nie raz na rok itp nawet o nas nie masz co myśleć)
    • fankaczek Rodzą polskie kobiety, o ojcach dzieci nie ma mowy 20.05.12, 09:21
      Zresztą to już nie będą Polacy.
    • koalalumpur Totalna kleska tzw. transformacji... 20.05.12, 09:22
      ...czyli tzw. Planu Balcereowicza, ktora to 'transformacja' zlikwidowala w Polsce miejsca pracy, a wiec zmusila Polakow do masowej emigracji tam, gdzie jak nie ma pracy, to sa przynajmniej takie zasilki, za ktore da sie wyzyc...
      Nic tez dzisnego, ze Polacy nie chca sie rozmnazac w Polsce, gdyz nie widza w niej przyszlosci ani dla siebie, ani tez dla swoich dzieci w sytuacji, gdy maja w niej szanse najwyzej na smieciowa umowe oplacana mniej niz wynosi zasilek na tzw. Zachodzie...
      • polskirozlamacz Z całym szacunkiem, ale jesteśmy na dorobku 20.05.12, 09:58
        I jeszcze dziesięciolecia miną zanim dobijemy do poziomu W. Brytanii.
        • koalalumpur Re: Z całym szacunkiem, ale jesteśmy na dorobku 20.05.12, 10:15
          Do poziomu W. Brytanii dobijemy tylko na skutek nieuchronnego upadku W. Brytanii, ktorej gospodarka jest dzis oparta glownie na spekulacjach w sferze finansow...
      • lebonheur Re: Totalna kleska tzw. transformacji... 20.05.12, 10:49
        Czy istotnie DZIECKO jest zawsze wynikiem finansowo-ekonomicznych kalkulacji ? Czy w okresie powojennym nasi rodzice tez kalkulowali i obliczali ? Skoro mielismy powojenny baby boom - widocznie NIE KALKULOWALI; nie mowili i nie planowali tak jak teraz mlodzi ludzie : najpierw samochod, potem mieszkanie (tak,tak !) a za pare lat moze dziecko. Czasy sie zmienily, miejsce idealow i marzen zajal bieg po pieniadze, a jak ich brak - po kredyty. Czy to daje poczucie szczescia ? Czy porzucenie ojczyzny li tylko dla pieniedzy uszczesliwia ludzi ?
    • muczacza7 Re: Polski baby boom... ale nie w Polsce 20.05.12, 09:40
      Żeby to chociaż jakiś polityk przeczytał ze zrozumieniem i wyciągnął wnioski....
    • durak-pytak Polski baby boom... ale nie w Polsce 20.05.12, 09:42
      W Polsce panuje wojna KK-panstwo, nie o rodziny, nie o prace, ale o kase i wladze! Ilosc stolkow i pracy wyczerpana, reszta wynocha! Niestety w diecezjach zapanowal terror, najgorszy, bo psychologiczny!
    • tomekjot Re: Polski baby boom... ale nie w Polsce 20.05.12, 09:42
      Rządzący nie mogą zrozumieć, że polityka prorodzinna przekłada się na liczbę osób płacących składki społeczne. No cóż elty wolą słuchać pseudeksp[ertów którzy twierdzą, że pomoc państwa dla rodzin nie ma żadnego znaczenia

      Jeśli w tej chwili w Polsce do zasiłku rodzinnego i zasiłku z pomocy społecznej nie jest uprawniona matka samotnie wychowująca dwójkę dzieci i zarabiająca 1600 zł to o czym my mówimy
    • debilofil Po co komu dzieci, no po co? 20.05.12, 09:43

      Jako ojciec trójki dzieci MUSZĘ kupić im mnóstwo różnych rzeczy i usług, które nie byłyby mi zupełnie potrzebne gdybym był sam czy miał jedno dziecko. Dwójka czy trójka to samonapędzający się mechanizm (kupisz jednemu musi mieć drugie czy trzecie, więcej zniszczą i musisz kupić nowe, więcej zjedzą, więcej tego i tamtego, ...)

      Rodziny z dziećmi = praca dla starszych przy produkcji czy w usługach.
      Rodziny bez dzieci, single = na chu.... j potrzebni starzy i ich praca czy usługi.

      Będąc sam nie potrzebuję większego mieszkania, ile mogę żreć więcej, wypić, ubierać się itd.? (mówię o statystyce a nie kimś kto ma porąbane we łbie i zawsze wszystkiego będzie mu mało)

      Wmawianie więc ludziom, że jak będzie mniej młodych to oni będą mieli pracę do później starości zapewnioną TO BREDNIE.

      Argument że przyjadą emigranci. Ha Ha Ha - może aby kupić mieszkania za 5 czy 10 tys za m2 przy zarobkach 2000 netto przy dobrych wiatrach. A Ci emigranci to własnych rodzin nie mają którym chcą pomóc (jak Polaki w UK pracujący) O niczym innym nie marzą aby być w Polsce "niewolnikami" i utrzymywać polskich "staruchów" kosztem własnych dzieci czy matek.
      TO BREDNIE

      Niestety muszę Was zmartwić, ale już nie ma możliwości aby coś w Polsce znacząco zmienić. Był na to czas 10 lat temu, ale zrobiło się złodziejską reformę OFE.

      Ci którzy są teraz w OFE w zarządach pierniczą jak purpurat w aucie za 300 tysięcy. Tzn. tu na ziemi jest niegodziwość, niesprawiedliwość ale jak będziecie nas "pasożytów" utrzymywać to czeka na Was raj po śmierci. To właśnie mówią zarządy OFE, że mamy ich "pasożytów" utrzymywać, ale w zasadzie już wszyscy wiedzą, że "raj" będzie już po śmierci, bo wypłaty nie dożyją.

      ZAPAMIĘTAJCIE SOBIE

      Własne dzieci nie dają gwarancji że nam pomogą a cudze na 100% Was oleją.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka